Neony Flamingo Hilton w Las Vegas sprawiają, że źle myślę o dzisiejszych politykach.

Dzisiaj sobie uświadomiłem, że jeszcze o tym nigdzie nie pisałem, a warto. Nie będzie o wprawdzie hotelu Flamingo Hilton w LAs Vegas ale światła Flamingo Hilton będą w tle. Będzie to wpis o dziecięcych rozmyślaniach nad biegiem spraw. Rozmyślaniach, które są niestety wciąż aktualne.

Urodziłem się w czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, czyli w tzw. komunie. W podstawówce zajmowaliśmy się z kolegami pisaniem do firm. Kto pisał, ten już wie co mam na myśli. Każdy z nas miał zeszyt z cennymi adresami. W zeszycie były zapisane teksty po angielsku do hoteli, do firm z zabawkami itp. Adresy były cenne, szczególnie tych form z których prospekty przysyłają. Pamiętam dokładnie jaki byłem szczęśliwy gdy dostałem dużą paczkę z tytułowego hotelu Flamingo Hilton, a w niej karty do grania, pocztówki, prospekty… Dostałem raz przesyłkę z Lockheed Martin, jej zawartości już nie pamiętam. Do dzisiaj pamiętam jednak zapach jaki wydobywał się z moich paczek z prospektami, to był dla małego dziecka z komunistycznej Polski, zapach Ameryki. Ten zapach poznałbym i dziś. Patrzyłem jak wygląda tamten świat, marząc jak dziecko, że u nas kiedyś też tak będzie, bo przecież taki świat gdzieś jest…

flamingo

Moje dziecięce rozmyślania miały praktyczny wymiar. Doszedłem do oczywistego wniosku, że wystarczy postępować tak jak postępują ci, którzy zbudowali Las Vegas, aby osiągnąć ich efekty. Skoro ich metody dają takie skutki, wystarczy korzystać z ich sposobów na sukces. To musi być proste, po co robić coś inaczej?

Minęło od tego czasu już ze trzydzieści lat. Las Vegas wciąż jest symbolem bogactwa Ameryki. My zaś zamiast mieć własne Las Vegas, umizgujemy się do Amerykanów aby wysłali tu swoje czołgi, bo Putin planuje nam dupy stłuc. Amerykańskich metod ani myślimy zastosować, chociaż nikt nie ma wątpliwości, że USA jest potęgą jakich nie znał cywilizowany świat.

Dlaczego i co sprawia, że mamy podziw wobec potężnej Ameryki ale nie mamy chęci pójść jej drogą? Odpowiedź brzmi: to pyszni politycy! Z jakiegoś powodu politycy nie chcą korzystać ze sprawdzonych metod, które dały Amerykanom siłę, potęgę i niewyobrażalne wręcz bogactwo? No dlaczego tak jest? Na te pytania niech każdy odpowiada sobie sam, ja mam na ten temat swoje, bardzo krytyczne o politykach, zdanie.

  • Robert N

    Nie jestem politologiem ale myślę, że każdy może zaobserwować jedną zasadniczą różnicę tam (USA) politycy walczą o wyborców cały czas, każda wypowiedź do mediów każdy ruch bez względu na szczebel w hierarchii jest analizowany pod kątem opinii publicznej. U nas politycy walczą o wyborców tuż przed wyborami a zaraz po o nich zapominają. Powiedziałbym, że mamy pewną nowinkę, PIS próbuje w miarę konsekwentnie realizować program wyborczy ale już w kwestii słuchania wyborców postępuje dokładnie tak samo jak wcześnie PO, mają w głębokim poważaniu opinie obywateli, to jest po prostu arogancja. Tak żeby rozwiać wątpliwości daleki jestem od gloryfikacji amerykańskiego system politycznego, są przekręty, układy, manipulacje a efekty? hmm chyba jednak odrobinę lepsze niż u nas. No więc pytanie: dlaczego w USA politycy walczą o wyborców przez cały czas a u nas nie? Czy chodzi o kasę, o to, że u nas partie są utrzymywane z budżetu państwa? Może coś innego?

