O błędzie w prawie karnym i kryminalizacji posiadania broni alarmowej.

1 Zakup przedmiotu mającego cechy broni (amunicji), nawet od przedsiębiorcy, który zawodowo zajmuje się sprzedażą tego rodzaju towarów, nie zwalnia kupującego od upewnienia się, czy kupowany przedmiot rzeczywiście spełnia kryteria broni (amunicji), do posiadania której nie jest potrzebne pozwolenie. To teza z postanowienia wydanego przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia z dnia 20 kwietnia 2016 r., w sprawie  III KK 135/16.

Postanowienie dość krótko traktuje omawiany temat, jednak jest to stwierdzenie jednoznaczne i stanowcze. Właściwie jednym zdaniem, bez jakiegokolwiek uzasadnienia ta teza została zaprezentowana. Moim zdaniem jest to zupełnie błędne podejście do problemu. Uważna lektura uzasadnienia nasuwa przekonanie, że w sprawie dotyczącej poważnego łobuza sąd nie chciał go od czegokolwiek uniewinnić. Ta praktycznie dostrzegana “mądrość” sądowych wyroków sprawiła, że skazano łobuza za posiadania jednego naboju, wygłaszając zupełnie absurdalną przy tym tezę. No i tą praktyczną “racją” sądy wykrzywiły rozumienie błędu z kodeksu karnego.

Przepisy kodeksu karnego regulują instytucję błędu. Dokonanie czynu formalnie wypełniającego znamiona czynu zabronionego w błędzie, wyłącza bezprawność czynu. W art. 28 kodeksu karnego jest uregulowany błąd co do faktu – błędu co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego – error facti. W art. 30 kodeksu karnego uregulowany jest błąd co do prawa – error iuris. Przepisy mają następujące brzmienie:

Art. 28§1 Nie popełnia przestępstwa, kto pozostaje w usprawiedliwionym błędzie co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego. §2 Odpowiada na podstawie przepisu przewidującego łagodniejszą odpowiedzialność sprawca, który dopuszcza się czynu w usprawiedliwionym błędnym przekonaniu, że zachodzi okoliczność stanowiąca znamię czynu zabronionego, od której taka łagodniejsza odpowiedzialność zależy. 

Art. 30 Nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu zabronionego w usprawiedliwionej nieświadomości jego bezprawności; jeżeli błąd sprawcy jest nieusprawiedliwiony, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

2 Konsekwencje zaprezentowanej na wstępie, absurdalnej tezy Sądu Najwyższego mogą być o wiele poważniejsze niż sędziom się może wydawać. Oto uzasadnienie mojego twierdzenia. Wiele problemów w ostatnim czasie mają posiadacze alarmowych pistoletów Walther kaliber 6 mm, na nabój 9 mm P.A.K. To za sprawą nieskończonej niechęci Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji do wszystkiego co wydaje z siebie huk. CLKP realizuje swoje idee i zakazuje wszystkiego co robi duże bum. Pistolety alarmowe na nabój 9 mm P.A.K. o kalibrze do 6 mm nie mogą wyrządzić szkody komukolwiek i to jest zupełnie oczywiste. Dzielna Policja na skutek opinii wydawanych przez CLKP łapie posiadaczy tych alarmowych zabawek, nadając im poważne miano nielegalnych posiadaczy broni. Posiadacze alarmowych pistoletów, w istocie zabawek, stają pod zarzutem popełnienia czynu zagrożonego karą do 8 lat pozbawienia wolności! Na całym świecie takie hukowe są w wolnej sprzedaży, bo mądrzy ludzie wiedzą, że nie ma powodu kryminalizowania posiadania urządzenia do wytwarzania huku.

3 Niestety ta mądrość nie może dotrzeć do Polski i mamy coraz więcej przestępców posiadających nielegalną broń, a w istocie nielegalne zabawki hukowe. Polska to bardzo dziwna kraina, w której można posiadać bez pozwolenie broń palną tzw. czarnoprochową, którą faktycznie można zadać śmierć, a nie można zdaniem CLKP posiadać niegroźnej dla życia i zdrowia zabawki hukowej. Przy pomocy jednego i drugiego nikt nie popełnia przestępstw. Zakładam się, że policyjne statystyki za rok 2016 pokażą nagły skok przestępstw nielegalnego posiadania broni. Ta głupota sprawi obraz, że oto w Polsce nastała plaga nielegalnego posiadania broni. Już dzisiaj warto o tym wspominać, aby tą informację zdetonować. To uwaga na marginesie.

