Broń palna CP w projekcie ustawy o broni i amunicji.

Dostrzegam, że najwięcej kontrowersji wzbudzają zapisy projektu ustawy o broni i amunicji, dotyczące broni zasilanej prochem czarnym. Na ile potrafię, postaram się przybliżyć postulowane w projekcie Fundacji Rozwoju Strzelectwa w Polsce rozwiązania.

Broń palna, która jest opisana w aktualnej ustawie o broni i amunicji w art. 11 pkt 11, jako broń palna rozdzielnego ładowania, wytworzona przed rokiem 1885 oraz repliki tej broni, w projekcie mieści się w broni zdefiniowanej jako broń palna historyczna (art. 3 ust. 1 pkt 8 projektu). Projekt w art. 3 ust.1 pkt 8 brzmi: broń historyczna – broń palna wytworzona nie później niż w 1885 roku oraz funkcjonalne repliki i kopie takiej broni. Definicja ta obejmuje to co aktualnie mieści się w art. 11 pkt 11 ustawy o broni i amunicji oraz broń na nabój scalony. Oczywiście chodzi o broń palną wytworzoną nie później niż w 1885 roku oraz funkcjonalne repliki i kopie takiej broni. Dodatkowo projektowana definicja rozwiewa pojawiające się wątpliwości co do znaczenia słowa replika. Dotychczas nie było to przesądzone i jako replikę broni rozumiano taki egzemplarz, który był kopią czy odwzorowaniem broni sprzed 1885 roku. Projektowana definicja mówi o funkcjonalnych replikach i kopiach broni wytworzonej nie później niż w 1885 roku. Kolejną różnica wobec stanu aktualnego jest taka, że proponowana definicja broni palnej historycznej nie mówi nic o rozdzielnym ładowaniu. Oznacza to, że mieściła się będzie w niej broń palna wytworzona nie później niż w w 1885 roku oraz funkcjonalne repliki i kopie takiej broni, na nabój scalony. Moim zdaniem projektowana regulacja jest jednoznacznie korzystniejsza w stosunku do aktualnego stanu prawnego. Środowiska strzeleckie, rekonstruktorów, strzelców sportowych, posługujące się tego rodzaju bronią palną, powinny moim zdaniem wyrazić uznanie wobec projektu, który w taki sposób brzmi.

Projekt wyróżnia inny jeszcze rodzaj broni palnej zasilanej prochem czarnym – broń odprzodową. W art. 3 ust. 1 pkt 11 projektu, postuluje się wprowadzenie definicji broni palnej odprzodowej, jako broń palną ładowaną od strony wylotu lufy na amunicję rozdzielnego ładowania, przystosowaną do strzelania wyłącznie prochem czarnym. Zestawienie dwóch definicji, broni palnej historycznej oraz broni palnej odprzodowej, powoduje oczywisty wniosek, że broń palna odprzodowa to każda inna broń czarnoprochowa niż broń palna historyczna. Broń palna odprzodowa to, najkrócej ujmując, broń czarnoprochowa rozdzielnego ładowana nowoczesnych konstrukcji, ale i tych wszystkich , które powstały po 1885 roku i przymiotu nowoczesności już nie można im nadać.

Broń palna historyczna została w projekcie zaliczona do broni palnej kategorii broni D (art. 7 ust. 4 pkt 2 projektu). Zgodnie z projektowanym przepisem art. 6 pkt 4, na posiadanie tej broni palnej nie będzie wymagane pozwolenie na broń. W konsekwencji powyższego kategoria broni bez pozwolenia została dostrzegalnym zakresie rozszerzona. Do broni palnej kategorii D projektuje się ponadto zaliczenie amunicji do broni alarmowej, amunicję do broni historycznej w postaci prochu czarnego w ilości do 1 kg. Broń palna odprzodowa została w projekcie zaliczona do broni palnej kategorii C (art. 7 ust. 3 pkt 7 projektu). Zgodnie z projektowanym przepisem art. 6 pkt 3, na posiadanie tej broni palnej będzie wymagane pozwolenie na broń w postaci obywatelskiej karty broni. O kryteriach uzyskania tego pozwolenia na broń pisałem we wpisie Obywatelska Karta Broni, to będzie nowa jakość uprawnień do posiadania broni palnej.

Rozdział 5 projektowanej ustawy Przenoszenie, noszenie i przechowywanie broni, dotyczy broni palnej posiadanej w oparciu o pozwolenie na broń. Z istoty rzeczy nie może on regulować zasad przenoszenia, noszenia i przechowywania broni, która posiadana może być bez administracyjnej reglamentacji. Oczywiście broń palna historyczna i broń odprzodowa będzie mogła być bez żadnych ograniczeń wykorzystywana na strzelnicach.

Dostrzegam, że najwięcej kontrowersji wywołuje zapis limitujący ilość prochu czarnego jaki można posiadać bez pozwolenia na broń. Jest to obostrzenie w stosunku do stanu aktualnego, nie ma co do tego wątpliwości. Z jakiego powodu się pojawił, zadaje wielu z Was pytanie. Czytam komentarze i dostrzegam czasem racjonalną krytykę tego postulatu. Wprawdzie ja nie jestem autorem tego obostrzenia, ale uzasadniam to w sposób następujący i widzę następujące rozwiązanie. Ogólny wydźwięk projektowanej ustawy powodować musi wrażenie złagodzenia aktualnych restrykcji w dostępie do broni palnej, twierdzenia przeciwne wynikają wyłącznie ze złych zamiarów. Obywatelska kara broni, to szybki i dostępny dla wielkiej ilości Polaków, sposób na uzyskanie pierwszego pozwolenia na broń. Ustawa ma do tego celu Polskę zaprowadzić, bo do dziejowa konieczność umożliwienia Polakom posiadania broni. To co okupanci odebrali, wciąż nie zostało w należyty sposób przywrócone. Prawdą jest to, że od kilkunastu już lat dostęp do broni palnej czarnoprochowej, który jest powszechny i nie podlega żadnej reglamentacji, nie spowodował wzrostu zagrożenia dla porządku i bezpieczeństwa publicznego. Ważyć trzeba te dwie wartości, zachowanie praw dotychczasowych i rozszerzenie prawa do broni na znacznie większą ilość Polaków. Projekt został tak skonfigurowany, że w kilku miejscach zaostrza stan aktualny, tych najmniej dotykające nabytych praw. W miejsce tych obostrzeń pojawia się istotna liberalizacja, ta dotyczy również broni na czarny proch. Proponuje zaniechać o tej sprawie sporów i uznanie projektu za słuszny w tym zakresie. W miejsce tego deklaruję, podjęcie próby przekonania autora projektu do zmiany omawianego postulatu.

 

Uzupełnienie, (13.12.2015 r. godzina 14.04.) Rozmawiałem z Jarkiem Lewandowskim ustaliliśmy zgodnie, że w projekcie, który będziemy promować pośród posłów, namawiając ich do inicjatywy ustawodawczej, ilość prochu czarnego zostanie wskazana na 5 kilogramów. Co zrobi Sejm, zobaczymy…

 

Uzupełnienie, (16.12.2015 r.). W kolejnej wersji projektu nie ma już limitu na proch czarny w kategorii broni D.

  • Paweł

    Nadal nie rozumiem zasadności ograniczenia ilości czarnego prochu. W artykule nie wyjaśnił Pan, dlaczego podtrzymuje ten zapis. Szkoda. Na razie ustawa wygląda bardziej jak przemeblowanie. Zastanawiam się, czy nie lepsze by było, gdyby obecną zmienić o broń czarnoprochową sprzed 1885 lub jej repliki(bez dodawania rozdzielnego ładowania) i broń cięciwową, bez rozbijania, że łuki są ok, a kusze już nie. Tworzenie kolejnych kategorii to rozbudowywanie tego absurdu. Mam wątpliwości, czy to droga we właściwą stronę.

    • Marcin

      Być może chodzi o to, aby projekt sprawiał wrażenie zrównoważonego tzn. aby można było powiedzieć “tak, liberalizujemy dostęp do tego i owego, ale za to zaostrzamy obecne regulacje w tym i tym zakresie”. Wg mnie jest to dopuszczalne – po przyjęciu tego projektu nic nie stoi na przeszkodzie, aby spróbować ją znowelizować i zliberalizować jeszcze bardziej…

  • Dr Glock

    I to jest porządne wyjaśnienie. Przynajmniej mi o coś takiego chodziło. Po prostu obawiałem się, że z nowym projektem (jeżeli by przeszedł), wpadniemy z deszczu pod rynnę z powodu znów pojawiających się niejednoznaczności i możliwości manipulowania interpretacją przez policję. Ale już teraz rozumiem. Dzięki!