  • max-bit

    Aby stworzyć Państwo mocarstwo trzeba spełnić kilka cech.
    – Geo Lokalizacja, Ameryka nie ma w okolicy wrogów którzy mogą jej zagrozić. Bo kto Kanada ? No nie Meksyk ? No też nie.
    – Zasoby naturalne. Najlepiej mieć swoje w ilościach takich aby wystarczały wewnętrznie, USA ma ale i tak łupi.
    – Powierzchnia – duże tereny nie przeszkadza im nawet wykonywać prób nuklearnych na własnym terenie. Taka sama siła jest np powierzchnia Rosji (kiedyś ZSRR).
    – Ludność – na ogół zwarta dobrze zorganizowana. Anglosasy takie cechy przeważnie spełniają.

    A Polska ?
    No co najwyżej może (mogła) by być mocarstwem regionu o ile inne kraje były by od niej słabsze a tak nie jest.
    Mamy od zachodu Niemcy, Francje UK i dalej USA. Od wschodu Rosja, Każdy z tych krajów potężny z własną polityką (pominę ciut aktualne problemy).
    A my czym dysponujemy ?
    No praktycznie niczym. Nie posiadamy praktycznie nic. Gospodarka jaka gospodarka ??? Coś tam żarcia produkujemy (ale przetwarzamy na ogół już w zachodnich korporacjach), przemysł ? No praktycznie nasz własny nie istnieje. O jakiś zaawansowanych technologiach nie wspomnę bo tutaj jest po prostu pustynia.
    Czasem się wciska kit ze jakieś powstają jakieś strefy i już kretyńsko nazywane HiTech, gdzie szczytem technologii jest biurowiec gdzie siedzą biedne … i co najwyżej klepią “kod” na laptopie w swoim box-ie albo w totalnym open space …
    Ot to nasze centrum technologii.
    Społeczeństwo jest wew skłócone prze partie takie smakie i owakie.
    Czujemy się bogaci bo jesteśmy pozadłużani w komercyjnych zachdnich bankach. Oczywiście ludzie się cieszą bo mają “bogato” wypasione fury na ulicach hipermarkety pełne badziewia i tony żarcia.
    Ale za to wszystko kiedyś przyjdzie zapłacić. Na świecie nie ma nic za darmo.
    A jak się to skończy no tego sie kiedyś dowiemy.

    • Robert N

      no tak, ale jak z tego wybrnąć? Powiedzmy, że musimy prowadzić odpowiednią politykę zagraniczną, gospodarczą itp. Jak doprowadzić abyśmy mieli dobrych polityków?

    • Kazimierz Wędrowny

      No bez przesady z ta pustynią! Trochę bogactw naturalnych to jest w Polsce, tylko żeby były one w rękach Polaków, a nie jakichś sprzedawczyków i zdrajców.

      • max-bit

        Niestety sami sobie ten los uszykowaliśmy
        A kto jest tym sprzedawczykiem i zdrajcą ?
        Taki mamy naród…
        I nic tego specjalnie nie zmieni.
        Nie wiem ludzie liczą na cud że nagle czas pras i Polacy się zmienią.
        NIE tak się nie stanie. Tak jest od 1000 lat i dlaczego miało by się to nagle zmanić ?
        No chyba ze w wyniku intensywnego promieniowania jonizującego 🙂
        i się Polakom DNA solidnie skoryguje.

  • vilas

    dlaczego politycy tak robią ?
    a może są przekupieni a uczciwi mieli samobója ?

    • Beli

      Mam nadzieję że odpowiesz mi na te kilka pytań bo to dla mnie ważne. Jakie znasz języki programowania? Na jakim poziomie? Ile czasu zajęła Ci nauka pojedynczego języka i czy uczyłeś się sam ? Pozdrawiam serdecznie

      • Krzysztof Jabłoński

        Nauka proceduralnego (c podobnego) języka programowania to kwestia kilku-kilkunastu dni. Nauka programowamia to kilka lat ciężkiej pracy. Języka można się nauczyć samemu z internetów. Programowania można się nauczyć pisząc programy. Samemu trudno, chociaż pewnie się da, ale sam internet to mało. Dobrze przeczytać trochę książek, a najlepiej znaleźć dobrego nauczyciela. Wyższe uczelnie są w to dobre.

