Stawiam ostrożną tezę, że strach przed bronią wywołują i pielęgnują hierarchowie katoliccy

Świątecznie, refleksyjnie, a mi od kilku dni chodzi mi po głowie tytułowa teza. Nie mogę o tym nie napisać. Kto tu zagląda ten wie, że to nie jest możliwe. Skoro blog ma służyć prezentowaniu moich myśli, to żadna poprawność nie może sprawić, abym nie pisał co myślę – nawet jeżeli to co myślę wywoła zgrzyt zębów i jest kontrowersyjne na pierwszy rzut oka. Nie piszę nigdy pustych haseł, moje twierdzenia są raczej przemyślane. Tym razem też tak będzie. Zaprezentuję argumenty, które pozwalają na postawienie tytułowej tezy.

Bezpośrednio przed świętami napisałem wpis Wielkanocne przykazanie Pana Jezusa: “Kto nie ma miecza, niech sprzeda płaszcz, a go kupi”. Do dnia dzisiejszego wpis został tysiąc razy udostępniony na portalach społecznościowych, przeczytało go ponad 2600 użytkowników. Przy okazji komentowania tego wpisu otrzymałem komentarz katolickiego kardynała do wersetów, którymi się w moim wpisie posługiwałem. W skrócie, wywodzę z Biblii naukę, że Pan Jezus poleca posiadanie broni aby nie być niesprawiedliwie traktowanym. Katolicki kardynał naucza katolików: Jezus jednak używa tu metafory. Twierdzę, że Biblia naucza całkiem praktycznego stosunku do broni, jako narzędzia przydatnego do obrony przed krzywdą, katolicki kardynał ogłasza, że wcale tak w Biblii nie jest napisane. Proszę zapoznajcie się z moim wpisem praz nauką kardynała Gianfranco Ravasi Kupowanie miecza.

Zamierzam krytykować katolickiego kardynała, bo jego słowa uznaję za oczywistą bzdurę. Po pierwsze, co sprawę w zasadzie załatwia, z wersetu: Teraz jednak – powiedział – kto ma torbę lub sakiewkę, niech je weźmie. Kto nie ma miecza, niech sprzeda płaszcz, a go kupi (ew. Łukasza rozdz. 22. wers. 36) – ksiądz kardynał tylko miecz jako metaforę każe traktować. Polecenie wzięcia sakiewki, jest przez kardynałów traktowane całkiem dosłownie… To wcale nie jest złośliwe stwierdzenie, to obserwacja codzienności. Po wtóre Nowy Testament tam gdzie posługuje się metaforycznym odwołaniem do miecza (μαχαιραν), tam wyraźnie to z tekstu wynika. Poniżej dwa przykładu. Trzeba też pamiętać, że Nowy Testament to nie jakiś magiczny tekst, który mogą czytać tylko obdarzeni tajemniczą mocą. Nowy testament to tekst (co do zasady listy) napisane do ludzi, do których stosuje się zwyczajne zasady rozumieli tekstu pisanego.

List Pawła do Efezjan rozdział 6:

13 Właśnie dlatego przywdziejcie pełną zbroję Bożą. Musicie wiedzieć, jak stawić opór w krytycznej chwili i jak wyjść z potyczek zwycięsko. 14 Stańcie zatem z pasem prawdy na biodrach, w pancerzu sprawiedliwości na piersiach, 15 obuci w gotowość do głoszenia dobrej nowiny o pokoju. 16 Zawsze wznoście tarczę wiary. Dzięki niej ugasicie każdy rozżarzony pocisk złego. 17 Załóżcie też hełm zbawienia i weźcie do ręki miecz (μαχαιραν) Ducha,  którym jest słowo Boga.

List do Żydów rozdział 4:

12 Gdyż Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż jakikolwiek obosieczny miecz (μαχαιραν). Przenika ono aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne jest osądzić zamysły i zamiary serca.

Nie ma ani jednego racjonalnego powodu, poza uprzednio założonym celem, aby wers: Teraz jednak – powiedział – kto ma torbę lub sakiewkę, niech je weźmie. Kto nie ma miecza, niech sprzeda płaszcz, a go kupi, traktować jako metaforę. To wszystko co napisałem wcale nie oznacza, że kto jest katolikiem jest strachliwy i boi się broni. Gdzie mi tam do takiego myślenia. To co napisałem to wskazanie palcem panów w kardynalskich kapeluszach, jako tych, którzy wpuszczają do głów ludzkich jakieś mistyczne, metaforyczne traktowanie posiadania broni. Tak właśnie odbywa się trucie umysłów Polaków. Dlaczego katolicyzm, bo kardynał to książę kościoła no i jest dla mnie zupełnie oczywiste, że taką naukę jaką przedstawił ten konkretny książę, podziela ogromna większość pozostałych książąt, nie wspominając o Franciszku Papieżu. Z jego wypowiedziami o broni się nie spotkałem, ale nie mam wątpliwości, że poprze tezę, że najlepiej jakby broń w rękach ludzi była tylko metaforycznie.

A jak bardzo polskie głowy są zatrute metaforycznym nauczaniem o broni, przeczytajcie poniżej komentarze:

Powyższe nie umniejsza w niczym zgubnego wpływu na Polaków lewicowej ideologii, po prostu ta część nauki jest wspólna…

  • TenSamJa

    Nie wszystko co mówił Stalina było złe np. “wszystko zależy od kadr”. Skoro kadry zostały wychowane w komunizmie to i nic dziwnego, że broni się boją.

    • Andrzej Turczyn

      🙂 no nie wiem co mam napisać.

      • Sebastian Frackowiak

        A który z apostołów bronił się mieczem przed męczeńską śmiercią?

        • Andrzej Turczyn

          Nie wiem, a Ty masz jakiś przekaz w tym zakresie?

          • Mozets

            Piotr bronił Jezusa przed aresztowaniem. Mieczem. Chrystus przywrócił obcięte ucho żołnierzowi.

        • TakieTamLicho

          Jak by się akurat obronił,to by w danym momencie nie umarł męczeńsko,tylko trochę później nie ? Biblia i tradycja nie uczy zbyt dokładnie jak to tam było dokładnie zanim spotkała ich śmierć męczeńska.

    • norfonde

      A te “kadry” to na stałe przytwierdzone do stołków?

      • Mozets

        Mają synków , wnuków, prawnuków , krewnych, pociotków i znajomych królika i trudno ich wyłapać. Ci z kolei mają swoich totumfackich, znajomych, służących , lokajów i tworzą mafię polityczną. Ona rządzi w Polsce.

    • Grajec1
    • Mozets

      Obiektywnie socjaldemokracja jest umiarkowanym skrzydłem faszyzmu. Józef Stalin (właśc. Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili, 1879 – 1953) ksywa Stalin, Baćka, Soso

  • Bartosz Skowroński

    ja widzę że kościół swoje robi to jedno a do tego wbijanie do głowy od najmniejszych lat nie to co ty myślisz lecz co autor(tzn nauczyciel) miał na myśli. Szkoła oducza samodzielnej interpretacji i każe podać interpretację z góry założoną. Muzułmanie sami czytają ich księgi które wzywają do nienawiści i mordu sami je interpretują. To że jeden imam powie inaczej nic to nie zmienia bo reszta nic sobie z tego nie robi. Katole nie interpretują ksiąg na których oparta jest ich wiara, im interpretacje wciskają księża na ambonie a oni są pacyfistami hoplofobami.

    • AndrzejW

      Zaręczam Cię, że więcej jest hoplofobów wśród ateistów niż wśród katolików. Zadziwia mnie też jak łatwo nazwać katolika katolem wiedząc, że się za to nawet z liścia nie dostanie.
      Szacunku bracie Bartoszu się naucz.

