Spotkanie przedstawicieli ROMB z panem Adamem Suliga, nowym prezesem Fabryki Broni „Łucznik” Radom.

Tak jak zawiadamiałem wcześniej, poprosiłem nowego prezesa Fabryki Broni „Łucznik” Radom o spotkanie. Na moją prośbę odpowiedź nadeszła niezwłocznie. Spotkanie odbyło się 17 sierpnia 2016 r. w Radomiu w siedzibie Fabryki. W spotkaniu w imieniu Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni uczestniczyłem ja oraz przewodniczący Rady Programowej ROMB Jarosław Lewandowski. Z panem prezesem Adamem Suliga w spotkaniu brał udział dyrektor handlowy Sebastian Babula. Spotkanie trwało prawie półtorej godziny.

W trakcie spotkania przedstawiłem stowarzyszenie ROMB, w skrócie opisałem jak wygląda sytuacja z dostępem do broni palnej w Polsce, jak Polska wypada na tle innych krajów europejskich. Wyraziłem moje spostrzeżenia, a dotyczące posiadaczy pozwoleń na broń i ich oczekiwań pojawienia się na rynku broni polskiej produkcji. W szczególności wskazałem, że Polacy oczekują dostępności w ofercie dla cywilnych posiadaczy broni palnej pistoletu VIS oraz karabinka MSBS. Starałem się zwrócić uwagę na to, że już od 2011 roku rośnie liczba broni palnej, a zyski z tego rozwoju inkasują zagraniczni producenci broni z uwagi na praktyczne nieistnienie oferty cywilnej Fabryki Broni. Odniosłem się również do cen produktów FB widocznie przewyższających podobne oferowane na rynku produkty zagranicznych producentów. Dodatkowo wskazałem, że rynek broni palnej w Polsce ma potężny potencjał, a jest on blokowany wyłącznie administracyjnie i przez policyjną, a raczej milicyjną, praktykę stosowania prawa.

Jarosław Lewandowski przekazał prezesowi Fabryki Broni projekt ustawy o broni i amunicji, wskazując że pomiędzy pojawieniem się rynku broni palnej w Polsce, przyjęciem projektu ustawy istnienie ścisły związek. Prosiliśmy prezesa aby wspierał nasz projekt swoich kontaktach z politykami. Jarosław Lewandowski wskazał jaki mógłby być jego zdaniem kierunek działań gdyby nowy prezes Fabryki Broni chciał skierować ofertę fabryki także do cywilnych posiadaczy broni. Nakreślony przez Jarosława Lewandowskiego kierunek to wspieranie zawodów 3gun. W ofercie Fabryki Broni jest karabin, jest pistolet warto by było podjąć wysiłek produkcji strzelby. Jak wskazuje historia fabryki broni CZ, oparcie swojego rozwoju o rynek cywilny, a nie wojskowy, przynieść może znacznie lepsze efekty.

Przedstawiliśmy pomysł powołania do życia organizacji społecznej, jakiegoś stowarzyszenia, które mogłoby prowadzić działalność doradczą, ekspercką ale i piarową, na rzecz Fabryki Broni „Łucznik” Radom.

Dyrektor handlowy uczestniczący w naszym spotkaniu, starał się zaprezentować powody które sprawiają, że oferta Fabryki Broni „Łucznik” Radom jest tak skąpa wobec cywilnych posiadaczy broni palnej. W rozmowie nie padły żadne deklaracje co do wznowienia produkcji pistoletu VIS, a karabinek MSBS miały być wprowadzony do oferty cywilnej dopiero po rozpoczęciu sprzedaży do wojska. Dyrektor handlowy próbował nam przedstawić powody, które cywilni posiadacze broni palnej powinni zrozumieć, a które sprawiają, że cywilna oferta FB praktycznie nie istnieje.

Prezes Fabryki Broni „Łucznik” Radom bardziej słuchał niż sam mówił. Taka też była idea spotkania, zaprezentowanie stanowiska organizacji społecznej. Z rozmowy wynikało, że pan Adam Suliga poznaje branżę, że nie jest jeszcze dostatecznie obeznany z właściwościami rynku broni palnej. Po spotkaniu poprosił nas o przedstawienie naszych koncepcji w formie pisemnej. Pan prezes wyraził stanowisko, że zdaje się być rzeczą oczywistą, że im więcej posiadaczy broni palnej, tym większe jest społeczne bezpieczeństwo. Wyraził również pogląd, że istotne jest to, aby Fabryka Broni „Łucznik” Radom nie bazowała wyłącznie na zamówieniach wojskowych.

Na koniec spotkania było pamiątkowe zdjęcie.

IMG_0970

Moje wnioski ze spotkania przedstawię w osobnym wpisie, a może nawet kilku. Naprawdę jest o czym pisać. Szczególnie uważnie słuchałem tego co mówił pan dyrektor handlowy i na podstawie tego mam bardzo wiele swoich przemyśleń. W kolejnych wpisach, które będą miały charakter moich subiektywnych ocen, wprowadzą dalsze elementy ze spotkania, które dla dokumentalnego charakteru niniejszego wpisu, nie miały istotnego znaczenia.

Zapowiem tylko tyle. Nastąpiła poważna zmiana na fotelu prezesa Fabryki Broni, zmiana która mam nadzieję skruszy postpeerelowskie zwyczaje i nawyki działania polskiego producenta broni.

  • Pawel W

    Czy FB ma w swojej ofercie jakiś “pistolet osobisty”, jak oni to nazywają, w cenie poniżej 1500-2000zł???

