Jeżeli jesteś uczciwy nie masz się czego obawiać, gdy możliwość kontrolne władzy rosną

Każda kontrolna możliwość rządu wiąże się z demontażem fragmentu obywatelskiej wolności. Pod hasłem kontroli rozmaici socjaliści krok po kroku wprowadzają przeróżne formy odbierania lub czynienia wyjątków w obywatelskich prawach, też tych podstawowych. Oczywiście zniewolenie nigdy nie jest nazywane zniewoleniem. To są możliwości kontroli, zwykłe sprawdzenie. To dbanie o bezpieczeństwo, walka z nieuczciwością, dążenie ku sprawiedliwości, a może i dążenie ku powszechnemu stanowi panowania społecznej sprawiedliwości. Aby stało się to możliwe, konieczne są przeróżne formy kontroli, nadania i podbierania praw, zupełnie niegroźne dla uczciwego człowieka i obywatela.

Już dawno zapomnieliśmy, że prawo do broni było prawem podstawowym. Nie nadawanym przez nikogo, a dzisiaj jest prawem z woli władzy. Kontrola rządowa postępuje nieustannie. Jak już przyzwyczaimy się do formy kontrolnej poprzedniej, pojawia się nowy sposób kontrola. A to rachunki bankowe wszystkich Polaków mają być zebrane w jednym miejscu, jawne dla i na jedno kliknięcie urzędnika. A to wszelkie dane wrażliwe mogą być udostępniane tym czy innym urzędnikom. W zasadzie nie istnieje – po ludzku rozumując – granica, która mogłaby się oprzeć pragnieniu zapewnienia bezpieczeństwa czy walką o uczciwość, walką o sprawiedliwość społeczną. Wszystko zmierza ku dobru całego społeczeństwa, nigdy w celu zniewolenia.

Obrona przed wnioskami, które pojawiają się prima facie po przeczytaniu tytułowego zdania, jest dość trudna. Rozum zwykłego człowieka wymusza odpowiedź: jestem uczciwy i nie mam się czego obawiać. Niech sobie sprawdzają, przecież niczego złego nie robię, nic mi się nie może zdarzyć. Gdy się sprzeciwisz, gdy zanegujesz tytułowe zdanie, wywołasz być może podejrzliwość… Jak kto nie jesteś uczciwy? Masz coś do ukrycia? A może jesteś złoczyńcą? Co uczciwemu może przeszkadzać możliwość kontroli przez urzędnika? Masz czyste ręce, nie obawiaj się ich pokazywać. Przecież prawo poleca wykorzystanie tej wiedzy tylko w dobrych celach, w dążeniu ku bezpieczeństwu, ku powszechnemu stosowaniu prawa i panowaniu społecznej sprawiedliwości.

Dążąc ku dobrem władza ludzka nad człowiekiem rośnie i rośnie, a człowiek staje się niewolnikiem tego, kto przejmuje nad wami władzę. Choćby niewola nazywana była pełnią wolności.

Dla mnie jest zupełnie oczywiste, że tytułowe zdanie w istocie pochodzi wprost z piekła, z diabelskiego zamysłu totalnego zniewolenia ludzkości. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że jest istotnym elementem zwodzenia całych narodów ku apokaliptycznej wizji totalnej kontroli wszystkich. Powszechne uznanie za słuszne tego rozumowania jest krokiem poprzedzającym czipowanie ludzi. To ku twojemu bezpieczeństwu, dla dobra wszystkich i dobra indywidualnego. Pamiętaj uczciwi nie mają się czego obawiać…

Przez wieki gdy ludzie mieli nawyk czytania Biblii, taka teza byłaby nie do pomyślenia. Gdy Biblia została dostatecznie obśmiana, gdy Biblia stała się księgą dla religijnych głuptaksów, gdy w miejsce Biblii jako wzorca sprawiedliwości, pojawiło się ludzkie pisane prawo, wreszcie można było tą tezę śmiało stawiać i zrealizować. Człowiek stał się głupi w swojej ludzkiej mądrości.

