W stanie Georgia w USA, już obowiązuje prawo noszenia broni w szkołach i na uniwersytetach

USA, Georgia. Gubernator stanu Georgia Nathan Deal podpisał 5 maja 2017 r. ustawę istotnie liberalizującą prawo o broni w tym stanie. Zgodnie z nowym prawem posiadacze stanowych licencji na broń (Georgia Weapons License – GWL) będą mogli posiadać broń podczas pobytu w budynkach lub na terenie nieruchomości będących własnością lub wynajmowanych przez dowolną publiczną szkołę czy uczelnię wyższą. Dotychczas tereny i budynki szkół i uniwersytetów stanowiły strefy wolne od broni (gun free zone). Zmiany prawa nastąpiły także za sprawą czynnego udziału członków NRA, domagających się od reprezentantów w stanowej legislaturze zmian prawa.

(źródło bearingarms.com)


Zanim napisałem powyższą wiadomość miałem nieprzyjemność na twitter dyskutować z jakimś hoplofobem o broni. Jego zdaniem w USA następuje zaostrzenie przepisów o posiadaniu broni i czynią to stany republikańskie. Zastanowiłem się przez moment z jakiego powodu pan hoplofob pisze o stanach republikańskich i chwilę po tym się zorientowałem. Pan hoplofob to chyba tzw. patriotyczna prawica, bo coś pisał mi o islamistach – znaczy się nie POstępowy. Chyba w odwołaniu do jakiś wyimaginowanych przez siebie fake news, dotyczących zaostrzania prawa do broni przez republikanów w USA, chciał usprawiedliwić swoje przekonanie o własnym konserwatyzmie i prawicowości. Wszak jest przeciwko broni tak jak republikanie w USA. Naprawdę jak pokręcone są meandry ludzkiego myślenia i jak wkraść się mogą przeróżne lewactwa w duszę być może całkiem poczciwego człowieka. Na nic przekonywanie, na nic źródła, na nic argumenty. To ja zdaniem pana hoplofoba nisko cenię Polaków, to ja mam krwawe wizje, ale to nie ja uważam, że broni Polaków trzeba zakazać. Nie mieści się to w mojej logice.

Cała dyskusja z hoplofobem zaczęła się od strzelanin w szkołach i przy okazji znalazłem wiadomość jak powyżej. Amerykanie w stanie Georgia wiedząc o tym, że w USA czasami strzelaniny pojawiają się własnie w szkołach, zakazują w szkołach posiadania broni?  Nie, pozwalają na posiadanie broni w szkołach tym, którzy są praworządni. Lekarstwem na złego człowieka z bronią w dłoniach, jest wyłącznie dobry człowiek dysponujący bronią. Innej metody brak.

  • Minuteman

    Proszę zatem spytać tego bałwana o źródła. Bo coś mi się wydaje, że nawet nie znajdą się żadne “fake news” potwierdzające, to on uważa. Przynajmniej z ostatnich kilku miesięcy. Moim zdaniem albo sobie to zmyślił, albo taki pogląd wyrobił sobie wiele lat temu na podstawie jakiegoś nieprawdziwego i bardzo nieaktualnego newsa.

    Od dawna obserwuję stan prawny i debatę o broni w USA i jak dotąd nie trafiłem na żadne infromacje, publikacje czy komentarze (oficjalne i nieoficjalne, mainstreamowe i nie-mainstreamowe – czyli bardziej rzetelne) i nie znalazłem na żadnej, nawet najmniejszej wzmianki o zaostrzeniu reglamentacji prawa do posiadania broni za prezydentury Donalda Trumpa.

    Za to pojawiło się bardzo dużo inicjatyw liberalizujących prawo do broni i obrony oraz znoszących przepisy ustanowione przez ekipę Obamy. Zwolennicy prawa do broni w USA są teraz w ofensywie i odzyskują utracone prawa.

    • Andrzej Turczyn

      Po co pytać, przecież wiemy jak jest. Ten człowiek musi sam załatwić sprawę ze sobą.

  • Pawel W

    NO! To teraz poleje się krew w szkołach!

    Ale zapewne tych, gdzie noszenie broni jest zakazane. Tylko czy jak będą dowody na to, że nagle w Georgii znacznie zmniejszyła się liczba wszelkich incydentów, otworzy to oczy zaślepionym ludziom? Bo to, że propaganda lewicowa zamilknie i chociażby przestanie wygłaszać swoje głupoty, to nie wierzę.

    • Fernir

      Są trzy sytuacje/problemy.
      1)O atakach udaremnionych w etapie planowania “bo przestępca niekoniecznie chce być ofiarą zorganizowanej przezeń masakry” ciężko mówić.
      2)O atakach udaremnionych interwencją służb przed zdarzeniem mówi się mało
      3)O wypadkach/atakach z użyciem broni przeciwko obywatelom mówi się tym więcej im więcej jest ofiar, więc jeśli są 1-2 ofiary+bandyta to mówi się, krótko “bo może gawiedzi umknie, że bandytę powstrzymał uzbrojony obywatel/ochroniarz/(policjant, który akurat był na miejscu) (niepotrzebne skreślić)