Czy ROMB powinien stać się organizacją koncesjonowaną?

Usłyszałem ostatnio wyrażone niepubliczne zdanie, że Ruch Obywatelski Miłośników Broni powinien dążyć do tego aby stać się organizacją koncesjonowaną (!!!). Koncesjonowaną czyli taką, do której przynależność będzie, po zmianie ustawy o broni i amunicji – na skutek nowej dyrektywy, zapewniała możliwość uzyskania pozwolenia na broń palną. Nie wiem jak to technicznie miałoby się wydarzyć i co ze szczegółami oznaczać, bo nie ja jestem autorem tego pomysłu, wyraził go Jarosław Lewandowski. Zdanie padło i to całkiem na poważnie. Gdy usłyszałem w słuchawce telefonu przekonywanie do tego pomysłu, przypominało mi się wystąpienie Grzegorza Brauna na konwencji ROMB, z grudnia 2015 r. Wówczas pan Braun zarzucił stowarzyszeniu, że chcemy rozdawać przywilej posiadania broni, że chcemy uwłaszczyć się na tym co przyrodzone Polakom. Sprzeciwiłem się temu zarzutowi stanowczo, bo nie wynikały z żadnych faktów, ani planów. W prezentowanym wówczas projekcie ustawy o broni i amunicji ani słowa nie było o tym celu i do dzisiaj nie ma w projekcie ustawy, który jest w Sejmie. Gdy usłyszałem to, za co nas niesłusznie krytykował wówczas Grzegorz Braun z wnętrza stowarzyszenia, a dokładnie od jednego z jego założycieli, zatrwożyłem się i to bardzo. Nie myślę aby trzeba było to ukrywać. Myślę, że trzeba o tym dyskutować i to publicznie.

Moje osobiste zdanie jest takie: sprzeciwiam się takim pomysłom.

Stowarzyszenie Ruch Obywatelski Miłośników Broni jest i powinno być organizacją społeczną, trzymającą się jak najdalej od jakiegokolwiek koryta. Naszym celem powinno być dążenie do przemiany myślenia Polaków o broni. Naszym celem nie powinno być pod żadnym pozorem próba wplecenia się w system reglamentowania dostępu do broni. Nie nasza to rola stać się drugim pezetesesem czy czymkolwiek podobnym. Idea ROMB, to co przyciąga do nas Polaków polega na tym, że mówimy o wolności, o istotnej zmianie prawa, że nie wyciągamy łap po konfitury jakie daje wszelkie koncesjonowanie. Rozumiem, że mniej lub bardziej realne marzenia o przywilejach mogą kusić. Rozumiem naprawdę to doskonale, jednak z tym się zupełnie nie zgadzam. Rozumiem bowiem, że tylko głęboka przemiana świadomości społecznej, może przynieść gruntowne, a co najważniejsze trwałe zmiany w dziedzinie dostępu do broni palnej. Rozbrojenie Polaków polega przede wszystkim na zakorzenionym braku potrzeby bycia uzbrojonym. Próba wplatania stowarzyszenia ROMB w system pozwoleń, uzależnianie organizacji od tej czy innej władzy, do niczego dobrego nas nie doprowadzi. To bardzo prosta droga do unicestwienia społecznej idei jaką stał się Ruch Obywatelski Miłośników Broni. Będę się temu sprzeciwiał niezależnie jak bardzo zasłużony założyciel takie pomysły przedstawia. ROMB w roli organizacji do której przynależność ułatwia uzyskanie pozwolenia na broń, niezwłocznie postawi nas w konflikcie interesów. Będzie konflikt, bo pojawią się tacy, dla których nie będzie sensu zmiany, bo z tego co jest pojawią się konfitury.

To co napisałem, to oczywiście zdanie Andrzeja Turczyna, członka dożywotniego Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni, nie zdanie zarządu stowarzyszenia. Uważam wszakże, że organizacja, która dzisiaj liczy już grubo ponad 5000 członków, nie może być modelowana i kształtowana bez powszechnego przyzwolenia społecznego. ROMB to nasza wspólna sprawa, to idea i tylko za powszechną zgodą może być zmieniana.

