Minister Macierewicz zapowiada większy dostęp do broni… w ramach oddziałów obrony terytorialnej.

W ramach oddziałów obrony terytorialnej będzie większy dostęp do broni – zapowiedział minister Antoni Macierewicz w TVP Info. Szef resortu obrony narodowej zadeklarował natomiast, że nie jest zwolennikiem powszechnego dostępu do broni.

 

Antoni Macierewicz był gościem wieczornego programu TVP Info. W rozmowie z Krzysztofem Ziemcem zapowiedział, iż „w ramach oddziałów obrony terytorialnej będzie większy dostęp do broni. Stwierdził również, że nie jest jednak zwolennikiem powszechnego dostępu do broni.

 

Szef MON po raz kolejny podkreślił, iż „zagrożenie rosyjskie jest realne”. – To nie jest zagrożenie fikcyjne i nie tylko polityczne. Rosjanie okupują część terytorium naszego sojusznika. Wypowiadają się agresywnie w sprawie Polski jak i innych naszych sojuszników. Trzeba mówić o tym zagrożeniu jasno i otwarcie. Dlatego właśnie ludność miast, wsi widząc przejeżdżające abramsy i widząc amerykańskich żołnierzy, wita ich z taką radością – mówił Macierewicz.

Jak przypomniał szef MON “to nie polski prezydent, czy minister mówią, że nasze rakiety czy oddziały wojskowe są wymierzone w Moskwę. Pierwszy takie rzeczy powiedział pan prezydent Putin”.

 

Minister Macierewicz ujawnił, że „Polska będzie dowodzić 4 grupami bojowymi, które będą rozmieszczone od Estonii aż po Polskę”. „Amerykanie będą dowodzić tym batalionem brygady, który na stałe będzie stacjonował w Polsce” – zapowiedział gość Krzysztofa Ziemca. Kwestią do dyskusji pozostaje natomiast sprawa dowództwa Centrum Rozpoznania Wywiadu i Informacji, które ma znaleźć się w Polsce.

 

(źródło Pch24.pl)


 

 

Krótki komentarz. Dobrze, że mówi się o rozszerzeniu dostępu do broni, ale jednak źle, że w taki sposób. Czasy komunistyczne charakteryzowały się tym, że Polak w mundurze był lepszy od Polaka bez munduru. Towarzysz ubek, milicjant czy towarzysz oficer LWP mógł posiać broń, a cywilny Polak nie. Polak z mundurze nie różni się niczym od Polaka bez munduru i to jest prawda fundamentalna. Polak w mundurze i Polak bez munduru są tak samo zwykle zdrowy na umyśle i praworządny, zatem czynić między nimi różnicy nie wolno.

Niepokoi mnie wciąż powielanie słów o powszechnym dostępie do broni. Po co to? Do rządu PiS przecież już dawno dotarł projekt ustawy o broni i amunicji, wspierany przez ROMB, a tam ani słowa o dostępie do broni powszechnym. Mam nadzieję, że to tylko kwestia pewnego nieporozumienia, a sprawy nadal idą w dobrym kierunku.

  • max-bit

    Może najpierw trzeba tą broń produkować ?
    Niech będzie ten MSBS plus warianty.
    ZMT powinny produkować też karabiny precyzyjne i wielkokalibrowe plus wszelkie warianty.
    A Mesko i Pionki powinno tłuc amunicje.
    Kup w Polskim sklepie Polską bron i Polską Amunicje …. no czasem trafia się coś z demobilu a i to od wielkiego przypadku.
    Szanowni Panowie Ministrowie od Wojny od MSWiA od Przemysłu.
    Produkcja i pozwolenia ogólnie.

    A na razie to tylko gadanie …

  • Bartosz Skowroński

    może jestem naiwny ale gadanie że obrona terytorialna ma miec łatwiej z dostępu do broni MOŻE oznaczać że przyjmą projekt rombu z taka poprawką że w OT za darmo cie wyszkolą wyegzaminują przebadają wydadzą papier i a za szafę pozwolą odpisać od podatku, pozwolenie “wojskowe” pozwalające na broń kat A, zawierające w sobie pozwolenie podstawowe. Koniec ułatwień (OT miała by cywilne pozwolenie na broń czyli dążenie do jednego pozwolenia cywile służby wojsko, tak jak teraz jest z prawo-jazdy). To że nie jest za powszechnym dostępem no dobrze my też nie chcemy powszechnego dostępu a nie widzę tu wskazania na romb, czyli jest nam po drodze?
    Choć odnoszę wrażenie że oni walczą z komuną wprowadzając rozwiązania wprost z komuny.

    • max-bit

      Będziesz się zapisywał do OT aby uzyskać pozwolenie na bron 🙂
      No to chyba najbardziej szalony pomysł … upierdliwy i kosztowny …

      • Bartosz Skowroński

        Nie mam zamiaru, złożę wniosek z papierami zapłacę za wydanie/egzamin i będę miał ścieżkę bez ułatwień tak jak jest teraz w projekcie. A jak ktoś chce się bawić w OT to niech ma taką korzyść. Jakby tak było to nie ma sprzeciwu.

