Broń automatyczna dla żołnierzy obrony terytorialnej? Szef Sztabu Generalnego gen. Mieczysław Gocuł: mam olbrzymie wątpliwości.

(wiadomości.wp.pl): Broń automatyczna dla żołnierzy obrony terytorialnej? Szef Sztabu Generalnego gen. Mieczysław Gocuł: mam olbrzymie wątpliwości. Broń byłaby pozostawiona bez nadzoru – powiedział gen. Mieczysław Gocuł. Dodał, że “nade wszystko należy postawić na bezpieczeństwo”. Koncepcja wojsk obrony terytorialnej została podpisana przez szefa MON. Do końca roku mają powstać trzy pierwsze brygady OT.
Szef Sztabu Generalnego gen. Mieczysław Gocuł z rezerwą odniósł się o pomysłu, by żołnierze obrony terytorialnej mogli trzymać broń w domu, uzasadniając to względami bezpieczeństwa.  Zaznaczył, że wojsko, kierując się bezpieczeństwem, będzie podejmowało takie działania, które przekonają ministra obrony do przyjętych rozwiązań. Generał, który otrzymał od prezydenta Andrzeja Dudy nominację na koleją trzyletnią kadencję na stanowisku szefa SGWP, pytany o tę sprawę podkreślił, że nade wszystko należy postawić na bezpieczeństwo.
– Trudno pogodzić się z sytuacją, kiedy broń byłaby pozostawiona bez właściwego nadzoru, właściwej ochrony, zabezpieczenia – powiedział.

– Ja osobiście mam olbrzymie wątpliwości, co do tego, czy broń automatyczna – a o takiej mówimy – powinna być przechowywana w domu. Zapewnienie warunków bezpiecznego przechowywania tej broni jest poważnym przedsięwzięciem i mam wątpliwości, czy bezpieczeństwo zostanie osiągnięte w takim stopniu, żeby obywatele czuli się bezpiecznie, a broń pozostawała w domu pod nadzorem osób, które ją otrzymały – dodał.

W ubiegłym tygodniu szef MON Antoni Macierewicz podpisał koncepcję złożonych z rezerwistów wojsk obrony terytorialnej, które mają stać się kolejnym rodzajem sił zbrojnych. Do końca roku mają powstać trzy pierwsze brygady OT. Cięższa broń, w tym przeciwpancerna, byłaby przechowywana w magazynach wojskowych.

Kwestia przechowywania broni osobistej nie została jeszcze ostatecznie rozstrzygnięta. Rozważane są pomysły magazynowania broni w komendach powiatowych policji lub w jednostkach wojskowych, pojawiają się propozycje, by składować ją w zakładach pracy lub by członkowie obrony terytorialnej mogli przechowywać broń w domu. Za tym ostatnim pomysłem opowiedział się pełnomocnik MON ds. tworzenia obrony terytorialnej kraju Grzegorz Kwaśniak, zaznaczając, że wymagałoby to zmian prawnych i mentalnych.

(źródło: wiadomości.wp.pl)


Mój krótki komentarz:
Stan ducha i umysłu zwany socjalizm ma się w Polsce całkiem dobrze. Skoro wojsko w obliczu tak wielkich zagrożeń jakie mamy wokół Polski, bardziej martwi się o bezpieczeństwo niż o zdolności bojowe tworzonej Obrony Terytorialnej, wniosek mam tylko jeden. Jest źle, a nawet bardzo źle.
Po takich wypowiedziach Szefa Sztabu WP mam nieodparte wrażenie, że wszystko jest robione na niby, dla oka, aby ładnie wyglądało. Czyli socjalizm w pełnej krasie.
Zalecam, aby pan Generał sam nie brał do ręki broni palnej, ta jest przecież bardzo niebezpiecznym narzędziem. Panie Generalne, jak to Pan stwierdził: “nade wszystko należy postawić na bezpieczeństwo”.
Roztropni byli twórcy Konstytucji 3 maja pisząc w jej treści: “Naród winien jest sobie samemu obronę od napaści i dla przestrzegania całości swojej. Wszyscy przeto obywatele są obrońcami całości i swobód narodowych. Wojsko nic innego nie jest, tylko wyciągnięta siła obronna i porządna z ogólnej siły narodu.” Nikt jednak dotknięty zarazą socjalizmu nie jest w stanie tych słów naszych przodków rozumnie pojmować.
k3mXIsilzbrnar
  • Kostek Skoczy

    Temu dowódcy już dziękujemy. Niech wraca tam gdzie się uczył dowodzenia czyli z dużym prawdopodobieństwem do Moskwy.

