KGP tak zna przepisy prawa o broni i amunicji, jak baca zna się na pogodzie…

Komenda Główna Policji czasami udziela odpowiedzi na konkretne pytania dotyczące broni palnej jak góral przepowiadający pogodę. Na pytanie: czy można wykorzystać broń posiadaną w celu kolekcjonerskim do obrony koniecznej, odpowiedź brzmi: można albo i nie można… To zupełnie jak w dowcipie o bacy co to go turyści pytali czy będzie padał deszcz. Jak wiadomo baca prawdziwie odpowiedział: bedzie albo i nie bedzie… Pewnej pani z KGP, której powierzono trudne zadanie stosowania ustawy o broni i amunicji, wyraźnie ustawa sprawia trudności. Oczywiście najlepszym pani i dla nas rozwiązaniem byłoby zdjęcie z niej niewdzięcznego i trudnego zadania stosowania prawa, ale czy jest tyle woli politycznej? Co do tego mam poważne wątpliwości.

Teraz przechodzę do konkretów. Rafał Kawalec członek zarządu Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni przy okazji wyjaśniania pewnym nieprawidłowości w KWP w Katowicach, trzymał pismo z KGP, a w nim taki oto akapit:

kawalec1

Odpowiedź jedynie na marginesie, poczyniona przez panią mł. insp. Halinę Karaś wzbudziła w działaczu Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni niemałe zdziwienie. Poprosił zatem o jej doprecyzowanie.

kawalec2

W ponownej odpowiedzi pani Karaś już takiej pewności tonu nie spostrzegamy:

piKGP.120716

Nic z tej odpowiedzi konkretnego nie wynika, to jest zupełnie dla mnie oczywiste, przecież deszcz bedzie albo i nie bedzie padał, ale jedno jest zadowalające. Pani z Komendy Głównej Policji zasięgnęła chyba informacji od uczonego w prawie i ostrożnie wycofała się ze swojego poprzedniego stanowiska. Zapewne ciekawi Was jaka jest stanowcza odpowiedź na zadane przez Rafała Kawalca pytanie? O tej sprawie już obszernie pisałem na przykładzie dawnego projektu zmiany ustawy o broni i amunicji. Odpowiedź z pewną modyfikacją przedstawiam.

W naszej polskiej historii broń raczej kojarzy się z obroną niż atakiem. W prawie karnym istnieje forma obrony przed bezprawnym cudzym działaniem i nazywa się obrona konieczna. Formalnie zachowanie człowieka działającego w obronie koniecznej może wypełniać znamiona przestępstwa, nawet zabójstwa, jednak właśnie to, że wykonywane jest w ramach obrony koniecznej, jest działaniem zgodnym z prawem. Zgodnym, nawet jeżeli spowoduje śmierć napastnika. Na przestrzeni dziesięcioleci uczeni prawnicy i praktycy stosowania prawa karnego wypracowali stanowisko, że obrona konieczna nie ma charakteru subsydiarnego. Prawo nie musi ustępować przed bezprawiem. Oznacza to, że zaatakowany ma prawo odpierać zamach nawet, jeśli istnieje realna możliwość np. ucieczki. Osoba napadnięta nie ma obowiązku ani ratowania się ucieczką, ani ukrywania się przed napastnikiem lub znoszenia napaści ograniczającej jej swobodę, lecz ma prawo odpierać zamach wszelkimi dostępnymi środkami. Syntetycznie opisał Sąd Najwyższy uprawnienia broniącego się, pisząc: Osoba napadnięta ma prawo odpierać zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika do odstąpienia od kontynuowania zamachu.

