Amerykański sprzęt pancerny w drodze do Polski, pierwsi żołnierze już w Polsce.

TVP.info: W niemieckim porcie Bremerhaven trwa w niedzielę rozładunek sprzętu Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej USA, która zgodnie z decyzjami szczytu NATO w Warszawie wzmocni bezpieczeństwo wschodniej flanki Sojuszu. Do portu w Bremerhaven zawinęły statki transportowe, wiozące z USA sprzęt stacjonującej na co dzień w Fort Carson w stanie Kolorado 3 Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej z 4 Dywizji Piechoty. Konwój wyruszy w poniedziałek do Polski. Licząca 3,5 tys. osób brygadowa grupa bojowa przywozi ponad 400 pojazdów gąsienicowych i ponad 900 kołowych, w tym 87 czołgów M1A2 Abrams, 18 samobieżnych haubic Paladin, 144 bojowe wozy piechoty Bradley i ponad 400 samochodów Humvee.

 

Dwustu pięćdziesięciu amerykańskich żołnierzy, część pancernej brygady jest już w Polsce. Wylądowali w sobotę przed godz. 15 w Porcie Lotniczym Wrocław, wyposażeni w broń indywidualną. Amerykańscy żołnierze rozpoczynają dziewięciomiesięczną rotacyjną misję w Polsce, w ramach operacji Atlantic Resolve. Ze stolicy Dolnego Śląska żołnierze zostaną przewiezieni do jednostek. W ramach pierwszej rotacji dowództwo brygady oraz bataliony inżynieryjny i wsparcia będą stacjonowały w obiektach wojskowych w Żaganiu, Świętoszowie, Skwierzynie i Bolesławcu. Dyslokacja potrwa do lutego. Chociaż zostaną rozmieszczeni głównie w zachodniej Polsce, będą działać w całym regionie wschodniej flanki NATO. Dowództwo brygady, pododdziały zabezpieczenia i bataliony wsparcia, pułk artylerii polowej, szwadrony kawalerii mają stacjonować w Żaganiu, Świętoszowie, Skwierzynie i Bolesławcu.

(źródło TVP.info)

 


 

Krótki komentarz. Moim zdaniem to niezwykle ważne wydarzenie. Może nawet ważniejsze niż inne w naszej współczesnej historii. Tak samo zacząłem swój komentarz informując o rozpoczęciu operacji przerzutu oddziałów pancernych US Army do Polski. Mam w związku z tym kilka refleksji.

Moje spostrzeżenia wyraziłem już na Twitter, teraz je powtórzę.

 

 

Niestety rosyjska propaganda robi swoje. W Polsce jest wykrywana i napiętnowana wyłącznie społecznymi siłami, co sprawia, że rozwija się swobodnie. Tu znowu wskazują na Czechy, które zaczęły już instytucjonalnie zwalczać ten element wojny hybrydowej. Niech nit nie liczy na moją wyrozumiałość w dyskusji o tej sprawie. Nie mam litości na wrogą Polsce propagandę, staram się nazywać ją po imieniu.

Dla zwiedzonych tą propagandą nauka od Cezarego Gmyza, nic więcej powtarzać nie trzeba. Gdy do kogoś nie dociera, trudno.

Jak już Amerykanie przybędą pełną siłą, trzeba będzie taki temat rozłożyć na czynniki pierwsze. Niestety rządzącą Polską politycy z PiSu kompletnie tej zależności nie dostrzegają. Będę ich trochę krytykował, wykazywał błędy. Nie z wrogiego wobec nich usposobienia, ale wyraźnie dostrzegam, że nie ma w PiS nikogo kto niósłby ideę racjonalnego dostępu do broni.

 

 

  • max-bit

    Od razu RUSKIE TROLE, ja bym dalekim od takich sformułowań, nie każdy kto jest przeciwko amerykańskim wojskom to Ruski Troll.

