MSWiA nie odpowiada na interpelację w sprawie broni alarmowej o średnicy przewodu lufy do 6 mm

Przed przystąpieniem do zapoznania się z odpowiedzią, proszę zapoznajcie się z treścią interpelacji. Interpelacja w sprawie broni alarmowej o średnicy przewodu lufy do 6 mm – po lekturze szybko zorientujecie się, że odpowiedź na interpelację, nie zawiera odpowiedzi na pytanie zawarte w interpelacji. W interpelacji poseł Grzegorza Puda z partii politycznej Prawo i Sprawiedliwość z Bielska Białeja tak sformułował pytanie:

Wobec powyższego proszę o odpowiedź na pytanie:

Czy ministerstwo przeanalizuje możliwości nowelizacji przepisów, które dotyczą problemu sprzedaży i posiadania broni alarmowej o kalibrze 6 mm na amunicję 9 mm P.A.K. w taki sposób, aby nie dawać organom ścigania, sądom i innym organom administracji państwowej pola do sprzecznych ze sobą interpretacji prawa?

Zgodnie z art.  192 regulaminu Sejmu:

1. Posłowi przysługuje prawo złożenia interpelacji w sprawach o zasadniczym charakterze i odnoszących się do problemów związanych z polityką państwa.

2.  Interpelacja powinna zawierać krótkie przedstawienie stanu faktycznego będącego jej przedmiotem oraz wynikające zeń pytania oraz powinna być skierowana zgodnie z właściwością interpelowanego.

Pytanie jest zatem najistotniejszym elementem interpelacji poselskiej. Można powiedzieć, że nie ma pytania, nie ma interpelacji. Ma to istotne znaczenie dla tego czym jest odpowiedź na interpelację. Zachowując logiczne myślenie, odpowiedź na interpelację jest odpowiedzią na pytanie jakie zadał poseł właściwemu organowi państwa. Nie ma odpowiedzi na pytanie, nie ma odpowiedzi na interpelację.

Zgodnie z §162 ust. 1 Regulamin pracy Rady Ministrów:

Członkowie Rady Ministrów udzielają odpowiedzi na interpelacje i zapytania poselskie w trybie i na zasadach określonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz w Regulaminie Sejmu.

Nasza wspaniała postkomunistyczna Konstytucja zawiera nawet regulacje dotyczącą interpelacji poselskich, nie stanowiąc jednym słowem o prawie do bezpieczeństwa osobistego – to uwaga na marginesie. Zgodnie z art. Art.  115 ust. 1 Konstytucji:
Prezes Rady Ministrów i pozostali członkowie Rady Ministrów mają obowiązek udzielenia odpowiedzi na interpelacje i zapytania poselskie w ciągu 21 dni.

Regulamin Sejmu w art. 193 stanowi:

1. Odpowiedź na interpelację jest udzielana w formie pisemnej nie później niż w terminie 21 dni od dnia otrzymania interpelacji.

2.  Odpowiedź pisemną składa się na ręce Marszałka Sejmu. Marszałek Sejmu przesyła odpowiedź na interpelację interpelantowi. Informacje o nadesłanych odpowiedziach na interpelacje, braku odpowiedzi na nie oraz teksty nadesłanych odpowiedzi są udostępniane w Systemie Informacyjnym Sejmu. 

3.  W razie uznania odpowiedzi, o której mowa w ust. 2, za niezadowalającą interpelant może zwrócić się do Marszałka Sejmu o wystąpienie do interpelowanego z żądaniem dodatkowych wyjaśnień na piśmie, uzasadniając przyczyny nieprzyjęcia odpowiedzi. Z wnioskiem takim można wystąpić tylko raz, nie później niż w terminie 30 dni od dnia otrzymania niezadowalającej odpowiedzi. Dodatkowe wyjaśnienia udzielane są przez interpelowanego w terminie 21 dni od dnia otrzymania żądania dodatkowych wyjaśnień.

Po koniecznym wstępie dotyczącym przepisów i po zapoznaniu się z pytaniem zawartym w interpelacji, poniżej coś co nazwano odpowiedzią na interpelację, zaś odpowiedzi tam niestety nie ma. Cała odpowiedź sprowadza się do opisania tego co twierdzą policyjni eksperci. Innymi słowy w MSWiA w sprawie broni wciąż rządzi Komenda Główna Policji, a ministerstwo ogranicza się do bezmyślnego przepisywania podawanych przez KGP treści. Bezmyślnego, bo poza przytoczeniem tego co ma do napisania KGP, nikt nie pomyślał aby posłowi udzielić odpowiedzi na zadane pytanie. MSWiA lekceważąc przepisy prawa, w tym nawet Konstytucję i nie odpowiada na interpelację w sprawie broni alarmowej o średnicy przewodu lufy do 6 mm. Pan poseł powinien być konsekwentny i na podstawie art. 193 domagać się odpowiedzi na interpelację, a nie przepisywania policyjnych przemyśleń.

