Czeskie MSW przygotowuje konstytucyjne prawo do posiadania i noszenia broni w celu ochrony życia, zdrowia i mienia.

Z Czech w sprawie zmiany konstytucji coraz konkretniejsze wiadomości. Za wikipedia.org: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych kierowane przez Milovana Chovaneca zaproponowało poprawkę do konstytucji w dniu 15 grudnia 2016. Proponowane brzmienie przepisu:

Obywatele Republiki Czeskiej mają prawo do nabywania, posiadania i noszenia broni palnej oraz amunicji w celu ochrony życia, zdrowia i mienia przyczyniając się w ten sposób do zapewnienia porządku i bezpieczeństwa jak również integralności terytorialnej, suwerenności oraz demokratycznego porządku Republiki Czeskiej. Odpowiednie przepisy określi ustawa.

Według uzasadnienia propozycji, jej celem jest wykorzystanie już istniejących szczególnych warunków dotyczących posiadania broni palnej w Republice Czeskiej (2,75% społeczeństwa posiada broń) dla celów bezpieczeństwa w reakcji na obecne zagrożenia, szczególnie pojedyncze ataki na cele miękkie. Choć konstytucja zapewnia prawo do samoobrony, bez posiadania broni  ten pozostaje iluzoryczny. Uzasadnienie wyjaśnia następnie, że w przeciwieństwie do reszty Unii Europejskiej, w której większość broni jest w rękach myśliwych, znaczna większość posiadaczy broni w Czechach ma broń odpowiednią do obrony życia, zdrowia i mienia, otwarcie wymieniając karabiny samopowtarzalne (semi-automatic rifles), będące przedmiotem ustawy UE zakazującej tej broni.

(tłumaczenie Paweł Machała, źródło wikipedia.org)


 

Krótki komentarz. Czechy planują wprowadzić konstytucyjne prawo do posiadania i noszenia broni w celu w celu ochrony życia, zdrowia i mienia. W ten sposób uzbrojeni Czesi będą przyczyniać się do zapewnienia porządku i bezpieczeństwa jak również integralności terytorialnej, suwerenności oraz demokratycznego porządku Republiki Czeskiej. Przy okazji nie dotknie ich dyrektywa Bieńkowskiej.

Czy tą wiadomość da się skomentować bez nawiązania do Polski? Nie wiem jak wy, ale ja nie potrafię.

Jakże odmiennie to brzmi wobec słów polskich polityków, którzy okazują Polakom bezgraniczną nieufność, a w omnipotencji państwa widzą jedyną metodę na zapewnienie bezpieczeństwa Polaków. Dla odmiany praworządny Czech bez obawy o swój los będzie mógł posiadać i nosić broń, a co najważniejsze, korzystać z niej w obronie najważniejszych indywidualnych dóbr prawnych (życia, zdrowia, mienia) i dobra wspólnego jakim są demokratyczne Czechy.

Czy ktokolwiek wyobraża sobie zdanie wypowiedziane przez ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka z rządu PiS:

Obywatele Polski mają prawo do nabywania, posiadania i noszenia broni palnej oraz amunicji w celu ochrony życia, zdrowia i mienia przyczyniając się w ten sposób do zapewnienia porządku i bezpieczeństwa jak również integralności terytorialnej, suwerenności oraz demokratycznego porządku Rzeczpospolitej Polskiej. Odpowiednie przepisy określi ustawa.

Szczerze pisząc ja sobie tego nie wyobrażam!