    • Mozets

      Cytuję: ///Choć odnoszę wrażenie że oni walczą z komuną wprowadzając rozwiązania wprost z komuny.///
      ***********************************************************
      Bardzo mądra wypowiedź. Ale może to jest ( na początek) jakaś proteza zamiast oryginalnych zębów.???.
      Jak to powiedział jeden znawca kobiet:
      ” Od czegoś trzeba przecież zacząć – całując kobietę w rękę…” ;-)))

      • vilas

        no prawda
        mądra wypowiedź
        ale pamiętajmy że PiS to chrześcijański socjalizm , to partia prorodzinna propatriotyczna protradycyjna,
        ale nie jest to prawica wolnościowa
        PiS to tak zwane mniejsze zło, są zbyt socjalni i ich programy mogą kosztować nas więcej, faktem jest natomiast to że są to programy dla Polaków a nie dla migrantów , ale jak wiemy za 500+ już chleją a mieszkanie+ to mrzonka póki co która może się bardzo odbić czkawką , nie ma kwoty wolnej , nie ma zmian kodeksu karnego , nadal 1066 jest

        • Mozets

          Pis i PO to odpowiedniki dawnych Natolińczyków i Puławian. Nie różni ich wiele. Jednak nie ma żadnej innej partii liczącej się w obecnym układzie wyborczym. I bez zagrania typu zamachu majowego – nic się nie zmieni. Bereza jest konieczna dla targowiczan z KOD ( to są ci sami kondotierzy po PRL co zawsze). Inaczej nie wzięci za tzw. twarz ( mordę) będa jazgotać i żadna dekomunizacja się nie odbędzie.

    • Piotr Petrus89

      Jeżeli OT będzie sensowne tj. szkolenia w trybie weekendowym i to SZKOLENIA czyli przekazanie konkretnej wiedzy, umiejętności – tak jak gwardia narodowa USA, to dlaczego by się nie zapisać. Lubię strzelać, lubię elementy bushcraftu/survivalu/preperingu, z walką wręcz też miałem do-czynienia…
      Inna sprawa, że chyba szykuje się powtórka z NSR, czyli szkolenie trzy miesiące, wyposażenie rodem z PRLu w latach 70-80 (Szelki dusicielki, stara maska p.gaz, OP-1, pas “Warsaw Packt”, kostka na plecy i jany na nogi)… Kompletnie odstające od realiów – nawet w porównaniu do “zielonych ludzików” z Krymu…

      Czasem przeglądam youtubowy kanał Brent0331( https://www.youtube.com/user/Brent0331/ ), grupka weteranów z Iraku trenuje scenariusze, testuje różne mundury itd… Zastanawiam się co komu przeszkadza żeby tak można było w Polsce?
      https://www.youtube.com/watch?v=6GlN1jiL9rM

    • vilas

      hahahahaha
      dobry dowcip – przyjmą projekt ROMBu 😉
      ten sejm…

      ten łatwiejszy dostęp który politycy PiSu mogą zrobić to:
      – żołnierz będzie zwolniony z egzaminu na policji na przykład,
      – będzie mógł trzymać pistolet w domu w szafie S1 po uzyskaniu pozwolenia na takich zasadach jak obecnie żołnierz może bo stanie się żołnierzem 😉
      – może wprowadzą kolejny CEL posiadania – poza kolekcjonerem i sportowcem oraz obroną własną/ochroną mienia, dodadzą “bycie żołnierzem wojska polskiego” i pewnie na tym się zakończy,

      popieram projekt ROMB ale nie wierzę, że się uda, popieram czysto idealistycznie

      ale realistycznie to całe ułatwienie będzie takie, że żołnierz OT będzie żołnierzem
      żołnierz NSR nie był w pełni żołnierzem i nie był zwalniany z egzaminów ,
      znam byłych NSRowców dwu i musieli robić sportowo w klubie

      być może jedyne co sie stanie to dojdzie cel lub zaliczy się ich do żołnierzy i poprzez to będą zwolnieni z egzaminów jakichś

      • KrzysH

        Niestety, zgadzam się z Twoim tokiem myślenia. Myślę podobnie, że tak niestety będzie. To jest MAX na co stać PiS. Popatrz na główny twardy elektorat. To ludzie którzy połową siebie żyją jeszcze w komunie i co najważniejsze często gęsto myślą że wtedy było lepiej. Do tego są tak wyprani propagandą z telewizji, że wiedzą że “bron to zuo”.

        • vilas

          to inna bajka – tak , część elektoratu PiS popiera komune ale nie komunistów – tylko bezpieczeństwo i bezpieczeństwo socjalne , sprawy mieszkaniowe itd.

      • Bartosz Skowroński

        po owocach ich oceńcie… narazie to jakaś zgniłą brukiew nam serwują tak to oceniam. Za nimi nie jestem/nie głosowałem lecz pomarzyć sobie można, tak jak ludzie mażą że w totka wygrają.

