Rusznikarstwo szkoły cieszyńskiej, to część kultury posiadania broni.

Kultura posiadania broni palnej, to w Polsce coś niemal zupełnie zaginionego. Kultura posiadania broni palnej – to pojęcie przyjęło się na dobre w dyskusji społecznej. Niestety jego znaczenie jest zupełnie nieostre. Nagle po dziesięcioleciach komunistycznej niewoli, bez nawiązania do przeszłości tworzy się grupa społeczna posiadaczy broni, tworzy się całe zjawisko społeczne towarzyszące broni. Bez nawiązania do przeszłości, bo komunizm przeciął wszelką naszą historię. W tzw. komunie stworzono nowe elity. W pierwszej fazie zwyczajnie mordując, później zmuszając do wyjazdu lub pauperyzując elity rzeczywiste. Na piedestał postawiono ludzi, którzy cały swój awans społeczny zawdzięczali partyjnej przynależności, wyznawców zbrodniczej religii komunizmu lub zwykłych cwaniaczków, którzy nowej Polsce znaleźli metodę na awans materialny. Moim zdaniem na skutek tych procesów przerwano rdzeń kultury narodu polskiego. Po tej operacji zakrojonej na szeroką skalę pod względem czasu i poddanej jej ludności, nawet nie do końca wiemy czego szukać. Nie bardzo wiemy czym jest kultura posiadania broni. Czego szukać w przeszłości gdyby chcieć odbudować tę kulturę? Im bardziej rozmyślam nad pojęciem kultury posiadania broni, tym szersze widzę granice, do których niegdyś sięgało to zjawisko społeczne.

rusznikarstwo5

Strzelectwo, obchodzenie się z bronią, ale też, a może przede wszystkim sztuka wytwarzania, zdobienia broni. Wpadła mi w ręce książka ciekawa. Cieszyńska szkoła rusznikarstwa, autorstwa Jana Kruczka. To pozycja z 2001 roku, wydana nakładem Muzeum w Pszczynie, które za tę publikację otrzymało I nagrodę – Sybillę 2001 w konkursie na muzealne wydarzenie roku 2001. Cieszyńska. Rusznikarstwo artystyczne i historyczne z Cieszyna zostało wpisane w 2014 r. na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego znalazło się pod nazwą rusznikarstwo artystyczne i historyczne – wyroby wg tradycyjnej szkoły cieszyńskiej. To sztuka była, nie rzemiosło. Dzisiaj reprezentowana w Polsce przez jednego chyba rusznikarza Jerzego Wałga z Cieszyna właśnie. Cieszyńska szkoła rusznikarstwa to niewątpliwie element naszej, polskiej kultury posiadania broni. Szkoła ta wykształciła się w XVI stuleciu, a zaginęła w początku XX wieku, dzisiaj jej istnienie jest już tylko symboliczne. Nie będę przepisywał niezwykle ciekawego opracowania Rusznikarstwo szkoły cieszyńskiej. Zachęcam wszystkich do sięgnięcia po tą pozycję.

rusznikarstwo3

rusznikarstwo

Przeglądając książkę zupełnie pobieżnie doszedłem do wniosku, że z wyżyny spadliśmy niemal na samo dno w tym co nazywam kulturą posiadania broni. Z mozołem będziemy odbudowywali, a może raczej budowali od podstaw coś, co jest nieodzownym elementem życia każdego zdrowego narodu – kulturę posiadania broni palnej. Droga naprawdę daleka przed nami. O ile nie przeszkodzi nam głupi ustawodawca lub pożoga wojenna, to systematycznie będziemy odkrywali obszary tej kultury, które zaginęły, a trzeba je poznać i dążyć do odbudowania.

Na koniec wstęp z książki Rusznikarstwo szkoły cieszyńskiej, może ktoś się bardziej zainteresuje tym fascynującym tematem.

Nowy Dokument 10_10

Nowy Dokument 10_9 Nowy Dokument 10_8 Nowy Dokument 10_7 Nowy Dokument 10_4 Nowy Dokument 10_3

 

  • Minuteman

    Te Cieszynki z zamkiem kołowym to coś nieprawdopodobnie pięknego.
    Aż żal bierze, gdy z tej perspektywy widzimy skalę i ogrom upadku polskiej kultury.

  • Wielką hańbą jest już sam fakt, że w Polsce nie produkuje się 100% polskiej broni palnej bojowej, sportowej, myśliwskiej – krótkiej, długiej i w wielu różnych odmianach, typach, modelach (to samo z amunicją). Ten fakt, oraz niemal całkowite rozbrojenie polskiego społeczeństwa niezbicie świadczą o wyłącznie iluzorycznej niepodległości Rzeczpospolitej – świadczą o tym, że my Polacy nadal znajdujemy się pod zaborami i okupacją.