Zastanawiam się jak pobudzić polityków PiS do myślenia? Jak sprawić, aby rozciągnęli własne rozumy, aby wyszli z pychy własnych myśli i przekonań? Jak sprawić, aby dostrzegli praworządny świat poza własnymi ograniczeniami? Jak spowodować aby w Polaku, którego tak chwalą i tak wdzięczą się do niego przed wyborami, zobaczyli odpowiedzialnego człowieka? Wyśmiewać ich, obrażać? Pisać im, że są tchórzami? Pisać im, że w pod bogoojczyźnianym słownictwem kryje się strach przed własnym narodem i socjalizm? Socjalizm czyli popłuczyna komunizmu, którego przecież tak nienawidzą. Co może spowodować, aby ci ludzie zrozumieli, że swobodny dostęp do broni towarzyszył ludzkości od tysiącleci? Jakie dowody przywołać aby zrozumieli, że dostęp do broni jest fundamentem wolnego społeczeństwa, a Polak bez prawa do broni jest lub będzie czyimś niewolnikiem? Jak sprawić aby dostrzegli, że potęga Ameryki, pod której skrzydłami szukają ochrony, nigdy by nie powstała gdyby Amerykanin nie posiadał broni?

Radźmy, póki nie jest za późno dla nas i dla naszych dzieci!

 

  • PK

    Jeśli przejdzie ten projekt w Czechach, i nie pociągnie to za sobą konsekwencji w rodzaju “ulic spływających krwią”, a śmiem twierdzić, że nie pociągnie, to będzie to mocny argument w dyskusji o dostępie do broni. Nie widzę co prawda szansy na taki wpis w naszej konstytucji, ale może chociaż na sensowną ustawę…

    • Robert N

      To prawda, jest to mocny argument. Biorąc pod uwagę to co się dzieje w Brukseli to chyba jednak trzeba przeć również do zmiany konstytucji. Kogo będzie stać na zakup broni po wejściu w życie dyrektywy Bieńkowskiej? Trzeba będzie kupować eksponaty które pewnie będą kosztować grubo powyżej 10kPLN a nie wszystkich na to stać. Ci co już mają pewnie zachowają prawo do kałachopochodnych (przerobionych) ale ci którzy jeszcze nie mają…? Niektórzy producenci pewnie się cieszą dla nich powstaje nowy rynek

      • PK

        Oczywiście masz rację – taki zapis w konstytucji jest później dużo trudniejszy do ruszenia, niż zwykła ustawa. Niestety obawiam się, że w naszych warunkach to niewykonalne. Ale znów – jeśli Czechom się uda, to może faktycznie warto iść w tę stronę?

        • Jarek Lew

          Niestety muszę się nie zgodzić z przedmówcami, na chwile obecna Czechy posiadają prawie 10x więcej pozwoleń i tyleż samo więcej broni palnej. Na chwile obecną nikt z tego nie wysnuł żadnego wniosku.
          Nasi sąsiedzi poszli krok w stronę normalności a u nas dalej trzeba rzucać kamyczki i może kiedyś to wywoła lawinę.

          • Sylwa

            Racja, powtarzany do znudzenia argument o ilości broni nikogo nie ruszył, rządzi nami beton który prędzej zrobi na złość niż pomoże (Rząsa). Druga sprawa to jak coś takiego wprowadzić w całej tej KODowej zwierusze…

    • savorthez

      w obecnej sytuacji możemy zapomnieć o “sensownych ustawach”.
      Potrzebny jest lobbing, jawny lobbing i zbieranie podpisów czyli obywatelska inicjatywa ustawodawcza http://www.infor.pl/prawo/konstytucja/omowienie-konstytucji/81977,Obywatelska-inicjatywa-ustawodawcza.html

      • PK

        Niestety masz rację, ja też wielkich szans nie widzę. Natomiast nasz projekt już jest w sejmie, więc zbieranie podpisów nie ma w tym momencie sensu (chyba, że mówisz o innym projekcie). Lobbing oczywiście – niech wiedzą, że to nie jakiś tam wymysł paru posłów od Kukiza, tylko oczekiwanie pewnej grupy społeczeństwa. Niestety niezbyt licznej…

      • Pawel W

        Ha, gdyby tylko chociaż wynik referendum stawał się prawem i nakładał obowiązek na Kancelarię Sejmu(już z pominięciem posłów) na publikację ustawy…
        W końcu to “lud” sprawuje w RP władzę bezpośrednio lub poprzez swoich przedstawicieli. A skoro bezpośrednio, to wynik referendum nie może podlegać dalszym głosowaniom przez przedstawicieli.