    • ktosiu_1

      Znając polskie realia to interpretacji będzie więcej niż liczba broni CP. Tak przy okazji jak już poruszmy temat przepisów CP, może by tak Pan Andrzej lub któryś z jego współpracowników opublikował taki “niezbędnik CP” wszystko na temat CP jeżeli chodzi o przepisy. Na stronie ROMBu są “Często zadawane pytania” ale to kropla w morzu. Na forach na temat CP setki ludzi pyta się o różne sprawy ale odpowiedzi jest dużo i wszystkie ze sobą sprzeczne.

  • R

    Niestety, nadal Pan nie rozumie dlaczego ten 1 kg prochu budzi taki sprzeciw. Czy gdyby w UoBiA był zapis o tym, ze do elaboracji można by mieć tylko 1 kg prochu nitro to byłoby dobrze? Wszyscy wiedzą, że każdy właściwie kaliber elaboruje się innym rodzajem prochu, a nie inaczej jest w strzelectwie CP. Innego prochu używa się do strzelania z pistoletów, a innego z karabinów, rewolwerów czy strzelb. To jest największy problem. Gdyby w Projekcie było wpisane powiedzmy 5kg – to już byłoby trochę lepiej. Ale kto i w miałby sprawdzać i w jaki sposób, czy u strzelca jest 1 kg prochu? Przecież nie trzeba go przechowywać w szafie metalowej… To ograniczenie naprawdę nie jest dobrym pomysłem, szczególnie, że przez tyle lat go nie było i nikomu to nie przeszkadzało.

    • Bartosz Skowroński

      tylko ograniczenie 1kg prochu znika jak zrobisz pierwszy stopień pozwolenia OKB.
      i jeśli dobrze zrozumiałem nie trzeba rejestrować broni aby kupić tyle prochu ile się chce

      • Paweł W

        To nadal nie jest satysfakcjonujące. Wpis dotyczący ograniczenia ilości prochu bez wyrobienia OKB jest ograniczeniem naszych, obywateli, dotychczasowych praw! W związku z tym oczekuję poważnego powodu i dogłębnej argumentacji takiego zapisu, a nie na zasadzie – bo tak. I nie satysfakcjonuje mnie zapis 1kg, 10kg, czy 1000kg.

        • P

          Bo to jest ta metoda małych kroczków, ale w tył! Dotyczy to NIE tylko CP w tym gniocie!

          I my za to płacimy składki!

  • Bartosz Skowroński

    Odnośnie broni odprzodowej mam rozwiązanie (aby rozwiać wątpliwości, może dla prawników to będzie masło maślane):
    w kat C broń odprzodowa zamienić na “broń odprzodowa niebędąca bronią historyczną)

    • Paweł W

      A czemu współczesna, czarnoprochowa odprzodowa ma być w kat.C? Czy jest w czymś groźniejsza od tej historycznej? Wydaje mi się, że pod względem technicznym to to samo, więc po co rozdzielać i kombinować? A rura hydrauliczna napchana czarnym prochem w osadzie z drewna, to czym jest? Bronią współczesną, czy repliką historycznej? Czy to zależy od kształtu osady?

      • Bartosz Skowroński

        masz rację, chodziło mi o rozjaśnienie tego co jest w projekcie.
        w sumie to lepiej by było dać wszystkie rozdzielnie ładowane do kat D a resztę czarnoprochowców do kat. C (bez rozgraniczania na rok produkcji)
        i to było by wg mnie bardzo logiczne bo to że nowoczesna broń odprzodowa (po 1885r) na kat C a colt “pacemaker” w kat D jest jednak troche dziwne

  • Tomasz Jurgielewicz

    Zupełnie nie rozumiem dzielenia CP na kategorie. Nie prościej ująć jako broń CP wytworzona przed jakimśtam rokiem lub repliki i tyle. Skoro w projekcie jest mowa o CP zasilanej nabojem scalonym i jej dostępność na takich samych zasadach to po ki grzyb to rozwijać i tworzyć wodolejstwo? Ograniczenia ilości prochu nie rozumiem tak samo jak chyba wszyscy komentujący. Nie ma w tej chwili ograniczeń i nic złego się nie dzieje. Po co więc wymuszać prawo do posiadania prochu koniecznością OKB, czyli de facto informowania “władzy” co mamy w szafie. Co to kogo obchodzi do licha? Mogę sobie kupić worek cukru i dwa worki saletry i tak samo prochu.

  • Andrzej Turczyn

    Uzupełnienie, (13.12.2015 r. godzina 14.04.) Rozmawiałem z Jarkiem Lewandowskim ustaliliśmy zgodnie, że w projekcie, który będziemy promować pośród posłów, namawiając ich do inicjatywy ustawodawczej, ilość prochu czarnego zostanie wskazana na 5 kilogramów. Co zrobi Sejm, zobaczymy…

    • Tomasz Jurgielewicz

      Jeszcze raz i powoli: Nie ma ograniczeń ilością posiadanego prochu od wielu lat? Coś się dzieje? Zamachy z bombami zrobionymi z CP? Wypadki, poparzenia, inne zdarzenia wymagające reglamentacji? Oczywiście NIE!!! No więc po co w ogóle ten zapis? Proch można posiadać tak samo jak cukier i żadne OKB nie są do tego potrzebne a czas pokazał że takie prawo nie niesie za sobą ŻADNEGO niebezpieczeństwa.

      • Pawel W

        Nie ma argumentu za jakąkolwiek reglamentacją prochu czarnego, zaś wpisanie ograniczenia jest ograniczeniem naszych dotychczasowych praw. To czy łaskawy Pan i Władca pozwoli na 1kg, czy 1000kg jest bez znaczenia, gdyż jest to ograniczeniem dotychczasowych praw. Ile razy mam to powtórzyć???
        A poza tym słusznie powiedział p.Cejrowski – bronić się mam czym, nie mam tylko jak, bo prawo mi na obronę nie pozwala(sprawia, że boję się bronić nawet we własnym domu).

        • Tomasz Jurgielewicz

          Masa ludzi, sądzę nawet, że zdecydowana większość, chce aby wszystko było regulowane zakazami i zezwoleniami. W sytuacji braku regulacji w jakiejś dziedzinie, czują się zagubieni. Nie wiedzą co im wolno. To jest nienormalne! Wybaczcie proszę bezpośrednie ujęcie, ale to jest mentalność niewolnika. Myślę, że autor ma dokładnie takie podejście. Opór na racjonalną argumentację, potwierdzoną w praktyce tylko tak da się wytłumaczyć.

    • avisto

      No i teraz wydało się, to co mówił Grzegorz Braun nt. Pana i Waszej organizacji – zwykła mafia. Teraz władza będzie wiedziała co kto ma. A w dupie Was mam. Sobie i 50KG prochu bede trzymał z ANFOAL’em włacznie po czeskiej stronie. A reszta matołów popierajcie ROMB. Zaniedługo będzie to jak WORD.

    • M.

      Wielkie dzięki łaskawcy. To już nieaktualne jest zagrożenie ze strony osób o terrorystycznym pochodzeniu, które mając powyżej 1kg prochu są śmiertelnym zagrożeniem ?

      • Andrzej Turczyn

        aktualne i nie zgadzam się na to, aby mozna było w Polsce posiadać ładunki wybuchowe w dużych ilościach bez pozwolenia.

        • Tomasz Jurgielewicz

          W Polsce w TEJ CHWILI można posiadać tonę prochu bez żadnego zezwolenia władz ani rejestracji. W czym Pan upatruje problemów?

        • M.

          Aby rozwiązać problem osób o pochodzeniu terrorystycznym, który tak spędza sen z powiek niektórym, proponuję zupełnie
          rewolucyjne rozwiązanie.
          Do projektu ustawy trzeba wpisać TKB – Terrorystyczną Kartę Broni. Będzie uprawniała do zakupu jednego kilograma prochu
          czarnego lub pół kilograma semtexu. Oczywiście po uprzednim zużyciu posiadanego zapasu.
          Dzięki temu zapisowi, osoba o wyglądzie terrorystycznym nie będzie mogła nabyć większej ilości tych niebezpiecznych
          substancji, co sprawi, że świat stanie się bezpieczniejszy.
          Komisja Europejska wraz z komisarz Elą nazwą nas awangardą światowego postępu w walce z terroryzmem.

