Zdolności produkcyjne zbrojeniówki i cywilny rynek broni strzeleckiej, odnajduję ścisły związek.

Komentarz na dzisiaj (2.03.2016 r.) Nie ma i nie będzie armii w Polsce, która zapewniłaby w czasie pokoju utrzymanie zdolności produkcyjnych broni strzeleckiej i amunicji do niej, na wypadek wojny . Moim zdaniem Fabryka Broni „Łucznik” w Radomiu możliwości produkcyjne w obliczu kryzysu ma na poziomie zera. Kilkanaście tysięcy luf rocznie, to wszystko co może wyprodukować jedyna w Polsce maszyna do odkuwania luf. Gdyby ktoś w Polskiej armii wpadł na pomysł nabycia 100 000 egzemplarzy, mitycznego powoli karabinka MSBS, to już za 10 lat kontrakt mógłby być zrealizowany. To jest absurdalne, a dla bezpieczeństwa Polski i Polaków wielkie zagrożenie.

Każdy kto chociaż odrobinę interesuje się bronią wie, że czeska cezeta to bardzo popularna broń w Polsce i na świecie. Nie istnieje nasz rodzimy karabinek czy pistolet, który mógłby w jakimkolwiek zakresie konkurować z tanimi i dostępnymi w szerokim asortymencie produktami fabryki broni z Czech. Polska Fabryka Broni w Radomiu na rynek cywilny nie produkuje w istocie niczego. Śladowe ilości drogiego karabinka Radom Sport, czy pozyskiwane z demobilu pistolety MAG, są ziarenkiem piasku w porównaniu w masą taniej broni produkowanej przez Czeską Zbrojovkę.

Dla zobrazowania skali problemu: Polska to prawie 40 milionów ludności i mamy jedną maszynę do odkuwania luf. Czechy to około 10,5 miliona ludności i w jednej tylko fabryce CZ maszyn do odkuwania luf jest kilka. Jesteśmy Narodem nie tylko zupełnie rozbrojonym ale i zupełnie pozbawionym możliwości produkcji uzbrojenia strzeleckiego. Jaka jest tego przyczyna? Zupełnie oczywista i prosta. Czesi produkują broń na rynek cywilny krajowy i zagraniczny, a Polacy nie!

Moim zdaniem jest zupełnie oczywiste to, że czasie pokoju trzeba utrzymywać zdolności produkcyjne przemysłu zbrojeniowego, piszę o broni strzeleckiej. Nie da się w warunkach rynkowych utrzymać tych zdolności produkując wyłącznie na potrzeby Wojska i Policji. Można jedynie wówczas gdy jest się Koreą Północną lub członkiem Układu Warszawskiego. W każdym innym przypadku pozostaje rynek cywilny. Rynek cywilny broni strzeleckiej potencjalnie w Polsce jest ogromny, a na świecie realnie jest gigantyczny. Nie ma takiej ilości broni, której rynek posiadaczy w USA nie byłby w stanie przyjąć.

W Polsce oficjalne statystyki podają, że jest około 400 000 egzemplarzy broni, posiadanej przez około 190 000 posiadaczy broni palnej. Daje nam to statystycznie około 1 egzemplarza broni na 100 mieszkańców. W Niemczech jest 30 egzemplarzy na 100 mieszkańców. Gdyby uwzględnić to, że w Polsce jedna osoba często posiada kilka pozwoleń na broń, okazałoby się, że posiadaczy jest nieco ponad 100 000, no może około 150 000. Co by się stało gdyby w Polsce było milion posiadaczy broni palnej, a w ich rękach 3 miliony egzemplarzy broni? Wówczas okazałoby się, że na 100 mieszkańców mamy około 9 egzemplarzy broni – statystycznie porównywalnie do Ukrainy i Rosji. Nawet statystycznie nie sięgnęlibyśmy 1/3 tego co w Niemczech i byłaby to około 1/2 tego co w Czechach.