Przedstawiam moje zdanie. Zapraszam do dyskusji.

  • vilas

    jestem za tym byś był np. stowarzyszeniem kolekcjonerskim – dawałbyś ludziom za grosze możliwość uzyskać broń – wymóg formalny !!!!
    czemu mają płacić np. 300 złotych jakimś stowarzyszeniem co rok (są takie za 100 i są takie za 300 – zależnie od regionu kraju) , jak Ty byś brał np. 50 zł

    to samo np. z klubem sportowym – starty byś mógł zaliczać, byłby zjazd na strzelnicy i starty by sie robiło dla ludzi co są z takich regionów kraju gdzie nic nie funkcjonuje taniego

    ——————- a teraz offtop ————–

    kochani koledzy – apel duży

    zawiadamiajcie służby – głównie ABW – kiedy widzicie że na strzelnicach pojawiają się arabowie

    to nie żart

    od paru kolegów mam potwierdzone
    coraz częściej napakowani wysportowani arabusy z brodami (muzułmanie ewidentnie) pojawiaja się na strzelnicach komercyjnych i wykupują (skąd mają kase ? to droga impreza) strzelania z broni szturmowej jak AK, AR, PM nigdy z zabytków czy sportowej 22 LR

    arabowie stanowią ułamek promila w Polsce a mimo to widuje ich na strzelnicach

    napakowani wysportowani z brodami , rzekomo pracujący w kebabach (jakie są zarobki w kebabie? ) i stać ich by pójść i wydać np. po 300 złotych (kilkadziesiąt strzałów) zakupić

    czasem towarzyszą im Polacy przy czynnościach, też z brodami

    dawajcie znać ABW donosami – to nie jest żart

    donoszenie w takich sprawach nie jest niczym złym a wręcz jest obowiązkiem

    ABW ma stronę i na niej jest pole kontaktu , można wysyłać wiadomość nawet anonimowo

    donośmy ABW

    • Andrzej Turczyn

      ROMB ja zacznie konkurować z innymi stowarzyszeniami o pieniądze, to przepadnie. Idea będzie się rozwijała, jak nie będzie konkurencji o tą samą kasę. To dla mnie zupełnie proste i oczywiste.

    • Andrzej Turczyn

      Napisz o tym składny tekst, to zawieszę jako post.

      • vilas

        widzimy reakcje na fejsie – zjawisko istnieje,
        i widzimy reakcje np. kobiet – tolerancja uber alles “co sie czepiacie muzułmanów” itd.
        bosz… kobiety nie mają praw w państwach szariatu a kobiety bronią muzułmanów

        ręce opadają
        i od razu ilu obrońców islamu sie znalazło

        są i tacy co twierdza, że jak ktoś widzi zagrożenie w islamie to ma zaburzenia psychiczne – ciekawe w świetle tego co się dzieje w krajach gdzie obowiązuje szariat i ludzie są zabijani za poglądy, naruszenie postu , oblewa sie kwasem kobiety za odmowe małżeństwa , zabija sie córki za bycie zgwałconymi itd

        • Grajec1

          Stan części naszego społeczeństwa był widoczny w Warszawie na święcie Holi gdy obok przechodził tzw. Marsz Cieni !
          W rajchu tubylcy płci PRZEPIĘKNEJ już od kilku tygodni obnoszą ciała, może coś się trafi. Wiem to od osób tam przebywających.

          • vilas

            żyje w Warszawie i faktycznie jak czytam “fejsa” i “strzelców” z Warszawy to … jakbym czytał tych z zachodu
            ludzie nawet nie widzą zagrożenia w islamie, twierdzą, że zagrożeniem jest “nietolerancja” ,
            nie mają zielonego pojęcia o prawdziwej nietolerancji np. takiej gdy ktoś nie przestrzega postu w ramadan, gdy ktoś drzewko bożonarodzeniowe sobie postawi lub czapeczkę mikołaja założy w określonych krajach, jest nawet 1 kraj, nazywa sie Mauretania i wg, wikipedii tam ateizm jest karany śmiercią

          • Bruum

            Mógłbyś rozwinąć swą wypowiedź w stylu mniej hermetycznym? O co chodzi ze stanem naszego społeczeństwa, co to święto Holi i o co chodzi w rajchu?