        • Pawel W

          Rozumiem. Ale proszę mi odpowiedzieć – z jakiego powodu chce Pan ograniczyć moje dotychczasowe prawa. Myślałem, że projekt idzie w kierunku liberalizacji, a zwiększenie kategorii i zmiana wymagań formalnych(tu pozwolenie, tam OKB) nie zmienia istoty rzeczy – reglamentacji dostępu do broni. Jedyną wolność mamy w kwestii czarnoprochowców rozdzielnego ładowania. I Pan chce to nam ograniczyć! Chyba należy nam się wyjaśnienie. A jeśli projekt ma być obywatelski, to chyba nasza akceptacja tego projektu też jest potrzebna?
          Sprawą trzeciorzędną jest to, jak zamierza Pan to wyegzekwować? Kupię dziś 1kg/5kg, jutro pójdę znowu, bo powiem, że wystrzelałem. Kto mi udowodni, że tak nie było? Tak uzbieram 1000kg zanim ktoś się zorientuję, o ile w ogóle. A wprowadzane ograniczenia są poważnym utrudnieniem, bo nie kupię kolejnego 1kg, czy 5kg w sklepie za rogiem.

          • Pawel W

            Dodam jeszcze tylko – proszę o merytoryczne uzasadnienie Pańskiego podejścia do CP, a nie Pańskie osobiste zdanie:”nie zgadzam się na to, aby można było w Polsce posiadać ładunki wybuchowe w dużych ilościach bez pozwolenia.”

          • Andrzej Turczyn

            Ładunki wybuchowe są niebezpieczne i chciałbym aby posiadali je Polacy praworządni. Co tu do tłumaczenia?

          • szczelec

            Trochę paradoksalnie – kilogram prochu zamknięty w szczelnej metalowej szafie jest w razie pożaru o wiele bardziej niebezpieczny od dwóch kilogramów trzymanych luzem w plastikowych butelkach albo woreczkach. W pierwszym przypadku nastąpi detonacja i rozerwanie metalowego pojemnika na odłamki. W drugim – sporo dymu i krotkotrwałego płomienia. Ot, taki sobie paradoks.

          • Pawel W

            Proszę przeczytać moje pytania na spokojnie i postarać się zrozumieć. Ładunków wybuchowych póki co, to w Europie nie może mieć legalnie żaden cywil. Pan zaś ogranicza mnie w dotychczasowych prawach tylko dlatego, że Panu się one nie podobają. Czyżby 5,25kg czarnego prochu było wybuchowe, a 5kg już nie? Proszę o racjonalne argumenty za ograniczeniem dotychczasowego stanu.

          • P

            A praworządność określona jest czym? Ilością pieczątek na makulaturze?
            A do tłumaczenia jest choćby to, dlaczego stosujecie tutaj znowu metodę małych kroczków … w tył? Na czyje polecenie ograniczacie dostęp do broni w wielu miejscach ustawy?

          • makeintosch

            Praktyka pokazuje, że Polacy potrafią się bezpiecznie i odpowiedzialnie posługiwać takimi ładunkami; byłby to kolejne niepotrzebne mnożenie biurokracji. Racjonalnych przesłanek brak.

            Reglamentacja nie jest do niczego potrzebna i tylko powstrzyma popularyzację strzelectwa czarnoprochowego.

            Jako przykład podam prawo jazdy kat. A – łatwo je zrobić a jednak nie tak dużo osób na nie się decyduje.

            Po uwolnieniu motocykli do 125 cm3 pojemności skokowej nastąpił rozkwit na rynku takich jednośladów w Polsce i negatywnych konsekwencji takiej zmiany prawnej jakoś nie widać.

          • Grajec1

            Proch czarny lub inny nie jest ładunkiem nie kręćcie ludzmi.

          • projekt znaczenie liberalizuje przepisy, ograniczenia są tylko w niezbędnym, naszym zdaniem, zakresie.

        • Marcin

          Proszę zapoznać się z raportem NIK na temat obrotu materiałami wybuchowymi. Terroryści mogą w Polsce nawet uzyskać koncesję na handel materiałami wybuchowymi.

          NIK: “Przykładowo do uzyskania pozwolenia na nabywanie, przechowywanie i/lub używanie materiałów wybuchowych do użytku cywilnego nie trzeba być obywatelem RP, UE lub jednego z krajów członkowskich EFTA (Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu), nie trzeba mieć ukończonych 25 lat (wystarczy 18), nie trzeba też dokumentować, że posiada się stosowne przygotowanie zawodowe do prowadzenia lub kierowania taką działalnością.”

          https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-materialach-wybuchowych.html

        • Grajec1

          Wasza demokracja ,dziękuję za poprawność polityczną.

        • Szwagier

          A czego się Pan tak boi..? Ile rolnicy mają saletry amonowej w swoich “stodołach” a ile było przypadków jej destrukcyjnego użycia?
          Saletry azotowej i cukru też się Pan obawia?

    • R

      Czyli jako ROMB będziecie PROMOWAĆ projekt strzelców tym, że ODBIERA się im ich prawa?

    • Grajec1

      Panowie ja Was nie poznaję toć to śmierdz KGP albo jeszcze lepiej. O co tu
      tak naprawdę chodzi i na czyjej smyczy?

  • szczelec

    No cóż, gratuluję Autorowi optymizmu, jeżeli sądzi, że co bardziej hoplofobicznie nastawieni ustawodawcy oraz utwierdzająca ich w tym nastawieniu policja zgodzą się na uwolnienie oryginałów i replik broni strzelającej nabojem scalonym – także powtarzalnej – do kategorii broni nie wymagającej zezwolenia. Broń taką będzie można według projektu posiadać bez zezwolenia bez możliwości posiadania amunicji scalonej, w którą zaopatrzyć się będzie można dopiero po wyrobieniu OKB (i spełnieniu ostrych wymogów co do zabezpieczenia posiadanej na jej podstawie broni i amunicji przed dostępem nieuprawnionych – winchester bez OKB będzie sobie wisiał na ścianie, ale ten wpisany do OKB poleży w przytwierdzonej do podłoża szafie metalowej). Ze strony policyjnej padnie bardzo prosty argument o możliwości “przeciekania” amunicji do osób, które są uprawnione do posiadania broni ale nie do posiadania amunicji. Może raczej należało pozostać przy znanym od wielu lat i prostym podziale na niewymagającą pozwoleń broń rozdzielnego ładowania – obojętnie czy historyczną czy współczesną i broń na amunicję scaloną elaborowaną prochem czarnym i jego ekwiwalentami na OKB? I analogicznie traktować amunicję do tych kategorii broni. Złamanie wieloletniego obowiązywania zasady, że prawo do posiadania broni oznacza automatycznie prawo do posiadania amunicji do niej stanowi bardzo groźny precedens, który strona przeciwna będzie się starała wykorzystać – zaczynając od posiadaczy broni historycznej, którą się będzie porownywało siłą rzeczy do broni wspólczesnej, pod względem potencjalnie stwarzanego niebezpieczeństwa. W ten sposób daje się,Policji pole do kontestowania proponowanych rozwiązań. Zasada ta ma już wieloletnią tradycję, potwierdzoną praktyką, orzecznictwem sądowym i konsekwentnie przyjmowanymi dotychczas przepisami. Taki handel prawami posiadaczy “broni czarnoprochowej” do posiadania amunicji do niej może nie przynieść oczekiwanego skutku, bo potencjalny kontrahent – KGP – nie jest znany ze skłonności do ustępstw i zachowywania dobrej wiary. Bardzo się chciałbym mylić, ale wydaje mi się, że tego rodzaju zapisy tylko dzielą środowisko, zamiast je konsolidować.

    • Daniel

      W przypadku replik broni na scalone mam te same wątpliwości, ale w kwestia zniesienia pozwoleń na oryginały na scaloną powinna być bezwzględnie uregulowana i nawet policja nie ma tu żadnych argumentów, poza swoimi fantazjami.

    • Daniel

      Współczesna broń “rozdzielnego ładowania” nie będąca repliką to wcale nie musi być prosta kapiszonówka typu Sharps czy Smith, jak błędnie zakładasz, ale znacznie bardziej zaawansowana konstrukcja, dlatego współczesna rozdzielnego ładowania powinna zostać na OKB, pole dla konstruktorów jest tu całkiem szerokie.

