Polacy do broni, a może jednak Polacy bez broni!

dobroni_mniejszepoglzmn

Już kilkukrotnie w internecie wstawiałem ten plakat. Za pierwszym razem, gdy pojawił się w ogólnopolskich tygodniach, kilka dni temu ponownie. Za każdym razem plakat udostępniano setki razy. Krytyka hasła z plakatu jest niezwykle rzadka. Moim zdaniem wywodząca się z lewackich przekonań jej autorów. Nie spotkałem się z krytyką mającą za swój powód to co nazywamy polski patriotyzm. Czy to coś konkretnego oznacza? Moim zdaniem znaczy to dokładnie tyle, że w społeczeństwie odradza się coś co nazywamy patriotyzmem, ale nie tylko to. Oznacza to również, że w polską wersję patriotyzmu wpisane jest zamiłowanie do broni. Taką tezę postawiłem jakiś czas temu i przy niej się stanowczo upieram, pisząc polski patriotyzm zamiłowanie do broni ma wpisane w swój rdzeń i fundament istnienia.

Co z tym robią ci co dzierżą władzę i mają inicjatywę ustawodawczą. Hm… tu pojawia się problem. Moim zdaniem zaangażowanie w sprawę nie jest dość powszechne, a dzierżyciele zaufania społecznego niejednoznacznie do sprawy podchodzą. Pojawiają się w ustach polityków twierdzenia, że zmiana zasad dostępu do broni to polska racja stanu. Są tacy co twierdzą, że na utrzymywaniu rozbrojenia Polaków zależy naszym śmiertelnym wrogom. Są tacy co w wytrwałej, często niewidocznej dla nas pracy, sprawę wspierają. Niestety, co jest moim zdaniem najpoważniejszą przeszkodą, pojawiają się z prawej strony stanowcze sprzeciwy wobec zmiany zasad dostępu do broni, o zgrozo argumentowane retoryką lewicową. Równie złe dla sprawy jest milcząca obojętność. Ta również zasadza się na lewicowym przekonaniu o braku ważności sprawy dostępu Polaków do broni. Okazuje się, że socjalizm tak trwale zniekształcił Polaków, że z prawej i lewej strony sceny politycznej słychać jednakowe słowa. Lewicowość traktuję jako zarazę trawiącą umysły przedstawicieli ludzkiego gatunku, choćby była ozdobiona pobożnymi westchnieniami.

Całe życie byłem przekonany, że stosunek do broni palnej jest jednym z podstawowych kryteriów odróżniających przekonania lewicowe, a nawet lewackie, od prawicowych. Wciąż tak myślę. Zerkam za ocean i tam linia podziału rysuje się jednoznacznie. Lewica, której sztandarem jest dzisiaj Barack Hussejn Obama chce odbierać prawo posiadania broni, prawicowe partie traktują prawo do broni jako fundament obywatelskości, wyraz amerykańskiego patriotyzmu. Dlaczego podział nie przebiega podobnie w Polsce? Dlaczego prawicowa partia nie zawiesza na swoim sztandarze prawa do broni jako fundamentu obywatelskości Polaków? Chyba muszę stwierdzić smutno, to skutek lewicowej ideologi socjalizmu. Lewicowość wdarła się w umysły niektórych prawicowych Polaków, jak zawsze przybierając pozór dobra.

Wiodąca części sceny politycznej nazywana prawicową, rysuje obraz Polaka słabego, wymagającego opieki i wsparcia. Polak słaby, Polak korzystający z pomocy państwa, dla takiego nieporadnego Polaka układane jest dzisiejsze prawo. Moim zdaniem jest taka zasada, że gdy byłem dziecięciem, mówiłem jak dziecię, myślałem jak dziecię, rozumowałem jak dziecię; lecz gdy na męża wyrosłem, zaniechałem tego, co dziecięce. Niestety obecna prawica wciąż dostrzega w Polakach cechy dziecięce, z pieczołowitością dbając o nas jak o nieporadne dzieci. Gdy dorosłego traktuje się jak dziecko mogą skutkiem tego pojawić się dwie zasadnicze postawy. Pierwsza to taka, że nabiera on cech dziecięcych wygodnie nie chcąc dorosnąć. Druga to taka, że dorosły wchodzi w czas buntu i sprzeciwu, domagając się odpowiedzialnego traktowania, przestrzeni do wolności, prawa decydowania o sobie.

Nie mam podsumowania. Rozmyślam nad tym ciągle. Raczej czekam na cud niż na skutki rozumnych argumentów. Pytam sam siebie jak to będzie Polacy do broni, a może jednak Polacy bez broni! Sprzeciw wobec tego co dokoła widzę we mnie narasta.

  • Wojciech Kapeliński

    PiS to etatyści i wierzący socjaliści, z tego wynika ich podejście do obywatela i państwa.

    • Andrzej Turczyn

      Zastanawiam się z jakiego powodu nie sięgają po sprawdzone wzorce, które w minionym czasie były wytworzone w USA? Tak zerkają w tamtą stronę, ale nie wpadają na pomysł korzystania z tamtych doświadczeń.

      • Minuteman

        Ponieważ tak jak wszystkie poprzednie ekipy, realizują interesy obcych państw kosztem interesu Polski. Jeśli coś jest dobre dla interesu rządzącej partii, pomoże jej zwiększyć/utrzymać władzę, lub leży w interesie mocarstwa któremu robią nasi przywódcy robią “łaskę”, to oni to zrobią. W przeciwnym wypadku nie kiwną nawet palcem w tej sprawie.

        Mimo tego, że na tle poprzednich ekip PiS nie wygląda może tragicznie, mimo że w tej partii znalazło się (wyjątkowo) wielu przyzwoitych ludzi, to jej przywództwo tylko wyciera sobie sobie gębę patriotycznymi frazesami a tak naprawdę interesuje ich wyłącznie albo interes partyjny albo interes swojego mocodawcy (w tym wypadku zapewne USA).

        W interesie amerykanów / rosjan / niemców / obywateli izraela powinno leżeć by odpowiednio: amerykanie / rosjanie / niemcy / obywatele izraela byli uzbrojeni. Ale przecież nie oznacza to, że zależy im na tym, aby prawem do posiadania broni mogliby się cieszyć Polacy. Bo niby po co?

        Poza tym, prawem do posiadania broni zainteresowane są wyłącznie partie prawicowe, a w przeciwieństwie do tego co mówią zakłamane media głównego nurtu, w polskim parlamencie od 1989 roku nie było ANI JEDNEJ partii prawicowej. Od “transformacji” w tym kraju zasiada w rządzie lewica pobożna albo lewica bezbożna.

        • Pawel W

          E tam. Korwin raz był w parlamencie 😛

          • Minuteman

            No był. Przez chwilę. I co? Zrobił pierwszy krok w kierunku ujawnienia agentury, przyszła Nocna Zmiana i w oka mgnieniu cały rząd poleciał w wyniku zamachu stanu.

            I żadnej prawicy już tam nikt więcej nie uświadczył.

    • Minuteman

      Dokładnie tak. Myślę, że kryteria według których najlepiej można odróżnić lewicę od prawicy najtrafniej przedstawił red. Stanisław Michalkiewicz.