W ustawie o obroni i amunicji określone są różne cele posiadania broni. Jest cel ochrony osobistej, cel ochrony osób i mienia, cel łowiecki, sportowy, szkoleniowy kolekcjonerski i inne. Oczywiste jest to, że przyznanie prawa do posiadania broni palnej w celu ochrony osobistej, nie nadaje żadnych dodatkowych uprawnień w zakresie obrony koniecznej dla posiadacza takiej broni. Obrona konieczna, można powiedzieć ochrona własna, uregulowana jest bowiem w Kodeksie karnym i tam w art. 25 opisane są zasady korzystania z tego szczególnego prawa. Ustawodawca rozumiejąc to, że do obrony koniecznej wykorzystać można każdy możliwy dostępny środek, uregulował w ustawie o broni i amunicji prawo dostępu do broni palnej. Prawo posiadania broni do ochrony osobistej zostało przeznaczone dla osób, które zostały uznane za tak bardzo zagrożone, że potrzebna jest im broń palna dla realizacji prawa do obrony koniecznej. Pozostałe osoby, te posiadające pozwolenia na broń do celów kolekcjonerskich, sportowych czy łowieckich, nie zostały pozbawione prawa do obrony, jak to wskazał Sąd Najwyższy: wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika do odstąpienia od kontynuowania zamachu. A teraz przypadek, który w życiu pojawić się może. Kolekcjoner broni będąc na wystawie, posiadający broń dla celów kolekcjonerskich, zostaje napadnięty przez uzbrojonego w broń palną bandytę. Zachowanie bandyty jednoznacznie wskazuje, że celem bezpośredniego i bezprawnego zamachu jest życie kolekcjonera broni palnej. Kolekcjoner ma dostępną broń dla celów kolekcjonerskich. Wiecie, czego nie może zrobić napadnięty kolekcjoner, zgodnie z pierwszą odpowiedzią pani mł. insp. Haliny Karaś z KGP…? Tak dokładnie, kolekcjoner nie może się bronić przed bandytą z bronią w ręku, własną bronią posiadaną zgodnie z prawem w celu kolekcjonerskim. To właśnie mądrość miłej pani z KGP.

Naszła mnie taka refleksja, że kto chce pozbawić człowieka nadanego mu przez Boga, inni powiedzą przez naturę, prawa do obrony swego życia, winien być zdemaskowany w swym działaniu i ośmieszony publicznie. Na szczęście pojawił się w odpowiednim dla pani mł. insp. Haliny Karaś Rafał Kawalec i podał jej pomocną dłoń, zadając precyzujące odpowiedź pytanie. Na skutek tego pani Karaś mogła wykorzystać okazję i wycofać się ze swego pierwszego stanowiska. Nie uczyniła tego dość stanowczo, zatem pozwalam sobie jedynie na ten humorystyczny, mam nadzieję, wpis na mojej elektronicznej ścianie.

  • Filip Jan Powstaniec

    Na zapytanie w WPA o pozwolenie na broń do ochrony osobistej uzyskałem odpowiedź jak powyżej – musi być stałe i ponadprzeciętne zagrożenie….
    Nawet film z monitoringu na którym byłbym napadnięty nie byłby wystarczającym powodem i dowodem do tego zagrożenia…. ( a film mógłbym im dostarczyć )
    Ale przecież już mnie napadli, no nie ?
    Czy osoby które maja pozwolenie na broń do ochrony osobistej aż tak napadają że muszą ją mieć ?
    No przecież , że nie. To pozwolenia oficerów, kolesiostwa i jeszcze ze starych czasów.

    • Arbas

      Z tymi oficerami to przesadziłeś. Jestem emerytowanym majorem WP. Po kilkukrotnyych napadach na mnie (mieszkałem w dzielnicy będącej “rejonem spornym” wpływów kibolstwa z 2 krakowskich drużyn, a ja nie lubię piłki nożnej wogóle), udokumentowanych śledztwami i wyrokami dla napastników także odmówiono mi pozwolenia do ochrony osobistej. Obecnie posiadam sportowe.

      • Filip Jan Powstaniec

        To oczywiste że nie każdemu dawali.
        Znam takich co mają. Mój ŚP Tato też nie miał broni po przejściu na emeryturę.

