Teraz jest czas na dyskusję, a nie na obrażanie.

Obraz styku spraw broni palnej ze światem polityki z ostatnich kilku tygodni. Spotkanie w Gdańsku zorganizowane przez wiceministra w Ministerstwie Infrastruktury Kazimierza Smolińskiego, poświęcone zagrożeniom jakie niesie dyrektywa Bieńkowskiej. W trakcie dyskusji rzeczowy głos pani europoseł Anny Fotyga. Jednoznaczna deklaracja pana sekretarza stanu Kazimierza Smolińskiego, że obawy przed dyrektywą Bieńkowskiej są uzasadnione, ale PiS będzie podejmował działania aby w ramach implementacji zagrożenia neutralizować. Pojawia się pozytywne zapowiedzi ze strony FB “Łucznik” Radom o otwarciu się na rynek cywilny, za tym idą fakty, broń od radomskiego producenta pojawia się w sprzedaży. Pojawia się też zupełnie mały sygnał z ministerstwa sportu o planach dotyczących strzelnic, w odpowiedzi na interpelację posła Stanisława Pięty. Z drugiej strony pojawiają się twierdzenia ministra Macierewicza, które najogólniej można stwierdzić, nie napawają optymizmem. Do tego trzeba dołożyć urywki wiadomości z wizyty Jarosława Kaczyńskiego w Gdańsku i jego przekaz, że do posiadania broni Polacy nie gotowi. Jak zagłosują w sprawie dyrektywy polscy europosłowie, nie mam pojęcia, żadem nie był łaskaw o tym publicznie wspomnieć czy zrobić konferencji prasowej na ten temat. MSWiA i MON na kierowane do nich pisma nie odpowiadają.

Na ten polski obraz nakłada się obraz naszych południowych sąsiadów, którzy nie chcą poddać się dyktatowi eurokratów i planują umieszczenie prawa do broni w swojej konstytucji. Marzymy o takich politykach w Polsce. Z odległej, ale coraz ważniejszej dla polskiej polityki, Ameryki też bije blask wolności. Kagańcowe prawa nakładane na Amerykanów w sprawie broni, kasowane są w tempie zawrotnym.

Co my mamy sobie myśleć o poczynaniach partii rządzącej? Szczerze pisząc nie wiem, ale moje myśli są pełne obaw i są niespokojne. Na podstawie tego co widzę nabieram przekonania, że oni naprawdę nie mają wyrobionego wspólnego zdania w sprawie zmian reguł dostępu do broni palnej w Polsce. Ten problem w przestrzeni publicznej narasta. Chcielibyśmy aby racjonalny dostęp do broni była zgodna z tym co postulują środowiska strzeleckie.

Moim zdaniem powinniśmy podejmować rzeczową polemikę w tej sprawie, prezentując argumenty, a nie tezy oparte o emocje. Co to za polemika, gdy wobec ministra Macierewicza formułowane są przeróżne nieprzyjazne, a czasami wręcz obraźliwe określenia? Co ma sprawić taka argumentacja? Gdy dostrzegamy błędy, mówmy o tych błędach. Nie wolno jednak zapominać, że temat dostępu do broni palnej, nie zamyka polskiej racji stanu. Pomimo wad i błędów, jakie sam dostrzegam w tej sprawie, to wszystko staram się wskazywać i oceniać, ten rząd póki co zabezpiecza Polskę przed nachalną polityką imigracyjną lewaków rządzących w Unii Europejskiej. Moim zdaniem dzisiaj to zasadnicza sprawa. Nasza integralność terytorialna, kulturowa i etniczna to fundament państwa, który jednak wciąż zapewnia rząd PiSu. Nie da się też zakrzyczeć propagandą faktu, że rząd polski wzmacnia Polskę militarnie, co jest przecież fundamentem naszego istnienia.