      Polecam także całkiem rzeczowy wykład, jaki na ten temat wygłosił dwa lata temu w Legnicy niejaki Pan Jacek Bondarewicz z KNP.

      https://www.youtube.com/watch?v=ySA5W7AyM3c

  • DRK

    Szanowny Panie Andrzeju,
    Porównywanie Polski i USA w kwestii prawicowości/lewicowości jest niestety mocno chybione. W Polsce mamy pomieszanie lewicowego podejścia do gospodarki z prawicowym (nacjonalistycznym) podejściem do kwestii społecznych. W USA partia prawicowa (konserwatyści) są za zmniejszaniem etatyzmu, zwiększaniem swobód obywatelskich i ochroną konserwatywnych wartości społecznych. Demokraci (lewica) są za większymi podatkami dla najbogatszych, socjalem i wolnościami ‘antykonserwatywnymi’. W Polsce mamy partię PiS, która z jednej strony jest lewicowa (zwiększamy socjal) a z drugiej prawicowa (narodowcy). Więc ciężko mówić o tym, że w Polsce są lewacy i prawacy. Oczywiście rozumiem, że tak wygodniej. Oponenta nazwać lewakiem. Tylko pytanie, czy kiedykolwiek zastanawiał się Pan nad tym sformułowaniem, czy też po prostu powtarza Pan niewiele znaczące słowo, pod którym nie do końca wiadomo co się kryje. Aby ta dyskusja była merytoryczna, to sugeruję dokładne przyjrzenie się scenom politycznym świata i podanie definicji lewaka. Bo jeśli lewakiem jest tylko ktoś, kto po prostu jest przeciwny broni, to znaczy, że nie za bardzo Pan wie co to jest lewica i jej reprezentant: lewak.

    • Andrzej Turczyn

      Opisał Pan rzeczywistość, ale nie oznacza to, że porównanie z USA jest chybione. Prawicowość to prawicowość, a lewicowość to lewicowość i położenie tych pojęć na kontynentach nie powinno zmieniać ich treści. To, że w Polsce jest inaczej niż za oceanem nie oznacza, że muszę akceptować to co jest u nas i nie odwoływać się do tego jak być powinno, a to jest w USA. Oni mają sukcesy w krzewieniu prawicowości, my nie koniecznie je posiadamy.
      Nikogo konkretnego nie nazwałem lewakiem, nie było takiej potrzeby. Opisałem moje przekonania, że to lewicowość, a czasem wprost lewackość jest powodem krytyki dążenia do prawa posiadania broni.
      Ja w moich ocenach lewicowości jestem bardzo stanowczy, bo na poważnie traktuję to jako wrogą ludzkości zarazę trawiącą umysły.

      • DRK

        Ale wciąż Pan nie napisał CO to jest lewicowość i lewak. To wciąż puste słowa, które wciąż mogą oznaczać dla każdego coś innego. Czy to chodzi o kwestię broni? I lewak nie lubi broni, a prawak ją lubi? Czy to jest jednak coś szerszego?

        • Piotr Petrus89

          Lewak, lewicowiec, czy neo-(tfu)-liberał – czyli osoba w której myśleniu dominuje Marksizm, Neo-Marksizm z mocną domieszką Maoizmu z czasów post-kulturowej rewolucji, Stalinizmu z okresu post-ojczyźnianej wojny, a w dodatku posypane jakimś zlepkiem ideologi z krajów latyno-amerykańskich – i tym sposobem mamy “tFory” polityczne wierzące w multi-kulti i inne herezje. A najgorsze, że często ryba jest skażona już od głowy, a raczej od głów – czyli ludzi którzy powinni być “nadbudówką” społeczeństwa: inteligencji, duchowieństwa, polityków itp…

          PS: (edit) Warto dodać, że lewacka ideologia dot. Broni palnej to w świecie “zachodnim” okres po drugiej wojnie światowej. Wcześniej nawet lewica w jakiś tam sposób kultywowała kulturę posiadania broni palnej: Szczególnie widać to w Polsce, gdzie mimo, że od 1919 roku w Polsce rządził PPS i jego twory (BBWR, Piłsudczycy itd….) to nikt na broń palna ręki nie podnosił.

          • Minuteman

            Podnosił, podnosił. Niestety. Pierwszy dekret ograniczający prawa polaków do posiadania broni wprowadzono w 1919 roku, jego autorem był Józef Piłsudzki, przedtem żaden polski przywódca nie podjął nigdy próby rozbrajania polaków (wcześniej robili to jedynie zaborcy w ramach wynaradawiania i represji).

            Z naszej, smutnej perspektywy sanacyjne prawa regulujące dostęp do broni w II RP mogą wydawać się szalenie liberalne i minimalistyczne, ale dla polskich patriotów, którzy przez czas zaborów przechowywali kulturę i tradycję I Rzeczpospolitej, normalnością i stanem naturalnym był niereglamentowany dostęp do broni. Z perspektywy ludzi wolnych, którzy tą wolność zbrojnie wywalczyli oraz ludzi pamiętających normalność (od chrztu Polski do rozbiorów) oraz czasy świetności naszego kraju, ustawodawstwo PPSu (i jego tworów) jawiło się jako lewicowo-zamordystyczne, szkodliwe i niebezpieczne. Historia niestety to potwierdziła, gdy Polacy znaleźli się w potrzebie, tej broni zabrakło.

            Ogrom klęsk i strat poniesionych przez ludność cywilną w chaosie wojny, to niestety w dużej części konsekwencja bezbronności wielu polaków, którą zawdzięczamy lewicowym władzom II RP, na której wzoruje się dzisiejsza “prawica”.

          • DRK

            Marksizm, Maoizm, Stalinizm… CZYLI co? O czym Wy piszecie??? Rozumiem, że ktoś, kto uważa, że podatki powinny być możliwie najniższe i etatyzm możliwie najmniejszy, a swobody obywatelskie powinny być respektowane i przy okazji uważający, że broni być w ‘wolnym’ dostępie nie powinno, to jest Marksistą czy Stalinistą? Bo się pogubiłem…
            Nie wierzę w multikulti. To bardzo rzadko działa dobrze. Uważam, że należy skasować wszelkie transfery socjalne. Skasować wpływ państwa na gospodarkę do tworzenia prawa i dbania o nie powstawanie monopoli (jak w USA). Nie powinno być małżeństw jednopłciowych, aborcji na żądanie; kościół powinien być rozdzielony od państwa.
            Broń powinna być dla służb mundurowych.

            To jestem lewakiem? Tylko dlatego, że mam inne zdanie w kwestii broni? A może jednak Maoistą…

          • Andrzej Turczyn

            Ma Pan lewicowa przekonania w sprawie broni. Proszę to zaakceptować. Domaganie się odebrania/zakazu posiadania broni przez cywilnych obywateli jest tak samo lewicowe jak mordowanie nienarodzonych dzieci.

          • DRK

            Tak. Ale tylko w kwestii broni. I to na dodatek nie na 100%. Czyli uważam, że gdyby bandyci w Polsce używali broni dużo częściej niż jest to obecnie (np. byłoby jak w USA), to byłbym bezwzględnie ZA posiadaniem broni. Więc nie jest to ‘lewicowość’ dla zasady. Jest to kwestia reagowania na potrzebę. Wciąż się upieram, że w Polsce takiej potrzeby nie ma.

          • Andrzej Turczyn

            Potrzeba reakcji na działanie bandyty pojawia się w bardzo krótkim czasie. Tak krótkim, że potrzebujący nie ma czasu wystąpić o pozwolenie na broń, przeprowadzić postępowanie, a wcześniej poczekać aż zmieni się stosowna ustawa. Z tego powodu możliwość posiadania broni przez praworządnych Polaków jest konieczna już dzisiaj. Niestety dla Pana, uważam, że to nie Pańskie prawo decydować o tym kiedy kto i w jaki sposób będzie chciał się bronić. Ta chęć decydowania o innych to też czysta lewicowość. Jak Pan widzi, z tą bronią wiążą się i inne Pańskie lewicowe poglądy…

          • Szpiegu Szpieg

            Chłopie, wyluzuj się troszkę, idź na strzelnicę a zobaczysz, że broń to świetna forma rekreacji. Zastosowanie obronne to jedynie promil możliwych sposobów wykorzystania broni. Wiosna jest, wstań od komputera, przestań walczyć ze światem i ciesz się życiem 🙂

          • DRK

            Już pisałem wcześniej. Przez kilka lat strzelałem po kilka razy w tygodniu. Teraz od czasu do czasu bywam na strzelnicy i strzelam. Nie muszę mieć do tego pozwolenia na broń i własnej broni.

