Wszystkie VIS-y sprzedane na aukcji!

Fabryka Broni „Łucznik” Radom na jubileusz 90-lecia powstania Fabryki Broni w Radomiu i 80 lecia rozpoczęcia produkcji seryjnej pistoletu VIS, wyprodukowała 50 egzemplarzy pistoletów VIS. Przez kilka miesięcy z zaciekawieniem czekałem co będzie dalej, aż w końcu wykluł się pomysł. Pomysł sprzedaży części pistoletów na publicznej licytacji. Została utworzona strona internetowa www.aukcjavis.pl. Do sprzedaży wstawiono 20 pistoletów począwszy od numeru 00031 a skończywszy na pistolecie o numerze 00050.

Przystąpienie do aukcji wymagało przedstawienia dokumentów uprawniających do nabycia broni oraz wpłacenia wadium w wysokości 500 zł. Ja zarejestrowałem się już po rozpoczęciu licytacji i otrzymałem numer VIS37. W aukcji uczestniczyło dosłownie kilkadziesiąt osób. Zainteresowanie aukcją było naprawdę niewielkie. Wszystkie pistolety się sprzedały, większość za cenę wywoławczą, albo niewiele ponad 8000 zł. Dwa osiągnęły ceną 10 000 zł, a jeden sprzedany został za 9000 zł.

Niestety ilość wyprodukowanych pistoletów zdeterminowała ich niezwykle wysoką cenę, a cena niewielkie zainteresowanie licytacją. Cena wywoławcza za pistolet w wysokości 8000 zł, to naprawdę cena wysoka. Taka cena nie tyle odzwierciedlała rynkową wartość pistoletu VIS, co może Fabryka Broni liczyła na sentymentalny i pamiątkowy charakter tej edycji pistoletów. Niestety, nawet sentyment i niewątpliwie pamiątkowy charakter pistoletu nie sprawiły, że zdobycie VIS podniosło temperaturę licytacji. Licytacji w zasadzie nie było. Kto miał dać cenę ten dał. Jeszcze dzień przed końcem licytacji nie każdy pistolet otrzymał cenę wywoławczą.

Cóż można napisać, że 20 osób kupiło VIS-a. Co z tego, że go będą mieli? Moim zdaniem pragnieniem zarządu Fabryki Broni powinno być, aby było pistoletów tysiące. Aby nie tylko wybrańcy, których stać na wydatek rzędu 8000 zł, mogli mieć tą polską broń. Aby tylko ktoś w Fabryce nie pomyślał, że tak niewielkie zainteresowanie aukcją to dowód na niewielkie zainteresowanie pistoletem VIS. Proszę nie myślcie o tej aukcji inaczej niż tak, że cena była naprawdę kosmiczna i zaporowa. Pistolet jest wciąż obiektem westchnień tysięcy kolekcjonerów broni palnej, ale cenę 8000 zł skutecznie odstrasza. Moim zdaniem środowisko oczekuje seryjnej produkcji pistoletów VIS, jednak w cenie detalicznej, która zdecydowanie nie będzie przekraczała kwoty 3000 zł za egzemplarz broni.

vis2-600x600

  • Robert N

    cóż … tylko pozazdrościć… 🙂 “ładne cacko”

    myślę, że w rozsądnej cenie a zwłaszcza po ewentualnej zmianie (rozszerzeniu) dostępu do broni zapotrzebowanie będzie duże

  • Filip Jan Powstaniec

    Stało się tak jak przewidywałem i jak jest to opisane powyżej.
    FB zażyczyło sobie za REPLIKĘ jak cygan za matkę. Jego cena jest droższa od większości pistoletów nawet wyczynowych.
    No właśnie, REPLIKA, to kluczowe słowo które wręcz odstrasza.
    Przecież S&W, SIG SAUER, Remington etc. nie produkuje REPLIK 1911, prawda ?
    Nawet ogromna chęć posiadania tego pistoletu w ilości sztuk 2 numer po numerze nie była w stanie wygrać z zaporową ceną.
    Jak mądrale z działu marketingowego czy innego który zarządza za ile będzie sprzedawana broń pójdą po rozum do głowy i cena będzie w granicach zdrowego rozsądku to zapewne zakupię.
    VIS to nie ikona, nie magiczny artefakt, ani nie święty gral żeby żądać za niego niebotyczne sumy. WAKE UP FB RADOM !!
    Obecnie , średnia cena dobrej jakości pistoletu to niecałe 3 tysiące złotych. VIS nie jest nawet pistoletem wyczynowym, wojskowy pistolet, w dodatku REPLIKA.
    Niestety, tym razem nie byłem w stanie wesprzeć polskiego przemysłu zbrojeniowego.