Spierajmy się z politykami, ale nie niszczmy kanałów komunikacji niezbędnych do przekonywania i wypracowania porozumienia. Pokazujmy im błędy w rozumowaniu, ale nie obrażajmy się na tego czy innego polityka. Wskazywany przeze mnie fakt, że póki co PiS nie ma oficjalnie i kategorycznie negatywnego zdania o dostępie do broni palnej, znaczy ni mniej ni więcej tylko to, że waga jeszcze nie przechyliła się na żadną stronę. Czy każde rozwiązanie jest możliwe? Tego oczywiście nie wiem. Ale piłka pozostaje w grze i nie możemy sobie pozwolić na wykopanie jej poza boisko, pokazanie języka i wykrzykiwanie, że dalej nie będziemy grać. To postawa nieodpowiedzialna, infantylna i niegodna powagi naszej sprawy. Dostęp do broni palnej przecież wielu uznaje za sprawę ważną, za jeden z fundamentów bezpiecznej Polski.

  • PK

    W zasadzie, to po słowach pana Kaczyńskiego można założyć, że jednak PiS ma stanowisko w tej sprawie – Polacy nie dorośli do broni. Widać to wyraźnie w wypowiedziach czołowych polityków tej partii, chociażby ministra Macierewicza – najpierw były wypowiedzi dość neutralne, ale dające pewną nadzieję, później było “za X lat”, teraz już mowa o kilku pokoleniach.

    Ale oczywiście zgadzam się, że nie ma co się obrażać na polityków i ich przy okazji, bo to w niczym, nie pomoże i do niczego nie prowadzi.

    • Andrzej Turczyn

      Może i Kaczyński ma swoją wizję, ale PiS nie ma i wyraźnie to widać. Jedni mówią tak inni inaczej, a jak sprawy pójdą? Tego nie wiemy, póki piłka w grze.

      • Witek

        Kiedy ostatnio sprawdzałem, Kaczyński nadal był prezesem PiS. PiS to Kaczyński. Stanowisko prezesa to stanowisko partii.

        • Andrzej Turczyn

          Okazuje się, że jednak nie. Nie bo, nie wszyscy politycy PiS mówią jednym głosem, głosem jak prezes.

          • Witek

            Taktyka mówienia ludziom tego co chcą usłyszeć sprawdziła się już niejeden raz w przypadku tej partii, nie tylko tej zresztą . Na końcu jednak zawsze słowo prezesa jest prawem.

  • adam

    Żaden rząd socjalistyczny/komunistyczny nigdy i nigdzie nie ułatwiał swoim poddanym dostępu do broni. Liczenie na to, że obecny to zrobi jest naiwnością. Mówienie o dyskusji i dialogu pozbawione jest jakichkolwiek podstaw i jest albo głupotą umysłową albo jakimś innym zaburzeniem postrzegania rzeczywistości. Wczoraj zamieszcza Pan notkę, że Pana pisma pozostają bez odpowiedzi. A dziś pisze Pan o konieczności spierania się z politykami i ich przekonywania w wiadomym celu. W jaki sposób?

    • Andrzej Turczyn

      Liczenie, że się coś zmieni nie jest żadną naiwnością. Niepodejmowanie próby zmian to jest nieodpowiedzialność. Nie można ułatwiać przeciwnikom racjonalnego dostępu do broni ich zadania. Przyjecie założenia, że i tak nic nie zmienią, jest taki właśnie ułatwianiem. To rozumowanie o charakterze elementarnym.
      Jaki będzie efekt, tego nie wiem i to napisałem. Ale wiem jedno, że dyskusja musi być merytoryczna, aby nie dawać pretekstów.
      Pana komentarz jest typowym komentarzem właściwym dla tej grupy, która myśli, że wie i rozumie wszystko lepiej. Przyszłości nikt z nas nie zna. Nasze zadanie to dążyć do celu. Ludzie zaś nieodpowiedzialni myśląc, że i tak się im nie uda, odpadają z gry. Gdyby polegało to tylko na tym, że odpadli i jest cisza, nie byłoby problemu. Ktoś zrobi ciężką pracę za nich. Problem jest jednak taki, że zamiast siedzieć cicho obrażają, opluwają, a z tego z całą pewnością nic dobrego nie wynika.
      Wobec takich ludzi jest uzasadnia teza, że szkodzą celowo, albo są pozbawieni jakiejkolwiek wyobraźni.