        • vilas

          ja za nimi głosowałem jako mniejsze zło i żeby tylko odsunąć aferałów banksterów i lewactwo co chce sprowadzić arabów,
          wolałbym prawicę wolnościową ale taka progu nie przekracza

          • Bartosz Skowroński

            Właśnie dzieki takiemu myśleniu mamy katolicką/konserwatywną socjalną partię z większością u władzy. Gdyby nie tacy jak Ty, wtedy większości by nie mnieli. Wolnościowa prawica wreszcie przekroczyła by próg wyborczy.

          • vilas

            nie
            wygrała by platforma z nowoczesną i pls utworzyły koalicję przeciw Polsce,
            PiS by nie miał większości nie utworzył by rządu !!!
            rządziła by PO-N-PSL !!!
            miałbyś zakaz broni, Bieńkowską, imigrantów ,
            za to poza parlamentem by było 4 partie prawicowe mające po 4.9% głosów

          • Bartosz Skowroński

            sorry ale wg mnie to 2/3 wyborców PiSu czy PO , to wyborcy : podoba mi się Korwin czy Cejrowski czy inny Kolonko ale nie głosuje na nich bo i tak progu nie przekroczą, zagłosuję przeciw PO/PiS głosując na PiS/PO. A potem narzekania na jakość elit politycznych.
            Wg mnie to nielegalne powinno być publikacja sondaży poparcia politycznego zawsze bez rozróżnienia czy zaraz przed czy po wyborach. Po 4latach nie wiedziałbyś czy Korwin ma przekroczyć próg czy PiS jest alternatywą dla PO czy ma 10% poparcia czy 40%. Wtedy głosowałbyś na tego kogo popierasz a nie przeciw komuś bo ten kogo popieram nie ma szans.

          • vilas

            ale media wolne byś musiał mieć, a nie będące własnością korporacji co mówią “mała grupa oszołomów” o kimś kto może ich obalić
            wiesz, że wg mediów lewackich na zachodzie to tylko kilka procent jest przeciw imigrantom ? 😉
            media, media, media, media i jeszcze raz media

            ten kto informuje – ten kształtuje poglądy

            jeśli ja Ciebie bym informował jak GW w latach 2002 “nie ma bezrobocia, postawa roszczeniowa, mamy największy socjal w europie, na zachodzie ogromne bezrobocie i bieda”
            to czy wtedy chciałbyś zmian ?
            a pamiętam co wtedy pisała GW bo wtedy ja byłem na bezrobociu po studiach, było > 20% bezrobocia rejestrowanego, > 45% młodych ludzi bez pracy, oferty darmowego stażu głównie i wolontariatu w firmach zamiast pensji, za to byle biznesman kupował Porshe Cayene,
            na zachodzie jest mega socjal, u nas nie ma socjalu, a na forach zatrudnieni są płatni trole którzy przekonują bezrobotnych że to że nie mają pracy to efekt, tego ze jesteś za mało wykształcony,
            masz mgr inż, masz 2 języki ?
            za mało, musisz mieć 3 doktoraty, 5 języków , prawo jazdy kategorii D+E, pozwolenie na wózek widłowy, grupe inwalidzką, a za 500 miesięcznie da się żyć bo nikt na zachodzie nie ma samochodu ani mieszkania,

            kiedy ja – mając rodzine w Kanadzie – pisałem na forach o socjalu na zachodzie i poziomie życia, byłem zakrzykiwany jako troll z postawą roszczeniową,
            gdy ruszyła fala emigracji nagle ludzie pisali setkami tysięcy że tam można normalnie żyć z pracy, kilka miesięcy pracy i kupują najnowszą lustrzanke, samochód i stać ich na wyjscie na pizze a pracują 35 godzin a nie 48 i w wakacje jadą w góry, nad morze, zwiedzają a emeryt ma darmowe leki

            jak masz dużo czasu i się nudzisz – cofnij się do roku 2000, 2001, 2002, 2003 na fora gazety wyborczej i podobnych

            poczytaj – i zobacz jaką ludzie mieli świadomość na temat otaczającego ich świata

            media , media, media i jeszcze raz media

          • Pawel W

            Nielegalny to jest próg wyborczy. Podobno wprowadzony przez demokratę Jarosława Kaczyńskiego.