    • Andrzej Turczyn

      Nie ma. Jest tylko P99 w cenie pewnie sporo ponad 3000 zł.

      • Marcin Wilkos

        W przetargu dla Policji z 2013 roku cena jednostkowa P-99 wyniosła 1370 zł.
        http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=10711

        • vilas

          a Glock ponoć 1700 – takie plotki “z pewnych źródeł” słyszałem
          a my w sklepie 2600 dajemy

          • Rafał

            Ale ile Glocków czy też P-99 kupuje na 1 “strzał” policja, a ile cywile? Duża cyfra robi małą cene.

          • vilas

            ja myslę że cenę robi kto kupuje
            duży narzut sklepów bo to wszystko kilka firm
            nie wiem czy są zmowy cenowe, wiem że “dla zaprzyjaźnionych panów ze strzelnicy co mają blachę to bez wysokiej marzy cena jest 70-80% tego co na półce”
            powiem Ci tak
            mój kolega pracuje w sklepie z aparatami foto,
            mówił mi jakie są marże detalu w Polsce, kolega pracuje w sklepie i chyba można rzec pracuje w zawodzie bo skończył SGH , otóż mówił mi że na rynkach o dużej konkurencji i dużej masie produktów i wielu firmach – marże zachodnie są rzędu kilka procent, u nas marże dochodzą do 30 %
            to nie chodzi o zakup 1 czy 10 000 sztuk czy 400 sztuk
            to chodzi o to że jesteś nikim
            jakbyś przyszedł jako pułkownik służb to się może okazać, że masz inną cene, znacznie inną a on nadal zarobi

            nie wiem jakie są marże w broni bo żaden tego otwarcie nie powie,
            wiem, że np. developerzy w dużych miastach miewali i 300% zysku z mieszkań

          • geminix

            To chyba twój kolega z SGH albo nie był nigdy na zachodzie albo coś konfabuluje. wystarczy wejść na dowolną stronę dowolnej sieci hipermarketów w dowolnym kraju Europy (no powiedzmy – EU) i dowiesz się w minutę, że te same artykuły (identyczne) są sporo droższe za granicą niż w Polsce. Skąd więc takie “historyjki” o wyższych marżach w naszym kraju?
            Dokładnie to samo jest z bronią. W każdym sklepie za granicą (w Europie – USA to inna bajka i inny rynek) jest drożej. Wyjątkiem są Czechy, ale tam ceny są niższe głównie na ich wyroby i broń z byłych demoludów. “Zachodni” sprzęt też jest droższy, albo w porównywalnej cenie. Przy okazji zauważyłem pewien fenomen. Ciekawe czemu polski sprzęt w Czechach jest tańszy niż w Polsce?

          • vilas

            ja w Austrii robiłem zakupy jedzeniowe taniej w czasie wycieczki jak byłem na wsi alepejskiej,
            we Włoszech owoce też taniej znacznie i pamiętam że cena szynki nie była straszna, we Włoszech kupowaliśmy w marketach i było porównywalnie z krajem,
            kumple na emigracji też mi mówią podobne rzeczy (4 kumpli wyjechało kilka lat temu)
            a skąd różnice cen ?
            a koszt wynajmu powierzchni w miastach turystycznych lub centrach miast
            no dobra, a znasz to ?:
            http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/w-niemczech-2-razy-taniej-niz-w-polsce/8wh9v9h
            http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/3373417,w-niemczech-jest-taniej-niz-w-polsce-sprawdzilismy-to-porownaj-ceny,id,t.html

            dziennikarze porównali ceny produktów i wyszło im że na zachodzie taniej
            kolejną rzecz Ci powiem – komputer kupowałem na części z Niemiec i Holandii
            przesyłką z zachodnich sklepów kupowalem procesor, pamięć, kartę graficzną itd
            wyszło mi parę stów taniej (mówię o mocnym dobrym kompie do grafiki, o stacji graficznej bo jestem zawodowo grafikiem więc mowa o kompie takim za 8000) a kilka stów oszczędziłem kupując “z ibeja” z przesyłką tanią do Polski
            dowcip nr 2 – płyty paru metalowych zespołów wysyłkowo w Holandii kupiłem legalne z muzyką , były po kilka euro jak u nas płyta CD (kilka lat temu) to było rzędu 50 złotyh (wydawnictwa pokroju Metallica, Machine Head, Blind Guardian, Benediction)

          • Rafał

            Witam,
            Nigdy nie kupowałem broni na pułkownika więc nie wiem czy to ma wpływ n a rabat – być może dostanie większy. Wydaje mi się, że robisz 2 błędy w swoich kalkulacjach;
            – przyjmujesz jako cenę zakupu cene w sklepie w USA, a ten sklep już nakłada na towar jakąś tam marżę, bo sam go kupuje taniej
            – na końcu pomijasz inne podatki, cytuje
            “Poza cłem należy uiścić na granicy podatek akcyzowy w wysokości 25% wartości broni powiększonej o należne cło oraz podatek VAT w wysokości 22% od wartości broni powiększonej o należne cło i podatek akcyzowy.” za
            http://www.lowiecki.pl/prawo/przyw_broni.php

            Nie chce wchodzić w dyskusje, ale jak się te opłaty celno-podatkowo-skarbowe zsumuje, to potem może wychodzić tak drogo..