Odpowiedź na interpelację nr 10777 w sprawie sprzedaży i posiadania broni alarmowej o średnicy przewodu lufy do 6 mm

Odpowiadający: sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński

Warszawa, 07-04-2017

Szanowny Panie Marszałku,

w odpowiedzi na interpelację numer 10777 Posła na Sejm RP Pana Grzegorza Pudy w sprawie sprzedaży i posiadania broni alarmowej o średnicy przewodu lufy do 6 mm pragnę wskazać, że zagadnienia związane z legalnością posiadania broni reguluje ustawa z dnia 21 maja 1999 r. o broni i amunicji (Dz. U. z 2012 r. poz. 576, z późn. zm.), zwana dalej „ustawą”.

Stosownie do art. 11 pkt 11 ustawy pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku posiadania broni palnej alarmowej o kalibrze do 6 mm. Z kolei pojęcie „broni alarmowej” definiuje art. 7 ust. 3 ustawy, zgodnie z którym bronią palną alarmową jest urządzenie wielokrotnego użycia, które w wyniku działania sprężonych gazów, powstających na skutek spalania materiału miotającego, wywołuje efekt akustyczny, a wystrzelona z lufy lub elementu ją zastępującego substancja razi cel na odległość nie większą niż 1 metr.

Ocena, czy konkretna broń stanowi broń alarmową o kalibrze do 6 mm w rozumieniu przytoczonych regulacji prawnych, należy do właściwych organów procesowych, które dokonują wspomnianej oceny w toku postępowań uregulowanych właściwymi przepisami proceduralnymi. Przykładowo, oceny takiej mogą dokonywać organy ścigania w toku postępowania przygotowawczego, badając możliwość popełnienia przestępstwa polegającego na posiadaniu broni bez zezwolenia.
W przypadku wniesienia w takiej sprawie aktu oskarżenia przedmiotowa ocena będzie należała do sądu. Dokonanie rozstrzygnięcia procesowego, którego kierunek zależy od właściwej i w istocie technicznej kwalifikacji danego przedmiotu jako określonego rodzaju broni, wymaga wiedzy specjalistycznej.
Z uwagi na powyższe organy procesowe muszą w omawianym zakresie polegać na opinii biegłych.
W charakterze biegłych mogą z kolei występować m.in. instytuty badawcze, w tym Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji (CLKP). Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji nie dokonuje wówczas interpretacji przepisów prawa, a jedynie dostarcza specjalistycznej opinii pozwalającej organowi procesowemu na przeprowadzenie istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy ustaleń faktycznych, obejmujących przede wszystkim szczegółowe ustalenia dotyczące charakterystyki technicznej danego przedmiotu, mogącego np. posiadać cechy broni wymagającej zezwolenia.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Komendę Główną Policji należy wskazać, że CLKP konsekwentnie stoi na stanowisku, iż w przypadku broni alarmowej i gazowej kaliber broni należy określać kalibrem naboju (np. pistolet strzelający nabojem kaliber 9 mm P.A. ma również kaliber 9 mm P.A.). Takie stanowisko jest przyjęte na świecie i potwierdzane przez producentów broni alarmowej oraz gazowej stosownymi oznaczeniami kalibrów zarówno na broni, jak i na amunicji przeznaczonej do tej broni.

Uznanie, że broń kaliber 9 mm ma kaliber poniżej 6 mm wydaje się być najprawdopodobniej próbą ominięcia przepisów ustawy. Tym samym nie jest zasadne twierdzenie, że ze względu na obecność w lufie broni alarmowej i gazowej przegród zabezpieczających (np. w formie kołków i metalowych płytek), przewód lufy ma taki prześwit, że jego pole w przeliczeniu na hipotetyczne pole koła będzie miało średnicę mniejszą niż 6 mm. Najczęściej bowiem w takim przewodzie nie mamy do czynienia ze średnicą koła.

