Zbrodniarz Che Guevara, jego czyn i nadzieje

Che Guevara był masowym mordercą i sadystycznym zwyrodnialcem, który z zimną krwią eksterminował „wrogów ludu” – pisze Piotr Zychowicz w bardzo interesującym opracowaniu poświęconym komuniście  Che Guevara.

W skrócie na podstawie opracowania zamieszczonego na stronie jak powyżej, historia Che Guevary była taka, że urodził się w 1928 r. w Argentynie. Studiował medycynę, zrezygnował jednak ze statecznego życia lekarza i postanowił zostać zawodowym rewolucjonistą (tj. mordercą). Po przybyciu na Kubę Guevara rozpoczął swój morderczy szlak, biorąc udział w zamordowaniu co najmniej 22 ludzi. W większości byli to Bogu ducha winni chłopi oskarżeni o kolaborację z rządem Batisty. Che mordował nie tylko własnych ludzi, ale także jeńców wojennych. Po upadku rząd Batisty w grudniu 1958 r., Che – wraz z Fidelem i Raulem Castro rozpętali rzeź. Od początku 1959 r. Guevara został dowódcą fortecy La Cabaña, tj. miejsca w którym zgromadzono „wrogów ludu”. Więźniowie byli błyskawicznie sądzeni przed trybunałami rewolucyjnymi, a następnie rozstrzeliwani. W trybunałach tych Che Guevara sprawował funkcję Najwyższego Sędziego, decydując o zatwierdzeniu bądź uchyleniu wyroku. Niczym tow. Bierut Guevara nie zdecydował się na ani jeden akt łaski.

Był zwolennikiem Związku Sowieckiego do 1962 r., uznając, że Chruszczow powinien odpalić rakiety nuklearne i rozpętać wielką wojnę atomową. Po kryzysie kubańskim miłość, którą darzył Moskwę, przerzucił na Pekin. Uznał wówczas, że prawdziwymi rewolucjonistami są chińscy komuniści, mający wówczas na sumieniu już kilkadziesiąt milionów istnień ludzkich. W 1965 r. Guevara opuścił Kubę i rozpoczął eksport rewolucji, udając się najpierw do afrykańskiego Konga a później do Boliwii. W Kongo, podobnie jak wcześniej na Kubie, środkiem do zwycięstwa rewolucji był terror. Pretekstem do zamordowania człowieka wystarczyło tylko to, że nosił zachodni krawat. W listopadzie 1966 r. Che przybył więc do Boliwii, zakładając obóz w dżungli. Che Guevara wraz ze swoim oddziałem komunistycznych zwyrodnialców urządzał zasadzki na boliwijskie oddziały i tworzył trybunały rewolucyjne dla wrogów ludu. Bez najmniejszych skrupułów Che mordował miejscowych wieśniaków podejrzanych o „kolaborację” z kapitalistycznym reżimem. Brał zakładników i w niezwykle brutalny sposób ściągał z wiosek kontyngenty żywności.

Boliwijskiej armii udało się wytropić oddział Che Guevary. Nienawidzący go chłopi informowali władze o każdym jego ruchu. W nocy z 8 na 9 października 1967 r. oddział wpadł w zasadzkę. Większość jego ludzi zginęła, on sam ranny z rękoma podniesionymi do góry krzyczał „Nie strzelajcie! Jestem Che Guevara i jestem dla was więcej wart żywy niż martwy! ” Boliwijczycy nie potrzebowali go żywego. Nie chcieli wytaczać mu procesu, który stałby się dla niego okazją do prowadzenia komunistycznej agitacji. Prezydent Boliwii René Barrientos kazał więc zastrzelić go na miejscu. W Che Guevarę zaaplikowano dziewięć kul z amerykańskiego karabinu samopowtarzalnego M1 Garand. Che Guevara zginął na miejscu, a amputowane ręce wysłano do Buenos Aires w celu analizy odcisków palców. Resztę ciała pochowano na lotnisku w Vallegrande.

(źródło superhistoria.pl)


W polskim internecie bez większych problemów można kupić koszulki z podobizną tego zwyrodnialca. To wprost niesamowite, że zwyczajny morderca o sadystycznych skłonnościach, został namalowany idolem młodych ludzi. Bardzo spodobał mi się artykuł Piotra Zychowicza, bo autor nie zastanawia się czy Che Guevara był zbrodniarzem czy może bohaterem. Odpowiedź jest jednoznaczna – Guevara to zideologizowany, komunistyczny zwyrodnialec, morderca, zwyczajny bandyta.

Wyobraźcie sobie teraz, że rewolucyjni koledzy tego czerwonego mordercy z gołąbkiem pokoju w zakrwawionych łapach, wołali o pokój na świecie, o rozbrojenie, o pacyfizm. Wołali w Stanach Zjednoczonych, jak USA prowadziło wojnę w Wietnamie. Przez dziesięciolecia kształtowali młodych ludzi w kłamstwie, w obłudzie, z fałszywymi słowami na ustach o tolerancji, pokoju, miłości. Wołali o zakaz posiadania broni i w końcu swego prawie osiągnęli. W Europie rządzą lewacy. W Polsce tzw. prawica wierzy w brednie o tym, że broń zła, że lepiej aby ludzie broni nie posiadali. To jest naprawdę bardzo poważna sprawa jak komunistyczne kłamstwa rozlały się w ludzkich umysłach. Jak bardzo ludzie wierzą w kłamliwe idee, które dzisiaj już nie nazywają się komunistyczne. W Polsce dla przykładu, prawicowe jest rozbrajanie Polaków czy trzymanie ich w stanie skrajnego rozbrojenia. Czy to sobie wyobrażacie?!