    • Andrzej Turczyn

      może w MOskwie szkoły nie kończył, ale z całą pewnością to jeszcze wychowanej LWP

      • Kostek Skoczy

        Panie Andrzeju, jak mam służyć pod takim, proszę wybaczyć słownictwo, ale najbardziej parlamentarnym słowem będzie, imbecylem?

        Przecież, ten osobnik nie ma zielonego pojęcia o niczym.

        Jak on ma dowodzić? Jak ma zdobyć szacunek i zaufanie podkomendnych? Jak on ma wygrywać wojny? On się nadaje co najwyżej i to pod specjalnym nadzorem, do pucowania kibli garnizonowych.

        • Andrzej Turczyn

          Co ja żuczek mogę…

      • Minuteman

        Nie inaczej. Na służbie od 1983.

        W LWP skończył Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Pancernych, był dowódcą plutonu czołgów w 9 Pułku Zmechanizowanym 12 Dywizji Zmechanizowanej, a następnie dowódcą szkolnej kompanii czołgów.

    • Nikifor

      Pan Generał wierzy (jak niestety większość Polaków), że jak ktoś ma mundur to jest bardziej godny zaufania. Zabawne kiedyś też miałem mundur.

  • vilas

    na ile znam ludzi ze służb:
    im niższy stopień – tym często więcej prawicowości , patriotyzmu,
    im wyższy – tym bardziej jest to biurokrata, urzędnik, niekoniecznie głosujący na obecną partię rządzącą a już rzadko na prawicę wolnościową która się nie dostała do parlamentu (wśród szeregowców na odwrót może być),
    to samo z pewnymi poglądami na broń dla cywili, państwo,

  • max-bit

    Ech co tu pisać lepiej nic nie pisać … bo i co można by napisać?
    To gdzieś to czytałem jak to chłopaki sciepe zrobili i właśnie kupili karabin 🙂 ech … jak przed wojną … albo jeszcze gorzej …

    • Nikifor

      Słyszałem o tym w radiu Ślinotok FN (TOK FM).
      Jeden przez drugiego wygłaszali swoje oburzenie, że jak to w Polsce ktoś może sobie kupić karabin. Byli przerażeni i jednocześnie lżyli tych ludzi za niewłaściwe pojmowanie patriotyzmu. Wg. nich patriota to ten co wywiesza flagę, płaci podatki (tu się zgadzam), popiera KOD (a tu niekoniecznie), ale już broń Panie Boże ten który w wolnym czasie za własne pieniądze szkoli się do obrony kraju. Bo przecież mamy NATO i UE.

  • Piotr Petrus89

    No tak – w mniemaniu pana generała, OT to pewnie ma być 3 miesiące niewoli podczas której ochotnicy będą “dzień w dzień” zapie*****ć w rowie z wodą ubrani w OP-1 i starą maskę p. gaz, a jako dodatkowe wrażenia “pogrzeb peta” czy inne rozmyślne atrakcje – a przy tym bardzo mało wiedzy i szkolenia… – Ot takie szkolenie jak wtedy gdy pan generał sam był “kotem”…

    • vilas

      niestety części oficerów to się marzy, NSR 2 , mają pomysły różne jak zniechęcić ochotników patriotów, jak napisałem wyżej,
      znam iluś oficerów i żołnierzy i podoficerów ,
      im niższy stopień tym bardziej prawica,
      jak już wysoki stopień to potępianie pozwoleń na broń, marzenie o powrocie poboru żeby czołgać koty i udowodnić kto jest panem itd.
      niższy stopień, wojska specjalne – patrioci , stawiajacy cywila z bronią za wzór, chodzący “po pracy” w spodniach taktycznych a nie w garniturze,
      chyba generalicja i oficerowie wyższej rangi są przeciwni ideom OT,
      i chcą jak się da zniechęcić patriotów