      • vilas

        to że pracuje w informatyce nie znaczy że programuję 😉
        niestety nie znam języków programowania, zajmuję się głównie stroną graficzną

        • Beli

          Niesamowite że z takich rzeczy są akie pieniądze. Dziękuję że przybliżyliście mi ten temat bo nie miałem o tym większego pojęcia a poważnie się nad tym zastanawiałem ze względu właśnie na zarobki ale z tego co można wyczytać to nie jest lekka praca czy to grafika czy programowanie. Może to w ogóle nie dla mnie bo nigdy nie byłem dobry z matmy a rysować w już w ogóle nie potrafię. Muszę chyba pomyśleć o czymś innym żeby się przebranżowić 😛 Dzięki raz jeszcze za odp

          • vilas

            jeszcze jedna istotna uwaga, przez to że zarobiłem na mieszkanie i w wieku 30-kilku lat nabyłem je za gotówkę w centrum warszawy, to też ma inny skutek – zjeb*** kręgosłup
            siedzenie kilka lat , 12 godzin dziennie, 6-7 dni w tygodniu odbija sie na zdrowiu,
            oczy mi nie wysiadły jeszcze, kręgosłup niestety boli

            więc pamiętaj że praca informatyka może się wiązać ze zje*** kręgosłupa od siedzenia nonstop

            siedzenie nie jest zdrowe, siedzenie 12 godzin tymbardziej, siedzenie 6-7 dni już szczególnie a jak to trwa 5-6 lat …

          • Patryk

            Programowanie dla samych pieniędzy to nie jest dobra sprawa, bo długo tak nie pociągniesz. Każdy programista, który pracuje długo w zawodzie Ci to powie. Owszem, możesz być tzw. rzemieślnikiem, ale będziesz się w tej pracy męczył. Zresztą jak w każdej pracy, w której pracuje się tylko i wyłącznie dla pieniędzy. Praca, w której się męczysz psychicznie, jest bez sensu. Bo nie sprawia Ci satysfakcji. A pieniądze będą cieszyć tylko przez jakiś czas. I nie wiem skąd jakieś takie dziwne przekonanie, że w tej branży, to im wyższy tytuł tym lepsza kasa. Guzik prawda, w wielu firmach znajdziesz ludzi nawet bez wykształcenia wyższego. Fakt, że większość takich ludzi robi sobie studia zaoczne, ale tylko dlatego, że ich firmy wysyłają 😉 Programowanie można trochę porównać do gotowania 🙂 Tak mi przyszło do głowy 😉 Bo też lubię gotować. Możesz przesiedzieć kilkanaście godzin, tworząc kod, który rozwiąże problem i spełni oczekiwania klienta, tak jak i w gotowaniu, długo szukasz idealnego smaku 🙂

  • Andrzej Turczyn

    Polscy politycy nie szukają dróg, którymi szli pionierzy w USA, aby zbudować swój kraj. To co piszecie to opisywanie warunków zastałych dzisiaj. Amerykanie budowali swój kraj na niczym. My też taki nic mamy. Oni zbudowali, my nie patrzymy jak. Oni są potężni, my… ech szkoda słów.

    • pecey

      Panie Andrzeju, dotknął Pan jednocześnie dwóch problemów ustawowych:
      hazardu i broni 🙂

      Bo Las Vegas właśnie hazardem stoi i tym sposobem tworzy PKB.
      Ale tam podatek od hazardu wynosi 30% plus podatki stanowe dla rezydentów.
      No, to trzeba zbierać podpisy również pod ustawą hazardową (projekt Gowina), bo rząd przygotował poprawki czysto kosmetyczne z monopolem państwa.

      A jak działają monopole, to wszyscy wiemy.

      • Andrzej Turczyn

        Ja napisałem o tym, że jest ważny powód dla którego oni są bogaci, a my nie i o tym, że dla małego chłopaka z PRL było oczywiste, że można być bogatym, tylko trzeba iść bogatych drogą. Tu zaś czytam komentarze, które świadczą o tym, że moje proste rozumowanie jest jednak zaklęte. To przyczyna, że jesteśmy w tyle…

        • Sebastian Frackowiak

          A jaka jest droga bogatych? Korupcja, wojny, wyzysk? O tę drogę chodzi?

          • Andrzej Turczyn

            Jestem przekonany, że nie na takich zasadach bogactwo Ameryki zostało zbudowane. Raczej na wolności osobistej, szanowaniu prawdy.

