Nieumyślne przestępstwo spowodowania utraty broni

Spowodowanie utraty broni lub amunicji to przestępstwo o charakterze nieumyślnym. W praktyce jest bardzo niewiele takich przypadków. Warto jednak pamiętać o dość surowych zasadach odpowiedzialności nieumyślnej, aby staranność związaną z przechowywaniem broni była wysoka.

Posiadanie broni palnej wiąże się z obowiązkiem dysponowania bronią w sposób uniemożliwiający jej utratę. Poza ryzykiem cofnięcia pozwolenia na broń, istnieje także przepis ustanawiający odpowiedzialność karną. Art. 263§4 kodeksu karnego stanowi: Kto nieumyślnie powoduje utratę broni palnej lub amunicji, która zgodnie z prawem pozostaje w jego dyspozycji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Sprawcą przestępstwa opisanego w art. 263§4 kk może być wyłącznie ten, kto posiada broń lub amunicję zgodnie z prawem. Chodzi o utratę broni palnej lub amunicji przez osobę, która zgodnie z prawem pozostaje w jego dyspozycji. Będzie to nie tylko o posiadanie broni na podstawie pozwolenia na broń czy władającego bronią np. w oparciu o umowę użyczenie (art. 28 ustawy o broni i amunicji). Za spowodowanie utraty broni, odpowiadał będzie każdy kto zgodnie z prawem włada bronią lub amunicją. Zatem odpowiedzialność ponosił będzie ten, kto ma np. uprawnienie do wytwarzania broni, jej naprawy, obrotu bronią, jej przechowywania (np. magazynier broni w klubie sportowym) lub w inny sposób broń lub amunicja pozostaje nawet przejściowo w jego władaniu (np. przewoźnik broni wykonujący jej przewóz). Odpowiadać za utratę broni może np. kustosz muzeum, jeżeli broń palna jest w zbiorze muzealnym. Sprawcą może również być każdy inny legalny posiadacz broni palnej lub amunicji (np. agent ochrony, żołnierz, policjant). Nie odpowiada art. 263§4 kk ten kto utracił broń palną lub amunicję, a która pozostawała w jego posiadaniu niezgodnie z prawem.

Przez utratę broni należy rozumieć spowodowanie utraty władztwa nad bronią lub amunicją, która skutkuje całkowitą lub czasową niemożności ich odzyskania. Nie ma przy tym znaczenia, czy broń lub amunicję ktoś objął we władanie (ukradł, znalazł) czy też nie. Utrata może być wynikiem działania lub zaniechania (np. przewożenia, przenoszenia czy przechowywania broni z naruszeniem obowiązujących zasad ostrożnego postępowania, np. niezabezpieczenia przed kradzieżą). Utrata broni palnej lub amunicji może nastąpić przez jej zgubienie, pozostawienie w miejscu, w którym nie powinna ona pozostawać, lub na skutek niezachowania zasad jej przechowywania czy reguł ostrożności, w konsekwencji dokonania kradzieży przez inną osobę. Uznaje się, że ogólna reguła ostrożności dla osób posiadających broń w oparciu o ustawę o broni i amunicji, jest określona w art. 32 ust. 1 ustawy o broni u amunicji. Broń i amunicję należy przechowywać i nosić w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osób nieuprawnionych.

Nie jest przestępstwem utraty broni lub amunicji nieumyślne spowodowanie zniszczenia broni lub amunicji. Pozostanie ewentualny problem dowody polegający na konieczności wykazania tożsamości zniszczonej broń, z dotychczas posiadaną.

Przestępstwo z art. 263§4 kk jest ścigane z urzędu.

Przestępstwo opisane w art. 263§4 kk można popełnić tylko nieumyślnie. Zgodnie z art. 9§2kk Czyn zabroniony popełniony jest nieumyślnie, jeżeli sprawca nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia go jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość popełnienia tego czynu przewidywał albo mógł przewidzieć. Podstawowe znaczenie dla przyjęcia nieumyślności ma niezachowanie przez sprawcę ostrożności.