      • Piotr Petrus89

        To chyba dotyczy wszystkich służb, a znam paru strażników granicznych, policjantów, strażników miejskich… Ci “na dole” są za dostępem do broni, a Ci na górze są na NIe: na NIE dla broni, na NIE dla nowoczesnych (heh, np. quady) rozwiązań, na NIE bo NIE i koniec kropka…

        • vilas

          no to ja znam tych co popierają nowoczesność, bardzo popierają nowoczesność… posiadaną elitarnie w swoim ograniczonym gronie, oni by i FN SCAR z termowizorem przytulili ale … Tobie by Mosina zabronili,
          to co Mirkowi tu niżej odpisałem,
          kompleks szlachty, kompleks wyższości,
          szeregowiec, kapral w cywilu – spodnie bojówki, naszywka NSZ na ramieniu lub PW, plutonowy, krzyż na szyi, bluza Red is Bad,
          ktoś o większej ilości gwiazdek – garnitur i “osoby o prawicowych poglądach nie powinny przejść testu na broń” itd.
          szeregowy – rodzice pracowali na magazynie, pra pra dziadek był w wojsku w 1939,
          oficer … no powiedzmy rodzina z tradycjami służby w mundurze od 1-2 pokoleń (żeby nie użyć słowa służby PRL),
          wojsko akurat sie z tego jakoś oczyszcza,
          ale problem “plecaków” w innych służbach jest dość znaczny, a pod koniec 90tych lat, w pierwszej połowie lat 2000 (przed masową emigracją, jak bezrobocie było > 20% a wśród młodych rzędu 45%) to bez plecaka chyba nie dało rady sie na “krawężnika” dostać,
          więc siłą rzeczy osoby te “skądś są” i mają określone poglądy ukształtowane w określonych rodzinach,
          to co wykańcza wiele dziedziń (przemysł, służby, firmy) i osłabia efekt pracy to nepotyzm – dobieranie po kluczu innym niż umiejętności, wiedza, chęci, uczciwość itd.
          bo swój czasem umie mniej i potem firma upada bo syn prezesa niekoniecznie będzie sam dobrym prezesem jak się urodził niezdolny (bo nie wiem jak inaczej powiedzieć głupi, niskie IQ), więc firma pada,
          pada firma gdy dyrektor jest dyrektorem bo jest czyimś synem polityka jakiegoś a nie umie zarządzać i firma pada,
          a dowodzenie na froncie w Ukrainien pada i regularna armia dostaje łupnia a faszystowskie bojówki (przy całej niechęci do banderowców) nie dostają łupnia i jeszcze wygrywają (do momentu jak specnaz wejdzie lub artyleria to skosi),
          i to ma przełożenie na wszystko,
          stąd czasem jest ta granica powyżej której poglądy są diametralnie inne (urzędnik obsługujący petenta vs jego dyrektor departamentu, urzędnik chce prostego jasnego prawa, a dyrektor chce takiego, żeby można było rok analizować problem i kumpel prawnik z tego miał rok pracy),
          czemu “speszal forces” są tak cholernie skuteczne ?
          mało gości, aż takimi rambo są ?
          są wybitni mega ?
          no owszem umieją więcej, ale … tam nie ma plecaków, tam są ci co umieją,
          w bojowych jednostkach “porucznik” to wysoki bardzo stopień okupiony np. raną bojową z ciepłych krajów,
          w sztabie, porucznik to najniżej, niektórzy nawet wiedzą którą stroną lufy kula wylatuje,

    • Nikifor

      Nie nie usiądą w ławkach w klimatyzowanej sali. Przyjdzie pani psycholog wygłosi pogadankę o stresie pola walki i jak sobie z nim radzić. Potem wszyscy otworzą swoje kajeciki i zanotują dane techniczne AK lub innej broni strzeleckiej. Następnie zostaną im wyświetlone slajdy tejże broni tak by się mogli napatrzeć do woli.

      • Piotr Petrus89

        Nie chodzi o to żeby to był wykład laski-psychologa, ale chodzi o to, że czas szkolenia to powinien być poświęcony na przekazanie naprawdę rzetelnej wiedzy i umiejętności, a nie na znęcanie się nad rekrutami.