            Pozdrawiam
            Rafał

          • vilas

            Glock jest z Austrii i jesteśmy w UE i nie ma żadnego cła między krajami unijnymi
            Glock w USA z marżą ich handlową w przeliczeniu na nasze może kosztować 1700 z zestawem 3 magazynków
            dodając VAT dostaję 2100 max
            u nas 2600 z 2 magazynkami, z 3 będzie 2700
            o cle nie mówmy skoro jesteśmy w Unii i mówimy o produkcie z Austrii

            sam zauważ że policja w przetargach Glocki kupuje za połowę tego co cywil detalicznie

            więc tak samo może być z HK, CZ, Waltherem i innymi

            cywilny Beryl to 4000, Glauberyt też 4000
            jednak służby ten sprzęt mają za połowę

            to dowodzi pazerności sklepów myślę

          • Rafał Kawalec

            Myślę, że jakbyś kupował ziemniaki u rolnika, od razu dwie, trzy tony a nie 2 kg w sklepie, to też byś za tonę płacił połowę tego co w sklepie 😉

          • vilas

            myślę że w Kentucky za Glocka zapłaciłbyś połowę

      • Pawel W

        No to do czasu zmiany uobia na bardziej przyjazna, pewnie daruję sobie WBP, bo jakże piękną kolekcję CP można mieć w cenie pozwolenia, szafy i nowego, niedrogiego pistoletu 9mm. Chyba, że ojciec mnie przyciśnie, bo inaczej nie odziedziczę strzelby, kniejówki i sztucera 😉

        • vilas

          rób pozwolenie żeby nas było wiecej !

          teraz jest nas 1 promil
          róbcie pozwolenie by nas było 1 procent
          potem parę procent a wtedy będziemy liczącą sie dla polityków grupą wyborców

          • geminix

            Muszę Cię zmartwić, nie będziemy dla polityków liczącą się grupą wyborców, bo poza kwestiami dostępu do broni jest jeszcze milion innych “spraw” w których każdy z nas ma inny punkt widzenia i poglądy. Ja np. nie będę głosował na partię która w swoim programie będzie miała uznanie okupacji Krymu, zbliżenie z Rosją i miłość do putina, nawet jeśli zagwarantuje nieograniczony dostęp do broni w tym samoczynnej. Z drugiej strony jeśli będzie partia która w końcu doprowadzi do tego ze rządzić będą fachowcy (od ministerstwa do spółek skarbu państwa) a nie kolesie i wierne miernoty ale zachowa obecne status quo przepisów o broni (czyli nic się nie zmieni) albo je trochę zaostrzy to nie odrzucam możliwości głosowania na taką partię.

          • vilas

            próbować należy
            nie można się poddać przed
            o głosowaniu w tej chwili nie mówmy,
            ale należy się starać i próbowac robić to by zamiast promila był nas procent

          • Pawel W

            Myślę, że stosunek do broni idzie w parze z wieloma innymi poglądami, które, jak wnioskuję po wypowiedziach, większość z nas podziela.

          • Pawel W

            Tak jak kierowcy???

      • Jacek Źródło

        Kupowałem niedawno – 1950 PLN brutto, więc chyba nie jest tak źle. Inna sprawa, że jak mówił sprzedawca, P99 to jedyny produkt którym się normalnie handluje z FB,ciekawe no nie? (licencja Walthera).

        • Qba

          Nie licencja, bo jej nie mają. To jest montaż na podstawie umowy o współpracy.

      • Qba

        FB Radom P99AS w sklepach kosztuje około 1800-2000 zł.

        Za ponad 3000 zł to jest oryginalny niemiecki Walther P99, PPQ albo PPQ M2.

    • Qba
  • Robert N

    Samo to, że się odezwali i doszło do spotkania w tak krótkim czasie daje nadzieję. Ciekawe , ciekawe

    • Andrzej Turczyn

      z poprzednim prezesem nie udało się umówić, olał nad. obecny odpowiedział niezwłocznie. to dobry znak, tak myślę

  • VIS za 8 tysięcy na rynek cywilny? Chyba tylko dla bardzo wąskiej grupy społeczeństwa! A co z rynkiem np. zwykłych pistoletów w przedziale cenowym 1500-2500 złotych?

    • Andrzej Turczyn

      tak, zwracałem uwagę, że ceny produktów z Radomia to kosmos

    • Rafał Kawalec

      A kto za tyle sprzedaje nówki?

      • vilas

        dla służb 🙂
        Glock dla Ciebie w sklepie w detalu to 2600
        ale wróble na drzewach ćwierkaja że służby po 1700 mają
        wróble ćwierkają, że panowie ze służb prywatnie wypasione M4 tłokowe (PWS, POF, HK 416, SIG 516) z kolimatorem z firm w stylu cenzin to mają i za 4-5 tysi , a za tyle to Ty w sklepie Beryla Sport bez kolimatora kupisz lub najtanszy chiński M4 Norinco lub Mossberg M4 direct infrigment bez celownika

        • Rafał Kawalec

          Inaczej, kto za tyle sprzedaje w detalu nówki 😉

          Jak kupujesz tonę ziemniaków u rolnika to też cię kilogram
          kosztuje połowę tego co w sklepie 😉

          • vilas

            no sprzedają , tylko zależy komu, nie wchodząc w szczegóły – jak ktoś robi w BOR, policji, jest weteranem z Afganu , robi w GROM czy JWK itd. uwierz, że ma znajomości i ktoś mu sprzeda za tyle
            i to w detalu

          • Qba

            Większość sklepów, wystarczy popatrzeć na ceny CZ P-07 i P-10C.