    • Zauważ, że w ostatnich latach dostęp do broni palnej jednak został trochę ułatwiony m.inn. dzięki walce i staraniom środowisk strzeleckich.

      • Kostek Skoczy

        Ale to zrobili socjaliści, komuniści będą tylko likwidować broń w rękach obywateli. Nie lubią jak ludzie się bronią przed Państwowym Terrorem.

  • Emil

    Jest taki cytat z Pisma “Bądź zimny albo gorący, a jak nie to Cię wyrzygam” w nowych przekładach złagodzone na wypluję. Pis nie potrafi się określić czy jest za wolną Polską czy wolnym Pisem, z tego co ja widzę to działają dla wolnego Pisu, już chcą się wycofywać z jedynej dobrej zmiany w prawie do wycinki drzew. Boją się działać i sami boją się bronii. Jest jeszcze jeden pasujący cytat “Nie można dwom panom służyć, bo albo jednym wzgardzisz itd.” Muszą się opowiedzieć czy przyszli służyć Polskiemu narodowi zwracając mu wolność, czy przyszli budować swoje majątki, ich obecne działania nie są zadowalające prawie pod każdym względem co raczej świadczy, że przyszli sobie wypełnić kieszenie.

  • radekgo

    Na dyskusje z kim ???
    1. Wszystkim rządzi bezzębny emeryt, którego nikt nie wybierał.
    2. Emeryt (rencista?) nie sprawuje żadnej funkcji i nie ponosi w związku z tym żadnej odpowiedzialności.
    3. Obowiązki premiera pełni jego sekretarka, wcielając w życie dyrektywy w oparciu o doświadczenia zdobyte w zadłużonej po uszy gminie Brzeszcze.
    4. Prezydenta udaje jego osobisty i najwidoczniej ubezwłasnowolniony podpisywacz, który nie potrafi nawet rozliczyć się z kosztów podróży do Nowego Tomyśla, ale ma ładny krawat.
    5. Służbami specjalnymi kieruje skazany przestępca ułaskawiony poprzednio przez podpisywacza rencisty. Skazany za nadużywanie władzy i łamanie prawa w czasie kierowania służbami specjalnymi.
    6. Prokuratorem Generalnym jest funkcjonariusz partyjny, który cudem uniknął trybunału stanu za nadużycia stanowiska, gdy poprzednio pełnił to stanowisko.
    7. Korupcję w Policji będzie wykrywał Minister Spraw Wewnętrznych, którego pierwszą nominacją w Policji było mianowanie skorumpowanego komendanta głównego Policji i oskarżenie opozycji o swój błąd.
    8. W mediach publicznych pluralizm zapewnia funkcjonariusz partii rządzącej z tuzinem prawomocnych wyroków za zniesławienie.
    9. Ministrem obrony został paranoik i zwolennik teorii spiskowej dziejów. Jego hobby jest zaprowadzanie porządków w strukturach NATO w nocy przy pomocy łomu i wytrycha w oparciu o kadry nastolatków z prowincji.
    10. Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa kieruje koleś, który ma w toku dwa procesy- o łapówkarstwo i przekroczenie uprawnień.
    11. Przewodniczącym Sejmowej Komisji Praw Człowieka jest komunistyczny prokurator, odznaczony przez komunistyczne władze za zamykanie opozycji.
    12. Na czele sejmu stoi były hipis, absolwent policealnego Studium Ogrodniczego. Przez wiele lat nie dał rady pokonać drugiego semestru na KULu ale według emeryta (rencisty) świetnie nadaje się do kierowania parlamentem.
    13. Wicemarszałkiem sejmu jest facet wyrzucony z technikum morskiego za okradanie kolegów.
    14. Dyrektorem wszystkiego (nawet stadniny) zostaje się z nadania partyjnego. Warunkiem jest jednak całkowity brak doświadczenia i znajomość/pokrewieństwo z kimś z władz partyjnych. Ten system ma zapobiec niedobrej korupcji i kumoterstwu.
    15. W TVP Info aferę Amber Gold komentuje specjalista- prawicowa dziennikarka skazana za wyłudzenie 270 tys.
    16. Wiceminister sprawiedliwości ma wyrok dyscyplinarny za pracę jako sędzia w stołecznym sądzie.