  • Mozets

    Cytuję Pana Andrzeja:
    ///Krótki komentarz. Dobrze, że mówi się o rozszerzeniu dostępu do broni, ale jednak źle, że w taki sposób. Czasy komunistyczne charakteryzowały się tym, że Polak w mundurze był lepszy od Polaka bez munduru. Towarzysz ubek, milicjant czy towarzysz oficer LWP mógł posiać broń, a cywilny Polak nie. Polak z mundurze nie różni się niczym od Polaka bez munduru i to jest prawda fundamentalna. Polak w mundurze i Polak bez munduru są tak samo zwykle zdrowy na umyśle i praworządny, zatem czynić między nimi różnicy nie wolno.///
    *****************************************************************************************
    Panie Andrzeju Pana wypowiedź nie jest do końca merytoryczna. Rozumiem, że jest Pan ( jak i ja ) emocjonalnie zanagażowany w ideę rozwoju dostępności do broni osobistej każdego dorosłego, sprawiedliwego i odpowiedzialnego obywatela narodowści polskiej na naszym terytorium. Zdrowego na umyśle i umiejącego się posługiwać bronią. Takiego też – który nie pozwoli sobie tej broni odebrać zbyt łatwo. Ma Pan rację, że czasy socrealizmu (PRL) poczyniły ogromne szkody w świadomości Polaków także w dziedzinie stosunku do broni osobistej. Byli “lepsi i gorsi” . Niekoniecznie linia rozgraniczenia (border) przebiegała tylko po linii mundurowej przynależności – a również ( i głównie) po linii spolegliwości partyjnej. Do tych , którzy mieli łatwy dostęp do broni “w chałupie” należeli sekretarze partyjni, sędziowie, prokuratorzy , wielu adwokatów pracujących na usługach zbrodniczego systemu. I oczywiście UB, SB, milicja, wielu lekarzy ( jako współpracująca “elyta”) . Nie wymieniam wszystkich – tylko najistotniejszych. Formalnie skupieni oni byli w kołach łowieckich – ale to była tylko “przykrywka”. Milicjanci i UB mieli ogromne ilości broni nielegalnej ( i dalej mają), często była to broń odebrana obywatelom i za “milczenie” przywłaszczona, lub niby skasowana i pozostawiona dla siebie. Gwarancją bezkarności było całkowite podporządkowanie się przestępczej ” przewodniej siły narodu” czyli PZPR. Teraz jak wyglądało to w wojsku . Pan może tego nie wiedzieć do końca – bo Pan tam nie był. Ja byłem. Otóż zwykli oficerowie i podoficerowie ( nie mówię o generałach) czyli : “pałkowniki, majory, kapitany, lejtienanty i wy blać sierżanty” – mieli broń tylko na służbie. Po niej bezwzglednie mieli ją oddawać do oficera dyżurnego ( inspekcyjnego) jednostki. Nie zdanie jej było karane i prowadzone było dochodzenie. (WSW). Na pewno broń mogli nosić w “karmanie” dowódcy jednostek , politrucy ( kombaci, komdywowie, kombrygowie) jako komisarze polityczni.
    Zwykły oficer mógł wystąpić do dowódcy jednostki o pozwolenie na broń “prywatną” . Musiał to tak uzasadniać , że osobiście nie znam wypadku ( poza jednym) by zostało mu to udzielone. Za wyjątkiem również “myśliwych”. Po zwolnieniu do cywila – musieli broń oddawać lub starać sie o cywilne upoważnienia. Ja ( kapitan) nigdy nie miałem broni prywatnej , choć od dziecka miałem silne inklinacje do jej posiadania ( zostałem oficerem specjalistą uzbrojenia) . Nie byłem z tej grupy “pewniaków” ( j/w) a polowania mnie nie interesowały i chodzenie po lesie umoczonym w rosie po pas. Miałem tego dość na poligonach.
    Teraz o co chodzi w “powściągliwej” wypowiedzi ministra Macierewicza.
    To jest polityk i musi ważyć słowa. ( Nie tak jak my – ściślej ja – bo Pan Turczyn na sali sądowej równiez musi uważać na każde słowo). Nie jest on wszechwładny i nie od jego skinienia palcem zależy los ustawy o broni. Nie będe tego rozwijał by nie zanudzać – a na tym forum jest dużo osób o wiele intelegentniejszych ode mnie ( byłego trepa). W sprawie broni należy wiele zrobić w dziedzinie powszechniejszego obycia
    z bronią zwykłego obywatela. Na razie jest z tym marnie . Mówię to jako były oficer, były zawodnik, aktualny instruktor i sędzia strzelectwa. Komuniści sprawnie “odcięli ” obywateli od broni w powszechnym użytku. Ci “lepsi” w ujęciu Pana Andrzeja – to byli żołnierze ( również szeregowcy) bo poprzez twarde i fachowe szkolenie umieli sie ta bronia doskonale posługiwać i byli odpowiedzialni. ( pomimo reżimu). Mundur zaś wojskowy ( nie ORMO ani MO) cieszył się szacunkiem siła rozpędu po armii wrześniowej. “Siadło” to znacznie po Czechosłowacji ( 1968) i po grudniu ( Wybrzeże). A stan wojenny zupełnie zedegradował szacunek do munduru wojskowego. Dzisiaj nie widać zawodowych w mundurach na ulicy. Wstydzą się ( ja się nie wstydziłem) może dlatego , że przed stanem wojennym zwolniłem się do cywila tracąc wszystko z wojska. Oddałem także bezcenną czerwoną legitymację. Dziś mamy RP i NATO a ja dalej jestem przez to ” zdrajcą i renegatem” w pojęciu WKU np. i “kolegów ” z wojska.
    Do dzisiaj żaden wojskowy nie pójdzie do kościoła na mszę w mundurze. Ja nawet jako oficer LWP byłem w mundurze ojcem chrzestnym bratanka. (Dotarło to do politycznego na odległość prawie 700 km). Czyli reasumując:
    dobrze jest zacząć od powszechnego dostępu do broni w oddziałach OT ( fachowo przeszkolonych przez takich jak ja np.) nauczyć ich nawyków takich jakie ma zwykły farmer z Teksau w obyciu z bronią. A później to już “poleeeeci” ,że hej.
    Dobrze godom ???
    kpt. M.Mozets. spec. uzbr.

