Statystyki pozwoleń na broń, informacja wstępna, nieoficjalna.

Na policyjnej stronie poświęconej statystykom jeszcze informacji nie ma, ale w internecie pojawiły się już informacje o pozwoleniach na broń. Dzisiaj zajawka tematu z pobieżną analizą. Na dalsze rozwinięcie i potwierdzenie poczekam do czasu ogłoszenia oficjalnych danych lub do momentu gdy otrzymam je z KGP. Stosowny wniosek złożyłem.

(tabele za Bron. Amunicja)

 

Wyraźnie widać, że tendencja, która pojawiła się na skutek zmian z 2011 roku, została utrzymana. Broni w narodzie przybywa, no i – co najważniejsze – zmienia się struktura posiadaczy pozwoleń na broń. Ubywa pozwoleń na broń w celu ochrony osobistej. Na koniec roku 2015 było 51040 takich pozwoleń, a na koniec 2016 r, jest 45481. Za to intensywnie przybywa pozwoleń do celów sportowych i kolekcjonerskich. Do celów sportowych było na koniec 2015 roku 16 805 pozwoleń na broń i zarejestrowano 35903 egzemplarzy broni. Na koniec 2016 roku mamy 21876 pozwoleń na broń i 47577 egzemplarzy broni zarejestrowanej. Do celów kolekcjonerskich na koniec 2015 roku było 3139 pozwoleń na broń i 13349 zarejestrowanych egzemplarzy. Przyrost w 2016 roku był 100% w zakresie ilości pozwoleń, bo jest 6762 w zakresie ilości zarejestrowanych egzemplarzy przyrost równie imponujący, jest 22247 egzemplarzy broni w tym celu.

Egzemplarzy broni zarejestrowanej do celów sportowych i kolekcjonerskich przybyło w 2016 roku więcej niż broni do celów łowieckich. Dotychczas to ostatnie pozwolenie na broń zdecydowanie dominowało. Do celów łowieckich przybyło 17 140 egzemplarzy broni, podczas gdy do celów sportowych i kolekcjonerskich łącznie (11674+8898) 20572 egzemplarzy broni. Na jednego myśliwego przypada nieco ponad 2,4 egzemplarza broni. Na jednego “sportowca” przypada prawie 2,2 egzemplarza broni. Na jednego kolekcjonera przypada prawie 3,3 egzemplarza broni.

Z jednej strony Policja kontynuacje szeroką akcję cofania pozwoleń na broń do ochrony osobistej. Być może związane jest to z bronią gazową, być może weryfikowani są dotychczasowi beneficjanci komunistycznego i postkomunistycznego systemu. Tymi beneficjentami są Ci, o których w przypływie szczerości wspomniał tow. Dziewulski, czyli ci co mają broń mieć. Szczerze przyznam, że nie martwi mnie ten fakt. Pozwolenia na broń do ochrony osobistej traktuję jako milicyjno-ubecki przywilej. Relikt przeszłości, który metodycznie umiera.

Z drugiej strony intensywnie przybywa tych pozwoleń, które zostały uwolnione na skutek ustawy z 2011 roku, czyli pozwoleń do celów sportowych i do celów kolekcjonerskich. Największa dynamika to pozwolenie na broń w celu kolekcjonerskim. Miejmy w świadomości, że od roku 2011 zaczynaliśmy niemal od zera, wówczas tych pozwoleń było ze 150. Przyrost pozwoleń kolekcjonerskich za rok 2016 jest 100 %. Ilość broni zarejestrowanej w tym celu to ponad 22 tysiące egzemplarzy. Moim zdaniem w krótkim czasie, o ile nic się nie wydarzy, w ramach tego pozwolenia, będzie największa liczba zarejestrowanej broni, zaraz po broni myśliwskiej.

Podsumowując cieszę się. Dalsze zluzowanie, szczególnie w zakresie kosztów uzyskiwania pozwoleń na broń, bo rygoryzm formalny jest powiedzmy szczerze do zniesienia, zaowocowałby dalszym przyspieszeniem. Tego nam dzisiaj potrzeba najbardziej. Nawet bez daleko idących zmian ustawowych jest to możliwe, potrzebna jest tylko wola dobrej zmiany.

  • KBPol

    Trzy lata to już jest coś do porównania i wychwycenia trendów. Dane oficjalne za 2016 r. na stronie będą pewnie niedługo. Niemniej dobrze by było mieć te dane za lata wcześniejsze (2013, 2012, 2011, 2010…) i z takim wnioskiem zwrócić się do policji. Inna sprawa czy policja takie dane zechce i będzie w stanie udostępnić jeśli nie ma ich teraz na stronie internetowej…

    • Szpiegu Szpieg

      Będzie w stanie, aczkolwiek wczesniej dzielili broń wg typu,a nie wg celu. Gdzies mam te dane.

      • Andrzej Turczyn

        Proszę o ich zamieszczenie, bo zostały przez KGP usunięte.

        • Szpiegu Szpieg

          Mam je nieobrobione w pdfie. Puściłem na maila.