          • Szpiegu Szpieg

            A ja muszę bo mnie nie stać na strzelanie z klubowej.

          • Pawel W

            To nie chodź na tak drogie strzelnice 😛

          • Szpiegu Szpieg

            w moim mieście są aż dwie:)

          • Pawel W

            Oby obrona była promilem z promila zastosowań, to jednak jest to zastosowanie podstawowe. Nie rozmywaj funkcji broni, poprzez jej inne, częstsze zastosowania. Do postrzelania sobie na strzelnicy, nie potrzebuję wyrabiać pozwolenia na broń i jej posiadać. Potrzebuję prawa, które pozwoli mi ukatrupić na miejscu napastnika w moim domu, bez konsekwencji. I nie tak, jak w proponowanym przez pana Turczyna artykule – nie podlega karze, bo rozumiem, że w rejestrze skazanych pozostaje taka osoba, tylko kara nie zostaje wymierzona, ale nie popełnia przestępstwa, ten kto odpiera atak!

          • DRK

            Właśnie…. trzeba zacząć od lepszej ochrony napadniętego, a potem dopiero myśleć, czy jeszcze broń jest do czegoś potrzebna…

          • Szpiegu Szpieg

            Posiadaczy broni znam ponad setkę, a ludzi którzy użyli jej do obrony znam 3ech (w 2óch przypadkach wystarczyło pokazanie broni a w jednym strzał ostrzegawczy). Więc może nie jest to promil ale niewielki ułamek w związku z czym WG MNIE na DZIEŃ DZISIEJSZY funkcja obronna nie jest funkcją podstawową, aczkolwiek jest bardzo ważna i w przyszłości może zyskać na znaczeniu.

            PS. To, że Ty czegoś nie potrzebujesz nie oznacza, że w przypadku innych osób jest tak samo.

          • Pawel W

            Ale przestępcy w USA używają broni tam, gdzie ona jest rzadko spotykana wśród ludności cywilnej. Owszem, w USA przeciętny przestępca jest w stanie bez problemu zaopatrzyć się w “gnata”, ale w Polsce też. Problemem w PL są tylko finanse pospolitego rzezimieszka, którego nie stać na “gnata” z czarnego rynku, po drugie, raczej go nie potrzebuje, bo jak zaatakują w kilku jedną osobę, to i gołymi rękoma mogą go zabić. Broń w rękach napadniętego wyrównywałaby szanse i dawała napadniętemu wyjść ze starcia bez szwanku, bo kto dla portfela zaryzykuje własne życie? Jasne, że może mieć małe szanse na obronienie się pistoletem przed kilkoma napastnikami, ale żaden z tych napastników nie będzie chciał ryzykować, że to ON dostanie tę kulkę. Taka jest rola broni palnej w rękach obywatela. Fajnie mówił o tym Jacek Hoga, gdy opisywał sytuację w Irlandii Północnej(do obejrzenia na YT). Posiadanie i noszenie broni palnej przez zwykłych obywateli porównałbym do wyścigu zbrojeń nuklearnych między mocarstwami. Każdy ma broń, ale trzeba na prawdę wielkiej determinacji (w naprawdę ważnego sporu), żeby rozmyślać o jej użyciu. Broń palna nie obroni przed atakiem z zaskoczenia – i to jest prawda. Ale przy ataku z zaskoczenia, to i zwykły nóż jest równie skuteczny – po pierwszym dźgnięciu ofiara jest na tyle bezbronna, że można zadać kilka dodatkowych dla pewności.

          • DRK

            Tylko, że w związku z tym, że w Polsce ‘zwykli’ ludzie nie mają broni, więc i przestępcy jej nie używają. Zabić kogoś po ataku w kilka osób? No być może… tylko to są bardzo rzadkie sprawy. W większości przypadków zabójstwa to albo porachunki gangsterskie, albo rodzinne… Wszystkich zabójstw w Polsce jest 500. To bardzo mało, jak na 38 mln kraj. W tym samym czasie w teksasie (26 mln ludzi) jest 1000 zabójstw. Linkowałem już wcześniej do danych OECD – Polska jest po Japonii drugim najbezpieczniejszym krajem świata. My naprawdę nie potrzebujemy broni 🙂

          • Minuteman

            Te poglądy są sprzeczne, DRK. Jeśli broń jest tylko służb mundurowych, to swobody obywatelskie nie są respektowane.

            Albo cenimy wartości utożsamiane z ideologią prawicową (wolność, własność prywatna i sprawiedliwość) albo wyznajemy wartości wiązane z ideologią lewicową (równość, solidaryzm i bezpieczeństwo). Tego nie sposób pogodzić.

            Najbardziej widoczną różnicą między myśleniem prawicowym a lewicowym jest taka, że prawica jest przeciwna przymusowemu wprowadzaniu czegokolwiek, ponieważ jedyną granicą wolności człowieka jest wolność drugiego (każdemu wolno posiadać broń, ale jak nie chce, to jej mieć nie musi, próbując zakazać ludziom posiadania broni naruszamy ich wolność), lewica zaś uważa, że to ona ma prawo decydować czy ludziom wolno mieć broń czy jej mieć nie wolno oraz arbitralnie określać czy w danym momencie istnieje potrzeba jej posiadania czy nie.

            Kwestia broni stanowi punkt wyjścia i jest sprawą kluczową, bo bez broni jesteśmy całkowicie zdani na łaskę innych uzbrojonych ludzi, więc wszystkie pozostałe swobody i utożsamiane z prawicą wartości są respektowane tylko teoretycznie. Ale tu chodzi nie tyle o broń, tylko o sposób myślenia. Twój jest zdecydowanie lewicowy.

          • DRK

            To pozwólmy wszystkim posiadać broń atomową :))) Bo brak takiego pozwolenia, to zamach na wolność i swobodę obywatelską :))
            Nie macie monopolu do ustalenia, co to są swobody obywatelskie. Posiadanie broni NIE jest swobodą obywatelską. To potrzeba. W USA realna potrzeba obrony, chociaż często w praktyce różnie z tym jest. W Polsce NIE ma takiej potrzeby, by posiadać broń do obrony osobistej. To jedynie chciejstwo. Głównie handlarzy bronią, bo ucieka im kawał dużego biznesu.

          • Minuteman

            To ty próbujesz arbitralnie narzucać nam swoją (bardzo lewicową) wersję swobód obywatelskich.

            Posiadanie broni JEST swobodą obywatelską wynikającą prawa naturalnego, ukształtowanego i funkcjonującego przez tysiące lat istnienia naszej cywilizacji.

            W Polsce JEST potrzeba by posiadać broń do obrony osobistej, ale to akurat nieistotne ponieważ nawet gdyby naprawdę jej nie było, to tylko człowiek myślący w kategoriach lewicowych będzie uzurpował sobie prawo do ograniczania wolności innych poprzez nadawanie bądź odbieranie prawa do broni na podstawie arbitralnej oceny tego czy istnieje taka potrzeba czy nie.

            Co więcej, prawo do broni stanowi punkt wyjścia do wszystkich pozostałych swobód, ponieważ uprzywilejowana grupa uzbrojonych ludzi może je nadawać i odbierać bezbronnemu (i przez to bezradnemu) społeczeństwu, a w takiej sytuacji nasze swobody istnieją jedynie na papierze. To tylko uwypukla sprzeczność jednych twoich poglądów z innymi.

