Bandyta zastrzelony gdy usiłował obrabować sklep – sprawiedliwość otrzymał niezwłocznie.

Dwóch mężczyzn z bronią weszło do sklepu w hrabstwie Cobb w stanie Georgia. Chcieli obrabować sklep z bronią. Sprzedawca był uzbrojony i niezwłocznie podjął obronę. W efekcie wymiany strzałów zginął jeden z bandytów zginął. Całość zdarzenia trwała nie więcej niż minutę.

Amerykański portal LiveLeak tytułuje informację medialną: Idiota próbuje obrabować sklep – natychmiast odbiera sprawiedliwość.

(źródło liveleak.com)


Mój komentarz. Bardzo mi się publiczne opisywanie spraw zgodnie z prawdą w oparciu o sądy moralne. Prawdą zaś jest to, że złoczyńca, który został zastrzelony odebrał sprawiedliwość niezwłocznie i na miejscu. Zastrzelenie go przez napadniętego człowieka było sprawiedliwe. Niewyobrażalne wręcz w polskiej rzeczywistości tego rodzaju publiczna ocena sprawy. Tym różnimy się od społeczeństwa amerykańskiego, że tam jeszcze rzeczywistość jest tak, że tam publicznie wypowiada się oceny moralne.

U nas po pierwsze sprzedawca ze sklepu z bronią nie bardzo odważyłby się na takie zachowanie. Widmo wielu lat w kryminale skutecznie zniechęca do stanowczej obrony. Po wtóre nie bardzo wierzę aby polscy dziennikarze zdolni byli do tego rodzaju ocen. Na szczęści jest internet i nie potrzebujemy dziennikarzy, aby rozpowszechniać prawdziwe oceny.

 

  • Zeta

    Najbardziej zabawny jest moment, jak gangsta Tyrone próbuje wyciągnąć drugą klamkę. Za dużo “Maxa Payne’a” i skończyło się glebą. W ogóle motyw: dwóch czarnych rabuje sklep z bronią o nazwie Dixie Gun Store. Zero wyobraźni.

    • Stirlitz

      Widowiskowy sposób popełnienia samobójstwa.

    • Ci dwaj debile co napadali chyba istotnie myśleli, że to będzie jak w grze. Tyle, że tu już nie ma możliwości wybrania ,,Reload saved game and retry” 😉

      • I nie traci się zdrowia obrywając kule, tylko pada się trupem i game over.

  • marwin

    Poszedł się zabić i się zabił. Nie ma co długo komentować. Tak po prostu powinno być. Szkoda, że tylko za oceanem,.

  • Krzysztof Jabłoński

    Gdzie była policja!? A czekaj, nieważne…

  • Maciej Ochnik

    Ała, szkoda mi uszu pracownika.

    A poważnie to widziałem już tylu strzelców, którzy są zdolni dobyć broni i celnie strzelić poniżej mojego czasu reakcji na cokolwiek, że nie ryzykowałbym nawet z tym teoretycznym elementem zaskoczenia. Na szczęście nie urodziłem się jako “gangsta” więc nie muszę się tym za bardzo martwić póki płacę za swoje zakupy.

    • max-bit

      Obycie z bronie i trening.
      Jeden pocisk w komorze na pewno tam się tak broń nosi … bez tego mogło by to być już ryzykowne czasowo.
      U nas taki gość na pewno miał by problemy … i musiał by się pewnie długo tłumaczyć … mówię o strzelającym … nie postrzelonym lub zastrzelonym.
      W Europejskiej wersji gość by zastrzelił pracowników, później kilka – kilkanaście ludzi na ulicy, następnie by uciekał przez pół Europy dwa tygodnie gadania w mediach itd. … żałoby, żale …

      • A w USA, to do podobnych zdarzeń dochodzi kilka razy dziennie, tylko nie zawsze kończą się natychmiastową egzekucją (sprawiedliwą) i czasami tylko sprawa trafia do mediów.

      • Maciej Ochnik

        Bardzo dobrze powiedziane.

        Moje obycie to jeszcze dalekoooo 🙂 Nie to, że nie wiem co robić z bronią, ale czuję sporą pokorę wobec tych, których broń ma nerwowe połączenie z mózgiem.
        Swoją drogą przypomniałem sobie rozmowę z młodym instruktorem na strzelnicy. Temat zszedł na wydarzenia ze strzelnicy w Chorzowie. Instruktor stwierdził, ze ma się na baczności i w razie czego sięga po broń, przeładowuje i… zaraz! Jak to przeładowuje?!
        No właśnie, jak dla mnie to “condition one” jest zawsze wskazane, a co dopiero kiedy nosimy broń spodziewając się niebezpieczeństwa :/

        • Krzysztof Jabłoński

          Always carry one in the chamber. https://www.youtube.com/watch?v=rVPiic-ELoM

          Dlatego też z dupy jest Polski wymóg wyciągania tej najważniejszej sztuki z komory w przypadku jazdy komunikacją publiczną (przez osoby z pozwoleniem na broń do ochrony osobistej, bo tylko one mogą w ogóle mieć załadowaną w komunikacji, co już jest idiotyzmem w czystej postaci, ale to inna historia).

  • PK

    Nie zgadzam się, że mu się należało (bo to by oznaczało karę śmierci za kradzież z rozbojem). Natomiast w oczywisty sposób w jego śmierci (?) nie ma winy sprzedawcy. Wybrał taką a nie inną drogę, podjął ryzyko napadu na sklep (z bronią!) i poniósł tego konsekwencje.