  • Beli

    na stronce sejmu w sprawie projektu jest napisane że trafia on do komisji ustawodawczej. http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=PROJNOWEUST&NrKadencji=8&Kol=D&Typ=UST

    Pozycja nr 5

    • “10-02-2017 skierowana do opinii Komisji Ustawodawczej ” – co to znaczy, a i co potem?

    • Andrzej Turczyn

      będą tak wysyłać aż nam się znudzi… taka forma blokowania projektu, ale w taki sposób, aby nie doszło do głosowania. znaczy to tyle, że oni dobrze wiedzą jakie są oczekiwania społeczne, a jednak blokują ich ujście. czego innego spodziewać się po socjalistycznych politykach PiS?

      • vilas

        pliz zajrzyj na temat o policji – tam są pytania do Ciebie jako prawnika – bo Ty masz wiedzę prawną 😉 chodzi o badania psychiatryczne przed 2011

      • Bartosz Skowroński

        Prawda, wiedza jak jest a że mają zapędy autorytarne to im nie po ręce. 90% (jak nie więcej) ludzi których z rozmową zszedłem na tematy o broni to uważa że trzeba być sprawdzonym przez policje/psychiatrę zdać egzamin (i na zasadzie bezpiecznego posługiwania się bronią, a nie czy potrafisz strzelać w monetę na XX metrów i czy znasz nr normy zamka jakiego masz mieć w drzwiach) i możesz mieć broń. Czy masz 1kałacha czy 100 nie robi to im różnicy w poczuciu bezpieczeństwa. Takie wymagania bądź mniejsze prezentuje min 90% ludzi z jakimi rozmawiałem.
        A projekt ROMBu wypisz wymaluj spełnia oczekiwania moich 90% bądź jest zbyt rygorystyczny.

  • Minuteman

    Im więcej danych, im bardziej dokładne i rzetelne badania, tym gorzej dla przeciwników dostępu do broni. Mamy tę komfortową sytuację, że wnikliwe studia i rzucanie światła na temat dostępu do broni zdecydowanie działają na naszą korzyść (patrz: John R. Lott).

    A co do tego, że ubywa broni wśród UBeków i milicjantów a przybywa wśród sportowców, kolekcjonerów, myśliwych, instruktorów, hobbystów, patriotów i pasjonatów, to pozostaje się tylko cieszyć. Bezpieczeństwo publiczne i kultura broni wśród polaków może na tym tylko zyskać. Szkoda jedynie, że jest to kropla w morzu potrzeb i przyrost nieadekwatnie mały do zapotrzebowania, oraz tak powolny, że aż niemal nieistotny. Ale dobre i to.

    • max-bit

      Ja bym nie twierdził że ktoś im zabiera, ale oni sami naturalnie odchodzą …? Może ?

      • vilas

        dokładnie, po prostu dziadkowie nie zdają lekarzy

  • THUMPS UP

    Pozwolenie kolekcjonerskie to jak wspinaczka po pionowej skale. Kosztowny i trudny egzamin z możliwością jednej poprawki za którą tez się extra płaci. Wiem od kogoś kto zdawał ten egzamin i oblał za pierwszym razem. Według tego, co mówił mój informator bardziej przypominało to przesłuchanie niż sprawdzenie wiedzy i umiejętności. Może jest tu jakiś kolekcjoner który podzieli się swoimi doswiadczeniami ?

    • Wojciech Pisarski

      Większość pozwoleń kolekcjonerskich jest łączona z pozwoleniem sportowym lub łowieckim, chyba stąd taki przyrost.

    • Szpiegu Szpieg

      odnośnie egzaminu, to zdawałem i nie potwierdzam. Egzamin jest trudny, ale jest do przejścia. Relacje z egzaminów są na m.in. na iwebie.

      • pecey

        A czy to było pełne kolekcjonerskie?
        Czy z pistoletu maszynowego strzelało się 10 ogniem pojedynczym czy 9 nabojów 3-ma seriami (stara wersja rozporządzenia przed 8.V.2015)?
        A karabinek samoczynny na 50m? też seriami czy pojedynczym?

        • PK

          Z tego co wiem, obecnie na egzaminach strzela się wyłącznie ogniem pojedynczym. Tak dla pozwoleń jak i dopuszczenia.

        • vilas

          6 naboi Glock ma być 35 pkt (niektórym trafia sie P83 lub P99)
          3 naboje gładka lufa
          10 nabojów AKMS , ma być 8 w czarnym, 50 metrów leżąc
          nie robiłem bocznego zapłonu bo trudne

          • Pawel W

            Tak na logikę – po co kolekcjoner ma umieć strzelać? Sportowiec, to rozumiem, ale jego zmartwieniem są uzyskiwane wyniki na tarczy, a nie tego, kto przyznaje prawo do posiadania broni.
            I drugie pytanie – do jakiej wielkości tarczy strzela się na tych egzaminach?