    • Maciej Ochnik

      O ile dobrze rozumiem to zasadniczo nic się nie zmienia poza zabezpieczeniem prawnym na wyższym poziomie tego co już jest, więc ulice czeskie tak jak krwią nie spływały, tak nadal [statystycznie] spływać nie będą. Statystycznie bo coś się zawsze zdarzyć może niezależnie od tego czy będą mieli swoją “drugą poprawkę” czy obecną ustawę. Mi się u Czechów szczególnie podoba równomierny dostęp do wszystkich kategorii broni. Zauważcie, że problem ze strzelaninami występuje tam, gdzie broni jest sporo, ale nie można jej nosić. Za Stany, Norwegię, Finlandię podziękuję. Czechy – bardzo dobry model.

    • Ludzie dorady, ale rozejrzyjcie się. Czy w ostaniach latach widzieliście gdzieś w polskiej przestrzeni publicznej merytoryczną dyskusję lub racjonalne podejmowanie decyzji. W jakiekolwiek kwestii.

      Już kategorycznie wykonano, sam byłem sceptyczny, że szeroki dostęp do broni sprzyja bezpieczeństwu publicznemu. Więc nie o to chodzi.

  • savorthez

    Bardzo dobry ostatni akapit. Niestety problem rozumienia władzy – w tym wypadku PIS – to jest problem pokoleniowy i mentalny. PIS jest spadkobiercą komuny niestety. Komuniści nie lubią uzbrojonych ludzi. Nie tylko komuniści, ale ogólnie rządy totalitarne nie chcą, aby ludzie posiadali broń, bo wtedy społeczeństwo może się bronić…
    Wprowadzeniem ograniczenia prawa obywateli do posiadania broni chwalił się w 1938 roku nie kto inny jak Adolf Hitler (który notabene wzorował się na przepisach wprowadzonych wcześniej we Włoszech przez Benita Mussoliniego) –
    “Ten rok przejdzie do historii. Pierwszy raz w cywilizowanym kraju istnieje pełna rejestracja broni. Nasze ulice będą bezpieczniejsze, a nasza policja bardziej sprawna. W przyszłości cały świat będzie nas naśladował”

    To są takie same argumenty jakie używają dziś osoby przeciwne idei rozszerzenia prawa do broni. Uczciwi, niekarani obywatele, którzy rzecz jasna stosują się do przepisów państwa zostają bezboleśnie i w imię prawa rozbrojeni, a tym samym zdani na łaskę / niełaskę bandziorów, którzy wszelkie przepisy dotyczące posiadania np. broni automatycznej mają tam gdzie kończy się przewód pokarmowy…

    Trzeba albo iść dalej i zakazać noży, samochodów…innych rzeczy, które źle wykorzystane mogą zabijać, albo pójść po rozum do głowy…

    Wystarczy spojrzeć na statystyki. Tam gdzie więcej broni w rękach prawych ludzi tam jest spokojniej. Wszelkie masakry w USA miały miejsce GUN FREE ZONE. W innych miejscach najczęściej Ci “terroryści” są eliminowani przez społeczeństwo…

    • savorthez

      jeszcze jedna istotna sprawa. Zezwolenie na posiadanie broni dla osób niekaranych, po testach psychologicznych i wywiadzie środowiskowym mogłoby pociągnąć gospodarkę. Niech “ŁUCZNIK” przygotuje promocję dla Polaków na jakiś pistolet na najpopularniejszą amunicję i budżet na pewno na tym skorzysta 🙂