      • Bartosz Skowroński

        Łatwo, bo nie mogę sobie przypomnieć czy znam jakiegoś katolika który działa jak mu wiara nakazuje (no może na tyle co znam z ekranu to Cejrowski i za to go szanuję) z resztą to niby wierzący ale do zaleceń “wiary” wcale się nie ma zamiaru stosować. Zaczynając od księży z “mojej” parafii co na ambonie jedno gada a potem na k***** jedzie. Ja jako że potrafiłem się postawić i nie przystąpiłem do kolejnych sakramentów tj bierzmowania bo wcześniej zostałem nieświadomie/ wbrew mojej woli/zastraszony, przekupiony i zmuszony (bo co może dziecko w wieku 9lat nie pójść do komunii???) NIKT nie próbował ze mną rozmawiać o wierze i próbować mnie nawrócić. Bo jedynie było gadanie, jak możesz nie iść do bierzmowana? nie będziesz mógł być chrzestnym/świadkiem na bierzmowaniu nie weźmiesz ślubu, żadnego “nawracania zbłądzonej owieczki” . Na moje stwierdzenie że nie chce bo po jakiego czorta to wszystko dalej jak katarynka bez jakiegokolwiek argumentu. Wiec wybacz mówię KATOLE (i do tego zasrane) bo w swoim życiu tylko takich spotykam. Jeśli jesteś w stanie dać mi w mordę za obrażanie twojej wiary to szanuję.

        • Mozets

          Ksiądz też człowiek i nie powinien na k…..jeździc jak mówisz – jeśli już to na piechotę – nie samochodem. To taki sam grzesznik. Mylisz zakonników ( którzy składają śluby czystości) od zwykłego księdza – którego grzech cudzołóstwa jest taki sam jak Twój i mój.
          Jak mówł ksiądz wikary z Frampola:
          “Wszystko można – co nie można byle z wolna i z ostrożna”. Lepiej jak przystojny kleryk pójdzie ze śwarną dziewczyną w siano niż jak zgwałci dziecko bo boi się kobiet.
          Grzech jest wolnością – ale nie wolno go nadużywać. I nie może być nałogiem – a tylko chwilą słabości.

        • Fernir

          Mam dokładnie to samo.

      • Andrzej Turczyn

        “Zaręczam Cię, że więcej jest hoplofobów wśród ateistów niż wśród katolików. ” – to absolutna prawda. Ja nie piszę o katolikach, raczej ich przestrzegam przed nauką kardynalską.

        • Mozets

          Co to jest nauka kardynalska?

          • Andrzej Turczyn

            NO to co powyżej we wpisie cytowałem. Przecież to nauka kardynała. Jak to nazwać inaczej?

          • Mozets

            Sorry, myślałem, że to jakiś nowy dział nauki, jak np. “Mniemanologia stosowana ” Stanisławskiego.

        • Minuteman

          To prawda. W środowiskach konserwatywnych i religijnych znajdziemy znacznie mniej hoplofobów niż wśród ateistów, co nie zmienia smutnego faktu, że i tak jest ich tam stanowczo zbyt wielu.

      • Pawel W

        Bo ateiści to przeważającej mierze także lewacy. Nie zapominaj o tym. Właściwie to nie ateiści, a anty religijniści wierzący w św.trójcę – Marksa, Engelsa i Lenina 😉

        • Grajec1

          Pawle akurat wymieniłeś tych trzech wiadomego pochodzenia -narodowości.Tak jak naziści byli z jakiejś narodowości tak i lewacy, nacjonaliści należą do konkretnej społeczności. Tak należy o tych mącicielach mówić.

    • Mozets

      Miałem nauczycielkę w Liceum. Komunistka zapalona, antyklerykał wzorcowy , później sekretarz komitetu Wojewódzkiego PZPR. Niebezpieczna z powodów ideologicznych. W roku 2003 na zjeździe koleżeńskim absolwentów mówi do mnie – Marek módl się za mnie. Chodzi na msze i siedzi w 1 ławce. Modlę się za nią oczywiście. Mimo, że dała mi dwóję za żart polityczny na lekcji. Bo : “większa jest radość w niebie z powodu 1 nawróconego grzesznika niż ze stu sprawiedliwych”.
      Pachołek Jaruzelski także się nawrócił na łożu smierci. Promujący mnie gen. Molczyk antyklerykał zaciekły ma na Powązkach grób z pięknym krzyżem. Też się modle za niego. I za wszystkich zbrodniarzy, którzy gdy ich dusza ulatywała z ciał szczerze zaczęli odmawiać “Ojcze nasz”. Ale szczerze, nie z kunktatorstwa.
      Wielu odwróciło się od wiary bo w wieku 14 lat jakiś niemądry spowiednik niepotrzebnie pytał ich “czy bawią się nieładnie ptaszkiem”…. I nie mogą tego zapomnieć mało inteligentnemu ( ale księdzu) do końca zycia. Jednak chciałbym by napisali do nas na tym blogu jak śmierć zajrzy im w oczy – “pomódlcie się za mnie. I wszyscy się pomodlą zaręczam.
      kpt. M.Mozets

    • Mozets

      Co to sa katole?

      • Fernir

        Niereformowalna grupa wyznawców religii rzymskokatolickiej, którzy są często niezdolni(nie chcą) zaakceptować przedstawionych im faktów jeżeli są one sprzeczne z tym w co uważają za prawdę.
        Również pejoratywne określenie na katolików w ogóle.

        W razie braków proszę o uzupełnienie.

  • Pawel W

    Tej interpretacji kardynała nie kupują nawet użytkownicy portalu, co widać po komentarzach.

    • Andrzej Turczyn

      Może i tak, widocznie powoduje naturalny sprzeciw. Ale… ale czy może jest jakiś inny kardynalski wpis, innego kardynała, który zachęca do posiadania broni? Gdyby był zamieszczę i pochwalę

      • Mozets

        Należy pod groźbą Colta 45 zmusić jakiegoś kardynała do przedstawienia racji przeciwnych do wypowiedzi tegoż kardynała. Jak będzie się opierał to po wojskowemu – jak kaprale szeregowca – czyli “w karczycho”. I zaraz się zastosuje.

    • Maciek Mazan

      Bo Katechizm Religii Katolickiej dopuszcza posiadanie broni i obronę konieczną.

  • Sebastian Frackowiak

    Proszę o komentarz do słów Jezusa, wypowiedzianych już po tych o potrzebie kupna miecza – “schowaj miecz do pochwy, bo kto mieczem wojuje, od miecza ginie”.

    • Kostek Skoczy

      Ja mogę tylko skomentować, że jak nie wojujesz nawet mieczem to giniesz od strzału w tył głowy. W sumie chyba lepiej zginąć z bronią, a nie spalonym żywcem w klatce jak to robią najemnicy w Syrii.

      • Grajec1

        Wybieraj zawsze abyś ocalał nikt nie każe ci ginąć wobec przewagi wroga. Ale jak miałbym zginąć od strzału w tył to sam rzuciłbym się na chmarę wroga.

    • TakieTamLicho

      Komentarzem jest dalszy ciąg: “Czy myślisz, że nie mógłbym prosić Ojca mego, a On wystawiłby mi teraz więcej niż dwanaście legionów aniołów?
      Ale jak by wtedy wypełniły się Pisma, że tak się stać musi?” . Stwierdzenie faktu i stwierdzenie oczywistej przewagi tych którzy przyszli go pojmać.

      Owszem,kto walczy mieczem od miecza ginie,ale też “nie ma większej miłości od tej gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”.

    • Andrzej Turczyn

      Kto mieczem wojuje, a nie kto mieczem się broni….. nie każde posługiwanie się mieczem to wojowanie.

    • Grajec1

      Gdy jeden z uczniów dobył miecza w obliczu wielu żołnierzy…Wobec przeważającej siły wroga wybierz inną alternatywę ale nie walcz bo możesz zginąć. No i masz nasze postępowanie np w 1939r, Czechów, Ukraińców, Finów, Francuzów itd.