          • vilas

            w tym rozporządzeniu co Ci w PDF wysyłałem jest
            do AK i strzelby to “francuz”
            do pistoletu (i pewnie bocznego) to te tarcze z dużym czarnym kołem – nie pamiętam nazwy, jest w rozporządzeniu
            dodam, że u kolegi z wojska jest 5 strzałów i wynik 40 to podobno ocena piątka
            tutaj mam na 6 strzałów 35 żeby wogóle zdać

          • Pawel W

            Tak, mam to, ale doszukałem się gdzie indziej opisu tych tarcz TS-1, TS-2, TS-3 i TS-10. Nie wiem, jak to się ma do strzelania z wiatrówki z 6 metrów(1 ręką), bo wiatrówką w takich warunkach robię >85pkt (co mnie bardzo rozczarowało, jak porównałem wyniki do innych).

            Chyba wybiorę się na strzelnicę z zamiarem zrobienia sobie testu praktycznego. Tylko gdzie w Warszawie strzelnica na 50m? Tylko ZKS? Legię mam znacznie bliżej, ale nigdy tam nie byłem.

          • vilas

            ni jak sie nie ma
            broń wojskowa/policyjna ma mocny twardy spust, wiatrówka ma spust pare niutonów, wojskowa ma 30-35 niutonów a to oznacza, że ręka Ci się trzęsie z wysiłku zanim strzelisz ,
            strzelanie wiatrówka/ASG mogę porównać do próby podpisania się,
            raz mając w ręku flamaster, a drugi raz zakładasz sobie hantlę,
            pójdź raz komercyjnie za 100 złotych pyknąc z Glocka, P99, P83
            wiatrówki nijak nie mają się do broni bojowej (co innego broń typowo sportowa – specjalne spusty i broń snajperska)
            ja póki co jeszcze nie kupiłem (czekam na dostawę) bo w Wawie bym Ci pomógł ale jeszcze swojej nie dostałem
            w wiatrówkach masz też długą linię celowania, drobne precyzyjne przyrządy optyczne – zapomnij o tym w pistolecie bojowym – a to z niego jest egzamin

            broń bojowa a broń typowo sportowa to dwie różne filozofie – u nas sie zdaje na broni bojowej będącej na wyposażeniu policji

          • Krzysztof Jabłoński

            Kolekcjoner nie powinien umieć strzelać, żeby można go było uwalić na egzaminie i uskuteczniać reglamentacyjną politykę nie wydawania pozwoleń zgodnie z mistyczną wolą ustawodawcy.

          • Krzysztof Jabłoński

            Boczny trudny, ale też do zrobienia. Tylko do bocznego trzeba kurde dużo ćwiczyć. Przez miesiąc wypsztykałem chyba z 500 kulek.

            Ja strzelałem boczny krótką 5 strz. z 25m minimum 35 pkt w zimę, jak było -5°C, wiał silny wiatr i śnieg napierdzielał. Powiem Ci, że nawet ten malutki margolin był zimny jak czort i łapska drętwiały już po pierszym strzale. Długą też 5 strzałów 35 pkt tylko z 50m leżąc. Dobrze, że była służbowa mata na śnieg rzucona, to było tylko zimno, ale spodnie nie przemakały. Niestety nie było służbowej podpórki, więc trzeba było improwizować. Kto mądry – miał plecak.

            Poza tym warto mieć własne ochronniki wzroku i słuchu.

          • vilas

            ale 35 pkt to masz na centralny zapłon bojowy, wymagania na boczny są bardzo wysokie o ile pamiętam – dlatego sie z tego wycofałem, choć w razie W jest to dobra broń 😉 z innych powodów 😉

          • Krzysztof Jabłoński

            Też 35 punktów, ale masz tylko 5 kulek. Z centralnego 6. I krótką BZ strzelasz z 25 m, a CZ z 15. Potwierdzam, jest sporo trudniej. Nie jakoś spektakularnie, ale zauważalnie.

          • vilas

            a nie 80 pkt ? bo w czymś trzeba mieć chyba 80 pkt na 10 kul ?

          • Krzysztof Jabłoński

            Drogi kolego! To nie jest wiedza tajemna, wszystko jest jednoznacznie określone w rozporządzeniu: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20150000634 (załącznik nr 2, str. 4-5). Mowa tu o najnowszych przepisach, z 2015 roku. Wcześniej z pistoletu maszynowego strzelało się serią, na tym poległo wielu. Obecnie ten bezsensowny wymóg zniesiono i ze wszystkiego strzela się ogniem pojedynczym.

            8 strzałów na 10 w polu punktowym tarczy TS-10 (francuz biały na czarnym tle) strzela się z karabinu CZ z 50m leżąc. Nigdzie indziej w rozporządzeniu liczba 8 albo 80 nie występuje.