        • Nikifor

          Znęcanie się nad rekrutami jest niedopuszczalne. Przekazywanie wiedzy o prowadzeniu działań wojennych jest be a już szczególnie w praktyce. Przecież ci ludzie będą wypaczeni i będą mordować jak tylko wrócą do domu o ile się po drodze do domów nie pomordują nawzajem.
          Może poćwiczmy zrzucanie ulotek jak Francuzi i Brytyjczycy w 1939. W końcu oni wojnę wygrali, a my nie.
          Dworuję sobie oczywiście.
          Jak ktoś chce iść do OT to powinien zapierdalać w polu przez 2 miesiące non stop, ale nie jakichś pierdół tylko rzeczy które będzie robił jak gdyby co. I to na konkretnym odcinku, żeby potem nie było kombinowania co teraz. Wiadomo z której strony może przyjść atak i dopóki co się nie zmieni należy ćwiczyć ten wariant. OT ma być terytorialne.

          • vilas

            kredą trzeba pisać !
            kredą !
            na placach “no wajlens”, kolorową kredą !
            jak Belgowie

  • Michał Witkowski

    Może generał myśli, że żołnierze będą trzymać automaty pod łóżkami albo w kącie za drzwiami? Coś czuję, że o szafach S1 to on nie słyszał…

    • Piotr Petrus89

      W USA niektórzy trzymają starego “Henrego” nad łóżkiem czy nad kominkiem i …
      …I nic się nie dzieje (Sic!). Jak ktoś jest w domu to powinien trzymać w sposób bezpieczny – tak jak się mu to podoba, gdy jest poza domem to szafa pancerna lub nieszczęsna S1…
      Ludzie napady na mieszkania czy domy zdarzają się, ale to nie jest tak, że wraz ze wzrostem posiadania broni zwiększą się napady … No chyba, że rząd chce przyjąć nowych obywateli – tak jak Francja czy Niemcy – tam rzeczywiście nowi niemcy czy nowi francuzi – zaczynają życie od sprawdzenia czy drzwi do domu/mieszkania sąsiada są otwarte.

  • Mirosław Kruszewski

    A ja myślę że ten “eminencja” posiada klamkę. I po co innym. Niech się bronią dzidami, maczugami… I tyle.

    • vilas

      część z tych ludzi ma kompleks wyższości i elitarności, poczucia bycia szlachtą a reszta chłopki pańszczyźniane ,
      to samo dotyczy wysokich rangą urzędników itd.
      prawica wolnościowa i część liberałów (a zwłaszcza liberałów ekonomicznych) wie, że pańśtwo tworzy obywatel,
      obywatel-podatnik,
      a służby i administracja służy płatnikom,
      na pewnym “poziomie elit” to myślenie zanika i jest bliskie myśleniu feudałów “państwo to własnośc króla a poddani mają sie słuchać” – o podobne rzeczy oskarża się lewactwo (tyle że u nich król jest inny)

    • Nikifor

      No tylko, żeby se krzywdy nie zrobił. Przede wszystkim bezpieczeństwo. Niech ja lepiej przechowuje w jakiś zakładzie pracy np. WPA Katowice.

  • Gdzieś przeczytałem, że żołnierze OT będą zobowiązani chyba w ciągu roku do wyrobienia pozwolenia na broń we własnym zakresie i w ogóle do pokrywania kosztów np. strzelań, amunicji itp.
    To z samej racji przynależności jakby nie było do oddziałów wojskowych nie otrzymają stosownego (i bezpłatnego oczywiście) pozwolenia? Czy to są jakieś żarty, kpiny?
    Aha i zdaje się, że przez jakiś czas będą latali z imitacjami broni…

    • Piotr Petrus89

      Dostaną pewnie coś w rodzaju “legitymacji dopuszczonego do posiadania broni” (służbowej) i tyle… Przy dobrym “prawitelstwie gosudarstwa” to będą mogli w promocyjnej cenie wyrobić pozwolenie kolekcjonerskie.