      Rozumiem że kwestia ochrony zabytków w postaci broni palnej i związku z tym konieczność przyjęcia jakiejś daty granicznej również jest Panu zupełnie obca.

      Znany i prosty od lat podział to taki że broń zabytkowa wyprodukowana przed określoną datą nie wymaga pozwolenia. W latach 1961 – 2012 w Polsce nie wymagała pozwoleń broń na amunicję scaloną typu Lefaucheux, Dreyse, Pauly i parę innych, w 2004 dopisano do tego także repliki.

      • szczelec

        Co do współczesnej broni rozdzielnego ładowania to nie wymyśli się nic bardziej efektywnego ani szybkostrzelnego w przedziale broni strzeleckiej niż w XIX wieku, chyba że masz na myśli eksperymenty z płynnym materiałem miotającym – marna szansa, żebyśmy doczekali się czegoś w najbliższym dziesięcioleciu. A akty normatywne w naszej dziedzinie nie mają u nas jakiegoś długiego żywota i ni cieszymy się dziesięcioleciami stabilnego prawa. A armaty czołgowe to jednak nie jest broń strzelecka. Można określić sposób zapłonu, można dookreślić materiał miotający. Bo faktycznie karabin w plastikowej osadzie i z bijnikiem nie jest groźniejszy od karabinu w osadzie drewnianej z kurkiem.
        Nabojową broń sprzed 1850 roku spuszczono do toalety po tym jak policyjni suflerzy podszepnęli posłom, że przesuwając granicę do 1885 roku uwolni się “łinczestery” i “pismejkery”. Suflerzy ci mają się dobrze i będą szeptać na ten sam temat korzystając z nowej okazji. Zaznaczam, że chciałbym się mylić i oby wszystko się ładnie ułozyło dla wszystkich grup strzelców i posiadaczy broni w naszym kraju. I tych z książeczkami i tych bezpapierowych.

        • Andrzej Turczyn

          w projekcie nabojowa broń sprzed 1885 r. stanie sie bronią bez pozwolenia, ale bez prawa do posiadania amunicji

    • Bartosz Skowroński

      Wg mnie (nie jestem prawnikiem) to karabin czarnoprochowy (przed 1885r) na scaloną po rejestracji OKB dalej będzie kat D wiec będziesz mógł go sobie trzymać na ścianie (zabezpieczoną przed osobami niepowołanymi) a amunicję do niego w metalowej szafie na broń i amunicję.

      • Andrzej Turczyn

        tak, nie inaczej

  • Robin

    Ruch Obywatelski (…)??? ” Rozmawiałem z Jarkiem Lewandowskim ustaliliśmy zgodnie ” aha … nic dodać nic ująć …

    Może jeszcze się dowiem, jakie będą mogły być interpretacje lekarskie i inne aby wydać to OKB ?
    Jaki będzie koszt całkowity tego OKB ?

    Na pytanie co Sejm zrobi, mogę odpowiedzieć już dziś. Zaostrzy wszystko jak to tylko będzie możliwe. Dlaczego ? Bo im gorsza/ słabsza władza tym bardziej się boi uzbrojonego obywatela, a już szczególnie takiego którego broń nie jest w żadnym rejestrze. Ale to już chyba przerabialiśmy po II Wojnie światowej.
    Pewnie mój post zostanie skasowany, ale tak dla ” potomności pozwolę sobie zrobić zrzut ekranu , aby mieć pamiątkę.

    • Dariusz Szatkowski

      w 100% zgoda, miało nie być uznaniowości a ona jest tylko po nowemu. Może o tym czy jestem zdrowy psychicznie czy nie będzie decydował ten sam lekarz – bydlak który bezprawnie trzymał w psychiatryku dziadka który miał nawet wyrok sądowy by go zwolnić a to bydle miało to w dupie bo to lekarz i wie lepiej !!!!!!

      • Andrzej Turczyn

        przeczytaj co piszę i przestań pisać najzwyklejsze w świecie głupoty

        • P

          to może opisz łaskawie nam tutaj, co konkretnie piszesz na temat podniesiony przez Dariusza
          a te najzwyklejsze w świecie głupoty to chodziło o twoje, czy o zachowanie tego lekarza?

      • PK

        Kolego, obecnie starając się o pozwolenie też musisz mieć orzeczenie psychologa, i jakoś nie słyszę o masowym blokowaniu tychże, poprzez wydawanie negatywnych opinii. Nie ma co doszukiwać się wrogów tam, gdzie ich nie ma. Chyba, że ktoś ma obawy, że lekarz będzie miał podstawy taką negatywną opinię jednak wydać…

        • Dariusz Szatkowski

          To że o czymś nie słychać nie znaczy, że problemu nie ma.
          Natomiast nadal uważam, że to warunkowanie jest niczym innym jak w dalszym ciągu uznaniowością, juz wiele razy udowodniono, że tzw stany psychiczne można dowolnie wykorzystywać, celem blokowani, zamykania i ograniczania prawa. Ktoś kto ma odpowiednia pieczątkę na polecenie odpowiedniej władzy wystawi takie zaświadczenie jakie władza będzie oczekiwała i już.

    • Andrzej Turczyn

      tak nierozumny kolego, ktoś musi być kto działa, myśli, decyduje.

      • Jan

        Czy słusznie rozumiem, że nowa ustawa ma zakładać łatwiejszy dostęp do broni ale w zamian za jawność stanu posiadania broni przez obywateli (stąd zapis o ilości czarnego prochu ale dotyczący tylko broni z kategorii D, która nie musi by nigdzie rejestrowana żeby zachęcić do wyrobienia OKB)?

  • kwas

    1 kg, 5 kg od razu czuć byłych funkcjonariuszy. Po co obostrzacie???

  • Andrzej

    Wyjaśnieicie drodzy koledzy bo nie rozumiem do końca tych wszystkich prawniczych terminów.
    Mam colta z 1862 (replika z 2015) do jakiej kategorii będzie się teraz łapał? D czy C?
    Pytanie jest dla mnie o tyle istotne czy popierać tą zmianę czy nie?
    Czy nagle nie będę musiał latać za wyrobieniem OKB?
    Sprawa wygląda tak: Nie wiem czy mam lobbować za czy przeciw tej ustawie, bo ma coś dobrego, ale jak zabierze dotychczasowe przywileje to jej po prostu nie chcę.
    A nasz lobbing powinniem wyglądać tak. Wycieczka do biur lokalnego posła w godzinach przyjmowania klientówi rozmowa lub wysłanie pisma.

    Tylko jak mam się do ustawy odnieć bo ten mój colt to nie wiem jaki jest D czy C? I może być tak, że jak go nie zarejestruję na czas to zrobią ze mnie przestępcę i już nigdy OKB nie dostane.
    Mnie się wydaję że dobre prawo to nie powinno przywilejów ograniczać i być tak czytelne że nawet chłop po 4 klasach podstawówki nie ma najmniejszych wątpliwości, a ja choć po studiach to sformułowania tej ustawy są niejasne.

    • Pawel W

      Podobno Twój Colt jest w grupie D, ale ja tego też nie mogłem zrozumieć z zapisu ustawy. A o tym, że jest w D, to twierdzi osobiście pan Turczyn w tekście.

      • Władysław Łogonowicz

        Ilość kontrowersji w sprawie projektu Ustawy wskazuje jedyny rosądny kierunek – kosz. Nie ma sensu poprawiać projektu nieudanego. Polacy oczekują pod koniec 2015 roku znacznie lepszych regulacji prawnych i tylko tych, które są konieczne ze względu na właściwe funkcjonowanie państwa.
        Powtórzę to co napisałem Panu Andrzejowi Turczynowi pod innym artykułem.
        Na kolumnach Sądu Najwyższego w Warszawie znajduje się 86 tak zwanych paremii prawnych. Oto dwie z nich:
        – ” Nulla poena sine lege” – nie ma kary bez ustawy.
        Tylko cztery słowa a jakie mądre. Proponuję chwilę zadumy nad powyższym.
        – “Leges ab omnibus inteliegi debent” – ustawy powinny być zrozumiałe dla wszystkich.
        Dodam do tego cytat z Cicerona – “więcej prawa, więcej bezprawia”.
        Czy powyższe nie przekonuje szanownych dyskutantów, że czas zakończyć dyskusję a autorowi projektu powiedzieć wprost – dziękujemy, nie skorzystamy ale proszę pracować nadal uwzględniając powyższe, mądrość ludzkości gromadzona przez wieki.
        Amen.