    • Qba

      W tym przedziale jest FB Radom P99AS.

  • Eugeniusz

    Myślę iż przedstawiciele ,, Łucznika,, są zainteresowani większą produkcją a i w konsekwencji sprzedażą broni , więc może zaczną lobbować na rzecz wiekszego dostepu do broni w swoich kręgach … Za rok-dwa lata powinien nastapić przełom w dostępie do broni , co do ceny zapewne będą przystępne cenowo -oczywiście tak jak obecnie smartfony na rynku , kwestia wielkości jak i wyposażenia …

    • Andrzej Turczyn

      taki stanowisko prezentował nowy prezes

      • Qba

        To trzeba było spytać dlaczego PR-15 Ragun kosztuje 4000 zł.

  • vilas

    panu prezesu i panu dyrektoru do głów trzeba dotrzeć,
    wstawienie prztyczka semi-safe zamiast safe-semi-burst-auto w MSBS da sprzedaż conajmniej kilkuset sztuk
    tylko niech ten jeden prztyczek zrobią na samo semiauto
    i mogą sprzedawać i ludzie kupią
    ja o MSBS marzę, do okolic 8000
    VIS też bym chciał, nie za 8000 ale za 3000 bym kupił

    sprzedaż MSBS na rynek cywilny to jedynie kwestia przełącznika rodzaju ognia, tylko wykluczenie trybu samoczynnego i po sprawie – co w tym trudnego

    • Rafał Kawalec

      Głównie to, że aby jedna sztuka nie kosztowała 30 000 zł, to trzeba robić masowo, powiedzmy 5000 szt i więcej.

      A ponieważ aż tylu klientów to nie da, to trzeba czekać aż armia zamówi 5000 szt, a wtedy fabryka zrobi np 5200, w tych 200 zrobi taką zmianę i będzie się z nimi woziła przez 3 lata aż im zejdą 😉

      • vilas

        wróble na drzewach ćwierkają, że kopalnie by były rentowne gdyby wywalić zarządy i rady nadzorcze i różnej maści radców, doradców, z nadań politycznych lub rodzinnych w kopalniach,
        podobnie z pewnymi innymi firmami skarbu państwa ,
        średnia płaca w pewnym dziale w pewnym urzędzie wynosi 4900 złotych,
        w dziale tym jest 7 pracowników, ludzie mówią, że oni mają wysokie zarobki i na nich plują,
        a oni sami mówią, że ledwo im na chleb starcza a nowa władza mówi, że trzeba ich rozgonić bo to skandal, że oni 4900 mają średnio,
        jak wygląda prawda ?
        1 dyrektor 15 000
        1 radca 9000
        5 pracowników po 2000
        15+9+5*2=34 000, dzielone 7 aby uzyskać średnia arytmetyczną – 4857
        jest prawda czasu i prawda ekranu
        czemu te przykłady ?
        no bo to tak apropos kosztów
        była swego czasu modernizacja SWD do standardu SWD-M
        na początku lat 90tych
        program modernizacji był wart chyba 250 tysi, mieli zmodernizować coś koło 200 karabinów, dać im nową lunetę i dwójnóg,
        połowa kosztów to był zarząd, obsługa,
        od wróbli ćwierkających na gałęzi dowiedzialem sie, że w krajach unijnych w ramach jakichkolwiek NFZetów to co trafia na leczenie po odjęciu obsługi to rząd wielkości 30%
        2/3 pożera administrowanie

        no wiec reasumując
        manufaktury w USA są w stanie zrobić taniej jak Radom
        MSBSy mogli by robić cywilnie i zeszło by im to 200 sztuk nie w kilka lat, ale w kilka miesięcy jakby cena była w okolicy StagArms

        • Rafał Kawalec

          Tylko, że my mamy producentów prywatnych (Wytwórnia Broni Popiński, Works 11, Tobys Rusznikarstwo), a patent na VISa dawno wygasł. (PRL go nie odnawiał)
          Dlatego każdy z nich mógłby uruchomić produkcję seryjną i… jakoś tego nie robi 😉

    • geminix

      Z MSBS-em jest ten problem, że jest on “super-modułowy”. To co jest w wojsku zaletą i to baaardzo znaczną, to na rynku cywilnym i dla regulatorów (czytaj różnej maści “komisji” i “zespołów”, które mają za zadanie nam – praworządnym obywatelom utrudnić życie) stanowi wielki problem. Ponieważ Art. 5. pkt,. 2 mówi dokładnie co jest istotną częścią broni a co nie i nie ma tam komory spustowej ani mechanizmu spustowego, więc każdy (przynajmniej w teorii) może sobie kupić tzw. “lower” od msbs-a i mieć w domu. A więc – legalnie kupujesz (mając pozwolenie) msbs-a w wersji samopowtarzalnej. Następnie (w teorii przynajmniej – prawdopodobnie w realu nikt nie będzie sprzedawał “lowerów” osobno) kupujesz komorę spustową wersji samoczynnej (bez zezwolenia bo nie musisz go mieć), w minutę (wg. zapewnień producenta :)) zamieniasz i masz “kosiarkę”.
      To w tym trudnego 🙂
      Podejrzewam, że dostosowanie MSBS-a do rynku cywilnego będzie polegało na pozbawieniu bo możliwości zamienności części “wojskowych” (inny lower- niepasujący) co wymaga przekonstruowania zarówno komory zamkowej (tzw. “uppera”) jak i spustowej tak by powstały cywilne wersje obu – niepasujące nawzajem do wojskowych. Ale oczywiście nie siedzę w biurze konstrukcyjnym FB Radom, więc może są inne sposoby, mniej “kastrujące” modułowość MSBS-a. Mam nadzieję (bo np. fajnie byłoby mieć w domu wersję bull-pup i klasyczną na jedną promesę :)).

