Pistolet STI Sparta w wersji custom

Niemieckie pistolety wz. 1911 pojawiły się na polskim rynku. Jako, że pistolety wz. 1911 zajmują ważne miejsce w mojej kolekcji broni palnej, z ciekawością sięgnąłem po ten pistolet. W ofercie sklepu progres-bron.pl znajdziecie pistolet STI SPARTA. Pistolet wz. 1911 powinien mieć godny kaliber .45 Auto SPARTA taki właśnie ma, chociaż jest i model, o dziwnym dla 1911-ek kalibrze – 9 mm Para.

STI SPARTA to stalowy pistolet, jak należy zaopatrzony w jeden magazynek ośmioosobowy. O szczegółach technicznych pisał nie będę, poczytajcie sami na stronie producenta broni gunmaker.de.

Pistolet został solidnie zabezpieczony przed korozją. Mam wrażenie, że jest pod tym względem niezniszczalny. Niestety przez to brak na nim oksydy, a jest pociągnięty jakiegoś rodzaju farbą. Mi nie bardzo przypadła do gustu zewnętrzna powłoka broni. Taka wydała mi się nieefektowna. Taki niewyjściowy ten pistolet – pomyślałem. Solidnie zrobiony, ale brakuje mi czegoś, co nadałoby mu godności odpowiedniej dla pistoletów wz. 1911.

Postanowiłem oddać pistolet w ręce słupskiego rusznikarza, który robi cuda z bronią. Poprosiłem o oksydowanie tak aby nadać połysk broni. Okazało się, że to niewykonalne. Pod czarną i matową farbą jest coś co zabezpiecza broń przed działaniem korozji i pistoletu nie da się oksydować. Rusznikarz postanowił przeprowadzić eksperyment i nadał pistoletowi STI SPARTA nową powierzchnię. Szczerze pisząc efekt jak dla mnie jest kapitalny. Teraz ta broń to customowy pistolet – jedyny w swoim rodzaju.

Co powiecie o tej wersji wyłącznie w moim posiadaniu?

  • Minuteman

    Wygląda przepięknie. W wersji standardowej nie prezentował się zbyt dobrze. Natomiast wersji two-tone wygląda bardzo efektownie co o wiele bardziej pasuje do 1911 custom, z przedłużonym “ogonem bobra”, odchudzonym kurkiem i spustem, dodatkowym żebrowaniem zamka z przodu, niestandardowymi przyrządami celowniczymi no i okładzinami chwytu a’la Wilson Combat. Prawdziwy custom made, wszystko do siebie ładnie pasuje.

    Największym mankamentem takich cacuszek, jest to, że jak się takie ma, to przeważnie nie chce się ich używać (w szczególności zabierać na żadne praktyczne/dynamiczne strzelania), żeby ich nie daj Boże, pobrudzić za mocno zużyć czy porysować.

  • quba_83

    magazynek ośmioosobowy?? łooo!?

  • Ivan

    Ładna