Broń dla ochrony miru domowego i doskonalenia umiejętności zawodowych.

Ruch Obywatelski Miłośników Broni we współdziałaniu z ekspertami z Fundacji Rozwoju Strzelectwa przygotował projekt ustawy o zmianie ustawy o broni i amunicji. W projekcie Ruch Obywatelski Miłośników Broni postuluje wprowadzenie kategorii broni dla doskonalenia umiejętności zawodowych przez żołnierzy i funkcjonariuszy państwowych formacji uzbrojonych oraz broni palnej dla ochrony miru domowego.

Szczególnie ważne jest uchwalenie kategorii broni palnej dla doskonalenia umiejętności zawodowych przez żołnierzy i funkcjonariuszy państwowych formacji uzbrojonych. Żołnierze i funkcjonariusze powinni mieć możliwość samodzielnego, przy użyciu broni prywatnej, doskonalenia własnych umiejętności koniecznych do pełnienia służby. Powszechnie znane są budżetowe niedostatki finansowe dla indywidualnego doskonalenia umiejętności strzeleckich żołnierzy i funkcjonariuszy, szczególnie Policji. Przy pomocy kategorii broni dla doskonalenia umiejętności zawodowych, w istotnym stopniu zostaną one zneutralizowane. Wielu żołnierzy, policjantów i funkcjonariuszy innych formacji uzbrojonych jest członkami ROMB. Projekt jest również wyrazem ich oczekiwań.

Broń dla doskonalenia zawodowego będzie możliwa do uzyskania również dla żołnierzy wchodzących w skład Narodowych Sił Rezerwowych, tj. posiadających nadany przydział kryzysowy w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej. Proponowane rozwiązanie zapewni dodatkowy czynnik zachęcający do służby w NSR. W ten sposób mógłby poprawić się stan rekrutacji do tej formacji.

Broń dla ochrony miru domowego jest również społecznie oczekiwaną kategorią broni palnej. Ustawa z 1999 r. o broni i amunicji, znowelizowana w istotnym zakresie w 2011 roku, wymaga kolejnego dostosowania do aktualnych potrzeb i uwarunkowań społecznych. W sąsiednich krajach jak Niemcy czy Czechy ilość egzemplarzy broni na 100 mieszkańców znacznie przewyższa średni współczynnik z Polski. W Polsce to 1,3 egzemplarza broni na 100 mieszkańców, w Niemczech do 30 egzemplarzy broni na 100 mieszkańców, w Czechach to 16 egzemplarzy na 100 mieszkańców. Polska jest krajem na 3 od końca miejscu w Europie pod względem ilości broni na 100 mieszkańców. Idąc w kierunku dorównania do średniej liczby broni na 100 mieszkańców w krajach Europy, ustanowienie pozwolenia dla ochrony miru domowego jest pożądanym społecznie aktem.

Przygotowany kompleksowy projekt ustawy o zmianie ustawy o broni i amunicji wraz z uzasadnieniem, jest gotowy do prac ustawodawczych.

Andrzej Turczyn adwokat

Prezes Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni

Projekt

U S T A W A

z dnia ……………………………………..

o zmianie ustawy o broni i amunicji

Art. 1.    W ustawie z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz. U. z 2012 r. poz. 576, z późn. zm.) w art. 10 wprowadza się następujące zmiany:

1)     w ust. 2 dodaje się pkt 9 i 10 w brzmieniu:

„9) ochrony miru domowego;

10) doskonalenia umiejętności zawodowych.”;

2)     w ust. 3 dodaje się pkt 8 i 9 w brzmieniu:

„8) prawo własności do lokalu mieszkalnego, domu jednorodzinnego lub innej nieruchomości wykorzystywanej na cele mieszkaniowe – dla pozwolenia na broń do celów ochrony miru domowego;

9) służbę w Siłach Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej, państwowych formacjach uzbrojonych oraz Narodowych Siłach Rezerwowych – dla pozwolenia na broń do celów doskonalenia umiejętności zawodowych.”;

3)     w ust. 4 dodaje się pkt 8 i 9 w brzmieniu:

„8) do celów ochrony miru domowego – broni, o której mowa w pkt 1 lit. b) i c) oraz w pkt 2 lit. d);

9) do celów doskonalenia umiejętności zawodowych – pistoletów i rewolwerów centralnego zapłonu o kalibrze od 6 mm do 12 mm oraz karabinków samopowtarzalnych o kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm.”;

4)  ust. 8 otrzymuje brzmienie:

„8.   Zabrania się noszenia broni posiadanej na podstawie pozwolenia do celów kolekcjonerskich, pamiątkowych lub ochrony miru domowego bez zgody właściwego organu Policji.”.

Art. 2.    Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

UZASADNIENIE

 

 

  1. Potrzeba i cel wydania ustawy

Ustawa z 1999 r. o broni i amunicji, znowelizowana w istotnym zakresie w 2011 roku, wymaga kolejnego dostosowania do aktualnych potrzeb i uwarunkowań społecznych. W sąsiednich krajach jak Niemcy czy Czechy ilość egzemplarzy broni na 100 mieszkańców znacznie przewyższa średni współczynnik w Polsce. W Polsce to 1,3 egzemplarza broni na 100 mieszkańców, w Niemczech to 30 egzemplarzy broni na 100 mieszkańców, a w Czechach to 16 egzemplarzy na 100 mieszkańców. Polska jest krajem na 3 od końca miejscu w Europie pod względem ilości broni na 100 mieszkańców. Idąc w kierunku dorównania do średniej liczby broni na 100 mieszkańców w krajach Europy, uchwalenie niniejszej ustawy jest pożądanym społecznie aktem.