      • vilas

        AR-15 przecież są w handlu
        AKMS też
        różnica jest jedynie w mechanizmie spustowym
        ba, wiele AR-15 ma lowery pod różną amunicję i sobie przekładasz upper i masz 5.56, 7.62 AK, 300 Whisper/Blackout
        więc to nie jest problem
        w AK przeróbka legala na nielegal to 15 minut – pod warunkiem że ktoś ma części
        więc się tych części nie sprzedaje , i wszystko gra, bo wojo ma inne mechanizmy spustowe, cywil ma wykastrowany,
        to samo w ARkach
        więc nie chodzi o lower, bo w AR przekładasz lowery między modelami bez problemu (jak trzymają milspec)
        jak coś jest milspec to zamki przekładasz, lowery, uppery
        nie widzę więc takiego problemu z MSBSem chyba że komisja ma takich znawców co kiedyś przekrój broni uznali za broń, a zatrzymali kogoś z ASG bo bez ekspertyzy nie umieli stwierdzić czy to jest gazowe ASG czy nie

        • geminix

          Wiem o czym piszesz :). Znam budowę AR-a i AK(M-a) bardzo dobrze. Ale tu nie chodzi o sprzęt importowany, który wielkie “komisje” znają tylko ze zdjęć. Tu chodzi o “nasz, rodzimy, piastowski, znad Wisły i Odry” i taka “komisja” musi się “wykazać”. Być może będzie dobrze i msbs-a nie wykastrują, ale jestem sceptykiem.
          A jeśli chodzi o części do AK(M)-a o których napisałeś “więc się tych części nie sprzedaje”, to chyba dawno nie byłeś na allegro 🙂

          • vilas

            no to ja nie kupuję bo po pierwsze serią to się nic nie trafi na tarczy, po drugie takie transakcje to pewnie są w komplecie z budzeniem rano , bo kurier rano puka i człowieka ze snu zerwie

          • geminix

            Ja też nie kupuję, bo mi są niepotrzebne, ale szukając innych “fantów”, widzę co jest w “ofercie” i to zupełnie legalnie :). No bo przecież wg. UoBiA – np. taki selektor “nie wykastrowany” to tylko kawałek blaszki i każdy sobie może kupić, nieprawdaż 🙂

          • vilas

            i to jest piękno prawa III RP
            a babcia za handel pietruszką bez zgody miasta ciągana będzie,
            a pijany rowerzysta siedzi, a bandzior i mafia na wolności a jak policjant go w obronie własnej ustrzeli to aj waj się podnosi
            ale i tak idę o zakłada, że betleje z kolędą przybierzają z gwiazdką flashbanga jako gość któren nieproszony miejsce przy stole winien mieć

      • Qba

        Zmiany w karabinku samopowtarzalnym obejmują odmienne suwadło (już opracowane), mechanizm spustowy do ognia pojedynczego (już opracowany), jak i modyfikacje komory zamkowej (jeszcze nie ma). Plus – co najgorsze – zmianę dokumentacji.

  • Minuteman

    Co to w ogóle ma znaczyć, że “pan Adam Suliga poznaje branżę, że nie jest jeszcze dostatecznie obeznany z właściwościami rynku broni palnej” ?

    Facet zostaje prezesem fabryki broni i nie ma pojęcia o rynku i o swojej branży?

    To co on tam robi?

    Żeby mieć szansę dostać pracę w takiej fabryce trzeba spełniać bardzo wyśrubowane wymagania, mieć stosowne wykształcenie oraz jeszcze w ramach szkoły odbyć praktykę zawodową itd.., ale żeby zostać jej prezesem można się zupełnie nie znać na swoim fachu i być byle kim?

    Jeśli z takim typem wiązane są nadzieje, że zmieni tam coś na lepsze, to jak beznadziejni i niekompetentni musieli być jego poprzednicy? Jakim cudem takie osoby dostają tak odpowiedzialne i tak wysoko płatne stanowiska?

    W takim razie nic dziwnego, że jedyna fabryka broni w Polsce funkcjonuje tak jak funkcjonuje. Obraz nędzy i rozpaczy.

    • vilas

      To co on tam robi?
      tak działa każdy rząd, każda ekipa, każdy chyba obecnie kraj unijny
      do rządu , zarządu bierze sie :
      – rodziny, kochanki
      – zaufanych dla danego rządu
      – służby emerytowane lub nie emerytowane
      – resortowe dzieci
      może tu chodzi o to że “nowy, nie powiązany z tamtymi poprzednimi, być może niezależny i chcący rozbić układ” lub “temu akurat minister ufa”

      “ale żeby zostać jej prezesem można się zupełnie nie znać na swoim fachu i być byle kim?”
      żeby zostać dyrektorem w urzędzie, w ministerstwie, w kopalni, w elektrowni, w czymkolwiek państwowym – TAK
      w prywatnym w sumie też, właściciel może kochankę wyznaczyć- znam taki przykład, firma padła szybko a ludzie uciekli

    • Andrzej Turczyn

      Zbrojeniówka przez lata tzw, III RP była opanowana przez peerelowskich prezesów i ich wykształconych synów. Obecny prezes jest pierwszym prezes, który zdaje się nie być peerelowskim namiestnikiem. Moim zdaniem nie da się inaczej, jak właśnie tak, przez nowego człowieka, zupełnie nie związanego z dawnymi układami. W FB tak naprawdę potrzebny jest ktoś kto potrafi handlować, nawet jogurtami, ten zakład wegetuje sprzedając od czasu do czasu coś do wojska.
      Jeżeli natomiast ta nominacja jest tylko partyjna, czego nie wiem, to oczywiście sytuacja patologiczna się tylko pogłębi.