        • P

          Na razie do kosza to tutaj lecą tylko komentarze użytkowników z propozycjami zmian lub pytaniami oraz opluwanym honorem tych użytkowników przez prezesa! prezes dawno już zapomniał po co jest i jak nazywa się organizacja! Bo metoda małych kroczków w tył to jest to!

        • Dariusz Szatkowski

          Amen

      • Andrzej

        Dobrze, że w D, tylko jak ja to policjantowi na kontroli wyjaśnię – jakby w D było napisane łopatologicznie, że wszystkie sprzed 1885 i ich wspólczesne repliki to byłoby lepiej. A tak to może powstać różna interpertacja i zamkną na 3 miechy na czs śledztwa. Bo nie wiem co jest za nielegalne posiadanie broni.

      • Grajec1

        Widzę,że mamy problemy na kilka lat dyskusji a Wania i Iwan mają czego chcieli i śmieją się z nas.

  • zenio

    Moim zdaniem, ustawa prócz tego że ma ułatwić dostęp do broni wielu polakom, musi moim zdaniem być prosta jak się da. Wszystkie niejasności i sprzeczności policja wykorzysta na naszą niekorzyść ( jak dziś) i będzie starała się utrudniać nam dostęp różnymi sposobami. Dlatego gdzie się ta trzeba usunąć te sprzeczności. Moim zdaniem podziały na broń historyczną i odprzodową, są trochę sztuczne i pozbawione sensu, Brak mi również w ustawie mowy o kuszach, łukach. Jeżeli chodzi o pozwolenie rozszerzone, również musi być to bardzo jasne i proste, bo policja może na różne sposoby to utrudniać

    np. zaporowa cena egzaminu lub taki egzamin który zdaje kilka % podchodzących do niego. Poza tym w przypadku OKB ten “uzasadniony powód posiadania broni” może być dużą pułapką i jest bez sensu, bo policja będzie chciała sprawdzić te powody w postaci dowodów na sport, myślistwo czy kolekcjonerskość.

    • Paweł W

      Masz ogólnie – o broni cięciwowej. Tu też trochę dostajemy(kusze z limitem) i równocześnie tracimy(limit na łuki). Nie zamierzam dyskutować o sensowności ograniczenia siły naciągu do 750N, bo istotą jest ograniczenie dotychczas zdobytych wolności. To różnica jak między dobrym panem,a byciem sobie samemu panem.

      • Łukasz

        Ten przepis o broni cięciwowej wydaje mi się trochę sztuczny. O ile w przypadku kusz można dyskutować o jakimś limicie, to w przypadku łuków czy innych broni cięciwowych jest to trochę niepoważne. Pomijam już fakt, że chyba niema współczesnych łuków o takim naciągu.

        Projekt ustawy za broń uznaje każdą broń cięciwową o naciągu ~76 kg.
        Co w przypadku jeśli np. członek bractwa rycerskiego zmajstruje sobie łuk o takim naciągu (dla samego mania bo strzelać się z tego raczej nie da). Albo zbuduje replikę machiny oblężniczej, którą można uznać za broń cięciwową o daleko większym naciągu niż wspomniane 76 kg. Czy w takim przypadku jest on winny wytwarzania broni bez wymaganej koncesji?

        Wydaje mi się, że przepis ten będzie całkowicie martwy. Jeśli już ma zostać w takim kształcie to uważam, że powinien dotyczyć jedynie kusz.

        • Pawel W

          Przepis będzie działał identycznie jak w przypadku wiatrówek i FACów – jak cię złapią, to odpowiesz.
          Jak pisałem wyżej – nie zamierzam iść z dyskusją w kierunku, czy taka wartość naciągu ma sens, bo nie to jest istotą problemu.

    • Dariusz Szatkowski

      Słusznie prawisz

  • jm

    “Obywatelska kara broni” – ciekawe przejęzyczenie 🙂

  • Krzysztof Jankowski

    Patrząc totalnie z boku, gdyż autor/właściciel bloga ocenił już jakiś czas temu – że “na strzelectwie się nie znam” więc pisząc jako kompletny ignorant/lajkonik:

    – czy obywatelskość ROMB jest taka sama jak obywatelskość Platformy Obywatelskiej? obserwując odpowiedzi p. Turczyna rozumiem, że jest ustawa, a właściwie jej propozycja, ktoś mądrzejszy już ją napisał, a gnojki się czepiają;

    – nie trzeba być zaangażowanym strzelcem CP, by dostrzec absurdalność przepisu 1kg CP – skoro jest pakowany po 1kg i nawet nie wiedząc ile potrzeba na jedno strzelanie oraz wykluczając wiedzę o różnych granulacjach prochu do różnego rodzaju broni, da się wywnioskować, że w praktyce trzeba zużyć 100% CP, by dokonać zakupu kolejnej porcji, albo narażamy się na ryzyko oskarżenia o posiadanie nadmiernej ilości środków wybuchowych – w tym wypadku CP;

    – wpisywanie dowolnego limitu CP – zwłaszcza powyżej 1kg oznacza, że będzie okazja zmniejszyć tę ilość, ot tak, dla zasady, więc jak ktoś postulował 5kg to ktoś pewnie powie, “a dlaczego 5, a nie 2kg?”, może zada pytanie o to, co można zrobić przy pomocy 1kg CP, co można wysadzić i gdy pozna prawdę to kto wie na jaki pomysł wpadnie?

    – nie było limitu i zostanie wprowadzony na CP? – ktoś logicznie myślący gdy dowie się o zmianie powie “znaczy są powody, znaczy, dobrze, dokręćmy śrubę jeszcze bardziej” – no bo skoro “środowisko” samo z siebie to postuluje to coś musi być na rzeczy, nieprawdaż? to samo dotyczy noszenia broni załadowanej – dotychczas nie było problemów z CP, ludzie z bronią do strzelania sportowego też mieli taką możliwość – “środowisko” proponuje ograniczenia?

    – pomysły, by mnożyć definicje, wprowadzać uznaniowość, itd. prowadzą do mnożenia problemów na poziomie uzyskiwania OKB – ja rozumiem, że będąc znanym prawnikiem, osobą bywającą z politykami policjanci – znajomi – inaczej rozmawiają, ale niestety 99,99% osób strzelających spotka się z ludźmi z Policji, którzy kompletnie nie przystają do obrazu, który widzi p. Turczyn i inni “mądrzejsi”, który projektowali ustawę;

    – odpowiedzi p. Turczyna, właściciela bloga, są żenujące – kto właściwie ma wpływ na projekt ustawy? nikt? tylko p. Lewandowski? odpowiedzi, że “no patrzcie ile zrobiliśmy, pokażcie co zrobiliście, albo nie krytykujcie” można odparować prostym przykładem dowolnej aktywności – nie po to jest przedstawiciel, by wszyscy robili to samo, bo czy oczekiwanym zachowaniem jest istnienie 2-3 projektów ustaw i wzajemne bicie się o to kto jest pierwszy/najlepszy?

    – i to ciągłe przypominanie o środkach wybuchowych, że można przy ich pomocy zrobić wiele złego, że nie można dawać terrorystom możliwości zakupu środków wybuchowych (CP) jest, proszę wybaczyć, śmiesznością, zwłaszcza porównując to do pomysłów Komisji Europejskiej;

    – albo ROMBowi zależy na popularyzacji strzelectwa i zasypaniu przepaści pomiędzy Polską, a innymi krajami, albo na dalszym utrzymywaniu systemu papierkowego i traktowania obywateli jak niewolników, którzy są głupsi od wszystkich ludzi mieszkających w innych państwach dookoła naszego kraju…

    Mam nieodparte wrażenie, że sposób odpowiedzi p. Turczyna wynika z tego, że ustawa już jest w rękach ludzi z KUKIZ’15/PiS i ktoś zaczął już nad nią pracę. Dlatego nie ma żadnej dyskusji nad zmianami i wszystkie argumenty są zbywane, a dyskutanci są traktowani jak gówniarzeria, których należy traktować jak pionki.

    • P

      prezes najwyraźniej już dawno zapomniał po co i dla kogo w ogóle jest oraz jak nazywa się organizacja
      No i ta moderacja komentarzy. To jest nowa jakość, ale manipulacji!

      • Krzysztof Jankowski

        Obstawiam, że ustawa trafiła już do posłów, rozpoczęli nad nią prace, stąd odpowiedzi p. Andrzeja Turczyna i moderacja, bo już nie ma nad czym dyskutować, za późno na zmiany.

