Pierwsze wątpliwości dotyczące projektu ustawy o zmianie zmianie ustawy o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją (…).

1 Uzyskany przeze mnie projekt ustawy z dnia 7 września 2016 r. o zmianie ustawy z dnia 22 czerwca 2001 r. o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym, jedynie w sposób pośredni dotyczy posiadaczy broni palnej. Jest to ustawa przeznaczona dla koncesjonowanych sprzedawców broni i amunicji. Moim zdaniem w projektowanym akcie prawnym pojawiają się jednak zapisy, które co najmniej są wątpliwe i wprowadzają poważne wątpliwości tam gdzie ich nie ma.

2 Z punktu widzenia posiadaczy broni palnej istotne jest nabywanie amunicji do broni. Strzelectwo zasadza się na strzelaniu, do strzelania niezbędna jest amunicja. W ustawie o broni i amunicji o nabywaniu amunicji na rynku krajowym stanowią dwa przepisy, tj. art. 12 ust. 2 oraz art. 14 ustawy. Art. 12 ust. 2 stanowi: Na wniosek osoby posiadającej pozwolenie na broń wydaje się zaświadczenie uprawniające do nabycia rodzaju i liczby egzemplarzy broni zgodnie z pozwoleniem i amunicji do tej broni. Art. 14 stanowi: Amunicję można nabywać na podstawie legitymacji posiadacza broni lub świadectwa broni, wyłącznie dla tej broni, która jest określona w legitymacji albo na podstawie świadectwa broni i pisemnego zamówienia podmiotu uprawnionego do nabycia amunicji.

Tym przepisom odpowiadają stosowne przepisu ustawy o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym, które regulują na podstawie jakich dokumentów można sprzedać broń i amunicję. W ustawie o broni i amunicji mamy przepisy adresowane do posiadaczy broni. W ustawie o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym mamy przepisy adresowane do koncesjonowanych sprzedawców broni palnej.

3 W ustawie o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym odpowiednikiem art. 12 ust. 2 ustawy o broni i amunicji jest art. 30 ust. 2 pkt 2 lit. a). Aktualnie przepis ten ma brzmienie: (…) broń, amunicja, (…) mogą być sprzedawane wyłącznie podmiotom określonym w niniejszej ustawie, z tym że: 2) broń oraz istotne części broni sprzedaje się: a) osobom fizycznym, przedsiębiorcom oraz innym podmiotom, które przedłożą zaświadczenie wydane odpowiednio przez właściwy organ Policji lub organ wojskowy, uprawniające do nabycia określonego rodzaju oraz liczby egzemplarzy broni.

 Przepisy są jednoznacznie uzupełniające się wzajemnie. Posiadacze broni wiedzą na podstawie jakiego dokumentu mogą kupić broń i amunicję do niej, a sprzedawca wie na postawie jakiego dokumentu może sprzedać broń i amunicję do niej. Dokumentem tym jest zaświadczenie uprawniające do nabycia broni i amunicji, którego wzór określony jest w rozporządzeniu z Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 21 marca 2013 r. w sprawie wzorów legitymacji posiadacza broni, zaświadczenia uprawniającego do nabycia broni, legitymacji osoby dopuszczonej do posiadania broni, świadectwa broni oraz karty rejestracyjnej broni. To zaświadczenie uprawnia jednak do jednorazowego nabycia amunicji do broni, która jest na podstawie zaświadczenia kupowana. Zaświadczenie jest zatrzymywane przez sprzedawcę broni i nie istnieje ponowne nabycie amunicji na podstawie tego zaświadczenia.

4 W ustawie o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym odpowiednikiem art. 14 ustawy o broni i amunicji jest art. 30 ust. 2 pkt 3 lit. a). Aktualnie przepis ten ma brzmienie: 3) amunicję sprzedaje się: a) osobom fizycznym, przedsiębiorcom oraz innym podmiotom na podstawie: – legitymacji posiadacza broni lub świadectwa broni, – zaświadczenia wydanego odpowiednio przez właściwy organ Policji lub organ wojskowy, uprawniającego do nabycia określonego rodzaju oraz liczby egzemplarzy broni wraz z amunicją do tej broni.