    • Mozets

      P.S. A dzisiejsze aktualnie koła łowieckie – to dalej prawie w 100% przechowalnie uzbrojonych dygnitarzy i pociotków po sługach PRL. Bronią swoich uprawnień jak okopów “Św. Trójcy”.

    • vilas

      ale Andrzej ma rację
      w momencie jak jest nepotyzm to w czym jest lepszy ten w mundurze ?
      że miał wujka co załatwił ?
      ASGowcy lepiej umieją taktyke i manual niż szweje po 10 latach służby,
      ba, znam ASGowców co na podstawie podręczników i filmów różnych i znajomości z komandosami z różnych krajów i szkoleń – mają wyszkolenie na poziomie zbliżonym do jednostek specjalnych
      czym się różnią ? że wujka nie mieli ? że płaskostopie albo za niski czy zez ?
      gdyby nie nepotyzm – mówiłbym inaczej, ale swoje wiem, do paru firm zdawałem i co nieco słyszało się od ludzi pracujących i noszących różne kolory ciuszków , zielone, granatowe, czarne itd.

      • Mozets

        vilas mówi: ///ale swoje wiem, do paru firm zdawałem i co nieco słyszało się od ludzi pracujących///
        *****************************************************
        Nie chcę być przemądrzały, ale by zrozumieć “o co biega w syfie” czyli jak szeregowcy mówili o służbie – trzeba to przejść samemu. Szeregowcy mimo, że służyli z kadrą dość blisko – nigdy nie rozumieli do końca niuansów i specyfiki ich życia i służby. Bo żeby zrozumieć na czym polega zawód taki czy inny ( nie oglądanie z boku i na podstawie stereotypowych wypowiedzi laików i amatorów) trzeba go wykonywać. Czy mówiąc żartobliwie, by coś wiedzieć o życiu mrówek trzeba usiąść dupą na mrowisku. Ja skończyłem szkołę oficerska i dopiero po roku służby zawodowej zrozumiałem jak wygląda ten zawód. Może byłem tępy – choć twierdzono coś wręcz przeciwnego.Politruk uważał że jestem zbyt inteligentny na służenie w armii. To samo powiedział dca plutonu po promocjina 1 stopień oficerski. Twierdził, że robił wszystko bym nie został oficerem. Moje ziemiańskie pochodzenie i zasady były dla niego płachtą jak dla byka. Dalsze lata doprowadziły mnie do odejścia z armii. Choc miałem 165 wyróżnień i kilka medali, szybkie awanse. Żadnej kary. By wiedzieć jak wygląda zawód budowlańca też nie wystarczy pomalować sobie pokoju. To wszystko za mało. Jo wójt to wom mówie…

        • vilas

          a w mojej rodzinie np. panowie grubsi po szkole chorążych dręczyli i utrudniali życie mojemu kuzynowi który do tejże pracy poszedł znając 2 języki obce zachodnie biegle, znając informatykę perfect, będąc kulturystą, strzelcem sportowym itd.
          “groził awansem” – znasz ten zwrot zapewne,
          ponieważ groził awansem to gnębili go aż zrezygnował, poszedł do banku ze swoją wiedza informatyczną i dostał na start 6 tysi 10 lat temu a chłopak szedł do syfu bo jest patriotą, mam w rodzinie misjonarzy co się po misji wypisali nie dlatego że nie dali rady, ale ponieważ wtedy 12 lat służby i kop w zad a socjal dla oficera co z bunkra nie wystawił nosa , takich kuzynów mam kilku , wszyscy z podobnymi doświadczeniami, mam też przykłady ludzi co nosili mundur bo mieli wujka komendanta,