          • Grajec1
          • Bruum

            To sk….y.

            A o co z rajchem chodzi.

          • Grajec1

            Frau i to takie przechodzone, kuszą i szczują wdziękami w wiadomym celu.

    • Grajec1

      W USA przed 11 też “brali” nauki pilotażu samolotów. Licho nie śpi.

    • Andrzej Turczyn

      Dlaczego mnie zablokowałeś na FB?

      • vilas

        zmieniłem konto 😉

      • vilas

        z nowego napisałem

      • vilas

        to kwestia zamrożenia konta na FB – z automatu się znika że nie da sie napisać

    • el_koyoto

      Polecam: braterstwo.eu

  • Bartosz Skowroński

    NIE NIE NIE dla uzależniania Rombu do pozwoleń. Już jeden PZSS mamy i starczy.

    Zgodziłbym się na “sekcję” ROMB poleca i tu lista klubów kolekcjonerskich/sportowych o niskich kosztach /albo bardzo świetnej ofercie za dane pieniądze.

    Chyba że chodzi aby wybrnąć z organizacji do posiadania magazynków o standardowej pojemności co zdrajcy nam zabierają. Wtedy zgodziłbym się na organizację ROMB-SPORT stowarzyszenie niezależne od ROMB a za użyczenie nazwy członkowie ROMB mają darmowe wpisowe a w drugą stronę członek sportowiec 10zł/rok.
    Tak aby w swoich działaniach Romb nie odpierał zarzutów że macie tyle i tyle członków tylko dlatego że trzeba być w Rombie aby uzyskać pozwolenie.

    • Apolinary Koniecpolski

      Wlasnie dlatego ze PZSS jest jeden to zachowuje sie jak widac.
      Rozumiem ze jeden kanal w telewizji,jedna spolka komunikacyjna, jeden operator telekomunikacyjny i jeden wydawca prasy nie przeszkadzal ci w przeszlosci ?
      Konkurencja to klucz do uzdrowienia sytuacji.

      • Bartosz Skowroński

        Chodzi o to że Romb nie do tego został utworzony. Monopol PZSS na broń sportową jest chory ale to nie wina PZSS (choć maczali w tym palce). Lecz ustawodawcy. Zmieńmy ustawę tak aby nie trzeba było przynależeć do jakiegokolwiek związku a nie przemieniać jeden na drugi czy zrobić tylko dwa możliwe. A jesli musi być to po prostu jak związek spełnia jakieś wymagania (do ustalenia. Tak aby ipsc idpa itp. organizacje nie miały problemu być ważną przyczyną) to przynależność (czy tam posiadanie jego licencji) upoważnia do ważnej przyczyny posiadania broni, wg. dzisiejszej ustawy czy posiadania normalnych magazynków w przyszłej.

        A ROMB robi tylko to co robi czyli dbanie o przestrzeganie prawa i lobbowanie nad zmianę tego prawa na lepsze.

        • Apolinary Koniecpolski

          Ustawodawca uchwal to co mu grupy nacisku badz zainteresowani podsuwaja. Tak sie tworzy prawo.
          Odgrywanie DonKichota zazwyczaj konczy sie po zderzeniu z murem.
          ROMB jak na razie ma niewiele wiecej mozliwosci niz wolanie na puszczy. Robi dobra robote i ktos to dostrzegl. Zaoferowal wiecej . NIE SKORZYSTANIE z tej propozycji to moim zdaniem GRZECH zaniechania i odmrazanie sobie uszu.