Przepisy są jednoznacznie uzupełniające się wzajemnie. Posiadacze broni wiedzą na podstawie jakiego dokumentu mogą kupić broń i amunicję do niej, a sprzedawca wie na postawie jakiego dokumentu może sprzedać broń i amunicję do niej. Dokumentem tym jest legitymacja posiadacza broni, które wzór określony jest w rozporządzeniu z Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 21 marca 2013 r. w sprawie wzorów legitymacji posiadacza broni, zaświadczenia uprawniającego do nabycia broni, legitymacji osoby dopuszczonej do posiadania broni, świadectwa broni oraz karty rejestracyjnej broni. Legitymacja uprawnia do nabywania amunicji do broni, której rejestracja jest w tej legitymacji zarejestrowana. Legitymacja jest w posiadaniu posiadacza broni, może być wielokrotnie wykorzystywana i to na podstawie tej legitymacji cywili posiadacze broni kupują amunicję. Posiadacz broni palne w oparciu o pozwolenie na broń, bez legitymacji posiadacza broni amunicji zakupić nie będzie mógł, bowiem koncesjonowany sprzedawca amunicji nie ma dokumentu, który w jego ustawie upoważnia go do sprzedaży amunicji.

5 Projekt z dnia ustawy z dnia 7 września 2016 r. o zmianie ustawy z dnia 22 czerwca 2001 r. o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym, wprowadza w tym zakresie zmiany, które moim zdaniem wprowadzają poważne wątpliwości. W szczególności poważne wątpliwości nasuwa projektowana zmiana art. 30 ust. 2 pkt 3 lit. a) ustawy z dnia 22 czerwca 2001 r. o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym. Przepisowi proponuje się nadanie brzmienia: 3) amunicyjne środki rażenia sprzedaję się: a) osobom fizycznym, przedsiębiorcom oraz innym podmiotom na podstawie wystawionego przez właściwy organ Policji albo wojskowy dokumentu uprawniającego do nabycia amunicji.

Czy dokumentem uprawnionym do nabycia amunicji będzie nadal legitymacja posiadacza broni, czy też tworzony jest nowy system nabywania amunicji, który wymaga na zakup amunicji jednorazowego wydania jakiegoś dokumentu przez właściwy organ Policji lub organ wojskowy? Szczerze pisząc na pierwszy rzut oka tak właśnie pomyślałem. Projektowana ustawa nie zawiera żadnych przepisów zmieniających ustawę o broni i amunicji. To nasuwałoby przekonanie, że dokumentami tymi będzie legitymacja posiadacza broni z art. 14 ustawy o broni i amunicji. Zarazem w ustawie z dnia 22 czerwca 2001 r. nie dokonuje się zmian zasad sprzedawania prochu strzelniczego i spłonek. Przepisy art. 30 ust 2 pkt 5 i 6 nie są projektowane do zmiany: 5) proch strzelniczy i spłonki sprzedaje się osobom, które okażą legitymację posiadacza broni myśliwskiej, sportowej oraz posiadaczom broni kolekcjonerskiej; 6) proch strzelniczy czarny (dymny) sprzedaje się pełnoletnim właścicielom replik broni palnej rozdzielnego ładowania, którzy okażą dowód tożsamości oraz Europejską kartę broni palnej.

Projektuje się zatem nowe pojęcie dokumentu uprawniającego do nabycia amunicji i zachowuje się legitymację posiadacza broni, jako określenie tego samego dokumentu przy nabywaniu prochu strzelniczego. Jeżeli nie jest to zabieg celowy zmierzający do wprowadzenia nowych zasad nabywania amunicji, to jest to daleko idące niedbalstwo legislacyjne. Podstawową zasadą jest to, że jeżeli w jednym akcie prawnym pojawiają się dwa osobne określenia, to muszą one oznaczać coś innego. Na to samo używa się tych samych słów. Podstawą nabywania amunicji jest legitymacja posiadacza broni (art. 14 ustawy o broni i amunicji) i jeżeli nie ma nastąpić zmiana prawa w tym zakresie legitymacja posiadacza broni w ustawie o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym, musi pozostać.