  1. Proponowane zmiany istniejącego stanu prawnego

Dla podniesienia bezpieczeństwa polskich rodzin proponuje się wprowadzenie, poprzez dodanie nowego pkt 9 w art. 10 ust 2 ustawy, kolejnej kategorii pozwolenia na broń: do celów ochrony miru domowego. Ważną przyczyną uzasadniającą wydanie takiego pozwolenia na broń byłoby w tym przypadku posiadanie prawa własności do lokalu mieszkalnego, domu jednorodzinnego lub innej nieruchomości wykorzystywanej na cele mieszkaniowe. Przy proponowanej formie przepisu także spółdzielcze prawo własności będzie wystarczającym spełnieniem warunku posiadania ważnej przyczyny do ubiegania się o pozwolenie na broń. Utrata wspomnianego prawa własności – np. poprzez zbycie lokalu – będzie mogła uzasadniać cofnięcie pozwolenia na broń (zgodnie z art. 18 ust. 4 ustawy).

Warunkiem uzyskania pozwolenia na broń do celów ochrony miru domowego będzie zdanie odpowiedniego egzaminu przed organem właściwym do wydania pozwolenia na broń (art. 16 ust. 1 ustawy). Egzamin taki obejmuje część teoretyczną oraz praktyczną, sprawdzającą znajomość zasad bezpiecznego posługiwania się bronią i umiejętności celnego strzelania. Do jego zdania niezbędne jest więc nabycie określonych umiejętności praktycznych, bez czego zdanie egzaminu nie będzie możliwe. To wymusi od osób ubiegających się o pozwolenie uprzednie uczestnictwo w zajęciach na strzelnicy i naukę strzelania. W ten sposób zagwarantuje się, że broń palna nie dostanie się w ręce osób, które nie będą obeznane z posługiwaniem się bronią (art. 17 ust. 3 ustawy o broni i amunicji). Zasady prowadzenia egzaminu opisane są szczegółowo w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 20 marca 2000 r. w sprawie egzaminu ze znajomości przepisów dotyczących posiadania broni oraz umiejętności posługiwania się bronią (Dz. U. Nr 19, poz. 241 ze zm.). Rozporządzenie to w związku z proponowaną zmianą ustawy nie będzie wymagało nowelizacji.

Oczywiście pozwolenie na broń do celów ochrony miru domowego będzie mogło być wydane – tak jak w każdym innym wypadku – wyłącznie osobom praworządnym, bez zaburzeń psychicznych i poprawnie funkcjonującym psychologicznie, co gwarantują aktualnie obowiązujące przepisy prawa (art. 15–18 ustawy o broni i amunicji).

W ramach pozwolenia na broń do celów ochrony miru domowego będzie można posiadać wyłącznie ściśle określone rodzaje broni – takie, których użycie z jednej strony zapewnić może skuteczną samoobronę, a z drugiej jest możliwie najmniej niebezpieczne dla osób postronnych. Z uwagi na specyfikę sytuacji potencjalnego użycia broni do ochrony miru domowego, do czego najczęściej może dojść wewnątrz budynku mieszkalnego, dobór broni jest szczególnie ważny. Stąd proponuje się tu uwzględnić możliwość posiadania przedmiotów przeznaczonych do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej o średniej wartości prądu w obwodzie przekraczającej 10 mA oraz strzelb śrutowych powtarzalnych o kalibrze wagomiarowym 12 oraz miotaczy gazu obezwładniającego. Zauważyć trzeba, że urządzenia do obezwładniania za pomocą energii elektrycznej o mniejszym natężeniu prądu dostępne są w wolnej sprzedaży, jako broń nie wymagająca pozwolenia na jej posiadanie (art. 11 pkt 7 ustawy o broni i amunicji), jednak ich skuteczność działania jest odpowiednio mniejsza. Z kolei strzelby śrutowe o założonym kalibrze umożliwiają także użycie do nich amunicji z pociskami gumowymi, proszkowymi, wypełnionymi chemicznym środkiem obezwładniającym i innymi podobnymi, należącymi do grupy amunicji „niezabijającej”. To duża zaleta takiej broni, zwłaszcza w sytuacji, gdy osoba mająca jej użyć chciałaby uniknąć niebezpieczeństwa spowodowania u napastnika poważnych obrażeń zagrażających jego życiu, czy wręcz obrażeń śmiertelnych. Z drugiej strony strzelba wspomnianego rodzaju umożliwia także użycie normalnej amunicji bojowej, jeżeli sytuacja będzie tego wymagać. Warto też zauważyć, że strzelanie z broni długiej, a w szczególności broni długiej o gładkościennym przewodzie lufy (taką bronią są strzelby śrutowe) przy pomocy amunicji śrutowej (także elaborowanej śrutem grubym czy loftkami) jest znacznie łatwiejsze i celniejsze, niż operowanie bronią kulową, w szczególności bronią krótką. Z tego powodu broń taka zdecydowanie najlepiej nadaje się do założonych celów użycia.

Podkreślenia wymaga fakt, że charakterystyczną cechą pozwolenia na broń do celów ochrony miru domowego byłoby objęcie broni posiadanej na jego podstawie zakazem przemieszczania poza obrębem lokalu mieszkalnego w stanie załadowanym. W tym celu proponowane jest nowe brzmienie art. 10 ust. 8 ustawy, jako konsekwencja wprowadzenia pozwolenia, którego celem jest ochrona miru domowego, a nie ochrona indywidualna.