W związku z tym pojawiłoby się coś bezcennego dla bezpieczeństwa Polski i bardzo cennego dla bogactwa państw i Polaków. Bezcenne dla bezpieczeństwa Polski byłoby to, że Fabryka Broni mogłaby produkować i produkować broń palną na rynek cywilny, a gdyby co dla potrzeb Wojska i Policji. Potrzeby rynku cywilnego sfinansowałby modernizację i rozwój przemysłu broni strzeleckiej i utrzymywałby go na koniecznym poziomie. Modernizację, rozwój i utrzymanie mocy produkcyjnych niezbędnych dla zapewnienia bezpieczeństwa Polski i Polaków na wypadek wszelkich kryzysów. Może pojawiłaby się jakaś inna fabryka broni, może fabryka amunicji rozwinęłaby skrzydła. Polski rynek broni byłby w stanie przyjąć dwa i pół miliona egzemplarzy broni, pewnie z milion szaf na broń, setki milionów sztuk amunicji, miliony kabury, pasów i całą masę tego, co przy okazji posiadania broni jest konieczne. To wszystko wyraziłoby się w miliardach złotych obrotu, setkach milionów podatków.

Czy to są nierealne oczekiwania? Dzisiaj niestety to miraż. Na samą myśl o powyżej opisanym stanie pojawia się zagrożenie bezpieczeństwa i porządku publicznego w milicyjnych głowach byłych esbeków, milicjantów i ich wychowanków, z Komendy Głównej Policji. W rzeczywistości nie zmieniłoby się w tym zakresie nic. Przy znacznie większej ilości broni w Niemczech, Czechach, Skandynawii takie zagrożenia przecież nie występują.  Dzisiaj, gdy posiadanie broni ma nałożony milicyjny kaganiec, gdy policjanci wydający pozwolenia na broń, w byłych wydziałach paszportowych podległych niegdyś SB, uznają prawo do broni jako przywilej nadawany przez nich Polakom, moje myślenie jest rzeczywiście nierealne.

Zmiana jest możliwa. Trzeba zrobić tak niewiele, a zarazem tak dużo. Trzeba dać krok wiary w Polskę i Polaków. Trzeba zmienić prawo z komunistycznego na polskie. Trzeba zabrać byłym wydziałom paszportowym podległym Służbie Bezpieczeństwa kompetencję wydawania pozwoleń na broń. Trzeba zeuropeizować to co wciąż jest na sowiecką modłę ułożone. Wówczas stanie się dokładnie to, co wyżej opisałem. Dlaczego wciąż tolerujemy komunistyczne standardy w dziedzinie szeroko pojętego bezpieczeństwa Polski? Dlaczego wciąż po sowiecku Polacy traktowani są jak nierozumne bydło, które dyszy chęcią mordu gdy tylko broń trafi jego łapy? Moim zdaniem odpowiedź jest jedna, komuna wciąż nie została pognana z miejsc o newralgicznym znaczeniu dla Polski. Czy to przypadkowe? Oddaję się nad tym rozmyślaniom…

  • Piotr zakupowy

    W zasadzie wystarczy porozmawiać z przedstawicielem Radomia, żeby
    wszystko stało się jasne. W tej firmie komunizm jeszcze się na dobre nie
    zakończył więc nie liczył bym na rozsądne podejście w najbliższych
    czasach. Radom liczy na duże kontrakty rządowe z kosmiczną ceną za
    sztukę – bo obywatel w podatkach i tak zapłaci. Rynek komercyjny ich nie
    interesuje bo tam trzeba się STARAĆ, być KONKURENCYJNYM, a do tego
    trzeba by mieć kogoś z głową na karku a nie stado łasych na trzynastki i
    nagrody pracowników.

    Rozmawiałem kiedyś z ich przedstawicielem na pewnej wystawie.

    Dlaczego nie wprowadzicie VIS-a do sprzedaży?
    – a bo produkcja jest bardzo droga a poza tym czy kupi i zapłaci Pan z góry za 10000 sztuk?

    Dlaczego przespaliście czarnoprochowce i wiatrówki?

    a bo produkcja jest bardzo droga a poza tym czy kupi i zapłaci Pan z
    góry za 10000 sztuk? A poza tym okres świetności tej broni już minął
    (sic!)

    Ci ludzie po prostu mają nasrane w beretach. Jak by sprywatyzować w pizdu nawet roku by nie przetrwali.