    • Andrzej Turczyn

      Może coś się z czasem zmieni….

      • Filip Jan Powstaniec

        trzymam kciuki, bo jak na razie wspieramy w większości obcy rynek zbrojeniowy.

  • karroryfer

    Myślę że to mógłby być pistolet pod “strzechę”. Ale to nie zdarzy się przy tak wysokiej cenie. To jest replika – do tego broń jednak nie jest sławy światowej ( choć pewnie mogła by być)

  • Gdybyśmy żyli w niepodległej Rzeczpospolitej, to ten pistolet (lub może lekko zmodernizowany pod względem ergonomii) mógłby być produkowany przez polską fabrykę na skalę masową i kosztować np. 1500 złotych, tak żeby mógł go nabyć przeciętny Kowalski (i tak przy dzisiejszych zarobkach wiele osób musiałoby na niego odkładać pieniądze przez kilka miesięcy).

  • pecey

    Panie Andrzeju, za swojego visa nr 46 Pan… przepłacił o całe 500 zł 🙂
    A poważnie: po analizie historii aukcji wynik to 11 poszło po cenie wywołania (Pan wołał najdrożej) 5 za 8100 (pojedyncze postąpienie) 1 wariackie przebicie (z 8 na 10 000) i 3 licytacje – boksowali się parami.

    Tak naprawdę aukcje to były te 3: dla visów numer: 37, 38, 39. A wariactwo dla nr 35.
    Po prostu gracze lubią numerki. A jeśli tak, to teraz trzeba przygotować następną “serię” np. 3501 do 3512, i odpowiednio do 3909 chyba, potem już niemieckie :p
    I te licytować 9 tysięcy.
    A w całej “aukcji” uczestniczyły 22 nicki.

    Zamiast produkować takie wydarzenia medialne, powinno się opracować i wdrożyć technologię “blaszanego” visa – bez frezowania płyty, tylko przez kołkowanie dwóch cieńszych płytek. I mamy visa “prawie historycznego” – steyr-visa za maximum 2900 zł w detalu.
    A potem posadzić mędrka na wtryskarkę od p99 i niech uformuje taki plastikowy szkielet, żeby zmieścił podwójny magazynek (z pojedynczym wyprowadzeniem), zamek klasyczny stalowy, może być tylko z zaczepem-zwalniaczem na zamku jak w p-II i mamy visa-15 albo 17 – za cenę p99 (1600 zł brutto dla policjantów, dla sportowców 1900?).
    Tylko to nie ma być 20-50 podróbek, ale seria przedprodukcyjna 300 a produkcyjne od 3000 egzemplarzy. I można startować w przetargu dla wojska też.

    Prorok pecey.

    • Andrzej Turczyn

      bo ja myślałem, że jak dam taką cenę, to będzie obowiązywała najniższe postąpienie, jak na egun. a tu proszę zrobiłem się w tzw. konia. no trudno.

  • max-bit

    Niech tłuką tego VISa w xxx tyś egzemplarzy i sprzedają po np 4k PLN a może taniej
    Wypuścić faktycznie kilka odmian w różnych kalibrach trochę reklamy ….
    I będą szły i u nas i za wielką wodą jak świeże bułeczki w USA te pistoleciki są poszukiwane i w śród znawców cenione nie mniej niż 1911.
    Był by to nasz hit eksportowy …. hmmm ? Panowie? Panie Antoni ?
    A takie to proste ?