4 Wróćmy do niefortunnej tezy wygłoszonej przez Sąd Najwyższy. Mamy sytuację faktyczną, że Polak kupuje broń lub amunicję do niej u koncesjonowanego sprzedawcy broni palnej. Fakt posiadania koncesji sprawia, że taki przedsiębiorca działa ze znacznie podwyższoną starannością. Każdy sprzedawca w koncesjonowanym sklepie posiada wymagane prawem przygotowanie zawodowe do wykonywania lub kierowania działalnością gospodarczą w zakresie wytwarzania i obrotu materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym. Przygotowanie zawodowe oznacza znajomość przepisów prawa, techniczna wiedza techniczna o broni w podwyższonym zakresie, w stosunku do ogółu. Wykonywanie działalności koncesjonowanej działalności gospodarczej w zakresie obrotu bronią, to również wzmożona odpowiedzialność karna, ryzyko utraty koncesji, w przypadku naruszenia przepisów obowiązującego prawa. Jest zupełnie racjonalne oczekiwanie przeciętnego nabywcy, że udając się do koncesjonowanego sklepu otrzyma rzetelną informację dotyczącą sprzedawanej broni i co do prawnych uwarunkowań sprzedaży broni. Zupełnie częste jest zjawisko pojawiania się w sklepie klientów, którzy chcą kupić broń bez pozwolenia i w tym zakresie oczekują porady sprzedawcy. Niebywałe jest zjawisko technicznego sprawdzenia nabywanej broni przez klienta. Jak dokonać pomiaru kalibru broni alarmowej, a przecież ten fakt decyduje o tym czy broń alarmowa jest czy nie jest na pozwolenie?[1] Do tego konieczna wiedza specjalna i laboratoryjne urządzenia, bo to laboratoryjny pomiar dokonywany w najwęższym miejscu lufy. Czy tych sprawdzeń oczekuje Sąd Najwyższy prezentując tezę orzeczenia? Gdyby to oczekiwanie było rzeczywiste określiłbym je jako wynikające z elementarnej niewiedzy o specyfice obrotu bronią palną, niewiedzy o technicznych uwarunkowaniach dotyczących broni alarmowej, obłędnie złych przepisach i tym czego w tej dziedzinie dopuszcza się wszechwładna Policja.

5 Przepis mówi jasno Nie popełnia przestępstwa, kto pozostaje w usprawiedliwionym błędzie co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego. Błąd co do faktu wyłącza zawsze popełnienie przestępstwa, o ile błąd jest usprawiedliwiony. Przyjmuje się błąd oznacza rozbieżność między rzeczywistością a świadomością podmiotu o tej rzeczywistości w ramach jakiegoś aktu poznawczego. Jestem przekonany, że wciąż obowiązuje pogląd, że kryteria usprawiedliwienia nieświadomości bezprawności mają przede wszystkim charakter obiektywny, co oznacza, że przy ich rozpoznawaniu i ustaleniu należy posłużyć się kryterium normatywnym miarodajnego (wzorowego) obywatela, a następnie – uwzględniając również kryterium subiektywne charakterystyczne dla problematyki błędu – należy ocenić, czy miałby on możliwość uniknięcia błędu w postaci nieświadomości bezprawności czynu.

Wzorcowy obywatel zachowa się poprawnie gdy w sklepie o podwyższonej staranności sprawdzi czy kupując broń działa zgodnie z prawem. Wzorcowy obywatel nie ma możliwości technicznego poznania specyfiki danej broni z powodów, o których pisałem powyżej. Jestem przekonany, że wielu prokuratorów to rozumie i sprawy są umarzane, jednak ta zła teza może przynieść opłakane skutki.

6 Na koniec podsumowanie i wnioski na przyszłość. Przepis art 263 o nielegalnym posiadaniu broni zamieszczony jest w rozdziale kodeksu karnego katalogującym przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu. Zarzut popełnienia przestępstwa nielegalnego posiadania broni jest stawiany nieszczęsnym posiadaczom alarmowej broni. Jaki porządek może być zakłócony przez huk alarmowego pistoletu? Moim zdaniem dotyczy to wyłącznie porządku milicyjnego, porządku polegającego na trzymaniu na krótkiej smyczy każdego, bo tak i koniec. Żaden racjonalny ład społeczny, ani reguły mające za cel bezpieczne życie Polaków, nie są przy pomocy hukowca zagrożone. Nie są, bo to absolutnie nie jest możliwe. Moim zdaniem tylko nieracjonalna obawa, zwana hoplofobią, wobec wszystkiego co ma kształt broni, może być podsycona. Chcecie, państwo odpowiedzialni za stanowienie prawa, tworzyć całe grupy przestępców, popełniających przestępstwa bez jakiejkolwiek szkody dla społeczeństwa? Jeśli tak, to nadal utrzymujcie idiotyczne przepisy ustawy o broni i amunicji kryminalizacje w istocie posiadanie zabawek hukowych. Gdyby jednak ktoś chciał być odpowiedzialnym politykiem, mądrym człowiekiem rozumiejącym, że ważne jest likwidowanie zakazów tam gdzie ich istnienie nie jest wymagane bezpieczeństwem społecznym, to pochylcie się nad zmianą prawa o broni i amunicji. Zróbcie z Polski kraj europejski, a nie postkomunistyczną kolonię, w której wciąż obowiązuje stalinowska zasad: dajcie mi człowieka, a przepis się na niego znajdzie, a bałagan pojęciowy sprawia, że nikt precyzyjnie nie jest w stanie określić granic tego co legalne i tego co z waloru zgodności z prawem nie korzysta.

 

[1] art. 11 ustawy o broni i amunicji: Pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku posiadania broni palnej alarmowej o kalibrze do 6 mm.

 

 

  • norfonde

    CLKP nawet z używanej opony od stara jest w stanie zrobić broń palną – to raz.

    CLKP i policja to ta sama firma więc wydaje opinie pod siebie – to dwa.

    Skoro CLKP z używanej opony od stara jest w stanie zrobić broń palną to żaden problem zrobić to samo z zabawką, która huczy i błyska – to trzy.

    Policja to święte krowy, bez wiedzy i odpowiedzialności – to cztery.

    A po piąte i najważniejsze to nie obywatel w przypadku rzeczonych zabawek jest winny, a policja jest w oczywistym błędzie, ale ze względu na powyższe z tego błędu nie ma zamiaru się wycofać.