Należy również wskazać, że Biuro Prewencji Komendy Głównej Policji, którego zadaniem jest m.in. sprawowanie nadzoru nad dostępem do broni, wielokrotnie na przestrzeni ostatnich 10 lat spotykało się z przypadkami wprowadzania do obrotu przez przedsiębiorców zajmujących się koncesjonowanym obrotem bronią, jako niewymagającej pozwolenia broni spełniającej zgodnie z przepisami ustawy kryteria broni palnej, na której posiadanie wymagane jest pozwolenie. Dlatego każdorazowo, w przypadku pojawienia się nowego modelu broni, CLKP wydaje opinie w zakresie zakwalifikowania tej broni do rodzaju broni wynikającego ustawy.

Również po otrzymaniu w dniu 18 września 2012 roku informacji od jednego z przedsiębiorców o rozpoczęciu sprzedaży wyprodukowanego specjalnie na polski rynek, nowego typu broni alarmowej niewymagającej pozwolenia, tj. pistoletu Walther P 22 i Walther P 99 o kalibrze lufy do 6 mm, na amunicję hukową typu 9 mm P.A.K., Komenda Główna Policji skierowała do CLKP pismo o wydanie opinii w sprawie ww. broni.

Z opinii CLKP wynikało, że ww. pistolety spełniają wymogi definicji broni palnej zawartej w ustawie, bowiem z ich luf można miotać chemiczny środek obezwładniający w wyniku działania gazów powstających podczas spalania się materiału miotającego znajdującego się w pistoletowych nabojach gazowych kaliber 9 mm P.A. Ponadto eksperci z CLKP wskazali, że zgodnie z literaturą fachową kaliber broni gazowej różni się od kalibru broni palnej i odpowiada, co do zasady, średnicy amunicji przeznaczonej do tej broni. Powyższe jednoznacznie świadczyło, że wspomnianych pistoletów nie można zaliczyć do broni alarmowej o kalibrze do 6 mm, gdyż są bronią palną gazową kaliber 9 mm i na ich posiadanie zgodnie z ustawą wymagane jest pozwolenie.

Opinia CLKP została przesłana, do służbowego wykorzystania, do Wydziałów Postępowań Administracyjnych (lub Prewencji) komend wojewódzkich Policji i Komendy Stołecznej Policji, zajmujących się problematyką pozwoleń na broń i tzw. obrotu specjalnego. Przedmiotowa opinia została również przekazana do wiadomości zainteresowanego przedsiębiorcy.

Pragnę również wskazać – zgodnie z informacją przekazaną przez Komendę Główną Policji – że wymieniony w wystąpieniu przedsiębiorca, który wprowadzał do obrotu omawiane pistolety Walther P 22 i Walther P 99, wystąpił do sądu „z żądaniem nakazania Policji wystosowania stosowanego oświadczenia – że nie jest prawdą rozpowszechniana dotychczas informacja, że pistolety wprowadzane do obrotu jako broń alarmowa kal. 6 mm są bronią gazową o kal. 9 mm”. Wyrokiem z dnia 27 stycznia 2016 roku – po ponownym rozpatrzeniu sprawy – Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo ww. osoby wobec stwierdzonego braku bezprawności działania Komendanta Głównego Policji.

Ponadto uprzejmie informuję, że ww. opinię CLKP odnośnie uznania pistoletów Walther P 22 i Walther P 99 jako broni, na której posiadanie wymagane jest pozwolenie, potwierdziła wydana dla ówczesnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w dniu 28 listopada 2014 roku opinia Zakładu Konstrukcji Specjalnych Instytutu Techniki Uzbrojenia Wojskowej Akademii Technicznej.

Przedstawiając powyższe pragnę nadmienić, że w ciągu kilku ostatnich lat na rynku zaczęły się pojawiać nowe marki broni oferowanej jako broń niewymagająca pozwolenia o kalibrze lufy do 6 mm na amunicję hukową typu 9 mm P.A.K. Natomiast opinie CLKP w zakresie kwalifikacji ww. broni pozostawały niezmienne i eksperci CLKP prezentowali je na rozprawach sądowych, w których uczestniczyli jako biegli z zakresu balistyki. Na zmianę przedmiotowego stanowiska nie wpływały przedstawiane przez przedsiębiorców sprzedających ww. broń odmienne opinie różnych osób, instytutów i podmiotów. Przedstawiciele CLKP podkreślali przy tym, że każdemu biegłemu sądowemu za wydanie nieprawdziwej opinii grozi odpowiedzialność karna. Biegli powinni wydawać opinie bezstronnie, zgodnie z posiadaną przez siebie wiedzą oraz w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa. Natomiast osoby oraz instytucje wydające opinie na potrzeby przedsiębiorców nie muszą się obawiać żadnej odpowiedzialności karnej i mogą je wydawać zgodnie z oczekiwaniem zamawiającego.