Odnośnie drugiego proponowanego rodzaju pozwolenia na broń – do celów doskonalenia umiejętności zawodowych – zauważyć należy, że kwestią kluczową dla podtrzymywania umiejętności sprawnego posługiwania się bronią palną jest regularne ćwiczenie strzelania, najlepiej przy pomocy własnej broni (i amunicji). Żołnierz czy policjant korzystający nawet z broni służbowej na strzelnicy, nie ma prawnej możliwości nabycia amunicji dla indywidualnego treningu. W sytuacji niedoborów budżetowych regulaminowe strzelania kontrolne prowadzone są prowadzone w śladowej ilości, co nie zapewnia nawet podtrzymywania nabytych umiejętności żołnierzy i funkcjonariuszy, nie wspominając już w ogóle o ich rozwijaniu. Wydaje się więc, że umożliwienie zawodowym żołnierzom oraz osobom należącym do państwowych formacji uzbrojonych, a w szczególności policjantom, uzyskania pozwolenia na nabycie broni, zgodnej co do zasadniczych cech użytkowych z ich bronią służbową, w istotnym stopniu pomogłoby rozwiązać ten problem. Osoby takie mogłyby bowiem w ramach swojego czasu wolnego dowolnie ćwiczyć strzelanie, w stopniu i formie jaką uznają za odpowiednią. Niewątpliwie miałoby to bardzo dobry wpływ na ogólną jakość wyszkolenia całej formacji, poprzez stworzenie atmosfery współrywalizacji. Ustanowienie takiego pozwolenia na broń byłoby odpowiedzią na oczekiwania żołnierzy i funkcjonariuszy państwowych formacji uzbrojonych.

W projekcie jednocześnie zaproponowano możliwość uzyskania tego rodzaju pozwolenia na broń przez żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych, tj. osoby posiadające przydziały kryzysowe, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (tj. Dz. U z 2012 r. poz. 461 ze zm.). Nadanie przydziału kryzysowego żołnierzowi rezerwy jest równoznaczne z uzyskaniem statusu żołnierza Narodowych Sił Rezerwowych (art. 99a ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej). Tego rodzaju rozwiązanie zapewni dodatkowy czynnik zachęcający do służby w Narodowych Siłach Rezerwowych. W ten sposób mógłby istotne poprawić się stan rekrutacji do tej formacji.

Uzyskanie pozwolenia dla doskonalenia umiejętności zawodowych nie byłoby związane ze znacznymi kosztami dla osób o to pozwolenie ubiegającymi się. Konieczne byłoby uiszczenie jedynie opłaty skarbowej, w oparciu o przepisy o opłacie skarbowej (aktualnie 242 zł). Żołnierze i funkcjonariusze korzystaliby, w oparciu o art. 16 ust 2 ustawy o broni i amunicji ze zwolnienia od egzaminu praktycznego oraz od badań psychologicznych, o ile posiadają przydzieloną broń służbową (art. 15 ust 6 ustawy). Osoby nie spełniające tych kryteriów zobowiązane byłby do zdania egzaminu przed właściwym organem oraz uzyskania orzeczenia lekarskiego i psychologicznego (art. 15 ust 3 ustawy o broni i amunicji).

  1. Przewidywane skutki społeczne, gospodarcze, finansowe i prawne

Zmiana ustawy w projektowanym zakresie pozytywnie wpłynie na poczucie odpowiedzialności obywateli. Projektowana zmiana bowiem prowadzi do możliwości zapewnienia bezpieczeństwa domostwom przez samych obywateli, a nie wyłącznie przez służby państwa, które w czasach napięć i kryzysów mają inne absorbujące zadania. W wyniku proponowanych zmian działania organów władzy mogą być istotnie wspierane przez obywateli – traktowanych „po partnersku” przez władze – co może wpłynąć na wzrost tzw. kapitału społecznego i pogłębienie wzajemnego zaufania. Bardzo istotnym skutkiem społecznym jest wyjście na przeciw oczekiwaniu żołnierzy i funkcjonariuszy, który posiadając broń dla doskonalenia umiejętności zawodowych, będą mogli doskonalić własne umiejętności. Nie należy się jednocześnie obawiać się jakichkolwiek negatywnych skutków związanych ze zwiększeniem liczby broni palnej w domostwach. Broń w Polsce przyznawana jest wyłącznie osobom praworządnym, zdrowym psychicznie i bez zaburzeń funkcjonowania psychologicznego. Gwarantują ten stan aktualne przepisy ustawy o broni i amunicji. W Polsce nie odnotowuje się nielegalnego użycia broni palnej przez legalnych jej posiadaczy, organy Policji nie prowadzą nawet tego rodzaju statystyk. Zauważyć należy, iż choć od wielu lat liczba pozwoleń na broń oraz liczba legalnie posiadanych egzemplarzy broni systematycznie rośnie (obecnie w rękach prywatnych znajduje się już ponad 500 tys. sztuk broni palnej), jednocześnie zdecydowanie spada liczba popełnianych przestępstw, w tym także przestępstw przeciwko życiu, potencjalnie najbardziej związanych z zagadnieniem posiadania broni palnej.

