Obrona konieczna z użyciem broni palnej.

Wpadła mi w ręce ciekawa książka, zawierająca całkiem sporo artykułów dotyczących broni palnej.

okladka

Na moim blogu czasami poruszam tematykę obrony koniecznej. W książce znajduje się cały rozdział pod tytułem „ Użycie broni i niebezpiecznych narzędzi w celu samoobrony w świetle teorii i orzecznictwa”. Z zainteresowaniem przeczytałem. Skan całego artykułu zamieszczam tutaj, bo każdy kto interesuje się bronią palną powinien ten artykuł przeczytać dokładnie.

Download (PDF, 2.19MB)

Po przeczytaniu westchnąłem i po raz kolejny się przekonałem, że zmiana zasad obrony koniecznej, która stała się obywatelskim projektem ustawy jest w Polce konieczna. Podjęcie obrony z użyciem broni palnej i nie wylądowanie w kryminalne, to jak wygrana w totka. Broń palna to bardzo inwazyjne narzędzie, którego użycie przeciwko człowiekowi kończy się dość często jego śmiercią. Co więcej nie bardzo zależną od najlepszych chęci strzelającego. W artykule zaś czytamy taką konstatację:

cytat1

Tego nie da się czytać ze spokojem. Owszem ciekawe pole do uczonych wywodów, jeszcze ciekawsze uzasadnienia wyroków sądowych. Tylko co z tego? Co po tym zwykłemu Polakowi? Jest taka linia sądowego orzecznictwa, jest i inna. Można przedstawiać przeróżne argumenty wskazujące na ten czy inny pogląd prawny. Po co ta wiedza i komu się przyda? Albo kto będzie przed podjęciem obrony zainteresowany jej poznaniem? Obrona konieczna w Polsce to jedna wielka mistyfikacja. W Polsce to jedna wieka fikcja. Uczone wywody o prawach bandytów. To doskonałe pole do pracy dla prawników, a w tym czasie ofiara gnije w kryminale.

Ja zaś sobie to tak wyobrażam, że tych uczonych wywodów nie powinniśmy czytać. Powinna być prosta reguła: zaatakowałeś panie napastniku, to ponosisz wszelkie z tego powodu konsekwencje. Nie trzeba było podejmować bezprawnego ataku!

 

  • Charles

    Zastanawia mnie jak wygląda na obecnym etapie ilość podpisujących się pod nowelizację KK oraz nową UoBiA

    • Wojciech Pisarski

      Mogę odpowiedzieć bez sprawdzania: za mało.

      • Andrzej Turczyn

        Pewnie szału nie ma, jak to w Polsce ze wszystkim. Jak ktoś zrobi to będzie, myśli przeciętny Polak!

    • Pawel W

      Najłatwiej zbiera mi się podpisy pod nowelizacją KK.

  • Kazimierz Wędrowny

    Po co pozwolenie na broń do celów sportowych upoważnia do noszenia broni załadowanej, skoro po jej użyciu do obrony koniecznej, pozwolenie zostanie cofnięte, a broń skonfiskowana?

    • Stefan

      No, to w takiej optymistycznej wersji bo w zasadzie powinno być jeszcze: … a właściciel z wieloletnim wyrokiem.

    • vilas

      no i dlatego jak tutaj ludzie narzekają “jakie to trudności w dostepie do broni” to im mówie, że nie prawda,
      nie ma trudnego dostępu do broni, można łatwo zdać (tylko trzeba przejść lekarzy, egzamin) czyli to co przewiduje wiele państw
      problem jest u nas inny – noszenie i użycie

      sportową tak naprawdę możesz nosić tylko na i ze strzelnicy, poza środkami komunikacji masowej

      nie wolno jechać autobusem na strzelnice nosząc broń

      możesz ale tylko swoim samochodem lub na piechotę

      kolekcjoner nie może i tego

      • Kostek Skoczy

        Nie kłam bo na kolekcjonerskie możesz nosić odrębnie załadowany magazynek albo mieć w drugiej kieszeni szybko-ładowacz do rewolweru. Co do noszenia w środkach komunikacji publicznej to faktycznie sportowcy i kolekcjonerzy muszą rozładować magazynki, co niestety uniemożliwia bezpieczny transport broni na/z strzelnicy bo nie wyobrażam sobie rozładowywania magazynku przed wejściem do autobusu i potem ponowne ładowanie tychże. Zawsze można się zabrać na strzelnicę z kolegą, wtedy bezpieczeństwo jest zachowane.