          • Mozets

            Vilas – opowiadasz ciekawie – rozumiem, że ogólnikowość i hasłowość Twojej wypowiedzi jest związana z płotem interenetowym. Na którym nie należy podawac szczegółów i danych pomagających w identyfikacji. Ja np. już jestem dość blisku parku doktora Piaseckiego i o to nie dbam.
            Ale wyłuskując z Twojej wypowiedzi sens jawi mi sie on jako: wymieniony kuzyn poszedł do służby zawodowej jako szeregowiec i chorążowie – jego dowódcy postanowili mu umilić służbę – by im nie zagrażał w karierze. Biorąc pod uwagę przygotowanie kuzyna ( biegła znajomość 2 języków zachodnich, wykształcenie informatyczne, hobby kulturystyka i strzelectwo- istotnie jest on “człowiekiem renesansu” jak płk. Kwiatkowski z filmu o tym samym tytule.
            Ale wybór zwykłej służby był zasadniczym błędem. ( Podobnie jak i mój – ale nie całkowicie, ja nie byłem tak wykształcony językowo). Kuzyn winien był pójść na AON – i zrobiłby karierę nie jako zwykły trep – a jako specjalista wojskowy. Widziałbym również dla niego miejsce wśród oficerów departamentu oświatowo – wychowawczego MON. Jakkolwiek tam jeszcze pokutują stare nawyki Głównego Zarządu Politycznego LWP i błąka się duch Dzierżyńskiego.
            Jakby nie było – żadna armia nie jest najlepszym miejscem dla inteligentów i wrażliwców. To taka instytucja – bardzo potrzebna – jest ona najstarszą instytucją na świecie – powstała prawie równolegle z prostytucją…

  • Kazimierz Wędrowny

    Romby, róbcie kampanie pt. “Jesteśmy przeciwni powszechnemu dostępowi do broni, ale chcemy zmienić na nową, ustawę o broni i amunicji.” Trzeba wszędzie w mediach powtarzać właśnie sprzeciw względem tego szkodliwego sloganu “powszechny dostęp”.

  • Piotr Petrus89

    Ale, Pan minister powiedział, że “nie jest zwolennikiem powszechnego dostępu do broni, na to przyjdzie czas”… Pytanie na kiedy ministerstwo prognozuje przyjście tego czasu? Za dwa lata? Do końca kadencji? Czy może w roku 2050…?
    Panie Andrzeju, może ROMB powinien wysłać jakieś pismo do pana Macierewicza – uświadamiające czym jest projekt ustawy ROMB, a czym jest powszechny dostęp?

    • AndrzejW

      Nie rozumiem waszego zdziwienia Panowie. Przecież pan Macierewicz to socjalista.

      • Kazimierz Wędrowny

        Ale niektórzy socjaliści również są za ułatwieniami, a nawet znam jednego urodzonego socjalistę, który jest za powszechnym dostępem do broni (!).
        Jednak oczywiście takich socjalistów chyba w ogóle nie ma w rządach Europy i chyba nigdy nie zostaną dopuszczeni do władzy.

        • Mozets

          Ale są socjaldemokraci i zieloni i feministki i tęczowi. Stalin twierdził ,że socjaldemokraci to inna forma faszyzmu.

      • Piotr Petrus89

        Nie ma żadnego zdziwienia, aczkolwiek po wypowiedziach niektórych członków klubu parlamentarnego PiS jakaś tam iskierka nadziei się tliła… Widocznie mimo zapewnień i deklaracji panowie wypowiadali się w swoim prywatnym imieniu, nie wyrażającym stanowiska klubu… Szkoda, że przed wyborami panowie składali przychylne deklaracje niby w imieniu partii czy klubu, a po wyborach jak zwykle – widocznie to nasza tradycja narodowa przed wyborami obiecują a później wyj****ą.

        • AndrzejW

          Posłowie nie wyrażą zdania innego niż klub i zarząd partii, bo w następnej kadencji nie będą już posłami.

          • Piotr Petrus89

            A jednak, oglądając konwencję ROMB i późniejsze wypowiedzi “twardogłowych” PiSowców można dojść do wniosku, że pan Pięta wypowiedział tylko i wyłącznie swoje, prywatne zdanie poparcia.

  • winicz

    Taaak, my tu o takim, czy innym dostępie, a milicja swoje…:

    Nielegalne postawienie altany spowoduje cofnięcie pozwolenia na broń:
    http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/951683,nielegalne-postawienie-altany-spowoduje-cofniecie-pozwolenia-na-bron.html

    pozdrawiam

    • vilas

      o kuuuuuuuuuuuuuurde

      linkuj to dalej , szok , szok szok

      ludzie czytajcie jego linka !!!

  • marwin

    Oj Antek, Antek…. Populizm i demagogia…
    A tak przy okazji, OT i ewentualny dostęp do broni z tym związany, dotyczy wąskiego grona z grupy zainteresowanych. Ogromna ilość zainteresowanych “normalnym” dostępem do broni jest delikatnie mówiąc, za “dojrzała” wiekowo, żeby biegać w op1 i robić pompki na komendę. Proszę się nie obrażać, piszę to również o sobie…

    • Mozets

      Ale wszyscy oficerowie i podoficerowie na emeryturze i w rezerwie mogą występować w OT jako instruktorzy ZA DARMO – wolontarystycznie i przy okazji załatwić sobie pozwolenie na broń. Przyjemne z pożytecznym. I Ojczyźnie można się przydać.