    • Mozets

      J.CH powiedział: “gdyby moje królestwo pochodziło z tego świata słudzy moi ( aniołowie) chwycili by za broń i bronili mnie. Św. Piotr obciął ucho setnikowi i Jezus przywrócił mu ten organ . My mieszkamy na ziemi i musimy bronić się tym co jest na ziemi. Gdy będziemy w raju (“innym świecie” ) – broń nam będzie niepotrzebna. Zaś słowa o wojujących mieczem mają przestrzegać przed niesprawiedliwym i niepotrzebnym używaniem broni . Wojować znaczy atakować – ale nie bronić się Bronić się należy – inaczej zło zbyt łatwo wybiło by sprawiedliwych “na tym świecie”. Pokora wobec zbrodniarza nas nie obowiązuje. Obowiązuje nas wobec Boga i sprawiedliwych czyli sług Bożych.

  • Paweł K

    Jeśli chcesz żeby Polacy stanowili monolit i potrafili się razem przeciwstawić wrogom to nie dzieł ich nawet na swoim blogu! Większość chrześcijan w Polsce to jednak katolicy rzymscy nie protestantcy. Powołując się na najmądrzejszą księgę nic nie zyskasz jeśli zrazisz do siebie większą część społeczeństwa tam zaglądającą. Ateiści i tak mają gdzieś religijne wpisy. Rzymscy katolicy tacy jak ja nie popierają takich wpisów. W każdej grupie znajduje się czarne owce, jednak nie powinieneś stygmatyzować wszystkich.

    • Andrzej Turczyn

      Zastanawiam się czy poza tytułem przeczytałeś cokolwiek więcej. Mam pewność, że nie. W związku z tym nie będę odpowiadał na komentarz. Przeczytaj i zastanów się co mi zarzuciłeś i czy zrobiłeś to słusznie.

      • Paweł K

        Zrobisz co uważasz za stosowne to Twoje miejsce w sieci. Popieram twoje działania generalnie, ale czytając niektóre wpisy czuję pewien niesmak. Ja jestem częścią Kościoła, który krytukujes nie pierwszy raz zresztą. Nie zamierzam wchodzić w polemikę tylko zwracam uwagę na to że nie koniecznie jestem jedynym o takich odczuciach i takimi wpisami nie tylko nie dodajesz sobie zwolenników ani wśród wrogów Kościoła ani wśród ich członków.

        • Bartosz Skowroński

          Ja w działaniach pana Turczyna widzę konsekwencję, nawołuje na wiarę, każdy ma swoją jedyną. Jakoś katolicy nie nawołują na swoją. Nawet tutaj w komentarzach nie potrafią polemizować o interpretację tej samej księgi, nie próbują bronić swojego. Nikt nie próbuje nawrócić niewiernego. Hmm…. przestaje mnie dziwić dlaczego “religia pokoju” ma się tak świetnie, bo główna wiara w europie wcale nie próbuje nawrócić niewiernych, przekonywać do swojej księgi, lecz daje im meczety i możliwość nawoływania na złą drogę, bo trzeba być miłosiernym.

          • Andrzej Turczyn

            “nawołuje na wiarę” – a na jaką? Jedyne do czego mogę zachęcać to czytanie Biblii.

          • Maciek Mazan

            Nawołują, polemizują. Sprawdź proszę moje pozostałe komentarze.
            Zachód i Północ stały się letnie, dlatego oddają pola. W większości są to kraje protestanckie.

          • Grajec1

            A jaka w/g ciebie wiara jest główną na zachodzie Europy w Szwecji, Anglii, chyba nie katole. Pisałem kiedyś tutaj odpowiadając konkretnymi przykładami z historii Polski na zarzuty względem katolicyzmu. Wpis był około 3 minut, SPAM. To powtarzało się wielokrotnie nie róbcie z ludzi durni kiedy najważniejsza jest sprawa nam przyświecająca, chyba że ktoś widzi Polskę inną.Jak dotychczas doskonale wpisujemy się w przeszłe pokolenia! kłótnia aby oddalić nas od meritum.

        • Andrzej Turczyn

          Ale pomyśl tak. Masz swoje indywidualne przekonanie, że jednak KK jest wrogi wobec posiadania broni. Jestem przekonany, że Franciszek prędzej czy później z czymś wyskoczy. Jego lewicowość, a nawet lewactwo to w zasadzie gwarantuje. NO więc masz swoje przekonanie i co? Milczysz? Nie milczysz, zmuszasz do dyskusji. Chociaż czasem to boli.

          • Paweł K

            Moim zdaniem jednak KK nie jest przeciwny broni ani prawa do jej użycia. Nigdy nie słyszałem jednoznacznie krytycznych słów na ten temat a bardzo często są natomiast odwołania patriotyczne. Jeśli powątpiewasz jakie jest stanowisko Kościoła to przeczytaj Kodeks Kościoła Katolickiego od punktu 2263. To wszystko jest zgodne z tym co piszesz.

            Inna sprawa że Kościół ma od dawna złą prasę i media starają się zniszczyć go posługując się wyrwanymi z kontekstu zadaniami. Nawet szatan posługiwał się Pismem Świętym kusząc Jezusa na pustyni. Zawsze trzeba spojrzeć na szerszy kontekst. Co nie zmienia również faktu że w każdej grupie społecznej znajdą się “czarne owce” jednak ich głos należy wyciszać a nie nagłaśniać.

          • Mozets

            Panie Pawle – mądrze i słusznie.
            kpt. M.Mozets.

          • Maciek Mazan

            Kościół katolicki nie jest wrogi wobec posiadania broni.
            Trwa Pan w błędzie lub świadomie kłamie.
            Jeśli to pierwsze – proszę się poprawić. Jeśli to drugie – pozostawiam sprawę Pańskiemu sumieniu.

          • Mozets

            Papież Franciszek nie jest Bogiem i nie jest nieomylny – i żaden katolik nie będzie słuchał nikogo,włącznie z papieżem – kto zabroni mu posiadania broni. Natomiast każdy katolik ma przestrzegać przykazania nie zabijaj – jesli nie musi bronić życia swojego i życia innych ludzi. Jeśli nie broni Ojczyzny.

          • Grajec1

            Nie morduj a nie nie zabijaj. Morderstwo jest z niskich pobudek a zabić można nieumyślnie bądż w obronie… Uważam, że tak to należy rozumieć.

          • TakieTamLicho

            Tylko że katolickie (heretyckie wobec chrześcijańskiej tradycji!) dogmaty zakładają m.in. nieomylność papieża – czyli takiego Franciszka panie Mozets.I m.in. dlatego choć nie przeszedłem na prawosławie ani na protestantyzm (to drugie marne szanse) to katolikiem się nie czuję.

            Naprawdę wybór jest niewielki.Albo trzeba uznać,że katolicyzm to nie to i poszukać w innych nurtach chrześcijaństwa,albo wypada uznać,że abdykacja Benedykta nieważna,a Franek to antypapież.

          • Mozets

            Takie tam licho – mówi że obowiązuje dogmat o nieomylności paieża – to było dawno temu i już nie prawda. Nie mąć ludziom w głowie. Benedykt się wycofał bo w Watykanie istnieje mafia – co wcale nie powoduje ,że ja jako katolik przestanę wierzyć we wiare ojców i pójdę do Jehowców.
            Niech każdy wierzy w co chce – ale niech stara się nie mieszać ideologii politycznej z wiarą.

          • Fernir

            Dogmat jest, ale dotyczy tylko spraw wiary.

