Red. Łukasz Warzecha o dostępie do broni palnej w Polsce.

Redaktor Łukasz Warzecha jest od lat orędownikiem zracjonalizowania w Polsce przepisów o dostępie do broni palnej. Nie dość, że o to postuluje, to jeszcze wie o czym mówi. W dyskusji publicznej na trudne tematy jest do zjawisko niecodzienne. Z tego też powodu gdy red. Łukasz Warzecha publicznie zaprezentuje stanowisko, rozpowszechniam jego wystąpienia.

Zapraszam do wysłuchania wystąpienia Łukasz Warzechy, a po wysłuchaniu proszę o rozpowszechnianie.

 

 

  • Krzysztof Jabłoński

    Co za gość! Nie dość, że mądrze i rozsądnie gada – widać, że wie o czym – to jeszcze tak publicznie, przy ludziach i do kamery taką ładną polszczyzną, że aż się miło słucha. Konkretny facet – oby więcej takich ludzi zabierało głos w dyskusji.

  • Kazimierz Wędrowny

    Ścisła czołówka w “probroniowych” dążeniach!
    Jak najwięcej takich wystąpień, w wielu mediach – krótko, elokwentnie, treściwie i na temat.

  • norfonde

    Kropla drąży skałę…

  • Robert N

    super !!!

  • Bartosz Skowroński

    taki wywiad w TVN, Polsacie w czasie wieczornych wiadomości, i będę bardziej szczęśliwy niż po 30 pestkach 50g magnum ze strzelby 😉

  • Grzegorz

    Pan Łukasz Warzecha chyba jako jeden z nielicznych zaczął wreszcie wspominać w kontekście dostępu do broni o badaniach lekarskich i osobach z niepełnosprawnością. Przy obecnie obowiązujących przepisach już samo to, że ktoś może chodzić trochę inaczej niż inni, przy czym dalej samodzielnie czy mieć orzeczenie o stopniu niepełnosprawności może skutkować i w ogromnej większości przypadków skutkuje negatywnym orzeczeniem lekarskim odbierającym możliwość uzyskania pozwolenia na broń. Powinno byc tak, że jeżeli tylko dana osoba jest psychicznie zdrowa i potrafi utrzymać broń oraz widzi, to powinna móc mieć szansę na otrzymanie legalnie pozwolenia. Mam szczerą nadzieję, że proponowana nowelizacja da osobom z niepełnosprawnością fizyczną większe możliwości w zakresie uzyskiwania pozwoleń(np. sportowych). Jeżeli tylko ktoś jest psychicznie zdrowy, to kwestia czy inaczej chodzi/porusza się na wózku/ ma orzeczenie o stopniu niepełnosprawności FIZYCZNEJ powinna być sprawą drugorzędną dla lekarzy orzeczników. Życzę wytrwałości i determinacji w rozmowach tak z politykami o tej inicjatywie, jak też ze zwykłymi szarymi obywatelami polskimi.
    Chciałbym, aby nowelizacja ustawy o broni i amunicji pozwoliła zobaczyć w polskich warunkach coś podobnego jak na zamieszczonych niżej zdjęciach.

    • Bartosz Skowroński

      niepełnosprawność fizyczna wykluczająca prawo do posiadania broni… hmm niekontrolowane zaciskanie się palców, albo mimowolne ruszanie ręką, ślepota bądź bardzo poważna wada wzroku (niedająca się leczyć okularami/soczewkami) wg mnie może wykluczać prawo do broni. Osoby na wózku, kulawe, bez ręki, nie powinny mieć z tego tytułu żadnych ograniczeń (ew. że nosić broń mogą dostosowaną do ich niepełnosprawności, jak z prawem jazdy)