      • vilas

        bo w PZPR nie byłeś
        nie piłes z kim trzeba, pewnie służyłes i zajmowałeś się robotą techniczną a nie piciem w sztabie,
        poza tym jesteś WP a nie MSW , a MSW MONu nie lubi bo MON mieszkania dostawał a MSW teraz nie i zazdrość ich zżera

  • KBPol

    Pierwsza odpowiedź pani mł. inspektor to zapewne taka mieszanina niekompetencji, niedbalstwa, nieznajomości (nieczucia) tematyki, niejednoznacznych przepisów oraz presji otoczenia (urząd, zwierzchnicy). Osobiście to nawet trochę współczuję pani mł. inspektor tej niewdzięcznej roli interpretanta bubla prawnego czyli obecnej UoBiA pracując w KGP.

    A co do powodu posiadania broni do ochrony osobistej to może tak zainteresować jakąś redakcję tematem, która znana osoba ma takie pozwolenie? Im bardziej znana tym lepiej. Najlepiej jak to będą politycy. A następnie przycisnąć te osoby aby zechciały odpowiedzieć na pytanie na czym polega to ich “stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia” skoro takie pozwolenie nadal
    posiadają?!

    • Filip Jan Powstaniec

      I to jest dobry pomysł.

    • Andrzej Turczyn

      Dziewulskiego niech zapytają. On wie więcej i lepiej.

      • Wojtek Sokołowski

        Dziewulski pewnie obawia się bandziorów z bazookami 😀

    • vilas

      brawo !!!
      też bym chciał poznać takie osoby (dobra, kilka przykładów ze strzelnicy znam, jeden to BORowik, drugi to sędzia, trzeci to ochroniarz z licencją chroniący przewozy dużych sum gotówki (ale on chyba ma na zasadach tych ochroniarskich bo bankowozem jeździ w konwoju, więc może o pracowniku licencjonowanym nie powinienem tutaj mówić), czwarty to emerytowany milicjant potem policjant (ale w wysokim stopniu oficerskim) )
      cywila, nie oficera lub nie emerytowanego oficera milicji – NIE ZNAM
      jak ktoś ma do osobistej to najczęściej oficer (lub emerytowany) MSW lub sędzia prokurator czasem adwokat, poseł, polityk, pewnie paru celebrytów

      • Wojtek Sokołowski

        Funkcjonariusz BOR, to ma broń służbową do wykonywania obowiązków. To samo ochroniarz z licencją, powinien mieć broń z firmy w której pracuje. Chyba że prowadzi jakąś jednoosobową działalność.
        Więc właściwie jedyny kwalifikujący się, to sędzia.
        W normalnym kraju i przy normalnych przepisach pierwszy nie powinien nic właściwie udowadniać, jako że testy psychologiczne przeszedł, z bronią ma do czynienia na co dzień, a szkoleń pewnie nie brakuje.
        Powinien od ręki dostać zgodę, i iść kupić sobie pistolet. Czy co tam potrzebuje, to samo drugi.
        Jedynie sędziego trzeba by dodatkowo przemaglować.
        Ale nie żyjemy w normalnym kraju.

        • vilas

          ale ten BORowik ma swoją prywatną broń – nie służbową, bo ma inny typ pistoletu niż BOR (nie Glocka 17 anie P99) a jakie ma kierowca VIPa zagrożenie po pracy ? on jest tylko kierowcą VIPa

          emerytowany milicjant oficer – być może prowadził sprawy kryminalne i mogli by go zaciukać bandziory co wyjdą po 15 latach

          sędzia jak uczciwy – może być zagrożony

          • Wojtek Sokołowski

            Chodzi mi raczej o to że ludzie którzy w pracy zawodowej czy służbie wykorzystują broń palną, niemal na co dzień. Praktycznie powinni być zwolnieni z procedury uzyskania pozwolenia na broń prywatną. Jeśli uznają że takiej potrzebują. Powinna to być raczej forma rejestracji. Coś w stylu występujesz o zgodę i ją uzyskujesz, bo egzaminy i badania już i tak przeszedłeś.