    • vilas

      ja jestem i bez problemu

      jedyny problem to że nie wolno mi nosić bez UZNANIOWEJ zgody (którą mogą wyrazić jak chcą, ale nikomu nie dali)

      • Slawek Slawek

        ale zawsze i wszędzie możemy przemieszczać 😉

        • vilas

          ale (z całym szacunkiem) Turczyn (który pisał o interpretacji w zakresie posiadania magazynka w kieszeni) sam siebie za darmo może w sądzie reprezentować, nas nie stać

          • Slawek Slawek

            Sprawa w sądzie to by była gdybyśmy nosili, a nie przemieszczali. W rejonie miejscowości w której mieszkam już kilkanaście razy miałem kontakt z policją i nie było problemu. Zawsze mam ze sobą wycinek z ustawy z “noszeniem’ i “przemieszczaniem” i staram się edukować co najlepsze to działa.
            p.s w ustawie nie ma napisane ze nie możesz przemieszczać się z amunicją w magazynkach ( za wyjątkiem komunikacji publicznej)

          • vilas

            i co , kupowali Twoją wersje ? bo jakby nie kupili to w kajdankach byś był zawieziony, i musiał Turczyna za kase wynająć 😉 oczywiście wygrałbyś po 2-3 latach (rozprawa raz na 7 miesięcy),
            tu jest problem – nieokreśloność i niejednoznaczność

          • Slawek Slawek

            oczywiście ze tak, jeszcze raz się zapytam gdzie jest napisane że mi tak nie wolno robić ??

          • vilas

            widzimisię przypadkowego policjanta zanim nie wygrasz z nim w WSA

          • Kostek Skoczy

            Widzimisię jest coraz rzadsze. Bo wtedy nie wygrywasz przed WSA tylko przed sądami powszechnymi co oznacza dla niego zazwyczaj koniec pracy i upragnioną emeryturę oraz dalsze problemy w sądach bo należy ci się odszkodowanie.
            W sumie nie spotkałem aż tak zajadłych gliniarzy, spotkałem głupich i mądrych ale każdy był w stanie pogadać na temat UBojki.

    • Slawek Slawek

      Zdawałem w 2014 roku WPA Wrocław, część pisemna egzaminu dosyć prosta 3 minuty i po. Pytania były tylko z ustawy. Egzamin praktyczny także bez problemu. Komisja całkiem spoko. Polecam

      • Marcin2207

        Sławek i jak to wszystko wygląda? Da radę ogarnąć?

    • Ja mam być kolekcjonerem ale na broń sportową, więc bez ubeckiego egzaminu 😉 Druga sprawa, to nie wiem czy prędzej się doczekam licencji, na którą czekam miesiącami, czy prędzej pojadę do sklepu i kupię czarnoprochowca.

      • vilas

        kolekcjonera być miał w 5 tygodni a nie miesiącami czekał na coś w klubach co biorą kilka stów

    • vilas

      chcesz pomocy to Ci pomoge bo znamy sie z tego forum, kontakt na priv , ten nick małpa o2 pl

      • THUMPS UP

        Dam znać wieczorem teraz jestem w pracy. nie chce, żeby wścibscy mi patrzyli na komp.

    • norfonde

      Ja również po kolekcjonerce. Nie jest tak źle jak większość opisuje. Mogę wręcz napisać, że do atmosfery festynu strzeleckiego brakowało jedynie ogniska i kiełbasek. Tymbardziej, że głodny bylem jak jasna cholera, bo na prawidłowo przeprowadzonym egzaminie strzelania jest bardzo dużo i nie trwa to pół godzinki.

  • max-bit

    Łał Łoł aaaa ohhh ….. ja cię …. niesamowite

    i tym sposobem za 10 lat ilość dostępnych sztuk broni podskoczy ok 400 000 tyś a więc będą ok 2-2,5 sztuki na 100 mieszkańców.
    A tym czasem pewnie w Czechach 35 sztuk, w Niemczech 50 (nie wierzmy że dadzą się rozbroić) w USA 150 na 100 mieszkańców.

    • KBPol

      Prawidłowe wnioski ale na podstawie błędnych danych. Na koniec 2015 r. było zarejestrowanych 390,8 tys. sztuk broni co przy liczbie ludności Polski dawało właśnie 1,0 szt. broni palnej (w tym gazowej) na 100 osób. Żeby było 2 szt. na 100 mieszkańców to liczba sztuk broni musiałaby wzrosnąć aż do prawie 800 tys.

  • norfonde

    Coś mi się wydaje, że oficjalnie informacja ta zostanie podana wraz z informacją o wzroście “nielegalnego” posiadania broni. Mowa tu o ostatniej wiadomości CBŚP o ich wyczynie w zakresie zoraki, flobertów i innego g*wna na gumowe kulki powodującego śmiertelne zagrożenie w naszym kraju.

    • Andrzej Turczyn

      zdecydowany wzrost na nielegalne alrmowce

    • Wojtek Sokołowski

      Mnie by ciekawiło jeszcze jedno zestawienie ilość przestępstw popełnianych w związku z bronią palną. Niestety nie ma tych tabelek od 2014 roku. Ciekawe dlaczego. Bo tendencja – poza skokiem w 2013 – była zdecydowanie spadkowa, a jak się cofnąć do pierwszych tabelek, to okazuje się że najwięcej przestępstw było popełnianych kiedy regulacje były najbardziej drakońskie.

      • Pawel W

        No właśnie. W latach 90tych mafie dość często strzelały do siebie z broni palnej, a nawet wysadzały się w powietrze, chociaż żadne nie były dostępne dla przeciętnego śmiertelnika.

  • Jak wejdzie nowa ustawa, to te statystyki wystrzelą do góry jak rakieta.
    Coś się tam chyba zaczyna ruszać koło projektu.