    A u nas wyglądało by to tak:
    – sprzedawca został by okrzyknięty mordercą
    – dowiedzieli byśmy się, że napastnik to był “dobry chłopak” i w tym sklepie znalazł się właściwie przypadkiem

    • Maciej Ochnik

      Nie bądźmy pesymistami. Media wyraziły by wątpliwość czy na pewno akurat musiał tamtego dnia sklep otwierać, sąd skazałby go za zabójstwo, przeciętni Kowalscy uznali za bohatera, a po dwóch-trzech latach prezydent by go po cichu ułaskawił…

    • Mariusz

      Mało że był “dobry chłopak” to nawet codziennie sąsiadom mówił dzień dobry. A do sklepu wszedł zobaczyć jakie są promocje.Polska to jest piękna kraj jak mawiał Zulu Gula

    • DanielB

      Na pewno wobec sprzedawcy byłby medialny i prokuratorski zarzut, że nie starał się obezwładnić strzelając w nogę lub w rękę, tylko “strzelał by zabić”. W trakcie dochodzenia i rozprawy prokurator z całą pewnością podniósłby przynajmniej zamiar ewentualny zabójstwa – to często się spotyka przy sprawach o obronę konieczną. Co ciekawe w przypadku rzeczywistych morderców prokuratura i sądy często są bardziej powściągliwe w przypisywaniu zamiaru ewentualnego lub bezpośredniego zabójstwa, przykładem będzie tu głośna sprawa sprzed kilku lat, zabójstwa 15 letniej Weroniki, która zginęła za telefon – dla sądu fakt, że sprawca nawet przez chwilę nie pomyślał o udzieleniu pomocy lekarskiej, a ciało dziewczyny zaciągnął i wrzucił do zbiornika ściekowego, nie świadczył wcale o zamiarze ewentualnym zabójstwa.

      • Krzysztof Jabłoński

        Nie toga czyni sąd sprawiedliwym.

    • Krzysztof Jabłoński

      Nie zgadzam się, że mu się nie należało. Człowiek, który w celu osiągnięcia prywatnej korzyści zmusza drugiego człowieka do czegokolwiek z użyciem noża, broni palnej, czy w inny sposób grożąc mu śmiercią nie ma prawa dalej żyć.

      • PK

        Nie jest rolą obywatela wymierzanie sprawiedliwości (inna kwestia, czy sprawiedliwością jest kara śmierci za przestępstwo inne niż morderstwo). Powinien natomiast mieć prawo do obrony wszelkimi możliwymi środkami, bez konsekwencji dla siebie. A jeśli efektem tej obrony będzie śmierć napastnika? Cóż, życie…

        • Maciej Ochnik

          Rolą bandyty jest uzyskac profit, PRAWEM (podstawowym – ludzkim) napadniętego obywatela jest się bronić, rolą prokuratora jest decyzja czy w ogóle kierować sprawę do sadu, rolą sądu jest ocena zachowania obywatela w sytuacji gdy prokurator podnosi jakąś wątpliwość.
          W ogóle nie widzę tu kwesti jakiegokolwiek “wymierzania sprawiedliwości”.
          Niesprawiedliwe jest to, że obywatela napadnięto, niesprawiedliwe jest to, że ktos stracił krewnego, niesprawiedliwe jest to, że bandyta wyrósł na zdemoralizowanego głupka przez to ginąc, to że obywatel musiał zabić człowieka i to, że jeszcze mu może coś za to grozić w zależności od humoru wymiaru sprawiedliwości, przepisów i zawziętości innych bandzytów.

          • PK

            Dokładnie tak. Moim komentarzem odnośnie “wymierzania sprawiedliwości” odwołuję się do głosów typu “należało mu się” i “nie ma prawa żyć”.

        • Krzysztof Jabłoński

          Rozstrzyganie kwestii moralnych (sprawiedliwość) bez odniesienia do systemu wartości jest drogą do nikąd. Napisałem swoje zdanie, zgodne z moim systemem wartości. Można się z nim zgadzać, lub nie. Kwestia czy bandyta ma prawo żyć, to sprawa fundamentalna w systemie wartości.

          • vilas

            no właśnie problem jest jak prawo odeszło od moralności,
            momentami prawo stało się amoralne lub niemoralne,
            moralność naszej cywilizacji i tradycji jedno, przepis drugie

  • Mariusz Sienkiewicz

    Smutnym jest fakt, że w Polsce bandyta prawdopodobnie dokonałby zabójstwa obrobił sklep i dopiero wtedy nasza dzielna milicja ścigałaby sprawcę. Niestety idzie ku gorszemu i to nie za sprawą naszej mistrzyni Bieńkowskiej ale dzięki staraniom naszej rodzimej milicji.

    • vilas

      a jeszcze jak Andrzej lub ktoś inny da posta o tematyce tego co robi EU na stronie fejsa np. kolekcjonerzy broni palnej, broń palna – to ludzie wyjeżdżają z komentarzami, że co polityka ma do broni, to strona o kolekcjonerstwie itd.
      część nie rozumie że przez politykę mogą zniknąć kolekcjonerzy, chyba, że piszą to ci co i przed 1989 broń mieli

  • Tadek Narozny

    już cenzor nie spi?
    filmik dostępny w linku
    tam jego śmierdzące łapki nie sięgają
    jeszcze

  • Tadek Narozny

    trzeba do przestępców napierd…lać ile wlezie, wszystkich sprawiedliwych
    nie pozamykają bo im braknie osiatowanych budynków