      • Robert N

        Chyba wszyscy się zgadzają, że FB nie istnieje na rynku cywilnym zarówno w Polsce jak i za granicą. Jeśli firma zamierza wejść na rynki to musi zainwestować, tego nie da się zrobić “przy okazji”. Trzeba stworzyć strategię i wyłożyć odpowiednie pieniądze na działania marketingowe, ale przede wszystkim trzeba mieć odpowiednią gamę produktów, (ktoś powyżej wspominał PPSz, kto wie, może tak być) trzeba by było poszukać jakiejś niszy na rynkach = trzeba przeprowadzić badania potrzeb na rynkach krajowym i zagranicznych. Idealną sytuacją (z punktu widzenia FB) byłoby zsynchronizowanie tych elementów ze zmianą polskiej uobia. W jednym momencie (razem za zmianą uobia) FB rozpoczyna akcję marketingową i wypuszcza na rynek produkty które dzięki tej zmianie ustawy są “łatwiej sprzedawalne”. W prasie (odpowiedniej) pojawiają się ogłoszenia “Obywatelu! zmieniła się uobia, teraz posiadając obywatelską kartę broni bez problemu możesz sobie kupić strzelbę gładkolufową lub karabinek sportowy bocznego zapłonu produkcji FB, fabryki z tradycjami która ma swoje korzenie w II RP. Co więcej, legendarny VIS jest również w twoim zasięgu, wystarczy ….” FB z racji swoich powiązań ze skarbem państwa ma unikalną (w porównaniu z konkurencją) możliwość przeprowadzenia takiej zsynchronizowanej akcji trzeba tylko chęci z obu stron (FB i rządzący = rządzący) … no i kasy na uruchomienie produkcji i działania marketingowe (kasa powinna się w miarę szybko zwrócić jeśli wszystko przeprowadzi się z głową). Jeśli FB nie przygotuje się do zmiany uobia (która mam nadzieję wydarzy się tak czy owak) skończy się to tak jak poprzednie zmiany (dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy włoskich czarnoprochowców, wszelakiej maści wiatrówek, czeskiej broni sportowej a FB ledwo zipie i nic nie produkuje). Produkowanie na rynek cywilny 200 MSBSów czy innych modeli (np pistoletu) raz na parę lat przy okazji większych dostaw wojskowych nic nie zmienia, firma nadal nie istnieje na rynku. Strategia powinna być odwrotna to rynek cywilny (krajowy i zagraniczny) powinien zapewniać stabilną (0 lub minimalna strata) sytuację fabryki (również prace badawcze i nowe produkty itp) a kontrakty wojskowe powinny być “wisienką na torcie” raz na parę lat dającą firmie profit na większe inwestycje. Popatrzmy na Rosjan, koncern “Kałasznikow” przygotował gamę produktów cywilnych (łącznie ze strzelba gładkolufową bazującą na kałachu 🙂 ) rząd w tym samym czasie bardzo zliberalizował dostęp do broni i pewnie jakoś to się kręci. Moim zdaniem tylko z taką strategią firma ma szanse przetrwania…. no oczywiście łatwiej jest dostać dotacje i nie robić nic.

        • Qba

          Sęk w tym że państwo nie zaryzykuję inwestowania kasy w firmę, która nie istnieje na rynku cywilnym.

  • Piotr Crusader89

    Mogli by też pomyśleć o prodykcji historycznej i surplusowo-historycznej. Nie wiem jak od strony prawnej wygląda licencja na produkcję Pistoletu Szpagina – Pepeszy czy PPS-u(Np. manufakturka pokroju Pietty robi coś takiego http://www.pietta.it/categoria/historical-surplus/ Tak to pepesza), a także innych konstrukcji które FB Łucznik produkowała na przestrzeni dziejów. Myślę, że taka broń zdobyła by uznanie wśród miłośników historii, rekonstrukcji, czy po prostu fanów PRLowskich seriali 😀 … No dobra, ale najpierw trzeba zmienić prawo w Polsce, bo inaczej to bez sensu.

    • Qba

      Ale kto by kupił podróbki z FB kiedy na rynku są oryginały z demobilu?

      • Piotr Crusader89

        Dobra cena i by ktoś kupił…

        • Qba

          Przy niewielkiej skali produkcji nie ma szans na niską cenę.

          • Piotr Crusader89

            No i to jest odpowiedź… Produkcja powinna być “masowa” tak jak w Czeskiej Zbrojowce.

          • Qba

            Nie ma szans na rozbudowę FB do rozmiarów CZ.

  • norfonde

    Jakiś budżetowy karabin 22lr też się przyda jak już piszemy listy do świętego mikołaja.

    • Andrzej Turczyn

      jest Beryl bocznego zapłonu za 4000 zł, też o tym mówiłem, że nikt tego nie kupi, bo są CZ za 1500 zł

      • Robert N

        no tak, nikt nie zapłaci dwa razy więcej bo jest patriotą, niech wypuszczą tanią wersję bez szyn i bajerów z tanią kolbą, a bajery niech sprzedają jako akcesoria dodatkowe

        • Qba

          Nie da się zrobić taniej przy produkcji… 50 sztuk.