    • Andrzej Turczyn

      O warunkach radomskich póki co nie zacząłem jeszcze myśleć. Niestety obserwacje zaprowadzą mnie chyba do podobnych wniosków.

      • Qba

        Zapominasz że CZ produkuje 250 tys. sztuk broni rocznie, ale 90% sprzedaje na eksport.

        Cywilny rynek zbytu w Polsce jaki by nie był nigdy nie zapewni FB Radom zbyt wielkiej liczby klientów.

  • Filip Jan Powstaniec

    To jest nasza mentalności , mentalność polskich przedsiębiorców.
    Chcą zarobić dużo,
    szybko i małym kosztem. Dlatego Fabryka Broni zrobiła tylko 50 VIS-ów i
    chcą za nie jak cygan za matkę – bo kolekcjonerskie. A ch*j tam nie
    kolekcjonerskie, nowa produkcja w ograniczonej ilości w ładnym opakowaniu.
    Kolekcjonerskim będzie VIS z czasów swojej świetności.
    Przykładowo jak zamówię u Colta 1911-tkę tylko dla mnie i będzie jedyna na świecie,
    to nadal będzie to 1911-tka, ale na zamówienie – Custom.
    W ten sposób jak będą kalkulować to na prostą nie wyjdą. Fabryka to nie warzywniak i inwestycje są wieloletnie.
    Właśnie
    sąsiednia fabryka zza południowej granicy, Ceska Zbrojovka powinna być dla nich kopem w ich leniwe i
    przekalkulowane dupsko, do zagęszczenia ruchów i działania.
    Ludzie
    zamiast wspierać rodzimy przemysł, kupują produkty obcych krajów – a ci
    płaczą, że za drogo to, za drogo tamto , a zamówi pan 1000 sztuk ?
    Zamiast zamówić 1000 sztuk wolę kupić CZ-tkę lub wykosztować się nieco więcej na produkt zza oceanu taki jak Mossberg, Kimber , S&W , STI , etc., tak można wymieniać bez końca, bo u nich jest sporo producentów broni i jakoś nie padają, tylko tłuką ile się da różnego rodzaju broń.
    A u nas …. cóż jedna fabryka na krzyż i ogarnąć się nie może na własnym podwórku.
    Wstyd !

    • Piotr Petrus89

      Potencjał mogli by miec np: produkując na rynek cywilny broń “historyczną” czyli wszelskiej maści mausery, mosiny, PPSy, PPSZy, SKSy, Radomki i inne “badziewie” – jest to rynek otwarty, tym bardziej, że w Polsce ruch rekonstrukcji historycznej zaczyna się dopiero rodzić, powstają grupy odtwarzające rozmaite jednostki przedwojenne i powojenne czy partyzanckie, w połączeniu z normalną reglamentacją broń typu PPS, PPSZ czy karabiny mauser/mosin produkowane i sprzedawane w “normalnej cenie” rozchodzily by się jak świeże bułki.
      Za wzór powinna być postawiona Czeska Zbrojowka która produkuje rozmaitą broń od “ekonomicznej” i wizerunkowo ohydnej wersji “kałacha” VZ.58 który w Polsce można dostać za 1500 zł po wysokiej klasy sztucery i broń sportową – czy u nas naprawdę tak nie mogło by być ?

      W razie wojny to my tak naprawdę leżymy i kwiczymy, szczególnie kiedy “sojusznicy” zamiast broni dadzą nam tylko dobre słowo.

      • Andrzej Turczyn

        W FB przydały się zarządca. Młodzieniec, co nie będzie miał wbitych do głowy utartych schematów. Taki ktoś jest w stanie zatrząść rynkiem. Zasłużeni w PRL powinni iść na emeryturę.

        • Redneck.pl

          FB trzeba sprywatyzowac i przestac ich traktowac jak uposledzonego kuzyna, to ich rynek zweryfikuje.

          • Andrzej Turczyn

            W sprawach obronności rynek nie jest lekarstwem na całe zło. Kapitał ma swoją narodowość. A co będzie jak w ramach prywatyzacji FB kupi ktoś kto będzie chciał ją zamknąć, aby Polacy zupełnie nic już nie mieli? Są tacy co zapłacą za to kupę kasy.