      • max-bit

        Kupujesz AK – 200 kulek gratis
        Do MSBS-a też 200 kulek gratis
        Do każdego RAGUNA – 4 paczki 9ki gratis
        Amunicja oczywiście z MESKO
        ….
        Marzenia … można mieć …

  • marwin

    PiS (czytaj Pogarda i Socjalizm) nigdy nie zrobi nic dla Polaków. Wszystko co robią jest przeciw czemuś, a nigdy za czymś. Gardzą Polakami i w każdym widzą, albo agenta i złodzieja, albo potencjalnego agenta i złodzieja. Jednych komuchów zwalczają, innych pielęgnują w swoich szeregach. Lukier na wierzchu i gówno w środku.
    A Błaszczak nigdy nic takiego nie powie. Jego dotychczasowe zachowanie w tym temacie tego dowodzi i bardzo mi przypomina byłego rzecznika KGP Sokolowskiego. Czyli słodka minka na zewnątrz i kawał solidnego lewaka w środku.

  • Robert N

    Ja tam już wczoraj napisałem do Prezydenta Dudy kolejny e-mail w tej sprawie. Szczerze wątpię, że będzie jakaś odpowiedź, ale próbuje…

    • Maciek Mazan

      Jak odpisze, to daj znać. Na moje maile w tej sprawie jeszcze nie odpisał ani razu. Pewnie zarobiony.
      Ale na zapalanie żydowskich świeczników czas na pewno znajdzie. :-/

      • Robert N

        No wiesz, odpowiedzi nie było ale BBN zaprosiło pana Andrzeja

  • Robert N

    Ja się powtórzę. Panie Andrzeju jest kilka organizacji pro strzeleckich które popierają zmianę konstytucji. Siądźcie przy jednym stole ustalcie wspólny kształt, zakres. Później osoby znające się na prawie (może pan z panem Lewandowskim a może jeszcze ktoś) stworzą projekt zmiany konstytucji i niech taki gotowy projekt czeka na dogodną chwilę.

    • wwwebcal

      Robercie, zmiany konstytucji to mrzonka. Potrzebna jest większość, której nie ma. Sprawę TK czy wyborów i kilka innych też należało by w konstytucji zmienić, ale nie ma takiej woli – dlatego kombinują ustawami klepanymi naprędce, bez większego planu i przemyslenia, bez konsultacji społecznych.
      Niby spełniają obietnice wyborcze, ale nie tak do końca jak by społeczeństwo chciało. Produkują tony makulatury, a komunikacja leży i kwiczy – jeden wielki bajzel informacyjny.
      U nas należało by uprościć prawo, wyeliminować wiele opresyjnych i zezsensownych zakazów i nakazów. ….a nie tworzyć kolejne mutanty. Redukować administrację, a nie tylko podmieniać ludzi na stanowiskach swoimi.
      Toć przykład z ostatnich dni – środowisko – dalej nie mogę wyciąć drzewa, które sam posadziłem na swojej działce. Zakaz jak był, tak jest nadal – moje nie jest moje, tylko państwowe – a moja niewola jest o tyle tylko mniejsza, że np. PiS zwiększyło nieznacznie wysokość na jakiej ma być dokonywany pomiar obwodu i nieznacznie sam obwód drzewa jako limit warunkujący wycinkę bez pozwolenia.
      Ot, do łańcucha na jakim jestem uwiązany dodali kilka ogniw bym poczuł się “wolny” ;p

      • PK

        Bardzo słuszne spostrzeżenie. Naprawę sytuacji prawnej w Polsce należało by zacząć od wykreślania złych i niepotrzebnych przepisów, a nie tworzenia potworków poprzez ich dalsze nowelizacje.

      • Pawel W

        A możesz podać namiary do tej ustawy? Bo z 16 grudnia widzę tylko zmianę ustawy o prawie wodnym, nie widzę zaś ustawy o ochronie środowiska.