    • Łukasz Kmieć

      Rozumiem i szanuje zdanie Pana Andrzeja Turczyn. ROMB nie powinien iść w komercjalizację i pchać się do koryta… jednakże jeżeli taką politykę wyznawać będzie zarząd stowarzyszenia i oficjalnie się to zarządzi, można by było raz na zawsze skończyć z chorym monopolem na wydawanie pozwoleń na broń. Organizacja stowarzyszająca miłośników nie wymagająca Bóg wie czego, nie drąca portfeli członków… nie nadająca prawa dla “kasy”, ale dla idei że każdy kto chce, może tą broń posiadać… Proszę pomyśleć o tym od tej strony… Uzyskanie przywileju “nadawania łaski”, nie koniecznie musi być czymś złym… tak długo jak moralni ludzie zajmować się będą tym nadawaniem… Ja tam nie miałbym nic przeciwko takiemu rozwiązaniu…

      • Bartosz Skowroński

        Dzisiaj moralni i dobrymi ideałami a za 5lat kto będzie u władz stowarzyszenia? A do tego dodaj czynnik że władza i pieniądze deprawują. Jest to czynnik dlaczego nie jestem członkiem dożywotnim, bo uważam że członek okresowy zmusza stowarzyszenie do dobrego działania aby chciał pozostać członkiem.

  • tatik

    Gdyby ROMB został organizacją pożytku publicznego to 1% mojego podatku ma już w kieszeni.

    • Andrzej Turczyn

      To zupełnie inna sprawa. Z funkcjonowaniem jako organizacja pożytku publicznego wiążą się jednak pewne obostrzenia. Uważam, że organizacyjnie nie jesteśmy na to przygotowani.

  • PK

    Nie brakuje w Polsce klubów i stowarzyszeń umożliwiających ubieganie się o pozwolenie. W przypadku kolekcjonerskiego są nawet stowarzyszenia, które nie pobierają żadnych opłat – ale to do obecnej sytuacji prawnej, a jak rozumiem mówimy tu o ewentualnej nowej, wynikającej z implementacji dyrektywy.

    Nie wiem, na czym miało by polegać “koncesjonowanie” ROMB’u. Rozumiem intencję, jako sposób przeciwdziałania skutkom wprowadzenia dyrektywy. Ale podzielam Pańskie zdanie – to nie jest rola ROMB’u. ROMB ma walczyć o to, żeby ewentualne zmiany w prawie były jak najmniej dotkliwe dla nas.

  • Krzysztof Jabłoński

    Popieram Panie Andrzeju! Rozmontować ten układ kolesi, a nie się w nim mościć.

    • Andrzej Turczyn

      Do rozmontowania to nie mamy instrumentów, ale z całą pewnością nie powinno nas do niego ciągnąć.

      • Minuteman

        Popieram. To byłoby po prostu złe. Stalibyście się uosobieniem wszystkiego, z czym próbujecie walczyć. Samo proponowanie takich rzeczy świadczy o głębokiej potrzebie kuracji przeczyszczającej wewnątrz organizacji.

  • Maciej Ochnik

    W mojej opinii – to jest wyróżnik ROMB-u, że to organizacja społeczna, a nie klub sportowy, stowarzyszenie kolekcjonerskie itd. Uczestniczy się w tym z przekonania, a nie z chęci odniesienia korzyści.

  • Apolinary Koniecpolski

    Blad w mysleniu. Powinnismy dazyc dwutorowo. Kazda metoda jest dobra jezeli jest skuteczna.
    Sa dwie opcje .
    1) Likwidacja monopolu PZSS przez zapis ustawowy (fikcja)
    2) likwidacja monopolu PZSS przez precedens (realne).
    To pozwoliloby po jakims czasie na przystapienie innych organizacji i zdrowa KONKURENCJE miedzy nimi. Nic tak nie wymusza zmian jak oddech konkurencji na karku. Niestety taka deklaracja wycofuje sie Pan na bezpieczna pozycje ideowego bocznego toru.Calkiem wygodne. “Nie ugne sie ,nie zlamie zasad, ale dzieki temu nie moge byc oskarzony ze nie udalo sie”.
    Czyli w sumie zajmuje Pan stanowisko podobne jak G. Braun czy J.Korwin-Mikke .Pozycja ideologa z minimalnymi szansami na realizacje postulatow.