Proponowana regulacja przyniesie ponadto zwiększone wpływy do budżetu państwa. Broń i amunicja objęte są podatkiem VAT, a zakłada się zwiększoną jej sprzedaż. Z uwagi na wymóg zdania egzaminu, wpływy do budżetu zapewnią również opłaty egzaminacyjne. Za projektowany rodzaj pozwolenia opłata egzaminacyjna będzie wynosiła 600 zł (§8 ust. 1 pkt 6 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 20 marca 2000 r. w sprawie egzaminu ze znajomości przepisów dotyczących posiadania broni oraz umiejętności posługiwania się bronią Dz. U. Nr 19, poz. 241 ze zm.). Pozwolenie na broń wymaga również uzyskania orzeczenia lekarskiego oraz psychologicznego, za które pobierane są opłaty przez lekarzy i psychologów. Z tego tytułu również – pośrednio – należności podatkowe zasilą Skarb Państwa. Posiadanie broni palnej wymusza poza tym nabycie odpowiednich urządzeń do przechowywania broni i amunicji, zatem nabycie szafy czy sejfu spowoduje również pośrednie zwiększenie wpływów budżetowych z tytułu należnego podatku VAT. Należy także oczekiwać zwiększonego zainteresowania strzelnicami, które za swoje usługi pobierają opłaty, to zaś wiąże się z odprowadzeniem należnych danin publicznych.

  1. Źródła finansowania, jeżeli projekt niesie obciążenia dla budżetu państwa lub jednostek samorządu terytorialnego

Projekt ustawy nie niesie obciążenia dla budżetu państwa ani jednostek samorządu terytorialnego.

  1. Założenia projektów podstawowych aktów wykonawczych

Nowelizowane przepisy nie wymagają przygotowania nowych ani modyfikacji istniejących aktów wykonawczych.

  1. Ocena zgodności projektu z prawem Unii Europejskiej

Wprowadzane przepisy nie są sprzeczne z prawem Unii Europejskiej, w szczególności z Dyrektywą Rady 91/477/EWG z dnia 18 czerwca 1991 r. w sprawie kontroli nabywania i posiadania broni (Dz.U. UE L z dnia 13 września 1991 r., z późn. zm.).

 

  • Piotrek

    W punkcie 3. uzasadnienia jest mała literówka.
    wyjście na przeciw – powinno być naprzeciw.

    Tak poza tym to popieram i podpisuję się rękoma i nogami 😉

  • Uwolnic_Bron

    Panie Andrzeju, a co z dostępem do broni palnej dla ochrony osobistej
    (albo szerzej: ochrony siebie i innych), czyli po prostu broni, którą
    można nosić przy sobie załadowaną także poza domem?
    Forsowanie tego projektu ustawy jednoznacznie sugeruje wszystkim obywatelom, że człowiek racjonalny i zdrowy nie powinien posiadać broni palnej do ochrony
    osobistej (to wynika jasno ze zmodyfikowanego ust. 8), a może jedynie
    posiadać określony 1 rodzaj broni palnej, którego nie może nosić poza
    własnym lokalem mieszkalnym. Trudno więc uznać to za “drogę do celu
    małymi kroczkami”, skoro ten projekt potwierdza słuszność dotychczasowego brzmienia ustawy o broni u amunicji w przedmiocie broni do ochrony osobistej, jak również daje poparcie policji do dalszego, jeszcze bardziej radykalnego utrudniania obywatelom dostępu do broni do ochrony osobistej.

    Czy ROMB zrezygnował z tego – jak mniemam dla wielu jego zwolenników jedynego zadowalającego, sprawiedliwego i racjonalnego – rozwiązania, jakim jest wydawanie pozwoleń na noszenie naładowanej broni poza domem (to znaczy wszędzie, z wyjątkiem wyliczonych ustawowo miejsc, gdzie jest to zabronione i sprawdzane, jak imprezy masowe czy sądy), oczywiście po przejściu kursu, odbyciu strzelań, badaniach
    lekarskich i zdaniu egzaminu – osobom niekaranym za określone przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu?
    Być może mam niewłaściwie odczucie, ale trudno mi zrozumieć tą metodę działania, jeśli docelowo kiedyś w przyszłości ustawa ta (po co najmniej 2 modyfikacjach, licząc
    od tego momentu) ma dopuszczać noszenie naładowanej broni poza domem.
    Można sobie wyobrazić, że nawet jeśli akcja bilbordowa, a potem szeroka
    społeczna debata przyniosą w końcu zamierzony skutek i w jej efekcie
    proponowany obecnie projekt ustawy zostanie wprowadzony w życie, to:

    1) w czasie tej debaty ludzie jeszcze bardziej upewnią się w swoim
    przekonaniu, że człowiek z bronią na ulicy to potencjalni zabici i ranni
    niewinni ludzie;

    2) dowiedzą się o tym od samych przedstawicieli ROMBu, więc będzie to dla nich jeszcze bardziej wiarygodne i pewne niż dotychczas (w końcu skoro twierdzą tak ludzie, którzy świetnie znają się na tej problematyce, to nie mogą się mylić).
    Tym samym ROMB właściwie zamknie sobie drogę do wprowadzania
    powszechnego dostępu do broni do ochrony osobistej w czasie późniejszym –
    po prostu wyszłoby na to, że wcześniej kłamał. Byłoby bardzo łatwo
    obalić jego nowe postulaty wypominając, że jakiś czas wcześniej jego
    przedstawiciele sami byli przecież przeciwko powszechnemu dostępowi do
    tego rodzaju pozwoleń na broń…;

    3) zaczyna się dopiero akcja bilbordowa dot. broni do ochrony miru domowego.
    Przeprowadzenie akcji w całej Polsce, następnie przeprowadzenie debaty, w
    końcu doprowadzenie do głosowania projektu ustawy w parlamencie, to
    wszystko może zająć kilka lat. Za kilka lat może otrzymamy poprawioną
    ustawę, która będzie pozwalała posiadać naładowaną broń w domu (o ile w
    trakcie nikt nie wymusi jej poprawienia, łatwo sobie wyobrazić jak
    jakieś grupy posłów krzyczą, że “niech im będzie, może i da to więcej
    bezpieczeństwa, ale na ostrą amunicję nie ma naszej zgody!”). Czyli w
    gruncie rzeczy niewiele się zmieni, a ustawa ciągle będzie zbyt rygorystyczna.

