Teksas zezwolił na broń na posiadanie broni w campusach.

W stanie Teksas znanym z liberalnego podejścia do sprzedaży i posiadanie broni właśnie weszło w życie prawo, które dopuszcza jej obecność w instytucjach edukacyjnych.

Studenci i pracownicy uniwersyteccy powyżej 21 roku życia i posiadający odpowiednią licencję będą mogli posiadać pistolety będąc w salach wykładowych. Dotychczas było to zakazane. Zgromadzenie stanowe uchwalając nowe prawo stwierdziło, że poprawi to bezpieczeństwo 214 tysięcy studiujących w uczelniach na jego terytorium. Prawo wchodzi w życie akurat w 50 rocznicę masakry w campusie najbardziej prestiżowej uczelni w Teksasie Univeristy of Texas w Austin, gdzie zbrodniarz zabił 16 studentów strzelając z wieży zegarowej. Co ciekawe jednak pracownicy tej uczelni głośno sprzeciwiali się zezwoleniu na wnoszenie broni na jego teren. Twierdzili i twierdzą oni, że nowe prawo pogorszy, a nie polepszy bezpieczeństwo w ośrodkach akademickich. Zresztą prywatne uczelnie zachowały prawo do stosowania własnych restrykcji w zakresie broni.

(źródło kresy.pl)


 

Krótki komentarz. A jednak można rozszerzać dostęp do broni palnej, nie będą podejrzewanym o utratę zmysłów. Jest to możliwe pod warunkiem nie zważania na lewacką narrację o otaczającej nas rzeczywistości. Wszyscy, którzy wykazują elementarne zainteresowanie tematem wiedzą, że do głośnych medialnie strzelanin w USA dochodzi w strefach śmierci, dla niepoznaki nazywanych przyjaźnie gun free zones. To wiedza elementarna, skrzętnie zatajana w doniesieniach medialnych.

Po tej zmianie prawa w Teksasie nie będzie możliwa już masakra jakiej dopuścił się wyznawca ateizmu, strzelając do chrześcijan w college’u w Roseburgu, Oregon, USA. Pamiętajmy, że w każdym zakątku świata, czy to w USA czy w Polsce, panuje zasada:

ROMB cytat 12

Pamiętając o tej zasadzie, koniecznie stosujcie się do wezwania:

orzel polacy do broni

  • max-bit

    Jak walił z wieży zegarowej to ciężko będzie go strzepnąć z takiej wieży za pomocą broni krótkiej.
    No będą musieli nosić karabiny i to z optyką >) i to najlepiej jakiś model na kaliber .50BMG (od bidy .338LM)
    John podaj 50dzisątkę 🙂 ktoś wali do studentów z wieży muszę go zdjąć 🙂

    • Krzysztof Jabłoński

      Po .50 to by z tej wieży strzępy zostały. Karabin by się przydał to fakt, ale ogień zaporowy można położyć też z pistoletów i rewolwerów. Gwarantuje Ci, że trudniej się celuje do uzbrojonych i strzelających kiedy wokół kule gwiżdżą.

      Bardzo polecam artykuł dot. masakry w Austin na stronie: http://www.hoplofobia.info/strzelaniny-w-usa-strefy-wolne-od-broni/

      Pozwolę sobie zacytować tylko fragment:
      “Whitman większość swoich ofiar trafił w pierwszych kilku minutach od rozpoczęcia masakry, kiedy nikt w okolicy nie miał jeszcze bladego pojęcia, co się dzieje. Gdy do akcji włączyli się uzbrojeni cywile, zasypując czubek wieży gradem pocisków ze swoich prywatnych karabinów, licznik body count wyhamował.”

  • Sylwa

    “wyznawca ateizmu”?? pierwsze słyszę takie wyrażenie.

    • Krzysztof Jabłoński

      Też mnie ubodło. Ale jeśli założyć istnienie bezpłciowego bóstwa zwanego Ateizm, to sprawa się z miejsca klaruje 🙂

  • KBPol

    Jeśli normalna, przeciętna praworządna osoba nie robi krzywdy innym mając do swojej dyspozycji całkowicie legalne ale zarazem niebezpieczne przedmioty codziennego użytku mogące zadać śmierć takie jak nóż, tasak, siekiera, maczeta, łom, młotek itd. to ta sama osoba nie zrobi krzywdy innym jeśli będzie miała broń palną! Ale jeśli ta sama osoba zostanie w praktyce pozbawiona prawa do posiadania broni i stanie następnie “oko w oko” z uzbrojonym w (prawie zawsze nielegalną) broń palną napastnikiem to szanse, że będzie w stanie obronić siebie, jak i inne bliskie czy obce jej osoby mając do dyspozycji wcześniej wymienione przedmioty (nóż, siekiera…) ma bardzo małe! TAK dla większego dostępu do broni palnej dla praworządnych Polaków!

    • Pawel W

      Czy mogę wykorzystać twój wpis w argumentowaniu za dostępem do broni?

      • KBPol

        Oczywiście!

    • Cecil Gleastnick

      Logika pierwszego zdania Pańskiego postu jest niezwykle istotna, bowiem koronnym argumentem hoplofobów jest kretyńska narracja oparta na zabobonnej wierze, że posiadacz broni palnej prędzej czy później ulegnie jej złowrogiej magii i owładnie nim szaleńcza chuć zamordowania – ot, tak, “dla jaj” – paru przypadkowych ludzi. Jest to pogląd nie odbiegający zbyt daleko od równie idiotycznej tezy forsowanej przez kompletnie pojebane umysłowo feministki, że każdy posiadacz penisa (no, powiedzmy – wszyscy faceci od ok. 12 do 60 roku życia, a więc zdolni do erekcji) to potencjalni gwałciciele, z których każdy – prędzej czy później – takiej zbrodni dokona. Przynajmniej posiadaczay penisów w dużej mierze napędza testosteron; ciekaw jestem jaki hormon – w mniemaniu hoplofobów – przekabaca właściciela pistoletu w masowego mordercę…:-

  • makeintosch

    Na naszych uczelniach też broń można posiadać i nosić na wykłady – przynjamniej tak do niedawna było na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, więc pod tym względem bardziej liberalnie niż w Teksasie.