Z poważaniem,

MINISTER

SPRAW WEWNĘTRZNYCH i ADMINISTRACJI

z up. Jarosław Zieliński

Sekretarz Stanu


We wpisie Interpelacja w sprawie broni alarmowej o średnicy przewodu lufy do 6 mm zastanawiałem się nad odpowiedzią MSWiA, pisząc:

Poznamy co myśli obecne kierownictwo tego resortu o wyczynach podległego CLKP. Czy zwycięży rozum czy będą urzędnicze wygibasy. Czy MSWiA zostawi Polaków z problemami, wzruszając obojętnie ramionami?

No i mamy odpowiedź. Okazuje się, że nie można oczekiwać z MSWiA racjonalności w najdrobniejszym zakresie. Jest ucieczka od odpowiedzi i unikanie istoty problemu. Moim zdaniem to bardzo źle wróży interpelacji dyrektywy Bieńkowskiej. Nie znajdziemy w MSWiA zrozumienia, nabieram co do tego już nie wątpliwości, a zaczyna w mojej głowie gościć pewność. W zupełnie błahej sprawie nie sposób doszukać się zrozumienia.

Jak zwykle w u nas urzędnicy przeciwko Polakom.

  • Sebastian Frackowiak

    Odpowiedź na interpelacje jak najbardziej merytoryczna. A to, że nie podoba się szanownemu Trybunowi, no cóż…nie upoważnia to do nieprawdziwej tezy z nagłówka tego wpisu: “MSWiA nie odpowiada na interpelację w sprawie broni alarmowej o średnicy przewodu lufy do 6 mm”.

    • Emil

      Trochę masz rację ale trudno nie widzieć, że to, że do czegoś można włożyć nabój gazowy nie staje się od razu bronią gazową, po pierwsze nie dostanie naboju gazowego legalnie, pod drugie ustawa nie mówi o naboju ale o kalibrze lufy jeśli chodzi o hukowce i jako taki był sprzedawany i taką amunicję hukową do niego sprzedawano więc nie można nagle mówić że to broń gazowa. Podobny przykład to, że włożę sobie penisa w dziurę w płocie nie zrobi z niej kobiecego narządu rozrodczego. Tak samo w tym przypadku, to że prawdopodobnie prawie na 99% taka amunicja gazowa nie uszkodziłaby komory nabojowej nie znaczy, że jest to broń gazowa na pozwolenie. Została projektowana jako hukowiec i spełnia wymogi uobia co do broni hukowej.

      • vilas

        ale to nie jest ważne

        • Emil

          jest to ważne bo jak organ państwa czyli centralne laboratorium nie rozumie tekstu ustawy a organ wyższy pochwala sytuację tłumacząc że tak mówi laboratorium to ja dziękuję 😀

      • Sebastian Frackowiak

        Broń alarmowa jest również bronią gazową. Wystarczy użyć naboju gazowego zamiast hukowego.

        • Emil

          proszę przeczytać ustawę to może pan zrozumie jaka jest różnica

      • Mozets

        Broń hukowa nie ma żadnego uzasadnienia do klasyfikacji powodowanej kalibrem lufy lub średnicą, wielkością, komory nabojowej (“kalibrem” naboju”). To nonsens. Jedynym argumentem policjantów może być większy huk spowodowany większym ładunkiem prochowym, który może wystraszyć policjanta. Bo zawodowego zabójcy nie przestrasza żaden huk. To jest dalej postkomunistyczne , postsowieckie zamiłowanie urzędników do wkraczania w najbardziej irracjonalne sfery funkcjonowania obywatela w społeczeństwie. Petarda odpalana przez małego zasrańca na ulicy stwarza hałas wielokrotnie większy niż nabój nawet do dubeltówki . A to już kaliber “prawie że” armaty plot. Boją się huku. Chcą by obywatel wystraszył atakującego psa wielkości cielaka mininabojkiem do pistoletu “Start”. Albo kapiszonem. To już lepiej kupić korkowiec – daje huk porównywalny ze strzałem z colta 45. PRL- bis ma się dobrze. Razwiedka pilnuje by nie upadło.
        kpt. M.Mozets specjalista uzbrojenia.

    • norfonde

      Zapoznaj się z uobia, zapoznaj się z definicją pojęcia “kaliber”, zapoznaj się z interpelacją i wtedy napisz, czy odpowiedź jest merytoryczna. Nie ma tego dużo, może na 15 minut czytania.