      • Sylwa

        Boczny Beryl za 4 klocki a za 3400 mamy HK 416 .22 i wybór oczywisty (dla mnie, choć uważam taką broń w tym kalibrze za profanacje).

        • Qba

          Co więcej za 3000 jest Sig 522.

  • marwin

    Może prezes nowy ale co z tego. Dyrektor handlowy to żałosny betonowy biznesmen z Bończy, tak gdzie się świat kończy. ROMB mu przynosi tysiące klientów na złotej tacy, a ten wyjaśnia powody dlaczego nie chcą produkować i zarabiać. Zasypać to radomskie bagno, wyrównać i posiać coś nowego. Ich jedyny produkt dostępny dla szerszego grona strzelców cywilnych to akms’y z lat 80-tych. I tak już niestety zostanie.

    • Andrzej Turczyn

      dyrektor handlowy w sytuacji gdy podmiot ma 1 odbiorcę – wojsko, trochę to dziwna sytuacja 🙂

      • vilas

        a no, dobre spostrzeżenie, hehehe

      • Qba

        Idealne stanowisko, bierzesz kasę i nic nie musisz robić 😉

    • Qba

      Dyrektor handlowy nic nieporadzi w sytuacji gdy FB nie ma praw do MSBS ani PR-15 i zwyczajnie nie może ich sprzedawać na rynku cywilnym.

  • Rafał

    Panie Andrzeju słuszny pomysł ze strzelbą. Ja jako myśliwy liczę po cichu, że powstanie wersja MSBS dla pasjonatów łowiectwa, których w naszym kraju jest blisko 110 tys. lub też całkiem nowa konstrukcja. Myśliwi z wielką radością i łezką w oku wspominają współpracę z firmą Mannlicher z lat 80, kiedy to powstawały bardzo dobre jakościowo sztucery Łucznik-Mannlicher. Powrót do produkcji broni do celów łowieckich – czyli sztucerów, strzelb śrutowych oraz kniejówek, to mógłby być biznesowo złoty strzał.
    Pozdrawiam
    Rafał

    • Andrzej Turczyn

      na papierze coś tam planują. padło stwierdzenie, że FB ma jakąś koncepcję, ale myślę, że to maskowanie beznadziejnej rzeczywistości i raczej papierowy dupochron niż plany rzeczywiste

      • Rafał

        Witam,
        Dziękuje za informacje. Mam nadzieję, że jednak te plany “papierzane” wprowadzą w życie, bo akurat myśliwi to grupa która ma “cug” na zakup broni.
        Pozdrawiam
        Rafał

        • Beli

          szkoda że ta egoistyczna grupa nie ma “cugu” na wspieranie zbierania podpisów za zmianą prawa o broni i kk

          • vilas

            a no , kiedyś tutaj analizowaliśmy kto w Polsce posiada i kto jakie ma papiery najczęściej,
            nawet nie chodzi o cug, ale często to grupa “elitarna” naszego społeczeństwa która i w starym uznaniowym systemie by miała,
            im nie zależy na “pozostałych” , wiadomo, nie można aż tak generalizować ale jak ja spotykałem myśliwych (nie będących leśnikami i nie pracującym w Lasach Państwowych) to byli to albo bogaci biznesami, albo prawnicy pokroju sędzia prokurator adwokat, albo pułkownicy i generałowie emerytowani,
            to ta grupa co nawet w PRL by miała broń, a nie przeciętni Polacy
            więc stąd cugu na to nie mają, w przeciwieństwie do kolekcjonerów , sportowców (z których może nawet połowa to policjanci i żołnierze w stopniu poniżej podoficerskim lub podoficerskim) a także patrioci, ofiary przestępstw,
            myśliwi stanowią najliczniejszą grupę w wydanych pozwoleniach,
            nie spotkałem jeszcze myśliwego w stopniu szeregowca lub sierżanta, nie spotkałem myśliwego który by był pracownikiem marketu, nie spotkałem jeszcze myśliwego który by poruszał się autem klasy niższej niż segment D, nie spotkałem myśliwego np. pracownika biura,
            spotykałem emerytowanego pułkownika, sędziego, faceta mającego kantory – którzy w swoich poglądach uważali, że zwykły Kowalski nie powinien mieć (już o Marianie Kowalskim nie mówiąc)
            gdyby mówić o CYWILACH nieresortowych to … chyba połowa sportowców i kolekcjonerów – a łącznie wg Policji pozwoleń sport + kolekcjoner jest około 20 tysięcy
            połowe z tego to mundurowi poniżej oficera ze zbyt małymi plecami by dostać “do obrony własnej”
            mówimy więc o SZOKUJĄCEJ liczbie 10 tysięcy ludzi w kiedyś przed emigracją prawie 40 milionowym kraju

            niech Polaków jest 35 000 000 teraz
            dzielimy 10 000 (połowa z 20 tysięcy osób posiadających pozwolenia sport/kolekcjoner)