Piszę o Che Guevara, bo po pierwsze to historia ciekawa, a po wtóre chcę pokazać z jakiej zbrodniczej ideologii, podszytej jakimi krwawymi czynami, wyrasta postulat rozbrojenia społeczeństw. Chce też wskazać w kim na koniec krwawy morderca pokładał nadzieję. Nadzieję na rozniesienie rewolucji po świecie. ZSRR nie istnieje, ale to nie ZSRR było nadzieją Che Guevary. Ten zbrodniach pokładał nadzieję w komunistycznych Chinach, które w swej ideologi i systemowym kształcie trwają, mając się całkiem nieźle. Zdjęli zakrwawione krwią niewinnych ofiar komunistyczne łachy, założyli eleganckie garnitury, wsiedli do porządnych samochodów i już nie są krwiożerczymi komuchami. Zachęcam do refleksji nad tą nadzieją Che Guevary, pokładaną w Chińskiej rewolucji…

  • Minuteman

    Nic dodać nic ująć. Myślę, że zgodnie z zasadą wzajemności, powinniśmy traktować komunistów dokładnie tak samo jak oni traktują swoje ofiary.

    Nie miałbym nic przeciwko terrorowi jeśli byłby skierowany w takich jak Ernesto Guevara.

    Jedna drobna uwaga – jeśli zaaplikowano mu 9 kul z amerykańskiego karabinu M1 Garand, to może należałoby użyć liczby mnogiej bo chyba był więcej niż jeden karabin?

    Łódka nabojowa M1 mieści tylko 8 nabojów .30-06 i w tej konstrukcji nie ma możliwości doładowania nic więcej ponad tą ilość ani nawet dołożenia dodatkowych nabojów dopóki wszystko z łódki nie zostanie wystrzelone. Chyba, że koś wystrzelał w niego wszystkie osiem a potem przeładował broń i strzelił raz jeszcze.

    • Andrzej Turczyn

      W artykule pan Zychowicz pisze, że jeden żołnierz strzelał do tego ścierwa 9 razy.

      • Mozets

        Poza tym , że tacy ludzie jak Che, Hitler, Stalin, Mao, Pol-Pot byli ludzkimi potworami ( po zabiciu 1 człowieka z bliska – dalej już idzie to jak z płatka – opowiadali mi starzy żołnierze frontowi ). Narodowy socjalizm został osądzony w Norymberdze, natomiast komunizm ma się dobrze i nawet zasiada w parlamentach. Zbrodnię katyńską USA i Anglia wycofała z porządku wokandy w Norymberdze. Zagłodzenie przez Stalina 6 mln Ukraińców – to taka “drobna szczegóła” . Dlaczego komunizm do dzisiaj nie jest zdelegalizowany ?

        • Minuteman

          Bo III Rzesza została zniszczona w wyniku przegranej wojny, a ZSRR swój rozpad wynegocjowało. A w dzisiejszych parszywych czasach, gdzie marksizm, socjalizm i komunizm nadaje ton w dyskursie publicznym, zauważanie słonia w menażerii jakim są zbrodnie czerwonych (nieporównywalnie większe i gorsze niż zbrodnie brunatnych) byłoby oznaką radykalnego nonkonformizmu.

          Nazistów wolno nam nie lubić, bo już nam nie zagrażają i mówienie o nich prawdy nie wymaga odwagi i nikomu specjalnie nie przeszkadza. Komuniści są natomiast wszechobecni i trzeba jaj by im się postawić. A to oni narzucają nam poprawność polityczną.

          • Misiek Navrot

            I tu jest cholerny problem, z którym próbuje walczyć od dekady. Sqrwieni komuniści zamordowali x więcej milionów ludzi niż hitlerowcy, naziści, faszyści i inne prawicowe “regime” które dzisiaj się piętnuje etc. A z komuchami z chin i rosji buissnes as ussual.
            Nie wspomnę o innych postkomunistycznych krajach.
            A w kwestii bydlaka “che” to jak widzę idiotę w koszulce z jego wizerunkiem to zawsze kulturalnie zapytuję czy noszący “wizerunek” wie do ilu śmierci niewinnych ludzi przyczynił się ten zbrodniarz…

          • Andrzej Turczyn

            Tak, to jest absolutna prawda. Aktualnie np. prowadzona jest przeciwko mnie akcja przez pewnego pana, za to, że piszę to co piszę. Nie możesz pisać tych bzdur będąc prezesem ROMB. Nie mogę pisać prawdy, nie mogę pisać słusznych słów, bo pewnemu panu, co mu PRL wystaje z butów to przeszkadza.
            To prawda komunizm, socjalizm, poprawność polityczna, i co tam jeszcze, wciąż trzyma w niewoli Polaków.

          • Mozets
          • Mozets

            A kto ma się im przeciwstawić instytucjonalnie jak razwiedka dalej rządzi w Polsce. Pozwalając na razie “porządzić” sobie Pisowi. Dopóki on nie zacznie ich łapać skutecznie za gardło – śpią czujnie ale spokojnie. Zniszczenie ducha polskości w prawie połowie naszych tubylców to niezaprzeczalne zwycięstwo Stalina. Po zniszczeniu inteligencji przerobienie hołoty na własne kopyto było dość łatwe. I ta hołota broni na ulicach swojej pozycji podarowanej sowieckimi bagnetami.