          • Grajec1

            Jak Kościół Katolicki może być przeciwny wobec posiadaczy broni ? jak sam deleguje do wojska i policji swoich przedstawicieli- kapelanów.
            Czy nie znasz historii, że to KK z za zaborów, I i II wojny był opoką walki o odzyskanie niepodległości.
            Obejrzyj sobie obraz Kossaka Cud Nad Wisłą. W centrum zobaczysz księdza, który tam zginął, jego potomkowie byli torturowani w kazamatach NKWD i UB pomimo, że ratowali obywateli Polski narodowości Żydowskiej. Znam tą historię bo wiąże się z moją rodziną.

          • Grajec1

            Walczysz z Kościołem Katolickim w imię czego?

          • Mozets

            Wielu księży działało w oddziałach partyzanckich było ich kapelanami, wielu oddało życie w dziłaniach zbrojnych i w obozach koncentracyjnych. Dodawali siły duchowej do walki. Jak zwykle gdy walczy sie niezbyt uczciwie – uogólnia sie jedna czy 2 wypowiedzi i stawia jako regułę. To podłe i małostkowe.

        • Mozets

          Szanuję Pana Turczyna za ogromną pracę na rzecz upowszechnienia posiadania broni , nic mi do Jego protestantyzmu – to jego sprawa. Wolę to niż islam. Ale jak “korci go ” by koniecznie poczuwać się do solidarności koleżeńskiej z pastorem Chojeckim i jego specyficznymi występami publicznymi – to czuję niesmak. W końcu Pan Andrzej to wykształcony i mądry człowiek , nie powinien zniżać się do takich takich eufemizmów, stereotypów i plakatowych manifestacji .
          /Były członek partii komunistycznej , były trep , który nie utracił nigdy wiary – kpt. M.Mozets/.

    • Mozets

      Słusznie Pawle. Najgorzej jak ideologia zaciemnia umysły i merytorykę oraz cel zasadniczy.

  • Maciek Mazan

    Jeden biskup czy kardynał to jeszcze nie cały Kościół.
    Jego wypowiedź to cytat słów Jezusa (Mt 26,52), które zostały wypowiedziane w momencie pojmania w Getsemani. Czyżby więc przeczył temu, co wcześniej zanotował święty Łukasz? Niekoniecznie. Moja osobista interpretacja jest taka – w życiu jest czas na walkę, jest też czas na schowanie miecza. Mądrość objawia się więc umiejętnością dokonania właściwego w danej chwili wyboru.
    Podkreślam raz jeszcze – to tylko moja interpretacja. Niemniej jednak niepoważnie brzmi krytykowanie duchownego za cytowanie słów Boga. Zwłaszcza, że zarówno protestanci, jaki katolicy, korzystają z tej samej Ewangelii.

    Pana osobista wojenka z katolikami przyniesie moim zdaniem więcej szkody niż pożytku. Będzie bowiem dalej dzielić chrześcijan, skłócając ich ze sobą. Marzy się Panu zrobienie w Polsce wojny domowej w stylu Irlandii Północnej?
    A może warto też przypomnieć, jak z zalewem islamu radzą sobie protestanckie kraje zachodniej i północnej Europy? Bo coś mi się widzi, że słabo, a przecież nie są zwodzeni przez złych hierarchów.

    Nie tędy droga. Brak ducha wynika z innej zarazy – ludzie stali się letni.

    • TakieTamLicho

      “Moja osobista interpretacja jest taka – w życiu jest czas na walkę, jest też czas na schowanie miecza” – nie tylko twoja.Księga Koheleta:
      Wszystko ma swój czas,

      i jest wyznaczona godzina

      na wszystkie sprawy pod niebem:

      2
      Jest czas rodzenia i czas umierania,

      czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono,

      3
      czas zabijania i czas leczenia,

      czas burzenia i czas budowania,

      4
      czas płaczu i czas śmiechu,

      czas zawodzenia i czas pląsów,

      5
      czas rzucania kamieni i czas ich zbierania,

      czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymywania się od nich,

      6
      czas szukania i czas tracenia,

      czas zachowania i czas wyrzucania,

      7
      czas rozdzierania i czas zszywania,

      czas milczenia i czas mówienia,

      8
      czas miłowania i czas nienawiści,

      CZAS WOJNY I CZAS POKOJU”

    • Andrzej Turczyn

      “Jeden biskup czy kardynał to jeszcze nie cały Kościół.” – to oczywiście prawda. Ale to co napisał ten kardynał znalazłem, a nie znalazłem aby inny napisał odwrotnie. Zatem nie ma powodu, aby nie zwracać uwagi na to co ten konkretnie napisał.

    • Andrzej Turczyn

      “Pana osobista wojenka z katolikami ” nie prowadzę wojenki z katolikami, z ani jednym. Z całą pewnością niechętny jestem kościołowi katolickiemu. To zupełnie dwie rożne sprawy.
      Widzę w KK wady, w tym przypadku poważną, bo dotyczącą naszego bezpieczeństwa i z powodu poprawności czy tego, że komuś się to nie podoba, nie mam zamiaru milczeć.
      Uznaję, że moja rola polega na szczekaniu gdy widzę niebezpieczeństwo. NO to widzę no to szczekam.

      • Mozets

        Nawet psu wolno szczekać na Pana Boga – i ON się za to nie obraża. Ale niech Pan nie deprecjonuje swojego zawodu i swojego wykształcenia humanistycznego. Czyżby nie liznął Pan filozofii, sztuki dyskusji ? Ja jestem byłym trepem – ale szerzej to rozumiem, niż wyławianie z KK głupków i wrogów nawet wsród hierarchii i używanie ich jako oręża do walki z samym katolicyzmem. Wśród biskupów KK jest sporo wrogów katolicyzmu ( czosnkowi wiedzą jak to się robi rozsadzając KK od środka) , ale nawet mądry prosty , wioskowy człowiek na to się nie nabiera.

      • Grajec1

        Taki jest kościół jakie społeczeństwo, tacy są ogólnie ujmując prawnicy jacy ich przedstawiciele jak zdarzy się w śród nich czarna owca to znaczy rozumując twoim tokiem wszyscy prawnicy są żli . Ja prawnik za pewnie ze stażem jak Twoje życie.

    • Grajec1

      Niby chrześcijanin a ile złości i nienawiści w jego wypowiedziach, sami obrażają i jątrzą katolików , że to …. od najgorszych nawet na tym forum ale jak się im “świętoszkom” przedstawi kontrargumenty to od razu won, wynocha z forum.Masz rację , że jest tu ukryty przekaz podziału jak w Irlandii.

      Dawno czytałem o tym, że są owocem narodu wybranego.

  • Michał Witkowski

    Tytuł nie do końca przystaje do tekstu, a sam tekst jest nadinterpretacją wpisu w Przewodniku Katolickim. Po pierwsze warto przeczytać ten wpis, bo nie ma w nim słowa potępienia dla posiadania broni, wręcz przeciwnie, ze zrozumieniem dla sytuacji apostołów wytłumaczone jest czemu chodzili uzbrojeni, co przy odrobinie dobrej woli można zinterpretować jako wskazanie dla nas na dzisiejsze czasy.
    Po drugie, akurat ten fragment Pisma Świętego rzeczywiście jest metaforyczny i w kontekście całej nauki Jezusa na pewno nie jest kolejnym przykazaniem: “Nie będziesz z domu bez broni wychodził”.
    Po trzecie, nie pojęte jest dla mnie, dlaczego argumenty jakichś katolickich pacyfistów są przenoszone na hierarchów kościoła, w sensie nie tylko jakichkolwiek, ale wszystkich? Akurat w Polsce Kościół zawsze wspierał walkę zbrojną w słusznej i sprawiedliwej sprawie i wrzucanie tej Instytucji do jednego wora z lewactwem jest niezasłużone.

    I na koniec: każdy z nas, kto jest chrześcijaninem, musi sobie we własnym sumieniu jakoś pogodzić przykazania Chrystusa z posiadaniem broni i akceptacją dla jej użycia w obronie siebie, swoich bliskich, czy Ojczyzny.