Z drugiej zaś strony z jakiego powodu projektuje się zmianę przepisu prawa, skoro norma ma pozostać taka sama? To powoduje we mnie wątpliwość, że jednak nie jest to tylko redakcyjna zmiana przepisu, a zmiana systemu nabywania amunicji przez posiadaczy broni palnej. W ustawie o broni i amunicji wystarczy zmienić art 14 i mamy poważne kłopoty. Gdyby celem nie była zmiana normy obowiązującej aktualnie, omawianego przepisu nie było powodu modyfikować. Jednoznacznej odpowiedzi próżno szukać w projektowanych zapisach czy ich uzasadnieniu.

6 Z uwagi na moje wątpliwości w najbliższym czasie poproszę o udzielenie informacji przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. O odpowiedzi oczywiście będę zawiadamiał. Charakter dostrzeżonych wadliwości nakazuje mi powstrzymanie się z krytyką czynnika politycznego w MSWiA, a raczej na wskazanie palcem na urzędników, którzy tam pracują od czasów gdy nikomu do głowy nie przyszło, że minister będzie z PiS. Takie mam przypuszczenia. Czekam na dalsze dokumenty i wówczas sprawa okaże się jednoznaczna.

  • Pawel W

    No i po co wyrabiać sobie pozwolenie na broń? Zabiorą Panu wszystkie pańskie zabawki i nawet nie dostanie Pan odszkodowania. Ot demokracja.

    • Andrzej Turczyn

      A skąd taki wniosek? Z tego co napisałem zupełnie nie wynika.

      • Sebastian Frackowiak

        A po co broń bez amunicji?

      • Pawel W

        Ale z kierunku, jaki obiera PiS, już tak.

  • Marek Piszczatowski

    Ja powiem krótko, bo dowiedziałem się dziś, że ledwo 20 tyś osób podpisało projekt Waszej ustawy, co mnie rozczarowało po takim czasie od momentu wystawienia list poparcia. Jak nie weźmiecie się do kupy i nie zaczniecie działać ogólno-społecznie, to nie ma szans na zmiany. Wy powinniście być na ulicach w każdej dzielnicy, w każdym mieście, w każdym województwie i zbierać podpisy. Oczywiście wyolbrzymiam, ale wiecie, o co mi chodzi. Bo w Polsce jest wielu zwolenników liberalizacji prawa, tylko trzeba umieć szukać. Weźcie przykład chociażby z ruchów pro life, którzy wszędzie chodzili z listami poparcia. Oczywiście ja ich nie popieram, ale co do metody działania są skuteczni, skoro zebrali 450 tyś wpisów. Musicie być wszędzie i być wręcz natarczywi. Świat zmieniają ludzie, o których słychać. Powinniście zwrócić uwagę na siebie różnych korporacji typu Kolter, Militaria.pl i innych. Ja Was nie pouczam, tylko doradzam, żeby pomóc sprawie. Zaangażujcie więcej sił, bo inaczej nic nie wypali. Przyciśnijcie tych, którzy mają Was popierać i to deklarowali.

    • Andrzej Turczyn

      Prawda. Pod projektem ustawy podpisy zbiera partia KORWiN i jak mnie zawiadamiano, podpisów jest już znaczenie więcej.
      Niestety poza tym ma Pan rację.

      • Marek Piszczatowski

        Dlatego trzeba przyspieszyć. To ważne, żeby coś zmienić. Zarówno ROMB jak i stowarzyszenia typu Parabellum promujące owy projekt muszą więcej wyjść do ludzi, zwykłych ludzi na ulicach i promować projekt, zbierać wpisy pod nim. Ja wiem, że internet jest dużą siłą, ale jednak wyjście do ludzi jest dalej najlepszą formą integracji. Przede wszystkim proponuję, by Pan Panie Andrzeju skontaktował się z koncernami, które powyżej wspomniałem i poprosił o wsparcie, np żeby proponowali podpisy klientom. Wiadomo, że na nowej ustawie oni też by zyskali, np na bezpozwoleniowych gazówkach samopowtarzalnych, bo to wynika z projektu. Druga sprawa, to trzeba zacząć intensywnie chodzić po ludziach. Proponuję uderzyć w jakieś imprezy militarne w Polsce i tam agitować projekt. Można też kontaktować się ze środowiskami ASG surwiwal, gdyż wielu ludzi w tych kręgach interesuje się bronią. Ale i wielu zwykłych Nowaków też chce liberalizacji. Wygramy to, tylko się przyłóżmy. Ja napisałem do jednego youtubera, który jest zwolennikiem Korwina i dostępu do broni, oraz nie kryje się z tym przed swoimi odbiorcami, których parę tyś ma. Obiecał pomóc i nagrać vloga o Waszym projekcie. Oczywiście z pełnym jego poparciem. Damy radę, tylko sprężmy muskuły i naprzód.