    • Starypryk

      Ideały tylko w książkach i filmach i też nie wszystkich, trzeba niestety się dostosować ,ale trzeba też jednoczyć i mówić jednym glosem czego się domagamy ,bo narazie to tak naprawdę to nie bardzo wiadomo czy chodzi o procedowaną ustawę ,czy o dostęp do broni na modłę amerykanską czy o jeszcze coś innego ,pada hasło złagodzenia dostepu do broni ,ale już o konkretach ani słowa , już ktoś przy okazji innej dyskusji słusznie zauważył ze kazda ze stron ma swoją interpretację na to hasło .
      Teraz tak ,”pieprzenie” że PIS i politycy to czy tamto że są tacy czy inni nic nie zmieni ,integrować środowisko pasjonatów i mówić jednym jasnym i zrozumiałym głosem .

    • Sjan Sjan

      Naczytałeś sie “Polityki” “Newsweek’a” i “Faktu”,chociaż połowa z tych punktów byc może jest prawdą,druga połowa naciągana i ewidentnie to Twoje przemyslenia,niekoniecznie mające związek z rzeczywistością. Weż pod uwagę,że wszystkie ważne media w Polsce należały przez ostatnie lata do pogrobowców Okrągłego Stołu,a ostatnio TVP zostało zagarnięte przez PiS. Mimo wszystko dzisiejsza opozycja ma za sobą potężne siły medialne,którymi w żaden sposób nie dysponowała opozycja za czasów PO. Nie wymagam od Ciebie obiektywizmu,ale w kilku punktach przydałaby się zwykła uczciwość,a nie naciąganie faktów. Uprzedzając Twoją ew odpowiedź odpycha mnie wiele postaci z obu stron politycznego sporu,przy czym być może kilka z nich ma dorobione gęby właśnie przez nieobiektywne media. Dosyć dużo jest tu “byc może”,ale tak to już jest, że człowiek żywo zainteresowany naszą rodzimą polityka nie jest w żadnym wypadku bezstronny,to po prostu niemożliwe.

  • radekgo

    To co napisałem to pikuś przy tym co robiło PO nie da się tu zacytować bo miejsca braknie .
    Zapraszam na
    http://www.grzechy-platformy.org
    do wyboru do koloru

    • Sjan Sjan

      Bardzo ciekawe zebranie wszystkich grzechów PO. W sumie to czekam na dalsze kroki PiSu,nie jestem na tyle naiwny aby gloryfikować nową ekipę,zwłaszcza że politycy PiS są w przestrzeni politycznej przynajmniej tak długo jak te gamonie z PO. Abstrahując od ich rządów,podoba mi się ich nacisk na sprawy krajowe,dumę

      i tożsamość narodową. W każdym razie cały czas twierdzę,że utrzymają się u władzy tylko wtedy,gdy stopa życiowa Polaków wzrośnie,umocnimy sie gospodarczo. Kultura polityczna,stojąca na niskim poziomie,ostatnio spadła na psy,każdy Burek obszczekuje przeciwnika i nie daje mu dojść do głosu,tak jakby głosił prawdy objawione,co widzimy codziennie w TV.

  • Jacek Białecki

    Witam wszystkich, to mój pierwszy post na tym forum.