Nie ma, kto by rozumiał, nie ma, kto by szukał Boga. Wszyscy zboczyli, wszyscy stali się podli. Nikt nie dba o dobro, brak choćby jednego. Ich gardło to otwarty grób, swymi słowami zwodzą, jak żmije kryją pod wargami jad, ich usta pełne przekleństw i goryczy. Ich nogi śpieszą do rozlewu krwi, na ścieżkach – zguba i nieszczęście, droga pokoju nie przemyka przez myśl, a lęk przed Bogiem nie wpływa na ich posunięcia. To biblijny opis stanu ludzkości. Jestem pewny, że dokładnie tak wygląda stan moralny ludzkości. Nie każdy indywidualnie spełnia wszystkie cechy, ale każdy znajdzie w tym opisie zdanie o samym sobie.

Mądry Bóg, który się objawił w Biblii wiedząc jak naprawdę wygląda człowiek, zalecił człowiekowi: nie bądźcie niewolnikami ludzi. Człowiek posługujący się odwrotnymi wartościami będzie przekonywał, że człowiek jest dobry, a gdy w ustawie zostanie zapisane, że nie wolno mu korzystać ze swej władzy z krzywdą innych, z całą pewnością tak będzie. Wszak to urzędnik i prawo tak stanowi! Można by w tym miejscu powiedzieć amen i zakończyć pisanie.

Tytułowe słowa wypowiadają ludzie będący na usługach, świadomie lub nie, złowrogiego ludzkości systemu antywartości. Dążą i uzasadniają aby było dokładnie odwrotnie niż jest to napisane w Biblii. Jednak aby człowiek potrafił zrozumieć, że tytułowe zdanie jest piekielnie niebezpieczne, musi zaczerpnąć wiedzy z wzorca wartości. Musi pobrać wiedzę obiektywną wyrażoną w Biblii. Jestem też pewny, że takie myśli przyświecały tym, którzy tworzyli państwa zapewniające szeroką osobistą wolność.

Śmiejcie się dalej ze starej księgi. Bądźcie zapatrzeni w ludzki rozum, a zanim się spostrzeżecie będziecie zupełnymi niewolnikami rasy panów urzędników, panów polityków i tych wszystkich, którzy maczają brudne paluszki w pisaniu prawa pozwalającego na totalną kontrolę człowieka.

Nie zarzucajcie mi, że opowiadam się za likwidacją państwa. To nie jest prawda. Opowiadam się za skromnym rządem, którego zadania powinny być nie zwiększane, a ograniczane. Władza ludzka ma w gniewie karać tego, kto popełnia zło, ale nie zło przez ludzi wymyślone, a zło będące moralnym złem czynionym ze szkodą dla drugiego człowieka.

  • Jarek Lew

    Czy może mowa o nowej policji skarbowej, która będzie miała przywileje większe od zwykłej policji (przynajmniej w odniesieniu do firm)?
    Z tego co czytam skarbówka ma też ściągać abonament RTV i idąc dalej tym tropem dochodzę do wniosku że swoje przywileje może rozszerzyć na gospodarstwa domowe…

    Już sam fakt że ocena słuszność przeszukania będzie wykonywana po czynności jest mocno kontrowersyjny, w myśl zasady dajcie człowieka a znajdę na niego paragraf z firmami będzie o niebo łatwiej.
    Nasze organy ścigania nie cieszą się zaufaniem społecznym i dzieżko na to pracowali, ale w US może pracować każdy, jedynym kryterium jest rynek pracy.

    W imię naszej wolności będzie nam wolno: pracować, płacić podatki, tworzyć nowych podatników…
    Jaśnie państwo da każdemu 500+ na zachętę i wszyscy będą szczęśliwi. Jeszcze popełniają błąd w szkolnictwie, nie potrzebnie jest obowiązkowe – wiadomo że głupim społeczeństwem jest łatwiej sterować. Telewizja i internet ogłupia wiec wystarczy zakazać dla naszego dobra.

  • vilas

    nie czytałem o co z tą kontrolą chodzi, ale robienie na czarno powoduje, że uczciwy przedsiębiorca nie może konkurować ,
    aby była uczciwa konkurencja musi być fair play, to fair play musi zapewniać państwo,
    inaczej upadnie ten co robi uczciwie bo nie da rady konkurowac,
    węc nie wiem co ma dostać kontrola skarbowa ale nie jestem przeciw kontroli,
    po za tym nieco znam kontrolę rynku i ochronę konsumenta – wiem co się dzieje bo 10 lat w tym robiłem,
    narzędzia kontrolne w Polsce są bardzo słabe,
    na zachodzie można kontrole bez zapowiedzi na skarge,
    u nas musimy zapowiadać, a potem są jaja,
    bo przyjeżdza się i wszystko uprzątnięte, wyjeżdża sie a przedsiębiorca-oszust przełącza maszyny, wagi, liczniki, i znów klient jest oszukiwany, a my musimy zapowiadac kontrolę 2 tygodnie przed, u nas mandaty 1/5 pensji , tam mandaty rzędu 2-3 pensje średnie