          • Paweł Wariat

            dziecko balcerowicza;)

          • Redneck.pl

            No niby tak, ale ktos madry kiedys powiedzial, ze jak rynek bedzie dzialac, to sie same problemy naprawia, o wlasnie tak: ‘
            “drogi” panie jak będzie pan kupował tyle pestek co amerykanie to będzie pan miał ich cenę. Jest taka możliwość np.u Yugoli tylko że z tego co wiem nawet nie odpowiedzieli o zapytanie na 5 mln szt.
            U nas broń kupuje się w “warzywniakach” więc narzuty musza dać zarobić sprzedawcy tyle żeby przetrwał i żeby miał co do garnka włożyć.Jak sklep sprzeda dziennie 10 szt broni to cena spadnie bo dochód będzie większy. Elementarz handlowca’

          • Paweł Wariat

            no właśnie nie koniecznie mówił mądrze.
            Wmawiano nam że kapitał nie ma narodowości, dziś doskonale widzimy że MA. No chyba że pan dalej siedzi przed TVNem 😉
            Sa takie segmenty działalności państwa gdzie “rynek” i chwilowy zysk nie ma nic do gadania.
            Odzyskiwanie niepodległosci kosztuje dużo więcej i kto jak kto ale my powinniśmy wiedzieć o tym najlepiej.

          • Redneck.pl

            “Coface opublikował ranking 500 największych firm Europy Środkowo-Wschodniej. W zestawieniu dominują firmy z Polski. Jest ich aż 168. Wśród 10 największych firm z naszego kraju dominują te z kapitałem skarbu państwa. Tylko 4 firmy są prywatne.”

            http://www.coface.pl/AKTUALNOSCI-I-MEDIA/Rankingi-i-konferencje/TOP-500-CEE

            Ten wielki kapital zagraniczny w Polsce to troche mit.

          • Paweł Wariat

            mówisz o molochach typu Orlen,PGNiG Lotos i KGHM ,które państwowe są już tylko w części później jest cała litania w top 100 firm w 100% zagranicznych , że nie wspomnę o bankach które w zestawieniu są jakby na marginesie.
            Różne mity widziałem, ale jeśli ty wstawiasz tabelke i mówisz coś co nie ma w niej potwierdzenia to wybacz ale nie kupuję twojej teorii.

      • Rafał Pojda

        Niech pan nie obraża Czechów. VZta to nie jest żadna wersja kałacha tylko ich własny projekt zupełnie niezależny i pod wieloma względami lepszy od AK. 🙂

        • Ditz
          • Rafał Pojda

            W przypadku AK też szału nie ma https://www.youtube.com/watch?v=DX73uXs3xGU

            A co to VZty czy też CZty, to cywilny użytkownik tejże raczej nie będzie taplał się w błocie, a dla wojska przewidziana jest unowocześniona wersja, czyli CZ 805 BREN.

        • Piotr Petrus89

          Ale powstał w miejsce kałacha, zasada chyba też ta sama (odprowadzenie gazów prochowych)… Trochę mniej estetyczna… Ale fajna broń.

          • Rafał Pojda

            VZ/CZ to niezależna od kałacha równoległa konstrukcja Czeska. Oryginalnie była nawet na inny nabój pośredni.

          • Piotr Petrus89

            To się pepiki wyłamały Układowi Warszawskiemu 😀

    • Redneck.pl

      Wypraszam sobie ta “mentalnosc polskich przedsiebiorcow”. Postkomunistyczny splyw, czesciowo w wladaniu panstwa nie jest “polskim przedsiebiorca”.

  • TenSamJa

    ja bym nie europeizował tego co sowiecki tylko zastąpiłbym to polskim

    • Andrzej Turczyn

      Słuszna uwaga!

  • Minuteman

    Bardzo trafne podsumowania. W wypadku zbrojeniówki przyczyna i skutek obecnego stanu rzeczy chyba wzajemnie na siebie oddziałują.