    4) trudno sobie wyobrazić, że dajmy na to za 2 lata, gdy projekt ustawy zostanie przegłosowany i wejdzie w życie, to ROMB za chwilę ruszy z nową akcją bilbordową i tym razem będzie tłumaczył społeczeństwu, że “to co mówiliśmy 2 lata temu to była
    tylko prawda ‘tak trochę’, bo byliście nie przygotowani na to żeby przyjąć całą prawdę, ale tym razem to już dajemy Wam prawdę w całości – poprzyjcie nas znowu!”. Za drugim razem mogłoby nie być już tak dobrze jak za pierwszym, bo ludzie zwyczajnie poczuliby się okłamani i potraktowani jak dzieci. Zresztą po pierwszej potężnej akcji reklamowej pewnie nie będzie dostatecznych środków na drugą kampanię, a
    zainteresowanie zarówno obywateli, jak i samych członków ROMBu nową akcją prawdopodobnie znacząco spadnie. Po prostu to może już “nie zadziałać”.
    Poza tym, gdyby nawet udało się wtedy przeprowadzić skutecznie drugą akcję, i całość działań do momentu wprowadzenia kolejnej modyfikacji ustawy w życie znowu zajęłaby 2 lata, to by oznaczało, że od dzisiaj do chwili rozpoczęcia obowiązywania oczekiwanej
    przez – jak mniemam – większość środowiska ustawy (czyli pozwalającej na absolutnie legalne noszenie załadowanej broni poza domem, zakupionej na podstawie pozwolenia na broń do ochrony osobistej, a nie do celów sportowych) upłynęłyby… 4 lata. To jest naprawdę kawał czasu.

    Myślę, że z wymienionych wyżej przyczyn, bardziej właściwe byłoby rozpoczęcie
    działań bezpośrednio w kierunku zmian ustawowych w zakresie obligatoryjnego wydawania pozwoleń na broń do ochrony osobistej, po spełnieniu określonych jasnych, wypunktowanych warunków, nie dopuszczających uznaniowości policji czy innego organu, który takie pozwolenia by wydawał.

    Czy ROMB zrezygnował z walki o powyższy cel lub dał się przekonać drugiej stronie, że obywatele nie powinni nosić załadowanej broni poza budynkiem, w którym mieszkają? Jeśli tak, to dlaczego?
    Czy też jest to celowe działanie, mające stopniowo przyzwyczaić społeczeństwo do posiadania broni palnej, aby dzięki temu docelowo (kiedyś w przyszłości) uzyskać szerokie poparcie dla pomysłu zmian ustawowych w celu powszechnego wydawania pozwoleń na broń do ochrony osobistej? Jeśli tak, to jak pogodzić tą wizję z opisanymi
    przeze mnie powyżej 4 problemami?

    Będę wdzięczny za szczegółową odpowiedź.
    Łączę Pozdrowienia!

    • Andrzej Turczyn

      Bardzo dziękuję za obszerny komentarz.
      Ja dostrzegam w Polsce potężny problem niechęci i strachu przed bronią. Musimy w ekspresowym tempie dokonywać rzeczy niemożliwych, tj. nauczać o broni i oswajać z nią.
      Obawiam się, że nie ma takiej siły, aby w Polsce zmienić przepisy o obronie koniecznej, a w ślad za tym o broni w tym celu. U nas znaczącą rolę w tworzeniu przepisów o broni palnej wykonują byli funkcjonariusze Milicji Obywatelskie, podwieszeni w różnych konfiguracjach pod KGP. Tak niestety wygląda smutna prawda.
      Z tego powodu jedynym, moim zdaniem, sposobem pokonywania niemocy w tej dziedzinie jest w prowadzenie akcji w istocie edukacyjnej. Moim zdaniem do tej akcji doskonałym motywem jest właśnie broń dla ochrony miru domowego oraz dla doskonalenia umiejętności zawodowych.

      • Uwolnic_Bron

        Dziękuję za odpowiedź. Jeśli byłby Pan tak uprzejmy, chciałbym poznać Pańskie zdanie w kilku sprawach.

        1)
        Oczywiście rozumiem Pańskie stanowisko. Jednak, jak wspominałem w poprzednim komentarzu, budzi ono moje wątpliwości. Mam na myśli przede wszystkim wprowadzanie odbiorców w błąd co do rzeczywistych poglądów i celów członków ROMB-u. Odbiorcy mogą przez to jeszcze bardziej utwierdzać się w przekonaniu, że broni w przestrzeni publicznej absolutnie być nie powinno.

        Może akcja “Broń do ochrony miru domowego i doskonalenia umiejętności zawodowych” jest dobrym pomysłem jako rozwiązanie pośrednie, jako ewentualna przyszła ustawa przejściowa, jednak według mnie należałoby jasno informować o tym odbiorców, czyli społeczeństwo. Wydaje mi się, że dobrym pomysłem byłoby prezentowanie tej akcji jako projektu ustawy “testowej”, która uwzględnia kompromis entuzjastów broni i jej przeciwników, jednak każdorazowo łącznie z wyraźną deklaracją, że jest to próba, kompromis, akcja mająca na celu udowodnić, że broń w polskich domach wcale nie oznacza masowych zabójstw spowodowanych wydawaniem uprawnień na jej posiadanie, oraz że Polacy są odpowiedzialnym narodem i nie ma żadnych podstaw, aby odmawiać im dostępu do broni. W moim przekonaniu warto za każdym razem deklarować także cel główny (zmiana kk w zakresie obrony koniecznej oraz prawo do noszenia naładowanej broni poza domem) i przekonywać co do jego słuszności.