        • vilas

          to prawda

          ja uważam , że 3 ideologie powinny być tak samo traktowane:
          – nazizm niemiecki,
          – komunizm
          – islam
          być może dorzuciłbym syjonizm

          • Pawel W

            Syjonizm niewiele różni się od islamu. Ostatnio natrafiłem na ciekawy vlog. O ile choć połowa z tego, to prawda, to wszystko, co dzieje się dookoła nas staje się zrozumiałe w kontekście nieartykułowanych interesów pewnych grup.
            https://www.youtube.com/watch?v=Kxl0nV82-RI

        • TakieTamLicho

          Dlatego,że od koryta nie został jeszcze oderwany ostatni zwolennik komunistycznych idei.

          Problem komunizmu to problem o charakterze parareligijnym i nie jest tą ideę tak łatwo wyrwać jak chwasta.Dlaczego ? Dla niekumatych pracowników fizycznych (tudzież dzisiejszych staruszków miło wspominających PRL) komunizm = mniej pracy i więcej kasy bez wysiłku. Z kolei dla inteligenta z poczuciem przegranej w życiu i nie ogarniającego czym komunizm naprawdę jest – to nie dość że jest to “piękna idea powszechnej równości i sprawiedliwości”, to jeszcze proste wyjaśnienie dlaczego ten inteligent mimo swojej “wyjątkowości” żyje w nie satysfakcjonujących go warunkach materialnych (i nie musi to być od razu jakaś skrajna nędza !). Nie jest w końcu przypadkiem,że najwięcej lewaków i komunistów jest wśród rozmaitych “artystów”,”dziennikarzy”,urzędników, w środowiskach akademickich itd.To są ludzie którzy uważają,że za mało zarabiają,a przy tym niezwykle często są przekonani o swojej wyjątkowości.

          Poza tym z przykrością należy zauważyć,że komuniści miewają trochę racji.Nie w kwestii,że ludzi trzeba mordować itd oczywiście, ale w kwestii krytyki niektórych przedstawicieli tzw. “wielkiego kapitału” czy tzw.”imperializmu”.

          Taki Guevara wg. komunistycznych przekazów “hagiograficznych” to został komuchem bo oglądnął sobie jak się sprawy mają w Ameryce Południowej a szczególnie tamtejsi indianie/potomkowie inków itd.No było i jest tam niespecjalnie. Amerykanie traktują Amerykę Południową jak ZSRR za Stalina kraje Układu Warszawskiego, bogacze i różni właściciele ziemscy wywodzący się od konkwistadorów mają ogromne bogactwa i wsparcie kościoła a reszta ludzi to ma slumsy i nędzę. Kuba Batisty to był też faktycznie Amerykański mafijny k…dołek.Czy Guevara był takim mordercą-ideowcem,czy po prostu zwyrodniałym sadystą stosującym propagandowe usprawiedliwienia – nie ma znaczenia.Ale rządzący których komuniści obalili np. na Kubie używając zmanipulowanych ludzi w pełni zasłużyli na to co ich spotykało – bo widocznie nie byli lepsi od komunistów.

          • Mozets

            Cytuję takietamlicho:
            /// Dla niekumatych pracowników fizycznych (tudzież dzisiejszych staruszków miło wspominających PRL) komunizm itd.///…. ///Nie jest w końcu przypadkiem,że najwięcej lewaków i komunistów jest wśród rozmaitych “artystów”,”dziennikarzy”,urzędników, w środowiskach akademickich itd.///
            ************
            Zacznę od drugiej półkuli . Istotnie ekspansja USA na biedne ( ale bogate surowcowo kraje Ameryki Południowej ( i nie tylko) miała typowo konkwistadorski charakter. Polityka jest bezwzględna. Rosja i CCCP rownież dokonały olbrzymiej ekspansji na Daleki Wschód i południe krajów muzułmańskich z tych samych imperialnych powodów. Wracając do naszego podwórka : wrzucanie do jednego wora wszystkich staruszków i “roboli” to grube uproszczenie . Wygodne ale sterotypowe i nie wgłębiające się w elementarne szczegóły. Inteligencja typu ( i zasad, corps esprit) typu przedwojennego została wybita prawie doszczętnie w czasie 3 zaborów, w czasie obu wojen światowych i w czasie Polski Ludowej . Do dzisiaj zresztą potomkowie tych warstw są sekowani bo nie reprezentują spolegliwej postawy wobec durnoty, chamstwa i niekompetencji synków fornali co zostali prefesurami i dochtorami, sędziami, itp. patrz opór Polskiego Związku Nauczycielstwa Partyjnego, politykę oporu władz największych uczelni w Polsce do posługiwania sie prawda i szukania prawdy bo to tez kondotierzy komunistycznego systemu, A kto się worem urodził – neseserem nie będzie. Wszyscy ‘czołowi artysci” zostali nimi bo byli ulubieńcami i pasami transmisyjnymi wadzy ludowej. Czy nie było zdolnych, lepszych od nich byli ale wadza zadbała by zostali zakneblowani wydawniczo i materialnie. To dzieje sie do dzisiaj. Gorszace spektakle w Warszawie sa wystawiane za nasze wspólne pieniądze ( olbrzymie) i minister kultury boi się zabrac im dotacje państwowe. Bo sfora marksistów kulturowych i opozycji rzuci mu sie do tętnic w obronie wolności wypowiedzi. Ogólne wypowiedzi na ten temat przypominaja wyppracowanie ksero studentów, na ksero wykładach ksero docentów. Polskich ksero uczelni włącznie z UJ.

          • TakieTamLicho

            Że uproszczenie ? ależ k… zgoda ! Ale jak chcesz pełną analizę
            socjologiczną,polityczną itd. to wystarczy zajrzeć do odpowiednich książek. Tyle że to już będą dość solidne tomiszcza.Nie nadające się do wrzucania w 1 komentarz.A >90% nie będzie chciało przeczytać całości i i tak będą tacy co będą mieć uwagi.