Reguły ostrożności zazwyczaj określone przez akty prawne różnej rangi. Mogą tu też wchodzić w grę różnego rodzaju instrukcje, okólniki. Reguły ostrożności i poziom wymagań ostrożnego zachowania określa się według standardu obowiązku związanego z przynależnością sprawcy do kręgu legalnych posiadaczy broni palnej. Ogólna reguła ostrożności dla osób posiadających broń w oparciu o ustawę o broni i amunicji, jest określona w art. 32 ust. 1 ustawy o broni u amunicji: Broń i amunicję należy przechowywać i nosić w sposób uniemożliwiający dostęp do nich osób nieuprawnionych. W przypadku osób dysponujących bronią w oparciu o inne przepis prawa tworzone są teoretyczne wzorce starannego policjanta, starannego rusznikarza itp.

Kodeks karny wymaga dla przyjęcia nieumyślności, aby czyn był popełniony na skutek niezachowania ostrożności. Nie każde bowiem naruszenie reguły ostrożności pozwala na przypisanie sprawcy tego naruszenia popełnienia czynu zabronionego. Podstawą przypisania skutku będzie naruszenie tej reguły postępowania, która miała chronić przed wystąpieniem danego skutku właśnie na tej drodze, na której on w rzeczywistości wystąpił. Przypisanie czynu zabronionego jest możliwe tylko wtedy, gdy sprawca możliwość popełnienia tego czynu przewidywał lub przynajmniej mógł przewidzieć. Kodeks karny ogranicza przypisywalność do dających się przewidzieć następstw naruszenia reguły ostrożności, co oznacza w zasadzie możliwość przypisania normalnych, a nie nadzwyczajnych następstw.

Można posługiwać się pojęciem lekkomyślności i niedbalstwa jako postaciami winy nieumyślnej. Lekkomyślność zachodzi wówczas, gdy ktoś bezpodstawnie przypuszcza, że uniknie popełnienia czynu zabronionego. Bezpodstawność jest nieracjonalnością procesów decyzyjnych w warunkach, kiedy można było od posiadacza broni oczekiwać prawidłowego wyważenia możliwości uniknięcia utraty broni. Można to określić stwierdzeniem, że w tych konkretnych warunkach utrata broni była obiektywnie przewidywalna.

Niedbalstwo zachodzi wówczas, gdy ktoś mógł przewidzieć ze względu na swój stan fizyczny i psychiczny, mając określoną wiedzę, umiejętności i doświadczenie, że w danych warunkach może spowodować utratę broni. Możliwość przewidywania jako element niedbalstwa o charakterze subiektywnym powinna być oceniona na tle cech osobowości konkretnego człowieka, działającego w określonej sytuacji. Zgodnie z kodeksową zasadą indywidualizacji odpowiedzialności karnej ustalenie owej możliwości przewidywania jest zależne od indywidualnych cech sprawcy (np. jego doświadczenia życiowego, posiadanego doświadczenia, zasobu wiadomości, wykonywanego zawodu) oraz od funkcjonowania jego procesu skojarzeń w chwili czynu. Jeżeli zatem w chwili czynu nie zaistniały szczególne okoliczności mogące uniemożliwić – na tle cech osobowości sprawcy – wywołanie wymaganych w danej chwili skojarzeń w sferze psychiki sprawcy, to można przyjąć, że sprawca mógł przewidzieć skutek swego przestępnego zachowania się.

Spotkałem się z przypadkiem, korzystania przez Policję z art. 51. ust. 2 pkt 7 ustawy o broni i amunicji, w sytuacji przejściowej utraty broni. Przepis ustanawia odpowiedzialność za przechowywanie oraz noszenie broń i amunicji w sposób umożliwiający dostęp do nich osób nieuprawnionych. Sankcją jest kara aresztu lub grzywny, a postępowanie toczy się w trybie przepisów o postępowaniu w sprawach o wykroczenia.

 

Dostrzeżone w praktyce przypadki.

Prokurator Rejonowy w Żarach skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko 73 letniemu mężczyźnie, który w okresie od 02 lipca 2014 r. do 19 sierpnia 2014 r. w jednej z miejscowości koło Żar, prowadząc magazyn broni, nieumyślnie spowodował utratę broni palnej – pistoletu Margolin, w ten sposób, że po odebraniu go od mężczyzny nie dokonał jego właściwego zabezpieczenia poprzez umieszczenie w magazynie broni, pod zamknięciem, zapewniającym  stały i bezpośredni nadzór.

