Nie zabijaj, a może nie morduj?

Czy biblijne przykazanie brzmi Nie zabijaj? O ileż ja razy czytałem przeróżne wywody, że Bóg objawiony w Biblii zakazał zabijać. Te idiotyzmy prowadzą na absolutne bezdroża. Ich konsekwencją musiałby być nazywanie złem np. zabijania mordujących Polaków Niemców w czasie II wojny światowej. Przecież to byłaby jakaś kompletna aberracja! Niestety niezrozumienie biblijnego zapisu wynika z wadliwych tłumaczeń Biblii, w których tłumacze tłumaczyli nie morduj jako nie zabijaj. Wreszcie pojawiło się porządne tłumaczenie Biblii Ewangelicznego Instytutu Biblijnego, gdzie boże przykazanie zapisano, tak jak brzmi naprawdę, jako Nie morduj. W Starym Testamencie są dwa miejsca gdzie zapisano tzw. dziesięcioro przykazań, to Księga Wyjścia rozdział 21 (wers 13) i Księga Powtórzonego Prawa rozdział 5 (wers 17).

Na tym kończę prezentację tego co ja mam do napisania i przedstawiam w całości za żydowskimi egzegetami wyjaśnienie jak brzmi rzeczywiście boże przykazanie. Na stronie prowadzonej przez amerykańskie stowarzyszenie The 614th Commandment Society (Stowarzyszenie 614. Przykazania), znajduje się kompletny wykład problemu. Warto wiedzieć, bo niewiedza o sprawach podstawowych powoduje mentalną niewolę.

 

W całości za  The 614th Commandment Society:

 Tora odróżnia „zabijanie”, od „morderstwa”. W Torze hebrajskie Lo tircach nie oznacza „nie zabijaj”, lecz „nie morduj”. Lo taharog oznaczałoby „nie zabijaj”! Przykazanie “nie zabijaj” byłoby nielogiczne przede wszystkim dlatego, że Tora w wielu okolicznościach zezwala przecież na zabijanie – np. napastnika (w obronie własnej) lub nakazuje stosowanie kary śmierci (np. za morderstwo). Jak więc można by było bronić swojego życia przed atakiem mordercy, gdyby przykazanie głosiło rzeczywiście “nie zabijaj”?

 Przykazanie głosi “nie morduj”, a mordowanie oznacza nieetyczne, bezprawne pozbawianie życia, podczas gdy zabijanie może być etyczne, zgodne z prawem i uzasadnione, o czym przekonuje chociażby konieczność samoobrony.

 Ta różnica znaczeniowa ma ogromne konsekwencje etyczne. Gdyby zakaz zabijania miał być traktowany literalnie, to – weźmy pod uwagę tylko wiek XX – bylibyśmy niewolnikami w III Rzeszy albo raczej dawno bylibyśmy (mamy na myśli wszystkie narody niearyjskie) martwi. Nazizm został pokonany tylko dlatego, że wyznawcy chrześcijaństwa (czyli większość żołnierzy w armiach koalicji antyniemieckiej) nie przestrzegali tego błędnie przetłumaczonego (jako „nie zabijaj”) przykazania i walczyli z nazizmem strzelając do żołnierzy niemieckich i zabijając ich.  Zabijając właśnie, ale nie mordując!

 Gdyby nie zabijanie żołnierzy niemieckich – kulą ziemską rządziliby mordercy. Gdyby to przykazanie naprawdę nakazywało: „nie zabijaj”, a nie „nie morduj” – nikt i nigdy nie mógłby przeciwstawić się złu. Czyli zło odniosłoby tryumf.
Tłumaczenie tego przykazania, jako “nie zabijaj”  pojawiło się w momencie translacji Tory na łacinę (Wulgata, przełom IV i V wieku). Poprzednio, w tłumaczeniu greckim brzmiało ono “οΰ φονεύσεις”, gdzie czasownik “φονεύω”  oznacza zarówno zabijanie, jak i zabijanie w sposób brutalny, oraz mordowanie, a więc w jakimś sensie, choć dalekim od precyzji, jest dość blisko hebrajskiego “Lo tircach”, a co najmniej nie przeciwstawia się zdecydowanie tekstowi i jego sensowi oryginalnemu.

 W tłumaczeniach łacińskim pojawia się jednak  od samego początku słowo o innym, błędnym znaczeniu. Przykazanie to brzmi w tej wersji: “non occides”. Czasownik “occido” odnosi się już zdecydowanie do “zabijania”.

 Tłumaczenie łacińskie spowodowało, że przekłady na inne języki (dokonywane z wersji łacińskiej, a nie z tekstu hebrajskiego) konsekwentnie stosowały “nie zabijaj”, ale przyczyna była tu – najprawdopodobniej – znacznie głębsza, teologiczna.  Chodziło bowiem zapewne o to, aby przykazanie to, dane Żydom na tablicach pod górą Synaj przez Boga, uczynić zgodnym z naukami Jezusa, historycznie późniejszymi o ponad 1200 lat.

 Ponieważ Jezus zdecydowanie przeciwstawiał się wszelkiej przemocy, nawet w obronie własnej  (Mat. 5:39: „A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi” BT), Szóste Przykazanie (Oświadczenie) zostało sformułowane w tłumaczeniach tak, aby pasowało do tych poglądów i tej etyki.