        Pozwoli to przede wszystkim:
        a) zapobiec przyszłym posądzeniom o częste zmiany poglądów i niezdecydowanie, zwiększy w przyszłości zaufanie do Ruchu;
        b) właściwie oddziaływać na odbiorców akcji (mimo że sama akcja nie dotyczy bezpośrednio tego rodzaju pozwoleń na broń), utrwalając im w głowach główny cel zmian. Mimo swojego deklarowanego na ten moment sprzeciwu, odbiorcy będą oswajać się już z głównym celem ROMB-u w ich podświadomości, co pozwoli w przyszłości zapobiec wywołaniu kolejnego zaskoczenia. Zresztą informacja, którą człowiek usłyszał wiele miesięcy czy też lat wcześniej – informacja regularnie powracająca – na pewno w czasie debaty nad celem głównym zabrzmi o wiele bardziej znajomo (i tym samym bardziej przyjaźnie) niż informacja zupełnie nowa, i społeczeństwo w ten sposób przygotowane nie będzie reagować takim strachem i oburzeniem, jak miałoby to miejsce w przypadku pierwszego kontaktu z informacją na temat pozwoleń na noszenie naładowanej broni poza domem.
        c) zadowolić samych członków ROMB-u oraz innych zwolenników dostępu do broni palnej (zresztą tym bardziej, że część z nich może nie orientować się nawet tak dokładnie w zamierzeniach Ruchu i uznać, że proponowany obecnie projekt zmiany ustawy wypełnia jego postulaty w całości). Zadbanie o odpowiednie poinformowanie zwolenników broni o głównym celu pozwoli uzyskać większą ich aprobatę, większe poparcie, większe zaangażowanie i większe środki finansowe na akcję promocyjną. Być może ROMB zyska dzięki temu większą liczbę Członków i Sympatyków oraz większy rozgłos. Entuzjaści broni palnej będą wiedzieć, że ROMB chce dokładnie tego, co oni – to przekona ich, że naprawdę warto się zaangażować, i że warto działać wspólnie z ROMB-em.

        2a)
        W poprzednim komentarzu pisząc o oczekiwanych finalnych zmianach ustawowych (broń do ochrony osobistej) wspomniałem o ustawowo wyliczonych miejscach, do których wchodzenie z bronią powinno być zabronione (i przy wejściu kontrolowane przez służby porządkowe). Poszedłem nieco na skróty – podając bieżące przykłady takich miejsc, bez głębszej refleksji nad tym problemem. Wymieniłem imprezy masowe oraz sądy, jako przykłady takich miejsc. To zagadnienie jest jednak bardzo kontrowersyjnie i nie można tutaj kierować się umysłowymi “gotowcami”. Zakaz broni w sądzie wydaje mi się bardziej zasadny (duże ryzyko ataku na prokuratora, sędziego czy nawet świadka), pod warunkiem dobrze zabezpieczonych wejść do sądowych budynków. Wtedy rachunek ryzyka może być dodatni na stronę braku cywilów z bronią w sądach. Trzeba jednak pamiętać, że nawet w tak specyficznych miejscach jak sąd, ta sprawa nie jest oczywista. Przykłady z USA pokazują, jak niebezpieczne są strefy wolne od broni. Można wyobrazić sobie sytuację, w której atak na sąd przeprowadza uzbrojona grupa, będąca w stanie pokonać opór strażników. Wtedy wszyscy cywile znajdujący się w tym czasie w budynku momentalnie stają się bezbronnymi “kaczkami”, na podobieństwo masakr zdarzających się co jakiś czas w USA.

        Rachunek ryzyka robi się jeszcze bardziej rozmyty, gdy spojrzymy na imprezy masowe. Przykładem takiej imprezy może być stadion sportowy. Ogromne skupisko ludzi, i niewielka grupa ochroniarzy odpowiedzialnych za ich życie. Jaka ilość strażników z bronią samoczynną będzie odpowiednia po liberalizacji ustawy o broni? Czy należy w ogóle iść w kierunku rozrostu wymogów dot. wymaganej ochrony do przeprowadzenia imprezy masowej? To będzie generowało też spore koszty dla organizatorów. A może należy zaufać tłumowi, który w razie agresji kogoś z uczestników będzie w stanie samodzielnie (lub wspólnie ze strażnikami) odeprzeć atak? Użycie broni palnej w tłumie przez kogokolwiek to w ogóle wielkie ryzyko ofiar postronnych. Jednak jak inaczej podejść do tego problemu, jeśli tak jak w przypadku sądu – w każdej chwili uzbrojona grupa może wedrzeć się do środka pokonując strażników przy wejściu? Tutaj ryzyko jest jeszcze większe, gdyż tłumy gromadzące się na imprezach masowych osiągają często liczebność rzędu kilkudziesięciu tysięcy osób, to o wiele więcej niż przeciętnie przebywa w sądzie, stąd impreza masowa wydaje się bardziej łakomym kąskiem dla terrorystów, którym zależy głównie na ilości ofiar śmiertelnych.