    • vilas

      czyli generalicja kombinuje jak zniechęcić, bo trwa bitwa o wpływy w państwie i o kolejność ssania budżetu

  • winicz

    Po prostu:

  • Robert N

    Broń trzeba wysłać do Putina, on chętnie ją przechowa i na pewno nikt nie będzie miał do niej dostępu, zwłaszcza gdy będzie potrzebna.

    • Nikifor

      Z wyjątkiem amunicji tą nam Putin odda chętnie choć niekompletną tzn. same pociski i to z prędkością naddźwiękową.

      • marwin

        I jeszcze energię do nich gratis dorzuci. Tak z 1700J na sztukę ;(

  • Rafał Woch

    A gdzie do jasnej (!) ta dobra zmiana??? Więcej oczekiwałem po stworzeniu projektu obrony terytorialnej, ale co się dziwić kiedy w komórkach organizacyjnych MON siedzą ludzie jeszcze ze satrego systemu???

    • vilas

      chyba pomyliłes PiS z Ruchem Narodowym kolego ,
      PiS to partia chrześcijańskich socjalistów , oni dbają o rodzinę, o to żeby dzieci miały lepiej, żeby podatki nie uciekały tak jak uciekały, żeby nie kradziono aż tyle ile kradziono w niektórych sektorach,
      nie są to WOLNOŚCIOWCY, zapomnij
      PiS nie jest ruchem “druga Szwajcaria, druga Ameryka”,
      PiS to po prostu partia która nie chce by Polska była sprzedana niemcom za grosze po to by z tej kasy wybudować kolejne muzeum holokaustu i by Polak był jedynie niewolnikiem lub emigrował żeby zachodnie koncerny miały większy zysk,
      TYLE
      PiS to zawsze była partia kontroli i nadzoru , zawsze , od pierwszych poczynań jako ROP, potem PC, potem część AWSu z PC itd.
      chcesz prawicy wolnościowej – to Korwin, Wipler, Narodowcy,

  • Minuteman

    Ze względów bezpieczeństwa należy przede wszystkim wytarzać pana Mieczyława Gocuła w smole i pierzu a następnie wygnać z tego kraju. Im dalej, tym lepiej. Nie ma co wysyłać go do Moskwy, bo tam go nie będą chcieli. Dzisiejsza Rosja to nie ZSSR i taki beton już dawno stamtąd wywalono.

    Zamknięcie tej broni pod kluczem w jakimś wojskowym magazynie sabotuje proces szkolenia i obywania się z bronią oraz oznacza w praktyce pozbawienie żołnierzy OT zdolności bojowej w wypadku wojny, bo takie magazyny będą pierwszym celem nieprzyjacielskich rakiet.

    Uważam, że wszystkich oficerów wywodzących się z Sił Zbrojnych PRL, takich jak towarzysz Gocuł, należy zdegradować, wydalić z wojska i pozbawić emerytury. To właśnie dzięki takim postkomunistycznym kreaturom, każdy ambitny projekt poprawy bezpieczeństwa narodowego i obronności kończy się zupełną klapą. Był już NSR (Narodowe Siły Rozpaczy), teraz zrobią OT (Obrona Tragiczna).

    Wręczenie komuś takiemu nominacji na szefa sztabu kompromituje Andrzeja Dudę i wyraźnie sugeruje, że cała ta “dobra zmiana” nawet na szczeblu kadrowym (o ustrojowym nie wspominając) to jedynie pic na wodę.

    • marwin

      A dokładniej OT – Obrona Tragikomiczna, w wersji sugerowanej przez towarzysza Gocula

  • robert kaczmarek

    Wiem że większość kolegów jest określonej opcji politycznej ale to trochę nudne i irytujące takie kwitowanie prawie każdej sprawy. Słowami ; socjalizm, socjalistyczny, lewacki, lewak, komunistyczny, moskiewski etc. A prawda jest taka że niechęć do broni oraz uzbrojeniu obywateli na prawicy jest dobrze zakorzeniona. Mnie mierzi takie podejście lewicy czy prawicy. Jedni i drudzy kochają uszczęśliwiać na siłę ludzi.