  • PK

    Z jednej strony można się cieszyć, że ubywa pozwoleń do ochrony osobistej, z tych względów, o których Pan pisał – czyli coraz mniej “tych co broń mają mieć” ją faktycznie ma. Ale z drugiej pokazuje to jak działa, czy w zasadzie nie działa, obecny porządek prawny w tej kwestii. Rzecz w tym, że ogromna większość wydanych pozwoleń, to nie są faktyczni sportowcy czy kolekcjonerzy, tylko ludzie zmuszeni do pójścia tą drogą. Części z nich wystarczyło by pozwolenie do ochrony i broń krótka, bo faktycznie chcą mieć po prostu to narzędzie obrony. Jeszcze inni nie są zainteresowani sportem, ani kolekcjonowaniem broni, ale oprócz pistoletu chcieli by mieć też broń długą – i dla nich tak na prawdę nie ma zdefiniowanego celu. Podam przykład pewnego stowarzyszenia kolekcjonerskiego – 100 członków, a osoby faktycznie broń kolekcjonujące można by policzyć na palcach jednej ręki.
    Podsumowując powtórzę to, co powtarzam od dawna – jedną z największych bolączek obecnej ustawy, poza uznaniowością organu wydającego, chociaż i to w pewnym stopniu się łączy, są cele posiadania. Obecna forma ustawy tworzy pewną fikcję w tym zakresie.

  • pecey

    Pytanie o pozwolenie kolekcjonerskie i proszę o odpowiedź tylko tych, którzy mają to pozwolenie:
    – czy zdawali pełne kolekcjonerskie? i jak zdawali peem a jak AK?
    – czy dostali pełne czy ograniczenie “bez samoczynnej zdolnej do rażenia celów na odległość?
    – czy jak dostali pełne, to dostali potem promesę i mogli kupić pistolet maszynowy (np. stena NIEPRZEROBIONEGO na wyłącznie samopowtarzalny)?

    Piszę dlatego, bo z wyroków WSA i NSA wynika, że nawet ten, co dostał pełne, to mu potem odmówili promesy na zakup i inne składy orzekające to zaklepały.
    Tzn. teoretycznie można kolekcjonować peemy ale nie można legalnie kupić!

    I nie wiem, czy kopać się z koniem i żądać podjęcia uchwały o jednolitym stosowaniu prawa przez Sądy Administracyjne i tezy wiążącej dla organu Policji?

    • Wojtek Sokołowski

      Ostatnio był tutaj wpis o wyroku WSA, ale z powołaniem się na orzeczenie NSA, że policja nie może odmówić wydania zgody na samoczynną, na pozwolenie kolekcjonerskie.

    • Tyle wszędzie hałasu i lamentu odnośnie broni samoczynnej.
      A po co w ogóle cywilowi podczas pokoju broń samoczynna?

      • KBPol

        Pokój nie jest dany raz na zawsze…

        • Przecież w przerobionej wystarczy chyba tam coś śrubokrętem, czy coś żeby zmienić na samoczyn w razie W.

          • PK

            Z tym “wystarczy coś tam śrubokrętem” to raczej rzadkość. Są oczywiście konstrukcje, gdzie da się teoretycznie odwrócić przeróbkę wymieniając cały mechanizm spustowy (niebędący istotnym elementem broni). Ale generalnie nie jest to takie proste. Ostatnio oglądałem przerobione M16 – aż mnie bolało jak go pocięli.

          • Skoro tak, to ok. No i argument pieniężny i czysto kolekcjonerski, jest wg mnie nie do podważenia. Nie jestem kolekcjonerem, ale wiem dobrze co oznacza dla niego jakakolwiek ingerencja w oryginalną konstrukcję.

          • Erorch

            Z tym przerabianiem to jest tak że łatwo przerobić na wyłącznie samoczynny, a to jest mało praktyczne.

          • Krzysztof Jabłoński

            Za takie pokręcenie śrubokrętem jest obecnie przewidziana laurka od 1 roku do 10 lat, tak jakby ktoś nie był pewien.

      • Maciej Ochnik

        Ja widze taką praktyczną zaletę, że jest tańsza.

      • vilas

        kałach z demobilu 1400
        kałach semi-auto po przeróbce 2600
        beryl wojskowy 3000
        beryl cywilny 4500
        peem wojskowy 2000
        peem cywilny 4000

      • PK

        Do strzelania – zgadzam się, niepotrzebna, marnowanie amunicji. Nawet w zastosowania wojskowych użycie ognia ciągłego ma mocno ograniczone zastosowania.

        Natomiast jako kolekcjoner nie kupuję niczego, co było samoczynne i zostało przerobione na samopowtarzalne, bo uważam to za niszczenie broni. A ponieważ samoczynne mam wykluczone w pozwoleniu, to trochę to ogranicza moje możliwości.

        • eeerrr

          Jak będzie wojna? i przeżyjemy pierwszy atak to przekonacie się do czego służy ogień ciągły, nie będziecie mieli rozterek natury co do oszczędności amunicji, oszczędzania “lufy”. Znienawidzicie wszelkie żelastwo zatęsknicie za ciszą, łóżkiem, domem, rodziną, zapachem żony i dzieci. Zobaczycie jak smakuje zwykły a jednak niezwykły zjedzony w domu w spokoju SUCHY CHLEB. A na broń niejeden z was już nawet nie spojrzy. Tak nam dopomóż BÓG !