    Czy to ma sens ?

    • Andrzej Turczyn

      Monopol PZSS może i nie jest korzystny, ale to sprawa ustawodawcy. Naszą rolą jest przekonywanie Polaków do pozytywnego patrzenia na broń, na korzyści jakie niesie posiadanie broni przez praworządnych Polaków.
      Uwikłanie się w system pozwoleniowy jest moim zdaniem nierealne, ustawowo niewykonalne. Formułowanie takich postulatów i dążenie do nich przez chęć usunięcia mnie ze stanowiska prezesa ROMB musi mieć inny cel. Czy nie uważa Pan, że postulowanie możliwego, aby osiągnąć coś bardzo konkretnego, nie wskazuje, że rzeczywiste cele są inne.

      • vilas

        jeśli są stowarzyszenia co chcą 300 zł rocznie (a są takie) a Ty byś brał 50 zł -to już przyczynisz sie do tego, że ktoś 250 wyda na naboje i trening a nie składkę,
        a nie wspominam o startach w przypadku klubu sportowego

        • Krzysztof Paprocki

          Zapisałem się do klubu i składka wynosi 10 zł miesięcznie czyli 120 zł na rok. Miasteczko małe w kujawsko-pomorskim, więc i cena w miarę. Każde zbicie z ceny byłoby jednak mile widziane, bo koszty jakie mnie czekają na początku drogi do pozwolenia są duże dla przeciętnego obywatela.
          Plus tego wszystkiego jest taki ,że nie posiadając jeszcze uprawnień już wciągnąłem kilku kolegów z pracy w zainteresowanie bronią.

        • Bartosz Skowroński

          sprawdź braterstwo.eu ja tam do nich nie przynależę ale wg mnie robią kawał świetnej roboty. chociażby test/pytania na patent.

      • Apolinary Koniecpolski

        Dziekuje za odpowiedz.

        Nie wiem jakie sa rozgrywki wewnatrz ROMB-u , ale uwazam iz bycie ruchem spolecznym czy tez organizacja “koncesjonowana” nie stoi na przeszkodzie popularyzacji strzelectwa i zmiany myslenia nt. bron. To jest m.in. obszar ktory PZSS calkowicie zaniedbal. Akurat w tej drugiej kwestii uwazam iz wiecej ma do powiedzenia MEN niz MSW.

        Wystarczy powrot Przysposobienia Obronnego i obowiazkowych szkolen strzeleckich w szkolach srednich (wystarczy). Mozna lobbowac rowniez za tym.

        Uwazam iz kazdy cel realizuje sie za pomoca kilku alternatywnych metod ktore stosuje sie w zaleznosci od rozwoju sytuacji. Trzymanie sie kurczowo jednego modelu przypomina troche szarze kawalerii.

        Diagnoza problemu pozwolen w Polsce wskazuje iz PZSS jest w duzej mierze odpowiedzialny za sztywny kurs KGP. Ze jest to mozliwe aby podwazyc ich prymat pokazal precedens biatlonistow. Idac za ciosem i wchodzac w buty organizacji koncesjonowanej zajmuje sie niepodwazalne stanowisko w dialogu KGP-strzelcy. Glos ktorego nie mozna zignorowac ani zmarginalizowac. Tym niemniej zawsze glos organizacji koncesjonowanej jest bardziej slyszalny. Popatrzmy na PZL.

        Oczywiscie zawsze znajda sie ideowcy i prywaciarze, w kazdej organizacji. Zawsze beda frakcje i podzialy. To juz znacie z doswiadczenia. Pytanie czy liczy sie czyjas ambicja, pozycja prezesa,zalozenia ideowe itp. wartosci ? Czy konkretna ilosc pozwolen lub ich “zracjonalizowanie” ? Nie mam nic przeciwko aby Prezes i Zarzad ROMB otrzymywal wynagrodzenie za prace. Jezeli jest skuteczna – nalezy im sie jak kielbasa psu. Za darmo to tylko w Korei Pln.
        Nie znam szczegolow propozycji p.Lewandowskiego ale jezeli jest ona pragmatyczna, uwazam iz warta jest rozwazenia i dyskusji (choc niekoniecznie publicznej).