    Ciężko mieć nawet do tych skomuszałych dziadów z FB Radom pretensje, o to że mają mentalność z PRLu, bo jakby nie patrzeć, takie nastawienie najlepiej pasuje do realiów jakie obecnie panują w Polsce. Być może panowie z zarządu, z racji swoich powiązań i układów, są zapewne lepiej poinformowani niż reszta społeczeństwa i chyba zdają sobie sprawę z tego, że w 1989 wiele musiało się zmienić, żeby wszystko zostało po staremu. Dzięki rozbudowanej agenturze komunistycznych służb we wszystkich ważnych obszarach istnienia państwa i gospodarki, mamy do czynienia z pełną kontynuacją PRLu – kadrową, ideologiczną i mentalną.

    Z takim nastawieniem, na prawdziwym cywilnym rynku broni, Fabryka Broni Radom nie miałby absolutnie żadnych szans w konkurencji z takimi fabrykami jak: Česká zbrojovka Uherský Brod czy Heckler & Koch Oberdorf tudzież Fabrique Nationale Herstal. Ale przecież my praktycznie nie mamy żadnego cywilnego rynku broni (1 sztuka broni na 100 mieszkańców to wartość tak mała, że aż statystycznie nieistotna) dlatego mimo upływu dwóch i pól dekady od “transformacji ustrojowej” nie powstała tutaj żadna rodzima konkurencja.

    Ktoś może powiedzieć, że zbrojeniówka to nie tylko broń strzelecka i nie tylko FB Radom. Tyle tylko, że jej pozostałe obszary nie różnią się zbytnio od tego co widzimy w dawnym “Łuczniku”. Mentalność jaka tam panuje jest bardzo podobna a konkurencyjność zbliżona. Z tym, że większość z nich to teraz obcy kapitał i drobni podwykonawcy (montownie, serwisowanie etc). Ktoś niedawno już pozbierał dane na ten temat:

    https://www.youtube.com/watch?v=-oUEo6xmp5I

    • Andrzej Turczyn

      celny komentarz

  • Robert N

    Cóż, wygląda, że Radom ma nikłe pojęcie nt współczesnego zarządzania i marketingu. Cały czas mam nadzieję, że te 50 VISów to rodzaj badania rynku, po czym wyprodukują serię kilku tysięcy (na dobry początek), ale z drugiej strony gdzie można kupić takiego VISa? Wchodzisz na stronę internetową FB a tam o VISie tylko tyle, że VISa nie ma w ofercie, parę zdjęć nikłej jakości, sprzed lat. Nikt się nie chwali “wyprodukowaliśmy 50 VISów , chcesz kupić? kliknij tutaj link to aukcji…” Efekt będzie taki, że stwierdzą, że zainteresowanie jest nikłe a jest nikłe bo prawie nikt nie wie gdzie są te aukcje … i kółko się zamyka, następnej partii nie będzie. Radom nie szuka alternatyw, jak już ktoś pisał powyżej – jest rynek na PPSy (pm), SKSy i stare AK a na już pewno na VISy. Można produkować czarnoprochowce, wiatrówki. Trzeba tylko wymyślić model, cykl produkcyjny, racjonalną ilość w serii i seria powtarzana np. co rok,, kanały dystrybucji, sieć sprzedaży, marketing itp. Podejście pt. kliencie przyjdź, zapłać to może ci wyprodukujemy jest typowo postkomunistyczne i daje nikłe szanse przetrwania na obecnym rynku. Radom już przespał boom wiatrówkowy, boom czarnoprochowy i niestety obawiam się, że prześpi również boom, który nastąpi wkrótce po zmianie ustawy o broni… już powinni uruchamiać (a przynajmniej planować szybkie uruchomienie) produkcję pompek i KBKSów a kilka miesięcy później właśnie VISów, Jeśli nowa ustawa przejedzie, (w co mocno wierzę) popyt momentalnie wzrośnie a rynek nie lubi próżni, zaraz nas zaleją produkty z Czech i innych krajów gdzie wiedzą, na czym polega wolny rynek. Zastanawiam się jak jest struktura własnościowa FB, może to właściciele (akcjonariusze) nie są zainteresowani rozwojem Radomia, bo np. będzie konkurentem dla ich zagranicznych spółek (Walter)? Nie wiem czy ROMB chce się takimi rzeczami zajmować, ale może przynajmniej jakieś pismo to dyrekcji FB informujące formalnie o działaniach i postępach na rzecz zmiany ustawy, jeśli państwo ma udziały to może informacja do odpowiedniego ministra? Może któryś z posłów poprosi oficjalnie MON albo MSWiA o informację nt. planowanych działań w kwestiach związanych z produkcją broni. Chciałoby się doprowadzić do sytuacji, w której FB stanie potentatem na rynku przynajmniej krajowym, ale jeśli oni nie chcą albo nie potrafią to może ktoś doprowadzi do zmian? Mamy młodych ludzi, którzy wiedzą jak to się robi.