    Ja zadam proste pytanie, a gdzie te wojska mają stacjonować ?
    Zagań, Drawsko Pomorskie to jest flanka wschodnia ?
    Pan Szeremietiew już kiedyś się nie raz wypowiedział jak on to widzi … Jeśli ktoś planuje linię obrony za Wisłą a bardziej na Odrze ? To przepraszam co te wojska mają bronić ?
    I znowu Polska staję się celem, terenem walk, jakby co…. teren spalonej ziemi …
    Po pierwsze musimy zniechęcić przeciwnika do ataku na nas na wielu poziomach. Niestety my “tradycyjnie” popełniamy te same błędy, Minister Obrony Narodowej ostatnio stwierdził że my to nie Szwajcaria tak … niestety tak…. nie jesteśmy Szwajcarią.
    Nie Posiadamy własnej Armii zdalnej do obrony, połowa armii to urzędasy, druga połowa to … pracownicy którzy o 15 czy 16 pakują sie i jadą do domciu.
    Cała ta OT to kolejna szopka, gdzie Pan generał stwierdza że Jak Kałasz w Domu Żona by mu nie pozwoliła ?
    Pewnie dziecko by się zorientowała że magazynowanie broni (jaka by nie była) w kilku lokalizacjach to przy współczesnej technice do zniszczenia za pomocą kilku rakiet manewrujących jest do zrealizowania w ciągu kilkunastu minut.
    O ile Wojsko Podstawowe OK, to właśnie OT powinna stanowić pewną rozproszą ale koordynowaną i zarządzaną oraz wyszkoloną “partyzantkę” którą w wypadku , upadku armii GŁÓWNEJ, powinna przejąć obronę i walkę. Niestety rozbrojona i nie zdolna do obrony OT ma taką samą wartość jak cywil.

    Reasumując, to już nawet nie to że nie jest śmieszne, to jest tak tragiczne że przebija wszelkie wskaźniki.

    Na koniec powiem tak…. umiesz liczyć licz na siebie. Ale czy my możemy liczyć na siebie … ?

    • Andrzej Turczyn

      Dla mnie każdy.

      • max-bit

        Pana wybór przekonania i przekonywać nie będę, ale taki podejście to też nic dobrego.

        • Andrzej Turczyn

          Dlaczego? Mogę chyba mieć swoje zdanie, a takie mam i co poradzić.
          Uważam, że sprawa pobytu USArmy w Polsce nie bardzo jest do dyskutowania. To nasze być albo nie być w obliczu rosyjskiej agresji.

          • max-bit

            Dlatego napisałem że to Pana wybór przekonania.
            A czy nam US Army pomoże ?
            Lepiej abyśmy sie nie musieli przekonywać.

      • Obama

        Gdy napisałem, że WSZYSCY zachodni sąsiedzi Rosji oprócz Polski dostrzegają zagrożenie i się zbroją – nawet podałem linki to zwyzywali mnie od najgłupszych psów https://web.facebook.com/pikiopl/posts/1862256780659620?comment_id=1862439103974721

    • PK

      Jeśli chcemy chociaż myśleć o możliwości obrony, to w pierwszej kolejności MUSIMY oprzeć ją na własnych siłach. Utrzymanie “milionowej armii” jest oczywiście nierealne, dla tego bardzo istotny jest udział cywilów, czyli OT. Tyle, że nie w formie zaproponowanej przez MON, a w takiej, o jakiej mówił Szeremietiew.

      Nie twierdzę, że obecność Amerykanów w Polsce jest bez znaczenia, albo że jest czymś złym – przeciwnie sojusz + oddziały są więcej warte niż sam teoretyczny sojusz. Natomiast trzeba pamiętać, że Amerykanie w pierwszej kolejności dbają o własny interes (i bardzo słusznie! powinniśmy brać z nich przykład), więc do puki wsparcie Polski jest w ich interesie, to dobrze, ale jak będzie trzeba, to bez mrugnięcia okiem się wycofają. Wiara w to, że ktoś nas będzie bronił, w momencie gdy sami jesteśmy bezbronni jest naiwnością.