          • vilas

            zgoda, mnie i chyba innych tu boli co innego – to że zwykły CYWIL który np. mieszka na ul. Ząbkowskiej (przykład) lub na Szmulkach – nie może

            w czym lepsze jest i wartościowsze życie funkcjonariusza od cywila i podatnika (który płaci na tego funkcjonariusza ze swoich podatków)

            bo mi chodziło o co innego – policja jako ogromne zagrożenie uznaje swoich, resortowych, sędziów itd
            a napadany właściciel sklepiku – nie
            a przechodzień co kiedyś dostał po ryju – nie
            a zwykły człowiek co pracuje w sklepie do 21 i wraca tramwajem z pijanymi dresami – nie

            ja np. nie raz musiałem o 20/21-wszej wracać z mojej pracy na dalekiej Woli,
            o 23-ciej dziewczynę z opery też odbieram i wracaliśmy na Pragę do mieszkania
            w czym ja płacący podatki jestem gorszy od tego co żyje z podatków (to samo w kwestii imigrantów na zasiłkach)

    • KBPol

      Uzupełnienie. Powinno to wyglądać mniej więcej tak. Umówić się z taką znaną osobą (najlepiej politykiem), o której wiadomo że ma pozwolenie na broń do ochrony osobistej lub ochrony osób i mienia na jakiś krótki wywiad w temacie choć odrobinę związanym z bronią czy obronnością. Wywiad oczywiście nagrywać. A na zakończenie zadać kolejno takie pytania jak :
      (1.) Pan/i ma pozwolenie na broń?
      (2.) Jakiego rodzaju jest to pozwolenie?
      (3.) Od ilu lat Pan/i je posiada?
      (4.) Krótko przedstawić rozmówcy sprawę jakiejś osoby ewidentnie zagrożonej, spełniającej kryteria ustawowe, która takiego pozwolenia na broń do ochrony osobistej nie uzyskała.
      (5.). A jakie były przesłanki u Pana/i że takie pozwolenie udało się uzyskać?
      (6.) W przypadku pozwolenia na broń do celów ochrony osobistej, osób i mienia za ważną przyczynę o której mowa w Ustawie o Broni i Amunicji uważa się w szczególności: „stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia”.
      Czy ten stan „stałego, realnego i ponadprzeciętnego zagrożenia życia, zdrowia
      lub mienia” utrzymuje się nadal u Pana/i jeśli takie pozwolenia Pan/i ciągle
      posiada?!

      Ciekawe w którym momencie, przy którym pytaniu, taki delikwent zorientuje się że został „wpuszczony w maliny” i zacznie się „wić jak piskorz”?!

      A na koniec z takich wywiadów zrobić kompilację i wrzucić na youtube.

      • vilas

        dokładnie !!!!!!!!!

        i takie same wywiady z emerytowanymi oficerami – nie pionu kryminalnego – ale np. logistyki

        były major milicji co zajmował się zarządzaniem magazynem, nigdy żaden bandzior mu nie groził,
        były kierowca co przez rok vipa woził a potem poszedł do logistyki i na magazyn części zamiennych do samochodów itd.
        jakiś mało znany poseł mieszkający na chronionym osiedlu poruszający się z kierowcą BOR itd.
        emeryt wojskowy np. pułkownik co całe życie siedział w sztabie itd.