    • Bartosz Skowroński

      Ja wspomaganie kościoła do obrony ojczyzny, aby ludzie mogli się bronić to może na lekcji historii coś tam było. W dzisiejszym działaniu nic na coś takiego nie wskazuje.

  • TakieTamLicho

    To nie chodzi o katolicyzm nawet – już nie mówiąc o prawosławiu w którym
    nie ma nawet pojęcia “sprawiedliwej wojny”,a o popularne niewłaściwe
    zrozumienie Biblii i tego co mówił Jezus.

    Pewnie.W Nowym Testamencie generalnie jest przekaz że “nadstaw policzek”, “jak żąda płaszcza daj i szatę” itd.O tym wszyscy wiedzą.Chrześcijanin nie powinien być agresywny,napastliwy itd.Ale czy to znaczy,że należy unikać przemocy w słusznej sprawie gdy innych możliwości już nie ma ?! NIE

    Swego czasu o wojnę i przemoc zapytali św. Cyryla (apostoł europy,czczony tak przez katolików jak i prawosławnych) muzułmanie.Co im odpowiedział ?

    Że oprócz tego,by modlić się za nieprzyjaciół itd. jest również napisane: “nie ma większej miłości od tej gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”

    Dlatego noszą obelgi, których nasi wrogowie rzucają na nas indywidualnie
    i dlaczego modlimy się do Boga za nich. Jednak jako społeczeństwo bronimy
    się nawzajem i kładziemy nasze życie, aby wróg nie zniewolił naszych braci,
    nie zniewalił ich dusz ich ciałami i nie zniszczył ich w ciele i duszy “.

    Dodajmy coś.Owszem.Jest napisane,że kto walczy mieczem od miecza zginie –
    ale w jakim kontekście ? Jezus zabronił uczniowi przemocy w obliczu oczywistej
    przewagi żydów aby wypełniło się pismo:

    Czy myślisz, że nie mógłbym prosić Ojca mego, a On wystawiłby mi teraz
    więcej niż dwanaście legionów aniołów?
    Ale jak by wtedy wypełniły się Pisma, że tak się stać musi? ” (Mateusza,26:53-54).

    .Żydów,którzy 30-40 lat później wojując mieczem z rzymianami od
    miecza właśnie zginęli.Jezus nie gani ucznia za posiadanie miecza.Przeciwnie –
    sam kazał te miecze kupic uczniom !

    Mało tego.Setnika z Kafarnaum pochwalił za wiarę
    nie ganiąc za zawód.A przecież setnik to kto był ? Oficer.Wojskowy !

    Bóg ze starego testamentu to nie jest inny Bóg niż z nowego!
    Jezus dzieli z Bogiem ojcem wspólną naturę ! A Bóg starotestamentowy przecież
    wyraźnie kazał zgładzić Madianitów,Amalekitów,
    Chetytów, Amorytów, Kananejczyków, Peryzzytów, Chiwwitów i Jebusytów…

    Gdyby Bóg oczekiwał od nas pacyfizmu to DLACZEGO jego bohaterowie
    prowadzą wojny?
    Dlaczego oskarża Dawida jedynie o śmierć Uriasza Hetyty, męża Batszeby?

    I dlaczego Jezus wypędził kupców ze świątyni ?! To była przemoc !

    Bóg NIE JEST więc pacyfistą !

    Tym bardziej z “przekuciem na lemiesze” – przecież to ma mieć miejsce dopiero
    gdy nastanie porządek Boski,Boże królestwo !

    Ale wcześniej ? Wcześniej sąd,wcześniej wojna dobra ze złem !:

    “I ujrzałem Bestię i królów ziemi, i wojska ich zebrane po to, by stoczyć bój z Siedzącym na koniu
    i z Jego wojskiem. I pochwycono Bestię, a z nią Fałszywego Proroka, co czynił wobec niej znaki, którymi zwiódł tych,
    co wzięli znamię Bestii i oddawali pokłon jej obrazowi.
    Oboje żywcem wrzuceni zostali do ognistego jeziora, gorejącego siarką.
    A inni zostali zabici mieczem Siedzącego na koniu,
    [mieczem], który wyszedł z ust Jego. Wszystkie zaś ptaki najadły się ciał ich do syta”

  • TakieTamLicho

    Aha – @andrzejturczyn:disqus : o wybaczenie Boga owszem – prosić trzeba.Za to,że nie udało się tego rozwiązać łagodniej jak Bóg przykazał.Tu Zajkowski z facebooka trochę racji ma i jest to zgodne z nauką ojców kościoła (w znaczeniu: tych przed papistowską schizmą i podziałem na katolicyzm i prawosławie).Doktryna chrześcijańska mówi,że nawet nieprzyjaciół należy miłować.Rzecz w tym,że ta miłość to jest po to,by zło zwyciężyć dobrem,nie by zło zwyciężało bezkarnie dobro.Bóg owszem,jest miłością i jest miłosierny – ale jest też SĘDZIĄ.I to sędzią SPRAWIEDLIWYM.

    Zabijanie napastnika w sytuacji gdy nie ma wyboru NIE JEST “dobre”.NIE JEST też jednak grzechem. Co znajdujemy w Księdze Wyjścia ?
    “Gdyby pochwycił ktoś złodzieja w czasie włamywania się [w nocy] i pobił go
    tak, iżby umarł, nie będzie winien krwi.Ale gdyby to uczynił po wschodzie
    słońca, będzie winien krwi. Złodziej poniesie karę. […]”

    Proste i zrozumiałe.Obrona jak najbardziej TAK,mściwość i nienawiść – już nie.

    • Andrzej Turczyn

      “Zabijanie napastnika w sytuacji gdy nie ma wyboru NIE JEST “dobre”.NIE JEST też jednak grzechem” Mylisz się, bo nie znasz Biblii a wydaje Ci się, że znasz naukę katolicką. Otwórz sobie stary testament, jeszcze na opisie zdarzeń zanim Żydzi dostali prawo tzw, mojżeszowe i tam znajdziesz taki tekst, w księdze rodzaju, rozdział 10, werset 6:
      “Kto przelewa ludzką krew, tego krew też przeleje człowiek, Bóg bowiem stworzył człowieka na swój obraz.”

      • Pawel W

        To jak w końcu jest? Nawołuje Pan do rozbrojenia i nadstawiania drugiego policzka? Bo już się pogubiłem. A Biblii nie przywołuję, bo za wiele tam sprzeczności.

      • Mozets

        Nowy Testament -to początek chrześcijaństwa i na nim się opierajmy. Nie wyrzucając ani Starego ani apokryfów do kosza.

        • Grajec1

          Do końca wiara w te przepisy z przymrużeniem oka bo np. nadstawianie drugiego policzka to braciom pasowało, a nie do końca tak musiało być napisane jak tłumaczyli.
          Może tak tłumaczyli jak Dżugaszwili liczył głosy.

      • TakieTamLicho

        Po pierwsze: nie piszę tu tylko o doktrynie katolickiej a głębiej – całej chrześcijańskiej,zaś Biblię to odrobinę jednak znam.Oczywiście protestanci czy świadkowie Jehowy może z litery znają niby lepiej ale nie chodzi tylko o słowo ale i o ducha.

        Po drugie – przelewanie krwi czyli morderstwo lub brutalna napaść i starotestamentowa zasada odpłaty to nie jest argument,że zabijanie napastnika jest od razu “dobre”.Powtórzę jeszcze raz – to nie jest jednak też grzechem.Tak i tylko tak można pogodzić stary i nowy testament.