    • vilas

      bo ludzie upraszczają
      prawica, lewica – mają różne obszary bycia lewymi lub prawymi
      inne w ekonomii, inne w kwestiach obyczajowych, inne w karnych itd.
      generalnie prawicę ludzie tutaj utożsamiają z amerykańskimi republikanami chyba,
      ale fakt jest faktem, że zazwyczaj to lewica chce zabraniać ,
      wśród moich znajomych z pracy itd.
      przeciw wolnościom wypowiedzi lub broni są osoby głosujące na lewicę, PO/N,
      te osoby krzyczą o potrzebie cenzury (gdy obraża się “mniejszości”),
      te osoby uważają, że cywil nie powinien mieć broni (choć 3 z tych osób miało dziadka w MO),
      nie zawsze , ale najczęściej to lewica chce ograniczać różne prawa,
      broń, wypowiedź (żeby nie “urazić”) oraz własność

    • Minuteman

      Na jakiej znowu prawicy? Nazywanie partii socjalistycznych i etatystycznych (np. PiS) “prawicą” jest semantycznym nieporozumieniem wynikającym z braku znajomości definicji lewicy i prawicy. Ten brak zrozumienia podstawowych pojęć wykorzystują media, które celowo wprowadzają mniej rozgarniętych ludzi w błąd, notorycznie nazywając partie lewicowe prawicowymi.

      W Polsce od 1989 nieprzerwanie rządzi lewica pobożna albo lewica bezbożna.

      Uszczęśliwianie ludzi na siłę jest właśnie esencją lewicowego (socjalistycznego) podejścia, które jest całkowicie sprzeczne z prawicowym (wolnościowym) rozumowaniem.

      W Polsce istnieje kilka małych partii o charakterze prawicowym, ale od 1989 roku wszystkie znajdują się zupełnie poza marginesem życia politycznego i żadna z nich nie miała nigdy jakiegokolwiek wpływu na władze III RP.

  • Dongonzales

    Przypominają mi się jeden z odcinków Pingwinów z Madagaskaru kiedy szeregowy nie chciał użyć swojich zdolności tłumacząc że to bardzo niebezpieczna broń. W odpowiedzi dostał odpowiedź: ale przecież broń taka ma być, po co komu bezpieczna broń? Odnosząc się do konstytucji ostatnio oglądałem w telewizji komentarze konstytucjonalistów dotyczące konstytucji 3-go Maja. Wypowiadali się oni, że twór ten stawiał wolność ponad bezpieczeństwem. Szkoda że wciąż mało osób o tym zapomina.

  • Shana

    A ja jako były żołnierz uważam, że trzymanie takiej broni w magazynach Policji/Zarządzania Kryzysowego jest wystarczające.
    1. To nie jest młotek, siekierka to jest broń, byłęm w wojsku i widziałem jak sie ludzie z tym obchodzą, większość owszem potrafi ale byli różnej klasy specjaliści…
    2. W razie mobilizacji broń jest wydawana wg znanych zasad, pobiera Jan Kowalski podpis nara, oddaje Jan Kowalski podpis nara. Jest wystarczająco łatwo dostępna, tak samo amunicja, ktoś chce mieć bron w domu? Proszę bardzo kierunek pozwolenie na broń.
    3. Od momentu wydania takiej broni zaraz zaczeło by sie pełno przechadzek milion zdjęc i kozaczenia na portalach z bronią, i jeśłi tylko ktoś mi powie że nie to mu osobiscie udowodnie. Tutaj ponownie, większość będzie i owszem umiałą zrobić to włącznie z w/w zasadami bezpieczeństwa ale znajdą się asy i w tej kwestii…

    • Minuteman

      1 To wynika z upadku kultury broni w tym kraju. Wojsko w tym przoduje. Sam widziałem sporo “kwiatków” na strzelnicy gdy przychodzi jakiś policjant, UBek albo wojskowy. Tak się właśnie obchodzą z bronią ludzie, którzy nie mają z nią na co dzień do czynienia i którą się trzyma w magazynach. Finowie i Szwajcarzy jakoś sobie potrafią radzić i nie mają takich problemów. Jak polscy “żołnierze” mają się czegoś nauczyć jak ich broń jest dla nich “niebezpiecznym grzmiącym kijem” który trzeba trzymać pod kluczem? Dla prawdziwego żołnierza, broń powinna być przedłużeniem ręki, czymś normalnym i tak naturalnym jak buty czy ubranie, czymś z czym prawie nigdy nie rozstaje. Potrzebna jest praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka, a nie pogadanki o BHP.