            Zapewniam, że niewiele tutaj wskórasz próbując doprowadzać poglądy rozmówcy do absurdu, po to, aby móc je wyśmiewać. Czytelnicy tego bloga w większości są na tyle rozgarnięci, by nie dać się na to nabrać i zauważyć takie nieładne próby manipulacji. Reglamentowanie (bądź nadawanie) prawa do prywatnego posiadania broni nuklearnej, rakiet międzykontynentalnych, lotniskowców, dywizji pancernych, atomowych okrętów podwodnych, krążowników rakietowych, pancerników, wojskowych satelitów, czy całej foty wojennej i co tam jeszcze sobie wymyślisz, nie ma żadnego znaczenia i stanowi zupełną abstrakcję, ponieważ tego typu środki stanowią broń zespołową, której wytworzenie, posiadanie, składowanie, utrzymywanie i stosowanie wymaga daleko idącej współpracy, wysiłku i nakładów na szczeblu całego państwa. Zatem siłą rzeczy zarówno ze względów ekonomicznych jak i praktycznych w sposób naturalny wyklucza możliwość prywatnego posiadania tego typu broni przez pojedynczego człowieka, więc wszelka dyskusja na temat prawa do posiadania tego typu broni byłaby pozbawiona sensu.

          • DRK

            Posiadanie broni palnej nie wynika z żadnego prawa naturalnego. Sformułowanie ‘prawo naturalne’ zostało wymyślone na potrzeby handlarzy bronią.

          • Karol Garbacz

            Wymyślone to są restrykcje, a nie prawo naturalne…

          • DRK

            Są elementem umowy społecznej – na to się umówiliśmy. Tak samo, jak umówiliśmy się, że maksymalna prędkość w mieście to 50 km/h, a piesi chodzą po pasach, a nie wzdłuż autostrad. Zróbcie referendum i zobaczcie ile osób chce tego ‘prawa naturalnego’. Okaże się, że bardzo mało…

          • Karol Garbacz

            Już widzę jak społeczeństwa umawiały się z szeroko pojętą władzą by ta odebrała im broń. Co za bzdury!

          • Andrzej Turczyn

            Lewacy i ogłupiali ich ideologią ludzie usiłują nam wcisnąć umowę społeczną, która ma polega na tym, że mamy być bezbronni. Ale my się na tą niewolniczą umowę nie zgadzamy.

          • max-bit

            To tylko oznacza to że nasza Kochana władza taka czy owaka czegoś się boi a jak się boi to znaczy ma coś na sumieniu, wnioski dość oczywiste ale jak że prawdziwe.

          • Pawel W

            Ja się nie umawiałem na 50km/h. Ty się umawiałeś?
            To ja zrobię małą sondę – kto z tu obecnych umawiał się na 50km/h????

          • DRK

            A uważasz, że powinno być w mieście szybciej? Jak widzę, jak niektórzy nie potrafią jeździć to te 50 km/h wydaje się być dobrym kompromisem na mniejszych ulicach (większe mają podniesione prędkości). Jako umowę, mam na myśli to, co robi wybrana demokratycznie władza. Gdyby wszystkim zależało na podniesieniu prędkości max., to pierwsza partia, która to wpisze w swój program, ma od razu więcej punktów. Myślisz, że oni nie robią badań? (oni, czyli partie). Korwin mówi o zmniejszeniu podatków i co? Wygrywa? Czy ledwo przędzie… no właśnie…

          • Minuteman

            Ja też nie umawiałem się na żadne 50km/h. O tym czy powinno się jeździć szybciej czy wolniej powinni decydować uczestnicy ruchu a nie jakiś urzędas, który wymyśla te wszystkie ograniczenia, by ktoś mógł ściągać z nas mandaty.

          • Minuteman

            Możliwe, że greccy filozofowie, którzy wynaleźli i po raz pierwszy definiowali to sformułowanie byli handlarzami bronią. W teologii chrześcijańskiej prawo naturalne (ius naturale) wywodzone było z Prawa Bożego (ius Dei). Wydaje mi się raczej dość mało prawdopodobne aby sofiści, Arystoteles, stoicy, Orygenes, św. Paweł, św Augustyn, św Tomasz z Akwinu, Wilhelm Ockham, Hugo de Groot, Immanuel Kant i wielu innych (w tym ojcowie założyciele USA, jak James Madison czy Thomas Jefferson) stosowali to określenie, odnosili się do niego, bądź próbowali je zdefiniować ponieważ byli handlarzami bronią. No ale cóż, skoro tak mówisz, zapewne masz jakąś na ten temat wiedzę, której ja nie posiadam. Uczciwie muszę przyznać, że nie wiem jakie były intencje wyżej wymienionych, nigdy mi się nie zwierzali.

          • Andrzej Turczyn

            Dla człowieka posługującego się wartościami cywilizacja w jakiej żyjemy, a ta nazywa się wciąż chrześcijańska, źródłem wiedzy o wartościach jest Biblia. Tam o posiadaniu broni jest wprost napisane. O proszę: http://trybun.org.pl/2015/10/09/kto-nie-ma-broni-niech-sprzeda-ubranie-swoje-i-kupi/

          • DRK

            1. Opisywana jest sytuacja z amerykańskiej szkoły (gun free zone), gdzie była strzelanina. Przypomnijcie mi, kiedy ostatnio w Polsce była strzelanina w szkole?
            2. Z tego wideo wynika tylko jedno: ludzie mordują w imię boga i chcą umierać w imię boga. No jak dla mnie wyjątkowo głupie. I jedno i drugie.
            3. W Chrześcijańskich szkołach w USA czują się bezpiecznie dopiero, jak jest ochrona z bronią… gratulujemy bezpiecznego kraju.
            4. Ewangelia św. Łukasza 22 35-39 – chodzi o moment walki. Czyli nie o to, by broń posiadać CAŁY czas, a jedynie na czas WALKI. W Polsce nie ma walki. Nie ma u nas strzelanin na ulicach, w szkołach, nie ma terrorystów…
            5. Chrześcijanie są najczęściej mordowani za swoją religię. Jakiś przykład zamordowania Chrześcijanina w Polsce za wiarę?
            Zatem podsumowując: stek bzdur i manipulacji. Broń z biblii (miecze) ma być do walki, a pastor Chojecki rozprawia o USA, gdzie jest problem. I to duży. W Polsce tego problemu nie ma, więc nie ma się to nijak do naszej sytuacji.
            Czy pastor Chojecki też dostaje pieniądze od handlarzy bronią?

          • Andrzej Turczyn

            Ja np. nie mam zamiaru ustalać co swobodą jest a co nie. Czerpię tą wiedzę z obiektywnego źródła, tym dla mnie jest Biblia. Tam jest o wolności, o własności i o sprawiedliwości. Niestety dla wielu jest też o powinności posiadania broni.

        • Szpiegu Szpieg

          Ogólnie rzecz biorąc słowo lewak zatraciło swoje pierwotne znaczenie i rzeczywiście w Polsce “prawica” ma często cechy lewicowe wręcz socjalistyczne, a lewica jest u nas obrońcą własności prywatnej i gospodarki rynkowej. Przy czym dokładnie tę samą retorykę stosują Twoi mocodawcy każąc Ci nazywać narodowcem każdego kto się z wami nie zgadza 🙂

          • DRK

            Ależ ja nie mam mocodawców… ja po prostu mam zdanie na temat broni, więc je tu wypowiadam (bo to chyba właściwe miejsce).