        • wwwebcal

          Nie chce mi się nawet szukać. Z tego co pamiętam, to podstawą ustawa o ochronie środowiska bodajże z sierpnia 2015, gmerana jeszcze w tym roku i do tego rozporządzenie MŚ z sierpnia br.
          Conieco o zmianach http://www.gdos.gov.pl/nowelizacja-prawa-w-zakresie-ochrony-zadrzewien-i-terenow-zieleni

          • Pawel W

            Dzięki, i to mi wystarczy.
            Normalnie krew mi się zagotowała! “wprowadzony został nowy sposób obliczania wysokości opłaty za usunięcie drzew lub krzewów. ”
            I nie dlatego, że nowa, tylko dlatego, że ja mam pytać się o zgodę, następnie płacić za wycięcie własnego drzewa, a na koniec przedstawić plan zalesienia w liczbie sztuk nie mniejszej niż wycięte drzewa?
            Czy ktoś w przedwojennej Polsce, jakby coś takiego przeczytał, to nie zmarł by przypadkiem ze śmiechu? Do jak niskiego poziomu niewolnictwa zeszliśmy, że niewolnik już własnymi ciuchami(tym skromnym majątkiem, co ma) nie może zarządzać wedle woli i potrzebuje pozwoleń i opłat za zrobienie czegoś ze swoją własnością!

          • vilas
          • Krzysztof Jabłoński

            Oczom nie wierzę. Coś dobrego zrobili.

          • Pawel W

            Świetnie, ale nadal jest opłata za wycięcie własnego drzewa. Ale faktycznie zmiana na lepsze, tylko jak dziś przeglądałem uchwalone ustawy, to nie za bardzo mogłem to znaleźć. Poza tym nadal chyba będę musiał zgłaszać wycinkę. Zobaczymy, jak to będzie.
            A poza tym trzeba być prawnikiem, żeby się w tej nowomowie prawniczej rozeznawać, bo ja czytam jedno w Konstytucji, a podobno znaczy co innego.

      • Robert N

        Zgadzam się w zupełności, że w obecnej sytuacji nie widać szans na zmianę konstytucji ale będę się upierać, że projekt powinien powstać. Niech sobie po prostu będzie przygotowany, przedyskutowany w środowisku i niech czeka tak jak czekał projekt ustawy. Łatwiej będzie rozmawiać z kimkolwiek i kiedykolwiek mając gotowy projekt.

  • Pawel W

    Jakie dowody przywołać aby zrozumieli, ci od ojca Rydzyka i ci od alimenciarza, że dostęp do broni jest fundamentem wolnego społeczeństwa, a Polak bez prawa do broni jest lub będzie czyimś niewolnikiem?
    Bo na razie i ci i tamci są generalnie przeciwni, nawet temu, żeby w ogóle osoba prywatna miała prawo do posiadania broni i chętnie by obecne zaostrzyli. Niech sportowiec ćwiczy sobie na broni obiektowej, przecież w domu i tak nie strzela, więc po co mu wożenie tej broni do domu? Żeby go napadli i zabrali?

    • PK

      Problem w tym, że tak jedni jak i drudzy myślą, że Polacy są ich niewolnikami. Nie dostrzegają przy tym, że nad nimi też ktoś tam zawsze jest – jak nie ruscy, to EU…

  • Andrzej Turczyn

    W Czechach, które liczą około 10 milionów ludzi jest 2,75% całej populacji pod bronią. Oznacza to, że tam jest około 270 tys posiadaczy broni. W 35 milionowej Polsce posiadaczy broni jest około 150 tys.

  • Erorch

    Smutnym jest, że w tak wiekowej chwili naród Polski jest podzielony.

  • Krzysztof Jankowski

    A tymczasem w Polsce gotowy jest nowy projekt, bardzo odważny, ale i stonowany. Dzięki wspaniałej organizacji i długim dyskusjom udało się osiągnąć bardzo wiele, mało brakowało, a skutecznie by ograniczono ilość CP, co więcej trzeba by było go trzymać w szafach mając gotowe bomby.

