„Strzelanina” w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Gnieźnie.

Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Gnieźnie w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Gnieźnie przeprowadzono symulację wtargnięcia „aktywnego strzelca” do szkoły. To element szkolenia, jaki ma za zadanie przygotowanie placówek oświatowych na taki rodzaj zagrożenia. W ćwiczeniach udział wzięli funkcjonariusze Nieetatowej Grupy Realizacyjnej przy współpracy uczniów klas policyjnych z III Liceum Ogólnokształcącego. Celem pokazu było wyrobienie nawyku prawidłowych zachowań oraz zaprezentowanie działania służb mundurowych i ratowniczych w rozwiązaniu sytuacji związanej z atakiem zabójcy. Pokaz, został przygotowany na podstawie scenariusza opracowanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w ramach programu „Razem bezpieczniej” pod tytułem „Wtargnięcie napastnika do szkoły”.

Ćwiczenia z zakresu wtargnięcia „aktywnego strzelca” do obiektu przeprowadzone zostały po raz pierwszy na terenie powiatu gnieźnieńskiego. Tematyka pokazu związana była ze zjawiskiem, które występuje na całym świecie. Aktywny zabójca to osoba, której celem nie jest wyeliminowanie konkretnej osoby, tylko zabicie w danym miejscu jak największej liczby ludzi, bez względu na wiek, płeć, przekonania, czy wiarę. Ze względu na brak jednoznacznych motywów aktywny zabójca nie formułuje żądań, które warunkują rozpoczęcie bądź zaprzestanie działania. Stąd negocjacje w jego przypadku najczęściej nie mają zastosowania.

Po wtargnięciu do budynku napastnika kadra profesorska wraz ze słuchaczami stosowała się do zasad, które były omawiane przez Policję dwa tygodnie wcześniej podczas szkoleń teoretycznych z zakresu algorytmu postępowania w przypadku wystąpienia zagrożenia terrorystycznego. Następnie do  akcji wkroczyli policyjni antyterroryści realizując plan wcześniej omawiany.

dsc_1510j dsc_1516jdsc_1508j dsc_1518j dsc_1522j

(źródło gniezno.policja.gov.pl)


 

 

Krótki komentarz. Niestety nie podano w informacji jakie to zasady stosowano, które wcześniej omawiała Policja podczas szkoleń teoretycznych z zakresu algorytmu postępowania w przypadku wystąpienia zagrożenia terrorystycznego. Czy to była porada jakiej udzielał Polakom ekspert ds. terroryzmu dr Krzysztof Karolczak: Kiedy jesteśmy świadkami strzelaniny, a nie mamy się gdzie schować, połóżmy się na ziemi i nie ruszajmy, by nie przyciągać uwagi osoby strzelającej do tłumu?

Szczerze pisząc takich rad właśnie się spodziewam ze strony Policji w kompletnie rozbrojonym społeczeństwie. Społeczeństwie gdzie tchórzliwość przedstawia się jako mądrość i cnotę. Takie rady komentowałem we wpisie Jak przeżyć strzelaninę? Kiedy strzelają, nie uciekać – to rada dobra dla bydlęcia prowadzonego na rzeź.

W tym napiszę tak. Zamiast dawać Polakom możliwość posiadania narzędzi wyrównujących szanse pomiędzy ofiarą, a bezwzględnym bandytą, naucza się nas, że nic tak naprawdę już od nas nie zależy. Antyterroryści przybyliby na miejsca zdarzenia za… Niezależnie od tego za jaki czas, powinni przyjechać łącznie z dużą ilością pogrzebowych karawanów. W takiej sytuacji jak symulowana tylko odpowiedź tu i teraz udzielona przez ofiary może zapobiec tragedii. Każda inna rada jest radę bezdusznego urzędnika, piszącego swe rady w bezpiecznym gabinecie.