          • Szpiegu Szpieg

            Nie wiem, upór z jakim wcześniej powoływałeś się na tendencyjnie wyselekcjonowane dane oraz próba zrobienia z tysięcy ludzi handlarzy bronią wskazują, że raczej realizujesz założony plan niż wymieniasz poglądy. Jeśli się mylę to przepraszam.
            Ja szanuję każde poglądy, rozumiem że ktoś po prostu może nie lubić broni.

          • DRK

            To nie kwestia “nielubienia” broni. To kwestia tego, że uważam, że w Polsce nie jest ona potrzebna ‘zwykłym’ ludziom, a lansowanie jej w Polsce jest sponsorowane przez handlarzy bronią. A dane, na które Wy się powołujecie też bywają tendencyjne. Niestety. Polska jest jednym z najbezpieczniejszych krajów świata, co potwierdzają statystyki OECD i nasze, policyjne. Ale to się okazuje tendencyjne, bo pewnie są zafałszowane. Jedne i drugie. I pewnie liczba morderstw i kradzieży samochodów też jest zafałszowana… No tak to się ciężko rozmawia.

          • Szpiegu Szpieg

            No patrz a mi jest potrzebna 🙂 chyba jestem jakiś niezwykły. Nie wiem dlaczego tak bolejesz nad faktem, że Polska jest w miare bezpieczna (. Ja się bardzo cieszę, że nikt do nas nie strzela, aczkolwiek mam świadomość, że może być to stan przejściowy. Tym niemniej cieszę się, że mogę mieć fajne hobby i w wolnym czasie sobie postrzelać. I naprawde nie uwierze, że zwykły człowiek będzie poświęcać godziny czasu, żeby udowodnić mi, że moje hobby powinno być zakazane. Stąd podejrzenie, że nie jesteś zwykłym użytkownikiem wymieniającym poglądy 🙂

          • DRK

            Nie musisz mieć broni i pozwolenia na broń, żeby oddawać się Twojemu hobby.

          • Szpiegu Szpieg

            Przy tej ilosci amunicji jaką przepuszczam muszę. Poza tym kolekcjonowanie rzadkich okazów to też hobby.

          • DRK

            No więc kolekcjonuj. Nie oponuję przeciwko posiadaniu broni do celów sportowych czy kolekcjonerskich. Jestem za utrzymaniem obecnego dostępu do broni palnej do obrony własnej – czyli dosyć trudnego, acz nie niemożliwego (co wielu tutaj doświadczyło na sobie). Przydałaby się dodatkowo kontrola nad bronią czarnoprochową. Wciąż uważam, że nie powinno być ŁATWEGO dostępu do broni. Powinien być TRUDNY do niej dostęp. Tak, jak to jest obecnie.

          • Szpiegu Szpieg

            Więc o chodzi? Tu chyba nikt nie chce żeby broń dostała się w niewłaściwe ręce. Prawda jest taka, że gdybyśmy mieli pewność, że obecne przepisy się utrzymają. Nie byłoby całej dyskusji w mediach. Te przepisy, które są nie są wg. mnie najgorsze. Może doskonałe nie są, ale źle nie jest. Problem w tym, że ciągle jesteśmy atakowani nowymi projektami KGP, Komisji Europejskiej. Dlatego ludzie się organizują i próbują walczyć.

          • DRK

            O to:
            http://www.romb.org.pl

            Uważacie, że wg Was ‘broń do obrony miru domowego’ to nie jest ‘powszechne posiadanie broni’. Dla mnie jest, bo zgodnie z tak napisaną ustawą, to 95% społeczeństwa będzie mogło mieć broń. A to dla mnie synonim powszechności. A ja uważam, że to bardzo zły kierunek.

            A dlaczego romb tak uważa? A to dlatego, że romb to organizacja zrzeszająca i sowicie opłacana przez handlarzy bronią. I nawet jeśli tu, na tej stronie jest wielu prawdziwych miłośników, to nie łudźcie się. Mamią Was prawem do posiadania, a chodzi o zwykły biznes. Policzcie sobie: 25 mln dorosłych ludzi razy średnia cena 2000. 50 miliardów złotych. Jeśli tylko 10% społeczeństwa co roku kupi broń, to mamy 5 miliardów rocznie. I o to chodzi. Nie o wolność. Nie miejcie złudzeń. Branże: medyczna, militarna, bankowa i ostatnio IT to branże, które zbierają ogromne pieniądze i żeby ten biznes utrzymać, muszą lobbować.

          • Andrzej Turczyn

            Powszechne znaczy dla każdego bez wyjątku. Tu była propozycja rodzaju pozwolenia na broń dla tych co spełniają kryteria tego pozwolenia. Wszyscy kryteriów nie spełniają, zatem nie jest to powszechny dostęp.

          • DRK

            Tak, wiem. Dla Was to nie jest powszechny. Dla mnie przy tak minimalnych wymaganiach jest. Można się spierać o słowo ‘powszechny’. Ale jak 95% ludzi w Polsce spełni kryterium, to wystarczy, żeby (prawie) każdy mógł (i docelowo miał) broń.

          • Szpiegu Szpieg

            Teraz też prawie każdy może mieć pozwolenie w celu kolekcjonerskim, a powszechnego dostępu niema. Udajesz, że nie rozumiesz prostej rzeczy więc już starczy tej gadaniny. Jadę postrzelać.

          • Szpiegu Szpieg

            Teraz 95% społeczeństwa (niekarani i zdrowi psychicznie) może mieć broń w celu kolekcjonerskim i co? Mamy powszechny dostęp? Zdaje się, że na siłe szukasz dziury w całym.

            Chłopie jacy handlarze bronią? Nie masz pojęcia jak żałośnie prezentuje się w Polsce sektor handlu bronią.

          • DRK

            To zobaczysz, jak się będzie prezentował, gdy tylko weszłyby proponowane przez ROMB zmiany :)) I właśnie o to chodzi :)) A Max Kolonko to co? Przypadek? Siedzi w kraju, gdzie właśnie producenci broni są bardzo silni. Myślisz, że nie położyli mu kasy, za to co robi?

          • Szpiegu Szpieg

            Tak samo, bo nadal trzeba bedzie przejść całą procedurę, na którą zdecyduje się niewielu, a broń i tak pewnie kupią na egunie albo w Czechach bo u nas to bida z nędzą.

            Co do Maxa to nie mam pojęcia traktuję go jako ciekawostkę przyrodniczą :). Chłop czasami gadda do rzeczy, ale zapomina trochę o polskich realiach.

          • max-bit

            To tak samo każdy obywatel który przejdzie badania Psycho i Lekarskie (a przejdzie je pewnie 99 %) może sobie kupić bez pozwolenia broń pneumatyczną np. o energii 200J a to energia w przybliżeniu .22LR i to HV i co ktoś się “strzela”. No już skrajny przykład to broń czarnoprochowa. Chciał bym poznać przypadek “strzelania” się z broni czarnoprochowej.

          • max-bit

            Oj to słabe lobby 🙂 bardzo słabe bo jak na razie to w cale nie jest lepiej, a nawet chcą zrobić aby było gorzej. Pewnie można się w tym całej sytuacji doszukiwać się wątków z pogranicza teorii spiskowych -> sytuacja w EU -> zwiększone zainteresowanie bronią -> biznes producentów -> polityka -> wojny, konflikty zagrożenie itd. …. Jednak jak znaczna część ludzi po prostu traktuje broń jako element rekreacji, oczywiście ma tu też znaczenie stara maksyma chcesz pokoju szykuj się do wojny. Niestety w naszym pięknym kraju wszystko jest postawione na głowie …. totalnie nic się nie klei i przykładem jest np. nasz przemysł …. zbrojeniowy …. i tak w kółko. Ba już nie wspomnę jeśli mielibyśmy łatwiejszy dostęp do broni to rozwijał by się przemysł przykład CZ-ta jakoś tłuką broń i nieźle ten kraj na tym zarabia. Ale u nas się nie da…. za to podwyższać podatki narzuty koszty a to tak … i przykład miał powstać podatek dla zagranicznych sieci handlowych (WP)? A co mamy ano mają opodatkowani zostać wszyscy handlowcy … a zagraniczne sieci no cóż jakoś coś wykombinują oni mają kiepełki i jak nie płacili tak dalej płacić nie będą a Polaka się wyskubie … Chore ….