    • Andrzej Turczyn

      i to by sumowało wyczerpująco temat!

  • Marek Piszczatowski

    Ja powiem tak. Sprawa projektu nowej ustawy niech się toczy swoim torem, a Pan Andrzej i cały ROMB powinny się w między czasie skupić na rozmowach z posłami na temat wprowadzenia poprawki do obecnej ustawy. Poprawki, która umieści broń alarmowo-gazową w kategorii broni bezpozwoleniowej, jak ma to miejsce w Europie. To skończyłoby samowolkę policji, a sama broń tego typu jest dzisiaj wykonywana tak, by nie dało się jej przerobić na bojową oraz jest to broń całkowicie bezpieczna nawet dla agresora, na którym zostanie ona użyta. To moim zdanie jest dziś kwestia nr jeden i w tym kierunku powinniście działać i to w trybie pilnym. Zawsze powtarzałem, że reglamentacja broni alarmowo-gazowej to głupota komunistycznych głów prowadząca do uznawania wielu ludzi za bandziorów. Stąd mam apel do Pana Andrzeja, bo wiem, że Pan tutaj czyta komentarze. Póki projekt nowej ustawy jest niepewny, niech Pan skupi się na tym jednym, prostym do zmiany zapisie obecnej ustawy i rozmawia z posłami o konieczności tej zmiany uświadamiając ich realia czeskie, słowacki, niemieckie itp. To jest pilne i musi zostać jak najszybciej zmienione. Nie może dalej być tak, że ktoś posiadający pistolet alarmowy, czy gazowy idzie do kryminału jak bandzior posiadający bojową giwerę na nawet możliwe 8 lat. To choroba prawna i trzeba ją wyleczyć. Ja wiem, że macie projekt, ale póki co skupcie się na moim apelu, naprawdę bardzo o to proszę.

    • Sylwa

      Zgodzę się z takim postulatem ale widzę problem: pojawiła się informacja że do jednego z ostatnich zamachów użyto właśnie przerobionej borni alarmowej (nie pamiętam niestety gdzie to zostało podane), więc opinia publiczna i rządzący nie będą skorzy do takich zmian “bo zamach można zrobić”. Poszukując źródła znalazłem taki kwiatek:
      http://pl.blastingnews.com/europa/2015/05/jak-zdobyc-bron-palna-bez-zezwolenia-trzeba-porozmawiac-z-wegrami-lub-slowakami-00382177.html

      • Andrzej Turczyn

        Jedynym racjonalnym rozwiązaniem eliminującym tego rodzaju obawy i wątpliwości, które powinno obowiązywać jest to, że jeżeli broń została wytworzona jako broń palna nigdy nie powinna zmieniać swojego statutu. Można ją zaspawać, pociąć w kawałki, ale nadal powinna być w rozumieniu przepisów traktowana jako broń palna. To zaś co zostało wytworzone jako alarmowiec, z materiałów właściwych dla tego rodzaju zabawek nigdy nie może wyrządzić krzywdy.
        Takie rozwiązanie sprawiłoby, że przestano by niszczyć broń i dobrze, bo to głupota niszczenie broni. Po wtóre nikt nigdy nie chciałby zakazywać wszystkiego, bo jakiś debil przerobił broń przerobioną.

        • Marek Piszczatowski

          Zgadzam się, zresztą wiatrówki też da się przerabiać na KBKS nie trzeba być mistrzem rusznikarstwa żeby to umieć. Wiatrówki jednak są bez kwitka.

          • Pawel W

            Broń palną można łatwo wytworzyć w dowolnym warsztacie ślusarsko-tokarskim. Oczywiście mowa o jednostrzałowej, chociaż Polacy robili w czasie wojny także broń samopowtarzalną w tak prymitywnych warunkach. Te wszystkie przepisy ograniczające dostęp do broni warte są psu na budę, skoro przestępcy i tak mają swobodny dostęp do broni. Te wszystkie przepisy są chyba tylko dla dobrego samopoczucia.

          • Marek Piszczatowski

            Popieram, ale jak już muszą jakieś być, to niech będą racjonalne. Takie między innymi przewiduje projekt nowej ustawy ROMB. Chociaż ważniejsze jest teraz zrobienie porządku w kwestii broni alarmowej i mam nadzieję, że Pan Andrzej nie odpuści naszym włodarzom tego tematu. Najpierw trzeba się tym zająć, bo to pilne, a nowa ustawa nie wiadomo, kiedy wejdzie do sejmu. Za dużo już ludzi poszło do kryminału, bądź mają nasrane w papierach za gazówki.

          • Andrzej Turczyn

            Co ja mogę. Ja mogę tylko wywoływać debatę społeczną i oczekiwanie zmiany. Oczywiście w miarę możliwości jakie daje mi trybun. Im do szerszej masy dociera, tym więcej sprawia.

        • Krzysztof Jabłoński

          “Jeżeli broń została wytworzona jako broń palna nigdy nie powinna zmieniać swojego statutu”. Widzę, że jest Pan zagorzałym przeciwnikiem pozbawiania broni cech bojowych. Mnie również irytuje celowe psucie czegoś, co dobrze działa.