    więc sory, ale to nie jest tak że u nas jest rygoryzm i terror, wiem jak wygląda kontrola rynku , kontrola podatkowa w innych krajach – to u nas w tej dziedzinie był luz dla oszustów a więc cierpiała uczciwa konkurencja

    • Jarek Lew

      Kluska byl pierwszy, takich firm sa setki…
      Problem jest taki ze nasze organy scigaja tych ktorych jest najlatwiej zlapac i nie koniecznie za konkretne oszustwa.
      Jezeli ktos obchodzi system podatkowy to znaczy ze jest dziurawy.
      Teraz podstawowe pytanie: kto jest oszustem, ten co zabiera 70% twoich dochodow czy ten co oszukuje na np. 23% vatu?
      “Wałki” sa robione na duza skale gdzie obraca sie milionami, niestety rykoszetem dostaja male firmy, ktore maja dodatkowe obostrzenia, miliony przepisow do ogarniecia, itd.
      Taka kontrola skarbowa to trzepanie przez 3 miesiace ksiag i dla firmy 3 osobowej to dodatkowy koszt, bo musza zapewnic urzednikowi pokoj do pracy albo z tonami papierow jezdzic w ta i s powrotem.
      Jestem za uczciwoscia, ale dotyczy ona obydwoch stron tego konfliktu.
      Dawno temu byla sprawiedliwa dziesiecina, chlop panszczyzniany mial przykaz oddawac jeden dzien w tygodniu i juz byl wykorzystywany, teraz dzien wolnosci podatkowej jest liczony w miesiacach i w/g optymistycznych zalozen wychodzi w czerwcu, ale dalej odprowadzamy danine przy kazdej inwestycji.
      Co z tego ze zapewni sie super kontrole gdy zachodnie firmy wyprowadzaja gotowke z PL pod postacia np. szkolen za niebotyczna kase, oplata za znak towarowy, itd.?
      Szara strefa nie powstaje bez powodu i kontrole raczej tego nie zmienia, no chyba ze kontrola panstwa na poziomie Korei.

      • vilas

        to akurat znam od środka, poprzedni rząd otaczał szczególną opieką zagraniczne koncerny,
        był wręcz parasol ochronny i tarcza,
        a jak urzędnik chciał ich kontrolować to miał kłopoty ,
        ale ja mówię o zasadach kontroli a nie odstępstwach,
        to co opisałeś to jest odstępstwo od zasad i prawa czynione na konkretne polityczne zamówienia lub bo ktoś podskoczył komuś ze służb,
        wyrażę się inaczej:
        masz 2 państwa, A i B:
        jeździsz rowerem, wozisz dziecko czyjeś na tylnym siedzonku, płacisz podatek ,
        ograniczenie jest do 20 km/h, bierzesz za przejazd 15 złotych
        Twój konkurent się pojawia
        w państwie A masz mandat 1000 zł za przekroczenie prędkości i podatki 20%
        w państwie B masz mandat 1 zł i podatek 18% ale masz w nim skorumpowanego policjanta, co niektórym umarza,

        Twój konkurent w państwie A musi jechać 20 km/h, choć by chciał jechać 40 (a olewa bezpieczeństwo, niech dzieciak spadnie i się zabije, co go to obchodzi, skoro już bilet kupiony, jak zrobi 2 kursy to sprzeda 2 przejazdy),
        nie zapłaci podatku w wysokości 4 zł, zapłaci 1 zł kary, 1 zł kary za prędkość, i tak jest 2 zł do przodu
        Ty robisz 1 kurs,
        zarobiłeś 15 zł, płacisz od tego 3 zł podatku
        więc masz 12 zł
        on zrobił 2 kursy, zarobił 30 zł, nie zapłacił podatku, może jak go ktoś ścignie to on dostanie 1 zł mandatu, a jak ktoś wykryje podatki dostanie 1 zł, jak da policjantowi 5 łapówki to policjant sie odczepi,
        on wtedy będzie miał 23-28 zł, Ty 12 zł