        W skrócie znaczy to: Zabicie napastnika generalnie jest moralnie NEUTRALNE.Nie “dobre”,bo człowiek by poszedł na łatwiznę i wybrał by przemoc tam,gdzie jej może uniknąć..Nie złe,bo czasem jest ona jedynym wyborem jaki pozostał. Sędzią jest bowiem Bóg,nie my. Do niego należy pomsta – tak mówi Biblia.Nie znaczy to oczywiście,że człowiek nie może używać siły.Może.Będąc narzędziem woli Bożej.

        To u muzułmanów zabijanie jest “dobre”,nakazane wprost.Jakie są skutki? Znamy je.Oni zabijają na wojnie z radością bez okazania łaski.Bezwzględnie.Taka jest różnica.Stąd wynika wyższość moralna Chrześcijaństwa – dla nas to smutny obowiązek,nie przyjemność.

  • Andrzej Turczyn

    Wpis jak widzę wywołał zainteresowanie. Tak miało być. Ma zmuszać do dyskusji. Pamiętajcie tylko o tym, że we wpisie niczego nie pisałem o świeckich katolikach. Dałem tylko obraz zatrucia, który jest w kilku komentarzach, a pisałem o nauce kardynalskiej. Zestawiło mi się to w całość, bo miało związek czasowy.

  • Andrzej Turczyn

    Dlaczego ja piszę o wierzeniach, odwołuję się do Biblii? Bo moim zdaniem wszystko opiera się o wartości i ideały. Amerykanie mówią o swoim prawie do broni, nie z tego powodu, że fajnie jest strzelać na strzelnicy. Oni mówią o prawie do broni, jako o fundamencie swoich praw. Ich prawo do broni zasadza się na idealnych wartościach, na prawach – nie tych spisanych, a tych idealnych, sami oni mówią nadanych przez Stwórcę. Bez uświadomienia sobie tego nigdy nie spowodujemy trwałych zmian w głowach ludzkich. Jeżeli jakaś reguła nie ma oparcia w wartościach uniwersalnych, w prawie pisanym może być dowolnie modelowana.
    W Polsce póki co niewielu dostrzega, że prawo do broni jest oparte o wartości chrześcijańskie. Tym wpisem chciałem pokazać z jakiego powodu. Bez odkrycia tego, że prawo do broni to prawo uniwersalne, zawsze znajdą się tacy powiedzą, że to niebezpieczne i nikomu do niczego nie jest potrzebne.
    Rozumiem, że to trochę jak zawracanie kijem Wisły, bo odrzucenie tej wartości jest zaawansowane. Ale trudno, nie mogę stać z założonymi rękami i nie mogę zgadzać się na utrwalania strachu przed bronią kardynalskimi mądrościami.

    • Maciek Mazan

      Zaraz, uporządkujmy fakty.

      Krytykowanym przez Pana hierarchą jest ksiądz Krzysztof Bąk. Żaden z niego kardynał, nie jest też biskupem. Obecnie pełni funkcję dyrektora katowickiej Caritas. Jeśli jest jakiś inny duchowny o tym samym nazwisku, proszę mnie sprostować.

      Po drugie – wypowiedzi na FB trudno traktować jako oficjalną naukę Kościoła. Prywatna dyskusja, prywatne poglądy. Choć akurat w tym przypadku jedyną wypowiedzią księdza był cytat z Ewangelii, cytat słów samego Jezusa.
      Jeśli z faktu, że duchowny cytuje słowa Syna Bożego, czyni Pan zarzut, to równie dobrze może Pan produkować wpisy krytykujące Słońce za to, że świeci.

      Dalej – twierdzenie, że Kościół katolicki zabrania obrony, jest bujdą i proszę zaprzestać jej rozsiewania. Temat przerabiałem wielokrotnie wśród znajomych, których zdumiewało to, że łączę posiadanie broni z chodzeniem na Mszę. Szybko udowadniałem im, że opinia o rzekomym pacyfizmie katolików jest najmocniej rozpowszechniona poza Kościołem i wśród osób słabo znających wyznawaną religię. Katechizm porusza temat obrony koniecznej w punktach 2263, 2264, 2265 i dalszych. Cytaty na dole.

      Panuje więc między nami zgoda w kwestii tego, że prawo do posiadania broni i obrony koniecznej ma oparcie w wartościach chrześcijańskich.

      Szkoda, że tak niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, zamiast prawdy powielając obiegowe opinie będące zwykłym fałszem.

      2263
      Uprawniona obrona osób i społeczności nie jest wyjątkiem od zakazu zabijania niewinnego człowieka, czyli dobrowolnego zabójstwa. “Z samoobrony… może wyniknąć dwojaki skutek: zachowanie własnego życia oraz zabójstwo napastnika… Pierwszy zamierzony, a drugi nie zamierzony.

      2264
      Miłość samego siebie pozostaje podstawową zasadą moralności. Jest zatem uprawnione domaganie się przestrzegania własnego prawa do życia. Kto broni swojego życia, nie jest winny zabójstwa, nawet jeśli jest zmuszony zadać swemu napastnikowi śmiertelny cios:
      Jeśli ktoś w obronie własnego życia używa większej siły, niż potrzeba, będzie to niegodziwe. Dozwolona jest natomiast samoobrona, w której ktoś w sposób umiarkowany odpiera przemoc… Nie jest natomiast konieczne do zbawienia, by ktoś celem uniknięcia śmierci napastnika zaniechał czynności potrzebnej do należnej samoobrony, gdyż człowiek powinien bardziej troszczyć się o własne życie niż o życie cudze.

      2265
      Uprawniona obrona może być nie tylko prawem, ale poważnym obowiązkiem tego, kto jest odpowiedzialny za życie drugiej osoby, za wspólne dobro rodziny lub państwa. Obrona dobra wspólnego wymaga, aby niesprawiedliwy napastnik został pozbawiony możliwości wyrządzania szkody. Z tej racji prawowita władza ma obowiązek uciec się nawet do broni, aby odeprzeć napadających na wspólnotę cywilną powierzoną jej odpowiedzialności.

      Jak widać, KKK dopuszcza nie tylko obronę konieczną, ale również posiadanie przez państwo armii w celu obrony obywateli.

    • Mozets

      Powtarzam się ale może należy robić tak jak szwedzcy hodowcy reniferów na północy Szwecji. Mają dużo broni – z konieczności zawodu. Ich lewacki premier i cała banda gejów i tęczowych wokół niego wpadła na pomysł rozbrojenia posiadaczy broni. Oni odpowiedzieli krótko: “niech policja przyjdzie i spróbuje nam tę broń odebrać”. To są mężczyźni a nie trzęsidupy i znerwicowani histeryczni ksero studenci i ksero magistrowie.
      kpt. M.Mozets

  • damyl
    • Andrzej Turczyn

      tak powinno być i dzisiaj, a niestety nie jest

  • Andrzej Turczyn
    • Mozets

      Myślę, że powinniśmy omijać wypowiedzi Pana Andrzeja celowo atakujące hierarchię kościelną katolicką i wartości katolickie , nowo-testamentowe nie z powodu lekceważenia go – ale z miłosierdzia . By nie czynić i nie pomagać w zgorszeniu i sianiu wiatru. “Kto sieje wiatr – ten zbiera burzę”… To blog Pana Andrzeja i nie możemy mu “zakazać” prowadzenia szkolenia antykatolickiego. Ale nie musimy dawać się prowokować. Jak powiedział Chrystus sztanowi : “Panu Bogu swemu służyć będziesz”. .Wsprawach “trefnych” przechodźmy tylko do meritum sprawy omijając spory semantyczne i kierujące właściwy wątek w kanał.
      Łagodnie i z miłością rysujmy patykiem na piasku ( jak J.Ch. ) gdy jego oponenci chcieli wyprowadzić go na manowce dyskusji.

      • Grajec1

        AMEN !

      • Apolinary Koniecpolski

        Wystarczy nie przyjmowac zalozenia ze wszyscy chrzescijanie czy Polacy to katolicy.