        Trzeba brac pod uwage realia aktualnej sytuacji politycznej oraz praktyczna metode stanowienia prawa w Polsce. Nie da sie od tego uciec.

        Czy uwaza Pan iz dla strzelcow korzystne bedzie aby to PZSS byl strona negocjujaca z KGP zakres wdrozenia dyrektywy komiszarz ludowej bienkowskiej ?

        • Andrzej Turczyn

          Z niczego nie wynika, że PZSS ma być stroną negocjującą. Organizacje społeczne, stowarzyszenia, mają uprawnienie do wyrażania stanowiska w sprawach publicznych. ROMB to stowarzyszenie. Takie prawo mamy i z niego korzystaliśmy.
          Moim zdaniem próba wplecenia ROMB w system koncesjonowania to likwidacja tego co w ROMB najcenniejsze, czyni nie dążenia do konfitur jakie wynikać muszą z racji uczestniczenia w tym procesie.
          Jak pisałem ROMB powinien mieć rolę organizacji dążącej do trwałych zmian. Tych nie wywoła się inaczej niż przez zmianę świadomości społecznej. Innymi słowy ROMB ma docierać nie do tych co mają już pozwolenia na broń, a do tych co pozwoleń nie mają, tych jest więcej i większe zadania na tym polu. Jeżeli ma powstać wielość organizacji sportowych, niech powstają. Nie mam nic przeciwko temu, uważam nawet, że to będzie bardzo dobre. Ale przy tej okazji nie można zlikwidować, albo stępić działania podmiotu, który cele ma znacznie dalsze niż doraźna pomoc w uzyskiwaniu pozwoleń.

          • Apolinary Koniecpolski

            Jedno z drugim nie koliduje.

            Wciaz jednak nie rozumiem jak wystepowanie w roli organizacji “koncesjonowanej” (czyli w roli ktora aktualnie pelni PZSS , a nie zwyklego klubu strzeleckiego) mialoby utrudniac uzyskiwanie pozwolen. W ROMB najcenniejsi sa czlonkowie nie idealy. Jezeli dzieki “koncesji” i uzyskaniuta metoda drogi do pozwolen bedzie ich 50 tys zamiast 5 to chyba postep? Panie Andrzeju – staram sie zrozumiec Panska nieustepliwosc w zakresie ideologicznym. Ma Pan do tego prawo jako Andrzej Turczyn. Jednak jako Prezes ROMB powinien Pan rowniez dopuscic pewna doze pragmatyzmu (takiego ewangelicznego).
            Osobiscie uwazam iz ROMB jako instytucja zrzeszajaca tzw. grupe powszechna w ktorej czlonkostwo jest podstawa wydania pozwolenia POZA strukturami PZSS to ogromny krok naprzod w kierunku normalnosc, ilosci pozwolen i propagowania pozytywnego przekazu spolecznego. Naprawde uwazalbym to za ogromny sukces!
            Chyba iz zle zrozumielem przekaz a mowa jesty wylacznie o ROMB jako stowarzyszenie w charakterze klubu sportowego w RAMACH PZSS (mam nadziej ze nie).

          • Bartosz Skowroński

            tak mamy marną liczbę członków w stosunku do ludzi posiadających pozwolenie. Lecz to liczba która reprezentuje całkowicie poglądy stowarzyszenia, i nie sa zmuszani w jakikolwiek sposób do członkostwa. Ile posiadaczy licencji PZSS zgadza się z jego polityką? A ilu ją ma bo musi.

          • Bartosz Skowroński

            zmuszenie do członkostwa w ROMB będzie robiło taką samą opinie jak obowiązkowe członkostwo w PZSS czyli negatywną. Nawet jeśli członkostwo w ROMB będzie darmowe.