    Ani chybi pomysły Czechów da się wpisać w “prorosyjskie” działania, niczym “prorosyjskie” działania pewnych partii i stowarzyszeń w Polsce, które mają pomysły nielimitowania dostępu.

    ROMB zamiast walczyć o wolność walczy o zgodną z prawem reglamentację. Bo jak się nie zrobi strzelań wymyślonych przez ROMB to się ludzie pozabijają.

    • @disqus_0GgnLLxjLT:disqus to chyba nie do końca tak. Projekt ROMB-u być może nie jest doskonały…ale…i tak jest dużo lepszy od prawa które jest w Polsce obecnie np. proponuje OKB jako pierwszy podstawowy rodzaj pozwolenia na broń, jako motywację posiadania broni dopuszcza oświadczenie o zamiarze uprawiania np. sportu, czy wreszcie stara się uregulować w normalny sposób coś bardzo ważnego – kwestię badań i tego kto broń może dostać a kto nie. I ja osobiście na tę ostatnią zmianę bardzo mocno czekam. No bo dzisiaj w skutek aktów wykonawczych do ustawy o broni i amunicji żadna osoba z niepełnosprawnością fizyczną badań lekarskich nie zaliczy(dzięki czemu marginalny jest u nas sport strzelecki osób niepełnosprawnych z własną bronią, czy łowiectwo jako forma rehabilitacji poprzez obcowanie z naturą w ciekawy sposób). Projekt zakłada normalizację w tym zakresie i likwidację dyskryminacji(no bo jak nazwać to, że dziś osoba z niepełnosprawnością może mieć prawo jazdy może być szybownikiem, może nurkować, może pracować na statkach morskich…tylko własnej sztuki broni nie może mieć. A jeśli chodzi o ten ,,egzamin” strzelecki przy ubieganiu się o pozwolenie rozszerzone, to jestem osobiście zdania, że nic takiego wielkiego się nie stanie, gdy dany posiadacz broni sobie poćwiczy na strzelnicy i ten egzamin zda. Pamiętajmy też, że to się tyczy przypadku gdy chcemy nosić ze sobą broń załadowaną. Wszystkie osoby, które np. będą sobie chciały postrzelać na strzelnicy będą dalej mogły przemieszczać broń rozładowaną i zabezpieczoną bez konieczności zdawania egzaminów.
      Przy okazji Szanowny Panie @andrzejturczyn:disqus chciałbym zapytać jak wygląda na chwilę obecną kwestia poprawek w projekcie ustawy(który to został skierowany do wnioskodawców właśnie celem uzupełnienia)? W innym wątku wspomniał Pan, iż takie poprawki już naniesiono. Stąd też pytanie z mojej strony: ,,W jakim zakresie projekt z 04.11.2016 został zmieniony?”

      • Krzysztof Jankowski

        Oczywiście, że chcąc mieć broń nie mam zamiaru udawać, że będą brał udział w zawodach sportowych, kolekcjonować broń, ani nie będę chodził z nią na polowania. Kupując młotek chcę wbijać gwoździe, flet – grać, nóż do chleba – kroić chleb, pałkę lub nóż do samoobrony – bronić się, broń wszelaką – do obrony, a samochód do przemieszczania się.

        Wiem co projekt zakładał pierwotnie – w niektórych dziedzinach był śmiałym krokiem wstecz, próby dyskusji kończyły się zbywaniem pytających się.

        A ten będzie dalej utrzymywał fikcję, fikcję wyimaginowanych powodów, dla których ktoś kupuje broń i odmówienie tejże komuś, kto nie będzie w stanie poskakać między płytami.