        problem jest w tym, że w państwie A masz mniejszą korupcje, w państwie B masz policjanta co za łapówe jeszcze wpisze, że to Ty jechałeś 30 km/h a nie on

        problem nie jest więc w systemie “opresyjnym” A, problem jest że w B biorą w łape i załatwią każdego a nawet jak nie wezmą w łape to koszty mandatów są znikome w porównaniu do zysku

        problemem jest korupcja, nepotyzm,
        zauważ, że wiele dużych firm przejmowali byli “SBecy” , WSW itd.
        i te firmy miały parasol ochronny także w postaci wykańczania konkurencji (lata 90) , potem miałeś ekipy rządowe które działały na rzecz niemców , koncernów z niemiec i francji ,

        • Pawel W

          Ale system ma być projektowany tak, aby był, przynajmniej w większości wypadków, odporny na nieuczciwość funkcjonariuszy/urzędników.

          • vilas

            to wtedy tak naprawdę trzeba zacząć od… sądów
            sądy, prokuratury, policje

            potem dopiero zwalczanie tzw urzędników

            urzędnik skorumpowany, biznesman korumpujący, polityk naciskający na urzędnika, polityk skorumpowany, to wszystko latami funkcjonuje gdyż prokurator i sędzia na to pozwalają,

            prasa i CBA cośtam ujawniają – ile po tym jest wyroków ?

  • kolekcjoner1911

    Nie mam nic przeciwko zasadzie “trust and check” bo ta jest podstawą każdego systemu zarządzania jakością. Natomiast w tym przypadku raczej chodzi o model leninowski czyli o wysokim stopniu perfidii. Jak powiedział “Wołodia Illicz”: “najpiękniejszą ludzką cechą jest zaufanie więc wzmagajmy je kontrolując”

  • Pawel W

    Błędem jest twierdzenie, że jeśli jesteś uczciwy, to nie masz się czego bać, bo co będzie, gdy władza wprowadzi przepisy, z którymi się nie zgadzasz i łamią twoje prawa i wolność? Pozostanie ci tylko pogodzić się z tym. W obecnym gąszczu przepisów daje się żyć tylko dzięki temu, że nie ma absolutnej kontroli. Kiedyś przeprowadzono badania kierowców, w których okazało się, że przeciętnie i nieświadomie kierowcy popełniają kilkanaście wykroczeń w ciągu dnia. Wnioski z pomysłu absolutnej kontroli ku wspólnemu dobru wyciągnijcie sami. Chociaż tu w większości się zgadzamy. Gorzej z dotarciem do innych.

    • Eltor

      Bo większość ludzi popełnia błąd stawiając znak równości pomiędzy “uczciwe” i “zgodne z prawem”, a potem dziwią się jak z nich w majestacie robią niewolników.

  • Maciek Mazan

    Historia z życia wzięta.
    Kolega pracował rok w jednej firmie za granicą. Po latach okazało się, że firma robiła machloje i skarbówka zaczęła ją ścigać. Firma zniknęła, a skarbówka zaczęła ścigać dawnych pracowników. Kolega od kilku lat był już Polsce i o niczym nie wiedział. Nagle, pewnego dnia, polski US wyczyścił mu konta z oszczędności. Żadnej informacji – “wszystko otrzyma pan w ciągu tygodnia”.
    Tak w praktyce działa jednolity tytuł wykonawczy UE. Małpa dostała brzytwę. Nic mnie nie przekona, że sprawiedliwość tego wymaga.

  • Pingback: Izba Reprezentantów stanu New Hampshire przyjęła prawo zezwalające na noszenie ukrytej. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Komisja Europejska: Nikt nie powinien się obawiać ściślejszej reglamentacji broni, z wyjątkiem tych, którzy starają się wykorzystywać broń do celów przestępczych lub terrorystycznych. | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Komisja Europejska: ściślejszej reglamentacji broni boją się ci, którzy starają się wykorzystywać broń do celów przestępczych lub terrorystycznych. | Andrzej Turczyn()

  • Eltor

    “Już dawno zapomnieliśmy, że prawo do broni było prawem podstawowym. Nie nadawanym przez nikogo, a dzisiaj jest prawem z woli władzy.”

    Jeżeli jakieś prawo można człowiekowi w każdej chwili odebrać, to nie jest to żadne prawo, a jedynie przywilej.