Jest zbrodnia, musi być i sprawiedliwa kara, nie ma litości dla oprawców żołnierzy wyklętych.

 

Dzisiaj z rana, przeglądając Internet, przeczytałem gryps żołnierza polskiego, napisany z więzienia na moment przed zamordowaniem przez zbrodniczych komunistów. Ten bohater do swojego syna pisał tak: Wymodlony, wymarzony i kochany mój synku. Piszę do Ciebie po raz pierwszy i ostatni. W tych dniach bowiem mam być zamordowany. Chciałem być Tobie ojcem i przyjacielem. Bawić się z Tobą i służyć radą i doświadczeniem w kształtowaniu twego umysłu i charakteru. Niestety okrutny los zabiera mnie przedwcześnie a Ciebie zostawia sierotą. Dlatego piszę i płaczę…

grypsyjpg

Czytam te słowa, a gardło ściska mi coś, co chciałbym nazwać lub opisać. Ten bohater został zabity przez mówiących po polsku morderców. Oni działali jako ludowa władza, legitymizowani przez ludowe prawo, działali w imieniu komunistycznego państwa. Zapewne żaden z tych oprawców nie został za tą zbrodnię ukarany. To niesprawiedliwe. To słowo chyba najbardziej oddaje co czuję. Sprawiedliwość to bardzo ważna sprawa! Sprawiedliwość wymaga osądu i kary.

Nie ma wybaczenia dla komunistycznych oprawców i katów! Niestety większość z nich cichu już poumierało. Z całą pewnością zostaną sprawiedliwie przez Stwórcę osądzeni. Tu na ziemi pozostaje pamięć po nich, którą w dążeniu do prawdy musimy odkłamać. Bohater musi być nazwany bohaterem, zdrajca zdrajcą, kat katem, a zwykły komunistyczny skurwysyn skurwysynem! To jest sprawiedliwość, ta musi być zaspokojona, bez tego przyszłe pokolenia będą żyły w kłamstwie.

Nie nabieram się na jęczenie zbrodniarzy i wołanie o litość. Morza polskiej krwi, jaką wylali ziemię nie osuszą słowa „litości” i „wybaczam”. Musi być sprawiedliwy osąd pamięci po zbrodniarzu, a jak jeszcze dycha sprawiedliwa kara! Bez prawdy, bez sprawiedliwości nie da się odbudować Ojczyzny. Mordy, krzywdy, płacz dzieci, żon i matek, muszą zaznać sprawiedliwego zadośćuczynienia. Po co? Po to, aby kolejne pokolenia wiedziały co spotyka oprawców Polskich bohaterów, konfidentów i zdrajców.

Nie dajmy się nabierać na chrześcijańskie miłosierdzie. Bóg jest sprawiedliwy. Jest zbrodnia, musi być i kara. Bóg jest łaskawy wobec złego człowieka tylko z tego powodu, że sam zapłacił za grzechy sprawiedliwą cenę. Łaskę okaże tylko tym co wyznając winy poproszą o nią na kolanach.

  • Dariusz Smaga

    AMEN!

  • marwin

    Jak mawiał mój dziadek, kto się urodził skurwysynem skowronkiem nie umrze. To jedno.
    A drugie… Dziś, kiedy moim największym codziennym problemem jest spłacanie kredytu we frankach, a czytam kolejny z “tamtych” czasów list z nad grobu, to trudno mi opanować emocje. Ściśnięte gardło i wilgotne oczy. Dziś tego nie zmienię, nie pomogę, za późno… Pozostaje dbanie o pamięć, walka o szacunek dla Bohaterów i życie w oparciu o wartości, które z nich próbowano wydrzeć sierpem i młotem.
    Jesze tylko dygresja do partii politycznych próbujących budować swój pseudokapitał na tragedii Wyklętych Bohaterów. Weźcie pod uwagę wyżej wspomninane słowa mojego dziadka (rocznik 1910).

  • Minuteman

    Nie żaden “okrutny los” tylko komuniści. Polskojęzyczna wspólnota rozbójnicza, nastręczona nam z nadania sowieckiego okupanta. Wrogowie.

    Skłania to do smutnej refleksji, że może faktycznie nie zasługujemy na wolność, podmiotowość i prawo do istnienia i samostanowienia, skoro pozwalamy zdrajcom, wrogom i katom naszego narodu żyć bezkarnie i w dostatku. Nie mamy za grosz szacunku do siebie, skoro nadal płacimy podatki na wysokie emerytury naszych oprawców, pozwalamy ich dzieciom robić kariery i zajmować najwyższe stanowiska w sądownictwie, polityce, mediach i w “biznesie”. Pozwalamy im realizować interesy obcych mocarstw naszym kosztem, tolerujemy ich w roli “artystów”, “wybitnych uczonych”, “filantropów”, “ekspertów” i “autorytetów moralnych”, choć nieustannie wykorzystują to przeciwko nam, próbując nas ogłupiać, okradać i niszczyć, wciskając nam ciągle te same marksistowskie brednie.

    Skoro nie potrafimy nawet nazwać problemu po imieniu, to może naprawdę nie jesteśmy godni dziedzictwa naszych zacnych przodków, a jedne na co zasługujemy to kajdany.

    Vae victis, jak mawiali Rzymianie.

  • Uwolnic_Bron

    Tak, tak. Kiedyś mówili: “Sprawiedliwości musi stać się zadość, choćby świat miał zginąć”. A dzisiaj mówi się: “Wybaczmy wszystko wszystkim, bo po co niepotrzebnie eskalować przemoc?”.
    Że też wielu nie domyśla się, że to właśnie brak sądu i sprawiedliwości eskaluje naprawdę dalszą przemoc.

    • Wojciech Kapeliński

      Fiat justitia, et pereat mundus

  • adam lipiarz

    Wzruszające do bólu. Co prawda nie postrzegam siebie jako jakiegoś patriotę ale krew się gotuje w człowieku na to bandyctwo i dzicz co dorwała władzę w swoje brudne łapska. Co oni z naszym narodem zrobili, to woła o pomstę do Nieba! Ale raz zdobytej władzy nie oddadzą nigdy (tak twierdzą) w tym władzy i kontroli nad rozbrojeniem Polaków. Dzikusy trzymają się mocno no i jesteśmy pośmiewiskiem świata 150 miejsce w rankingu broni prywatnej, zrównali nas z Burkina Faso i Ugandą. Okrągłostołowy PiS wydyma Polaków raz jeszcze vide rewolwery dla myśliwych i deklaracja UE o rozbrojeniu co Błaszczak podpisał) i nic się nie zmieni. Tylko puste obiecywanki-cacanki od 26 lat “wolności”

  • Mozets

    Dzisiaj na Wirtualnej Polsce jest kobylasty panegiryk Sierakowskiego (tak -tego właśnie) o Baumanie. Wywiad. Komentarze przeróżniste, tak jak i przekrój społeczeństwa.