          • Andrzej Turczyn

            o właśnie, po co psuć broń, to barbarzyństwo

        • Sławek Zawada

          że jeżeli broń została wytworzona jako broń palna nigdy nie powinna
          zmieniać swojego statutu. Można ją zaspawać, pociąć w kawałki, ale nadal
          powinna być w rozumieniu przepisów traktowana jako broń palna ………no cóz …po takim cytacie to mzoe pan sobie poda reke z Bienkowską

          • Andrzej Turczyn

            Nie chce mi się być złośliwy, a powinienem, na te głupoty co Pan pisze. Ja uważam, że niszczenie broni przez pozbawiania ich cech użytkowych to głupota. Pojawił się ten proceder w związku z tym, że nie można było mieć broni.
            Teraz gdy można uzyskać już pozwolenie na broń, nie ma żadnego uzasadnienia do niszczenia broni i robienia z nich zabawek.
            Dodatkowo ten proceder źle wykonany daje szansę na odwrócenie zniszczenia. A ja nie chcę aby tak się działo. Aby uniknąć tego uważam, że niszczenie powinno być zakazane. Chcesz mieć broń, to zrób pozwolenie.

          • Marek Piszczatowski

            Albo kup replikę, zgadzam się z Panem.

          • Sławek Zawada

            mam w kolekcji stosunkowo rzadkie egzemplarze II wojennej borni palnej ( i nie sa tzw wykopki ), ktore został znalezione juz jako egzemplarze uszkodzone ( uszkodzenia dotyczyły głownie luf) wiec zalegalizowalem je pozbawiajac je cech, i za skrajna glupote uwazam postulowanie idotyzmu aby traktowac broń PCU podobnie jak bron sprawna ( taka także posiadam w ilosci 6 sztuk) – sprawa jest dla mnie banalnie prosta- juesl;i cos nie strzela – wylot z ustawy bo bron to bron a nie przedmiot ja udajacy czy bedacy nia kiedys a dzis juz nie spełniajacy funkcji do ktorej został powołany …czyli np deko i dziwi mnie ze ktos nie potrafi pojac rzeczy tak oczywistej…poza tym to co pan postuluje odnosnie broni i nie broni w realiach panstw osciennych zwyczajnie nie istnieje bo np w Czechach i bodajze Slowacji bron hukowa jest w wolnej sprzedazy, a wykonywana jest przez modyfikacje broni “ostrej” ( jako rekonstruktor mialem wielokrotnie okazje sie o tym przekonac) …czesi jakos nie traktuja ani deko ani broni hukowej jako w dalszym ciagu broni, wiec nie wiem dlaczego my zmienaiajac prawo nadal mielibysmy sie wyglupic

          • vilas

            ale Andrzej co innego miał na myśli
            przecież na zachodzie chcą uderzyć w broń nawet deko i alarmową
            Andrzej ma racje – jak ktoś chce mieć zabawke – to przecież ASG są wykonane perfekcyjnie i są dużo tańsze, ba , nawet można z nich postrzelać na 5-10 metrów do kartki celnie,
            problem jest że ktoś bierze i przerabia alarmową lub próbuje przerobić deko – a potem unia mówi by zakazać deko i alarmowej,

            broń u nas (europa) odeszła od tego po co ją chcemy,
            zrobiono z broni przedmiot niby-kolekcjonowania (kolekcjonerzy mający 1 sztuke, to nie kolekcjonerzy ), przedmiot uprawiania sportu (i potem wielcy pseudo-olimpijczycy chodzą z Glockiem 19 czy Glockiem 26 za pasem bo wieczorem wracają z pracy z gotówką…. tak wyjątkowo sportowa broń ten Glock 26 i wyjątkowo sportowe zastosowanie czyli noszenie) a broń do noszenia na serio dostają jedynie nieliczni wysocy rangą oficerowie policji i może właściciel kantoru raz na rok pod warunkiem, że już go ktoś 4 razy próbował zabic…
            broń powinna być po prostu na pozwolenie i już, bez względu na cel, czy celem jest rekreacja czy celem jest zawodowy sport , czy celem jest mir domowy, czy celem jest noszenie wieczorem gdy się wraca z pracy mając przy sobie wypłatę,
            nie krytykując projektu ROMBu nie zgłaszając konkurencyjnej ustawy ja sam bym broń ułożył właśnie tak:
            – powinny być badania psychiatry,
            – powinien być wywiad policji (czy ktoś nie jest chuliganem ćpunem niebezpiecznym),
            – powinien być egzamin z podstaw prawa i obsługi (coś jak obecnie jest)
            – sejf S1 jak obecnie,
            – i powinno się mieć prawo do posiadania i noszenia krótkiej, posiadania i używania na strzelnicy paru szt długiej,
            bez udawania sportowca, bez udawania kolekcjonera, bo broń może być w jeden dzień przedmiotem rywalizacji sportowej, może być zabytkiem którym się ktoś chce pochwalić bo to np. zabytek , może też być przedmiotem do obrony, więc “cele” posiadania powinny zniknąć, a jedyne cele powinny być dla skorumpowanych polityków (program cela+)

            tak ja bym prawo skonstruował – że praworządny obywatel zdrowy psychicznie powinien mieć prawo nosić i użyć broń krótką , w domu i na strzelnicy powinien mieć prawo do broni długiej

            a deko i alarm – tu bym uprościł procedurę dla rekonstruktorów i wydawał na stowarzyszenia rekonstrukcyjne (znam rekonstruktorów i narzekają że muszą przechodzić te same badania a np. gość ma wadę wzroku i nie przejdzie, a on jest rekonstruktorem i nie może kupić alarmowego zabytku tylko może mieć deko, a wiadomo że inscenizacja czy zatrudnienie przy filmie było by lepsze jakby miał ślepakową )