    Żeby było konstruktywnie i bez marudzenia: ja bym zaczął od zjednoczenia się różnych środowisk pro-strzeleckich i ustalenia wspólnego projektu nowej ustawy (lub nowelizacji istniejącej). A dopiero potem, mając w ręku kompromis, jednym głosem lobbował u rządzących.
    Jak jest teraz? ROMB promuje swój własny projekt. Tymczasem nawet w środowisku nie ma zgody co do tego, czy jest on dobry czy nie, czy strategia “małych kroków” jest dobra czy nie. Przykład? AdArma krytykuje ten projekt. G. Braun i jego Pobudka – również.
    Z punktu widzenia decydentów (załóżmy, że nieprzychylnych zmianom) wygląda to fatalnie. Ja na ich miejscu w każdej sytuacji, gdy przychodzi do mnie przedstawiciel stronnictwa X ze swoim projektem reagowałbym tak “eee, tam – przecież nawet wasi kumple z towarzystwa Y i klubu Z nie popierają waszego projektu… Jak mamy to wdrożyć, skoro nie wypracowaliście kompromisowego rozwiązania? ogarnijcie się najpierw a tymczasem spadajcie na drzewo”.
    Biorąc pod uwagę różnice w poglądach to takie zjednoczenie nie będzie łatwe, może nawet jest niemożliwe. Ale bez tego władzom będzie bardzo łatwo utrącić każdą inicjatywę.

    • Wojtek Sokołowski

      Z całym szacunkiem, ale Ad Arma i Grzegorz Braun, choć intencje mają dobre piękne i szlachetne – i w zasadzie z punktu widzenia wolnego i uczciwego człowieka nie można takich rzeczy nie popierać, to ich projekty, nie mają jakichkolwiek szans powodzenia. Mówmy/piszmy, o tym co realne. A nie o political fiction w tym momencie.

      Ja uważam że strategia małych kroków w naszych realiach, to jedyna możliwa strategia. Tym bardziej że jeśli w 2011 zrobiliśmy jako państwo krok w przód w normalizacji przepisów – a przynajmniej ich części dotyczącej pozwoleń sportowych i kolekcjonerskich, to w chwili obecnej na skutek działań UE, spycha się środowisko znów do tyłu. Na całe szczęście przy ogromnym oporze ze strony Firearms United.

      Co do różnic projektowych prawda jest zaś taka, że nikt inny ze swoim projektem nie przebił się do parlamentu. Zauważ też że krótko po ogłoszeniu i ten projekt który jest złożony wzbudził już – choć to głównie wynika z niewiedzy lub hoplofobicznego podejścia – duże kontrowersje.

      Jeśli chodzi o inne organizacje to “wróg” jest znany PZSS. Który w wypadku uchwalenia proponowanego prawa praktycznie traci rząd dusz i monopol na wydawanie świadectw moralności. Więc jeśli dojdzie do prac, będzie robił wszystko żeby projekt utłuc.

      Jest też powiedzenie że jeszcze się taki nie urodził, coby wszystkim dogodził.

      Natomiast co do jednego mogę się zgodzić, jak czytałem różne dyskusję, też odnosiłem wrażenie że złożony projekt był “ciut” mało konsultowany.
      Pytanie tylko z kim go było konsultować? W zasadzie nie istnieją w większej skali jakieś inne organizacje.
      Natomiast podejście AdArmy tak jak pisałem o ile szlachetne, i piękne – w obecnych warunkach jest nie do zrealizowania.

      • Starypryk

        Polskie piekiełko ,a przeciwników wielu ,policjo-milicja o żadnych zmianach słyszeć nie chce ,część środowisk strzelecko-kolekcjonerskich to również “elita” staro-nowych czasów .
        Społeczeństwo karmione papką medialną w większości mówi nie , czemu nie ma się co dziwić ,strzelaniny w USA to częsty “gość” anten i tak jak piszesz np o AdA czy dodać głos P.Cejrowskiego i tak jak mówisz piękny i szlachetny to należących do życzeniowych postulatów , ale te właśnie postulaty pokazują że “owce” bez wilka żyć nie mogą i jakieś ogrodzenie być musi 😀
        Tak naprawdę to nikt ,za wyjątkiem malutkiej grupki szalenców mająca tak zwany “zryty palnik”nie jest zainteresowany zmianami .