          • PK

            Powtórzę po koledze Wacławie – A po co w ogóle CYWILOWI PODCZAS POKOJU broń samoczynna?
            Ale jeśli już nawiązujemy do tematyki wojskowej i sytuacji wojny, to oczywiście nikt nie będzie patrzył na “oszczędzanie lufy”. Natomiast oszczędność amunicji może być nawet ważniejsza, niż w czasie pokoju. Bo teraz najwyżej wystrzelasz miesięczny budżet w dwie minuty, a w czasie wojny może Cię to kosztować znacznie więcej. Jak napisałem – w zastosowaniach wojskowych jest miejsce dla broni samoczynnej, ale poza wyjątkowymi sytuacjami będzie to CKM, albo chociaż RKM zasilany z dużego magazynka, a najlepiej z taśmy.

          • vilas

            powtórzę:
            – nie wszystko kupisz w wersji semi-auto (kup G36 , niby popularna broń wśród armii EU)
            – koszt w detalu AKMS wojskowego a cywilnego to 50% ceny

          • eeerrr

            Ten realizowany w praktyce, podział broni na automatyczną i pojedynczego działania jest na rękę wrogom naszej Ojczyzny. Chciałbym zobaczyć jak realizowalibyśmy w warunkach bojowych walkę z tych singli które są zmarnowaniem potencjału naszej obronności. Nie wspomnę o tzw. deko, salut-knal i innych “wydumkach”.

          • vilas

            w walce auto to w grach
            obecnie sie strzela celnie z semi tylko, GROM wali tylko semi 😉
            full auto to jak wpadasz do pomieszczenia w którym masz zdjąć wszystkich i na pałe walisz, wiedząc że za Tobą czeka kontener ammo

          • eeerrr

            Np.Zapora ogniowa do nisko lecących celów powietrznych.
            Broń KBKAK, nastawa S-stała, ogień ciągły.

      • pecey

        Bo istnieje taki model, który strzela wyłącznie SAMOCZYNNĄ, bez przełącznika na pojedynczy.
        I chcę zlecić UPRAWNIONEMU rusznikarzowi wykonanie kopii/repliki strzelającej.
        Po przystrzelaniu, sprawdzeniu, że działa można zaprojektować przerywacz, wykombinować jak go zmieścić w tej broni.
        Potem chętnie zarejestruję go jako karabin samopowtarzalny na amunicję pistoletową. Do tego wystarczy sportowe.
        Ale do kupienia kopii “Błyskawicy” konieczne jest jakieś INNE.
        I jak na razie nie przekonałem tych speców z WPA KSP i KGP.

        A powołali się na wyrok jaki zapadł w sprawie tego kolekcjonera z Kielc, co dostał zgodę na samoczynne, a potem odmówili mu (jej?) promesy na zakup karabinka AK. I w tych wyrokach WSA i potem NSA (cytując uzasadnienie WSA) pisały o broni SAMOPALNEJ ! ! !

        No kurde, jeśli to nie jest groźne, to jest po prostu śmieszna.
        A kto chciałby strzelać na zawodach karabin centralnego zapłonu 9 mm 25 metrów z BŁYSKAWICY?

        Są chętni? 🙂

        • vilas

          takim modelem przerobionym jest RAK PM 63 – gdyby nie to że go przerobili na semi – to nigdy by kolekcjoner nie mógł kupić

      • Ivan

        A po co w ogóle cywilowi podczas pokoju broń samoczynna?

        A po co w ogóle cywilowi podczas pokoju broń samopowtarzalna?

        A po co w ogóle cywilowi podczas pokoju broń powtarzalna?

        A po co w ogóle cywilowi podczas pokoju broń?

        Nosz… Przepraszam, to jest blog o broni czy gazeta.pl? A co Ci przeszkadza broń samoczynna?

    • vilas

      6 naboi Glock ma być 35 pkt (niektórym trafia sie P83 lub P99) 15m
      3 naboje gładka lufa 15m
      10 nabojów AKMS , ma być 8 w czarnym, 50 metrów leżąc

      nie robiłem bocznego zapłonu bo trudne
      co do orzeczeń … policja swoje, sąd swoje, mi odmówiono przyjęcia wniosku bez dopisania “bez samoczynnej” – wtedy przyjęli i poszło gładko szybko, 6 tygodni od wniosku miałem pozwolenie na 10 szt centralny krótka lub długa albo gładka

      • Mariusz Iti

        jak zdasz teorię to samo strzelanie jest dośc proste. Jedyny wyjątek to krótki bocznego. No coż – ja oblałem. Glock/p99 : średnia trudność, a jak trenowałeś to łatwe. Strzelba , akms i karabin bocznego raczej banalne ( szczególnie jaka karabin strzelasz z podpórka) . A do zadania teorii jest pewna zacna apka w google store na androida. mozna sie tak obcykac z testów ze ho ho

        • vilas

          P99 jest trudne nawet jak trenujesz 😉 na Glocku zdałem, z P99 do dziś nie umiem strzelać (150 kul z niego wywaliłem)
          krótki boczny – dlatego nie robiłem bocznego 🙁

  • THUMPS UP

    Dam znać się wieczorem teraz jestem w pracy, nie chce, żeby wścibscy mi patrzyli na ekran komputera.