    • Andrzej Turczyn

      Faktycznie chyba napiszę do FB Radom i oficjalnie poproszę o wsparcie aktywności ROMB. Może to nic nie da, ale przynajmniej nie będzie wymówek.

      • Robert N

        Tak, to jasne, w teorii FB i ROMB ma “po drodze”. Zmiana ustawy nakręci rynek a FB może wesprzeć zmianę ustawy….tylko czy potrafią to zrozumieć, ciekawe…

        • Bartosz Skowroński

          chyba nie bo z tego co wiem to nie chcieli się zgodzić aby polskie stowarzyszenie promowało polską broń. Nie zgodzili się na użycie zarysu MSBS na logotyp ROMBu. Skończy się tym że jak będzie potrzeba to wykorzystają AK M16 H&K czy inne zagraniczne.

          • Robert N

            Nie znałem tych faktów, widząc jak działali w przeszłości to wątpię, że tzw “jasne” sprawy są dla nich tak samo jasne …. ale spróbować można.

  • vilas

    przeczytałem tekst i komentarze i mi opadł nastrój,
    nasz przemysł dołuje mnie jako inżyniera,
    dodam szanownym czytelnikom bloga coś, co mi polecił przeczytać znajomy/kolega (osoba z doktoratem były wykładowca politechniki warszawskiej), polecił mi przeczytać “wieżę paryską” Bolesława Prusa, utwór z 1887, przeczytajcie , warto, ma tylko kilka stron, to krótka nowelka ale to co opisane o FBR – tam jest też,
    50 sztuk Visów też nie potrafię zrozumieć, braku MSBS na rynku cywilnym też,
    jak mi się uda pozwolenie w końcu zrobić to chciałbym i VISa i MSBSa semi-auto, jednak widząc co sie dzieje, pewnie skończy sie na CZ75 Shadow

    • Robert N

      tak, Maroszek pewnie by się cieszył zainteresowaniem w kraju i nie tylko. Może udałoby by się nawet przezbroić kompanię reprezentacyjną WP w polską broń ….

    • Wojciech Kapeliński
  • Pawel W

    Czy wyrób wiatrówek(broni pneumatycznej poniżej 17J) wymaga jakichś koncesji? Droga otwarta. Lufy można by zamawiać w Radomiu, albo w CZ, resztę robić samemu. 🙂

    • Robert N

      Ciekawy pomysł, może to jest właściwa droga….Patrząc na producentów włoskich, małe można powiedzieć niszowe, specjalizujące się w jednej dziedzinie firmy pewnie współpracujące z dużymi producentami. Nikt z Radomia nie chce otworzyć własnej rodzinnej firmy produkującej np czarnoprochowce, wiatrówki albo ASG?