    • Andrzej Turczyn

      Proszę o wskazanie gdzie jest odpowiedź na pytanie posła, które brzmi: “Czy ministerstwo przeanalizuje możliwości nowelizacji przepisów, które dotyczą problemu sprzedaży i posiadania broni alarmowej o kalibrze 6 mm na amunicję 9 mm P.A.K. w taki sposób, aby nie dawać organom ścigania, sądom i innym organom administracji państwowej pola do sprzecznych ze sobą interpretacji prawa?”

    • vilas

      ale oczywiście że Trybun ma racje

      pytanie brzmi “czy zamierzacie zmieniać przepisy”
      odpowiedź brzmi “broń ma taki kaliber jak nabój, 9 mm to nie 6 mm”

      to jak na pytanie “czy w państwa sklepie kupie jabłka”
      sprzedawca by odpowiedział “rośliny rosną na ziemi, jabłka rosną na drzewach, jabłka są rodzajem owoców, z jabłek można robić soki a także pulpe do szarlotki jednak nie należy mylić jabłek z gruszkami bowiem gruszki to nie są jabłka a jeszcze są truskawki ale truskawki nie rosną na drzewach tylko na małych krzakach”

      pytanie dotyczy możliwości nowelizacji przepisów – a nie tego czy w świetle obecnie obowiązujących przepisów coś jest legalne

      • Krzysztof Jabłoński

        XD

    • Andrzej Fol

      Odpowiedź na interpelację to “rwanie przy swoim”. Trwanie przy błędnej ekspertyzie. Mam nadzieję, że :”Przedstawiciele CLKP podkreślali przy tym, że każdemu biegłemu sądowemu
      za wydanie nieprawdziwej opinii grozi odpowiedzialność karna.”- zastosują to wobec nich. Kaliber to średnica lufy i kropka.

      • Andrzej Turczyn

        Mam w rękach opinię z WAT w której biegły, naprawdę ekspert, nie jakiś tam policyjny “specjalista” pisze, że definicja kalibru ma charakter uniwersalny i należy ją stosować do każdego rodzaju broni. Ale co tam milicyjnych ekspertów obchodzą stanowiska wyrażane przez rzeczywistych inżynierów naukowców.

        • Mozets

          Nonsensem jest wiązanie pojęcia kalibru broni ze średnicą rurki przeznaczonej jedynie do odprowadzenia i rozprężenia gazów prochowych czyli wywołania efektu akustycznego. Nie związanej w ogóle z wystrzeliwaniem pocisków – które rzeczywiście odpowiadaja “kaibrowi naboju”. Możnaby uznać garłacz z lejkiem o średnicy 10 cm na końcu lufy za armatę czołgową kalibru 100 mm. To wszystko powtarzam sa dupochronne i postkomunistyczne zachowania całej bandy popeerelowskiej. myślącej systemem homosovieticus. To jest opór postalinowskiej materii dupochronów-urzędników przeciw obywatelom.
          kpt. M.Mozets specjalista uzbrojenia były st.inż d/s komórek naukowo-badawczych jednego z Ośrodków Badań Uzbrojenia Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce.

  • Wiewiór

    “Uznanie, że broń kaliber 9 mm ma kaliber poniżej 6 mm wydaje się być najprawdopodobniej próbą ominięcia przepisów ustawy” – paradne, doprawdy paradne.
    To nie sprzedawcy chcą ominąć przepisy ustawy celem sprzedaży nielegalnej broni. W ustawie jest jasne, co jest kalibrem broni. To CLKP chce ominąć przepisy ustawy celem inkryminowania jak najszerszej grupy społeczeństwa. Tak działa najpodlejsze, zamordystyczne państwo.

    • vilas

      oni wogóle olali treść pytania

      • Wiewiór

        Olali je w całej rozciągłości – tak. Chciałem po prostu zwrócić uwagę na fakt, że zrobili to prezentując dodatkowo dokumentne olanie UoBiA i radośnie twierdząc, że opinia biegłego wynikająca z “fachowej literatury” stoi w prawie wyżej, niż ustawa.

  • Grajec1

    Ktoś celowo wprowadził w błąd pana ministra MSWiA? Sprawa prokuratorska, należy wyjaśnić z jakich pobudek/ nie daj Boże lewackich/, działanie na szkodę naszego przemysłu, handlu itp.