        • P

          Pomijając już tego gniota, to zachowanie prezesa od czasu ostatniej konwencji jest dużo poniżej krytyki.
          GDYBY nawet ta ustawa obowiązywała od dzisiaj na całym świecie, to nie takiego zachowania bym oczekiwał od kogoś na jego miejscu! Stalin miał więcej kultury!

          JEŻELI prezes nie może już nic zmienić, to niech zamiast wyzywania i zabierania głosu sprzymierzeńcom napisze im że nie może nic zmienić!
          W tej chwili to ja bym prezesowi nawet nie dał swojego wniosku do kserowania w uzasadnionej obawie że zrobi z nim to samo co z komentarzami!

  • Wojciech Węckowski

    Jestem posiadaczem repliki broni czarnoprochowej sprzed 1885 i muszę przyznać, że zapisy tej ustawy rzeczywiście w odniesieniu do broni czarnoprochowej są niejasne (przynajmniej dla mnie).

    1) Dopiero przeczytanie powyższego komentarza pozwoliło mi zaklasyfikować moją replikę do kategorii D (wcześniej myślałem, że C).

    2) Rozumiem, że jako kategoria D będą również klasyfikowane repliki broni strzelające nabojem scalonym czarnoprochowym wykonywane przed 1885r. Moim zdaniem zapis ten nie przejdzie, a dodatkowo widzę w nim brak logiki. Będziemy wymagać pozwolenia od osób posiadających współczesną broń czarnoprochową rozdzielnego ładowania, ale bez żadnych pozwoleń będę mógł nabyć karabin powtarzalny Henry’ego z 1860r. Moim zdaniem poszedłbym w drugim kierunku tzn.: każdą broń rozdzielnego ładowania (bez względu na okres wytwarzania) umieściłbym w kategorii D. Współczesna broń czarnoprochowa różni się od dawnej wykonaniem, jest przede wszystkim bezpieczniejsza w użyciu i łatwiejsza w czyszczeniu.

    3) Na szczęście czytałem komentarze i zauważyłem, że poprawiony zostanie zapis o prochu czarnym zwiększając ograniczenie do 5kg. Osobiście nie mam dużych potrzeb i strzelam tylko z 3F, ale jeśli ktoś posiada kilka replik i potrzebuje kilku rodzajów prochu to zapis o 1kg był bezsensowny.

    Pozdrawiam

  • Artur

    Ja nie rozumiem jednego. Dlaczego nabyte już prawa i swobody obywatelskie w zakresie CP, Które w dodatku (co Społeczeństwo udowodniło przez te kilka lat) nie przyniosło negatywnych skutków, to jest przestępstw, napadów itp itd, chce się dobrowolnie oddać za obietnicę niczego, czy też czegoś ułudnego. Moim zdaniem ścieżka powinna iść w stronę nabywania kolejnych praw i swobód jako dodawanych do obecnych a nie jak obecnie na zasadzie coś za coś. Na 99% stanie się tak, że zabrane zostaną obecne swobody i prawa w zamian za nic.

  • PK

    Wg mnie jedynym problemem tego projektu w zakresie CP jest to ograniczenie na ilość prochu. Ale, jak napisał Pan Andrzej, limit ma być zwiększony do 5kg – rozumiem, że to załatwia sprawę koledzy czarnoprochowcy?

    Natomiast czytając dyskusję pod tym i poprzednimi wpisami odnośnie projektu ustawy nasuwa się jeden wniosek – ludzie nie potrafią czytać przepisów. Niech nikt tutaj nie czuje się urażony, tak to po prostu wygląda. Podstawowa kwestia – ustawy (czy rozporządzenia) trzeba traktować całościowo. Nie można brać jednego paragrafu, całkowicie wyrwanego z kontekstu i rozwodzić się jaki to on niejasny czy krzywdzący. Doskonale to widać przy uwagach odnośnie CP w kategoriach D (historyczne) i C (odprzodowe) – tutaj na prawdę nie ma nic niejasnego, ALE trzeba wziąć pod uwagę oba te punkty + definicje opisujące, co w myśl projektu oznaczają poszczególne określenia.
    Podobne sytuacje i niejasności widzę często dyskutując ze znajomymi nt. obecnie obowiązujących przepisów, chociażby odnośnie przechowywania czy też noszenia/przenoszenia broni.

    • Władysław Łogonowicz

      Ustawy powinny być zrozumiałe dla wszystkich przyjacielu. Podstawowa zasada prawa. Nie broń tego co jest nie do obrony, co jest wynikiem mentalności chłopa pańszczyźnianego.

      • PK

        Ale to na prawdę nie jest kwestia niezrozumiałości przepisów, tylko sposobu ich czytania. Na początek proponuję przeczytać projekt W CAŁOŚCI tak ze dwa razy, później w przypadku wątpliwości wrócić do odpowiednich jego paragrafów. Tak już niestety wyglądają ustawy, że jest w nich dużo powiązań i odwołań do innych ich fragmentów, a im więcej rzeczy ustawa próbuje regulować, tym bardziej jest zagmatwana. Mimo wszystko uważam, że ten projekt jest zdecydowanie jaśniejszy od obecnie obowiązującej UOBiA (chociaż nie twierdzę, że jest idealny i bezbłędny).

        • Krzysztof Jankowski

          A może tak wyglądają ustawy, bo wszyscy dali sobie wmówić, że tak mają wyglądać? Może tak wyglądają, bo zbyt dużo musi być regulowane, bo jak się nie ureguluje to ludzie się pozabijają?

          I później są kwiatki 1kg CP (nie chodzi o ilość, ale o sam fakt reglamentacji), segregacja na odprzodową i historyczną, zahaczanie o broń cięciwową (ktoś podał przykład, że takie coś można sobie samodzielnie zrobić i co wtedy gdy ktoś zmierzy silę naciągu?), pisanie o jakichś lekarzach, którzy mają robić jakieś badania.

          A przecież:

          – przypadek Brunona K. – po co bawić się w CP, skoro można kupić legalnie składniki dużo bardziej wybuchowych mieszanek, ale ludzie będą przekonani, że dzięki kilku paragrafom kompletne głupki od zamachów – nie wykonają zamachu, bo będzie limit 1kg CP;

          – są wiatrówki różnej maści – a jednak ludzie nie chodzą po ulicach i nie straszą się wiatrówkami wyglądającymi jak broń ostra, a strzelanie do samochodów i ludzi jest totalnie incydentalne, ale trzeba regulować te i inne rodzaje broni;

          – broń CP – skoro teoretycznie jest jej kilkaset tysięcy to nawet zgodnie ze statystyką powinny pojawiać się wypadki, a jednak prawie ich nie ma;

          – służby są objęte opieką psychologów, a jednak tam ludzie mają prawo do noszenia broni i popełniają samobójstwa.

          Nie da się prosto napisać bez domysłów co autor miał na myśli?

          • PK

            Ustawy tak wyglądają, bo jeśli w każdym miejscu, w którym występuje jakieś pojęcie było ono opisywane, to z np. 20 stron robi nam się 100.

            Oczywiście nadmierne regulacje zaciemniają obraz – bo np. wystarczyło by napisać, że broń należy przechowywać w sposób uniemożliwiający dostęp osób nieuprawnionych, zamiast całego rozpisywania się o szafach, magazynach itd. Ale wtedy znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że musi domyślać się co autor miał na myśli, bo dla niego tapczan wydaje się najlepszym miejscem do przechowywania.

            I w czym problem jeśli chodzi o badania? Czyżbyś miał wątpliwości, czy takowe przejdziesz bez problemu?

            Czytając te komentarze nasuwa się pytanie – znasz obecnie obowiązujące przepisy dotyczące broni i zapoznałeś się dokładnie z projektem nowej ustawy?
            Bo np. w kwestii wiatrówek nic się nie zmienia…

            Niestety żyjemy w pewnej rzeczywistości, i trzeba się pogodzić z tym, że jakieś warunki i uregulowania jednak muszą być. Rzeczywistość można próbować zmieniać, ale żądając wszystkiego dla wszystkich bez żadnej kontroli stawiamy się w sytuacji, gdzie NIKT z rządzących (nawet z tych przychylnych nam opcji) nie podejmie tematu.

          • Krzysztof Jankowski

            Przechowywanie broni – i tak ja za to odpowiadam, a nie ktokolwiek inny. Skoro ktoś mi ją zabierze to ja będę odpowiadał przed prawem, a nie autor ustawy. Wstawienie 1 kg prochu do szafy szczelnie zamkniętej w przypadku pożaru skończy się detonacją.

