O konsekwencjach odrzucenia Biblii i ateizacji życia społecznego.

Uprzedzam, że poniższy wpis nie jest dla każdego. Kto źle się czuje gdy czyta o Biblii i o broni zarazem, niech nie czyta pod żadnym pozorem. Może w tym czasie obejrzeć jakiś przyjemny dla oka film. Nie każdy ścierpi ten tekst i nie dla każdego go piszę. Kto szuka wartości, kto rozumie, że życie to nie tylko pełny brzuch i miłe obrazy na kranie, tego zachęcam do uważnej lektury.

 

Moim zdaniem jest tak:

Bardzo mroczne czasy nadchodzą nad Europę. Europejczycy beztrosko przez swoje zaniedbanie spowodowali, że komuniści rządzą w Unii Europejskiej. Tak komuniści, nie jest to żadna przesada. Komuniści realizujący złowrogi wolności manifest zdeklarowanego ateisty i komunisty Altiero Spinellego, napisany na wyspie Ventotene. Moim zdaniem jest to odwieczna walka dobra ze złem.

Systematycznie oduczano ludzi wartościować zjawiska społeczne pojęciem moralnego dobra lub moralnego zła. Wyrzucono z życia społecznego Biblię. Nie bez powodu, bo tam właśnie tam znajduje się informacja co jest dobre, a co jest złe. Wtłoczono masom przekonanie, że Biblia zakazuje przyjemności, że Biblia to mroczne średniowiecze. Dzisiaj dobre i złe oznacza dzisiaj coś innego niż tradycyjne ujęcie moralne. W miejsce wartości moralnych wprowadzono pojęcia przyjemne – nieprzyjemne, wygodne – niewygodne i w tym podobny sposób zaczęto opisywać zjawiska występujące w społeczeństwach. Dobre bo miłe, przyjemne i wygodne, a złe to co nieprzyjemne, niewygodne, krępujące doznania. To jest ateizacja życia publicznego, a w istocie odrzucenie Biblii i postawienie jej na półce z Harrym Potterem.

W konsekwencji ludzie oduczyli się rozróżniać co jest dobre, a co złe. Nawet odwrócono podstawowe wartości. Nie wiem czy to na skutek ateizacji życia publicznego, czy z powodów zupełnie innych, całe masy społeczne oduczyły się logicznego myślenia. Rozumienie następstwa jednych zjawisk po drugich, stało się rzadkim zjawiskiem. Ludziom przedstawia się świat w obrazkach, posługując się bodźcami miłe – nieprzyjemne. Ofiary na ulicach i krew, ten obrazek nie jest miły, a w ślad za tym pojawia się komunikat, że to sprawiła broń. Bez rozumowania, bez wiedzy co jest dobre, a co złe, w oparciu o bodźcie i wrażenia broń okazuje się zła.

Moim zdaniem mroczne czasy nadchodzą nad Europę. Do momentu, w którym Europejczycy od nowa nie zaczną oceniać zjawisk społecznych jako moralnie dobre albo jako moralnie złe, nie widać szans na odwrócenie istniejących tendencji. Zakazywanie posiadania zwykłym ludziom broni, wykorzystywanej do obrony, jest moralnie złe. Jest to napisane wprost w Biblii ale i da się wywnioskować z wielu biblijnych zapisów. Były czasy gdy co do zasady Europejczycy mieli wspólny kanon wartości moralnych, ten wynikający z Biblii. Sytuacja była wówczas prosta. Był autorytet ostateczny, wiadomo było co jest dobre, a co złe. Dzisiaj każdy ma swój system wartości, a każdy jest równie ważny, chociaż mogą się wzajemnie wykluczać. Komuniści dla przykładu mają odwrócone wartości w ten sposób, że dobre nazywają złe i mamy efekt, że posiadanie broni jest złe. Złe czyli nieprzyjemne, bo w telewizji jak o broni mówią widać ludzką krew.

 

O takim zjawisku mówiłem w telewizji idź pod prąd

A tutaj do obejrzenia cały program

 

Na koniec koniczne wyjaśnienie. Pisząc o Biblii w żaden sposób nie odwołuję się do katolicyzmu, do bagażu uwagi i krytyki, która za nim się ciągnie. Sam nie będąc katolikiem ani mi w głowie takie odwoływanie. Pisząc o Biblii odwołuję się do księgi, która została spisana za sprawą Boga, który jest wszechmogącym Stworzycielem całego wszechświata. Moim zdaniem mając to w świadomości łatwiej się to co napisałem czyta.

 

  • Zeta

    Ten wpis daje raka.

    • Andrzej Turczyn

      E tam, przesadzasz. A poza tym ostrzegałem, że nie dla każdego.

  • Olgino4You

    “Dobre do miłe, przyjemne i wygodne, a złe to co nieprzyjemne,
    niewygodne, krępujące doznania. To jest ateizacja życia publicznego”

    Wierzący za bardzo nie jestem i nie zgadzam się,że to “ateizacja”,bo to błąd. Raz – że komunizm NIGDY tak naprawdę nie był ateistyczny.Komunizm to rodzaj religii.Destrukcyjnej religii

    Dwa – tylko księża upraszczający,że brak wiary=zło mogą twierdzić,że odrzucenie jakiejkolwiek moralności to ateizm.Otóż to już prędzej jakiś satanizm.

    Trzy – nie tylko Spinelli ale i taki Gramasci i inne komunistyczne szumowiny.Trzeba na to spojrzeć szeroko.Antykultura,europejska wersja “rewolucji kulturalnej” Mao Tse Tunga realizowana małymi kroczkami.To celowe działanie a nie żadna ateizacja. Atak nie ogranicza się do Biblii – jednej z podstaw kultury europejskiej.Przeciwnie.Atak wymierzony jest w całą kulturę Europejską.