        • vilas

          nie kłamię – noszenie – zgodnie z ustawą oznacza przenoszenie w stanie załadowanym z nabojami w magazynku,
          więc nosić nie można kolekcjonerskiego , ustawa zabrania noszenia bez oddzielnej zgody (uznaniowej) policji,
          popatrz na ustawe, czym innym jest noszenie czym innym przenoszenie – to terminy ustawowe a nie terminy języka potocznego,
          przenoszenie oznacza przemieszczanie nie załadowanej bez nabojów w magazynkach nabojowych,
          noszenie oznacza przemieszczanie załadowanej , kolekcjoner może uznaniowo być dopuszczony do noszenia specjalną zgodą policji

          co do środków komunikacji publicznej – poza przypadkiem broni na pozwolenie w celu ochrony osobistej – nie można nosić

          • mezdejek .

            w komunikacji publicznej jak najbardziej można
            http://trybun.org.pl/2015/08/10/przewozenie-broni-i-amunicji-srodkami-transportu-publicznego/

            poczytaj rozporządzenie ministra transportu

          • vilas

            “Paragraf §2 rozporządzenia, stanowi: 1. W środkach transportu publicznego, służących do przewozu pasażerów, broń przewozi się w stanie rozładowanym, bez amunicji w komorze nabojowej i w magazynkach nabojowych. 2. Broń do ochrony osobistej, ochrony bezpieczeństwa innych osób oraz mienia może być załadowana bez wprowadzonego naboju do komory nabojowej i przewożona w stanie zabezpieczonym.”

            tylko taką broń można nosić (nabita)
            inną można przenosić (rozładowana)

      • Marek Sysoł

        Z tym “tylko na i ze strzelnicy” to troszeczkę przesadziłeś. tak było do 2014 ale od ostatniej noweli sportowa jest praktycznie zrównana z bronią do ochrony i możesz ją nosić sobie do Biedronki na zakupy, zgodnie z ustawą czyli niewidoczną i przylegającą do ciała.

        a w komunikacji to już jest sprzeczność przepisów po prostu – bo jeden mówi jedno (a czego prawo nie zabrania to jest dozwolone) a jakieś inne debilne rozporządzenie nagle ogranicza, że w komunikacji mam wyciągać naboje (buahahaha no żart po prostu)

  • Kostek Skoczy

    Stand Your Ground powinno być prawem na całym świecie. Niestety w Europie prawo już dawno przestało być równe dla wszystkich. Liczy się kasa i znajomości. Dlatego tego typu opisy się pojawiają. Ogólnie z własnego doświadczenia wiem, że często różnica między winny i niewinny to od 15.000zł do 5.000.000 złotych do podziału dla prokuratora, obrońcy i sędziego w zależności od paragrafów.

    I dopóki w sądzie nie będą osądzać zwykli obywatele jako ławnicy, a sędzia będzie tylko prowadzącym rozprawę dopóty o sprawiedliwości w RP będzie można tylko dywagować w internecie czy programach telewizyjnych.

  • Woj Wol

    Każdy kto podniesie ręką na któregoś członka mojej rodziny poniesie konsekwencję swego czynu – oczywiście adekwatną do tego co zrobi.. Jeśli będzie to miało miejsce z osobą z którą nie jestem związany emocjonalnie będę się biernie przyglądał – może gdy będzie to dziecko zmienię zdanie. Obym niestety nigdy nie musiał czegoś takiego robić bądź wybierać. Bo będę większym bandziorem niż napastnik 🙁

  • vilas

    dokładnie,
    to najważniejsze,
    bo ludzie tu piszą jak rzekomo trudno o broń,
    o broń nie jest trudno jak spełni się wymagania (badania, testy, egzamin),
    trudno natomiast jest z jej użyciem
    w zasadzie broń w Polsce jest jedynie sprzętem do uprawiania sportu
    broń na chwilę obecną w zakresie obrony jest w naszym kraju bezużyteczna

    • Kostek Skoczy

      W Polsce o broń wcale nie jest trudno.
      Idziesz do sklepu z bronią i kupujesz. Gorzej jest z zakupem cz.p.