        Jestem ciekawy jakie dokładnie lokalizacje oraz okoliczności na dzień dzisiejszy wyłączają możliwość wchodzenia cywilów z bronią. Jakie jeszcze budynki, miejsca podlegają ustawowemu zakazowi?
        Chciałbym zapoznać się z Pańską oceną tego problemu – czy dzisiejsze lokalizacje ujęte w ustawach są uzasadnione? Jak widziałby Pan taką listę po planowanej (finalnej) liberalizacji przepisów dot. wydawania pozwoleń na broń? Czy lista powinna zostać zlikwidowana, pomniejszona, a może poszerzona (o jakie lokalizacje?)? Czy przepisy dot. tych lokalizacji powinny określać np. ilość strażników i ich uzbrojenie, w przeliczeniu na jakąś liczbę ochranianych ludzi (np. uczestników imprezy masowej) lub powierzchnię budynku/obiektu? A może strefy wolne od broni w ogóle nie powinny istnieć, a ewentualne państwowe wymogi dotyczyłyby wyłącznie nakazów noszenia broni (np. przez nauczycieli), nigdy jednak by tego nie zakazywały? Co z terenami prywatnymi – np. gdy prywatny właściciel supermarketu czy wielkiego centrum handlowego zechciałby zakazać wnoszenia broni do swojego sklepu/na swój teren? Czy można mu na to pozwolić – a jeśli tak, to czy dla zapewnienia względnego poziomu bezpieczeństwa można go ustawowo zobowiązać do zatrudnienia określonej liczby uzbrojonych zgodnie z ustawą strażników?

        2b)
        Nie orientuję się jakie dokładnie miejsca są w USA traktowane jako gun-free zones. Czy posiada Pan może szczegółową wiedzę w tej materii? Byłbym wdzięczny za przybliżenie tego tematu, wraz z komentarzem oraz Pańską opinią na temat wyszczególnionych lokalizacji.

        3)
        Chciałbym także poruszyć sprawę bieżącej Ustawy o broni i amunicji i regulacji dotyczącej pozwoleń na broń do celów sportowych. W ustawie tej nie znalazłem zakazu noszenia załadowanej broni, posiadanej na podstawie takiego pozwolenia. Istnieje taki zakaz dla pozwoleń do celów kolekcjonerskich oraz pamiątkowych, natomiast nie znalazłem żadnego odniesienia do noszenia broni na pozwolenie do celów sportowych. Czy jest coś na ten temat w ustawie? Jeśli nie, to czy jest to jednoznaczne z dopuszczeniem osób posiadających ten rodzaj pozwolenia do noszenia załadowanej broni (nie tylko w drodze na strzelnicę, ale na co dzień – także w sytuacjach właściwie wykluczających teoretyczną możliwość wyjaśniania faktu posiadania przy sobie załadowanej broni trwającą właśnie podróżą na strzelnicę)? Co Pan o tym sądzi – jak należy poprawnie rozumieć ustawę w tym zakresie? Czy posiada Pan może praktyczne informacje z życia, jak podchodzi do tego policja, czy zna Pan jakieś przypadki sporów obywatela z policją właśnie w tej sprawie?

        4)
        Jestem także ciekawy, jak często i w jakich województwach udaje się rodakom uzyskać pozwolenie do celów sportowych, nie wykluczające zakupu broni automatycznej – czy zna Pan dużo takich przypadków? Czy istnieje możliwość ubiegania się o pozwolenie w jednostce policji innej niż ta właściwa dla danego obywatela ze względu na jego miejsce zameldowania?
        Wreszcie, czy projekt ustawy finalnie zaproponowany przez ROMB będzie dopuszczał zakup takiej broni przez cywilów – jeśli tak, to na jakie rodzaje pozwoleń? Czy byłyby jakiekolwiek dodatkowe ograniczenia, w porównaniu do pozwoleń na broń strzelającą ogniem pojedynczym?

        5)
        Po wejściu w życie finalnej ustawy przygotowanej przez Ruch – jakie byłyby wymogi w zakresie obowiązkowych strzelań na strzelnicy przed wydaniem pozwolenia oraz aby je utrzymać na kolejne lata?

        Będę wdzięczny za odniesienie się do wszystkich poruszonych przeze mnie problemów.
        Komentarz pisałem w godzinach nocnych, na sporym stopniu zmęczenia, proszę wybaczyć jeśli jakieś zdania były nie do końca zrozumiałe 🙂
        Dziękuję i łączę pozdrowienia!

        • Andrzej Turczyn

          Na wszystkie wątki odpowiedzieć nie zdołam. Postaram się na
          najważniejsze.

          ROMB nie ma postulatu uzyskania w Polsce stanu powszechnego
          dostępu do broni palnej. Chcemy broni dla praworządnych i zdrowych psychicznie
          obywateli. To najlepiej odpowiada temu czego oczekujemy. Chcemy zachowania
          systemu pozwoleń na broń, najlepiej w cywilnym pionie administracji. Policja wyjątkowo
          źle wykonuje swoje zadania w tej dziedzinie.

          W Polskim prawie jest zakaz posiadania broni na rozprawie
          sądowej. Wynika to z kodeksu postępowania karnego. W Polskim prawie jest zakaz
          posiadania broni na imprezie masowej. Nie jestem zwolennikiem rozszerzania tego
          katalogu. W USA wszelkie masakry są w strefach bez broni. Być może do tej listy
          można coś jeszcze dodać, ale nie powinna być to lista długa. Skoro bronią w
          Polsce dysponuje praworządny człowiek to nie może być praworządny w jednym
          miejscu, a w innym nie. Takie rozumowanie jest nieracjonalne. Zakaz posiadania
          broni na rozprawie wynika z tradycji. Zakaz posiadania broni na imprezie
          masowej uznałbym za zasadny, albowiem tam łatwo zarobić w głowę i stracić broń.
          Innych przypadków obecnie nie dostrzegam.