      • Andrzej Turczyn

        Też uważam, że przede wszystkim na naszych siłach musi się opierać nasza obrona. Ale aby to było możliwe, na skutek lat zaniedbań, potrzebne nam dzisiaj wspomaganie ze strony USA, abyśmy sami mieli czas na uzdrowienie armii.

        • PK

          Zgadzam się – obecność wojsk USA daje nam ten margines bezpieczeństwa, kupuje trochę czasu na przygotowanie własnych sił, i tak też ten fakt traktuję. Natomiast trzeba uważać, żeby nie popaść w błędne przekonanie, że skoro mamy u siebie oddziały amerykańskie, to już wszystko jest OK i nie musimy się niczym przejmować. I o ile wygląda, że obecnie MON coś-tam próbuje robić, to mam coraz większe wątpliwości co do obieranych przez ministerstwo dróg. Chociażby podejście do OT niech będzie przykładem.

  • Erorch

    Historia pokazała, że można liczyć tylko na siebie. Opcjonalnie na bratni naród słowiański, ale na pewno nie na zdradzieckiego Anglosasa.

    • Andrzej Turczyn

      No to licz na siebie, słabe Państwo. Nie zapraszaj wroga naszego wroga do pomocy. Ruski trolu.

    • Andrzej Turczyn

      nie chce mi się komentować tych bredni prosto z Łubianki

      • Erorch

        Dziwna wojna; Jałta;Teheran nic panu nie mówią?

        • Andrzej Turczyn

          Mówią. Oni nas zostawili, ale nie mordowali jak Ruscy. To mnie przekonuje, że wroga mamy nie tam gdzie Pan skazuje, a tam gdzie ja wskazuję.

          • Erorch

            Można uważać za wroga jednych i drugich i nie ma w tym żadnej sprzeczności.

            Stany Zjednoczone pod całym płaszczykiem Demokracji™ działają całkiem pragmatycznie i trzeba to zrozumieć. W chwili obecnej w ich interesie jest umieszczenie tych wojsk w Polsce, ale w żadnym wypadku nie należy tego mylić z gwarancją obrony.

          • Andrzej Turczyn

            Problem, że nie wskazujesz Rosji jako wroga, a anglosasa….

          • Erorch

            Nie uważam ani Stanów Zjednoczonych ani Rosji za wrogów.

            Wróg to ktoś kto chce Cię zniszczyć ze względów ideologicznych, etnicznych etc. Zarówno w przypadku Stanów jak i Rosji chodzi o interesy a nie o ideologie.

            Na chwile obecną interesy polskie są bliższe Staną Zjednoczonym niż Rosji, ale jeśli w przyszłości by to się zmieniło to nie należy na siłę trzymać się Stanów Zjednoczonych.

        • vilas

          i jeszcze nasze złoto ukradli by pokryc wydatki na paliwo bitwy o anglię

      • Maciek Mazan

        Fakt, Anglicy nie wyłamywali w Polsce palców AKowcom. Robili to ci, którym razem z Amerykanami sprzedali Polskę.
        G. Sachs też przyjechał z Zachodu, aby “pomóc” naszej gospodarce.
        Trzeba liczyć na siebie.

    • max-bit

      Anglosasi mają dość prostą zasadę oni nie mają przyjaciół, oni mają interesy i wpływy. Jeśli to się pojęło i się o tym pamięta oraz na tej bazie z nimi współpracuje to OK.
      Jeśli liczy się na to że Wujek Sam będzie miał dobre serduszko i pomoże nam z dobroci serca no to są problemy. A IIWW własnie nam to udowodniła.

      Ruscy hmmm Ruscy za to inaczej oni podchodzą do podbitych narodów jak do źródełka które zapewnia im to czy tamto… oczywiście jeśli jakiś naród nie chce sie im podporządkować i o ile mają siłę go napaść to podejmują takie działania.
      Oczywiście robią to na swój specyficzny sposób.
      I PRL nam to udowodnił.

      • Andrzej Turczyn

        Całkiem zrozumiała ta zasada. Też powinniśmy taką mieć.