  • vilas

    a ja myślałem że osiągną po 15 tysi i nie przystępowałem
    anyway, 8 kafli to za dużo,
    5 bym dał z bólem ale bym dał

  • marwin

    A z mojego punktu widzenia i postrzegania FB, wydatek 8-10 kpln za pseudowisa, to jest lanie czekolady w czerwone koryto. Może kiedyś ta cudaczna manufaktura wyzwoli się z okowów i mentalności naznaczonej gospodarką centralnie sterowaną. Ale póki co, sukces mierzony miarą 50ciu podrubek wisa i 150ciu ślepych msbsów pretenduje to “przedsiębiorstwo” do wyburzenia i zaorania.

  • Jazzu

    Oj, widać tutaj też zazdrośników… 🙂 co w aukcji może udziału nie brali, ale teraz już po fakcie te pieniądze daliby w ciemno… 🙂
    Według mnie, analizując tę aukcję po jej zakończeniu, wydaje mi się że gdyby cena wywoławcza była niższa np. 5.000 złotych, to zarejestrowanych do udziału byłoby może nawet kilka razy więcej, a wtedy wszystko mogłoby się wydarzyć bo aukcyjna gorączka “czyni cuda”, a co za tym idzie sposób licytacji, czyli to że najwyższa zaproponowana kwota pojawiała się od razu, nie była ukryta, wszyscy którzy zalicytowali pierwsi czekali na ostatnią chwilę… inna sprawa czy w ostatniej chwili wszystkim licytującym dało się zalicytować, bo z tym różnie bywa 🙂
    Co do wylicytowanych kwot… jeśli tak jak gdzieś wyczytałem produkt ten wykonano opierając się ściśle na oryginalnej dokumentacji i zgodnie z takim procesem technologicznym (no pewnie trochę unowocześnionym) i to w FB Radom to określenie “replika” jest pewnym nadużyciem, które w sprzedaży po wyższych cenach z pewnością nie pomogło 🙂 Może lepszym rozwiązaniem marketingowym na okoliczność aukcji powinno być np. “Vis-2015”, FB Radom ma podobnież zastrzeżoną nazwę “Vis”.
    Colta 1911 wykonuje od dawna wiele firm, w różnych technologiach i miejscach, a jest to wciąż Colt 1911, więc należałoby może tym się podeprzeć.
    Ale najbardziej osobiście ciekawi mnie to, jak to urządzenie tzn. pistolet będzie się sprawować w praktyce. Wiem i zdaję sobie sprawę że to ma być wydanie kolekcjonerskie, ale nie wyobrażam sobie aby szczęśliwi nabywcy nie próbowali tych pistoletów na strzelnicy, a najlepiej by ktoś kto ma radomskiego z przedwojnia porównał oba i się pochwalił 🙂 wtedy będziemy wiedzieli czy zapłacona kwota była słuszna.
    Dla krytykujących tych co “lubią cyferki” czy napisy, to należy zrozumieć że to właśnie te drobne cechy czynią pewne zwykłe przedmioty… wyjątkowymi 🙂 a dusza kolekcjonera wtedy jest ukojona, choć kieszeń często pustoszy ponad miarę.
    No cóż, zwycięzcom szczere gratulacje!!!

    • marwin

      Nie Kolego, to nie żadna zazdrość. To tylko efekt bezpośredniego “marketingowego” kontaktu z działem “pseudomarketingu” tej instytucji. I to sporo wcześniej. Nasza Fundacja miała (nie) przyjemność kontaktu i próbę wspierania radomskiej marki. Ale takiego feedbacku, jaki otrzymaliśmy, nie spodziewalibyśmy się nawet, gdyby sytuacja miała miejsce przed 56-stym rokiem. Ich produkty, choćby najlepsze, będą na czarnej liście zakupów, dopóki będę podpisywał umowy i faktury. Od nowych ruskich kupię szybciej niż niż od tych…… (wstaw sobie co chcesz)

      • Andrzej Turczyn

        Bardzo to ciekawe, proszę o więcej szczegółów.

        • marwin

          Pisalem juz o tym, juz się Pan do tego odnosił.
          W skrocie, wystapilismy jako fundacja z prosba do FB o zgode na umieszczenie ksztaltu msbsa jako elementu naszego logo. Nasz Guardian mial trzymac w rekach karabin. Mogl to byc ak, m4 czy cokolwiek. Ale patriotycznie chcielismy aby byla to polska bron. Chcielismy sie chwalic tym faktem. Polska fundacja i aniol z polskim karabinem. To chyba nic zlego, tym bardziej, ze chodzilo tylko o zarys ksztaltu. Zadnych szczegolow technicznych. W odpowiedzi otrzymalismy wyczerpujaca, w pelni profesionalna odpowiedz: cyt. “Nie zgadzamy się”
          No wiec, jak nie to nie. Z tym, ze z naszej strony bedzie to kompleksowe Nie.