      • Krys53

        panie Grzegorzu nie jest tak, że osoba niepełnosprawna nie może mieć broni palnej, sam mam stopień umiarkowany (narząd ruchu) i posiadam pozwolenie na sportową i kolekcjonerską (=12 szt.), sam znam myśliwych takich jak ja i biorących udział w polowaniach…
        a przy okazji również zdobywam puchary w zawodach rywalizując z “normalsami” ;-((
        Więc dla chcącego nie ma przeszkód…
        bronią sie interesowałem od dziecka i jak czas i kasa pozwoliła to zrobiłem co trzeba i broń mam, ale faktem jest że powinna być nowelizacja ustawy…
        pozdrawiam inwalida ze spluwą ;-))

        • @krys53:disqus Dzięki za odpowiedź. Naprawdę jest budująca 😉 i gratuluję pozytywnego uporu w realizacji pasji. Też jestem niepełnosprawny w stopniu umiarkowanym(również narząd ruchu – KKD) z kodami 10-N i 07-S. Sam także przekonałem się, że dzięki samozaparciu i ciężkiej własnej pracy można wiele osiągnąć(sam interesuje się między innymi żeglarstwem, ukończyłem pełne szkolenie STCW na Akademii Morskiej w Gdyni, mam książeczkę żeglarską z gdyńskiego UM). A dziś też w pewnym sensie jest dla mnie szczególny dzień. Właśnie dziś zapisałem się do klubu strzeleckiego i miałem pierwszy trening z instruktorem – cel jest taki aby się nauczyć strzelać bezpiecznie i zdać egzamin na patent strzelecki(już od dłuższego czasu, właściwie od liceum mnie to ciągnęło, tyle, że a to matura, a to pierwsze lata studiów – jednym słowem były inne priorytety), a teraz jestem sobie na III. stopniu na studiach , pracuję w dość stabilnych godzinach i czas na treningi się znalazł.
          Tutaj muszę powiedzieć, że to uczucie, kiedy pierwszy raz można wziąć broń nowoczesną do łapki, podotykać, przeładować, złożyć się do strzału, załadować i strzelić do tarczy jest jedyne w swoim rodzaju(w moim przypadku ten ,,pierwszy” raz nastąpił z Browninga Buckmark w kalibrze .22 lr) . Radość jest nawet, gdy pociski lecą obok tarczy(1 seria) a potem gdy już lądują w tarczy radocha jest większa i teraz ciężka praca nad stabilizacją ręki, poprawą skupienia, nauką dobrego celowania.
          Powiem Panu, że wypowiedzi takie jak Pańska naprawdę motywują i też pokazują, żeby się nie bać. A z łowiectwem to też temat mnie ciągnie – uwielbiam przyrodę i piesze wędrówki po szlakach – gdyby miał Pan kiedyś okazję być to polecam Schronisko PTTK w Dolinie Roztoki – super klimat i ludzi mniej niż na Morskim Oku czy Pięciu Stawach Polskich. Tak pewnie i poznanie bliżej lasu, biologii zwierzyny i zasad dobrze prowadzonej gospodarki łowieckiej mnie wciągną. Muszę popytać w okolicznych(Katowice, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza) kołach łowieckich, czy można wstąpić do nich na staż.
          Jeszcze takie pytanie: Czy pamięta Pan swój ,,pierwszy raz”(oczywiście w kontekście broni)? Z jakiej broni Pan strzelał na początku?
          Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wpis.

          P.S. Proszę nie mówić ,,inwalida”, niepełnosprawność człowieka często siedzi nie w tej czy innej części ciała…ale w głowie. Jesteśmy przecież wszyscy pełnosprawni dążąc do wyznaczanych sobie co rusz celów 😉

          • Krys53

            mój 1-raz to AKMS chyba z 80r jesień 1982 JW1659 a później JW 3205 do X. 84r. to dość dawno temu ;-)) ale wtedy jeszcze w LWP postrzelało się ze wszystkiego, w tym nawet z T-55. Potem wypadek w pracy, powrót do pracy, rodzina, studia, praca, dzieci. teraz stać mnie na różne bronie i amo do nich…
            pozdrawiam i życzę realizacji wszystkich marzeń…

    • norfonde

      To idź popierać tych, co walczą o “wolność”. Z tego, co wiem ci co tak o nią walczą nawet do sejmu się nie dostali.

