Nowość wydawnicza – Mad Leaf “Strzelectwo bojowe”

Świadome działanie w bezpośredniej walce, w przypadku broni, ogranicza się jedynie do podjęcia decyzji o jej użyciu. Cała reszta to instynkt i nawyki ruchowe. Ta książka prezentuje analizę technik oraz poglądów dotyczących strzelania, tym samym pozwala umiejętnie kształtować optymalny trening strzelecki. Do osiągnięcia sukcesu pozostanie wówczas długotrwały proces kształtowania nawyków ruchowych i pamięci mięśniowej w sposób, który pozwoli działać niezawodnie w sytuacji ekstremalnej. Jak mawia wybitny trener boksu Zbigniew Raubo: „Prawy prosty powinien być prosty i z prawej ręki”. Nic bardziej trafnego nie da się powiedzieć o budowaniu systemu realnej walki.

mad leaf

Ta książka nie przedstawia i nie naucza  żadnej super techniki strzelania. Nie ma w niej recepty na stanie się wojownikiem. Ta książka to wstęp do nauki bezpiecznego i efektywnego  strzelania. Książka Strzelectwo bojowe przedstawia wiedzę podstawową i wyznacza kierunek dalszego doskonalenia umiejętności. Szkolenie w zakresie strzelectwa bojowego poprzedzać powinno uzmysłowienie sobie tego, że ma ono przygotować do do użycia broni w skrajnie trudnych okolicznościach zagrożenia życia lub zdrowia. Strzelanie do kartek papieru, przygotowuje jedynie do osiągania dobrych wyników za pomocą właściwej do tego techniki strzelania. Taka umiejętność może być jedynie elementem doskonalenia strzeleckiego, a nie celem samym w sobie.

W strzelectwie bojowym najważniejszym czynnikiem jest skuteczność, czyli trafienie w określony obszar, w jak najkrótszym czasie, a nie ułożenie przestrzelin w polu o jak najmniejszej powierzchni. Doświadczenie wskazuje, że broni w samoobronie używa się najczęściej na dystansie do 7 metrów, w sytuacji dynamicznej. Zatem trening strzelecki na dystansach powyżej 15 metrów zasadniczo nie przygotowuje do praktycznego użycia broni.

Te wszystkie uwagi zaczerpnięte ze wstępu do książki poczynił jej autor. Wieloletni operator jednostki antyterrorystycznej, strzelec wyborowy, wielokrotny zwycięzca przeróżnych zawodów strzeleckich, instruktor strzelectwa i samoobrony, dla którego od ponad 20 lat praca z bronią jest codziennością.

Moim zdaniem ta książka może okazać się cennym, praktycznym podręcznikiem dla każdego posiadacza broni, który akceptuje to, że posiadanie broni wiąże się nie tylko umiejętnością dziurawienia kartek na odległość lub dobrą zabawą. Wszystko wskazuje na to, że ta książka jest bardzo potrzebna każdemu, kto wyznaje zasadę, że broń to nie zabawa, to nie dziurawienie kartek na odległość, broń to urządzenie którym można uratować swoje lub cudze życie, a do takiego używania broni potrzebne są umiejętności opisane w tej publikacji.

Na internetowej stronie poświęconej książce znajdziecie przydatne uwagi praktyczne, zapisane na kanale you tube:

Książkę można zamówić na stronie autora closerangefighting.pl Wspominam o tym wszystkim nie bez ważnego powodu. W pewnym sensie patronem medialnym wydania jest stowarzyszenie Ruch Obywatelski Miłośników Broni i jako prezes tego stowarzyszenia, nie mógłbym o tym wydawnictwie nie wspomnieć na swoim osobistym blogu. 

 

 

  • Krzysztof Jabłoński

    A tutaj ilustracja potwierdzająca, że ten człowiek naprawdę “radzi sobie” z pistoletem:
    https://www.youtube.com/watch?v=FN4WZr3URws

  • Krys53

    też mam i dobra,
    ale ostatnio trochę książek się pojawiło i polecam jeszcze:
    http://napoleonv.pl/category/76088/bron-palna.html
    zbiór podręczników strzeleckich sprzed II WŚ a w sumie mają dużo z dziedziny wojskowość
    lub
    http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,60373,Bron-krotka-Strzelanie-bojowe-i-sportowe-z-pistole
    ta to jest dla początkujących ale każdy coś dla siebie z niej wyciągnie…

    • Krzysiek

      Mam książkę Nowaka i też polecam. Dobry poradnik na początek i nie tylko ale polecam wybrać się zaraz po zakupie do INTROLIGATORA! 🙂 Książka od wertowania (czyli używania) już przypomina zbiór luźnych notatek…

  • TakieTamLicho

    7 metrów to rozsądny dystans,ale zagraniczne źródła i niektóre podręczniki ochrony osób i mienia wspominają na podstawie praktycznych badań o nawet 2 metrach. A jeśli chodzi o strzelectwo bojowe,to mam nadzieję,że jak ktoś zna angielski i interesuje się tematem kojarzy o co chodzi z tym (naprawdę dobrym) żartem:
    http://www.everydaynodaysoff.com/wp-content/uploads/2013/07/Who-Is-Chris-Costa-Operator.jpg
    A jak ktoś nie zna i żartu nie rozumie, to dwa słowa: Magpul Dynamics.

    • Krzysztof Jabłoński

      Jak jesteś kłodą, to i 15 metrów Cię nie uchroni. Jak masz wojnę we krwi, to 2 metry wystarczą. Ale do tego obowiązkowo ciągłe szkolenie, świadomość otoczenia i sytuacji, szybkie nogi. No i broń.