        • Krzysztof Jabłoński

          Czuć trochę świeżej mocy w tym człowieku. Pozdrawiam 🙂

        • Pawel W

          Zbierałem podpisy w swoim bloku, nie będąc przez to anonimowym “ankieterem”. W Warszawie duża niechęć do podpisywania ustawy. Łatwiejszy dostęp do broni kojarzy się ludziom z przestępczością z użyciem broni, a nie ze zwiększeniem ich bezpieczeństwa.

  • Marcin Grąbkowski

    “Charakter dostrzeżonych wadliwości nakazuje mi powstrzymanie się z
    krytyką czynnika politycznego w MSWiA, a raczej na wskazanie palcem na
    urzędników, którzy tam pracują od czasów gdy nikomu do głowy nie
    przyszło, że minister będzie z PiS.”

    Panie Andrzeju. Uważam, że zupełnie niepotrzebnie stara się Pan, nie tyle bronić, co usprawiedliwiać PiS. Zgodnie z powiedzeniem “Koń jaki jest, każdy widzi” niepotrzebnie marnuje Pan swoją energię i zapał. Według moich obserwacji jest to partia socjalistyczna, żeby nie powiedzieć komunistyczna. Ich podejście do gospodarki, spraw społecznych, posiadania broni przez obywateli to czysta komuna z głębokiego, czerwonego PRL.

    Jedyne co odróżnia PiS od czerwonych komunistów to podejście do polityki historycznej. Polityka ta przywraca pewien porządek dawno oczekiwany. Tylko proszę zauważyć, że uroczyste pogrzeby Inki i innych Wyklętych wolności nam nie daje, nie powoduje że kapitał kumuluje się w naszych kieszeniach.

    Niech nikt mi nie zarzuca, że patrzę tylko przez pryzmat “pełnej michy”. Uważam po prostu, że PiS kładzie nacisk na politykę historyczną zupełnie ignorując inne, równie ważne, aspekty życia obywateli. Takie jak gospodarka, prawo podatkowe, reformy systemu ubezpieczeń społecznych, reforma systemu świadczeń zdrowotnych, reforma wymiaru NIEsprawiedliwości (sądownictwo). Można by bardzo długo wymieniać szczegóły.

    Natomiast dokonuje ruchów pozornych w obszarze obronności. Wszystkie te szopki z przetargami na śmigłowce itp to jest bicie piany. Panie Andrzeju i drodzy czytelnicy, naprawdę nie ma się co łudzić marzeniami i nadzieją. Jeśli chodzi o jakąkolwiek zbrojną konfrontację z Rosją to nie mamy żadnych, powtarzam żadnych szans.

    Jako społeczeństwo na poziomie indywidualnym jesteśmy nieprzygotowani pod kątem fizycznym (brak przygotowania fizycznego pod działania wojskowe – proszę mi wierzyć, siłka to nie wszystko. Trzeba jeszcze mieć wyrobioną kondycję aby te mięśnie dotleniać, inaczej się nasza walka skończy po 100 metrach biegu w pełnym oporządzeniu, hełmie i kamizelce.) Nieprzygotowani sprzętowo – o jednej maszynie do odkuwania luf już Pan wspominał. Ja bym jeszcze chciał zapytać o inne szczegóły, takie jak:
    – Indywidualne oporządzenie i opancerzenie (wkłady balistyczne miękkie i twarde) żołnierza,
    – Hełmy,
    – Ile mamy karabinków, w które możemy wyposażyć poborowych powołanych na czas “W”. Przypominam, że według różnych ekspertów będziemy ich potrzebować około 1 miliona, a nawet więcej. Czy na pewno państwo dysponuje taką ilością broni?
    Jeśli odpowiedź brzmi “TAK” to drążę dalej:
    – Co to za broń? Czy czasem nie AKMS na amunicję 7×62 x39. Tu nasuwa się pytanie. Czy nasze fabryki amunicji i ich linie produkcyjne są przystosowane do produkcji tego typu amunicji, jeśli tak to jakie są ich moce przerobowe?
    Podejrzewam, że większość amunicji produkowane jest w standardzie “Nato” – 5.56 x45.
    Więc jeśli się okaże, że mamy więcej karabinków AKMS niż amunicji do nich, to równie dobrze możemy wyposażyć naszych dzielnych poborowych w pałki (nabijane gwoździami oczywiście dla zwiększenia siły rażenia).