      • max-bit

        Pan z AdArmy oczywiście nie bójmy się tego nazwać po imieniu buja w obłokach. No to co mówi to prawda, ale taka sama jak że wszyscy chcieli by być piękni zdrowi i bogaci ? No nie jak tak. ….
        Co gorsza nie widzi innej drogi, jak sobie raz pozwoliłem na wpis z uprzejmą delikatna ale rzeczową krytyką to zniknął szybciej niż się pojawił…
        Nie twierdzę że miałem 100% racji ale takie ślepe zapatrzenie Racja jest tylko po mojej stronie… to problem.
        Co do problemów to wojenki konflikty nawet w prawicy, wystarczy spojrzeć na YT, co się tam dzieje (jako przykład). Zamiast znaleźć wspólny punkt i dążyć do niego … to moja racja jest najmojejsza ja tylko mówię co jest prawdziwe i inni nie mają racji.
        Niestety te osoby nie zdają sobie chyba sprawy że to przynosi tylko szkody dla naszego celu. I to działa na prymitywnej zasadzie tam gdzie kucharek 6 tam nie ma co jeść…. itd. …

        • Jacek Białecki

          “Ad Arma i Grzegorz Braun, choć intencje mają dobre piękne i szlachetne (…) to ich projekty, nie mają jakichkolwiek szans powodzenia”

          “Pan z AdArmy oczywiście nie bójmy się tego nazwać po imieniu buja w obłokach.”

          No cóż… Jakby to powiedzieć… Pięknie się różnicie 😉

          A poważnie teraz: ta rozbieżność stanowisk nie powinna być powodem do zaniechania prób porozumienia się i działania na własną rękę (co chyba wszystkie te grupy robią, mylę się?) tylko są pozycją startową do NEGOCJACJI. W przeciwnym wypadku, w sytuacji niezgody – przeciwnicy upowszechniania dostępu do broni mają baaardzo ułatwione zadanie (pisałem to wyżej).

          Nie wierzę, żeby nie dało się wypracować jakiegoś kompromisu. Zapewne nikt nie będzie z niego w pełni zadowolony ale taka jest natura kompromisu. Ale to co może przyświecać jako cel nadrzędny, to fakt, że taki kompromis (np. projekt ustawy) to będzie poważny oręż w walce o zmianę. Będzie można zacząć mówić jednym głosem, taki głos jest słyszalny.

          Oczywiście, że będą najpierw kłótnie i różnice zdań, nie łudźmy się, w końcu jesteśmy w Polsce 😉 Ale tego “zadania domowego” nikt z rządzących za środowiska pro-strzeleckie nie odrobi na pewno. A bez jego odrobienia będzie trudno, bardzo trudno.

  • Kostek Skoczy

    Wzmocnienie militarne nie polega na zakupach (na kredyt) drogich i niepotrzebnych zabawek. Wzmocnienie militarne polega, na ciągłym rozwoju zdolności do samoobrony. W dzisiejszych czasach są 2 drogi. Droga pierwsza to stworzenie silnej i drogiej armii – patrz Korea Północna, lub uzbrojenie i wyszkolenie obywateli – patrz Szwajcaria. W obu przypadkach koszty są wysokie, ale 2-ga droga nie drenuje gospodarki z młodych i aktywnych pracowników co umożliwia przy wolności o działalności gospodarczej zarabianie na modernizację i tworzenie nowych typów broni.

    • Starypryk

      To nie miliony koreanczyków uzbrojonych w kałachy jest groźna tylko rakiety i głowice.
      To nie uzbrojonych obywateli szwajcarskich się boją tylko ich systemu bankowego .
      Uzbrojone społeczeństwa mogą być przydatne w wojnie partyzanckiej w innych okolicznosciach staje się mięsem armatnim.
      Zbrojenia i produkcja w większości krajów jest wielkim obciążeniem i hamulcem rozwoju wielu gospodarek .
      Oczywiscie lepiej mieć zaawansowaną technologicznie gospodarkę.