          • Sebastian Frackowiak

            No teraz to już grubo Pan pojechał. Ameryka i szanowanie prawdy!
            Również jestem entuzjastą broni, więc USA siłą rzeczy w tym względzie są jakimś liderem, ale to nie znaczy, żeby bielmo sobie na oczy kłaść i nie zauważać wszystkich tych złych rzeczy, które Ameryka robiła i robi.

  • Sebastian Frackowiak

    Ameryce bogactwo dał wyzysk innych krajów. Jak się jest emitentem globalnej waluty to na wydrukowaniu banknotu 100$ zarabia się 99,99$. Ot cały sekret bogactwa.

    • Andrzej Turczyn

      Ale aby stać się emitentem globalnej waluty trzeba było najpierw mieć to coś, co sprawiło, że wszyscy w tą walutę uwierzyli…..

      • Sebastian Frackowiak

        Zbudować gospodarkę w oparciu o niewolnictwo?

        • Andrzej Turczyn

          To mit a może i ordynarne kłamstwo, że gospodarka USA została zbudowana w oparciu o niewolnictwo. USA z niewolnictwem pożegnały się w połowie XIX wieku, a potęgą światową stały się nieco później.

          • Sebastian Frackowiak

            O segregacji rasowej pewnie Pan nie słyszał, o tym że murzyni nabyli prawa wyborcze dopiero w 1964r pewnie też.
            Murzyni po zniesieniu niewolnictwa byli bardzo sowicie wynagradzani, prawie tak samo jak biali Amerykanie. Prawie robi różnicę.

          • Sebastian W

            W XIX w robotnicy innych nacji byli tam traktowanych niewiele lepiej od murzynów, Irlandczycy, Włosi, Niemcy, a przede wszystkim Chińczycy. Mimo to emigrowano do tego kraju z własnej woli, każda z tych nacji zdołała jakoś sobie znaleźć swoje miejsce w USA i wyjść na swoje, tylko z murzynami jakoś jest problem, chińskie dzielnice w USA się obecnie zwiedza, wejście do czarnej dzielnicy to niemal samobójstwo. Zna Pan tak dobrze realia tamtych czasów by zrozumieć przyczyny tej segregacji rasowej?

            Nieformalnie segregacja rasowa tam nadal istnieje, tylko że obecnie problemem jest rasizm czarnych wobec białych. Proszę sobie w USA iść do czarnej dzielnicy, mówić o tolerancji i przybijać piątki z murzynami i wtedy się wypowiadać o rasizmie i segregacji.

          • Sebastian Frackowiak

            O faktach się nie dyskutuje. Faktem jest, że murzyn jeszcze niedawno nie miał prawa wyborczego, a w pracy był wyzyskiwany. Tak Ameryka budowała swoje bogactwo. A, że dzisiaj to się obraca przeciwko białym Amerykanom? No cóż, za rachunki przychodzi płacić czasami kilkaset lat później.

        • Sebastian W

          Niewolnictwo istniało jedynie w południowych stanach USA, o linii Mason – Dixona Pan nie słyszał. I tak się jakoś składa że najbardziej rozwinięta gospodarczo i uprzemysłowiona była Północ co ostatecznie zdecydowało o jej zwycięstwie w czasie wojny secesyjnej. Jak to się ma do teorii o budowaniu gospodarki w oparciu o niewolnictwo ? Może były inne przyczyny, może to że państwo nie niańczyło obywateli jak dzieci ale i nie tłamsiło ich wolności, może to że przez cały wiek XIX nie było tam podatku dochodowego, może kulturowe przyczyny jak etos pracy rozwinięty w protestanckiej (w większości) Ameryce

          • Sebastian Frackowiak

            A może jedno i drugie? Liberalizm gospodarczy i wyzysk “podludzi”?

        • Robert N

          Zgadzam się, że Ameryka jest daleka od ideału ale w takim razie którędy droga? Może model chiński? W zasadzie jak tak się rozejrzeć to za bardzo nie ma na kim się wzorować a wiara w to, że sami wymyślimy coś najlepszego i to za pierwszym razem jest raczej zbyt optymistyczna. Chociaż wiecie właśnie przyszło mi do głowy, że może powinniśmy pójść drogą szwajcarską. Co wy na to abyśmy byli drugą Szwajcarią? Oni nie mieli murzynów, koloni, bogactw naturalnych a trzymają się raczej dobrze…broni też mają niemało…