            W uproszczeniu tak jest: emeryt czy niedouczony robotnik to generalnie: “komunizm = mniej roboty i coś za nic”,a “inteligent” to który popiera komunizm to wierzy w ideologiczne brednie lub nienawidzi systemu bo czuje się niesłusznie pokrzywdzoną elitą.
            A dokładne analizy i konkrety dotyczące motywów konkretnych osób to w grubych tomiszczach.

          • Mozets

            “inteligenci” dzisiejsi popierający komunizm -to jak pisałem wyżej żadna inteligencja. To powojenna hołota oderwana granatem od pługa – stąd nie ma korzeni ani oparcia w przodkach ( np. w ziemiaństwie kultywującym patriotyzm) . Niedouczeni lub mający sieczkę WUML-owską w głowie. Sprzedajni i bez zasad moralnych. Korporacyjni. Poszli za michą i siedzą cicho. Pies z kością w pysku nie szczeka. Nie odsyłaj mnie do “tomiszczów” – bo krótką prawdziwą sentencję tych powojennych przemian, nie trzeba udowadniać rządkiem cegieł ( tomów) na półce biblioteki socrealisty . Prosty ale uczciwy i zdrowy na umyśle chłop z Konkolewa Dolnego potrafi to zrozumieć i wyjaśnić bez studiów. Odsyłanie do morza publikacji – to zwykły ping-pong i kierowanie rzeczowej dyskusji w kanał.

          • Ireneusz

            Gdzież byli ci rzekomi patrioci, inteligenci kultywujący po dworach swój patriotyzm skoro przez 15 lat górę brała prywata owocująca tym, iż mając krwawe doświadczenie ZNOWU nie dali rady “pozbierać się” po odzyskaniu niepodległości (kolejne 4 lata doinwestowywania armii, na wariata, też niczego nie wniosły) a na {swój} koniec – dała się ta inteligencja wybić niczym muchy w ciasnym kiblu ? Gdzież zatem była inteligencja tejże “inteligencji” ?

          • Krys53

            zostali na Pawiaku, Katyniu, pod Monte Casino, nie jestem bezkrytyczny do II RP ale Mozets ma 100% racji, niestety znam aktualna “inteligencję” i ja ich nazywam że są bez “Kindersztuby” mają kasę ale nie mają klasy,
            no chyba że ktoś za klasę uważą bmw, iphona, wakacje w Egipcie z michą jako szwedzki stół…

          • Ireneusz

            Gimnazjalisto drogi, jak to “zostali na Pawiaku” ? Wzięli i sobie “zostali” ? Hitler na Pawiak na rowerze wjechał ? Te “zostali” to efekt, który znamy. A ja pytam przyczynę. Dlaczego Niemiec ZNOWU potrafił a Polak znowu przespał i znowu trafi na Pawiak ? Ta wczorajsza mityczna inteligencja niczym nie różni się od obecnej. Od krzywej Gaussa chcesz pan uciec ?

          • Krys53

            1. a skąd wiesz ile mam lat?, może wg wieku mógłbym być Twoim dziadkiem?
            2. słowo “zostali” użyłem trochę sarkastycznie, co powinno być dla średnio rozgarniętego jasne,
            3. statystyka to matematyka a życie ma swoje “barwy”.
            Na tym blogi nie ma ani miejsca ani czasu żeby pisać elaboraty historyczne, faktem jest że Ci, którzy wyrastali w II RP, jak chcieli wolnej i demokratycznej to albo płacili krwią, albo emigracją, albo zaprzedaniem się systemowi z PZPR w roli przewodniej, dotyczyło to też warstwy chłopskiej i robotniczej – coś na ten temat wiem…
            Kończąc ten temat każde czasy mają swoje wyzwania, dziś mamy mocno “przereklamowane” zagrożenie islamistami w RP, problem rosnący z Ukraińcami (którzy nie za bardzo pomogą nam podnieść średnie dochody), przeregulowaną i biurokratyczną EU, słabe społeczeństwo obywatelskie – i to powinno być wyzwaniem dla rządu i opozycji…
            a do tego dochodzi nadmiar fałszywej informacji i niedouczenie wielu warstw społeczeństwa, co niestety nie rokuje pozytywnie

          • Ireneusz

            I to jest właśnie to gimnazjalne pierdolenie: miałkość argumentów, ogólniki i wyświechtane płytkie frazesach, brak logiki argumentacji. Wiek, drogi gimnazjalisto, to żaden argument. Polak, jakby nie patrzeć, od zarania dziejów płaci krwią, bo tyle – jako Meksykanin Europy – widać jest wart, bo tę krew widać może zaoferować, słowem: BO TAKĄ MA INTELIGENCJĘ. Inteligencję, która na przestrzeni wieków zaowocowała – o zgrozo – wyodrębnieniem się i wzmocnieniem rodzaju genu samobójczego. Dzisiaj, przy obecnym powszechnym przepływie informacji, średnio-sprawne krytyczne oko widzi tę “inteligencję” na każdym kroku.

            Na marginesie: bez tej matematyki latałbyś dziś po lesie z dzidą i szukał żarcia a swoją “wiedzę” wymieniałbyś przy blasku pochodni. Takie miałbyś barwne życie. Więc z szacunkiem wypowiadaj słowo “matematyka”.