            0.3 promila zaokrąglone do góry ?
            poniżej jednej trzeciej PROMILA !!!
            stanowią “zwyczajni Kowalscy posiadacze pozwolenia” – podrzędni pracownicy, zwykli urzędnicy, informatycy, inżynierowie itp.
            to osoby które w PRL i systemie uznaniowym nigdy by nie dostali

            oczywiście nie można generalizować, wiec może przesadziłem wyłączając grupę myśliwych i z nich 10% należało by doliczyć do “naszych”
            ale serio w tej grupie (zakładając że 10% stanowią zwykli Kowalscy) większość to:
            “- witam panie prokuratorze,
            – dzieńdobry towarzyszu generale,
            – a wiem pan że znowu te teczki ruszają i mojego syna sędziego się czepiają,
            – a ma pan racje jak ja bym znów był komendantem to bym im pokazał
            – cześć wujku, z tą radą nadzorczą w tej spółce to był dobry pomysł przyda się 10 tysięcy dodatkowo miesięcznie do tamtych rad nadzorczych, podziękuj cioci,
            – podziękuję jak ciocia wróci z delegacji z Brukseli bo akurat z ministrem pojechali
            – no właśnie to czemu ciocia już nie jest ministrem,
            – bo syn Staśka robote potrzebował i przez te durne artykułu w prasie musieli go zdjąć
            – co sie mojego syna czepiasz, twoja córka była ministrem to teraz mój syn troche musi zarobić”

          • Pawel W

            Po części taki przekrój posiadaczy broni, w tym myśliwych, wynika chociażby z tego, że to bardzo drogie hobby. A broń do celów kolekcjonerskich lub sportowych, to też hobby, które leży w szafie, a nie narzędzie.

    • Qba

      Tylko kto kupi strzelby z FB kiedy CZ ma dwa razy taniej 😉

      • Rafał

        Myśliwi oraz kolekcjonerzy.
        Skoro kupują broń po 10 tys PLN, która nie jest tego warta, to kupią za 4-5 tys PLN, jeśli podkreślam jeśli będzie tego warta – celność, skład (choć to sprawa bardzo indywidualna, bo każdy ma inną budowę ciała), kultura praca zamka, wymienny magazynek, jako opcja usuniecie otwartych przyrządów celowniczych, mnogość wyboru kalibrów (od 222 po 375H&H), wersje magnum, drewno w wyższych klasach, grawerunki, bazy montażowe etc, varminty dla lisiarzy etc. Opcji jest całe mnóstwo. No i najważniejsze w łowiectwie cena nie jest najważniejsza, bo są ważniejsze rzeczy 
        Nawiązując to najnowsze dziecko CZ to koszt ok 4 tys pln, myślę że w tej cenie da się sprzedać podstawową bazowę wersje MSBS-a.

        • Qba

          4 tys. to kosztuje PR-15, a MSBS jest za 12 tys. zł.

  • Bartosz Skowroński

    Czy były jakieś rozmowy na temat możliwości wykorzystania wizerunku MSBS-a i RaGun-a do celów ROMBu?

    • Andrzej Turczyn

      temat tych broni był poruszany, ale pod kątem ich sprzedaży na rynku cywilnym. moim zdaniem nic z tego nie będzie. nie przy tych zwyczajach jakie panują obecnie

      • vilas

        kiedyś byłem bardziej lewicowy , byłem za strategicznymi rzeczami w rękach państwa,
        dziś widzę, że niestety … no takie coś nie powinno miec miejsca bo sie robią patologie w stylu – zakłady nierentowne, ludzie klepią biedę, mała wąska produkcja a innym nie sprzedadzą, konkurencja z Czech, Austrii , Niemiec zarabia a ja jako podatnik dokładam i dokładam i dokładam

      • pecey

        A czy ktoś wymyślił już upgrade MSBS-a (lufa, suwadło, magazynek z adapterem) na 9 mm. Przecież wersja bull-pup mogłaby w policji i innych służbach zastąpić glauberyty, a może i MP-5.
        Takie wersje robił Steyr dla AUG-a, na zawodach z wersji samopowtarzalnej strzela się rewelacyjnie “karabin 9 mm – 25 m”.
        A na 200 też się da (celownik obrotowy na 5 nastaw)

        • geminix

          Wojo nie wyraziło zainteresowania to FB Radom nie wyraziło chęci zaprojektowania :). A rynek cywilny (przynajmniej do 17.08.2016 – jak czytamy wyżej) ich nie zainteresował. Wersja 7,62×51 powstała ponoć w 3 miesiące – bo wojo wyraziło zainteresowanie zastąpienie SWD. Jak wojo wyrazi zainteresowanie 9-ką to pewnie zrobią prototyp – jaki problem 🙂

          • pecey

            Ale prototyp to mogą robić dla snajperów np. szybkowymienna lufa .338 lapua magnum (aby dobrze ukryć snajpera w drużynie).

            9 mm dla policji to ma być minimum kilkaset sztuk – inaczej to bez sensu.

        • Qba

          Następcą Glauberyta ma być PM-2020.

  • PK

    To, że do spotkania w ogóle doszło i to w tak krótkim czasie może być traktowane jako dobry znak. Ciekaw jestem Pańskich wniosków po spotkaniu.

  • Pingback: Nepotyzm i gigantyczne straty. MON przedstawia audyt przemysłu zbrojeniowego. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Prezes Fabryki Broni „Łucznik” Radom: Jednym z założeń obecnego zarządu Fabryki Broni „Łucznik” Radom jest wejście w cywilny segment rynku, nasza broń będzie na rynku cywilnym dostępna od stycznia 2017 roku. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Oferta cywilna Fabryki Broni już dostępna w sprzedaży. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: FB Radom USA LLC, czyli spółka która miała handlować bronią z Radomia w USA, została zlikwidowana | Andrzej Turczyn()