  • Jason Bourne

    Trzeba ostudzić ten entuzjazm, bo tak naprawdę to ilość sztuk broni w przeliczeniu na mieszkańca wzrośnie z 1 sztuki na 100 mieszkańców do wysokości 1,1 sztuki na 100 mieszkańców. Przecież to dalej 7 razy mniej niż w autorytarnej Białorusi, 10 razy mniej niż w Putinowskiej Rosji, 16 razy mniej niż w Czechach.

    • Jedyna nadzieja w nowej ustawie. Ale znowu z zachodu czarne chmury mogą zniweczyć nawet ten mikroskopijny wzrost.

      • KBPol

        Jeśli byłaby silna wola polityczna (PiS) aby Polakom nie utrudniać posiadania broni (lub nawet uzbroić naród) to żadne unijne zakazy tego by nie zablokowały. W końcu my Polacy jesteśmy mistrzami w interpretowaniu czy obchodzeniu prawa. Już padł nawet taki pomysł: wciągnąć wszystkich chętnych na broń do OT i dyrektywa Bieńkowskiej jest praktycznie martwa…

        • Beli

          Swoja drogą jeszcze nie mam pozwolenia na broń ale interesuję się bronią i za jakiś czas mam zamiar pozwolenie zrobić ale przyszło mi na myśl po co skoro mogę dołączyć do OT i poważnie się nad tym zastanawiam bo zawsze mnie kręciły takie rzeczy ale jak usłyszałem że nie ufają ludziom i broń będą przechowywać centralnie to mi się odechciało

    • max-bit

      O… i to cała prawda ….

  • Bartosz Skowroński

    ja jeszcze jestem ciekaw ile średnio jedna osoba ma pozwoleń. Bo znam takie przypadki co mają sportowa i kolekcjonerską i myśliwską i szkoleniową. Dało by to obraz ile osób posiada broń. I jaka liczba pozwoleń była by przy ustawie ROMBowej.

    • vilas

      nie ma takich statystyk
      zakładam, że 1 osoba ma średnio 2 pozwolenia (bo wiele osób ma po 3 pozwolenia) , cała “stara wiara” PRL ma po 2 (ochrona, myśliwy) , celebryci po 2 (ochrona, myśliwy) , wielu żołnierzy ma po 2 (sport, myśliwy, sport , kolekcjoner), wielu kolekcjonerów ma sportowca do noszenia i ochrony kolekcji w czasie transportu,
      ja chodzę za sportem bo chce nosić, a mam kolekcjonera od roku,

      użytkowników broni legalnej wśród niemundurowych jest bardzo bardzo mało, nie wiem czy jest to promil obywateli

      pamietaj Kolego , że masz tylko połowe cywili !!!
      połowa sportowców, kolekcjonerów to szeregowcy i posterunkowi – którzy chcą sie sami szkolic i posiadać po pracy – a inaczej nie ma jak

      obecnie jest prawie 30 tysi posiadaczy sport i kolekcja (było prawie 20 rok temu)
      a połowa z tego to mundurowi za co ręczę Ci bo kumpel jest szefem jednego ze stowarzyszeń i podania widzi

      my na tym blogu cały czas mówimy o cywilnym dostępie

      tymczasem połowa pozwolen dotyczy mundurowych !!!

      • KBPol

        Jeśli na koniec 2016 r. było 198,8 tys. pozwoleń na broń, a osób posiadających pozwolenie było (szacunkowo) 100-150 tys. i od tej liczby odejmiemy jeszcze żołnierzy, którzy w przypadku jakiegokolwiek konfliktu zbrojnego będą przecież żołnierzami to okaże się że jako ludność cywilna jesteśmy jeszcze bardziej bezbronni niż mogłoby to się nam do tej pory wydawać…

        • vilas

          i dlatego jestem w ROMB i wspieram Andrzeja – mimo że plują – bo te statystyki znam i liczę (takie zboczenie inżynierskie, przeliczyć muszę, a dziewczyna księgowy, też zboczenie )

          jest źle (rozbrojenie) a Europe czeka wojna domowa za 15 lat a wrogów pozwoleń mamy wśród “tych co powinni mieć”

          • eeerrr

            Te 15 lat to wersja opty. czy pesy. W/g mnie, prawdopodobnie wcześniej ? Pamiętam w stanie “W” zabierali wiatrówki !