  • Andrzej Turczyn
  • Andrzej Turczyn
    • Sebastian Frackowiak

      Uczmy się chrześcijaństwa od szwedzkich protestantów na czele z biskupem lesbijką, zdejmujących krzyże przed islamistami.

      • TakieTamLicho

        Jak gdzie indziej pleciesz tak tutaj mocny plus – przy czym zakładam,że oczywiście to była ironia 🙂 Tak szczerze to chrześcijaństwa można by się uczyć może od prawosławnych gdyby nie Putin i infiltracja prawosławnego kleru przez komunistycznych agentów – ale nie od protestantów,którzy oderwali się od herezji katolickich po to,by zabrnąć niestety we własne.To odejście od Boga u dużej części protestantów i katolików wynika z żałosnych prób zastąpienia wiary regułkami,”prawami” i rozumem – co sprawia że nabożeństwo jest sprowadzone do faryzejskiego rytuału bez wewnętrznej treści.A po zagubieniu tej treści,po zagubieniu wiary już tylko krok do zmiany nie tylko rytuału ale i zasad wiary.W konsekwencji – ich porzucenia.

        • Mozets

          Co do prawosławnych – to od Stalina i Lenina religia całkowicie spacyfikowana i kontrolowana przez komunistów. Pytają patriarchy Aleksieja – “czy to prawda że wasza świątobliwość jest agentem KGB ? ”
          Patriarcha odpowiada:
          “Da i nu czto?

          • TakieTamLicho

            No niestety – przynajmniej Moskiewska cerkiew na pewno.No i Rosja to w Polsce jest podstawowy powód,by mieć opory przed prawosławiem.Co nie zmienia faktu,że akurat z tym odłamem chrześcijaństwa bardziej sympatyzuję choć ochrzczony jestem jako rzymski katolik i z wygody do katolickich świątyń chodzę.Może dlatego,że uważam,że głupotą jest próbować wiarę obejmować rozumem i rozumowymi regułeczkami.Może dlatego,że w Katolicyzmie i Protestantyzmie nie dostrzegam duszy ?

            Ja to widzę tak:
            Kler katolicki został też zinfiltrowany – nie tylko przez komunistów,Kler dużo wcześniej służył 2 panom – i to bardziej mamonie.Protestantów olbrzymia większość tak (wy)uczona w piśmie,że pobłądzili gubiąc wiarę po drodze,a w efekcie też zinfiltrowani przez to co z tego świata.I ratunku to szukać można chyba tylko w tradycji.U prawosławnych a może nawet koptów ?

            Ale to kwestie wiary.Co sądzę wytłumaczyłem,więcej misjonarzyć nie mogę – każdy musi podążać własną ścieżką do Boga.On powinien znaleźć drogę do serca tych co go autentycznie szukają niezależnie od tego jakie chrześcijaństwo formalnie wyznają.No i to chyba nie jest miejsce na dyskusje akurat o wierze ?

  • Apolinary Koniecpolski

    Hierarchowie maja w nosie bron. Jak trzeba sami z jej pomoca walcza o owce.
    Zwlaszcza na Bliskim Wschodzie.
    Falszywy trop.

    Polityka a konkretnie DEMOKRACJA to zrodlo obaw i niecheci do bron w rekach obywateli. Wladza z wyboru jest bardzo krucha i byle objaw niezadowolenia spolecznego wyrywa tron z pod siedzenia. Lud z kolei wierzy ze ma jakies prawo i glos. Do tego bron i mamy wybuchowa mieszanke. Stad takie zwalczanie broni w DEMOKRACJACH LUDOWYCH.

    Wladza monarchistyczna byla na to odporna poniewaz NIKT przy zdrowych zmyslach nie obalal monarchii za pomoca cywili z bronia.Nikt nie obawial sie powstan czy innych rokoszy bo mogly napsuc w gospodarce,oderwac kawalek terytorium, spowodowac nieoczekiwane wydatki ze skarbu.Ale wysylano wieksze czy mniejsze wojsko i byl spokoj. Ale nie mogly PODWAZYC PRAWA do sprawowania wladzy.Cywile z bronia nie mogli odebrac WLADZY jako absolutnej i nadanej z ramienia boskiego. Krol cesarz czy inny pomazaniec mogl byc glupi,szalony,okrutny czy madry, ale to nie mialo znaczenia – wladza nalezala mu sie z racji urodzenia i koligacji rodowych a nie z rak LUDU. Dlatego nikt LUDOWI broni nie zakazywal.

    • TakieTamLicho

      Poprzedni komentarz poszedł mi do moderacji i pewnie przepadnie więc powtórzę:
      Bzdura,tacy władcy też ograniczali dostęp ludzi do broni. Nawet w tak egzotycznym miejscu jak Japonia,gdzie o czymś takim jak demokracja przed przybyciem Amerykanów nikt nie słyszał chłopom praktycznie odebrano dostęp do normalnej broni,żeby czasem nie mogli zrobić krzywdy kastom “lepszego sortu” – głównie samurajom,którzy podobno lubili sobie czasem na takim pijanym chłopie przetestować katanę.

      Stąd takie dziwne bronie jak kama (rodzaj sierpa !) czy nunchaku (w gruncie rzeczy to cep !) – narzędzia rolnicze które służyły jako broń.

  • vilas

    nie traktuję kościoła inaczej jak instytucji która przez tysiąc lat była zwykłą “policją obyczajową” władców
    kościół przez lata był narzędziem kontroli umysłów, kontrola zawsze służyła władcom,
    chyba że mylę się i w historii kościół prowadził lud przeciw królom ?
    jak się mylę to chętnie przykłady poznam i ich mnogość w procentach

    • TakieTamLicho

      Pod względem ziemskim – owszem,Kościół w dużej części taką rolę spełniał. Tylko podstawowe pytanie czy jest to tylko mechanizm do kontroli niewolników który można odrzucić i robić co się żywnie podoba,czy może również coś więcej? Czy “oddajcie Cezarowi to co należy do Cezara,a Bogu to co należy do Boga” to tylko narzędzie tworzenia pokornego niewolnika… czy może równie dobrze również lepszego człowieka,człowieka nie nadużywającego siły wobec bliźnich i doskonalszego moralnie – a Cezar jest tu tylko dlatego,że się wmieszał,albo żeby nie przeszkadzał ? Czy wszystko to służy ludzkim sprawom tutaj,czy może czemuś więcej ? Czy jest coś więcej ? No teraz to się raczej tego nie dowiemy.A wybrać trzeba samemu.

  • Jan Kowalski

    Protest! Proszę wziąć pod uwagę, że mamy do czynienia z tekstem, który powstał w ciut innej kulturze prawie 2 tysiące lat temu. Dlatego proszę tego typu teksty zostawić jednak specjalistom. Pana przymiarka do tego zdania z ewangelii ma się mniej więcej tak, jak dywagacje na temat noszenia i przenoszenia broni w wykonaniu znającego język polski, ale nieznającego polskiej ustawy o broni i amunicji.

    Nie zgadzam się również z tezą zaprezentowaną w tytule artykułu. Akurat należę do stowarzyszenia strzeleckiego, gdzie prezesem jest ksiądz katolicki, będący sam posiadaczem ponad czterdziestu sztuk broni palnej (tzn. jednostek – jak to lubi pisać policja), a osobiście nie spotkałem się nigdy z żadną pacyfistyczną wypowiedzią duchownego katolickiego.

    • vilas

      duchowni niższego stopnia to patrioci, duchowni wyższego stopnia to często zaczyna być support NWO (Watykan), pedofilia, przekręty finansowe, układy z globalistami, układy z politykami władzy ,
      tak samo w innych służbach – generał PO, SLD,
      szeregowiec – patriota,
      duchowni duchownymi – ale zobacz jaka hoplofobia u wierzących kobiet nawet na katolickich forach, na prawicowych grupach

      • Jan Kowalski

        Ja tam się nie znam, ale Pan Autor nie rozróżniał w tytule na hierarchię wyższą i niższą, a wsadzenie do jednego wora wszystkich nawet bez pobieżnie zrobionej ankiety jest moim zdaniem bardzo nieodpowiedzialnym uproszczeniem, które wpisuje się w wyrażane tu i ówdzie na tej stronie antyklerykalne poglądy Pana Autora.