  • Minuteman

    Czyli wszystko jasne. Podejście polityka do tematu prawa do posiadania broni najlepiej i najwięcej mów nam z kim many do czynienia i jaki jest tak naprawdę jego stosunek do nas. W tym wypadku, koń jaki jest, każdy widzi.

  • Robert N

    Ciekawe czy pan Macierewicz również uzyska dostęp do broni poprzez udział w OT? Zasadniczo, to czym różni się pan Macierewicz od pani Bieńkowskiej? Pani Bieńkowska mówi: “Jesteśmy zdania, że ludzie nie potrzebują broni”, pan Macierewicz zadeklarował natomiast, że nie jest zwolennikiem powszechnego dostępu do broni. Śmiem twierdzić, że gdyby zadać pytanie “czy ludzie potrzebują broni” to pan Macierewicz odpowiedziałby dokładnie tak samo jak pani Bieńkowska. To samo powiedziałby też pan Ziobro i pan Błaszczak. Pytanie brzmi kto tak naprawdę jest za zmianą ustawy? Kilku posłów z PIS, kilku z Kukiz, załóżmy, że Korwin i to chyba tyle. Niestety, jak wiemy to wciąż zbyt mało. Matematyka wskazuje jasno bez poparcia klubu parlamentarnego PIS ustawa nie zmieni się. Czy to, że Korwin przepchnie projekt jako obywatelski coś zmienia? Zasadniczo nie, PIS to uwali w komisji albo dalej w ostatecznym głosowaniu czy też w Senacie albo przez Prezydenta. Moim zdaniem Korwin nie jest da rady przepchnąć ustaw ale ma polityczny interes w tym, żeby pokazać, że próbuje. Jedyna szansa to przekonanie PISu do zmiany frontu, zna ktoś Prezesa? 🙂 Cóż, pozostają media, może jakoś zmiękczą decydentów w PIS. Zaproszenie do jakiejś debaty publicznej?

    • Mozets

      Oczywiście ,że dostęp do broni nie powinien być powszechny – nie powinny mieć do niej ( legalnie) dostępu osoby wymienione w projekcie ustawy Pana mec. Turczyna. Minister Macierewicz ( powtarzam po raz n-ty) nie jest Ministrem Spraw Wewnętrznych. I o broni może mieć zdanie takie samo jak zwykły obywatel. Co innego o broni w wojsku – tam jest on “car i boh”. A nagonka na niego nie jest przypadkowa – to twardy facet i zna to bagno na wylot. Jest zagrożeniem dla połowy PRL-owskiej gawiedzi.
      kpt. M.Mozets (jnwsws) spec. uzbr.

      • Robert N

        Panie Kapitanie, nie jestem za powszechnym dostępem do broni, nie mam nic przeciwko skutecznym politykom. Nie mam również nic przeciwko mądrym politykom. Uwielbiam wręcz uczciwych polityków choć chyba tutaj miałbym problem z przykładami. Nie lubię tylko takich polityków którzy nie słuchają głosu obywateli bo uważają, że wiedzą lepiej. Pan Macierewicz jest osobą publiczną. Jeśli się wypowiada publicznie to robi to w czyimś imieniu (partii czy też rządu). Prywatnie może sobie mieć zdanie jakie chce. Śmiem twierdzić, że jest on jest jednym z trzech ministrów obecnego rządu którzy torpedują projekt nowej ustawy o broni. Nie jestem osobą publiczną więc mogę sobie mówić i myśleć co chcę (w przeciwieństwie do pana Macierewicza)

        • Mozets

          I Pan i ja ( z tego wynika) możemy do upadu wygłaszać swoje opinie i komentarze ( aż się nam znudzi). Z tym uwielbieniem – to zarezerwowałbym go do bytów trascendentnych . A wobec śmiertelników pozostałbym przy szacunku, przyjaźni, sympatii, miłości lub uczuciach ( bo to są uczucia) o odwrotnym zabarwieniu. W imieniu rządu – mówi premier rządu lub rzecznik prasowy rządu. W imieniu partii – szef partii. Zgadzam się, że minister mówiąc w TV radiu – jest ciągle osobą publiczną. Ale kształt ustawy o broni nie od niego zależy a od sejmu. Jeśli uważamy, że min. Macierewicz jest w stanie zdominować cały rząd i sejm we wszystkich decyzjach – to mamy o nim zdanie jak o osobie wszechwładnej. I dajemy niejako wyraz uznania i właśnie uwielbienia w pewnym sensie.( wystarczy szacunek). Lub dajemy wyraz panicznego strachu. To rozumiem – strach przed min. Macierewiczem przejawiała nawet tak potężna organizacja przestępcza jak WSI. I PO i Brunek skręcały się z bulu i strachu przed aneksem. Jakby nie było ujadanie GW o Ministrze Obrony – świadczy o strachu przed nim (czyli szacunku). Bo szacunek jest szlachetną odmianą strachu. GW ze strachu szuka haków na ministra – a wiadomo – że: “jak nas gnoją – to się nas boją”. Jeden z poetów rosyjskich ( doby caratu) pisał – “ot mopsik malusi – szczeka na słonia – jaki dzielny być musi…”