 Jednak współcześnie, świadomość tego, jaki jest prawdziwy sens Szóstego Przykazania, staje się bardziej powszechna i powoli coraz więcej tłumaczeń chrześcijańskich Chumaszu (Pięcioksiągu), zwanego przez chrześcijan “Starym Testamentem”) formułuje je zgodnie z oryginalnym brzmieniem. Właściwe, zgodne z hebrajskim sensem rozumienie tego przykazania, umożliwia dokonywanie etycznego rozróżnienia o podstawowym znaczeniu w życiu indywidualnych ludzi i społeczeństw: pomiędzy niesprawiedliwym, bezwzględnie zakazanym przez Torę odbieraniem życia niewinnym ludziom i sprawiedliwym odbieraniem życia w szczególnych przypadkach tym, na których ciąży popełnienie najpotworniejszego z możliwych przestępstw, czyli morderstwa – a więc właśnie odebrania życia człowiekowi niewinnemu

(źródło the614thcs.com)

  • Janos

    Szanowny Panie Prezesie!
    W ostatnich dwóch akapitach miał Pan na myśli chyba Piąte (nie szóste)przykazanie ” nie zabijaj” 🙂
    A co do nadstawiania policzka…Jezus miał chyba na myśl gotowość na przyjęcie poniżenia i zła poprzez nadstawienie drugiego policzka.
    Pojedyncze “uderzenie” , przed którym oczywiście w dosłownym znaczeniu mamy prawo się bronić, ma tu dla mnie szersze znaczenie. Mozna to doslownie interpretowac, ale dla mnie moze to byc jakiekolwiek urąganie, uprzykrzanie i czynienie zła wobec nas. Nadstawieniem drugiego policzka można pokazać przede wszystkim swoją siłę i miłosierdzie. Natomiast …patrząc z perspektywy “ataku”.. Samo spoliczkowanie jest przede wszystkim gestem poniżenia, a nie zamachem na nasze życie…więc nie wiem czy byłbym gotów zabić człowieka za spoliczkowanie mnie…

    Pozdrawiam w ten Wielki Piątek!

    Janos

    • Ivan

      Dokładnie tak, dodam jeszcze, że zgodnie z tym co Chrystus powiedział, na ów policzek – gest poniżenia, obrazy – mamy nadstawić drugi, jeśli tyczy to naszej osoby, jednak nie oznacza to koniecznie, że tak samo mamy traktować “policzkowanie” przez kogoś naszego bliźniego.

    • Andrzej Turczyn

      Ostatni akapit to powtórzenie tego co napisano na stronie na którą się powołuję. Nic tam nie poprawiałem.

    • Michał Gski

      Otóż NIE. Autor miał na myśli właśnie SZÓSTE przykazanie, które być może w oryginale brzmi NIE MORDUJ.
      Pana pomyłka wynika z tego, że prawdopodobnie nie zna Pan oryginalnego DRUGIEGO przykazania, które KK usunął stosunkowo niedawno, a dziesiąte przykazanie rozdzielił, żeby liczba się zgadzała.

  • Maciej Ochnik

    Co do tłumaczenia piątego przykazania to strasznie ciekawa sprawa. Oczywiście trudno wyrokować nie będąc badaczem obeznanym z tłumaczeniem starych pism, bez znajomości hebrajskiego, greki itd.
    Moje zdanie jest proste. Jedno tłumaczenie wprowadza zamęt, a drugie prostuje te dziwne sprzeczności, przez co ma zwyczajniej więcej sensu.
    Zamęt związany z “nie zabijaj” jest na rękę jedynie tym, którzy na własną korzyść chcą ciemnemu ludowi od wieków w głowach mieszać.

  • TenSamJa

    Przejrzałem SJP w internecie i jakiś zalegający na półce i według nich w języku polskim mordować i zabijać to synonimy.

    • Andrzej Turczyn

      Znaczy się w 1939 roku Wojsko Polskie mordowało niemieckich najeźdźców? Niewyobrażalne dla mnie.

      • norfonde

        Nazistów Panie Andrzeju, nazistów. Krzyżacy, prusacy, naziści to nie niemcy. Niemcy to przecież najbardziej niewinny naród tego świata 😉

    • Apolinary Koniecpolski

      Morderstwo to czyn z kategorii moralnej.

      Zabojstwo to okreslenie z kategorii prawnej.
      Czym innym jest zabojstwo w wyniku wypadku (latajaca siekiera),zaniedbania (schody bez poreczy) ,obrony przed napascia (wojna) , a czym innym MORDERSTWO niewinnej ofiary bez mozliwosci obrony.

  • Martin Berg

    Człowiek bez Boga musi czytac rozne interpretacje by moc zrozumiec cokolwiek ale bez łaski Boga choćby sie bardzo staral to i tak nie zrozumie. Ktos, kto jest swiadomy Boga wie co oznacza ‘nie zabijaj’, taki czlowiek nie musi sie zastanawiac czy moze autor mial na mysli ‘nie morduj’ czy moze chodzilo o nie zabijanie ludzi a moze o jeszcze cos innego. Czlowiek, który jest swiadomy Boga wie, ze zabijanie jest zle, i dotyczy to zarowno ludzi jak i zwierzat (naszych mniejszych braci) i wie rowniez, ze kara smierci dla mordercy jest wlasciwa tak jak miłą Bogu jest pokora i nadstawienie drugiego policzka gdy trzeba, a gdy trzeba to wlasciwym jest obrona i zabicie wroga. Tyle w temacie. Wiec nie interpretujcie rowniez tego przykazania jako pozwolenie zabijania zwierzat dla przyjemnosci swojego podniebienia, bo ich zabijanie ani mordowanie z pewnością nie jest konieczne do zycia ani nie jest mile Bogu.

  • Sebastian Frackowiak

    Tak, “nie mordują”, no chyba że cudzołożnicę.

  • EDiox
  • Pingback: Z cyklu “broń ratuje życie”: uzbrojony mężczyzna uratował przed bandytami mieszkającą po sąsiedzku rodzinę | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Arcybiskup Chicago wprowadził zakaz posiadania broni na terenie nieruchomości kościelnych | Andrzej Turczyn()