    • Andrzej Turczyn

      prawda, że komunizm to religia człowieka, ale ja pisząc o ateizacji miałem na myśli odrzucenie chrześcijaństwa

  • Jestem ateistą a równocześnie zagorzałym przeciwnikiem UE, socjalistą z przekonania ale antykomunistą, antykapitalistą, patriotą i jednocześnie uważam, że utrudnianie i pozbawianie prawa do broni zwykłych obywateli jest ZBRODNICZE!!! Tak więc proszę nie wrzucać ateistów i ludzi o odmiennych (czasami bardzo niepasujących) zapatrywaniach do jednego wora.
    Gdzieś ostatnio było, że na jakiej strzelnicy spotykają się bardzo różni ludzie – nawet z wrogich obozów politycznych. Lecz wspólna pasja strzelecka jest ponad tym wszystkim. Obcowanie z bronią palną dyscyplinuje ludzi, szczególnie tych na poziomie wyższym od neandertalczyka.

    • Andrzej Turczyn

      We wpisie nie opisuję nikogo indywidualnie jako sprawcę zjawiska. To co moim zdaniem opisałem jest wynikiem pewnego ogólnego zjawiska. Świat pozbawiony wartości zaczerpniętych z Biblii byłby straszny i przeciwko temu piszę. Nie oznacza to, że każdy musi wierzyć Bogu objawionemu w Biblii. Jest przecież wybór, można nie wierzyć. Moim zdaniem jednak społeczeństwo dobrze się rozwija wyłącznie wówczas, gdy ilość chrześcijan wierzących w Boga objawionego w Biblii jest znacząca. Tak działała Ameryka, stała się potężna, bo tam były momenty gdy ludzi biblijne wierzących było ponad 50 %

    • makeintosch

      Zgadzam się z wieloma powyższymi, ale nie jest wcale pewne, czy pod względem intelektualnym neandertalczyk nie przewyższał jednak Homo sapiens.

  • Sebastian Frackowiak

    Kto nie idzie drogą Jezusa, ten kończy w sidłach złego.

  • rethempthoor
  • Sylwa

    Panie Andrzeju większość czytelników tego bloga popiera Pana obawy, ja również, jednak jako ateista inaczej identyfikuje przyczynę.
    Wg. mnie brakuje Nam umiaru, rzucamy się od ekstrema do ekstrema jednocześnie tworząc podziały.
    Przykłady można mnożyć:
    -księża ferujący wyroki w każdej dziedzinie- bo albo oni albo szatan
    -policja patrząca na posiadaczy jak na potencjalnych przestępców
    -rządzący uważający społeczeństwo które na nich głosowało za niezdolne do odpowiedzialnego korzystania z broni
    -ogólny nurt przeciw przemocy, skutkujący przekonaniem że lepiej dać się zabić niż skrzywdzić atakującego
    -strach przed powrotem faszyzmu tak mocny że “goście” mają więcej praw od gospodarza
    -część naszego środowiska pragnąca bezgranicznego dostępu piętnująca obecną inicjatywę ustawodawczą…

  • Minuteman

    Warto podkreślić, że bez względu na to, jakie kto ma wierzenia w życiu prywatnym, wyrzucanie Biblii z przestrzeni publicznej nieuchronnie prowadzi do poważnych i bardzo dramatyczny konsekwencji, czego dowody znajdujemy w historii, tej bliższej i dalszej. Biblia oraz zawarte w niej przesłania, nauki, wartości i system etyczny stanowią jeden z kluczowych komponentów naszej cywilizacji. A konkretnie: łacińskiej, zachodnioeuropejskiej cywilizacji, z której wszyscy (katolicy, protestanci, agnostycy, ateiści itd..) się wywodzimy, w której się wychowaliśmy i która przez całe wieki kształtowała nas, naszą percepcję rzeczywistości i to w jaki sposób myślimy.

    Naszą cywilizację tworzą trzy filary: zasady prawa rzymskiego (na których opiera się każdy europejski ład prawny oraz to w jaki rozumiemy takie pojęcia jak wolność i sprawiedliwość), grecki stosunek do prawdy (bez którego nie powstałoby coś takiego jak współcześnie rozumiana nauka) oraz etyka chrześcijańska (stanowiąca podstawę każdego systemu etycznego w naszym kręgu kulturowym). Jesteśmy jej częścią czy nam się to podoba czy nie, niezależnie od tego czy wierzymy w Boga czy nie. Jeśli pozwalamy by w ramach poprawności politycznej wyeliminowano któryś z elementów, naszej cywilizacji to ona upada. I to się właśnie dzieje. Innej cywilizacji nie mamy, a ci, którzy ją zniszczą, nie są w stanie wytworzyć nowej. A próżnię powstałą w wyniku jej upadku natychmiast zagospodarują inne cywilizacje, niekoniecznie lepsze, ale zupełnie nam obce. Myślę, że nawet bezbożnik, jeśli ma choć trochę oleju w głowie, jest w stanie dostrzec, że ład oparty na Biblii jest jednak dla nas lepszy i bardziej zrozumiały niż ład oparty na Koranie czy nowy porządek inspirowany na dziełami Marksa i Spinellego.

  • Kruszyna

    Człowieku ogarnij się bo jak wypowiedzi czy filmy jakości którą teraz prezentujesz pójdą w w świat to będzie gunbanworldwide.