          • Pawel W

            Ty uważasz, że broń w Polsce nie jest potrzebna zwykłym ludziom, ja uważam, że ograniczenia prędkości nie są “zwykłym” ludziom potrzebne. Co z tym fantem zrobimy? Tu jest różnica między prawicą a lewicą – lewica zabrania, prawica karze, gdy coś złego ktoś zrobi. Co jest gorsze? Chyba to pierwsze, bo każe za coś, co nie miało miejsca(potencjalna krzywda), a druga uczy myślenia – zastanów się, zanim coś głupiego zrobisz, bo możesz zostać surowo ukarany. Takie jest moje zdanie, ale ja swoimi poglądami zahaczam wręcz o anarchizm, więc nie jestem reprezentatywny.

          • DRK

            Tylko co mi z tego karania, jak się okaże, że lekkomyślny i nieodpowiedzialny posiadacz broni zostawił ją w domu bez nadzoru i jakiś dzieciak zabrał to do szkoły i zabił kolegów? W stanach jest to temat CIĄGŁY. Ja po prostu uważam, że przy naszej (polskiej) skali bezpieczeństwa przed zwykłymi bandytami więcej szkody będzie z lekkomyślności niż pożytku z obrony. Tak po prostu uważam. Bo mamy dziś w przeliczeniu na 1 mieszkańca 1/3 zabójstw w porównaniu do Teksasu.

          • max-bit

            Typowy argument broń zabija, tak OK.
            To SAMOCHODY też zabijają i to w ilości ok 4000 osob rocznie ja już nie policzą ilości kalek itd. … To może w związku z taką logiką – lewacką zabrońmy posiadania samochodów, no bo przecież ile nie odpowiedzialnych ludzi (i to w cale nie dzieci) po pijaku zabija ludzi ? No a przecież możesz się poruszać komunikacją miejską no same plusy nie ma smogu huku i trucizn a więc do liczby zabitych w wyadkach można by doliczyć jeszcze pewnie kilka razy tyle ludzi którzy umarli z powodu zanieczyszczenia (raki, choroby serca itd. cała seria nieszczęść) WIEC OD zaraz zdelegalizować posiadanie SAMOCHODÓW. Pasuje ? Logika ? Panie DRK ?

          • Pawel W

            A gdybyś miał zdanie na temat pięści takie, jakie masz na temat broni? Sprowadźmy sprawę do pozornego absurdu – zabraniasz używać pięści zaatakowanej osobie – jakim prawem???

          • DRK

            Dzieciak nie weźmie pięści ojca i przypadkowo nie zastrzeli z niej kolegów w szkole. A pijak w domu nie zastrzeli rodziny przypadkowo.

          • Pawel W

            Dopuszczasz obronę pięściami. A mieczem???

          • DRK

            Bronić się można wszystkim, co masz. Mieczem, nożem… czym chcesz. To nie ma nic wspólnego z posiadaniem broni palnej, która niestety w nieodpowiedzialnych rękach (a nigdy nie wiesz na kogo trafi) sieje śmierć. I co z tego, że potem odpowiedzialni zostaną ukarani…

  • Beli

    kłamstwa komisji europejskiej – https://www.youtube.com/watch?v=QSdSoGLZp6Y

    • Minuteman

      “Bo własne tylko upodlenie ducha
      Ugina wolnych szyję do łańcucha.”
      – George Gordon Byron, tłum. A. Mickiewicz

  • pecey

    A propos rozbrajania: licytacja na nowe Visy z Waffenfabrik w Radomiu.
    20 sztuk wywoławczo po 8.000 zł każdy.

    Kalkulacja jest prosta: 30 rozdaliśmy to 20 ma zwrócić koszty i dać trochę na masełko.
    czyli koszt neo-visa to 160000 / 50 = 3200!
    Dobrze liczę?

    Zamiast wyprodukować qrwa 3000 i sprzedawać po 3200 to będą licytować 20 sztuk.
    Czy to już dobra zmiana, czy po prostu lewactwo trzyma się dobrze?

    • Andrzej Turczyn

      To nie tak wygląda matematyka w FB Radom. Część Visów rozdali, ale nie oznacza to, że resztę sprzedają za cenę będącą zrównoważeniem ceny visów rozdanych.

    • Pawel W

      Taka prosta konstrukcja – co w nim takiego drogiego????

  • Andrzej Turczyn

    Walka klasowa wzmaga się, mam wrażenie…

  • Andrzej Turczyn

    DRK jest przykładem cywilizacyjnego zwodziciela. Nazywa siebie wolnościowcem, a jako wolnościowe prezentuje poglądy lewackie. To bardzo ciekawy przypadek.

    • Minuteman

      Myślę, że w dzisiejszych czasach, w dobie panującego chaosu semantycznego, wszechobecnej dezinformacji i celowego wypaczania pojęć do tego stopnia, że stanowią one czasami zaprzeczenie swojego pierwotnego znaczenia, osoby takie jak DRK nie należą niestety do rzadkości, choć osobiście przypuszczam, że w akurat jego wypadku nie bierze się to z głupoty, ignorancji czy niewiedzy, lecz ze złej woli i umyślnego działania na szkodę społeczeństwa. Ten osobnik najwyraźniej próbuje realizować jakieś zadania, dlatego powraca tutaj z takim uporem, pomimo faktu, że za każdym razem zostaje skompromitowany oraz intelektualnie zgładzony.

      Niestety, pojmowanie i prawidłowe zdefiniowanie takich pojęć jak prawica czy lewica niestety przerasta możliwości intelektualne większości osób, przez co tak często zdarza się, że liczni uczestnicy życia publicznego (świadomie lub nieświadomie) prezentują mocno lewicowe poglądy, mimo, że sami wcale nie uważają się za lewaków, wręcz przeciwnie.

      Duży udział mają w tym wszystkim działania propagandowe prowadzone przez nierzetelne i nieuczciwe media głównego nurtu, które notorycznie wypaczają pojęcia, przekręcają i fałszują pojęcia; np. wzorujących się na PPSie etatystów i socjalistów z PiSu nazywają “prawicą”, budujących w USA opiekuńcze państwo policyjne (socjal)demokratów nazywają “liberałami”, narodowców i konserwatystów nazywają “faszystami” a zwolenników wybitnego socjalisty Adolfa Hitlera (przywódcy niemieckiej partii narodowo socjalistycznej) nazywają “skrajną prawicą”. Wynika to z organizatorskiej funkcji prasy, która nie relacjonuje wydarzeń, tylko je tworzy. Dlatego w przestrzeni medialnej, wszystko jest postawione na głowie.

      Historycznie rzecz biorąc, pojęcia lewicy i prawicy, wywodzą się z Francji w początkach XIX wieku, gdzie po Rewolucji Francuskiej i restauracji Burbonów, we francuskim parlamencie przedstawiciele burżuazji, utożsamiani z poglądami konserwatywnymi i monarchistycznymi zasiadali po prawej stronie, zaś przedstawiciele plebsu, utożsamiani z poglądami rewolucyjnymi i demokratycznymi zasiadali po lewej stronie.

