„Ruch proobronny jest bardzo ważnym elementem przygotowania społeczeństwa na sytuację kryzysową.”

Ruch proobronny jest bardzo ważnym elementem przygotowania społeczeństwa na sytuację kryzysową, na sytuację zagrożenia – mówił w Mińsku Mazowieckim, szef MON Antoni Macierewicz. – W przyszłym roku będę dążył do tego, by wychowanie obywatelskie obejmowało także przysposobienie wojskowe – zapowiedział.  Dodał także, że będzie zmierzał do tego, aby w roku następnym taki przedmiot obejmował wszystkich uczniów, a organizacje proobronne mają być dobrym wstępem do powszechnego przywrócenia przysposobienia wojskowego w szkołach.

macier

(źródło tvp.info)


Krótki komentarz. Gdy czytam o tej o podobnych deklaracjach ministra Macierewicza mam wrażenie, że już tylko krok dzieli Ministra Obrony Narodowej od wygłoszenia tezy o konieczności rozszerzenia możliwości posiadania broni palnej przez praworządnych i zdrowych psychicznie Polaków. To jednak moja ocena, myśl, która powinna być poprzedzona słowami: moim zdaniem.

Czy ta ocena jest prawdziwa i czy Antoni Macierewicz ma na tyle otwarty umysł, aby tą konieczność dostrzec i zrozumieć? Na to pytanie nie znam niestety odpowiedzi. Trzeba robić swoje, moim zdaniem jest nadzieja na pozytywne zmiany.

  • vilas

    ” Gdy czytam o tej o podobnych deklaracjach ministra Macierewicza mam wrażenie, że już tylko krok dzieli Ministra Obrony Narodowej od wygłoszenia tezy o konieczności rozszerzenia możliwości posiadania broni palnej przez praworządnych i zdrowych psychicznie Polaków..”

    hehe 😀
    a kto powiedział, że oni mają mieć broń 😉
    oni mają maszerować, wykonywać rozkazy, mogą posprzątać rejon, pomóc w klęsce żywiołowej, pouczy się ich strzelać troszkę i tak jak zetka,
    co było w zetce ?
    sprzątanie rejonów, maszerowanie, wystrzelane pół magazynka przez rok i do domu,
    może tu to samo,
    może on przywróci przysposobienie na którym będzie się uczyło jak założyć maskę przeciwgazową, raz ubiorą mundur i przebiegną 200 metrów, wyczyszczą Beryla i do domu,
    oni są za tym, żeby była rezerwa ochotnicza której nie trzeba ścigać,
    bo rezerwy nieochotniczej już nie ma – w UK murują lub sprzątają ulice za równowartość pensji pana ministra,
    tak to widzę
    wojo też ma ich nauczyć “kogo mają słuchać” – posłuszeństwa
    ale nie walki o swoje , bo jak historia pokazuje “mój interes obywatela” dla władz tego kraju (niezależnie jakich) nie liczył się,
    oni nie chcą dać broni ludziom by mieli “w razie W”
    oni chcą nauczyć maszerowania i posłuszeństwa wobec rozkazów a przy okazji ileś osób zajmujących się szkoleniami zarobi ,
    co mieliśmy za komuny?
    powszechny pobór wojskowy, ludzi wręcz ścigano WSW żeby na siłę w kamasze zaciągnąć – jak to się przekładało na posiadanie broni i wolności obywatelskie ?
    w DDR i ZSRR też był pobór, dużo strzelania ALE TYLKO w ramach służby wojskowej

    • Pawel W

      No i znów się z Tobą w pełni zgadzam. Od siebie dodam – przepis dotyczący munduru to hańba! W przedwojennej Polsce wychodzenie bez munduru było co najmniej nietaktem, a na jakieś oficjalne uroczystości, to było nie do pomyślenia, aby oficer ubierał się w co innego niż mundur galowy! A teraz co? Mamy kazać wstydzić się żołnierzom, że są żołnierzami? Powinniśmy jak w USA – żołnierze mają zniżki w wielu miejscach. I to ludzi sami z siebie dają zniżki. W końcu to oni narażają swoje życie chroniąc ich kraj!