      • Kostek Skoczy

        To dlaczego w Korei północnej ponad 30% społeczeństwa jest w Armii? Uzbrojone społeczeństwa są przydatne do obrony miast, a właśnie miasta stanowią 90% bogactwa kraju. Zauważ, że ewentualne uzbrojenie w środki przenoszenia i ładunki atomowe jest tylko dalszym rozszerzeniem środków zniechęcania do ataku. Zaczyna się to z uzbrojonymi ludźmi. Co do banków to mnie rozśmieszasz. Szwajcaria ma takie silne banki tylko dlatego, że ma świetnie stworzony i utrzymany system odstraszania ewentualnych miłośników czyiś pieniędzy, nie odwrotnie. Tylko dlatego, że ich system samoobrony jest bezbłędny mają zebrane biliony czyiś wartościowych fantów, a nie odwrotnie. Powodzenie Banków Szwajcarskich jest skutkiem, nie przyczyną powszechnego systemu samoobrony. Dobra idę do pracy.

        • Starypryk

          “Obrona miast” przez cywili zazwyczaj koczy się to masakrą.
          Rozwaliłeś mnie tym szwakcarskim ewenementem ,podaję się 😀

          • Kostek Skoczy

            Jakaś może informacja o jakiejś masakrze tak w ostatnim 50-cio leciu? Bo jak na razie masakry są tylko nieuzbrojonych cywili. Uzbrojeni się jakoś trzymają.

          • Starypryk

            Aleppo

          • Kostek Skoczy

            Wiedziałem, że tak napiszesz. Aleppo to jest prymitywna propaganda.
            Po drugie mówiłem o uzbrojonych obywatelach nie najemnikach za petro$$$ mordujacych mieszkańców za pomocą rzeznickich noży i robiących sobie z bezbronnych ludzi żywe tarcze. Poczytaj sobie coś innego nie tylko Gówno 💩 Wyborcze.

          • Starypryk

            Uzbrojony obywatel kontra co? samolot ,dron ,broń chemiczna ok z uzbrojonym żołnierzem ,najemnikiem ,żołdakiem jak zwał tak zwał ,zawsze będzie się to konczyło masakrą ok zginie kilku żołnierzy żołdaków etc etc a reszta i tak zrobi co ma zrobić .
            Mamy nasze powstanie , mamy przykłady masakry w Nankinie
            i czy obywatele są uzbrojeni czy nie ,to zawsze konczy się to mordowaniem ,nie uzbroisz i nie wyszkolisz wszystkich obywateli a jak to zrobisz to będą zwalczani technologiami będącymi poza ich zasięgiem obronnym.
            Nawet jak się tak zastanowić to przy dzisiejszej technologi partyzantka staje się kompletnym anachronizmem ,zajęciem dla samobójców którzy nawet nie bedą wiedzieli że zgineli .

          • vilas

            broń ręczna nie jest na armię Rosji czy innego mocarstwa i jej sprzęt techniczny, lotnictwo, czołgi a tym bardziej artylerię,
            1)broń może pomóc partyzantom w mieście gdzie okupacyjny żołnierze spaceruje lub współpracuje z nim zdrajca,
            2) broń jest do obrony przed bandytami i szabrownikami także w czasie wojny i klęski żywiołowej
            3) nie dotycząca Polski – broń obroni w sytuacji analogicznej do tego co może się wydarzyć na zachodzie za 10 lat, np. mieszkańcy miasteczka pod Paryżem są szturmowni przez oddział 20 islamistów którzy chcą ich zabić a ich córki pogwałcić,
            wtedy broń pomoże, bo zanim przyjedzie policja… ale w roku 2028 w patrolu policji może być kilka osób w hijabach
            wiec taka ewentualność dotyczy zachodu (nas nie) ale pamiętajmy że dyrektywa jest na całą EU