 

Robert B., były lubelski prokurator apelacyjny jest winny. Nieumyślnie stracił broń, bo nie dbał o jej właściwe przechowywanie. Do takich wniosków doszedł lubelski sąd. Glock i naboje miały leżeć w szafie pancernej, w gabinecie prokuratora. Robert B. przekonywał, że ktoś je stamtąd ukradł. Mężczyzna został oskarżony o nieumyślne naruszenie przepisów regulujących zasady przechowywania broni, nieostrożne postępowanie z nią i pozostawienie w miejscu, gdzie mogła dostać się w niepowołane ręce.

 

 

AriaMemoria_porady_prawne1

  • Wojciech Pisarski

    Czy znane są przypadki, że Policja starała się odebrać pozwolenie w sytuacjach związanych z utratą broni? Oczywiście mam na myśli te zdarzenia, gdzie zachowany został obowiązek zawiadomienia o tym, fakcie

  • Michał L.

    Panie Andrzeju, a jakby Pan interpretował powyższe paragrafy kk w przypadku kradzieży broni z rozbojem (bezpośredni atak na właściciela broni celem jej zagrabienia)? Powiedzmy, że wychodzę ze strzelnicy z bronią w torbie, a grożący jest wyposażony w nóż i żywe zainteresowanie moją własnością.
    Bronić się za bardzo nie można (broń rozładowana/zabezpieczona), a ewentualne odparcie ataku przy jej użyciu jest użyciem środka niewspółmiernego do zagrożenia (nóż vs. broń palna).
    I tak źle, i tak niedobrze…

    • Norbert

      Masz prawo przechowywać broń krótką w kaburze załadowaną na podstawie pozwolenia o broń do celów sportowych i tak samo masz prawo jej użyć w przypadku odparcia bezpośredniego zamachu na twoje zdrowie lub życie. Chyba twoje życie jest ważniejsze niż wizja postępowania wobec ciebie o to czy użyłeś broni niewspółmiernie do zagrożenia czy też nie. “środek niewspółmierny do zagrożenia” wcale nie oznacza, że na atak kamieniem mogę odeprzeć tylko kamieniem, ale jakie niebezpieczeństwo jest z tym związane. Jeżeli przestępca jest dostatecznie blisko ciebie i jest w stanie odebrać ci zdrowie, albo życie to masz prawo pozbawić go zdrowia, albo życia. Chodzi tu raczej o wartość poświęcone dobra celem ratowania dobra o wartości wyższej lub takiej samej. Nie można pozbawić kogoś życia gdy zamach jest wobec mienia, ale można poświęcić mienie celem ratowania czyjegoś życia (rozerwanie koszulki celem resuscytacji krążeniowo-oddechowej). Gdy ktoś grozi ci nożem, że Cię zabije, albo widzisz taką intencję w jego czynach to masz prawo pozbawić go jego życia i tyle. W każdym razie jeżeli utracisz broń przez popełnienie przez inną osobę przestępstwa i zgłosisz ten fakt (oczywiście, jeżeli przenosiłeś broń zgodnie z zachowaniem odpowiednich norm bezpieczeństwa i nie dało się tej utracie zaradzić postępując w inny sposób (nikt normalny nie nosi sejfu ze sobą)) to raczej nie grozi ci za to odpowiedzialność karna.

      • Michał L.

        Dzięki za odpowiedź. OK, tylko trzy kwestie:
        1) na terenie strzelnicy nie możesz nosić załadowanej broni, więc założyłem że wychodzisz “nieuzbrojony”, gdzie następuje cała przytoczona sytuacja.
        2) czy KK nie wspomina, że odparcie ataku może nastąpić tylko gdy nie masz możliwości uniknąć bezpośredniego ataku? Czy napastnik (lub jego obrońca) nie może postawić zarzutu, że ten chciał “tylko odebrać własność” – nie zaatakować, a ten nóż to tylko żeby tak “wzmocnić argumenty”.
        KK art 26. par.1 “Jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego”. Czy w tym kontekście utrata broni ma większą wartość od życia napastnika?
        3) zakładam, że broń palna została użyta. Wierzę w to, że dalej za KK (art. par. 2) “W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia”. Czyli nieskazany – ale zapewne z wszczętym postępowaniem odebrania pozwolenia.