            Nie ma przepisów (lub o nich nie wiem) jak i gdzie przechowywać trucizny oraz substancje żrące – wypadki zdarzają się, ale nikomu nie trzeba tłumaczyć jak i gdzie to przechowywać. Czułbyś się bezpieczniej gdyby istniały przepisy?

            W ustawie jest mowa o mocowaniu szafy do podłoża, a jeżeli ja mam mocniejsze ściany od podłoża – taka budowa – to mam mocować do podłogi, a nie do ściany, bo tak stanowi ustawa?

            Tak, czytałem całą ustawę, kwestia wiatrówek się nie zmienia, ale powinna być uproszczona.

            A może rzeczywistość jest efektem zgadzania się na nią? Bo nikt nie wie, że można ją zmienić/uprościć i trwamy w niej? Skoro ROMB ma dowód czarno na białym, że ludzie się nie zabijają, choć mogą mieć CP i broń CP to zamiast dalej iść w kierunku upraszczania na wszystkich polach wprowadza się ograniczenia – po co?

            A może broń do ochrony miru domowego można by mieć bez żadnych dodatkowych badań? Po prostu – idę, wykazuję się aktualnym świadectwem niekaralności i kupuję. Skoro nie mogę jej nosić, a co najwyżej przenosić na strzelnicę to w czym problem?

            Czy przeszedłbym badania? Nie znam przeszkód, ale jest to niestety kwestia czasu i pieniędzy, ale odmawiasz prawa do obrony komuś kto mieszka na uboczu, komu się trzęsie ręka? Ale on już teraz może skorzystać z CP, jedynie ładowanie i przechowywanie naładowanej broni jest ciut mniej bezpieczne.

          • PK

            Rzeczywistość można i trzeba kształtować tak, żeby chociażby upraszczać pewne kwestie (jak w tym przypadku dostęp do broni). Ale żeby drastycznie zmienić przepisy (chociażby rezygnując całkowicie z weryfikacji przez lekarza) potrzebna by była rewolucja. ROMB i Fundacja Rozwoju Strzelectwa wybrały inną drogę, metodą “małych kroków” – i jak pokazują zmiany metoda ta się sprawdza.

            Jeśli masz co do tego wątpliwości, proponuję prześledzić zmiany w UOBiA, poczynając chociażby od 1999, poprzez 2011 aż do aktualnie dyskutowanego projektu. Moim zdaniem jeśli ktoś nie widzi zmian w dobrą stronę, to po prostu nie chce ich dostrzec.

            Podkreślam jeszcze raz – nie uważam, że ten projekt jest idealny, ale jest zdecydowanie krokiem w dobrą stronę.

            Nie jestem zwolennikiem nadmiernych regulacji, a w pewnych kwestiach w ogóle jakichkolwiek, ale trzeźwo oceniając obecną sytuację stwierdzam jakie zmiany są realne do przeprowadzenia, a jakie nie mają szans.

          • P

            Ten nowy gniot pogarsza sprawę noszenia sportowcom oraz osobom posiadającym pozwolenie do ochrony osobistej!
            Po nowemu muszą te osoby co 5 lat w kółko wnioskować od nowa o możliwość noszenia i przechodzić wszystkie płatne etapy!

            Teraz wystarczy przynieść badania lub mieć dalej status sportowca! A za strzelnicę i tak każdy aktywny strzelec będzie dodatkowo płacił!

            Jak tak bardzo chcecie, to zróbmy sobie zapis zmuszający nas do COROCZNEGO przebycia tej ścieżki z wnioskiem, badaniami, egzaminami i jeszcze najlepiej sprawdzeniem stanu technicznego każdej jednostki broni!

    • P

      Ale rozumiesz kolego, że ta część o CP to nie jedyny bubel w tej ustawie? Rozumiesz, że ROMB to chyba miał dawać prawa, a nie je odbierać?
      Rozumiesz, że prezes sobie DOWOLNIE MANIPULUJE komentarzami kasując te trafne i zostawiając te pochwalne ORAZ TE ŚREDNIE, KTÓRE CYTUJESZ?

      Myślisz, że jak pod tematem jakiś jeden komentarz z nietrafną uwagą się ostał, to nikt nigdy tutaj nie zadał mądrzejszego pytania lub nie przedstawił mądrzejszej uwagi?

      • PK

        Wiem, że w projekcie jest jeszcze parę innych “problemów” i dla tego zaznaczyłem, że piszę o problemie w zakresie CP.

        Nie bardzo rozumiem, jakie prawa ROMB chce tutaj odebrać (poza tym nieszczęsnym prochem)?
        Śledzę dyskusję pod tymi wpisami w miarę na bieżąco, i faktycznie część komentarzy została usunięta w mojej ocenie niesłusznie – bo nie były to personalne ataki na Pana Andrzeja czy ROMB, a w sumie trafne pytania i ich usunięcie wynikało bardziej z tego kto je napisał, a nie na ich treść.

        • P

          Innymi osobami, który projekt odbiera obecne prawa są choćby osoby posiadające broń do celów sportowych oraz broń do celów ochrony osobistej.

          • P

            kolejna grupa to kolekcjonerzy

            Tak więc nad czym mamy się zachwycać?

    • Yaro Man

      Ale ze co ? mamy sie cieszyc z ograniczenia obecnych przepisow ? jakie to teraz sa super przepisy i p. Turczyn wynegocjowal dla nas limit 5kg ? gdy tego limitu nie ma,,,

  • Matt

    5 kg wydaje się rozsądnym kompromisem, ale sporo przed panem pracy, panie Andrzeju, po złym rozpoczęciu.
    Teraz trzeba przekonać środowisko, żeby poparło rezygnację z części swojej wolności na rzecz większej wolności WBP. Gdyby zacząć od innego tonu i podejścia, byłoby zadanie o wiele prostsze.

    • Krzysztof Jankowski

      A mi się wydaje, obserwując odpowiedzi Pana Andrzeja, że ustawa już jest w rękach posłów, już będą się do niej zabierać, że nie po to pojawili się na Konwencji, by się tylko pokazać, ale by zająć się tą ustawą.

      Nikt poza Wojciechem Cejrowskim oraz Grzegorzem Braunem nie miał nic przeciwko tej ustawie, z politykami włącznie, znaczy – jest ok, będzie procedowana. Na yt jest nagranie z 2014 roku – rozmowa Andrzeja Turczyna z Sokołowskim (Policja) na temat tej ustawy, w której to audycji Andrzej Turczyn potwierdza swoje autorstwo ustawy, mówi o obronie miru domowego i przypuszczam, że teraz jest ten moment, gdy zaczyna się pracować nad ustawą.

      I 1kg CP zostanie zapisany w ustawie.

      • PK

        Zdaje się, że rozmowa pana Andrzeja z Sokołowskim nie dotyczyła tego projektu ustawy, tylko dodania kategorii “do ochrony miru domowego” do obecnej ustawy.

        • Krzysztof Jankowski

          Być może, bo istnieje taki pdf z poprawkami dodający broń do ochrony miru domowego, a nie pełna ustawa, nie zmienia to jednak faktu, że nikt poza dwoma wspomnianymi uczestnikami Konwencji – GB i WC – nie oponował, dla wszystkich zgromadzonych propozycja była absolutnie akceptowalna, przynajmniej tak wynika z dostępnych wypowiedzi.

          • P

            I co nam z tego miru przyjdzie, skoro tej broni nie będzie można użyć ze względu na słabe prawo?

      • Andrzej Turczyn

        ustawa jest w ciągłej dyskusji, raz mądrej, a raz kompletnie idiotycznej

    • Andrzej Strzelba

      To jest droga donikąd, odbierać komuś aby dać innym? Ustawa powinna iść w kierunku pozostawienia tego co jest plus ułatwienia pozostałym.

      • Matt

        Miałem na myśli, że gdyby nie traktować społeczności cp z buta, można by liczyć na poparcie pewnych pomysłów w ramach solidarności wszystkich strzelających, a teraz będzie to trudne zadanie.

        • Andrzej Turczyn

          broń Cp została rozszerzona w zakresie bez pozwolenia w projekcie o broń na nabój scalony, ale bez prawa do posiadania amunicji

      • Andrzej Turczyn

        proszę to sprawić …..

    • M.