          • Apolinary Koniecpolski

            Jakie zmuszanie ? Mowie o wyborze. Zawsze moglbys zostac w sprawnie dzialajacym na rzecz strzelcow i promujacycm strzelectwo PZSS-ie.

          • Andrzej Turczyn

            To co piszesz ma jeden cel: wsadzić ryj w koryto i ja się właśnie temu sprzeciwiam.

          • Apolinary Koniecpolski

            Popatrzmy inaczej. Wsadzic w ryj w koryto i wypchnac TE swinie ktora do tej pory bronila koryta do upadlego. A potem jak juz bedzie nas duzo to wywrocic koryto do gory nogami.

          • Apolinary Koniecpolski

          • Łukasz Kmieć

            Tylko że dając osobom nie posiadającym broni, możliwość łatwego i taniego (pozbawionego składek, bądź ustanowienia składek czysto symbolicznych) pozyskania pozwolenia na nią jest jak najbardziej metodą dotarcia do szerokiego grona… Wiele osób które chciałoby się zainteresować bronią, tego nie robi bo to istna droga przez mękę i dojenie do ostatniej kropli… Pokazując natomiast społeczeństwu że można inaczej. Że można przynależeć, i uzyskać pozwolenie bez konieczności wypinania się wysoko efekt który chciało osiągnąć ROMB można łatwo zrealizować nie zaburzając przy tym podwalin na których zbudowano stowarzyszenie… Nie mniej jednak rozumiem przyjętą przez Pana postawę i będę potrafił ją uszanować jeżeli będzie ona ostateczną…

          • Bartosz Skowroński

            masz racje ale to nie romb powinien być od koncesji pozwoleń. Jakby miało by być to np. Braterstwo.eu to byłbym jak najbardziej za.

  • Wojtek Sokołowski

    Ujmę to tak, im więcej byłoby takich organizacji i instytucji do których przynależność dawałaby możliwość mniejszych kosztów przy uzyskiwaniu pozwolenia na broń, tym TEORETYCZNIE lepiej.
    Bo konkurencja między nimi zawsze dawałaby lepsze możliwości jeśli chodzi o środowisko strzeleckie.
    ale to TEORETYCZNIE tylko tak zadziała.
    Bo pytanie jest zasadnicze, czy chcemy tworzyć system w którym prawo do broni będzie obwarowane przynależnością to takiej czy innej “koncesjonowanej” organizacji.
    Czy chcemy tworzyć system, w którym obywatel po spełnieniu jasnych kryteriów indywidualnych będzie miał prawo posiadać broń.
    Tak jak obecnie po spełnieniu jasnych kryteriów ma prawo jazdy i może legalnie jeździć samochodem, ale nie potrzebuje w tym celu należeć do lokalnego automobilklubu, czy też być członkiem PZMot.

    Dla mnie odpowiedź jest jasna. Zdrowym systemem i rozwiązaniem jest rozwiązanie drugie. Jesteś zdrowy psychicznie, nie masz i nie miałeś problemów z prawem, posiadasz w pewnym określonym zakresie zdrowie fizyczne, zdajesz egzamin i już.

    A co później robisz z prawem do posiadania, i ewentualnie z legalnie posiadaną bronią. Nie powinno nikogo obchodzić.
    Jeśli chcesz zapisz się do jakiegoś klubu, stowarzyszenia lub organizacji, bądź sobie sportowcem, kolekcjonerem, strzelaj rekreacyjnie, ucz się defensywnych technik i sposobów użycia broni palnej. Rozwijaj się jak chcesz.
    Ale nie pod przymusem przynależności i płacenia haraczu tej czy innej instytucji.

    Najśmieszniejsze dla mnie jest to, że w chwili obecnej państwo praktycznie oddało prywatnym instytucjom prawo do wystawiania “świadectw moralności” uprawniających do uzyskania pozwolenia.
    Zarówno PZSS, jak i wszystkie stowarzyszenia, są przecież tak naprawdę prywatnymi organizacjami. Choć w wypadku PZSS jest to prywatna organizacja przyssana do państwowego cycka.