        własnie tacy mają “stałe realne ponadprzeciętne” zagrożenie, którego nie ma sklepikarz na ulicy Ząbkowskiej czy Stalowej , którego nie ma człowiek wracający o 21-wszej z dalekiej Woli, którego nie ma człowiek mieszkający na odludziu koło wioski cygańskiej gdzie raz na miesiąc mu coś kradną itd.
        za to takie zagrożenie ma emerytowany major czy pułkownik MSW który całe życie decydował o tym ile opon ma być zmienionych w samochodach patrolowych lub poseł któremu nikt nie grozi a który mieszka na prywatnym chronionym zamkniętym osiedlu (są takie w Warszawie, część z Was ich nie zna, są takie u mnie osiedla otoczone murem 2/2.5 m wysokości , kamery, ochroniarz przy bramce wpuszcza samochody pod warunkiem że mieszkaniec lub że uzyska zgodę od mieszkańca na wpuszczenie) ?
        na takie osiedle nie wejdzie nikt tam nie zameldowany (o ile nie jest w ubraniu policjanta, listonosza) itd.
        to jak z nepotyzmem,
        kto jest przeciwny walce z nepotyzmem ?
        ci co bez kwalifikacji mają pracę i stanowisko jedynie dzięki powiązaniom rodzinno-towarzysko-polityczno-seksualnym

  • vilas

    bosz…. żenada
    a przecież ustawa mówi, że zabrania sie noszenia bez zgody – a więc jest możliwe noszenie za zgodą jeśli taka zgoda jest wydana
    więc nawet jest możliwe noszenie broni – jeśli WPA pozwoli – i to mówią przepisy które WPA w terenie zna, a KGP nie zna

  • Syriusz

    Jak dla mnie mieszacie sprawy albo nie umiecie czytać ze zrozumiem.

    W pierwszej odpowiedzi jest mowa o tym, że przepisy nie przewidują wykorzystania broni na którą zostało wydane zezwolenie na cele kolekcjonerskiej jako broni do celu ochrony osobistej i mienia. Nie widzę żeby była mowa o tym, że nie można wykorzystać broni kolekcjonerskiej do obrony koniecznej. Wildze natomiast, że autor nie odróżnia “ochrony osobistej” od “obrony koniecznej”.

    Więc zdanie: “Wiecie, czego nie może zrobić napadnięty kolekcjoner, zgodnie z pierwszą
    odpowiedzią pani mł. insp. Haliny Karaś z KGP…? Tak dokładnie,
    kolekcjoner nie może się bronić przed bandytą z bronią w ręku, własną
    bronią posiadaną zgodnie z prawem w celu kolekcjonerskim.” jest po prostu nadinterpretacją. TEGO NIE DA SIĘ WYWNIOSKOWAĆ Z TEGO PISMA !!!

    • vilas

      nie
      nie jest tak

      ustawa przewiduje danie możliwości noszenia broni kolekcjonerskiej za odrębną specjalną zgodą (bo ustawa mówi że noszenie BEZ tej zgody jest zabronione)

      policjantka napisała że należy wystąpić o pozwolenie do ochrony osobistej

      przepis ustawy pozwala nosić kolekcjonerską tak jak może nosić sportowiec jednak po uzyskaniu oddzielnej zgody (której sportowiec nie musi)
      ustawodawca mówi że jak dostanie się glejt od komendanta na noszenie , to kolekcjonerską można nieść załadowaną

      • Syriusz

        Ok, zgodzę się, ale do pewnego stopnia.
        Można nosić broń kolekcjonerską (tak jak wskazałeś po uzyskaniu oddzielnej zgody). Nie zmienia to jednak celu pozwolenia, które w dalszym ciągu pozostaje kolekcjonerskie.
        Jeżeli ktoś chce nosić broń, na którą uzyskał pozwolenie w celu kolekcjonerskim, po to by zwiększyć swoje bezpieczeństwo oraz/lub w celu odparcia ewentualnego zamachu (czyli w celu ochrony osobistej, innym niż uzyskane pozwolenie), to zgodzę się z pierwszym pismem, że zgodnie z przepisami nie ma takiej możliwości.