      2 Owe zasady działają znakomicie pod warunkiem, że strona atakująca postąpi honorowo, wypowie wojnę i cierpliwie poczeka aż się zmobilizujemy. W praktyce lotnictwo i rakiety przeciwnika obróci te magazyny w dymiącą kupkę gruzu i pozostanie nam broń na pozwolenie. Jedna na stu.

      3 Czy istnienie takich “asów” jest powodem by cała reszta nadal była rozbrojona? Niech sobie kozaczą na portalach ile chcą. Delikwenta się rozbraja i wsadza do paki dopiero jak naruszy obowiązujące prawo. A nie zawczasu, tak na wszelki wypadek.

      • vilas

        szkoda mi było mu odpowiadać…
        a co z asami co kozaczą 200 km/h w terenie zabudowanym ?
        zabrać prawa jazdy , skonfiskować samochody,
        samochody tylko dla rządu jako limuzyny !!!
        a ilu nastolatków w necie kozaczy z nożem na zdjęciu !
        zabrac noże !
        krojony chleb na krajalnicy tylko w marketach !

      • Masz rację. Ja jak sobie kupię wymarzonego Remingtona na proch czarny (bo już mnie wkurwiają w tych PZSS-ach: robią wielką łaskę z przyjęciem do klubu!!!) to będzie moje przedłużenie ręki i będę z nim spał pod poduchą – oczywiście z niezaładowanym. Ale można się podobno tak wytrenowac, że w paręnaście sekund 5 komór załadowane! 🙂

    • KrzysH

      A czy Koleżanka była na poligonie czy siedziała za biurkiem? 🙂

      • Shana

        Kolega akurat, a pływał jako motorzysta w marynarce 🙂

    • Sylwa

      To proszę sobie przypomnieć przebieg akcji “zielonych ludzików” na Krymie: obstawili koszary i bodajże port i bez jednego wystrzału przejeli teren. Dlatego OT MUSI mieć niezbędny ekwipunek w pod ręką, uczmy się przykładzie świeżych wydarzeń u sąsiadów. Taki świeży przypadek tuż za miedzą umyka G(ł)ównodowodzącemu Sił Zbrojnych naszego kraju… Brak słów.

      • Kraje powinny brać przykład np. ze Szwajcarii. Kto tam podskoczy? Już pomijając, że tam prawie same wysokie góry i prowadzenie działań maksymalnie utrudnione, a jeszcze jak podejdzie wróg z niecnymi zamiarami pod dom Szwajcara, to może być potraktowany bardzo niegościnnie z automatu, albo z czegoś zgoła cięższego.
        Ale w ogóle Szwajcaria to kraj jakby trochę z innej planety urwany…

  • Dereq Katar

    fajne zdjecie, na pierwszy rzut okiem to pomyslalem sobie: “co ten biadatulu (z turcji) w polskim mundurze robi?”, ale wychodzi mi, ze oni to nie tylko z geby ale i na umysle podobni.

  • Marcin

    Niesamowite – zgłaszam się na ochotnika, jestem gotów przelać krew, aby chronić moją Ojczyznę, rodzinę i dom. Na poligonie mogę biegać z karabinem. Ale jednocześnie jestem zagrożeniem w domu, bo broń będzie “bez nadzoru”. Wystarczyłoby automatycznie przyznawać pozwolenia na broń członkom OT po zaliczeniu egzaminów i minimalnym stażu, a wówczas obowiązują “normalne” przepisy UoBiA – szafa S1 w domu i każdy strzelec może trzymać broń. Tym bardziej, że sama OT zaleca uzyskanie pozwolenia i zakup broni, bo to obniża koszty szkolenia. I teraz pytanie za 100%. Czy jeśli jestem strzelcem sportowym i mam własnego AK, który trzymam legalnie w domu, to czy po przystąpieniu do OT już nie będę go mógł trzymać w domu?