            więc mówienie że broń jest nieprzydatna nie jest słuszne,
            owszem, karabinkiem nie zrobi się nic przeciw samolotom i czołgom,

            ale jak już okupant sie zadomowi i nasza sąsiadka zacznie mu donosić lub oficer okupanta sobie je kolacje – to już sie przyda (i to są cele OT)
            ale jak jest klęska żywiołowa (powódź, tornado, jakaś epidemia) i państwo nie funkcjonuje, biegają dzikie zwierzęta (bo np. głód, trupy na ulicach, rozwaliło ZOO) a bandziory korzystają z okazji – to się przyda,
            w sytuacji epidemii czy klęski ludzie mogą przyjść nas atakować nie o nasz majątek, ale o butelke wody mineralnej , o tym pamietajmy , zwierze które np. wydostanie się z zoo na skutek np. klęski żywiołowej też zaatakuje,
            i wojna to nie tylko samolot z bombą,
            wojna to też szaber i sytuacja w której wilki wychodzą z lasu (bo w lesie stacjonuje oddział wroga lub las sie spalił po nalocie)

            tak samo się przyda (nie w naszych warunkach ale zachodnich) w sytuacji nr 3

            ale zachód mimo że 10 razy bardziej lewacki od nas – to jednak o opcji nr 3 myśli pewnie 1-2 % niemców, francuzów, szwedów, duńczyków, norwegów, angoli

          • Starypryk

            zaraz zaraz ,ale nie zmieniaj tematu ,mówimy tu o odstraszającej roli uzbrojonych obywateli na obce armie a nie o szabrownikach czy innych bandytach bo to jest jasne jak słonce.

          • vilas

            no więc pkt 1
            uzbrojony cywil oznacza że okupant nie może sobie swobodnie spacerować
            w warunkach rozbrojonego społeczeństwa do okupacji wystarczą drobne siły policyjne na dodatek czujące się bezpiecznie, więc nie ma problemu “płaczących matek” istotnego medialnie (wietnamska wojna to były media i “plączące matki” i protesty antywojenne)

            uzbrojony cywil to też cywil wytrenowany lepiej niż zerowo obecnie

          • Starypryk

            No jednak okupant stał się okupantem mimo że cywil jest uzbrojony?
            “Za każdego zabitego okupanta zostanie rozstrzelanych 100 obywateli ”
            Broń u obywatela ,daje mu możliwości obrony przed innymi obywatelami mającymi co do niego złe zamiary,lub zamieniają tegoż obywatela w złego obywatela który…. itd itd ale obywatel-e w zderzeniu z armią nie mają szans i nie mają zasadniczo wpływu na jej działania czy podejmowanie decyzji .
            Tak swoją drogą ,można by pomyśleć że jak w każdym domu był by vis czy mauser to wermacht by sie nie odważył?

          • vilas

            w 1939 były inne realia techniczne
            wtedy tak, wtedy miało by to znaczenie,
            wtedy ogromne,

            “Za każdego zabitego okupanta zostanie rozstrzelanych 100 obywateli ”

            zależy jaki okupant, dziś są media, dziś jest przepływ informacji i ONZety różne
            więc to nie czasy WW2
            dziś zbrodnie inaczej są traktowane, nie mówie że totalnie, ale ciut jednak jest różnicy

          • Starypryk

            NO, nie podrzucaj mi “amunicji” bo nigdy nie skonczymy tej dyskusji 😛
            Wiadomo ,można zabijać i się zabija, w białych rękawiczkach ,wystarczy,polityka , ekonomia ,informacja , embarga ,etc etc
            I generalnie tego się trzymajmy ,obrona mienia i zdrowia ,sport i kolekcjonerstwo.
            A co do 39 r pewnie statystyki być może były by lepsze jeśli chodzi o straty wermachtu, ale chyba bardziej tragiczne jeśli chodzi o cywili .