      Kiedy Bieńkowska ogłosiła swoje pomysły, to środowisko WBP zawrzało świętym oburzeniem (całkiem słusznie zresztą), że chce się im ograniczać prawa nabyte i zmusza do rezygnacji z części ich wolności. Były apele do kolegów od CP, by pomogli, pisali petycje itd. Teraz na iwebie już widziałem jakiegoś asa co z pyskiem do kogoś wyleciał: “A po o ci tyle prochu ?” W takim razie po co ci kałach ? Możesz strzelać z gumy od majtek. Tak mamy ze sobą rozmawiać ?

      I nieważne czy to będzie 1kg, 2,17 kg, 3,57kg czy mieszanie “odprzodowych” z bronią historyczną, co spowodowało niezłą kołomyję. Chodzi o to, że jest to krok wstecz. Czy w naszym kraju, tak ubogim w broń, tak rozbrojonym, możemy sobie pozwolić na jakiekolwiek kroki wstecz ? To ile lat będziemy w ten sposób odbudowywać tą kulturę broni ? Dziś jeden krok wstecz, drugi do przodu, jutro jeden w bok, do przodu drugi, a dwa do tyłu, bo trzeba będzie zrezygnować z czegoś w imię czegoś innego ?

      W Czechach gazówkę, kuszę czy głupiego floberta można kupić bez mała, jak bułki w sklepie, a u nas trzeba wymyślać jakieś karty broni na hukowce czy wiatrówki. Wszystko reglamentowane jak mięso za komuny.

      I żebyś się nie zdziwił, jak hoplofobi z PISu dadzą ci więcej wolności w WBP. Przecież oni nawet chcieli zabronić noszenia głupiego noża. Niektórym się wydaje, że ten projekt co tu opublikowano, to za miesiąc wejdzie w niezmienionej formie i będziemy mieli super dostęp do WBP. Jak pisowcy ten projekt pokroją, to będzie potrzeba OKB na straszaka typu start.

  • Andrzej Strzelba

    Czy aby ukrócić możliwość interpretacji czy dane CP jest w kat D czy nie można by było w par 3 ust 1 pkt 11 dodac zapis “inna niz wymieniona w pkt 8”? Wtedy byłoby jasne że każda replika broni sprzed 1885 jest bronią historyczna a inne nie.

  • bolo661

    Znowu zapomniano /?/ o byłych policjantach ,żołnierzach – przecież oni zdali już egzaminy /szkoła policyjna ,wojskowa,minimum 15 lat służby …/ co z nimi ??? Rozumiem badania lekarskie, niekaralność ale egzamin !

    • PK

      Nie wiem w czym problem. Skoro występują o pozwolenie jako osoba prywatna, to czemu mieli by być traktowani inaczej, niż reszta obywateli? Dla wyszkolonego żołnierza czy policjanta zdanie takiego egzaminu to chyba formalność?

      Jedyne niebezpieczeństwo, to zaporowa stawka opłat za egzaminy / wydawanie pozwoleń. Chociaż w tym punkcie projekt mówi o “zachowaniu finansowej dostępności dla ogółu obywateli”.

      • jmbm

        Problem jest ! Tak psuje się prawo ,dublując pewne przepisy,obowiązki ,wymagania … podobnie jest chociażby z badaniami lekarskimi /ochroniaż ,straznik miejski ,kierowca – przechodzi TAKIE SAME testy psychologiczne ,ma orzeczenie ważne nawet bezterminowo …i co ? musi badać się ponownie i PŁACIĆ ! / itd … Egzamin dla tych ,którzy po raz pierwszy występują o pozwolenie jak najbardziej ale pozostali /zolnierz zawodowy ,policjant ,licencjonowany pracownik ochrony / …

        • .44

          Lepiej niech zdadzą ten egzamin, bo po limicie strzelań w policji to ja bym się obawiał ich umiejętności… Toż na tym egzaminie oddadzą więcej strzałów, niż w ciągu całego roku na ćwiczeniach…

  • egon emeryt

    Panowie kłócicie się , podajecie jakieś rozwiązania a Unia i tak to wszystko OLAŁA !!! Wprowadziła swoje głupie przepisy idąc na rękę wszystkim terrorystą . Ja bym był za tym by odebrać całą broń polityką . Zabrać im broń i ochroniarzy , Skoro my nie możemy mieć to oni też nie .

    • Pawel W

      Oraz wojsku i policji – jak wszyscy, to wszyscy! Broń biała tylko! 😀

  • Marcin

    “Projekt został tak skonfigurowany, że w kilku miejscach zaostrza stan aktualny, tych najmniej dotykające nabytych praw.”
    Tak, w szczególności wtedy, gdy likwiduje pozwolenia ważne bezterminowo i na ich miejsce wprowadza ważne przez 5 lat. Oraz nakazuje odbieranie pozwolenia na bron osobom przeciwko którym prowadzone jest postępowanie karne… czyli osobom niewinnym. Kolejny artykuł mówi, że po odebraniu pozwolenia na bron, ponownie o jego wydanie można się starać po 3 latach…

    A wystarczyło zaproponować kilka poprawek do aktualnie obowiązującej uobia, m.in.:
    – bron do ochrony miru domowego
    – dodanie artykułu, który wprost uniemożliwi policji ograniczanie ilości sztuk broni, o które występuje ubiegający się o wydanie pozwolenia,
    – zwiększenie dopuszczalnego kalibru broni ponad 12mm

  • egon emeryt

    Nie prościej po jednym kilogramie na każdy rodzaj broni ( rewolwer , karabin , pistolet ). Jeśli już tak koniecznie trzeba . A proszę wytłumaczcie mi jak ktoś napisał “jak krowie na rowie ) czy warto teraz kupić pistolet czarno prochowy. To co tu piszecie to propozycje czy jest coś już konkretnie postanowione . Coś obiło mi się o uszy o jakiś zmianach w Unii na temat broni . Chciałbym kupić pistolet ale jak nie wiem jak coś jest pewne na 100% to nie ryzykuję . Już kiedyś straciłem pistolet gazowy .( musiałem go oddać )

  • Karol Garbacz

    http://www.tvn24.pl/lodz,69/chcieli-okrasc-bank-wpadli-w-policyjna-zasadzke,606237.html

    Dość ciekawy “kwiatek”

    Oprócz słynnego “Remika” w roli drugoplanowej jakiś straszak zakupiony u znanego i znienawidzonego przez policję importera. Kretyn z tvn, który montował materiał powinien chociaż zamazać nazwę tej firmy na straszaku.

    Mam Remingtona, ale jakoś nigdy do łba nie przyszło mi żeby z taką armatą, która sięga od pasa do kolana biegać po mieście, a tym bardziej na coś napadać.

    K****, jeszcze starej szkapy i kapelusza brakuje do kompletu.

  • Jan Fenzlan

    W dalszym ciągu nie ma podstawowej informacji o noszeniu broni czarnoprochowej jako osobistej.Zgodnie z art.51 można,ale trzeba być nieoszołomionym przez alkohol,lub prochy.Ale nie wiadomo czy trzymając w jednej kieszeni bębenek a w drugiej resztę popełniam przestępstwo czy nie!

  • Jan Fenzlan

    Sorry, ja jako obywatel mam gdzieś EKB .Jak Polska wystąpi z Unii a na pewno wystąpi to będę mógł sobie ta kartą wiecie co podetrzeć i nie wkurzajcie ludzi, którzy chca się bronić a nie płącić za jakies szemrane pseudo obywatelskie organizacje i ciagłe haracze za legalną broń i proch czarny.Tak myśli wolny obywatel a niewolnik systemu!

  • meiss

    Jeden z mocniejszych trolingów w ostatnim czasie. Organizacja propagująca strzelectwo sama wprowadza strzelcom ograniczenia 😀

  • Paweł Stawowczyk

    W tekście jest ciekawy fragment:
    “Definicja ta obejmuje to co aktualnie mieści się w art. 11 pkt 11 ustawy o broni i amunicji oraz broń na nabój scalony. Oczywiście chodzi o broń palną wytworzoną nie później niż w 1885 roku oraz funkcjonalne repliki i kopie takiej broni.”

    Ale w projekcie nie ma ani słowa (ja nie znalazłem), że “oraz funkcjonalne repliki i kopie takiej broni”, co raczej będzie interpretowane przez władzuchnę zawężająco, jako że repliki nie są historyczne…
    IMHO, to błąd, i to bardzo poważny. Wystarczy dopisać.

  • Marek Bystrzewski

    Czyli jednym słowem tę władzę należy obalić, bo to są zakamuflowani, obłudni okupanci Polski.