        • vilas

          kolekcjoner czasem jedzie na pokaz mając 10 broni – jest za tem kąskiem dla bandziorów , napad na kolekcjonera uzbroi cały gang i to w dobry sprzęt a nie samoróbki warsztatowe z ciętego mosina

          i nie ma tu mowy o zgodzie do pewnego stopnia

          przepis mówi jak mówi a KGP napisało że nie można i trzeba inny rodzaj pozwoleni – KGP za tem nie zna prawa

          • Syriusz

            ta sama odpowiedź co do Wojtka Sokołowskiego. Odróżnij pojęcia “obrona konieczna” od pojęcia “ochrona osobista”. Odróżnij zamach “ewentualny” od “bezpośredniego”.

          • Syriusz

            To, że za pozwoleniem można nosić broń kolekcjonerską nie zmienia celu pozwolenia.

            Inaczej mówiąc jeżeli masz pozwolenie na broń kolekcjonerską i dodatkowo pozwolenia na jej noszenie, nie oznacza to, że automatycznie uzyskujesz pozwolenie na broń do celu obrony osobistej.

            Chyba się z tym zgodzisz

          • vilas

            broń do ochrony osobistej może być pistoletem lub rewolwerem i można ją nosić w środku komunikacji zbiorowej ,
            broń kolekcjonerską przy odpowiednim glejcie nie można mieć załadowanej natomiast nie musi to być pistolet lub rewolwer, może to być peem semi auto lub karabinek z formalnego punktu widzenia

          • Syriusz

            Odnośnie mojego wykształcenia to mam wykształcenie prawnicze. Nie pracuje jako prawnik, nie jestem więc ani adwokatem ani nikim takim. Również parę lat pracowałem jako urzędnik, niestety “tylko” jako specjalista i nie w departamencie prawnym. W obecnej pracy dostaje broń palną. Nie mam żadnego innego pozwolenia. Nie jestem policjantem.

            P.S. Jeżeli chodzi o służbę cywilną to rozumiem, że “starszy specjalista” i “główny specjalista” to nie stopnie a zajmowane stanowiska. Stopnie w służbie cywilnej są przeznaczone dla urzędników mianowanych i nie mają konkretnych nazw. Zgadza się?

            Jeżeli nie zwracasz uwagi na takie szczegóły to trudno mi zaufać Twoim kompetencjom prawniczym.

    • Wojtek Sokołowski

      Sam nie umiesz czytać, ze zrozumieniem.
      Powiedz mi jaki przepis obecnie obowiązujący powala Ci tankować paliwo na stacjach benzynowych. Albo robić zakupy. Albo chodzić na spacery, albo jeździć rowerem, albo robić pranie, albo oddychać. Albo robić milion innych rzeczy.

      To co nie jest zakazane, jest dozwolone

      • deF

        Brednie. Przeczytaj sobie art. 2 Ustawy o broni i amunicji. Ze 3 razy, żeby się utrwaliło.

        • Wojtek Sokołowski

          Rozumiesz człowieku o czym tutaj dyskutujemy? Chyba nie. Mowa jest o możliwościach wykorzystania legalnie posiadanej broni, w sytuacji obrony koniecznej.
          Nie zaś o tym czy samo posiadanie broni palnej jest legalne czy nie. Lub ewentualnie na jakich zasadach, i po spełnieniu jakich warunków jest.

          • Syriusz

            Widzę, że w dalszym ciągu nie odróżnisz pojęcia “obrona konieczna” od pojęcia “ochrona osobista”.

            Obrona konieczna odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem. W tym przypadku możesz wykorzystać wszelkie dostępne środki, również broń. Zwracam uwagę, że obrona konieczna musi mieć charakter “bezpośredni”, czyli dziać się “tu i teraz”. Instytucja obrony koniecznej zwalnia z odpowiedzialności karnej.

            Czym innym jest ochrona osobista, czyli chęć zapewnienia sobie ochrony przed ewentualnym zamachem. Podkreślam “ewentualnym” a nie “bezpośrednim”. Więc jeżeli masz pozwolenie na broń kolekcjonerską ale chcesz ją nosić w celu ochrony osobiste (czyli odeprzeć “ewentualny” zamach) to zgodnie z przepisami nie ma takiej możliwości.