          P.S. kapitan nie trzeba pisać dużą literą – ja jestem kapitan tylko 176 cm wzrostu … ;-)))

          • Robert N

            Jak już wspólnie ustaliliśmy możemy swobodnie wygłaszać swoje opinie do upadłego (oczywiście jeśli pan Andrzej nie uzna w pewnym momencie, że zaśmiecamy jego forum 🙂 ). skorzystam więc z możliwości i ustosunkuję się do kilku stwierdzeń powyżej. Co do kształtu ustawy o broni – niestety przedstawiona przez pana droga jest tylko teoretyczna. Projekt ustawy został przedstawiony klubowi parlamentarnemu PIS: http://trybun.org.pl/2016/02/26/6011/
            pojawiło się tam następujące stwierdzenie: “Na koniec rozmowy usłyszeliśmy: jesteśmy za, uzgodnijcie to jeszcze z MSW, MON i niech projekt idzie jako poselski projekt ustawy”. Od razu mnie to zaniepokoiło – rząd nie jest od stanowienia prawa. A faktem jest to, że słuch o projekcie poselskim zaginął. Obecnie Korwin przejmuje inicjatywę i próbuje ukuć projekt obywatelski, PIS oczywiście o tym wie i nadal nic nie czyni, o czymś to świadczy. Na to wszystko wypowiedzi ministrów MSW i MON wskazujące, że nie są za wprowadzeniem zmian postulowanych przez ROMB. Biorąc pod uwagę powyższe wysnuwam swoją tezę, że to właśnie ci panowie blokują reformę prawa do broni. A swoją drogą minister publicznie komentujący “że nie jest zwolennikiem powszechnego dostępu do broni”. Co to ma znaczyć? Nikt przecież nie występuje o powszechny dostęp. Nie czytał projektu? Myślę, że czytał a to niefortunne stwierdzenie jest tylko dużym uproszczeniem. Ponownie stawiam tezę, że pan Macierewicz jest przeciwny projektowi ROMB. Trzymając się zasad pan Macierewicz powinien powiedzieć
            “nie komentuję spraw dostępu do broni dla osób prywatnych to obszar działania ministra MSW”. Co do “Kapitana” zastanawiałem się jakiej litery użyć. Zważywszy na użycie stopnia zamiast imienia, do tego w nagłówku, biorąc ponadto po uwagę mój osobisty stosunek do armii i kadry oficerskiej (dla wyjaśnienia, w wojsku spędziłem “tylko” rok) pozwoliłem sobie na takie odstępstwo.

          • Mozets

            Zakończę żartem ( aby nie było zbyt grobowo) – powinien Pan spróbować zatrudnić się u ministra Macierewicza jako rzecznik prasowy. Wszystko wtedy okazało by się proste, łatwe i przyjemne. Z Panem Antonim uzganiałby Pan jednoznaczne ( w polityce ???) wypowiedzi dla strzelców, prasy i obywateli . A my strzelcy – mielibyśmy swojego człowieka w tej instytucji. Aj, waj – to byłby dobry geszeft. Myślę,że wszystko dobrze się skończy – tylko po kolei. W tej chwili trwa bezpardownowa wojna targowicy popeerelowskiej i razwiedki z nowym rządem i większością sejmową. Jak grzecznie czekaliśmy klaszcząc Brunkowi i Donkowi 8 lat – to zaczekajmy aż rząd ( i sejm) załatwi najważniejsze, gardłowe sprawy Polaków – a potem przyklepiemy sprawę broni dla każdego ( chętnego) odpowiedzialnego obywatela RP. Nie będzie ich tak znowu dużo. Kobiety w większości nie chcą broni i sie boją. SLD, tęczowi, zieloni, geje, feministki, pacyfiści,gówniarze,młokosy, dzieci, kryminaliści, zwolnieni warunkowo , psychiczni, niewidomi, pacjenci hospicjów, neurologii – odpadają. Żołnierze, sędziowie, prokuratorzy, policjanci, byli milicjanci i SB-owcy ( skupieni w formacjach ochrony i handlem bronią) juą ja mają. Dziewul ma. Korwin ma. “I to by było na tyle” – jak mawiał profesor mniemanologii stosowanej – Stanisławski,
            Kto doczytał do tego miejsca – stawiam mu kawę.
            trep Mozets.

          • Robert N

            Rzeczywiście, chyba wypada zakończyć, pan zaprezentował wersję optymistyczną, ja chyba z natury jestem pesymistą co w tym przypadku stawia mnie w lepszej sytuacji gdyż mogę panu szczerze życzyć aby to pana punkt widzenia okazał się w ostateczności prawidłowy. Co do współpracy z panem Antonim, pomysł owszem ciekawy, niestety chyba nie skorzystam, ….ja tam się do polityki nie nadaję 🙂

  • Pingback: Macierewicz: Brexit nie będzie miał wpływu na decyzje dotyczące NATO. | Andrzej Turczyn()