  • vilas

    co do meritum:
    Andrzeju

    udzielono tzw. “odpowiedzi bezpiecznej”
    w slangu urzędniczym jest taki zwrot “odpowiedź bezpieczna”

    tam po prostu nie dotarła dobra zmiana i nie było wymiany na pewnym poziomie

    jak wygląda praca urzędnika i prawnika:
    – jak jest dobry to kosi kase jako radca, adwokat reprezentując różne firmy, przestępców, bogaczy
    – jak ma plecy to ląduje w sądzie
    – jak jest kiepski to ląduje w urzędzie – zna przepisy obecne i na tym sie jego wiedza i fachowość kończy

    oczywiście są wyjątki ale nie o nich mowa

    teraz taki prawnik , urzędnik ma 80 zapytań, to jest zapytaniem numer 48, jeszcze sterta kolejnych leży a za tydzień ktoś idzie na urlop, a o świętach i dzieciach pogadają, a jak ktoś idzie na urlop to trzeba szybko wypychać bo inaczej na kolege zostanie a on z kolei ma swoje 67 zapytań i właśnie próbuje się wygrzebać z 39-tego,

    przychodzi szef i mówi “poseł jakiś napisał, weźcie ze 3 strony naprodukujcie, ale tak wiecie żeby to było bezpieczne”

    i tu wchodze na slang urzędniczy – odpowiedź bezpieczna polega na tym, że cytujemy wszystkie możliwe przepisy na ten temat, kopiujemy przepisy obecne , nie zajmujemy żadnego stanowiska, nie stajemy po żadnej stronie, po prostu wklejamy kopie paragrafów obecnie obowiązujących

    tak i było tu “wszystko dookoła byle nie zająć stanowiska za które potem ktoś będzie być może ścigał lub żądał lub domagał się lub które wyciągnie gdzieś, jak sie zacytuje 10 paragrafów to sie zaleje go tekstem, on oleje sprawe”

    najczęściej odpowiedź bezpieczna kończy się tym, że klient mówi “ech, z tymi urzędami” i macha ręką
    i o to chodzi – w odpowiedzi nie ma NIC niezgodnego z prawem, logiką, nic za co można ścigać, domagać się czegoś, żądać, NIC
    tam nie ma NIC, tam jest opis przepisów ale nie ma żadnego stanowiska po której stronie, na dodatek taka odpowiedź zniechęca do dalszych pytań i takie są cele “odpowiedzi bezpiecznej” – “żeby nie pisał więcej” bo urzędnicy w dziale legislacji mają już 14 projektów aktów prawnych i nagle wyskakuje im poseł z piętnastym pomysłem na zmiane, na dodatek poseł nieważny, nieznany,
    oni już mają sterte segregatorów a tu wyskakuje gość “a może byście przepisy nowe napisali, co?”

    • Grajec1

      Zapomniałeś przy omawianiu ” garbatych ” o tzw. woli decydentów, a jej chyba brak. Ci co nimi gardzisz to tylko tło teatru. Dyrektor i scenariusz sztuki jest jeden.

      • vilas

        piszę z doświadczenia – 10 lat byłem urzędnikiem ponad, różne miałem stanowiska od naukowo-laboratoryjnych (prawdziwa nauka) po kontrolne (kontrola wykonywania przepisów, law enforcement),
        napisałem że minister pyta czy dyrektor sprawdził – to jest clue, a decydent – minister bywa kukłą szefa partii, PiS tak ma jako partia wodzowska,
        decyduje Jarek, troche Antek, nieco Ziobro, reszta jak w “uchu prezesa” , nie napiszą i nie zdecydują nic, jeśli Jarek nie powie “zróbcie to”,
        opisałem jak to od środka wygląda, z perspektywy kogoś kto 10 ponad lat był urzędnikiem,
        dyrektora wspomniałem – 2 razy
        1 – przychodzi i mówi “naprodukujcie 3 strony, żeby było dużo tekstu ale nic z niego nie wynikało” – urzędnicy realizują polecenie “mam naprodukować dużo literek żeby sie gość odwalił”,
        2 – sekretarka przynosi ministrowi który nie ma czasu czytać i pyta czy nie ma literówek i kontrowersji

        dyrektorów wymieniono połowe , nie wszystkich, nieco starych zostało, PiS ma krótką ławke i nie ufa ludziom , część decydentów nie chce słyszeć złych wieści i krytyki

        • Grajec1

          Weż pod uwagę, że podpisujący może nie znać się na ” naszych” zawiłościach kalibrów a inny to może celowo wykorzystuje robiąc chociażby zamęt i inne dziadostwo.
          Ilu z tego forum wie co to jest wagomiar w altylerii – kaliber w myśliwskiej.