      Zarówno dawniej jak i współcześnie, poglądy lewicowe i prawicowe znacząco różnią się od siebie nie tylko w sferze obyczajowej i światopoglądowej oraz wyznawanych odmiennych priorytetów w sferze wartości (wolność i sprawiedliwość kontra równość i bezpieczeństwo), ale również (a nawet przede wszystkim) innego poglądu na temat istoty prawa oraz stosunku do podziału i dystrybucji majątku narodowego. W kwestach obyczajowych (stosunek do Pana Boga, religii, kultury, tradycji, historii, obyczajów, in vitro, aborcji, eutanazji, homoseksualizmu etc.), prawica może wykazywać tendencje konserwatywne, a lewica liberalne (i tak przeważnie bywa), ale wcale tak być nie musi, wszak zarówno lewica jak i prawica może być pobożna lub bezbożna oraz zajmować różne stanowiska w tych tematach. Sprawy obyczajowe budzą największe emocje, ale nie stanowią jednoznacznego obiektywnego i wiarygodnego kryterium według którego można odróżniać prawicę od lewicy, przez co mogą nam jedynie zafałszować obraz sytuacji. Istnieją jednak znacznie lepsze kryteria.

      Chyba najlepiej widać różnicę między prawicą a lewicą kiedy chodzi o pieniądze. Prawica uważa, że majątek narodowy powinien podlegać redystrybucji za pomocą dobrowolnego udziału w wolnym rynku, lewica natomiast uważa, że majątek narodowy powinien podlegać redystrybucji za pomocą przymusu fiskalnego i wydatków państwa.

      Bardzo wyraźnie widać to także w pojmowaniu istoty prawa. Prawica wychodzi z założenia, że dorośli ludzie powinni być traktowani jak ludzie odpowiedzialni (w myśl rzymskiej zasady volenti non fit iniuria), przedkłada zatem odpowiedzialność indywidualną ponad zbiorową, preferuje represje zamiast prewencji. Lewica na odwrót: narzuca odpowiedzialność zbiorową i rozbudowaną prewencję. Prawica odwołuje się do zasad nomokracji (praworządności), niezmiennych pryncypiów wynikających z prawa naturalnego (tudzież Prawa Bożego) oraz zakłada istnienie prawdy obiektywnej, która nie jest względna, nie leży po stronie większości, nie leży “gdzieś pośrodku” tylko leży tam gdzie leży i należy jej poszukiwać aby ją odkryć. Lewica natomiast odwołuje się do zasady demokratyzmu (im większa Liczba tym słuszniejsza Racja), kategorycznie neguje inne prawa i zasady niż te, które sama ustanawia, a wychodząc z zasady, “że byt określa świadomość” twierdzi, że wszystko jest względne (oprócz dogmatów stanowiących punkt wyjścia dla lewicowych rozważań) i może być przedmiotem tzw. “umowy społecznej”.

      Jednak chyba najbardziej wyraźna różnica polega zaś na tym, że według prawicy szczęście człowieka zależy od niego samego, a lewica ma gotowy przepis na szczęście, który każdemu usiłuje narzucić.

      Dlatego tak bardzo mocno uwypukla się tutaj ogromna różnica w podejściu do broni palnej, którą osoby o poglądach prawicowych traktują jako przyrodzone prawo, nierozerwalnie związane z prawem do życia i samostanowienia. Lewica traktuje to zaś jako wyłączny przywilej władzy, który można przy silnej reglamentacji nadawać jedynie niektórym zasłużonym konfidentom.

      • DRK

        No tak… intelektualnie zgładzonym został :)) Hehehe :)) dobre :))
        Broń to nie przywilej władzy. Broń jest nam niepotrzebna. Więcej szkody, niż pożytku. A broń każdy ma mieć bo bóg tak chciał… hehe… dobre :)) Zbroić się trzeba na wojnę. Nie jesteśmy na wojnie. A w kwestii pieniędzy jestem zdecydowanie bardzo prawicowy. Bardzo. No i co?

      • Pawel W

        Co do DRK, to cieszcie się, że tu się udziela, gdyż obnaża słabe punkty naszej argumentacji(są takie, często sam je widzę) i pozwala poznać sposób myślenia większości przeciwników broni w Polsce(przynajmniej tak mi się wydaje z mojego doświadczenia).

        • Minuteman

          W sumie racja, ale z drugiej strony, to co on tu wypisuje, tyle razy zostało już negatywnie zweryfikowane i obalone, że raczej niczego nowego się od niego nie nauczymy.

          • DRK

            Kłopot w tym, że nie wszystko możecie obalić. Bo niestety nie wszystkie statystyki są na Waszą korzyść. Tak bardzo się zapatrzyliście w ‘swoją’ stronę, że nie widzicie, że to samo można inaczej zinterpretować. Po prostu. A najzabawniejszy jest atak ad personam, a nie ad rem.
            Przejrzyjcie sobie własne komentarze i zobaczcie ile razy nie było dyskusji o faktach, tylko o tym czy jestem *lewakiem/policjantem/ubekiem/maoistą/itp.
            To zaskakujące ile już padło teorii na mój temat, kim jestem. Połowa dyskusji jest o tym, kim jestem, a nie jakie są fakty… to po prostu pokazuje, jak słabe i miałkie macie argumenty, skoro aż tyle trzeba pisać o mnie, a nie o broni w rękach ‘zwykłych’ obywateli.

          • Minuteman

            Bo wszystko o broni zostało już powiedziane, tyle tylko, że Ty odnosisz się do tego wybiórczo i w każdym wpisie powtarzasz te same “argumenty”. No to o czym niby jeszcze mamy rozmawiać?

          • DRK

            To jak nie masz o czym rozmawiać to nie rozmawiasz 🙂 A jak masz, to nie rozmawiasz ad personam, tylko ad rem. A skoro pojawiła się taka masa argumentów ad personam, to ja to odczytuję jednoznacznie: czujemy, że przegrywamy dyskusję na argumenty merytoryczne, więc trzeba uderzyć personalnie w rozmówcę. Tak to bywa… i szczerze współczuję tego braku argumentów. Powtarzam te same argumenty? Tak. Bo są wystarczająco dobre. Bo dla mnie argument, że w USA kilkaset małych dzieci rocznie jest postrzelonych z broni lub ginie to dramat, którego nie chcę w Polsce.
            Bo to, że dzieci strzelają w szkołach to wynik tego, że broń albo jest źle przechowywana, albo jest pozyskana nielegalnie. W Polsce dzieciak nielegalnie broni nie pozyska… nie da się jej ot tak kupić. W USA nielegalną broń jest chyba łatwiej (i taniej) kupić niż narkotyki…

            Zadawałem pytanie i zadam jeszcze raz: ile dzieci w Polsce jest przypadkowo zastrzelonych z broni palnej. Ile dzieci w Polsce ginie w szkołach rocznie w wyniku strzelaniny…

            Ten pastor zlinkowany przez Pana Turczyńskiego – niezły agregat… na tym filmie mówi, że w chrześcijańskich uczelniach to jest bezpiecznie, bo jest ochrona z bronią… rozumiecie to? Ochrona z bronią na uczelniach… W Polsce nie ma broni i…. tak. Nie ma strzelanin. Dlaczego? Dlatego, że w Polsce nawet JEŚLI bandyci mają broń, to nie używają jej do napadów… Pytam: ile mamy strzelanin w Polsce. Ile? Rocznie ginie w Polsce z broni palnej 30 osób (razem z próbami zabójstwa). Więc finalnie pewnie mniej… To o czym my mówimy…
            Wy naprawdę chcecie żyć w kraju, w którym co chwilę tv będzie podawać informacje o strzelaninach? Poważnie?