        • Minuteman
    • Mozets

      Minuteman – nie bądź taki precyzyjny co do egzekucji i ilości nabojów w magazynku. To przecież nie takie istotne w tym (dobrym) artykule. Dla ciekawości – magazynek w TT mieści 8 nabojów. Ja przed włożeniem magazynka załadowywałem jeszcze 1 nabój do komory nabojowej ręcznie, zwalniałem zamek , opuszczałem kurek powoli ( “co by” nie wypaliło) cofałem kurek o 1 trzask ( to było takie “zabezpieczenie”) i wtedy wkładałem magazynek z 8 nabojami. I miałem 9 strzałową TT-kę. To taka ciekawostka z trepowskiej służby. Żeby wystrzelić wystarczyło, że odciągnąłem kurek do tyłu w skrajne położenie i można było strzelać. Trzeba było pamiętać by nie cofać zamka “do załadowania ” bo nabój z komory wypadał na ziemię. Z każdym pistoletem można było tak zrobić. W rewolwerze już nie.
      Trep Mozets.

      • Minuteman

        Owszem. Tak można robić w niemal każdej broni samopowtarzalnej zasilanej z pudełkowego magazynka. Wpinasz pełny magazynek, repetujesz, wyciągasz magazynek, dokładasz jeden nabój do magazynka i wpinasz go powtórnie. Nie jest to może najlepszy pomysł z punktu widzenia niezawodności broni czy zużycia sprężyny podajnika, ale dzięki temu maksimum ile można mieć w broni, to max pojemność magazynka +1 nabój w komorze. Ale w przypadku karabinu M1 Garand, jest to technicznie niemożliwe, dlatego zwróciło to moją uwagę.

        • Mozets

          Można i tak , można i tak.
          Anegdota:
          Po targowisku krąŻy facet i reklamuje:
          “Maść na szczury!, Maść na szczury!, – łapiemy szczura , smarujemy maścią pod paszkami i wypuszczamy szczura – po 1 dniu szczur pada.
          Klient pyta:
          jak złapię szczura to go ubiję, po co mi ta maść???
          Sprzedawca :
          “Można i tak , można i tak – MAŚĆ NA SZCZURY!!! MAŚĆ NA SZCZURY!!!

  • Mozets

    Postępowanie wobec takich osobników jak Che – nie nazywałbym terrorem. Raczej tępieniem robactwa i gryzoni – coś jak karaluchy czy szczury. Ale jak wiadomo robactwo mnoży się na potęgę i jeśli nie jest tępione – ustala nawet swoje prawa. Komuniści to robactwo i proszę – łażą po ulicach stadami i żądają krwi sprawiedliwych. Pół sejmu to oni. Nawiasem ( dygresja ) od znajomej stewardessy – lata po całym świecie i prawie w 100 % mają hotele o najlepszych markach i gwiazdkach. Mimo to często w tych Sheratonach i innych super hotelach są pchły w łożkach i pluskwy. W Dubaju np. karaluchy w każdym domu i hotelu to rzecz zwykła. Włażą przez klimatyzację.

  • TakieTamLicho

    Co do komunistów i różnych takich liberalnych “rewolucjonistów” warto zwracać uwagę,że choć wszyscy oni stroją się w piórka Gandhiego i “biernego oporu” i lansują rozbrojenie ludzi – w praktyce ZAWSZE byli albo i są uzbrojeni,albo mają uzbrojoną ochronę/bojówki Hitler i naziści – rozbrajali swoich wrogów,ale sami mieli broń.Bolszewicy – to samo.Oczywiście wcześniej jako rewolucjoniści też byli uzbrojeni i z broni oraz materiałów wybuchowych korzystali bez umiarkowania.Ruchy murzyńskie – to samo. Nawet u pastora Kinga początkowo w domu była broń – a później jak już bawił się w “bierny opór” – uzbrojeni ochroniarze.Lewaccy politycy z USA typu Obama czy Clinton oczywiście posiadali uzbrojoną ochronę. Armia Czerwona – ta Rosyjska czy Chińska, Czerwoni Khmerzy czy Korea Północna – uzbrojeni,uzbrojeni,uzbrojeni… Czerwone Brygady czy RAF – bezbronne czy uzbrojone ? A taka “Antifa” dziś – może broni palnej nie ma,ale bezbronna czy uzbrojona w różne koktajle mołotowa i inne “zabaweczki” ?

    “Towarzysze” co przyjechali na sowieckich tankach do Polski też… Polaków to rozbrajali,ale w domciu broń “do obrony przed kontrrewolucjonistami”.

    Warto na to zwracać uwagę.Warto o tym przypominać.

    • Pawel W

      popierał bierny opór, bo zbrojne powstanie nie miało szansy. Przecież w Indiach nie raz były powstania przeciwko Brytyjczykom. Poza tym był świadom, że może pokonać ich efektem dużej liczby. Wyobraźcie sobie, że większość z Polaków zmawia się, że nie respektuje jakiegoś przepisu zagrożonego karą więzienia – jeden pójdzie do pierdla, 100 pójdzie do pierdla, nawet 10 000 można by wsadzić, ale co zrobić z 1 000 000?

      • TakieTamLicho

        No dokładnie.Ale lewacy wciskają kit,że to jest uniwersalna super-hiper metoda na wszystko i że broń jest wobec tego zupełnie niepotrzebna.

        Bogu dzięki – najbardziej tym pieprzeniem są oczadzeni są ci z lewaków którzy naprawdę wierzą w te całe lewackie bajeczki.

  • Walczył o socjalizm – był bohaterem. Każdy likwiduje wrogów ludu, nawet dziś wielu ludzi jest np. za karą śmierci.

    • Andrzej Turczyn

      Był bohaterem, a może i nawet jest, dla takich samych obłąkańców jakim był sam. Z tym pełna zgoda. Dla ludzi prawych, ceniących wartości, zasady był i jest sadystycznym morderca.