      • Grzegorz

        Dokładnie tak. Są pewne rodzaje chorób, które w sposób oczywisty już na wstępie eliminują możliwość uzyskania pozwolenia na broń – przykładowo ślepota zupełna. Natomiast niestety tak w obecnie obowiązujących przepisach, jak też i w proponowanym przez ROMB projekcie można znaleźć fragmenty nie do końca jasne. Zacytuję choćby z proponowanego projektu ROMB-u:
        ,,Art. 10.1. Pozwolenia na broń nie wydaje się osobie:
        (…)
        4) u której stwierdzono jeden z poniższych stanów chorobowych lub istotnych zaburzeń funkcjonowania psychologicznego (wg Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD 10):
        (…)
        h) całościowe zaburzenia rozwojowe,
        i) stany chorobowe istotnie zwiększające ryzyko napadowych zaburzeń orientacji i świadomości
        j) istotne zaburzenia funkcji psychomotorycznych (psychoruchowych)”.
        Te punkty są niestety sformułowane w sposób na tyle ogólny, że pozwalają lekarzowi wydać negatywne orzeczenie za choćby najmniejsze odstępstwo od normy.
        Powiem na swoim przykładzie. Tak się stało,że posiadam orzeczenie o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności z kodami 07-S(wrodzona wada serca) i 10-N(choroba neurologiczna skutkująca tym, że chodzę w sposób może trochę odmienny niż inni – niemniej dalej samodzielnie). Nie wymagam pomocy innych osób w funkcjonowaniu, jestem zdrowy psychicznie. Żyję normalnie – pływam, chodzę po górach, jeżdżę samochodem, strzelam na strzelnicy z czarnoprochowców i broni współczesnej pod okiem instruktora.
        Obecnie bardzo chciałbym uzyskać np. pozwolenie do celów sportowych, gdyż jest to fajna możliwość spędzenia wolnego czasu – niemniej nawet nie wybieram się do lekarza orzecznika, gdyż jestem świadom, że mogę się tylko narazić na koszty i śmieszność.
        W proponowanym projekcie artykuł 10. i jego przytoczony przeze mnie fragment daje niestety pewien element uznaniowości tym razem lekarzom. Weźmy taką sytuację: weszła w życie nowa ustawa o broni i amunicji z artykułem 10. o przytoczonej treści. Idę do lekarza orzecznika, wchodzę do gabinetu a lekarz mówi ,,widzę, że Pan chodzi jakoś inaczej, czy cierpi Pan na jakąś chorobę? Ja zgodnie z prawdą pokazuję orzeczenie o niepełnosprawności Na to lekarz: Niestety jako przyczynę niepełnosprawności ma Pan wpisaną chorobę neurologiczną z symbolem 10-N a to oznacza pewne odstępstwo od normy i nie jest ważne, ze neurolog stwierdza u Pana brak przeciwwskazań do uzyskania pozwolenia = niestety nie kwalifikuje się Pan do uzyskania pozwolenia na borń” . Kolejna hipotetyczna sytuacja: Do lekarza udaje się osoba na wózku. Lekarz: ,,niestety ma Pan/Pani istotnie zaburzoną sprawność ruchową w skutek np. uszkodzenia rdzenia kręgowego, co z tego że ma Pan/Pani sprawne ręce. Uszkodzenie OUN = zaburzenie funkcji psychomotorycznych (psychoruchowych) = nie kwalifikuje się Pan/Pani do otrzymania jakiegokolwiek pozwolenia na broń”.
        A można przecież zamiast od razu zabierać osobom niepełnosprawnym fizycznie możliwosć uzyskania pozwolenia na broń wprowadzić np. zależnie od stopnia dysfunkcji adnotacje o dostosowanym sposobie przenoszenia broni (np. przenoszenie broni z domu na strzelnicę/do miejsca polowania w stanie rozładowanym/nieprzeładowanym lub jeżeli lekarz uzna, że dana dysfunkcja wprawdzie jest, ale jest na tyle nie wielka, że żadnych ograniczeń co do poruszania się z bronią dana osoba niepełnosprawna mieć nie musi itp.).
        Tutaj trzeba byłoby pewnie rozmawiać z samymi lekarzami orzecznikami i tłumaczyć, że fakt, iż ktoś jest niepełnosprawny nie musi od razu znaczyć, że dana osoba nie będzie potrafiła bezpiecznie posługiwać się bronią czy to na strzelnicy czy na polowaniu.