          • vilas

            ile z jednego funta sie odleje

            a popisujący – chodzi o pensje i władze i obsadzenie znajomych bo jego obsadził znajomy,
            partia – chodzi o władze, obsadzenie znajomych, jakąś wizje PARU dziedzin państwa, realizację PARU celi (a reszta nieważna)

            dla partii, wodzów – poza kasą, wpływami, znajomościami , obsadzeniem rodzin – są ważne jakieś cele strategiczne, te cele realizują , inne poboczne olewają, nie znają się, ale wypowiedzą się bo żeby nie wyszło że sie nie znają -laik sie nie kapnie

        • Mozets

          PIS to PIS tamto – w PO było lepiej ? – może użyć do tego wagi laboratoryjnej??? Jakoś za PO nie widziałem komentarzy tego typu. Takich “odważnych”, “merytorycznych” , ale rozumiem ,że ci co widzą dzisiaj ( słusznie zresztą ) wady funkcjonowania obecnego rządu poprzednio byli wysokimi urzędnikami w PO, jego ministerstwach i agendach. I “cinżko” pracowali dla ówczesnych ministrów. I na własne apanaże.
          kpt. M.Mozets. specjalista uzbrojenia.

      • vilas

        napisać Ci odpowiedź godną urzędnika ? to teraz lecem :

        “Szanowny Panie Pośle,
        W odpowiedzi na zapytanie z dnia … dotyczące kwestii związanych z rozpatrzeniem możliwości nowelizacji przepisów obecnie obowiązującej ustawy z dnia … (Dz. U nr z późn. zm), uprzejmie informuję co następuje:
        Na wstępie pragnąc podziękować za zadanie pytania, z naszej strony chcę zapewnić, że Pańskie zapytanie zostało poddane wnikliwej analizie. Kwestie, które Pan porusza wymagają rozważenia zarówno od strony merytorycznej jak i formalnej. W kwestii formalnej należy stwierdzić, że zmiana obecnie obowiązujących przepisów wymaga prac legislacyjnych związanych z projektowaniem ewentualnej zmiany przepisów obecnie obowiązujących a także określeniu celowości takich zmian.
        Analiza poruszanych przez Pana kwestii pod względem merytorycznym wymaga szerokich konsultacji z fachowcami zajmującymi się dziedziną. W celu zachowania należytej staranności konsultacje powinny być odpowiednio szerokie i obejmować wielu specjalistów zajmujących się wspomnianą przez Pana dziedziną a także wpływem na otoczenie prawne i system prawny obowiązujący obecnie ze szczególnym wskazaniem zmian, które miały by być projektowane.
        Kwestie poruszane w Pańskim piśmie zapewne są kwestiami istotnymi i wymagającymi dalszego rozważenia, natomiast zmiany obecnie obowiązujących zapisów ustawy wymagają woli ustawodawcy, tj. Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. W chwili obecnej nie trwają żadne prace związane z projektowaniem zmian legislacyjnych obszaru regulacji w Ministerstwie. Mając na uwadze powyższe należy dodać, że kwestie związane z dostępem do broni palnej reguluje obowiązująca ustawa z dnia… o broni i amunicji (Dz. U … Nr… z dalszymi zmianami) a także przepisy wydane na jej podstawie. Szeroki zakres podmiotowy i przedmiotowy poruszanej kwestii może także wiązać się z uprawnieniami innych organów działających w oparciu o obecnie obowiązujące przepisy. Nowelizacje przepisów są procesem długotrwałym i poprzedzonym szczegółowymi analizami a także związane są z konsultacjami proponowanych zapisów na wielu etapach procesu legislacyjnego.

        • Grajec1

          Znam ten styl , tą sztampę- matrycę do każdej sprawy z autopsji. Ja się tym nie chwalę. Pracuję w instytucji gdzie prawo to nr 1, przestrzegam go. Mam syna prawnika pewnie w Twoim wieku.

          • vilas

            ja polibude skończyłem ale to były czasy że do syfu nie brali bo mgr inż miał 24-25 lat i … ani do oficerskiej “bo nie mam wieku poborowego” , ani do syfu “bo nie ma pan 18 lat”, pchałem sie drzwiami i oknami do WKU a komendant mi sie wypłakiwał “panie kolego, mój syn WAT skończył i etatu dla niego nie ma”
            a policja to wtedy tylko po plecach i tak zostałem urzędnikiem a potem żeby nie żyć w biedzie sie za informatyke zabrałem i na śmieciówach dopiero zarobiłem 😉

    • Wiewiór

      Cenne jest to, co piszesz.
      W skrócie – państwo teoretyczne i demokracja fasadowa w pełnej krasie.