        Rozumiem, że są to kwestie trudne moralnie (teoretycznie odebraną mi bronią przestępca mógłby w czasie kolejnej godziny dokonać masakry np. w centrum handlowym) i prawnie, stąd moje wątpliwości. Chciałbym zawsze mieć pewność, że w świetle prawa to ja jestem ofiarą i obrońcą wyższych wartości, a nie katem i przestępcą…

        • Uwolnic_Bron

          Z tym dobrem mniejszej wartości to zdaje się chodzi o to, że dajmy na to mogę staranować ogrodzenie, bramę, płot, cokolwiek, niszcząc przy tym samochód sąsiada, lub cokolwiek innego, jeśli robię to wszystko w celu dajmy na to przedostania się do jakiegoś mieszkania, w którym wiem że ktoś potrzebuje pomocy, bo zatruł się lekami.

          Natomiast to nie jest tak, że jeśli ktoś chce mi odebrać moją własność (broń czy cokolwiek innego), to nie mam prawa bronić tej rzeczy, bo robiąc krzywdę napastnikowi, zniszczę dobro wyższej wartości, jakim jest jego zdrowie czy życie. Mam prawo użyć przemocy, jeśli on atakuje moje mienie, jeśli jest to konieczne, aby swojego działania zaprzestał.

          • 9mm/anonim

            A teraz powiedz, czy zapłaciłbyś za szkody materialne, czy se polazł bo “miałeś prawo” i masz to zupełnie gdzieś?

          • 9mm/anonim

            I jeszcze dopytam. Czy będąc w takiej sytuacji wyższej konieczności, w razie np. staranowania ściany budynku OBOK tego chorego, to CZY byście zapewnili ochronę mienia z tego budynku do czasu przybycia jego właścicieli?
            Czy na zasadzie, trzeba było, trudno, karteczkę wrzucimy do skrzynki na listy i wracamy do siebie, a właściciel niech się martwi lewymi imigrantami w domu?

          • Uwolnic_Bron

            Zupełnie nie rozumiem o co Panu chodzi, i tego – nie wiem czy właściwie to odebrałem – ataku na mnie za mój komentarz.
            Czyli rozumiem, że Pan wolałby nie otrzymać pomocy i umrzeć, tylko dlatego, że ktoś inny obawiał się zniszczyć sąsiadowi samochód, aby się do Pana dostać i Pana uratować?

          • 9mm/anonim

            Chodziło mi m.in. o to, co zostało delikatnie wskazane w ostatnim Pana zdaniu.
            A mój drugi wpis dotyczył podjęcia ochrony przed rozszabrowaniem.
            Niejeden zwykły człowiek się finalnie powiesił, z braku środków do życia…

    • Andrzej Turczyn

      W przypadku rozboju nie dostrzegam możliwości uczynienia z ofiary przestępstwa, jednocześnie sprawcy przestępstwa z art 263 kk

  • anonim/9mm

    Panie Andrzeju. Skoro już takie pro-tipy dajecie, to poproszę coś SENSOWNEGO PRAWNIE I ŻYCIOWEGO dotyczącego ochrony MIENIA(sic!!!) i ew. zdrowia. Tak, tam było napisane “MIENIA”.

    Bo na razie to Pani Autobusowa pokazała już nam, że w przypadku zamachu na mienie możemy zrobić praktycznie dokładnie … GÓWNO… bo nie chcą pozwolić na nawet JAKIEKOLWIEK skrzywdzenie złodzieja!!!

    Czyli wyrywa ktoś bezadresowy walizkę z pieniędzmi/czymkolwiek, leci i co? Stoimy i 911? Żeby chociaż oni w części tak reagowali, jak tamci…

    Podobnie jak podleci kolo z kosą i się człek obroni, to służby później za###bią człowieka na przesłuchaniu, że tamten chciał TYLKO telefon i że JESZCZE nie zadźgał na śmierć, więc się liczy jako tylko próba pożyczenia telefonu na chwilę.

    Piszę, bo codzienne REALNE zagrożenie jest ważniejsze dla człowieka, niż jakieś historyjki o wojnach diabli wiedzą gdzie, z kim i czym!!!
    Wojny będą jutro. Ale DZIŚ jest wojna “na ulicy” – ta prawdziwa.

    Ale podejrzewam, że pro-tipów nie dacie, bo temat wbrew pozorom trudny i w krajowym wykonaniu po prostu do d##y. A politycy z obstawą i naddatkiem mienia mają ten temat…

    Pozdrawiam.

    • Andrzej Turczyn

      Nie mam dobrych wiadomości. Moim zdaniem przepisy w Polsce zniechęcają do wszelkich obrony.

      • anonim/9mm

        Dziękuję za odpowiedź Panie Andrzeju.

  • Ateista

    polskie prawo chroni bandytów…