            Tego właśnie dotyczy pierwsze pismo które tak wszyscy hejtją. Ja jednak widzę, że policjantka która podpisała się pod tym pismem wiedziała co pisze (i to lepiej niż osoby które się tu wypowiadają). Widzę, że dla większości, zamiast chwile się zastanowić się nad tym co jest napisane w tym piśmie, lepiej jest wyrwać zdanie z kontekstu i mieć pretekst do wyśmiewania policji

          • vilas

            bullshit

            ” Więc jeżeli masz pozwolenie na broń kolekcjonerską ale chcesz ją nosić w celu ochrony osobiste (czyli odeprzeć “ewentualny” zamach) to zgodnie z przepisami nie ma takiej możliwości.”

            bullshit

            ustawa mówi że zakazane jest noszenie kolekcjonerskiej BEZ zgody – więc posiadając zgodę jest dozwolone * !!!
            sportowiec z kolei nie potrzebuje zgody bo ustawa dopuszcza noszenie broni sportowej – wiec sportowa różni się tym od broni do ochrony osobistej – że ochronną można w tramwaju , metrze, autobusie

            * – z wyłączeniem transportu publicznego

            TO CO NIE JEST ZABRONIONE JEST DOZWOLONE !!!

          • Syriusz

            Nie twierdze, że jak masz zezwolenie na broń kolekcjonerską plus dodatkowo zezwolenie na jej noszenie to nie możesz jej nosić.
            Ale czym innym jest “noszenie broni” a czym innym “noszenie w celu ochrony osobistej”.
            Znajdź różnice i możemy dyskutować dalej.

          • vilas

            “Nie twierdze, że jak masz zezwolenie na broń kolekcjonerską plus dodatkowo zezwolenie na jej noszenie to nie możesz jej nosić.
            Ale czym innym jest “noszenie broni” a czym innym “noszenie w celu ochrony osobistej”.

            a to tu możemy się zgodzić

            czyli przyznajesz, że kolekcjoner z glejtem może chodzić z załadowanym pistoletem (idąc na strzelnicę) podobnie jak sportowiec – pod warunkiem że nie wchodzi do tramwaju ?
            jak się z tym zgodzisz, to okej, to wtedy interpretujemy to samo

            a jak go napadną to już inna bajka

          • Wojtek Sokołowski

            Rozróżniam.
            Ochrona osobista to taka wydmuszka – pojęcie którego definicji nie podajesz bo nie istnieje.
            Faktycznie zaś wiadomo że chodzi o obronę konieczną.

            Przestań powtarzać brednie z pism z Kopalni Głupich Pomysłów.

          • Syriusz

            Widzę, że jednak nie rozróżniasz, a nawet jeżeli to zaraz piszesz że to to samo.
            Jeżeli chodzi o definicje legalną (czyli taką zawartą w ustawie) to rzeczywiście taka nie istniej. Definicje opisową podałem powyżej.
            Jeżeli z góry nazywasz coś “bredniami” (niby z jakiego powodu są to brednie? bo po prostu Ci się nie podobają?) to nie za bardzo mamy o czym rozmawiać.

          • Wojtek Sokołowski

            Nie napisałem że jest to to samo. Widzę jakieś skrzywienie zawodowe, czyli tzw prawniczy bełkot.
            Ujmę sprawę inaczej. Żadnej broni palnej nie możesz użyć do obrony przed ewentualnym zamachem.
            Jak ktoś gdzieś kiedyś ułoży definicję ochrony osobistej która będzie obowiązywała to możemy podyskutować.
            Póki tzw ochrona osobista w realnej sytuacji będzie obroną konieczną.
            Jeśli tego nie rozumiesz to faktycznie nie mamy o czym dyskutować.