          • vilas

            musiałbym znaleźć moje stare wywody,ale generalnie ja to widzę tak:

            1) jeśli to co obserwujemy to robota muslimów – to wojna będzie wtedy jak oni będą siłą, czyli jak np naprodukują dzieci w wieku zdolnym do walki (12 lat)
            na to potrzeba jeszcze parę lat (zapłodnić europejki musi ta fala co teraz)
            i jeszcze z kilka fal, żeby islamu było nie kilka ale kilkanaście procent – wtedy pozamiatają lub wybiorą partię islamską do parlamentów krajów europejskich i “natives” wybuchną,
            2) jeśli islam jest tylko i wyłącznie narzędziem w rękach NWO/ruskich/neonazistów/USA/Izraela/kogokolwiek innego – to to będzie szybciej, czemu szybciej ? bo wtedy efektem będzie “zwyciężyliśmy, pokonaliśmy zuo, zapłaćcie nam za życie ocalone” przez kogokolwiek,
            jeśli to rąbnie za parę lat (np. 2-3) to nie uwierzę, że była to robota islamu, bo za 2-3 lata to islam wykosi w pień wojsko państw europejskich,
            islam uderzy jak będzie wiedział, że zwycięży, nie ma sensu im uderzać teraz, jest ich liczebnie za mało, a z kolei terroryzm wywołuje nienawiść do nich ,
            więc dla mnie logiczna jest wersja “jak osiągną liczebność” , a zatem doliczam kilka fal imigracji + pokolenie dzieci + rozbrojenie armii i służb europejskich przez lewactwo + bankructwo systemu ekonomicznego przez zasiłki

          • eeerrr

            Każdy z wariantów możliwy i żaden się nawzajem nie wyklucza.Może też się wymknąć a może już biegnie swoim torem, tak jak w przypadku Lenina? Miał obalić cara aby państwa zachodu zwyciężyły w I wojnie? A Lenin zrealizował pyt. swoje ? lub kogo ? plany. Jeśli nawet wiemy co jest celem, to nie oznacza to jaki cel zostanie zrealizowany.
            Mówią teraz jak kreatorzy mody o różnych typach wojen, hybrydowa-Ukraina, taka co już “u nas” w Europie trwa, za chwilę nas zaatakują! Ale jak dotychczas to nikt nam nie daje broni by siebie, bliskich i OJCZYZNY bronić. Obyśmy nie byli zdradzeni przez politykę dostępu do broni jak przez sanację ludność z Kresów Rzeczypospolitej.

    • Andrzej Turczyn

      ja mam 3 pozwolenia i w statystyce robię za 3 osoby

      • KBPol

        Powyższego nie należy oczywiście odczytywać dosłownie, że 1
        osoba, która ma 3 pozwolenia robi za trzy osoby! Tak jest tylko w przypadku
        nierzetelnych dziennikarzy, którzy błędnie odczytują: 1 pozwolenie = 1 osoba, a
        więc 192,8 tys. pozwoleń w 2015 r = 192,8 tys. posiadaczy broni. A co do
        pytania “ile średnio jedna osoba ma pozwoleń” to jest to z pewnością poniżej 2
        (może np. 1,4), ponieważ te osoby które mają pozwolenie do celów ochrony
        osobistej oraz łowieckich (a więc tych, których jest najwięcej) w zdecydowanej większości mają tylko to jedno pozwolenie.

      • vilas

        mam pomysła (cytując Ferdynanda Kiepskiego)
        moze zamiast mówić “mamy 1 bron na 100”
        mów “mamy 1 pozwolenie na kilkaset osób”

    • Krys53

      Mam od VI.2016r. 2 pozwolenia (sportowe+kolekcjonerskie) i 6 + 6 sztuk broni palnej, więc zawyżam średnią ;-)),
      A jak liczymy KLUBY sportowe? – mój to ma ponad 20 szt. a w ostatnim roku zwiększył o 8-9 sztuk…
      wiem, że to nie jest tani sport/hobby ale mając 2k i 8-10 m-cy czasu można opłacić różne “haracze” (PZSS, składki, pozwolenia, egzaminy) i po egzaminach jeszcze ;-(( dołożyć ok +3k i zakupić krótką + długą bp, jest to możliwe ale trzeba zacząć i nie narzekać na WPA…

  • vilas

    pare osób tu pyta o egzamin na kolekcjonera – znamy sie z forum – to pomoge,
    mój prywatny email to ten mój nick, małpa o2 pl
    piszcie śmiało , pomagam za darmo i mogę przeszkolić w Warszawie,
    kontakt mail lub fejs (peter i nick, avatar mam z FN SCAR)
    piszcie śmiało, pomogę za darmo, czasu dla ludzi z tego bloga mi nie żal bo mamy wspólne cele i poglądy

  • eeerrr
    • vilas

      nie wiem czy zło jest szalone, chyba zło działa logicznie

      • eeerrr

        Logicznie postępowała tak, zależy w którym okresie swojego żywota.Pamiętam jej super wyczyn siedmioletni okres w poczekalni dla Polskich pracowników po wstąpieniu do tego ich REJCH-RAJU.

  • Pingback: Rośnie popularność broni i liczba ignorantów, którzy na jej temat się wypowiadają. | Andrzej Turczyn()

  • Andrzej Turczyn

    Tak se liczę ile cofnięto pozwoleń i coś mi nie pasuje z ilością pozwoleń sportowych…

    • Krzysztof Jabłoński

      Ale w czym problem? Sądzi Pan, że UBecja zajęła się sportem?