    • vilas

      Glauberyt – w sumie nim można się pochwalić, to dobry i celny peem,
      karabiny wyborowe bull-pup sie produkuje
      to są obecnie produkowane całkowicie nasze konstrukcje
      należało by dodać WISTa ale on sie tnie co i rusz

      Beryla nie nazwę nasza konstrukcją bo to AKMS 5.56
      MSBS gdyby co można by dodać
      Ragun, MAG, dawne P-64, P83, PM63

      weźmy na ten przykład Austrię – od lat tłuką zasadniczo Glocki głównie, trochę AUGów i dopiero potem różne inne Steyery

      ale to nie zabory jedynie, to również nasza mentalność jest winna, nasze nieuczenie się na błędach, nasze trwanie w przekonaniu że przepisy są po to aby je łamać itd. i nasze podejście do podatków , do kontroli, do słowności , do pracowitości itd.
      pies nie weźmie jak suka nie da,
      sprzedaży przemysłu za grosze zachodnim koncernom by nie było jakbyśmy nie sprzedali,
      a skoro wiedziano o przekrętach to czemu głosowano na tych co je czynili,
      PO robiło przekręty i afery ? to czemu robiło je 2 kadencje, a PO powstało przed wyborami ?
      a wcześniej UW, UD, KLD się nazywała partia z tymi ludźmi, też wcześniej rządzili,
      fałszowano wybory ?
      każde ?
      nie, wybieraliśmy ich jako naród,
      kolejny przykład,
      szukałem ludzi do remontu mieszkania,
      jedna ekipa mówi “panie, 3 tygodnie”
      robią tydzień, biorą zaliczkę, zjawiają się już raz na tydzień, alkohol, z 3 tygodni robi się 7,
      wywalam ich,
      druga ekipa to samo,
      siadam i czytam fora o budownictwie – setki ludzi to samo miało,
      rozmawiam z kolegami z pracy – każdy miał podobny przypadek,
      zatrudniam Ukraińca – zero problemów,
      no to kto spier*** ? marsjanie ? ufo ?
      nie, my sami jako naród
      nie zabory,
      zabory były , minęły,
      potem była II RP – niepodległość, 10% żydów,
      a armia miała tankietki, za to oficerowie mieli jedne z najwyższych wynagrodzeń na świecie w armii,
      wogóle stanowili elite ekonomiczną, nie było karabinów ale były bale i surduty wieczorowe,
      zaborca ?
      po wojnie owszem, Min. Bezp. Publ i UB tworzono z żydów i rosjan a my byliśmy szeregowcami , ale potem Gomułka pogonił i … owszem nie było prawa wyborów i prawa głosu, to PRL odliczam,
      no to jest 1990 i wybory i …
      no przez 27 lat można było zrobić wiecej, przez 27 lat jakie były marsze na ulicach ?
      przeciw ACTA – to pamiętam, na całym świecie były , fejs zadziałał,
      11 listopada,
      marsze feministek , czarny protest,

      kilka lat temu była afera tasmowa,
      pamietam jak dziś
      narodowcy jako jedyna siła polityczna zorganizowali protest przeciw temu co pokazała afera taśmowa, żądali dymisji rządu, duża akcja na fejsie i różnych portalach…
      przyszło 200-300 osób,

      HGW ogłosiła wtedy marsz osób co chca pokazać że lubią jazdę na rolkach,
      po prostu marsz rolkowców
      zjawia sie 5000 osób (z samej Warszawy, a to była akcja “lokalna” a nie “ogólnokrajowa” jak afera taśmowa)
      no więc…

      zabory – owszem media są niemieckie
      pytanie jest – czy my nie mamy mózgów ?
      nie umiemy analizować ?
      czemu jak są wybory to jest jak jest
      mainstreamowe media sterują 30% społeczeństwa bez problemu,
      czemu ludzie narzekają na korupcje, afery a wybierają tych co je robili ?

      zabory i okupacja to by były jakby stał obcy żołnierz, tu nie stoi obcy,
      ludzie mogą iść i wybrać inaczej, pierwszy raz wybrali większościowo partię która przez lata była opozycją (mieli 2 lata w koalicji i nie kłammy, nieco skopali)
      co robi ta partia w ramach naprawy kwestii obronnych (OT bez broni?), bezpieczeństwa, kodeksu karnego , 1066 ?
      nic !
      Morawiecki CETA chyba podpisał