    I na koniec truizm. Do prowadzenia wojny potrzebne są pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze – powiedział pewien niewysokiego wzrostu Francuz.
    Nasze patologiczne państwo ma 60 miliardów długu na następny rok, 3 biliony !!! ukrytego długu w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a konkretniej w ZUS (Zapłać, Umieraj, Spierdalaj), Armię Urzędników do opłacenia i ministrów, którzy bohatersko interweniują i rozwiązują problemy, które sami tworzą (afera drożdżówkowa w szkołach). Bo lepszych zajęć dla ministra pewnie nie było !
    Dlatego też pieniędzy na wojsko NIE BĘDZIE !

    Wszelkie dywagacje na temat naszych zdolności obronnych uważam za fantasmagorie. Dla nas Panie Andrzeju wszelkie gry wojenne to jeden, jedyny scenariusz: GAME OVER ! na długo zanim jakakolwiek gra się zacznie. Im szybciej sobie z tego zdamy sprawy i wykażemy odwagę aby się do tego przyznać, tym lepiej.
    Damy sobie wszyscy więcej czasu na to, aby faktycznie i realnie zmieniać sytuację, która jest gorzej niż beznadziejna.

    Proszę wybaczyć, że troszkę się rozpisałem, ale uważam że krócej nie można. Sprawa jest zbyt poważna żeby sobie ja omawiać “po łebkach”.

    Pozdrawiam,

    M.G.

    • Krzysztof Jabłoński

      Chcę mieć broń, ale nie po to, żeby strzelać do ruskich, jak tu wjadą. Od tego jest wojsko, wszystko jedno jakie – zawodowe, ochotnicze, sojusznicze, czy najemne.
      Ja chce mieć broń, aby bronić siebie i rodziny przed bandytami. A gdyby (lub jak wolą niektórzy – kiedy) ruscy wjechali (wjadą), to bandytów brakować nie będzie.

      W trakcie W, broń może stać się niezbędna również cywilom. Proponuję poczytać wspomnienia ludzi, którzy takie rzeczy przeżyli, np. ten poradnik: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/porady-wszelki-wypadek-wypadki-zdarzaja-sie-rozne-2014-02

      A w ostateczności, i w każdej chyba sytuacji wolałbym jednak mieć broń i wybór – czy jej użyć, czy nie – niż nie mieć żadnego wyboru.

      Pozdrawiam,
      Krzysztof J

      • Marcin Grąbkowski

        Krzysztof troszkę nie o tym pisałem, co komentujesz. No, ale już skoro poruszyłeś ten wątek, równie ważny, to się z Tobą zgadzam. Bez względu na to czy nasz potencjał obronny, na szczeblu państwowym jest zerowy, obywatele na poziomie indywidualnym powinni mieć zracjonalizowany dostęp do broni. Powinni mieć broń do obrony siebie i osób im bliskich, szczególnie w okresie kryzysów. To nie musi być od razu wojna. To może być przeciągająca się awaria prądu, kataklizm naturalny itp. Te wszystkie wydarzenia wiążą się ze wzrostem przestępczości. Kolejny wątek, który się tutaj pojawia to prawo dotyczące zasad obrony koniecznej, ale to jest dopiero temat rzeka, więc zostawmy to na inną okazję.
        Chodzi mi o to, aby trzeźwo patrzeć na sytuację i nie ulegać propagandzie, że “jesteśmy bezpieczni bo nasza armia bla,bla,bla…” ; “bo nasza policja bla,bla,bla”.

        Pozdrawiam,
        M.G.

        • Krzysztof Jabłoński

          Policja w żadnym miejscu na świecie nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa komukolwiek. Może oprócz samych siebie. Zapewnienia, że jest inaczej, to gorzej niż propaganda – to zbrodnia.

  • Messer Woland

    mnie jeszcze interesuja te dyrektywy UE, ktore wymienione sa w tresci projektu, niesetety nie mialem jeszcze czasu przebrnac przez wszystkie…