        W postawie wyższej hierarchii proponowałbym wziąć pod uwagę doświadczenie historyczne z obydwu wojen światowych: chyba po wszystkich stronach frontu miały miejsce ceremonie religijne takie, jak poświęcenie broni. To, choć mogło mieć swoje kulturowe w tamtej epoce uzasadnienie (modlitwa, by broń była używana sprawiedliwie, czyli np. nie wobec bezbronnych, cywilów, jeńców), jest poważnym obciążeniem w dobie, gdy broń się różnie kojarzy. Ponieważ Kościół nie ma obowiązku promować bardziej strzelectwa sportowego niż narciarstwa lub kolarstwa szosowego, a tych dwóch ostatnich nie promuje, to nie widzę powodu, by mieć do Kościoła katolickiego jakieś żale i to w oparciu o niefachowo interpretowane teksty biblijne.

        Natomiast co do kobiet, nie wpadłem jeszcze na pomysł przeglądania katolickich forów pod kątem podejścia wierzących kobiet do kwestii broni palnej. W naszym stowarzyszeniu są kobiety (najstarsza ma 78 lat), o ile wiem, są wierzące, wszystkie oczywiście popierają strzelectwo, a większość strzela 🙂

        • vilas

          ale ze względu na płeć jest różnica – niestety i 100 razy to tu omawialiśmy 😉
          a Franciszek to nie kościół ? to głowa a co robi… wiemy

          • Jan Kowalski

            No ale co “Franciszek”? Co robi? Bo ja nie wiem, co robi – rozumiem, że w sprawie broni palnej.

            Co do pań – w tradycji europejskiej (patrząc np. na okres helleński czy attycki) panie były szefowymi domu, a panowie mieli się troszczyć o sprawy zewnętrzne łącznie z bezpieczeństwem. Czyli jeśli panie nie chcą strzelać, to może nie uszczęśliwiajmy ich na siłę, żeby z tego nie wyszedł taki gender, tylko w drugą stronę 🙂

          • vilas

            co robi Franciszek – temat uchodźców i islamu

            jestem ateistą ale nienawidze islam bo islam mówi że trzeba zabijać niewierzących, widze że zarzynają chrześcijan a katolicy to moja rodzina, więc jak Franciszek mówi to co mówi o uchodźcach i islamie to ja sie z tym nie zgadzam, a islam uważam za zło , w krajach islamskich mniejszości nie mają żadnych praw, w islamie nie istnieje wielość opinii, a jego teksty o pomocy nachodźcom, to umycie nóg muzułmance… gdzie w islamie dla nich to symbol ukorzenia się, że ktoś jest poniżej kobiety itd.

            co do pań – problem jest w tym że pełno obecnie samotnych matek co wychowują dzieci hoplofobicznie i antypatriotycznie i antykonserwatywnie

          • Jan Kowalski

            Co do pań – to chyba problem panów: z kosmosu tych dzieci nie wzięły 🙂 Tak na marginesie, mamy w naszym stowarzyszeniu dwóch chłopców wychowywanych tylko przez matki i świetnie sobie radzą z bronią. Dlatego radziłbym nie uogólniać.

            Co do Franciszka i islamu: nie śledzę wszystkich jego wypowiedzi, ale jeśli już, to w oficjalnych wydaniach, a tam zawsze była podkreślana roztropność, co u nas wycinano. Osobiście jestem zdania, choć to moje zdanie i nikt się nie musi z nim zgadzać, że wobec islamu jako takiego nie musimy żywić programowej wrogości, a wręcz przeciwnie: gdy Anders wyprowadzał armię z Sowietów, gościnny dach nad głowę dostaliśmy w muzułmańskim Iranie i od żadnego państwa islamskiego nie doświadczyliśmy żadnej krzywdy w czasie II wojny. Papieżowi chodzi o ludzkie warunki traktowania, skoro już ktoś tu się przedostał, a Nyczowi w liście wielkanocnym o pomoc dla potrzebujących leczenia szpitalnego. Moim zdaniem większe zagrożenie terrorystyczne może mieć sieć kebabów skutecznie opinająca większe miasta, zwłaszcza turystyczne, jak np. Kraków. A jeśli jakiegoś biedaka weźmiemy do szpitala, to może on tak od razu nie wybuchnie.

            Na Zachodzie, zwłaszcza we Francji, jest jeszcze inne podłoże: kolonialne. To nie tylko ideologiczne multi-kulti, ale zwykły spadek po stuleciach grabieży i budowania potęgi na ludzkiej krzywdzie. A że np. w pn Afryce panuje islam, to i dawni koloniści, mający prawa we Francji, dorastają w swojej tożsamości narodowej :(((. Podejrzewam, że tzw. państwo islamskie, gdyby miało na tyle sprawny system wywiadowczy, to by się podpisywało nawet pod wypadkami drogowymi, aby mieć rozgłos i siać strach. Choć i tak będą sprytnie wykorzystywać tragiczny wygłup każdego mniej zdrowego na umyśle, by sobie budować sławę.

            No dobrze, ale co to ma do rzeczy, gdy chodzi o broń palną? Na strzelnicy bywam trzy razy w tygodniu i jestem przypadkowym świadkiem nędznego poziomu treningów szczęśliwych posiadaczy przyrządów do dziurkowania tarcz na odległość. Kilkakrotnie prosiłem ich o zachowywanie zasad bezpieczeństwa – po prostu źle się czuję, słysząc szczęk zamka, gdy zaklejam tarczę… Jako instruktor bałbym się dać broń każdemu, jak leci, bez czasu na wyrobienie mu nawyków i podstaw posługiwania się tą bronią – przynajmniej do poziomu, żeby nie wystrzelał rodziny przy czyszczeniu. Ale na to ani papież Franciszek, ani samotne matki większego wpływu nie mają – ot, jak ból brzucha mrówki na obroty ziemi.

  • Jalu Kurek

    Widzę że Szanowny Pan Turczyn, co prawda powoli, ale mądrzeje.
    🙂

  • ArkadiuszAras

    Szanowny Panie Andrzeju, podziwiam stoicki spokój w dyskusji z takimi dyletantami. Pozdrawiam serdecznie.

  • Chris Polan

    Proponuję by kler (cały) purpuraci i ci niżej w hierarchii zajęli się tym do czego zostali powołani, choć właśnie nie wszyscy są w tym stanie z tzw powołania. Naśladując Chrystusa powinni pomagać biednym, nieść posługę duchową itd a nie wpieprzać się tam gdzie ich nie chcą. Żołnierze niech bronią nas przed wrogiem zewnętrznym, Policja przed wewnętrznym wrogiem. Jednak przed lokalnym bandytą brońmy się sami!
    Niech każdy bandyta ma świadomość tego, że jako napastnik napotka na odpór we wszelkie możliwe sposoby, nawet zbrojną, mieczem, ogniem, bronią palną!!!

  • Hipo Imvubu

    Oczy uktwiwszy w nieprzyjaciół szaniec, nabija strzelbę i liczy różaniec. Tak trafnie zauważył wieszcz. Zarównoróżaniec jest potrzebny, jak i strzelba, aby różańca bronić.

  • Pingback: Papież Franciszek to zdeklarowany przeciwnik posiadania broni | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Słowo na niedzielę: "W kościele czy gdziekolwiek indziej jesteście macie prawo się bronić, a na własnej posesji macie do tego szczególne prawo" | Andrzej Turczyn()