      • vilas

        pocztałem wikipedię – artykuł o poborze
        wychodzi że wszędzie poza “światem zachodu” (EU, Ameryka płn, Japonia …) nie ma poboru, natomiast cały świat islamski i “trzeci świat” ma

  • Wojciech Pisarski

    Ktoś musi wprost pana Macierewicza zapytać o jego zdanie, najlepiej w kontekście wydarzeń w Estonii. I to w taki sposób, żeby nie wykręcał się od odpowiedzi, najlepiej w wywiadzie. Może pana Łukasza Warzechę trzeba poprosić?

    • Andrzej Turczyn

      czas pokaże, samo się jakoś ułoży

  • Sylwa

    “… już tylko krok”- taki wniosek wyciągnąłby prawie każdy logicznie myślący obywatel zorientowany choćby średnio w temacie szeroko pojętej wojskowości. I tu też powstaje pytanie: ile w działaniu ministra MON prawdy a ile PRu?? Przekonamy się kiedy nowy projekt ustawy UoBiA pójdzie na tapetę…

    • Pawel W

      Minister Macierewicz to chce, aby wszyscy obywatele byli gotowi do walki, ale wody do basenu nie napuści.

      • marwin

        Dokładnie tak jak piszesz. On zachowa kontrolę nad kurkiem do tej wody.

        • Andrzej Turczyn

          bez basenu pełnego wody, nie da się nauczyć pływania. na sucho nie da rady

          • vilas

            można paczeć na basen na obrazkach 😀
            albo wpuszczać na basen tylko w określonych godzinach pod ścisłym nadzorem i po uzyskaniu uprzednio pozwolenia na wejście na basen w celu szkolenia raz, w sumie nawet przymusowo w ramach obowiązkowych zajęć – a potem całkowity zakaz wstępu

          • Redneck.pl

            A na basen wejda tylko ci co maja odpowiednie przepustki i odpowiednio mysla.

          • vilas

            no przecież że tak,
            jak nie jak tak 😀
            hołota ma nawóz z obory wymiatać żeby jaśnie właściciel basenu miał szyneczkę smaczną i zdrową , a hołocie GMO i “zielona pożywka” (Soilent Green – film z Charltonem Hestonem)

          • marwin

            A nie ci , co umieją pływać…

  • Witek

    Będzie jak w PRL-u. Mięso armatnie zawsze się przyda …

  • PK

    Niestety nie widzę związku między OT a dostępem do broni dla zwykłych obywateli. OT ma być kolejnym rodzajem sił zbrojnych i z jakkolwiek rozumianą “powszechnością” nie ma nic wspólnego.

    Panu ministrowi trzeba przyznać, że coś próbuje robić w kwestii obronności, chociaż nie chcę tutaj zaczynać dyskusji o jakości proponowanych rozwiązań. Co z tego wszystkiego wyjdzie – czas pokaże. Natomiast w kwestii dostępu do broni – jak na razie wygląda na to, że żołnierze OT nie dostaną broni do domu, ewentualnie będą mili ułatwioną drogę w postaci zwolnienia z egzaminu, jako “funkcjonariusze lub pracownicy innych państwowych formacji uzbrojonych” lub “żołnierz zawodowy SZRP” o ile uda się ich pod którąś z tych kategorii podciągnąć, co wcale nie jest takie oczywiste.

    Co do dostępu dla przeciętnego Kowalskiego – trzeba by Pana ministra zapytać wprost, ale spodziewam się jeśli nie sprzeciwu, to co najmniej wymijającej odpowiedzi.

  • vilas

    http://niewygodne.info.pl/

    jeśli te dane – np. o liczbie zatrudnionych w budżetówce są prawdziwe – to zachód padnie,
    a więc niespokojne czasy w europie są pewne jak w banku, islam + bankructwo zachodu (artykuł o liczbie procentowej zatrudnionych w budżetówce w krajach EU)