Ameryka we łzach. Tomasz Winiarski, Tygodnik Katolicki Niedziela.

(niedziela.pl) Prawie 15 lat po atakach na World Trade Center w USA dochodzi do zamachu terrorystycznego, którego skala sprawia, że zostaje on uznany za najtragiczniejszy atak motywowany islamskim ekstremizmem przeprowadzony na ziemi amerykańskiej po 11 września 2001 r.

Jednocześnie jest to najkrwawsza strzelanina w USA dokonana przez jednego człowieka. Rany pozostawione przez muzułmańskich zamachowców z kalifornijskiego San Bernardino nie zdążyły się jeszcze dobrze zabliźnić, kiedy ta sama ideologia nienawiści – islamski ekstremizm – postanowiła je rozdrapać.

Orlando to spore miasto położone w centralnej części stanu Floryda. To właśnie w jego centrum, przy Orange Avenue, znajduje się „Pulse” – popularny klub nocny dla gejów, w którym 12 czerwca br. doszło do krwawego zamachu terrorystycznego. Omar Mateen – 29-letni syn afgańskich imigrantów zastrzelił tam 50 osób i ranił 53 kolejne. W trakcie masakry zamachowiec złożył przysięgę wierności Państwu Islamskiemu, które wzięło odpowiedzialność za ten atak. Śledczy twierdzą jednak, że Mateen był tzw. samotnym wilkiem – sympatyzował z ISIS, ale nie działał z ich rozkazu.

– W poniedziałek poszedłem do pracy i okazało się, że koleżanka, która ze mną pracuje, ma przyjaciela, który poinformował ją, że w tym zamachu została zastrzelona jego siostra – mówi mi Sebastian Niegowski, znany polski youtuber mieszkający na Florydzie. Na swoim internetowym kanale opowiada o życiu w USA.

– Tutaj każdy niemal ma znajomego, który zna kogoś, kto został zastrzelony przez tego zamachowca. Czuć więc, że to wydarzyło się naprawdę blisko. To też pokazuje, że ten zamach wpłynął na Florydę i na dyskusję, która jest tutaj prowadzona – dodaje.

Jak jednak zapewnia mój rozmówca, na Florydzie mimo wszystko nie widać przejawów wzmożonego strachu czy paniki. Ludzie nie boją się wychodzić na ulice – życie toczy się tu normalnie.

– Wszyscy wychodzą z założenia: no tak, stało się, ale to się mogło wydarzyć w każdym miejscu na świecie – opowiada Sebastian Niegowski.

Podczas konferencji prasowej w Białym Domu prezydent Barack Obama nazwał wydarzenia w Orlando przerażającą masakrą i zapewnił o wsparciu ze strony władz i o modlitwie za rodziny ofiar.

– To bolesne przypomnienie, że atak na każdego Amerykanina, niezależnie od jego pochodzenia, koloru skóry, religii czy orientacji seksualnej, jest atakiem na nas wszystkich i na wartości, które definiują nas jako naród – oświadczył prezydent.

Chociaż Obama, mówiąc o tragedii, użył określenia „akt terroru i akt nienawiści”, to jednak w jego przemówieniu zabrakło jasnego wyartykułowania, że przyczyną zamachu był radykalny islam. Lewicowi politycy w USA jak ognia wystrzegają się tego określenia. Zdaniem konserwatystów, jest to przejaw skrajnie daleko posuniętej poprawności politycznej. Kandydat Republikanów do startu w wyborach prezydenckich – Donald Trump stwierdził, że prezydent Obama powinien ustąpić z urzędu, skoro nie potrafił nazwać zamachu w Orlando „radykalnym islamskim terroryzmem”. Dodał również, że jeżeli jego rywalka Hillary Clinton, podobnie jak Obama, nie będzie w stanie przyznać, że chodzi tu o terroryzm islamski, powinna wycofać się ze startu w wyborach prezydenckich.

Kiedy w USA dochodzi do masowych strzelanin lub zamachów terrorystycznych przy użyciu broni palnej – tak jak to miało miejsce w ubiegłym roku w kalifornijskim San Bernardino czy ostatnio w Orlando na Florydzie – środowiska lewicowe wzywają do gwałtownego ograniczenia dostępu do niej. Prawo do broni gwarantuje Amerykanom Druga Poprawka do Konstytucji. Liberałowie, czyli amerykańska lewica, starają się jednak wykorzystywać tego typu tragedie do wzniecania debaty nad koniecznością wprowadzenia prawa, które ograniczy dostęp do broni palnej. Można odnieść wrażenie, że niektórzy politycy i dziennikarze w Ameryce nie potrafią odpowiednio zdefiniować źródła zagrożenia, którego owoce widzieliśmy w San Bernardino, a teraz w Orlando. Nie jest to bowiem powszechny dostęp do broni, a islamski ekstremizm.