      • Jazzu

        Kolego marwin, ja odnosiłem się bezpośrednio do aukcji tzn. produktu jaki na niej oferowano i sposobu w jaki go sprzedano.
        Normalne jest to, że teraz gdy cena praktycznie została prawie wyjściowa, pora kilkoma przypadkami, ale wszystkie sztuki się sprzedały to znaczy że na rynku kolekcjonerskim ta broń już istnieje i tym co ją zakupili pozostaje się tylko cieszyć, poddałem w wątpliwość to, czy aby na pewno w ostatniej minucie dało się zalicytować poza kilkoma przypadkami, bo takie wątpliwości mi się nasunęły. Może ktoś kto brał udział w aukcji się wypowie w tej kwestii 🙂
        Z FB Radom nie mam nic wspólnego, ale również słyszałem że co do sposobu współpracy z nimi to nasuwa wieeele do życzenia, ale czego można oczekiwać od państwowej firmy, gdzie jak czytałem obrót to 60 mln, a możliwości ocenia się na 250 mln. Przyczyna to chyba to pracują tam bardziej urzędnicy na państwowym wikcie niż handlowcy. Urzędnik jak ma problem, to powie że nie ma, lub nie można, albo nie wie lub wymyśla przepis który coś zakazuje i ma problem z głowy.
        Od “nowych ruskich” pewnie szybciej coś kupisz, z tym że chyba jakieś embargo jest, jednak nie kupisz tego co robią w Radomiu 🙂
        Widziałem kilka rosyjskich produktów, ale mam wrażenie że tam cały czas jest ta produkcja wojenna, chodzi mi o wykończenie ich produktów.
        Twoje stanowisko co do możliwości współpracy z FB popieram, może coś się teraz zmieni…
        Pozdrawiam

        • pecey

          Jeżeli “urzędnicy na państwowym” to szukałbym raczej w państwie Kajmanów (albo Panama Papers).
          Przecież nowe FB Radom mieści się w specjalnej strefie ekonomicznej poza Radomiem. Przez płot sąsiaduje z niemieckim wytwórcą plastiku. Gdzie płaci podatki?

          A poza tym to “dobra zmiana” powinna wprowadzić modne ostatnio słówko: audyt.
          A na poważnie, to raczej objąć placówkę normalną – czytaj skuteczną ochroną, w tym kontrwywiadowczą.
          Największe lotnisko w tej części Polski, miało służyć za cargo dla wyrobów Radomia – stoi puste i ma być zamknięte z braku ruchu.

          No, to jak przyjdzie co do czego, wystarczy desant zielonych ludzików, dokładnie czerwonych beretów – tak jak to było w Sarajewie i… zostajemy bez fabryki broni. Czy ktoś to przemyślał?

          • Jazzu

            Urzędnicy to taka rasa, która odporna jest na nawet “dobre zmiany”, a już na wszelkie zmiany w ogóle 🙂
            W świat polityki, podatków i desantów bym tu raczej nie wchodził bo i tak nic to nie da…
            Skupmy się może na esencji dyskusji, czyli Vis2015. Czy może ktoś ma jakieś wieści jak ON rzeczywiście wygląda na żywo, czy to naprawdę wierna replika, chociaż jak bym go tak nie nazywał, jak się spisuje na strzelnicy.
            Może ktoś miał już do czynienia z tymi co mają numery do 00030,
            bo osobiście ja słyszałem że wymiary nie do końca zgodne, oksyda nie taka, brak pewnych sygnatur itd.
            a osobiście myślę że to takie ploteczki, co to zawsze pojawiają się gdy rzecz idzie o coś co przyśpiesza niektórym trochę bicie serca :)))

  • Jalu Kurek

    Piękny!
    Słaba była reklama tej aukcji. Ja się dopiero teraz dowiedziałem! 🙁