  • Wankel

    Witam,
    Jestem świeżo po rozmowie o radomskich produktach z instruktorem strzelectwa. Faktycznie wnioski są smutne, ale nie beznadziejne. Firmy tworzą ludzie, jeśli się wypalili zawodowo, to trzeba dokonać przesunięć kadrowych i niech młodsi się szarpią z konkurencją. Tacy ludzie na pewno się znajdą. Dajmy FB jeszcze szansę, to nasi rodacy. Jaki jest koń każdy widzi, ale to nie powód, żeby przed spodziewanym rozwojem rynku dodatkowo głodzić szkapę, która ledwo zipie.
    Polscy inżynierowie potrafią wypracować sukces (np. autobusy Solaris) i skutecznie liderować w swoich dziedzinach, ale potrzebne jest jeszcze pozytywne wsparcie, niekoniecznie postawa, jak mnie wkurzył handlowiec z FB to będę robił zakupy w Czechach. Tak się nic polskiego nie rozwinie.
    Młodzi ludzie przeglądają na oczy i zapisując się klubów strzeleckich liczą na wsparcie patriotycznych poglądów, także przy zakupie broni. Nie gaście tego entuzjazmu, bo to powinno wywołać efekt synergii, a taka postawa go unicestwi. Zamiast wieszać psy na rodzimych produktach zróbcie merytoryczne opracowanie (być może przy wsparciu ROMBu) czego wschodzącemu rynkowi będzie brakować i prześlijcie do zarządu fabryki. Jak się nie ockną, to trudno, ale będziemy mieli czyste sumienie, że zrobiliśmy co było możliwe. W domu kładziemy duży nacisk na kupowanie polskich produktów, chciałbym, żeby mój syn strzelał z polskiej broni i “Radom” ma na to jeszcze kilka lat, ale jeśli będziecie do tego ludzi zniechęcać to działacie na szkodę całego ruchu, to są tysiące młodych ludzi…
    Podobny problem dotyczy samochodów elektrycznych w Polsce. Na pytanie skierowane do jednego z bardzo znaczących managerów naszego giganta paliwowego, dlaczego nie powstają wtyczki do ładowania tych pojazdów przy ich stacjach paliw, padła odpowiedź, a ile tych samochodów jest, bo to się nie opłaca ? No nie ma ich za wiele, bo się nie mają gdzie załadować po drodze, i nie chodzi tu nawet o jakieś drogie stacje ładujące, ale o udostępnienie zwykłych gniazd 3-f na istniejących stacjach. Czy to się musi zaraz opłacać ? Tak się tworzy błędne koło, ale pasjonaci są tą upartą kroplą, która drąży skałę.
    Może FB wyprodukuje jakąś specjalną serię dla członków ROMBu, której wstyd byłoby nie mieć (?) i tak się nieco rozrusza te zapiekające się tryby polskiego przemysłu ?
    Może zrobimy jakąś zrzutkę na nową maszynę do kucia luf i będziemy mieli super rabat na broń z tej maszyny ? Opcji jest o wiele więcej, ale do tego potrzebne jest pozytywne
    podejście i perspektywiczne spojrzenie.
    Powodzenia !

    • Minuteman

      Nie zapominajmy tylko, że przemysł istnieje dla nas, a nie my dla niego. Dopóki niekorzystny stosunek jakości do ceny oraz brak ofert zmusza polaków do wspierania producentów zagranicznych, uderzanie w patriotyczne tony niczego tutaj nie zmieni. Piłka leży teraz po stronie fabryki.

      Trochę niezrozumiałe jest dla mnie ile wołają za karabinek Radom Sport,
      który jest niczym innym jak samopowtarzalnym AK w wersji 5.56. Dziwne
      jest dlaczego nie robią ViSa czy MAGa 95. A zupełnym kuriozum jest fakt,
      że nie potrafią wyprodukować przyzwoitej amunicji za konkurencyjną cenę.

      Nowy MSBS prezentuje się całkiem przyzwoicie.
      https://www.youtube.com/watch?v=iDFL5S-s46Y

      Ciekawie zapowiada się także nowy pistolet PR15.
      https://www.youtube.com/watch?v=O4Y9Ye855wY

      Planują też wypuścić na rynek cywilny samopowtarzalną wersję Glauberyta. Więc coś tam się chyba powoli zmienia. Pytanie tylko kiedy to wszystko pojawi się w sprzedaży i ile każą sobie płacić za bycie patriotą?

      • Ditz

        Ok, “pokazali” się. A ile zamówień przywieźli?

        Jeśli cena MSBS-a zgodnie z zapowiedziami będzie oscylować w granicach 2.5k$ nie sprzedadzą nic (albo prawie nic, bo tylko tak można określić sprzedaż na poziomie kilkuset (do tysiąca) sztuk – nie zwrócą im się nawet koszty które musieli ponieść aby móc zacząć eksportować). Bezpośrednia konkurencja ma porównywalną cenę i zdecydowanie większą renomę (FN SCAR, 16 i 17) albo jest dużo tańsza i już w tym momencie zalewa rynek produktem (CZ Bren 805). Tak samo z kałaszami, Beryle nie będą się sprzedawać jeśli będą 200-400$ droższe niż Bułgarski import (SLR-104), który jest co najmniej tak samo dobry (lufy kute na zimno) i dostępny od ręki w kilku różnych kalibrach.