          • Minuteman

            No to uważnie poczytaj sobie wcześniejsze dyskusje. Wszystko o czym tutaj pisałeś, pisałeś wcześniej. I już się do tego odnieśliśmy.

            To co tu piszesz to nie są żadne argumenty i zupełna nieprawda. Próbujesz wykazać związek pomiędzy liberalnym prawem do posiadania broni a strzelaninami w szkołach w niektórych stanach (traktując USA jako jednolity twór – co już świadczy o twojej niewiedzy i braku rzetelności). Nie bierzesz w ogóle pod uwagę tego, że takiego związek może nie istnieć. Dopasowujesz wybrane fakty do teorii. Notorycznie i kompletnie ignorujesz wszystkie przypadki idące w setki tysięcy, w których użycie lub dobycie broni udaremniło lub zapobiegło wystąpieniu nielegalnej napaści.

            W Szwajcarii i Finlandlii jest prawo do broni a jakoś nie ma strzelanin. W Chinach nie ma prawa do broni a zdarzają się strzelaniny a nawet masakry w szkołach dokonywane przez nożowników. W Koreiu Północnej też nie ma strzelanin w szkołach – czy to oznacza, że powinniśmy skopiować ich rozwiązania prawne?

            W Polsce jest broń, w rękach bandytów też. Bandyci, którzy jej nie mają lub nie używają, nie muszą nawet jej używać bo ich ofiary są bezbronne i bezradne – w ekekcie zostają zgwałcone, pobite, obrabowane, zamordowane przez silniejszego sprawcę (lub sprawców) bez żadnej szansy na ratunek i to są prawdziwe tragedie, które ty zupełnie ignorujesz.

  • Pawel W

    Dlaczego traktuje Pan osoby, takie jak ja, które opowiadają się za zupełnie swobodnym dostępem do broni, a przede wszystkim, przeciwko REJESTRACJI broni, za tych z lewa, za ukrytych w waszych szeregach lewicowych szkodników? Rozumiem, że może Pan uważać, że tak radykalne podejście w obecnej chwili wywoła odwrotny efekt, ale w co najmniej jednym blogu i wielu komentarzach, wykazywał Pan raczej coś innego. Jednak to wszyscy wy, posiadacze broni, jednym dekretem lewicowej UE, możecie zostać zmuszeni do oddania swoich arsenałów z dnia na dzień(i nie liczcie na rekompensatę finansową). Państwo nie może odebrać broni, o której nie wie, że istnieje, dlatego przestępcy nadal będą mieć broń.
    Druga sprawa – dlaczego nazywa Pan partie lewicowe prawicą? “Dlaczego prawicowa partia nie zawiesza na swoim sztandarze prawa do broni jako fundamentu obywatelskości Polaków?” Jednak dalej zauważa Pan, że “Wiodąca części sceny politycznej *nazywana* prawicową, rysuje obraz Polaka słabego, wymagającego opieki i wsparcia.” O której partii prawicowej Pan mówi? Chyba nie o lewicowej PiS(500 daj, ale najpierw musisz wszystkim zabrać więcej i rozdawać, dzięki czemu, ci szczęśliwcy będą wdzięczni temu, kto rozdaje, a nie temu, kto faktycznie za to płaci, ale kogo to obchodzi?)
    Trzecia najistotniejsza sprawa – masz tyle wolności, ile jej sobie wywalczysz! Jak nie masz czym walczyć, to masz tyle wolności, na ile ktoś silniejszy ci pozwoli. Dlatego zgadzam się z tym fragmentem, gdzie mówi Pan, że lewicę od prawicy różni stosunek do broni.

    • Minuteman

      Zgadzam się w całej rozciągłości.

    • Andrzej Turczyn

      Posłużyłem się określeniem prawica na PiS, bo uznałem, że to będzie bardziej zrozumiałe. Oczywiście dostrzegam lewicowość w PiS.
      Absolutnie nie uznaję tych co mają skrajnie swobodne podejście do broni jako lewicę.

      • max-bit

        Hmm prawicowość w poglądach ale w działaniach już lewica….
        500 na dziecko ? A może robota dla ludzi ? Niższe proste podatki aby ludziom się chciało ? A jak będą mieli prosto w życiu a nie ganianie za toną papierzysk i udowadnianiu że się nie jest wielbłądem… to i będą mieli czas i na pracę i na rodzinę.
        Ja już nie wspomnę że aby rozdać 500 to trzeba najpierw zabrać i to na ogół znacznie więcej.
        Miały być opodatkowane wielkie sieci ? (ZAGRANICZNE) a kto będzie opodatkowany wszyscy …. (no powtarzam się). A różne dodatkowe “podatki” juz sie pojawiają tu i uwdzie po kilka zł (lub groszy) ale są …. ludzie tego tak szybko nie zauważą ….
        Nie tedy droga … i identycznie jest z bronią.
        Trzeba miec skrajnie wypaczone poglądy (albo być samemu z fiksum dyrdum) aby uważać że ludzie po to chcą mieć broń, aby z nią ganiać i się “strzelać”. Oczywiście takie przypadki będą sie zdarzały czasem, no nie ma cudów.
        Niestety 70 lat wykrzywiania rzeczywistości zrobiło swoje jesteśmy “z hoplofibizowani” i przy okazji rozbrojeni na poziomie społecznym, militarnym i produkcyjnym.
        Nie posiadamy broni ani jej nie produkujemy.
        Ende …

  • Andrzej Turczyn

    Postanowiłem dać bana panu DRK. Mam nadzieję, że to będzie miało dobry skutek. Uznałem, że choć “argumenty” pan DRK przedstawiał grzecznie, to nie mogę zgadzać się na trucie dyskusji publicznej nieprzejednaną postawą odporną na każdy argument. Postąpiłem w myśl zasady wyrażonej w Przypowieściach Salomona 14:7 Trzymaj się z dala od głupca, gdyż nie napotkasz u niego rozumnej mowy.

    • Pawel W

      Myślę, że popełnia Pan poważny błąd. DRK reprezentuje, moim zdaniem, o czym wcześniej wspomniałem, poglądy i dość nieprzejednaną postawę większości Polaków. Trzeba znaleźć sposób, aby jego, jak i innych przekonać, że broń w rękach prywatnych osób, to nie jest zło, a wypadki będą, ale trzeba przedstawić takie korzyści, które zrekompensują z naddatkiem straty, tak jak tolerujemy straty wynikające z posiadania prywatnych pojazdów. Moim zdaniem broń palna, bez rejestracji, jest bezwzględnie potrzebna obywatelom, aby władza nie czuła się zbyt pewnie – wtedy będzie respektować demokratyczną wolę większości. Demokracja też swoją drogą musi mieć swoje dość ścisłe granice i nie można w głosowaniu przegłosować, że kogoś pozbawiamy majątku, lub większości zarobków, jak teraz jest pojmowana demokracja, ale to dyskusja na inny zupełnie temat – o granicach demokracji.

      • Minuteman

        Takich jak DRK, to my nigdy nie przekonamy. Tak jednoznacznie zdeklarowanych przeciwników dostępu do broni, działających z tak desperackim uporem w kierunku przeciwnym do naszego, żadne argumenty nie są w stanie przekonać.

        Większość stanowią zmanipulowani ignoranci, którzy nawet nie mają własnego zdania na ten temat (bo bezmyślnie powtarzają za telewizją). Z nimi jeszcze możemy próbować.

        Natomiast z zagorzałymi aktywistami strony przeciwnej, która ma w tym interes by uczciwi Polacy byli rozbrojeni, nie ma sensu polemizować. Taka sama szansa, że my przekonamy ich jak to, że oni przekonają nas.

        • Pawel W

          To trzeba ich przekonać, że jednak piłują gałąź na której siedzą.