Prezydent Obama na konferencji w Białym Domu powiedział, że tragedia, do której doszło w klubie „Pulse”, świadczy o tym, jak łatwo jest w Ameryce zdobyć broń, która umożliwia zabijanie niewinnych ludzi. Z taką argumentacją nie zgadzają się Republikanie oraz ich kandydat na prezydenta Donald Trump.

– Przyczyną masakry w Orlando na Florydzie jest radykalny islamizm, który nawołuje do zabijania. W Europie jest bardzo ograniczony dostęp do broni, a zamachy też są przeprowadzane, i to z użyciem jeszcze poważniejszego arsenału – również bomb i różnego typu ładunków wybuchowych – tłumaczy Sebastian Niegowski.

– Zawsze będzie czarny rynek, nielegalne posiadanie broni. Nie ma zatem innego wyjścia, jak pozwalać zwykłym ludziom na posiadanie broni. To jedyna metoda umożliwienia im dbania o własne bezpieczeństwo – mówi mec. Andrzej Turczyn, prezes Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni – organizacji walczącej o większy dostęp do broni palnej w Polsce.

Pytam mojego rozmówcę, co, jego zdaniem, powinni zrobić dzisiaj Amerykanie, aby zwiększyć swoje bezpieczeństwo. – Powinni czym prędzej zrezygnować z tworzenia „gun free zones” (stref wolnych od broni – red.). To te miejsca stają się niebezpieczne dla życia, tam właśnie dochodzi do masowych mordów – wyjaśnia prezes ROMB. Okazuje się, że o wiele bezpieczniej jest tam, gdzie praworządni Amerykanie mogą posiadać broń. Amerykanie powinni również dać stanowczy odpór niszczącej cywilizację lewicowej polityce. Tylko w Ameryce jest to dzisiaj możliwe – dodaje Andrzej Turczyn i przekonuje, że to tradycyjne, chrześcijańskie wartości stały się fundamentem amerykańskiej potęgi.

USA to kraj tradycyjnie konserwatywny, jednak od 8 lat u sterów okrętów o nazwie „Ameryka” stoi człowiek reprezentujący odmienne myślenie.

– Powrót do tradycyjnych wartości sprawi, że zaniechana zostanie obrzydliwa i niemerytoryczna nagonka na posiadaczy broni. To jest kierunek zażegnania zagrożenia. Powrót do chrześcijańskich źródeł ich cywilizacji pomoże i nam w Europie – zapewnia mój rozmówca.

Wydarzenia w Orlando z pewnością wpłyną na amerykańską kampanię wyborczą. Donald Trump podkreślał w swoim wystąpieniu, że przewidział tę tragedię, i przypomniał, że jego zdaniem, należy nie tylko zamknąć granice dla muzułmańskich uchodźców, ale także czasowo zakazać wjazdu wszystkim muzułmanom na teren USA. Zważywszy na fakt, że zamachowiec z Orlando był muzułmaninem i synem afgańskich imigrantów, łatwo dojść do wniosku, że narracja, którą posługuje się Donald Trump, może przekonać do niego wielu Amerykanów, którzy dzisiaj są jeszcze wyborcami niezdecydowanymi. Jak wpłynie to na prezydencki wyścig za oceanem? Najbliższe sondaże powinny dać odpowiedź na to pytanie.

niedzielajpg

(materiał w całości ze strony niedziela.pl)


 

Krótki komentarz. Jakiś czas temu zostałem poproszony o zaprezentowanie stanowiska w zakresie wybranych kwestii przez dziennikarza Tygodnika Katolickiego Niedziela. Powyżej prezentuję artykuł będący efektem pracy dziennikarskiej Tomasza Winiarskiego. Jak widać dyskusja o broni dociera coraz dalej, pod strzechy katolickich domów w Polsce. Ja jak wiadomo katolikiem nie jetem. Kiedyś na tym polegała Rzeczpospolita, że udawało nam się żyć pomimo różnic w pokoju.

Nie oddaję czci Regina Polonia, nie podzielam katolickich dogmatów, moja wiara w Boga jest absolutnie chrystocentryczna. Jezusa Chrystusa uznaję za sprawcę możliwości uratowania się od kary za grzechy, tylko przez wiarę, za darmo, nie z uczynkami jako formą zapłaty za ratunek. Te różnice nie sprawiają jednak tego, że nie możemy rozmawiać o sprawach społecznie istotnych. Mimo tych różnic, mimo odmienności, Polak katolik może z Polakiem protestantem zrobić coś dobrego dla Polski.