            natomiast uwolnienie całkowite deko i alarmu też nie jest zdrowe – raz że ktoś może przerobić i Unia będzie chciała zakazać, dwa jakiś idiota co by nie przeszedł rozmowy z psychologiem czy psychiatrą mógłby wybiec na ulice i wtedy by ktoś z prawdziwą go ustrzelił powodując przy tym traumy dla osób postronnych,
            fakt, że dzis może wybiec z ASG nie jest wymówką, ponieważ najczęściej ASG się jednak odróżnia,
            raz że są to głównie M4, G36, a jak są kałachy to AK74 czarne lub ordynarny plastik ,
            więc jak wybiegłby ktoś z G36 to raczej mało prawdopodobne że ktoś zdobył G36,
            a jak ktoś wybiegnie ze stalowym szarym deko PPSa43 to już raczej można się spodziewać że albo deko albo prawdziwy
            więc argument “ale z ASG może wybiec” upada

            alarmowa powinna być ułatwiona ale nie powinno się jej sprzedawać jak bułki
            natomiast takie “PAK” jak Andrzej powiedział są wytworzone z innych materiałów, nie wytrzymają ciśnienia gazów naboju, wiec CLK nie powinno ich traktowac jak broni, gdyż po włożeniu i odpaleniu w takim przedmiocie prawdziwego naboju, to po prostu urwie palce,
            nie powinno się przedmiotu z plastiku traktować na równi z przedmiotem ze stali narzędziowej

          • Marek Piszczatowski

            Ja też mówię o broni gazowo-alarmowej na amunicję PA. Konstrukcje ze stopów uniemożliwiające przeróbkę na ostrą, gdyż jak sam stwierdziłeś załadowanie ostrego naboju i próba odstrzelenia go urwie ci paluszki. to raz. Druga sprawa, to jak można taką broń przerobić, skoro magazynek wraz z gniazdem i cały zamek jest pod wymiar naboju PA robiony? A po trzy wiatrówkę możesz przerobić na KBKS, więc nie rozumiem tego argumentu. A po ostatnie w Czechach np jest od dawna normalnie i nikt tam nie kombinuje, dlaczego więc Polak od Czecha ma być głupszy? Przestańcie powtarzać te brednie, że broń jak trafi w ręce Polaka, to zaraz będą kombinacje, przeróbki itp. Jak już, to będą to robić przestępcy, a nie praworządni ludzie i nie życzę sobie karania całego społeczeństwa za kilku debili. Może od razu zamknijmy wszystkich w wariatkowie, bo kilku chodzących po naszym terenie może być chora psychicznie i stanowić zagrożenie.

          • vilas

            “Polak od Czecha ma być głupszy”
            bo Polak sie daje, Polak ma takie położenie geostrategiczne że każdy chce go okupować bo po środku leżymy itp ;/ może mamy za dobre serduszka (w sensie chrześcijaństwo, wybaczanie itp)

            “żołnierze AK, którzy ponieśli śmierć za ten kraj i nie po to, by garstka komunistycznych, stalinowskich sukinsynów robiła teraz z Polaków idiotów, których trzeba zniewalać”
            nie pamiętam który polityk to powiedział, ale padły takie słowa “trzecie pokolenie UB walczy z trzecim pokoleniem AK”
            po prostu rzeczywiście trzecie pokolenie UB walczy z trzecim pokoleniem AK
            a może to Sumliński powiedział ? albo Braun ? nie pamiętam autora tych słów

            ale dla mnie tak to wygląda
            dzieci lub wnuki stalinowskich okupantów mówią że nie wolno byśmy mieli wolność, a dzieci ofiar też są ofiarami i mówią o wybaczeniu – może za dużo w nich chrześcijaństwa tego nastawiającego drugi policzek

            to Mickiewicz napisał, że Polska jest Chrystusem narodów ?
            sory ale na literaturze romantyzmu się nie znam dokładnie, ale fakty z historii są takie że to my byliśmy oazą wolności i tolerancji w I Rzeczypospolitej gdy Europa była monarchiami tyrańskimi i zapłaciliśmy za to zaborami ,
            za “grubą kreskę” płacimy nadal , a Czesi zarabiają półtora raza więcej i mogą sobie nosić CZtki

          • Marek Piszczatowski

            To może powinniśmy przestać nadstawiać drugi policzek? Może powinniśmy wyjść na ulicę i pokazać, że Polak w Polsce jest panem, a nie jakaś stalinowska bladź.

          • vilas

            https://www.reddit.com/r/AskReddit/comments/1f3bok/what_makes_europeans_hate_gypsies_so_much_are/

            problem jest ogólno europejskiej mentalności
            poczytaj dyskusje europejczycy – amerykanie jeśli chodzi o podejście do ochrony swojego interesu

            może to problem europy wogóle

            a co do wychodzenia na ulice … nawet na wybory nie wychodzi więcej jak 45%
            jak trzeba było odwołać Gronkiewicz to ile wyszło głosować? 15% czy 19 % nie pamiętam
            CETA, TTIP widzisz protesty ? bo z tego co wiem były tylko w niemczech i francji

            ile procent ludzi bierze udział w lokalnych wyborach (samorządowych) ?
            30% ?
            mniej ?