        • Minuteman

          Zero. 🙂

          W wywiadzie na shot show nie byli wstanie powiedzieć nic konkretnego co, gdzie, kiedy i za ile. Jedynie mówią, że najpierw zamierzają to produkować dla polskiego wojska. Coś tam przebąkują, że w drugiej kolejności chcieliby kiedyś je wypuścić na rynek amerykański i polski, ale żadne konkrety nie padły. Więc jak ktoś w przypływie patriotyzmu chce sobie z tego postrzelać, to broń (w odmianie bezkolbowej) pojawiła się w popularnej grze Call Of Duty: Ghosts z 2013 roku i tylko tam można to zrobić.

          Też mi się zdaje, że konkurencji z CZ 805 czy FN SCAR te nasze mityczne MSBSy nie mają żadnych szans. Ale ja tam i tak jestem pod wielkim wrażeniem, że udało im się zrobić działający prototyp. Jakie realia, taki przemysł. Wedle stawu grobla.

      • Andrzej Turczyn

        MSBS to mityczny karabin, którego nie ma. Są egzemplarze pokazowe, ale FB nie ma możliwości produkowania tego na skalę masową. Nikt nie kupuje, a na rynek cywilny tez bez sensu, bo nie ma pozwoleń. Tak koło się zamyka i jesteśmy w poważnej pułapce.

        • Qba

          Ale miliony za opracowanie wzięli.

    • Wojciech Kapeliński

      Z przedstawionych informacji wyłania się obraz FBR jako dinozaura. Jaki los spotkał dinozaury wie każdy.

  • Rafał Pojda

    Sądzę, że myślenie o Radomiu jako polskiej CZ to pomyłka. Wg mnie państwo powinno zezwolić na powstawanie większej liczby prywatnych fabryk/manufaktur broni, takie prywatne przedsiębiorstwa dałyby sobie pewnie lepiej radę, oraz wyspecjalizowałyby się w okreslonych segmentach. Oczywiście warunkiem koniecznym jest poszerzenie rynku nabywców broni – bez tego nie ma co mówić o opłacalności produkcji na polski rynek.

  • Wojciech Kapeliński

    Sama prawda. Bez “zaplecza” w postaci rynku cywilnego nie będzie żadnego rozwoju. Ktoś musi zapłacić za zbudowanie i utrzymanie zdolności produkcyjnych – na potrzeby tylko wojska i służb taniej i efektywniej byłoby kupować broń za granicą.

  • Bartosz Skowroński

    nie wiem jak wygląda rusznikarstwo w Polsce. Wg mnie każdy kto ma pozwolenie na broń powinien móc modyfikować/wytwarzać broń tylko że on może operować z tej jednostki i tylko na strzelnicy (sam na torze) jakby przypadkiem odkrył że prototyp działa mógłby zacząć robić uprawnienia rusznikarskie. (EW. jakiś prosty kurs/wykształcenie technik ślusarz i maksymalnie można posiadać części do 5prototypów)
    wg mnie zwiększyło by to w konsekwencji producentów broni którzy by wiedzieli jak to działa.

  • A nie jest tak, że na FB Radom łapę trzyma antypolski rząd i fabryka działa nie wg praw rynku itd, lecz pod dyktando rządu, który za wszelką cenę chce żeby Polacy byli rozbrojeni???

  • Pingback: W zbrojeniówce #dobrazmiana. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: MSBS 5,56 mm Modułowy System Broni Strzeleckiej. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Ukraińcy będą produkować amerykańskie karabinki M16. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Wojsko Polskie chce kupić 58 tys. karabinków Beryl. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Zamówienie od wojska nakręca inwestycyjny boom w Fabryce Broni Łucznik. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: O karabinku Beryl i MSBS oraz o polskiej fabryce broni i Wojskach Obrony Terytorialnej | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Wiceminister Bartosz Kownacki: MON stawia na produkcję przemysłu zbrojeniowego także cywilną, która pozwala zwiększyć potencjał | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Fabryka Broni "Łucznik" - Radom przed wielką inwestycją czy z gigantycznym kredytem? | Andrzej Turczyn()