      • Krzysztof Jankowski

        No więc popieram. To co chcą zrobić Czesi – to – zbyt odważne kroki, właściciel tego bloga ostrzegał przed zbyt odważnymi krokami i nie wiem czy o zbyt daleko posuniętą odwagę nie posądzał “pro rosyjskich” partii.

        I dziwi mnie ten wpis autora. Powinien bać się takich pomysłów – czyżby Czesi zamierzali wprowadzić to prawo i jednocześnie nie zmuszać ludzi do strzelania zza płyt? I niepełnosprawni też będą mogli broni używać?

        Powystrzelają się.

        • Sylwa

          Nie karmić trolla

  • Andrzej, chcesz pobudzić polityków PiS do myślenia? Ale wygląda na o, że politycy PiS myślą bardzo intensywnie tylko nie o dobru państwa czy tym bartodziej obywateli. Jeśli mentalnie tkwi się w czasach Gierka, to nie licz, że pomożemy. Każdy z bronią będzie wrogiem ustroju; nie przez przypadek używam tego określenia..

  • To nie głupota. To nie nieświadomość. To nie niewiedza. To zła wola! Utrzymywanie polskiego społeczeństwa w stanie rozbrojenia jest z góry i od dawna narzuconą polityką przez naszych wrogów mających czelność mówić po polsku i nazywać się polskimi władzami.

  • Stirlitz

    Czeski rząd daje wyraźny sygnał wszelkiej maści terrorystom, że każdy Czech ma prawo użyć legalnie posiadanej broni (a podobno jest tego 375 000 sztuk) i bronić bezpieczeństwa kraju i obywateli w nim mieszkających. Za taki kraj warto walczyć.

    A my co najwyżej możemy za Polskę zginąć.

    • marwin

      Doskonałe podsumowanie. W punkt i nic nie trzeba dodawać.

  • Pingback: Czas ucieka, a zamachowcy do Polski się zbliżają, geografia Europy tego dowodzi. | Andrzej Turczyn()

  • Pompkarz Mossberg

    Czas na zmiany. Szczególnie w świetle ostatnich zdarzeń( Berlin). Pracowałem 1,5 miesiąca w Czechach w latach 80’tych, nie rozumiałem tych ludzi. Nie wiedziałem, skąd mają w sklepach kanapki z szynką, trampki i jeansy- istny PEWEX, kiedy u nas w
    ,, handlu” królował ocet i herbata, później Gierko wprowadził krakersy, żeby było jak w Stanach:). Nie wspomnę o czeskim prawie w sprawie zioła. Piwo też spoko- tanie i dobre. Skoda- każdy widzi. Czerwone wino na Morawach- godne polecenia. Coraz bardziej darzę szacunkiem południowych sąsiadów. Czas rozejrzeć się w cenach nieruchomości za południową granicą. U nas były internaty i martyrologia , tam aksamitna rewolucja. Może Pepiki śmiesznie mówią, ale na temat i do rzeczy. Jedni wolą marsze na mrozie i rozróby, a inni święty spokój. Klamka pod poduszką też się może przydać.

  • Zeta

    Prawdziwa rewolucja byłaby wtedy, gdyby usunęli regulacje uchwalone na polecenie Unii z 2002 roku. To jest kosmetyka bez żadnego realnego przełożenia na rzeczywistość.

  • Pingback: W programie Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać”, Antoni Macierewicz o dostępie do broni palnej. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Szef MSW i Prezydent: „Kupujcie broń do obrony przed super holokaustem przygotowywanym przez islamskich terrorystów.” | Andrzej Turczyn()