          • Jacek Górniak

            Ojciec mi mówił a jemu jego ojciec,że przed wojną w każdym domu był jeśli nie pistolet to karabin albo dubeltówka i złodziej kilka razy zastanawiał się czy najść taki dom. Teraz bandyta nie stara się o pozwolenie tylko kupuje gnata i go ma a prawy obywatel musi się starać o pozwolenie bo jak go nie ma to za pistolet hukowy może stać się bandytą w świetle naszego prawa

          • Jacek Górniak

            We włoszech pistolety na naboje PAK moża kupić prawie na każdej stacji benzynowej wraz z “wiaderkiem” naboi i pies z kulawą nogą nie pyta o dokumenty ani o to czy umiesz się nią posługiwać. Jak Andrzej napisał Polska to bardzo dziwny kraj bo takie durne prawo tworzą jeszcze bardziej dziwni politycy choć nie wiem czy bardziej durni czy bardziej dziwni

          • Sławek Zawada

            argument z przerabianiem borni deko na sprawna jest bałamutny, bo prosciej jest wykonac taka bron od postaw nic biczowac sie z demontownaiem lufy przyspawanej twardym spawem do szkieletu, zwlaszcza ze srednio ogarniety slusarz jest w stanie zbudowac wszystko łacznie z pistoletem maszynowym …az dziw bierze ze araby do tej pory na to nie wpadli ….a co do deko …jesli cos nie dziala czyli nie spełnia roli do ktorej zostalo stworzone to to nie jest bron a przedmiot ja przypominajacy, a co do asg ……. zapewniam cie ze istnieja repliki wiernie udajace prawdziwe giwery, podobnie jak karabinki czy pistolety pneumatyczne, czesto wykorzystujace sporo czesci z broni bojowej, chocby taki yunker wykorzystujacy bardzo wiele czesci z bojowego AK74 i bardzo dokladnie go odwzorowujacy i do poki nie przeladujesz, nie polapiesz sie ze to pneumatyk istnieje tez pneumatyczna wersja makarowa , tez ciezko odroznialna na pierwszy rzut oka od bojowej wersji …sa tez pneumatyki wykorzystujące “obudowe” z oryginalnej, czesto nawet wojennej pepeszy …..

    • Andrzej Turczyn

      tak się dzieje, ale po cichu 🙂

      • Marek Piszczatowski

        Mam rozumieć, że rozmawia Pan z posłami odnośnie gazówek, alarmówek, tak?

        • Andrzej Turczyn

          nie ja osobiście, ale tak się dzieje

  • Jan Arkadiusz Kowalski

    to po co klekot wsadzal wszystkim na sile do ryja hukowce na 9mm pak? mogli z miejsca zamowic stalkery 6mm i nikt nie mialby problemow. tak samo z zasranymi hukowcami na gumowe kulki aka “wiatrowka kinetyczna” czy sciemami jakie puszczal o jej rzekomej skutecznosci na bandytow. ogolnie gosc powinien dostac jakis specjalny gowniany medal za caloksztalt swojej dzialalnosci xd

    • Marek Piszczatowski

      A czy ta wiatrówka kinetyczna działa przy pomocy jakiegokolwiek ładunku miotającego, np proch? Bo o ile mi wiadomo do Zoraki i tego typu sprzętów używa się shortów bez prochu. To trochę tak jak kapiszon. Dla mnie to nie wyczerpuje definicji broni palnej według obecnej ustawy, tak samo zresztą jak floberty czeskie, które moim zdaniem też nadają się do dyskusji odnośnie zasadności posiadania na nie kwitów. Z obecnej ustawy wynika, że floberty nie są bronią palną, gdyż nie mają jednego z substytutów broni palnej, czyli pocisk nie jest napędzany materiałem miotającym. Moim zdaniem floberty są zakazane bezprawnie i powinni się tym zająć odpowiedni ludzie.

      • Jan Arkadiusz Kowalski

        pali sie? miota pociskiem? koniec tematu. cwaniackie proby obchodzenia przepisow za pomoca slownikowych kruczkow via miotajacy/inicjujacy. tak samo jak bezczelne sciemy klekota o rzekomej skutecznosci tych wynalazkow w starciu z bandyta.

        a ogolnie wiatrowka napedzana jest uwalnianiem sprezonych gazow a nie gazami powstalymi w wyniku spalania.

        • Marek Piszczatowski

          Tam się chłopie nic nie spala, bo nie ma substancji miotającej, rozumiesz z to? Jest to niestety kruczek, który daje możliwość obejścia i tyle. Jak za ustawę wziąłby się mądry człowiek, a nie jakiś komuch, nie byłoby problemu. Według mnie są owe wynalazki i PAK-i też legalne.

          • Jan Arkadiusz Kowalski

            czyli strzelajac z szortow .22 iskry i dym przywozone sa przez krasnoludki? kula nie jest wypuchana tylko sama sie rozbiega ze strachu przed nimi? xD

          • Marek Piszczatowski

            W rozumieniu ustawy bronią palną jest każda przenośna broń lufowa,
            która miota, jest przeznaczona do miotania lub może być przystosowana do
            miotania jednego lub większej liczby pocisków lub substancji w wyniku
            działania materiału miotającego.”, Jeszcze jakieś pytania? Czy sama spłonka jest materiałem miotającym?

        • Andrzej Turczyn

          Przepis mówi o materiale miotającym – prochu, a spłonka to materiał inicjujący, a CLKP napisało sobie materiał inicjujący o właściwościach miotających. Kto mógł wpaść na pomysł, że takie wynaturzenie wymyśli policja?