  • Andrzej Fol

    “Przedstawiciele CLKP podkreślali przy tym, że każdemu biegłemu sądowemu
    za wydanie nieprawdziwej opinii grozi odpowiedzialność karna.” mam nadzieję, że tyczy sie to także CLKP, ponieważ obstawanie przy stwierdzeniu, że kaliber broni to najwęższe miejsce lufy- ale w przypadku PAK9mm to jednak kaliber jest trwaniem w nieprawdzie, jest to naciąganie ekspertyzy do zamierzonych z góry celów, założonych wyników. Kaliber to ŚREDNICA lufy NIE KOMORY czy łuski! Jeśli kaliber to jednak średnica łuski więc: armata Leopard 120 nie ma kalibru- NIE ŁUSKI, ma tylko komorę i proch prasowany z kryzą. Jak zmierzyć kaliber takiej broni? A kaliber granatników nakładanych na lufę? Ma kaliber lufy, łuski, komory czy średnica ładunku?! CLKP popełniło (moim zdaniem) fałszywą ekspertyzę i teraz nie chce się z niej wycofać pomimo jawnego naciągnięcia definicji.

    • vilas

      wikipedia mówi:

      Kaliber broni – najmniejsza średnica przewodu lufy broni palnej. W przypadku luf gwintowanych kaliber broni oznacza średnicę lufy mierzoną na polach gwintu.

      pytanie czy to jest zapisane w PRAWIE

  • sq2frd

    Kiedyś odpowiedzieli, ale jak widać guzik to daje…. 🙁 Bo Policja i tak wie lepiej… 🙁 https://uploads.disquscdn.com/images/359c14722a39d81365263b5dbf1180b6ac63d1dba846da652f9a409d2d01ff76.jpg

    • vilas

      a jak masz z mocowaniem szaf?
      połowa dzielnicowych wymaga
      mimo że od 2014/2015 jest nowe rozporządzenie i nie ma obowiązku mocowania

      a jak masz z magazynkami naładowanymi u osób prywatnych ?
      przepis mówi czytany po ustępach że magazynek ma być rozładowany u podmiotów, przepis do osób fizycznych nie ma tego wymogu a chyba 90% policji uważa inaczej

      a jak masz z noszeniem magazynka załadowanego przez kolekcjonera?
      prawie cała policja uważa że nie wolno, a przepis określa jedynie że nie wolno w transporcie publicznym

      a jak masz z noszeniem przez sportowców – regularnie policja i prawnicy popierający PO/N (z fejsa) mówią że niewolno, że broń sportowa to nie jest broń do ochrony, ludzie ze służb mówią to samo – a prawo mówi inaczej

      a jak masz z noszeniem naboju w komorze – nie ma przepisu na ulicy i w samochodzie swoim, natomiast jedyny przepis dotyczy sytuacji w środkach transportu publicznego

    • Andrzej Turczyn

      Pan Zieliński tańczy jak mu KGP każe, jest kompletnie bezwolnym człowiekiem.

  • radekgo

    Prosta analiza tekstu i dowód że pan zieliński mija się z prawą cytuje :

    Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Policji nie dokonuje wówczas interpretacji przepisów prawa.. A tu czytamy dalej że jednak je interpretuje i tu cytat :

    CLKP konsekwentnie stoi na stanowisku, iż w przypadku broni alarmowej i gazowej kaliber broni należy określać kalibrem naboju (np. pistolet strzelający nabojem kaliber 9 mm P.A. ma również kaliber 9 mm P.A.). Na jakiej podstawie- przepis lub normy a te obowiązuja w naszym karaju. No i co najwazniejsze biegli z CLKP to lenie kartridze P.A maja średnice 9,3mm sówmiarki w dłoń.

  • Chris Polan

    Sądzę, że trzeba czekać aż wszystkie tematy zastępcze dotyczące nie wiadomo czego i kogo się skończą a wtedy powróci szybko temat Broni Alarmowej. Szkopuł w tym , że u nas tematów zastępczych “ci dostatek”. Poza tym świadomość ludzi.. tworzących prawo jest na tyle niska, że czas będzie długi czego dowodem jest ilość bubli prawnych jakie tworzą wybrańcy narodu co sie pchali do…. a teraz mają nas w głębokim poważaniu. Taka jest prawda.
    “Czekaj tatka latka”