      • Maciej Ochnik

        Owszem. Za to Wujek Sam nie pozostawia ataków bez odpowiedzi. I dlatego obecność nawet niewielkich sił sojuszniczych na naszej ziemi to nie “agresja” tylko pewnego rodzaju gwarancja znacząca coś więcej niż słowa czy papiery.

    • TenSamJa

      Od kiedy Węgry są krajem słowiańskim?

      • Erorch

        Od zawsze. Genetycznie i kulturowo.

        Tylko język mają madziarski.

    • Możemy liczyć na jakiś naród słowiański? Na jaki??

  • AndrzejW

    Teraz trzeba poprosić Prezydenta Trumpa, żeby powiedział, że USA nie będą wspierały krajów, w których nie ma powiedzmy 50 sztuk broni na 100 mieszkańców, bo te kraje same nie chcą się bronić siłą sowich obywateli … i sprawa ustawy sama się rozwiąże…
    Pan minister Macierewicz przepchnie stosowną ustawę w ciągu jednego dnia.

    • Andrzej Turczyn

      Fajnie by było.

    • Maciej Ochnik

      Haha, no cóż. Może Trump puści kiedyś jakiegoś brzemiennego w skutkach tweeta 😉

      • Andrzej Turczyn

        Fajnie by to było. Ciekawi mnie jak zareagowałoby tubylcze lewactwo.

    • Jarek Lew

      W sumie to logiczne, już dał znać że kraje które wydaja mniej niż 2% PKB są na czarnej liście pomocowej, może też coś wymyśli z cywilami:)

      Tak czy inaczej ja tam się ciesze z wejścia USA do polski:
      1. atak na swoich żołnierzy może się spotkać ze zdecydowana odpowiedzią.
      2. obce wojska na terenie kraju mogą dać do myślenia o uzbrojeniu cywili
      3. czynnik prewencyjny
      4. Polacy są w dość dużym stopniu zarażeni “american dream” i powinni pozytywnie patrzeć na te konkretne wojsko
      5. może trochę waluty zostawią u nas… i kilka polek się przeprowadzi do stanów:)

  • Pawel W

    No właśnie – dlaczego musimy wołać o pomoc silniejszego kolegę? Dlaczego nie możemy liczyć na własną armię? To jest smutne. Wcale nie musimy wypadać gorzej militarnie w stosunku do Rosji. Nie liczy się tylko całkowita liczba żołnierzy, ale także liczebność armii jaką może państwo wystawić w przeliczeniu na kilometr kwadratowy. Poza tym, we współczesnych konfliktach poziom technologiczny ma też olbrzymie znaczenie, a tego chyba też nie rozwijamy.

    • Maciej Ochnik

      No niestety, kraje są różnej wielkości i różnie z tymi siłami zbrojnymi w nich bywa. I do zapewnienia jako takiej równowagi w tym różnorodnym świecie służą nam sojusze. Gdyby nie one to światem rządziło by od setek lat jedno mocarstwo 😉

    • Andrzej Turczyn

      Jak jesteś słaby a silniejszy od Ciebie chce dać Ci w głowę i chce to zrobić już, to jakie masz wyjście niż zawołać silniejszego kolegę? To zwyczajna sprawa w naturze. Wołam silniejszego do pomocy, gdy sam jestem słaby, a w tym czasie sam ćwiczę i nabieram sił.
      Przecież to rozumowanie jest dziecinnie proste.

      • Sebastian Frackowiak

        Pytanie ile trzeba za tą ochronę zapłacić i dlaczego tak drogo?

      • Pawel W

        Mogę zebrać się w kilku słabych, niż polegać na jednym silnym, który może mi pomoże, a może przywali mi też, jak mu się spodoba. Ryzykowna gra, tak czy siak.
        Chciałbym też zwrócić uwagę, że to, iż Rosja może nas podbić, gdyby była zdeterminowana, nie znaczy, że będzie to planować, jeśli koszty ataku będą wysoki. Innymi słowy – jeśli potrafimy mocno ugryźć, to nie warto zaczepiać. Nie musimy wygrać. Wystarczy, że będziemy w stanie odstraszać.