  • geminix

    Hehe, bo najzabawniejsze jest to, że w ustawie – ani “tej” (UoBiA) ani żadnej innej nie zostały zdefiniowane zakresy aktywności, ani czynności, ani przypadki użycia w ramach “celów”, no może poza łowieckimi – jest chyba na to osobna ustawa – nie znam się akurat na łowiectwie. No bo proszę mi zdefiniować do czego może używać broni np. ktoś kto ma pozwolenie do “celów kolekcjonerskich”?
    I należałoby tu rozgraniczyć pojęcia “celu” i “używania”. Jeśli cel nie jest zdefiniowany osobno jako zbiór możliwych przypadków “użycia” to jak można stwierdzić, ze broń była użyta “niezgodnie z celem” ?

    • Wojtek Sokołowski

      Dokładnie to samo pytanie nurtuje mnie od jakiegoś czasu.

    • Bartosz Skowroński

      w obecnej ustawie jest CEL posiadania broni i on definiuje do czego daną broń masz używać. W projekcie Rombu jest przyczyna wydania pozwolenia, a do czego potem będziesz broń używać nie definiuje (czyli do wszystkiego co nie jest zakazane innymi przepisami), nie rozróżnia przyczyny kupna danej jednostki broni czy łowiecki czy sportowy itd. teraz tak jest.
      Tak ja to rozumiem.

      • geminix

        Chyba nie zrozumiałeś artykułu powyżej 🙂 Jeśli według Ciebie “w obecnej ustawie jest CEL posiadania broni i on definiuje do czego daną broń masz używać.” to nie wolno Ci używać do obrony własnej broni posiadanej na podstawie pozwolenia na broń np. do celów sportowych albo kolekcjonerskich, czemu przeczy wywód powyżej.
        Mało tego – ŻADNEJ broni nie wolno Ci używać w celu rekreacyjnym, nieprawdaż? Bo nie ma takiego “celu” w ustawie. Czyli zero “pykania sobie”, każde użycie musi być treningiem sportowym. To jak mają na strzelnicy postrzelać sobie kolekcjonerzy na przykład?
        Cel jest określony tylko jako przyczyna wydania pozwolenia na broń. Nigdzie – poza, jak wspomniałem, celem łowieckim (ale akurat na łowiectwie się nie znam więc nie będę generalizował) – nie jest zdefiniowany ten “cel”. Jest napisane że pozwolenie na broń w celu np. sportowym czy kolekcjonerskim wydaje się po spełnieniu danych warunków. Nie jest NIGDZIE napisane do czego możesz tej broni używać. A więc możesz jej używać np. do ochrony osobistej, mimo, że nie została wydana w tym “celu”. mało tego – możesz jej używać POZA STRZELNICAMI!
        Pojadę trochę wariatem: czy możesz używać swojego pistoletu jako młotka? MOŻESZ, bo nie jest to zakazane. Pokaż mi sędziego, który skaże Cię choćby na grzywnę, bo wydano Ci pozwolenie na broń w “celu sportowym” a nie w “celu ciesielskim”?

  • radekgo

    Policja KGP i inne jednostki nie są od interpretacji prawa ale od stosowania od interpretacji jest sąd.
    ten przykład dowodzi jak szkodliwym jest instytucja “cel broni” w nowej ustawie powinien być on zlikwidowany.

    • vilas

      dokładnie

      podobnie jak szkodliwe jest myślenie że “dozwolone jest to co jest dozwolone”
      podczas gdy normalnie dozwolone jest to co nie jest zakazane

    • Wojtek Sokołowski

      Problem w tym że ta instytucja to prawo sobie rości. Nawet kiedy wyroki sądów mówią coś innego.

  • Krzysztof Mościcki

    Casus pani inspektor to klasyczny przyklad piastowania decyzyjnego stanowiska przez osobe, ktora nie czuje tematu, nie majaca elementarnej wiedzy z zakresu podstaw prawa jaka powinien sie cechowac funkcjonariusz policji. Spala zapewne na zajeciach z podstaw prawa karnego. Idac wczesniejszym tokiem rozumowania p. Inspektor, nogi od stolu do samoobrony uzyc nie moge, bo przeznaczenie ma inne. Zacna logika.