    • Minuteman

      Ależ oczywiście, jeśli przyjmiemy zaproponowane przez Panią kryteria, to Ernesto “Che” Guevara był takim samym bohaterem jak: Pol Pot, Adolf Hitler, Lew Trocki, Włodzimierz Lenin, Józef Stalin czy Mao Zedong. Wszyscy mordowali “wrogów ludu” czyli normalnych, porządnych ludzi, którzy nie akceptowali chorej, patologicznej, bandyckiej i złodziejskiej ideologi jaką jest socjalizm.

      I tutaj trochę się różnimy, bo dla mnie bohaterem nie jest ten, który morduje normalnych niewinnych ludzi, bo to nie wymaga żadnej odwagi i do niczego dobrego nie prowadzi.

      Natomiast zabijanie socjalistów i im podobnych zwyrodnialców, jest niewątpliwie oznaką bohaterstwa, wymaga dużej odwagi i jest warunkiem sine qua non dla zaistnienia jakiejkolwiek względnej normalności, spokoju i dobrobytu.

      • Idąc tym tokiem rozumowania: zabijanie anty-socjalistów to zbrodnia, ale zabijanie socjalistów już jest “fajne” i na czasie. Rzeczywiście, skrajnie różne kryteria.

        • Minuteman

          Zgadza się. I tak być powinno.
          Niestety, w praktyce jest dokładnie odwrotnie.

    • Mozets

      Nie można być bohaterem walcząc takimi metodami i to w dodatku pod sztandarewm takich zbrodniczych ideologii jak komunizm. Wróg ludu to terminologia stalinowska. A kara śmierci dla zbrodniarzy, morderców, byłaby potrzebna bo trzymanie takich potworów , karmienie ich, dawanie im “miękkich widzeń” adidasów i telewizorów to durnota. Zbrodnię należy tępić wszelkimi metodami. Szybko i skutecznie. W końcu jewropa opamięta się ale ofiar niewinnych będzie miliony zanim wypleni się zło bezmyślnie hodowane na własnej piersi sprawiedliwych narodów.

      • TakieTamLicho

        “Bohater” – to wszystko zależy od perspektywy.Dla Ukraińców Bandera to bohater,dla nas kto wiadomo. Dla islamistów Ossama to bohater,dla nas to wiadomo.Dla Ruskich i może niektórych mieszkańców Donbasu taki Motorola to był bohater – a dla nas i Ukraińców to nie.Dla wielu tutaj taki Kuraś to żołnierz wyklęty i bohater,no ale tacy np. Słowacy mają “nieco inne zdanie”.Dla komuchów Che to bohater – dla ludzi którzy ROZUMIEJĄ CZYM KOMUNIZM JEST Che to zbrodniarz. Kto jest obiektywnie bohaterem to można sobie spytać Boga albo Historii,ale tak patrząc racjonalnie to uważam,że ten cały Che to żaden bohater – a tylko komunistyczny morderca.

    • Mozets

      https://uploads.disquscdn.com/images/c2f4f2b1c28b6212ea1f9f500ecd73c675d57ee0922415c75f0c7b125c35d34f.jpg Kara śmierci istnieje w Polsce i to wcale nie za czyn zbrodniczy a za zaniechanie np. Proszę przeczytać punkt 6.

    • Maciej Ochnik

      Prawość jest jedna, pierwotna i przeżyje ona wszystkie -izmy świata. Prawy człowiek nigdy nie powie, że cel uświęca środki.

  • niKo

    Gorsza od che jest Bieńkowska.Powinno się ją osądzić za zdradę, bo na głupotę nie ma lekarstwa.

    • cienias

      albo Pawłowicz 🙂

      • Mozets

        Bieńkowska niezawodnie musi mieć jakieś super zalety , o których nie wiemy. I one wywindowały ją do dworu tego lenia i sybaryty, drobnego cwaniaczka z miodem w uszach.

        • TakieTamLicho

          Nawet podejrzewam o jakie zalety wg. Donalda może chodzić 😉

      • TakieTamLicho

        Co ci winna biedna Pawłowicz ? Że jest socjalistką z PiSu – to raczej odpowiedzialność zbiorowa PiSowców.Że jest wyszczekana i trochę zołzowata ? – A bo to ona jedna ? Takich kobiet to tysiące. No to w czym winna ? W tym że je sałatki w pracy ?! XD Bieńkowska odpowiada za tą chorą dyrektywę w sprawie broni palnej.Co złego w sprawie broni palnej zrobiła Pawłowicz na ten moment ? Czy coś przeoczyłem ?

  • Wojsław Brożyna

    Jedna uwaga – przymiotniki piszemy małą literą.

  • adam8804

    Piotr Zychowicz, gosc ktory glosi, ze podczas II Wojny Swiatowej Polacy powinni sprzymierzyc sie z Hitlerem. Wiecie gdzie sobie wsadzcie jego ksiazki i opracowania.

    • TakieTamLicho

      Co do tego komucha racji trochę ma,choć za to co głosił w sprawie Hitlera to faktycznie zasłużył moim zdaniem na odsiadkę,bo wypisywanie takich bredni jak pomysł o współpracy z Hitlerem to podchodzi pod propagowanie faszyzmu i zdradę narodową.Ja tam specjalnie nie kocham “górali ze wzgórz golan”,ale gdybyśmy jak Francuzi wydali tych ludzi dobrowolnie Hitlerowi to nie mielibyśmy nic na obronę w sprawie “Polskich obozów”.W przypadku wygranej Hitlera Polska ludność została by “zredukowana” i przeniesiona za Ural,w przypadku przegranej – pół narodu by miało skośne oczy,a drugie pół mówiącą po Rusku rodzinę na środkowej Syberii czy w Kazachstanie.