  • Minuteman

    Pewnie też wyjdę na ruskiego agenta, jeśli ośmielę się zauważyć, że obecnie USA po dwóch kadencjach Obamy, przeżarte lewactwem i polityczną poprawnością nie przypomina już USA jakie znaliśmy z czasów zimnej wojny. Ameryka coraz bardziej odchodzi od wartości, które ją ukonstytuowały i coraz trudniej uważać amerykanów za “tych dobrych”. Trudno także uważać Rosjan za największe zagrożenie, widząc jak bardzo zdominowana przez komunistów UE przepoczwarzyła się w ZSRR i jak wrogo wobec nas sobie poczyna.

    Może ten brak radosnego entuzjazmu sprawia, że wyglądamy jak ruskie trolle, ale pozwolę sobie zauważyć jedną rzecz: przed Unią Europejską, islamistami, Sorosem, Junckerem, Gramscim, Spinellim, lewactwem, pacyfizmem, socjalizmem, demoralizacją, multikulturowością, banksterami, kryzysem, demografią, kolonizatorami z Afryki i Bliskiego Wschodu, orwellowską utopią, dyrektywą Bieńkowskiej i marksizmem kulturowym…. rotacyjna obecność amerykańskiej brygady nas niestety nie obroni.

    • Maciej Ochnik

      Ok… to teraz w czym nam ta obecność przeszkodzi?
      Jak dla mnie to zagrożeniem może być Rosja skumana z Niemcami i Francją, a nie Rosja sama jako taka. Dobrze by było utrzymywać z nią poprawne więzi gospodarcze i polityczne trzymając jednoczesnie na odległość kija, choć nie zanosi się na to.

      • Erorch

        Sojusz Rosji z Niemcami i Francją, to są jakieś mrzonki.

        • Andrzej Turczyn

          A niby dlaczego mrzonki. Rosja i Niemcy wiele razy już się przeciwko nam dogadywali i te porozumienia były bardzo dotkliwe w skutkach. Francja… może dołączyć na doczepkę, albo po prosu być jak to u nich w zwyczaju, bierna.

          • PK

            Nie można zapominać, że Niemcy i poniekąd też Francja cały czas dogadują się w kwestiach gospodarczych z Rosją, nie jako EU, tylko we własnym interesie. Nad naszymi głowami.

        • vilas

          to nie są mrzonki,
          gospodarczo ten sojusz istnieje, a militarnie istniał w 1939 i całe unowocześnienie ruskiej armi to niemieckie koncerny,
          nie wiem czy interesujesz się ruską techniką wojskową – pointeresuj

          niemcy, francuzi, włosi – postawili na nogi armię putina, wprowadzili w XXI wiek

          do tego nordstreamy

        • Maciej Ochnik

          No właśnie to realna wizja na najbliższe lata jeżeli francuscy nacjonaliści dojdą do rządów (chyba mają teraz spore szanse, nie śledzę za bardzo). A im niestety oś Paryż-Berlin-Moskwa się bardzo marzy. Z jednej strony trzeba biednym francuzom życzyć odmiany od lewicy, z drugiej niezbyt to korzystne dla nas.

        • Erorch

          Odpowiem do siebie bo nie chcę odpowiadać każdemu z osobna:

          Taka sytuacja mogła by nastąpić jedynie w momencie kiedy zarówno Front Narodowy we Francji jak i AfD w Niemczech przejęły władzę, plus sygnał do ocieplenia ze Stanów Zjednoczonych.

          Jeśli by już doszło do takiej sytuacji to Polska powinna mieć przynajmniej poprawne stosunki z Rosja, żeby nie zostać na lodzie jak miało to miejsce za prezydentury Kaczyńskiego.