          • Mirek Handlarz

            mw dzieli sie na rodzaje ze wzgledu na zastosowanie. w tym wypadku material w splonce miota pociskiem wiec jest zastosowany jako miotajacy xd

          • Marek Piszczatowski

            W rozumieniu ustawy bronią palną jest każda przenośna broń lufowa,
            która miota, jest przeznaczona do miotania lub może być przystosowana do
            miotania jednego lub większej liczby pocisków lub substancji w wyniku
            działania materiału miotającego.”, Gdzie tu masz podział? To chyba według policji, ale nie ustawy. Mnie obejmuje ustawa, a nie policyjna demagogia.

    • Andrzej Turczyn

      Kolter miał bardzo mocne dokumenty, także pochodzące z MSW, że można było tak robić. To nie Kolter dał ciała, a CLKP, które w trakcie sprzedaży na podstawie naprawdę poważnych opinii i dokumentów, zmieniło reguły gry. Oczywiście to plus głupie przepisy prawa.

      • Marek Piszczatowski

        Nie wiem, kto dał ciała, ale nieważne to jest. Dla mnie sprawa ociera się o bezprawie i tyle. Kto dał CLKP prawo do interpretacji ustawy, nawet jak jest ona głupia? To wymaga naprawdę poważnego dochodzenia w tej sprawie. Policja w tej chwili uzurpuje sobie władzę, to nie jest już ani zabawne, ani kuriozalne, to jest tragiczne i jako obywatele powinniśmy to powstrzymać. Nawet zostając przy obecnej ustawie nie możemy pozwalać na takie kwiatki, jakie funduje nam CLKP. Panie Andrzeju, powinien Pan nie odpuszczać tego tematu. Ja wiem, że mi łatwo mówić, ale musimy bronić swoich praw zapisanych, a nie pozwalać na interpretowanie ich przez organy nieuprawnione do tego. Pan ma kontakty z posłami, powinien Pan naciskać. Nie tylko Pan, ale cały ROMB. To już nadaje się do sądu. Ja nie zgadzam się na łamanie prawa w praworządnym kraju przez nikogo i policja nie jest wyjątkiem. Jako obywatel powiem, że nie ma na to mojej zgody.

  • Zbigniew Plebanek

    Jak się okazało to też zostałem przestępcą , ponieważ kupiłem legalnie przez internet Wathera P99 PAK . Panowie z wydziału kryminalnego zabrali mi zabawkę do wyjaśnienia sprawy, Ostatnio zostałem poproszony o zabranie walizki po hukowcu z komendy.Zabawka leży w depozycie i czeka na odbiór,jak uzyskam pozwolenie na broń. I teraz pytanie : do jakiej kategorii jest ona zaliczana ,bo nie mam pojęcia : alarmowa czy gazowa? Pytanie drugie: w którym miejscu został zmierzony kaliber w tej zabawce, bo chyba nie w tym, w którym jest przegroda na środku lufy?

    • Marek Piszczatowski

      Musisz mieć pozwolenie do ochrony osobistej, żeby mieć alarmowo-gazową broń. To jest właśnie ta choroba prawna w Polsce. Osobne jest to, że policja na tobie łamie prawo, bo PAK według ustawy powinien być legalny z racji kalibru, 6mm, bo w najwęższym miejscu taki właśnie wymiar ma lufa tego pistoletu.

    • Andrzej Turczyn

      Na alarmowac może mieć pozwolenie: do ochrony osobistej, kolekcjonerskie, szkoleniowe, pamiątkowe.

  • Jerzy Siuta

    Ciekawe jaką opinię Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji wyda i jak zakwalifikuje Różaniec Bojowy

  • max-bit

    Panowie o co ta cała dyskusja ?
    Po co bić pianę ?
    Po pierwsze (primo). Całe te 9mm PAK to dla mnie hmmm kupa nieszczęścia. Firma to sprzedająca (nie podam nazwy aby nie robić reklamy) twierdzi że to ma służyć do obrony ? Przepraszam przed czym ? Przed gołębiami ? Tak może, aczkolwiek słyszałem zabawne opowieści jak to w jednym mieście tak odstraszali gołębie, ale te cwane bestie się tak przyzwyczaiły że po kilku latach zaczęły mieć to wiadomo gdzie.
    A co do zastosowań obronnych osobiście bym nie polecał. Gdyż możemy się nie miło zdziwić jak ktoś w stosunku do nas postanowi użyć czegoś bardziej skutecznego niż pukawka na nic. Do czego to się może nadać hmm… pewnie tylko do wystrzeliwania rac a i tu cudów nie ma. Więc po prostu nie kupować tego i już nikt do nas pretensji mieć nie będzie.
    Troszkę inna historia jest z rewolwerami zwanymi bodaj K-10 na gumowe kulki a ładunkiem miotającym są de fakto spłonki (naboje FLOBERT) .22CB.
    Sam nabój daje (w wersji z pociskiem) energię kinetyczną na poziomie 30-40J. Choć nie sądzę aby taką energię dawał w przypadku rewolweru i gumowej kulki.
    Tutaj pewnie Policja też węszy że jakiś domorosły rusznikarz pokombinuje i przedmiotowy rewolwerek zacznie pluć czymś silniejszym. Nie wiem z czego te cuda są zbudowane (stopy lekkie czy stal?). I czy podobnie jak w PAKu w ogóle jest to możliwe.
    Po drugie (secundo) oczywiście robiony rwetes przez naszą dzielną służbę, to jakiś absurd jak i cała ta zabawa w pistolety alarmowe. Oczywiście każdy rozsądny człowiek (na ile się o tyle o ile zna) wie że tego cuda nie da się na nic przerobić. Jednak w Policji panuje przekonanie z przełomu lat 80 i 90 gdzie faktycznie przerabiano broń gazową na ostrą i może dlatego oni takie mają podejście, a może po prostu chcą chronic obywateli przed tym co napisałem w punkcie pierwszym (w co wątpię) ?
    I trzecie (tercjo) czy da się wiatrówkę przerobić na .22LR ? No szczerze chciał bym zobaczyć takie cudo. Przecież jedynie co nadaje się to lufa pozostałe elementy nic wspólnego z .22 ką nie mają trzeba praktycznie zrobić wszystko.