    • Minuteman

      A niby dlaczego Polacy nie mogą kierować się własnym interesem i zawsze muszą wykrwawiać się w walce o interesy nielojalnych zachodnich aliantów?

      Było wiele krajów (np Włochy, Rumunia), które zaczęły wojnę po stronie III Rzeszy, ale i tak skończyły w obozie aliantów i nikt z tego powodu żadnych pretensji nie robi. Po prostu zachowali się pragmatycznie, jakby Hitler wygrał, to na tym zyskali, jak zorientowali się, że nie wygra to zmienili stronę. Ktoś ich za to rozlicza?

      Dumni i prawi Polacy natomiast ochoczo stanęli w pierwszym szeregu obrońców interesów Zachodu, ponieśli najwyższą cenę, zostali zdradzeni i zostawieni na pastwę losu, ich kraj został spustoszony, zaorany, wyludniony i sprzedany sowietom. I jeszcze wystawiono im za to rachunek (musieliśmy nawet zwrócić anglikom koszty paliwa, zużytego przez naszych lotników w Bitwie o Anglię). A teraz na zachodzie obwinia się nas jako współwinnych holokaustu, wyciąga się od nas bezprawne roszczenia majątkowe i w kółko powtarza się narrację o “polskich obozach zagłady”. Zrobiliśmy naprawdę kiepski interes. Zychowicz ma rację.

      • Mozets

        Wszelkimi działaniami przeciw Polsce steruje nowojorski Sanchedryn i ma agendy na całym świecie. Anonsy o “polskich obozach zagłady” wcale nie wynikają z niewiedzy historycznej i nieznajomości faktów . To cyniczne kłamstwa zmierzające do jednego celu – zniszczenia katolicyzmu , który jest najsilniejszy w Polsce w Europie. Najlepiej zorganizowany instytucjonalnie i na jego terenach ( jak powiedział Berman) zbuduje się nowe państwo po wyniszczeniu akumów i gojów. Wychowując min. 2 pokolenia zakamuflowanych. Wychowano więcej niż dwa.
        ***********
        Cytuję :”Więcej niż 3 mln Żydów zginęło w Polsce i Polacy nie będą
        spadkobiercami polskich Żydów. Nigdy na to nie zezwolimy. Będziemy ich nękać
        tak długo, dopóki Polska się znów nie pokryje lodem. Jeżeli Polska nie zaspokoi
        żydowskich żądań, będzie publicznie poniżana i atakowana na forum
        międzynarodowym.

        (Israel Singer Dnia 19 kwietnia 1996r. na Swiatowym Kongresie Żydów)

      • adam8804

        Hitler rozpoczal wojne a Polacy mieli ochoczo do niego przylaczyc? Niby czlowiek z prawicy a bez kregoslupa moralnego. Oskarzaja o holokaust? Mieliby racje gdyby stalo sie po mysli Piotrka. A tak, mamy sluzby dyplomatyczne, niech dementuja te brednie, walcza o przeprosiny i pozywaja

        • Minuteman

          Mylisz skutek z przyczyną. Jakby Polacy się do niego przyłączyli, to by wojny nie rozpoczął. Przynajmniej nie w 1939. To ZSRR, Francja i Anglia miałyby tego powodu poważne zmartwienie, nie my.

          Powinniśmy bardziej cenić interes naszego kraju ponad interesy wrogich nam mocarstw.

          • adam8804

            Nachodza mnie mdlosci gdy to czytam. Obrzydliwe.

  • Mozets

    Kim był Che:

    **************
    Che” Guevara był Żydem o nazwisku Sheinerman
    18 Styczeń 2012 — Admin
    Rate This
    Źródło: http://www.caballerodelainmaculada.blogspot.com/2009/11/en-verdad-en-verdad-os-digo.html
    Data publikacji:21.11.2009
    Tłum. i oprac. GREGORIUS
    Niektórzy widzą go jako fanatycznego mordercę, który
    odebrał życie ludziom w imię wątpliwej i błędnej idei. Inni uważają go za
    chwalebnego bohatera, obrońcę słabych i uciśnionych, romantyczny charakter
    całego pokolenia młodzieży. Kim naprawdę był?

    Czy był żarliwym rewolucjonistą amerykańskim, który osiągnął
    szczyty władzy na Kubie i został zabity na obcej ziemi, obiektem kultu swoich
    przyjaciół i nienawiści swoich wrogów, nawet po śmierci?

    Dopiero 40 lat po śmierci Ernesto „Che” Guevara’y,
    odtajnione materiały z archiwów służb wywiadowczych supermocarstw pokazały nam
    sedno nieprawdopodobnych i tragicznych wydarzeń, które znaczyły życie
    Comandante. Nowe ujawnione dokumenty z przeszywającą jasnością pokazują
    dramatycznego bohatera, który poznał tajemnicę swego żydowskiego pochodzenia,
    powrócił do swego ludu i wiary i zginął dążąc do zbawienia ziemi i ludu
    Izraela. Prawdopodobnie wszystko zaczęło się pod koniec 1964 roku. Być może
    wtedy matka Ernesto, czując zbliżającą się śmierć (umiera w 1965 roku) ujawnia
    swemu ukochanemu synowi tajemną historię swego życia. Celia (matka Ernesto)
    urodziła się w 1908 roku w Buenos Aires w religijnej rodzinie żydowskich
    uchodźców z Rosji. Dostała imię na pamiątkę ciotki, która zginęła w czasie
    pogromów w Rosji.

