Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi w 2016 r. wydał jedno pozwolenie na broń w celu ochrony osobistej.

 

W Łodzi jak w innych komendach wojewódzkich. Pozwolenia na broń w celu ochrony osobistej jak na lekarstwo. W 2016 r. wydano jedno pozwolenie na broń. Nie ma uzasadnienia, zatem nie wiemy z jakich powodów. Zapewne były ważne i uzasadnione, przecież inne nie mogłyby być.

Download (PDF, 140KB)

 

Czy ilość pozwoleń to skutek poważnej afery z pozwoleniem ministra Grabarczyka, po której poleciało kilka głów? Tego niestety nie wiem i nie próbuje się nawet domyślać.

O sprawie ministra Grabarczyka i co z niej moim zdaniem wynika pisałem obszernie we wpisie Na podstawie sprawy ministra Cezarego Grabarczyka. W konsekwencji wykrytych nieprawidłowości w WPA w Łodzie pojawił się nawet akt oskarżenia przeciwko łódzkim policjantom. Zainteresowanych odsyłam do wpisu Ciąg dalszy sprawy nielegalnych działań w sprawie pozwoleń na broń. Dzisiaj to tylko przypominam i wskazuję do czego może prowadzić utrzymywanie złego prawa. Cykl moich wpisów poświęconych pozwoleniom na broń do ochrony osobistej wykazuje, moim zdaniem, jak bardzo w tej mierze mamy złe prawo.

  • Andrzej Turczyn

    Zaczynam być zmęczony pisaniem o broni, gdy nie widać wyraźnych szans na zmianę. Może miałem złe oczekiwania i doga musi być znacznie dłuższa. Dostrzegam jednak wielu ludzi złej woli, a ludzie dobrej woli nie dość wyraźnie ją prezentują. Zniechęcające to jest.

    • Robert N

      Bieńkowska i inni tylko na to czekają, jak działacze zwątpią i wypalą się przystąpią do kolejnej ofensywy. Dopóki lewactwo rządzi światem nie pora na zwątpienie. Może by tak dać podziałać lokalnym organizacjom?

      • AndrzejW

        Trzeba znowu przejść się do pt.posłów. Juz raz odwiedzilem dwoje. Czas na kolejnych.

    • Długo kapiąca woda wyżłobi dziurę nawet w skale.

  • Kapiąca woda zrobi w końcu dziurę nawet w skale.

  • Niestety wielu strzelców, osób posiadających pozwolenia do różnych celów uważają, że obecna ustawa umożliwia zdobycie pozwolenia zbyt szybko i zbyt łatwo. Uważają, że pomimo pomyślnego przejścia badań psychologicznych, niekaralności, przeszkolenia, i tak zdarza się dużo ludzi niedojrzałych emocjonalnie, nieodpowiedzialnych lub za słabo zdyscyplinowanych żeby posiadać broń palną. Niektórzy kupują wielkie ilości broni i nie widzą w tym umiaru. Często trzeba na strzelnicach dyscyplinować, szczególnie młodych ludzi. Ktoś mi powiedział, że podobno dawniej trzeba było najpierw należeć do klubu o wiele dłużej (2 lata?) niż obecnie żeby móc starać się o patent itd.

    • Andrzej Turczyn

      Niech kupują, niech strzelają to i tak znacznie mniej niż w Europie

    • Ivan

      No pewnie, bo skoro JA/my już mam/y to wystarczy – po co inni mają mieć. Najlepiej utrudnić, bo jeszcze coś ktoś i co to będzie olaboga. W ogóle kiedyś to było ho ho, a teraz tyle się tej hołoty o broń stara, że niedługo jako posiadacz przestanę być elitą, a to przecież niedopuszczalne.

      To bardzo typowe stanowisko dla uprzywilejowanych grup. To właśnie przywileje rodzą patologie i tworzą konflikty pomiędzy tymi “co mają” i tymi co “chcieliby mieć”.
      Tacy myśliwi, niestety wielu z nich, (zwłaszcza panowie z “wąsem” co to broń mieli jeszcze za lepszych czasów) też nie mają nic przeciwko zaostrzeniu przepisów “dla reszty”. Bo jak to tak, “my” to wiadomo, że zasługujemy, ale inni powinni mieć utrudnione!