    Cieszy więc głos autora bloga który przeciwstawia się takim pomysłom.
    Warto by zapytać natomiast samego pomysłodawcę, skąd taki pomysł przyszedł mu do głowy.

  • AndrzejW

    Panie Andrzeju.
    BRAWO!
    Takich postaw nam trzeba! Jestem z Panem.

  • Prawo do broni powinno być prawem przyrodzonym a nie komercyjnym prawem przeznaczonym tylko dla elit i bogaczy!!! Nie można doprowadzić do tego, że za prawo trzeba będzie płacić! Płacić powinno się wyłącznie za broń, amunicję, korzystanie ze strzelnicy i wszelakie dodatki.

    • Bartosz Skowroński

      tak samo ludzie nie powinni mordować kraść gwałcić. Nie mówię że nie masz racji ale postulowanie tego w miejscu i czasie którym żyjemy (Socjalistyczny Związek Republik Europejskich, do tego dąży Unia Europejska) trochę to takie postulowanie jak ludzie nie powinni kraść.

      • Minuteman

        A nie jest tak, że właśnie dlatego, że żyjemy w tym czasie i miejscu, mówienie prawdy i walka o to, co słuszne jest szczególnie potrzebne?

        • Bartosz Skowroński

          i z tym mam problem w postaci takiej że jak powiesz prawdę całkowitą to władza i media przylepia latke szaleńca i nie dadzą się wypowiedzieć, nie dotrzesz z przekazem dalej niż kilku zapaleńców. Jak mówisz po troche to jakoś się przebijasz do szerszej widowni. (a wołanie o więcej tu i teraz jest wg mnie bez sensu, skończony projekt rombu UoBiA ma ponad rok i jeszcze numeru druku sejmowego nie dostał.) Można działać poprzez ewolucję i rewolucję mnie się marzy rewolucja w stronę wolności obywatelskich i braku jakiegokolwiek opieki państwa nad poszczególnym człowieczkiem. I jakie szanse na rewolucje?

          ps.
          na argument że nie dorośliśmy do broni jest taki sam że nie dorośliśmy do autostrad i ekspresówek (jak po nich jeździmy nie trzeba przekonywać) ponieważ nie dorośliśmy do autostrad i ekspresówek wstrzymujemy się z ich budowa aż dorośniemy.

          • Krzysztof Jabłoński

            Czy wyrzekasz się prawdy, by uniknąć prześladowania?

    • vilas

      przekonuję Andrzeja do pomysłu Lewandowskiego 😉
      w Polsce są różne regiony kraju i regionalne różne stowarzyszenia – niektóre prowadzą (są koncesjonowani) ludzie ze służb PRL , niektóre ludzie z korpo o poglądach nie patriotycznych , ale do kogoś trzeba należeć i wyboru się nie ma i trzeba płacić PO / N , inaczej pozwolenia nie będzie

      lepiej płacić składki Andrzejowi niż ludziom głosującym na PO

      dlatego dla części osób z niektórych regionów by to było pomocne gdyby ROMB stał się takim stowarzyszeniem i jeszcze licencje sportowe wydawał (roczne starty)

  • EDiox

    Dokładnie tak Panie Andrzeju, należy pozostać przy wolności i strukturze na jej podstawie funkcjonującej. Ludzie myślący naprawdę mają już alergie na państwowe koncesje, pozwolenia, licencje itp. i nie należy się w to pakować dla własnego dobra.

  • MarcinR

    W pełni zgadzam się z Panem Andrzejem:
    – ROMB nie powinien zmieniać się w nowy PZSS.
    – Ewentualne wprowadzanie takich zmian należałoby oprzeć
    na opinii większości członków.

  • Pingback: Stwórzmy związek stowarzyszeń w celu forsowania prawa do broni w przyszłej polskiej konstytucji | Andrzej Turczyn()