KWP w Opolu w 2016 r nie wydaje pozwoleń na broń do ochrony osobistej.

Komenda Wojewódzka Policji w Opolu od początku roku 2016 nie wydała ani jednego pozwolenia na broń palną w celu ochrony osobistej.

pi.KWP.OPOLE.240816

Nie pytałem wprawdzie opolskiego komendanta o to ile było wniosków, bo pewnie okazałoby się, że było kilka albo i nie było ich wcale. Zupełnie nie zmiana to mojej oceny, że przepisy prawa regulujące przesłanki wydawania pozwoleń na broń w tym celu są patologicznie złe. Fakt niewydawania pozwoleń jest dowodem na tą patologię, bo przecież zainteresowanie dostępem do broni jest znaczne.

Jestem przekonany, że uważny obserwator życia społecznego w Polsce, dostrzega wyraźnie wzmożone zainteresowanie dostępem do broni palnej. Jest to zainteresowanie realizujące się w pozwoleniach na broń palną w celu sportowym i kolekcjonerskim. Powodem tego nie jest jednak odnotowywany od 2011 roku wzrost zainteresowania sportami strzeleckimi i kolekcjonowaniem broni palnej. Powód jest zupełnie inny. W 2011 roku tak zmieniono przepisy, że organy policji muszą, a nie mogą jak było do tego  momentu, wydać pozwolenie na broń w tych celach po spełnieniu ustawowych przesłanek. No to jesteśmy sportowcami i kolekcjonujemy broń palną, skoro ustawa nie dostosowuje się do nas, my dostosowaliśmy się do ustawy.

Od najdawniejszej komuny, także w roku 2011-tym, nie zmieniła się sytuacja w sprawie broni palnej w celu ochrony osobistej. W przypadku tego rodzaju pozwolenia policja nadal może sobie dowolnie oceniać co konkretnie znaczy trwałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia lub zdrowia. Przez kilkadziesiąt lat milicjanci nauczyli nas, że nie warto o broń się starać, a obecna Policja naprawdę godnie tą niechlubną komunistyczną tradycję kultywuje. Mamy zatem przeróżne restrykcyjne wykładnie ustawy, mamy tajemną wolę ustawodawcy, która szepce temu i owemu w widzeniu albo do ucha, że broni powinno być w społeczeństwie mało. Skutek jest taki, jak na powyższym obrazku.

Do tego dochodzi zupełnie oczywista kalkulacja faktycznych możliwości i kosztów z tym związanych. Ci co interesują się bronią na ogół nie należą do grupy społecznych idiotów i doskonale wiedzą jakim efektem zakończy się staranie o broń palną w celu ochrony osobistej. Znając wynik postępowania, nie ryzykują kosztami badań lekarskich, płaceniem opłaty skarbowej i traceniem cennego dzisiaj czasu. Rezygnują ze starań o ten rodzaj pozwolenia już na etapie przemyśleń i kalkulacji.

Proszę zatem nie utyskiwać, że ta odpowiedź, bez zapytania ile było wniosków, nie daje obrazu sytuacji. Daje doskonały, wystarczy pomyśleć.

potrz.ust

  • KBPol

    “Nie pytałem wprawdzie opolskiego komendanta o to ile było wniosków…”

    I to był błąd. Ponieważ taka dodatkowa informacja pozwalałaby na konkretne wyliczenie jaki % wniosków o pozwolenie na broń w celu ochrony osobistej został pozytywnie rozpatrzony. Oczywiście tam (województwo) gdzie wydano przynajmniej jedną decyzję pozytywną. Natomiast w tym przypadku inaczej ocenia się sprawę jeśli takich wniosków złożono dziesięć, dwadzieścia czy np. tylko jeden.

    • Andrzej Turczyn

      Ja jednak nie miałem za cel ile procent czegoś tam. Chce jedynie pokazać, że to pozwolenie nie istnieje w Polsce.

      • KBPol

        To że praktycznie nie istnieje to każdy z nas wie. I że zmiany w prawie są konieczne również. Obecna ustawa wprost zachęca może nie do łamania prawa, ale do jego obchodzenia. A tak swoją drogą to nie przypuszczałem, że na “stare lata” zostanę sportowcem zawodowcem. Może jest jeszcze szansa dla mnie na Tokio 2020?!

        • A ja zostanę sportowym kolekcjonerem, chociaż nie przewiduję większej ilości broni jak 3 sztuki i to broni współczesnej i taniej – więc jaki ze mnie będzie kolekcjoner?, i nie przewiduję żebym odniósł sukcesy sportowe w tych dwóch lub trzech zawodach, w których będę zmuszony wziąć udział żeby otrzymać licencję potrzebną do pozwolenia. A jak zdobędę wreszcie pozwolenie sportowo-kolekcjonerskie, to będę już mógł przestać udawać sportowca, co jest po prostu żenujące. Jednak posiadając papiery kolekcjonerskie nie będę mógł nosić broni załadowanej, ani chyba nawet magazynka z nabojami. Te wszystkie wydatki, gry pozorów, ograniczenia i obawy powodują, że nawet dla kogoś kto marzy o swojej broni jest to wszystko na granicy odechcenia!

          • vilas

            no nie będziesz mógł – ja jestem kolekcjoner, nie mogę nosić, nosić może sportowiec więc robie dodatkowo sportowca

          • Może zrobię od razu 2, na kolekcję i sport, podobno tak też można – jeszcze mam czas na zastanowienie – najpierw patent i potem najgorsze: te cholerne badania.

        • Tak swoją drogą, to słyszałem o zawodnikach biorących udział w zawodach i mających bardzo dobre wyniki w wieku… 70 lat!

  • Sebastian Frackowiak

    “Nie jest w interesie policji zwiększanie ilości broni w rękach obywateli” – więc mając narzędziw w postaci ustawy, policja z niego korzysta i nie wydaje pozwoleń. Proste.

  • radekgo

    Oj tam oj tam Polak kombinowanie wyssał z mlekiem matki i rząd nie chce aby abyśmy zatracili te cechę narodową poprzez klarowne przepisy i łatwe zycie .

  • Tutaj jest głębsza przyczyna. Polskojęzyczne rządy zarówno za czasów komuny, a także w ostatnim ćwierćwieczu postkomunistyczne rządy tak zwanej wolnej Polski trzęsą się na samą myśl, że polskie społeczeństwo byłoby uzbrojone chociażby w tym stopniu co np. czeskie. Zawsze się bali i nadal się boją, pomimo zmiany ustroju. Boją się polskiego ducha wolności i niepodległości – za wszelką cenę będą go tłamsili i utrzymywali w letargu lub wespół z zagranicznym wrogiem będą chcieli w ogóle uśmiercić polskiego ducha.
    Jeżeli lud się nie ruszy, to w najbliższych dziesięcioleciach albo szybciej może im się to udać. Już dzisiaj olbrzymia większość polskiego społeczeństwa jest straszliwie omotana złowrogą propagandą, tkwi w śmiertelnej bierności i nieświadomości.