Macierewicz: Brexit nie będzie miał wpływu na decyzje dotyczące NATO.

(wiadomości.onet.pl:) Antoni Macierewicz zadeklarował dziś, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie może i nie będzie miało wpływu na decyzje Zjednoczonego Królestwa dotyczące działań w ramach NATO. Szef MON w trakcie spotkania z dziennikarzami oświadczył, że odbył już rozmowy ze swoim brytyjskim odpowiednikiem. – Wielokrotnie rozmawiałem na ten temat z brytyjskim ministrem obrony. Wszystkie zobowiązania, jakie podjęło i podejmie państwo brytyjskie, będą zrealizowane – podkreślił Antoni Macierewicz. – Nie ma powodu, by histerycznie podchodzić do tego, co się stało – dodał.

Minister obrony w trakcie spotkania mówił przede wszystkim o przygotowaniach do szczytu NATO, jaki odbędzie się w Warszawie w dniach 8-9 lipca. Według szefa MON w szczycie weźmie udział 2 tys. członków z 57 delegacji. Poza uczestnikami spotkania będą m.in. przedstawiciele Unii Europejskiej, ONZ i Banku Światowego. Na szczyt już akredytowało się ponad 2 tysiące dziennikarzy. Jak twierdzi Antoni Macierewicz, większość postulatów, jakie zgłaszała Polska, zostanie uwzględnionych w końcowym dokumencie.

Decyzje podjęte w trakcie szczytu zmienią kształt NATO. Nie boję się powiedzieć, że będą to decyzje historyczne – mówił Macierewicz. Chodzi oczywiście przede wszystkim o wzmocnienie wschodniej flanki NATO. Wszystkie kluczowe decyzje mają zostać ogłoszone 8 lipca o godz. 18.30 na konferencji prasowej sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga.

Jednak już teraz wiadomo, że w Polsce i państwach bałtyckich zostaną rozmieszczone 4 grupy bojowe. Estonia, Łotwa, Litwa i Polska, a także Wielka Brytania, Niemcy i USA będą tak zwanymi państwami ramowymi. W skład tej grupy wejdzie jeszcze jeden kraj, jednak Antoni Macierewicz nie chciał ujawnić, o jakie państwo chodzi. Szef MON bardzo chwalił współpracę w trakcie negocjacji z minister obrony Niemiec Ursulą von der Leyen. Wiadomo, że nasz kraj zabiegał o dowództwo na flance wschodniej Sojuszu. Prowadzone były także rozmowy na temat objęcia dowództwa w państwach bałtyckich, a także dowództwa kontrwywiadu.

Oddziały, które zostaną rozmieszczone w Polsce, mają być tu na stałe. Nie będą miały charakteru Szpicy, czyli oddziałów szybkiego reagowania, których utworzenie zadeklarowano w trakcie szczytu Paktu w Newport dwa lata temu. Mają to być grupy bojowe, których zadaniem jest odparcie każdego ataku na danym odcinku, w tym także hybrydowego. Grupy mają się skutecznie bronić tak długo, aż nie nadejdą posiłki. W każdym z czterech krajów wschodniej flanki mają stacjonować Amerykanie.

(źródło wiadomości.onet.pl)


Krótki komentarz. Minister Antoni Macierewicz jest moim zdaniem wyraźnie wiodącym ministrem w rządzie Beaty Szydło. To wyraźny lider prowadzenia Polski w dobrą stronę. Polska dzisiaj w tym trudnym czasie może ostać się wyłącznie w oparciu o militarny sojusz północnoatlantycki. Konieczna jest nam szeroka współpraca wojskowa z USA i Wielką Brytanią, wówczas nie straszny jest rozpad Unii Europejskiej. Przypominam, że pomysły stworzenia superpaństwa zakładają ograniczenie roli NATO. Możemy rozmawiać o polityce, ale powinniśmy przede wszystkim dzisiaj wzmacniać się militarnie. Dialog bardzo dobrze się prowadzi ze wszystkimi partnerami, gdy w tym samym czasie zagony pancerne grzeją diesle.

To wzmocnienie militarne wymaga również odtworzenia tkanki podstawowej, na której rośnie silna armia. Ta tkanka to moim zdaniem kultura posiadania broni palnej, akceptacja społeczna strzelectwa, strzelnic, posiadania broni przez Polaków. Już wkrótce mam nadzieję, będę mógł podać jakieś wiadomości w tej sprawie. Po ostatniej deklaracji deklaracji ministra Macierewicza o konieczność zmian w prawie posiadania broni palnej, napisałem od razu list przekazując projekt promowanej przez ROMB ustawy.

pi.to.MON.200616DN_Strona_1

  • norfonde

    Szkoda, że Błaszczak nie jest równie charyzmatyczny i przywódczy jak Macierewicz, wtedy już dawno mielibyśmy sprawę liberalizacji dostępu do broni dawno za sobą.

    Swoją drogą ciepłą kluchę Błaszczaka wypierdoliłbym na pysk z jego stanowiska. Miał za zadanie odkomunizować MSWiA. Co do czego wymienił kilku KW, a ci co zostali już zdążyli mu nakłaść czerwonego gówna do jak się okazało pustego łba. Przepraszam za język, ale wobec takiego “popychla” nie potrafię się zdobyć nawet na odrobinę szacunku.

    • Andrzej Turczyn

      To prawda, Błaszczak jest tak złym ministrem jak tylko złym być można. Dał się omamić wychowankom milicjantów co to ciepłe posady grzeją w KGP

  • Pingback: Odpowiedź z MON na pismo Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni. | Andrzej Turczyn()