    Aż do osiągnięcia wieku 18 lat Celia Sheinerman wzrastała w
    getcie, zamkniętym i zatłoczonym przez emigrantów, nabywając tradycyjne
    żydowskie wykształcenie. Kiedy osiągnęła wiek 18 lat opuściła rodzinny dom,
    rodzinę i porzuciła religię, jednocześnie zmieniając swoje żydowskie nazwisko.
    W rok po opuszczeniu rodzinnego domu poślubiła mężczyznę o imieniu i nazwisku
    Ernesto Guevara Lynch, rodowitego Argentyńczyka. W następnym roku urodziła
    syna, któremu dano na imię Ernesto.Ani „Che” ani czworo jego braci i sióstr
    nigdy nie podejrzewali, że mają żydowskie pochodzenie. Celia zawsze ukrywała
    swoje żydowskie pochodzenie przed dziećmi, nie mówiąc już o mężu, który nie
    miał o tym najmniejszego pojęcia. Jednakże krótko przed swą śmiercią zwierzyła
    się ze swej tajemnicy swemu ukochanemu synowi. „Che” był wstrząśnięty
    dowiadując się prawdy i tego, że według żydowskiej tradycji jest żydem, który w
    Starym Świecie posiada bliskich krewnych ze strony matki. Celia wiedziała od
    rodziców, że jej brat Samuel, 18 lat starszy od niej, pozostał w Rosji.
    Podobnie jak jej siostra, opuścił dom rodzinny dla ruchu syjonistycznego,
    odmawiając wyjazdu do Argentyny.

    Można sobie wyobrazić jaką burzę przeżył w swej duszy „Che”
    po uzyskaniu takich informacji. Nigdy wcześniej nie przejawiał on żadnego
    zainteresowania żydami czy Izraelem ale po tym jak się dowiedział kim naprawdę
    jest, rozpoczął studiowanie wszystkiego co mógł znaleźć na temat swego
    żydowskiego ludu. Państwo żydowskie uwolnione spod kolonialnego reżimu
    brytyjskiego i zmagające się z reżimami arabskimi, zyskało jego sympatię w
    przeszłości ale teraz czuje coś dużo silniejszego w stosunku do Izraela. Dnia
    19 lutego 1965 roku Ernesto Guevara przybywa do Egiptu. W Zjednoczonej
    Republice Arabskiej, która składa się z Egiptu i Syrii, „Che” pozostanie prawie
    tydzień, aż do 24 lutego. A 1 marca powtórnie wyłania się w Dolinie Nilu i
    pozostaje w Egipcie przez prawie 2 tygodnie. Ale gdzie kubański minister
    spędził te dni pomiędzy 24 lutego a 1 marca? Odpowiedź na to pytanie padła po w
    2007 roku kiedy odtajniono niektóre dokumenty z archiwów CIA. 25 lutego 1965
    roku Guevara opuszcza Egipt wyruszając na Cypr a następnie przyjeżdża do Izraela,
    po raz pierwszy stawiając stopę na ziemi przodków (jest to nieścisłość
    ponieważ ziemią jego przodków były stepy południowo-wschodniej Ukrainy,
    siedziba chazarskich mieszańców-tłum.). Guevara przybywa do Izraela
    incognito z, prawie niemożliwym do zrealizowania, zamiarem odnalezieniem
    rodziny swego wuja. I cud się zdarza. Odkrywa, że ma kuzyna w tym samym co i on
    wieku! Jednakże kuzyn nie zatrzymał rodzinnego nazwiska. Ernesto „Che” Guevara
    wyrusza do Tel-Avivu na spotkanie z kuzynem, bratem wujecznym, Komendantem
    Wydziału Szkolenia Wojskowego Sztabu Generalnego Armii Izraelskiej, Arielem
    Sharonem.

  • Maciej Ochnik

    Dostrzegam chichot historii w tej mordzie drukowanej na koszulkach noszonych przez kolejne pokolenia ludzi o spranych mózgach. O jednym z pewnością ten “idealista” nie marzył: że stanie się ulubionym trademarkiem idiotów z zachodnich demokracji. Zwykłym logo na t-shircie kogoś, kto nie ma zielonego pojęcia kim był “wielki” Che.

    • Mozets

      Podobna przemianę i traumę psychiczną przeżył nieżyjący już polski charyzmatyczny śpiewak – bard znany ze stanu wojennego i potem. Po uzyskaniu wiedzy na swój temat zaczął nawet przerabiać swoje piosenki jak np. Nasza klasa.
      W tym narodzie istnieje niesamowity trybalizm, instynkty plemienne , które trudno nazwac patriotyzmem, raczej przynależnością do mafii ogólnoświatowej. Trudno to porównać do animozji Konkolewa Dolnego do Konkolewa Górnego. Na mostku dzielącym te wioski po festynie.

      • Mozets

        Koszulki to tylko wykorzystanie popytu dla uzyskania zysków. W Krakowie np. jest Hostel Lenin i restauracja z rekwizytami Lenina.( nawet niezłe żarcie i hostel tani) . Wszystko dla zysku płynącego z niezbyt dobrze pojmowanych resentymentów postkomunistycznych. Rozumiem Francję – to kraj który dał przykład jak robi się jatkę ( rewolucję) co wykorzystał Lenin. I komunizm we Francji jest traktowany romantycznie. Marianna i fliki… Ulica. barykady.

  • Pingback: 9 października 1967 r. boliwijska armia zastrzeliła komunistycznego zwyrodnialca Ernesto Che Guevara | Andrzej Turczyn()