          Broń palną dla celów sportowych można nosić. Noszenie broni
          oznacza noszenie broni załadowanej. Zakaz noszenia broni dla celów
          kolekcjonerskich i pamiątkowych oznacza, że nie można tej broni nosić w stanie
          załadowanym, ale można ją przemieszczać swobodnie, byle by nie była załadowana.

          Pozwolenia na broń kolekcjonerską są wydawane bez większych przeszkód.
          Na broń samoczynną wg. mojej wiedzy wydano 3 pozwolenia. Policja więcej takich
          nie wydaje. W marcu będzie rozprawa w NSA, zobaczymy co z tego będzie. Niestety
          nie mam ostatnio dobrego zdania o NSA.

          • Anonim

            Panie Andrzeju, czy nie uważa Pan, że psychotesty są co najmniej niemiarodajne i zależą od widzimisie psychologa? W niemieckojęzycznej społeczności posiadaczy broni psychotesty mają często miano “pseudonaukowej bzdury” i “nabijania kabzy uprawnionym psychologom”. Nie ma wątpliwości, że jak psycholog chce, to napisze, że nie jest w stanie zagwarantować… nikt nie jest w stanie. Gdyby Wietnamczyk poszedł na psychotesty i powiedział, że lubi bić krew węża z wódką, to pewnie tych psychotestów by nie zdał. Kto kulturę wietnamską zna, wie, że to jest nic nadzwyczajnego. Chcę przez to powiedzieć, że powinno się zlikwidować widzimisię nie tylko władz, ale także wszystkich innych, od których zależy przyznanie pozwolenia.

  • woj

    Nie prościej by było sięgnąć po rozwiązania z Niemiec ,Czech itd.Tu się sprowadzi do tego że ;nachapią się lekarze i urzędnicy-odnoszę wrażenie że tylko o to chodzi.Egzamin na KWP jest tak pomyślamy ze nawet promil go nie zda,tak jest do tej pory ,łatwo zweryfikować moje zdanie.Nie prościej było by powrócić do pięknych i zdrowych zasad z przed wojny?Pozwolenie wydawał wójt gminy a policja tylko wpisywała delikwenta do swoich akt .Prawda jest taka moi przodkowe walczyli o ten kraj -nie z gołymi rekami .Ostatni mój dziadek o wolność w 20 roku i mój strtyj 39-48 w AK i w podlaskich wykletych ….Ja jako potomek musiałem tydzień temu oddać pozwolenie na wiatrówkę które miałem od 25 lat bo przyjechał dzielnicowy i zażądał badania wiatrówki albo jej zdania bo chcą wyczyścić teczki z poprzedniej dekady.Jestem pesymistą ,władza nie chce uzbrojonego obywatela i tak jest od powstań po PRL i obecnie ,tak jest jej wygodnie …..

    • Uwolnic_Bron

      A czy mógłby Pan szerzej opowiedzieć o procedurze wydawania pozwoleń na broń przed wojną? Czy orientuje się Pan dokładnie jakie warunki trzeba było spełnić, jakie wymogi aby dostać i utrzymać pozwolenie, czy trzeba było udowadniać ważną potrzebę posiadania broni, od jakiego wieku można było ubiegać się o pozwolenie, jak wiele było decyzji odmownych?
      Czy wymagane do utrzymania pozwolenia było regularne ćwiczenie umiejętności na strzelnicach?

      • Andrzej Turczyn

        Szerzej to nie tu i nie teraz. Ale przed wojną była całkowita uznaniowość. Pomimo tego ludzi mieli pozwolenia. Z prostego powodu, wówczas nie było milicjantów i byłych milicjantów. Kiedyś o tym napiszę więcej.

  • Broń krótka

    Przepis obroni jest taki Panie Andrzeju,że posiadam broń myśliwską długa a nie mogę nabyć broni krótkiej .Trzy lata temu wydano ustawę na zakup przez myśliwych krótkiej broni ale po chwili ustawę cofnięto , broń jest zarejestrowana jako myśliwska ale nie można jej używać.Absurd goni absurd.Fakt,że starzy myśliwi U Beki i SB,beki taką broń zakupili.Prawo to prawo państwa totalitarnego w Polsce i tyle

    • Andrzej Turczyn

      Niestety w przypadku myśliwych całkowicie zawodzi PZŁ. W Sejmie jest ustawa o zmianie ustawy prawo łowieckie, tam jest projekt broni krótkiej. Rząd oczywiście bełkocze o tym, że taka broń będzie zagrożeniem dla porządku i bezpieczeństwa publicznego. PZŁ milczy. Jest was ponad 100 000. Wystarczyłoby aby PZŁ mruknęło, że napisze do członków, aby nie głosowali na tych co są przeciwko Wam i … I mielibyście wszystko. Jednak PZŁ nie robi tego. NO cóż, ja nie jestem członkiem PZŁ 🙂

  • Roger

    jakie sa dasze kroki w pracach nad ta ustawa? Niedlugo prawdopodobnie zmieni sie rzad, moze to bedzie dobra okazja?

  • Pingback: Zawsze jest tak, że na koniec roku powinno być jakieś podsumowanie. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Patryk Jaki - "przepis będzie mówił jednoznacznie, że jeżeli jakiś przestępca przekroczy granice naszego domu (...) to mamy prawo użyć broni" | Andrzej Turczyn()