    Podsumowując absurd goni absurd ….

    • Marek Piszczatowski

      To mało widziałeś. Wpisz na YT, czy w google przerabianie wiatrówki na broń. Swojego czasu jakiś staruszek to robił w swoim domu. Wiatrówka idealnie nadaje się jako baza do KBKS.

      • max-bit

        Wole nawet nie szukać … aby później rano nie mówić Panu komisarz owi ałaaaa Panowie to jakaś pomyłka 🙂

        • Marek Piszczatowski

          Ja też absolutnie nie namawiam do niczego, ani nie robię takich rzeczy, żeby se ktoś nie pomyślał, że ja nielegalnie mam jakąkolwiek broń. Chodzi mi tylko o to, że da się i tyle. To tylko pokazuje, jak bzdurna jest obecna ustawa. Zresztą dlatego walczę o zmianę przepisów, bo gdybym był w szarej strefie, to jak dla mnie mogliby wprowadzać i całkowite zakazy posiadania nawet kondomów. Ale nie jestem z szarej strefy i chcę wywalczyć zmianę, by ludzie nie musieli schodzić do podziemia. By nie było starych dziadków, którzy wytwarzają KBKS-y nielegalnie i by nie było o nich słychać w netach w wiadomościach.

  • Dariusz Zdziarski

    Dziś odebrałem wszystkie zabawki, kilka wiatrówek pcp (w tym kaliber 9mm) i kilkanaście sztuk broni CP, od ekspertów…..Powiem Wam, że jestem nawet szczęśliwy. Pomimo,iż postawiono mi zarzuty za pistolety hukowe na 9Pak. Jako posiadanie broni palnej….. 🙂 Miałem obawy, że ekspertyzy nie zostaną zrobione uczciwie na resztę kolekcji. Przypomnę, jak ktoś nie jest w temacie. Tj.Od 6mies do 8lat!. 🙂 tak, poważnie. Nie żartuje. Ale mi to już zwisa…. Mam dość tych wszystkich absurdów, kiedy mogę legalnie posiadać cały arsenał broni CP w kal. powyżej pół cala, a mam pójść do pierdla np.za hukowca na 9Pak. Kupionego w sklepie.To wszystko jest chore, najwyższy czas zrobić z tym porządek. Do tej pory wystarczaly mi te zabawki, lecz coraz częściej myślę wbrew żonie, o pozwoleniu. Chociaż teraz będzie to raczej trudne… Jedna meda wystarczyła, aby zakłócić mój spokój i w miarę normalne życie. Wszystko teraz w rękach uczciwych ludzi i kompetentnych osobach.. Pożyjemy, zobaczymy

    • Marek Piszczatowski

      Dlatego mówię, żeby podpisywać się pod projektem ROMB, żeby rozpowszechniać ten projekt wśród Polaków, bo mała jest świadomość obywateli o tym, że takowy projekt w ogóle jest. Chcemy normalności to musimy działać, spamować wszędzie, a nawet zrobić kopię listy poparcia i chodzić po sąsiadach, kolegach z pracy, szkoły (jeśli to szkoła dla dorosłych, bądź studia), wszędzie, gdzie się da i naprawdę róbcie to. Bądźcie natarczywi, upierdliwi, wręcz bądźcie rzepem na psim ogonie, ale róbcie to, by osiągnąć normalność. Tylko rzep utrzyma się psiego ogona, więc my tym rzepem musimy być, żeby osiągnąć normalność. Nie ma wymówek typu, nie chce mi się, czy, nikt mnie nie poprze. Trzeba działać.

  • Marcin2207

    Policja ehhh.Jak mają się zająć jakąś sprawą to czekają aż coś się stanie albo podstawi się im coś na “tacy” to dopiero ruszają do akcji.Powinni zająć się tym co do nich należy a nie czepiać się o hukowe zabawki.

  • Krzysztof Juke

    Jest w tym wszystkim mały szkopuł, który uniemożliwia obecnej kadencji sejmu RP “dłubanie” w odpowiednich przepisach prawnych dotyczących problematyki posiadania broni hukowej,czy sygnałowej, tudzież alarmowej by stały się one klarowne , zrozumiałe i pozbawione wszelkich mankamentów. Owe mankamenty powodują to, że niejasności wprowadzają dowolność interpretacyjną a więc i nie jednolitość. Nie wspomnę tu, o “problemach” niektórych urzędników (policjanci, prokuratorzy, sędziowie i tzw biegli sądowi) z rozpoznaniem jednoznacznym określeniem “co to jest kaliber broni?”. A jest to jeden fundamentalnych parametrów od którego zależy, czy posiadacz “hukowca” czy “straszaka” pójdzie siedzieć nawet na 8 lat.