  • vilas

    cytat “– Przyczyną masakry w Orlando na Florydzie jest radykalny islamizm, który nawołuje do zabijania. W Europie jest bardzo ograniczony dostęp do broni, a zamachy też są przeprowadzane, i to z użyciem jeszcze poważniejszego arsenału – również bomb i różnego typu ładunków wybuchowych – tłumaczy Sebastian Niegowski”

    nie ma czegoś takiego jak radykalny islam, jest islam

    to jak nasi “katolicy” z których 70% nie chodzi do kościoła , nie przestrzega przykazań a wiara i kościół dla nich są jedynie tradycją obecną 3-4 dni w roku,
    na Boże Narodzenie choinka , kolęda, na Zmartwychstanie jajeczko (przepraszam jeśli pomyliłem święta, ja nie mówię o sobie “katolik”) oraz 1 listopada znicz

    te 3 dni są katolikami , pozostałe dni mają gdzieś, tak robi 70 czy 80% osób deklarowanych jako katolicy
    podobnie jest w krajach muzułmańskich, tzw. moderate to nasi “wierzący nie praktykujący”
    różnica jest taka, że islam jak ktoś rzeczywiście robi to co w Koranie, to jest po prostu terroryzm i dyktatura
    ——————-

    kwestia druga – offtopic ale forumowicze (blog Andrzeja jest chyba jedyną u mnie pozycją obowiązkową przeglądu prasy poza 2 stronami informacyjnymi, ja nie oglądam TV, nie czytam prasy, przeglądam kilka stron w tym ten blog, a także nieco niusów z YT lub FB)

    dziś natomiast będąc w gościach widziałem telewizor,
    w TVP była mowa o szczycie NATO i pan ekspert zauważył, że dla Obamy ważniejsze od szczytu są napięcia rasowe i problemy w USA które teraz są bo ktoś kogoś zastrzelił i … “tam każdy ma broń to policja jest zestresowana i są napięcia, ale u nas na szczęście nigdy tak nie będzie i nie będzie tak broni dostępnej” powiedział pan który chyba reprezentował nasz rzunt , chyba, że to był tylko ekspert, nie znam pana eksperta, jakiś siwy starszy z zarostem w okularach,

    no to chciałem to właśnie wtrącić
    pan jaśnie ekspert mówiący w nie-mainstreamowych mediach o sprawach bezpieczeństwa Polski i Polaków – mówi że dobrze że nie będzie dostępu do broni bo to nie “murzyńskość” powoduje problemy ale broń,

    nie gangi powodują przemoc – ale pistolet, rewolwer – wg eksperta

    Mariusz Max Kolonko kiedyś zrobił ze 2 czy 3 odcinki o tym że murzyni mają problem z funkcjonowaniem w państwach uporządkowanych,
    nie są to moje słowa ale jego,
    natrafiłem również na blogi, vlogi murzynów republikanów którzy mówią otwarcie o tym, że inni murzyni nie chcą pracować, ale chcą zasiłek, chcą napadać bo nie panują nad agresją
    itd.
    sami murzyni o swoich to mówią że lepiej czują sie w towarzystwie białych, bo z ich strony nie grozi strzelanina która w przypadku klubu czy koncertu rapowego (oczywiście gangsta rap) może łatwo się zacząć,
    jest też znane pojęcie “acting white” (kto nie zna – wikipedie polecam)

    więc wg Maxa Kolonko murzyni mają problem z ameryką
    wg eksperta w Polsce – problemem jest dostępność broni

    to wtrąciłem bo nie chodzi mi o “rasową” dyskusję i generalizowanie “rasowe”, chodzi mi o to że jaśnie ekspert zaproszony do dyskusji o bezpieczeństwie Polski i Polaków, ekspert ze strony rządowej – problem widzi w broni, nie w gangach

    ja wychowałem sie na warszawskiej pradze – miejscu pełnym “dresiarzy”, w młodości w moim bloku byłem jednym z trzech nastolatków (na chyba 10) którzy NIE byli notowani przez policje, NIE mieli kartoteki,
    moi “koledzy” wyrywali torebki, napadali , handlowali “towarem” , w końcu siedzieli,
    jakoś wszyscy mówili że “to dresiarze”
    mieszkałem też u babci koło Ciechanowa, tam z kolei byli cyganie , też “swoje wiem co robili” , mało który pracował,
    pytanie czy jak cyganie kogoś napadli – to wina była w tym, że noże są dostępne?
    czy jak cyganie zrobili włamanie to winne jest to że w markecie można kupić łom, młotek ?
    ten sam łom używa firma remontowa
    nie, winni byli cyganie że zrobili włam, że napadli – nie młotek

    tymczasem ekspert – zamiast już pominąć milczeniem i zasłoną ciszy – skoro nie chce mówić o różnicach kulturowych , to musiał wtrącic tekst że u nas nigdy tak nie będzie i dobrze że tak nie będzie żeby ludzie broń mieli,
    i to nie było TVN ani Superstacja ani TOK FM
    to było TVP i ekspert krytykujący Rosję i mówiący jak to Rosja nie umie pokojowo i respektując prawa innych funkcjonować

    • Sebastian Wąsik

      Racja 😉