    • Pawel W

      A ja się upieram, że trudno – przy realnej średniej krajowej w wysokości ok.3000zł brutto, 4000-5000zł za pistolet, to dość drogo. W Polsce nie tylko o broń jest trudno, o prawo jazdy też, chociaż większość też zdaje za pierwszym razem. Chodzi o to, jak absurdalnie wysoko postawisz próg z wymaganiami.
      WBP to w Polsce towar luksusowy. I to z tych luksusowych, których nawet na ścianie sobie nie powiesisz, tylko chowasz w sejfie/skarbcu i żyjesz świadomością posiadania. Jeśli nawet w domu nie możesz trzymać broni na wierzchu, załadowanej i dostępnej dla każdego z domowników, to jest ona zbędna, ale to już druga kwestia.

      • vilas

        glock to 2500 nie 5000, a każdy domownik? a dziecko ? bron nie powinna byc aż tak na wierzchu

  • Kazimierz Wędrowny

    Przy dzisiejszych debilnych przepisach, które pewnie się nie zmienią (albo się pogorszą!), dla sportowych posiadaczy broni należących do klubu, najlepszym rozwiązaniem jest deponowanie swojej broni w klubie bez noszenia/przenoszenia i całej tej karkołomnej zabawy. Wtedy może nawet nie trzeba się bawić w przywiercanie sejfu do ściany w mieszkaniu – i ciągłego strachu przed włamaniem.

    • Marek Sysoł

      S1 nie musisz przykręcać, to raz.
      Nosić możesz praktycznie zawsze (z wyjątkiem komunikacji jak widać, ale ile razy policja kontroluje jak przenosisz broń będąc w autobusie? a w razie ataku terrorystycznego masz szansę przeżyć i uratować życia innych)
      No a po trzecie – strach przed włamaniem, zgodzę się ale:

      jeśli często Cię nie ma w domu – zabieraj broń ze sobą 🙂
      jeśli jesteś w domu – nikt Cię nie napadnie 🙂 oni doskonale wiedzą, że jesteś uzbrojony i jeśli to nie jest Seba z osiedla to na pewno nie połasi się na Twoje mieszkanie.

      Pozdrowienia i spokoju

  • Jakub Cezary

    Mam tą książkę i jest ona dowodem na komunistyczne myślenie środowisk akademickich, gdyż broń jest w niej ukazana w negatywnym świetle. Ciekawsze są artykuły poświęcone zagrożeniu terrorystycznemu, cyberterroryzmowi czy psychologicznym aspektom użycia broni przez policjanta. W artykule “Nie przekracza 17 dżuli” autor postuluje poczynienie kroków w kierunku objęcia reglamentacją tych konstrukcji, opierając się na eksperymentach, które dowodzą, że energia kinetyczna takiego pocisku wystarcza do przestrzelenia odzieży z pewnej odległości.

    • Pawel W

      Nie tylko odzieży, ale i 15 cm schabu z 5 metrów 😉
      Ale już mój T-shirt okazał się kuloodporny na pociski o energii 3J 😀
      No i co z tego, że 17J może nawet zabić, gdy niefortunnie trafi w głowę(myślę, że z niewielkiej odległości swobodnie przejdzie nawet przez gruszą część czaszki), skoro łuk nie jest bronią, a może swobodnie z 50m przeszyć na wylot?! A proce? Też nie są bronią. Chcą tego zabronić? Najzabawniejsze jest to, że z tylu rzeczy pod ręką można uczynić całkiem sprawne i w miarę celne narzędzie mordu, że wszelkie reglamentacje, które mają u swojego podłoża tak prymitywne myślenie – nie będzie broni(palnej), to nie będzie morderstw – nie mają sensu. I tak większość morderstw/zabójstw w Polsce dokonywana jest nożem “niebojowym”. 😀

      • vilas

        mlotek, encyklopedia, abazur, klucz francuski, cegla

  • Pingback: Napad uzbrojonych bandytów na dom uzbrojonego człowieka. Gdyby sprawa była w Polsce, napadnięta kobieta skończyłaby w kryminale. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Niemiecki myśliwy, który zastrzelił albańskiego włamywacza, nie poniesie odpowiedzialności. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Ukraina: zastrzelił bandytę ratując żonę, dostał pochwały od MSW Ukrainy | Andrzej Turczyn()