    • Andrzej Turczyn

      Zgadzam się, że zagrożeń jest bardzo wiele, że USArmy nie są lekarstwem na całe zło. Tak tej sprawy nie przedstawiam i tak o tym problemie nie myślę. Moim zdaniem USArmy to niezbędny dla nas czas na odbudowanie własnych możliwości. Jeżeli tego nie zrobimy, USArmy wyjedzie, bo niby dlaczego amerykanie mają nastawiać dupę za nasz leniwy kraj.
      Obecność Amerykanów w Polsce moim zdaniem to odstraszanie dla Rosji. Ta jest agresywna ponad miarę, szczególnie po agresji na Gruzję i Ukrainę.
      Niemcy z Rosjanami zawsze się dogadają, bo my im w ich wizji świata nie jesteśmy do niczego potrzebni. No może jako siła robocza.
      Przed Unią Europejską, islamistami, Sorosem, Junckerem, Gramscim, Spinellim, lewactwem, pacyfizmem, socjalizmem, demoralizacją, multikulturowością, terrorem fiskalnym, banksterami, sztucznie wywoływanym kryzysem, demografią, kolonizatorami z Afryki i Bliskiego Wschodu, orwellowską utopią, rozbrajaniem i wyniszczaniem narodów, dyrektywą Bieńkowskiej i marksizmem kulturowym…. USArmy nas nie obroni przed tym musimy bronić się sami. Tylko uważam, że USArmy może nam dać czas na obronę przed wymienionym syfem.
      Świat rzeczywiście się skomplikował, historia powoli dobiega końca.

  • Straszną i brzemienną w skutki naiwnością jest twierdzenie, że USA nie robi czegokolwiek w innym celu jak w celu swojego DOLARA!
    Nie wolno zapominać, że USA zawsze działają WYŁĄCZNIE we własnym interesie.

    • Andrzej Turczyn

      Pewnie, że tak. A my działając we własnym interesie powinniśmy wykorzystywać ich dążenia do realizacji własnego interesu. Na tym mniej więcej polega robienie dobrych interesów.

  • Sebastian Frackowiak

    A nie jest to transakcja wiązana? USA wysyła wojsko do Polski, ale nie wolno nam z Chinami budować Jedwabnego Szlaku?

    • Andrzej Turczyn

      Jedwabny szlak…. a co nim do Europy będzie mogło jechać bardzo szybko?

      • vilas

        można by zachód zalać towarami i na tym zarobić , a tak ktoś inny te porty przeładunkowe chinom postawi

      • Sebastian Frackowiak

        To wszystko co teraz płynie, tyle że 2x szybciej i bez ryzyka blokady szlaków morskich przez USA.

  • Władysław Kowalski

    pic na wodę i fotomontaż. nic dobrego z tego nie wyniknie. taka jest moja wersja i tej wersji będę się trzymał.

  • Filip Jan Powstaniec

    Nie podoba mi się to wcale

  • Martin Berg

    Z całym szacunkiem dla pana pracy w zakresie dostępu do broni ale tutaj się pan już głupio cieszy z nowego okupanta. Ale rozumiem, nie miał pan kontaktu z ludźmi, którzy naprawdę wiele doświadczyli, inaczej by się pan nie cieszył na wieść o amerykańcach. Wiele już wątków było poruszanych ad. przeciwko pobytu wojsk USA w Polsce, że to nowy okupant, że i tak nas nie obronią i że tam gdzie się pojawiają tam wybuchają konflikty zbrojne, szkoda wiec to powtarzać. Dodam tylko jedno, podobnie po wyswobodzeniu przez ruskich głupcy się cieszyli, że czerwoni bracia są w Polsce dopóki nie przekonali się na jak długo zostaną, i jak nas ubezwłasnowolnią podobnie teraz pan zachowuje się jak ci głupcy ciesząc się z obecnosci obcych wojsk.

  • Martin Berg

    Aaa i jeszcze najbardziej podoba mi się porównanie do krzyżaków … http://pikio.pl/to-nie-moskwa-to-oczywistosc/

  • Mozets

    https://www.youtube.com/watch?v=5H6axJqTP78

    https://www.youtube.com/watch?v=DL4MD2a75-g

    I wydajemy dzisiaj np. broń wszystkim – i po 300 szt nabojów. I oczywiście wszyscy obywatele to prorządowi obywatel. Tu mrużę oko…