Odwołania od orzeczeń lekarskiego i psychologicznego

Zgodnie z art 15 ust 3: Osoba, która występuje z wnioskiem o wydanie pozwolenia na broń, (…) przedstawiają właściwemu organowi Policji orzeczenia lekarskie i psychologiczne, stwierdzające, że nie należą do osób wymienionych w ust. 1 pkt 2-4, i potwierdzające, że mogą dysponować bronią, wydane przez lekarza upoważnionego i psychologa upoważnionego, nie wcześniej niż 3 miesiące przed dniem złożenia wniosku.

Przy pomocy orzeczenia lekarskiego oraz psychologicznego obywatel udowadnia władzy administracyjnej: 1) że nie nie jest chromy lub nie jest wariatem, tj. nie posiada zaburzeń psychicznych, o których mowa w ustawie z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego, lub o znacznie ograniczonej sprawności psychofizycznej, 2) że nie posiada istotnych zaburzeń funkcjonowania psychologicznego 3) że nie jest ćpunem i pijakiem tj. nie jest uzależniony od alkoholu lub od substancji psychoaktywnych (art. 15 ust. 1 pkt 2-4 ustawy o broni i amunicji). Gdyby ktoś chciał pogłębić swoją wiedzę i wiedzieć jakie to stany chorobowe i zaburzenia funkcjonowania psychologicznego wykluczają możliwość wydania mu pozwolenia na broń, musi zapoznać się z rozporządzeniem Ministra Zdrowia, wydanym na podstawie art 15 ust. 9 ustawy o broni i amunicji, z dnia z dnia 23 grudnia 2005 r. w sprawie wykazu stanów chorobowych i zaburzeń funkcjonowania psychologicznego wykluczających możliwość wydania pozwolenia na broń i rejestracji broni.

Po lekturze tego rozporządzenia okaże się, że pozwolenia na broń nie może otrzymać ten kto ma: 1) organiczne zaburzenia psychiczne włącznie z zespołami objawowymi; 2) zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane używaniem substancji psychoaktywnych, z wyłączeniem palenia tytoniu; 3) schizofrenia, zaburzenia typu schizofrenii (schizotypowe) i urojeniowe; 4) zaburzenia nastroju (afektywne); 5) zaburzenia nerwicowe lękowe, obsesyjno-kompulsyjne, dysocjacyjne, pod postacią somatyczną; 6) przewlekająca się reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne; 7) przewlekłe zaburzenia behawioralne związane z zaburzeniami fizjologicznymi i czynnikami fizycznymi z wyłączeniem dysfunkcji seksualnych niespowodowanych zaburzeniem organicznym ani chorobą somatyczną; 8) zaburzenia osobowości; 9) zaburzenia nawyków i popędów; 10) zaburzenia preferencji seksualnych (transwestytyzm fetyszystyczny, ekshibicjonizm, oglądactwo, pedofilia, sadomasochizm); 11) upośledzenie umysłowe; 12) całościowe zaburzenia rozwojowe; 13) zaburzenia zachowania i emocji rozpoczynające się zwykle w dzieciństwie i wieku młodzieńczym.

Badania lekarskie i psychologiczne na ogół kończą się wynikiem pozytywnym. Wbrew temu co twierdzą przeróżni nienawistnicy, Polacy do co do zasady Naród zdrowy na umyśle i bez zaburzeń psychologicznych. Przez to jesteśmy nieskorzy do mordowania skrycie kogo popadnie, a w szczególności sąsiadów, jak to niegdyś przestrzegał przed Polakami pewien (niedo)rzecznik Policji.

Trzeba pamiętać, szczególnie muszą o tym pamiętać mieszkańcy województwa Śląskiego ubiegający się o pozwolenie na broń (powód tego podkreślenia opiszę w akapicie poniżej), że zgodnie z art.  15h ust 1 ustawy o broni i amunicji Od orzeczenia lekarskiego lub psychologicznego przysługuje odwołanie wnoszone na piśmie. Odwołanie przysługuje osobie ubiegającej się o pozwolenie na broń, gdyby zdarzył się ten wyjątkowy przypadek i ktoś nie otrzymał pozytywnego orzeczenia, oraz komendantowi wojewódzkiemu Policji właściwemu ze względu na miejsce zamieszkania tej osoby. Odwołanie wymaga uzasadnienia uzasadnieniem, wnosi się je na piśmie, w terminie 30 dni od dnia doręczenia orzeczenia, za pośrednictwem lekarza lub psychologa, który wydał orzeczenie, do jednego z podmiotów odwoławczych, którymi są. Ustawa nie określa podstaw odwoławczych. Tj. nie wpadł nasz bardzo mądry ustawodawca na pomysł, aby określić jaka ma być przyczyna wniesienia odwołania. Oznacza to ni mniej ni więcej tylko tyle, że organ władzy tj. policji może składać odwołania z jakiegokolwiek powodu.

Pani naczelnik Wydziału Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach jest szczególnie podejrzliwa i w związku z tym często odwołuje się od orzeczeń lekarskich i psychologicznych. Odwołania w roku kalendarzowym składane są w stekach, podczas gdy inne komendy składają po kilka, najwyżej kilkadziesiąt. Podejrzewa pani naczelnik każdego kto ma dużo np. mandatów za wykroczenia w ruchu drogowym, nie ma wyobraźni, zatem warto pomyśleć czy nie cierpli na chorobę psychiczną lub nieprawidłowe funkcjonowanie psychologiczne. Kto był odległej w przeszłości karany za przestępstwo, a ślad o tym fakcie znajdzie się w Krajowym Systemie Informacji Policji, też pani naczelnik będzie go podejrzewała zły stan zdrowia psychicznego i psychologiczne defekty. Gdyby zdarzyło się komuś być sprawcą wypadku drogowego, co nie jest samoistną przesłaną odmowy wydania pozwolenia na broń (art. 15 ust. 1 pkt 6 ustawy o broni i amunicji), pani naczelnik będzie chciała w trybie odwoławczym zbadać czy ktoś taki nie jest chory na umyśle i czy wszystko dobrze z jego psychologią. Gdyby ktoś odważył się kiedykolwiek na jazdę po pijaku, odpokutował swoje, zmądrzał, odczekał do zatarcia skazania i tak mu to nic nie pomoże, bo pani naczelnik wie, że warto taką osobę podejrzewać o obłąkanie i nieprawidłowe funkcjonowanie psychologiczne. Na wszelki wypadek pani naczelnik odwołuje się na podstawie tych samych okoliczności od orzeczenia lekarskiego i psychologicznego. To wszystko co piszę to nie jest moja radosna twórczość czy złośliwość. Posiadam kilka setek stron dowodzących podejrzliwości pani naczelnik, w przypadkach opisanych powyżej. Zaznaczam, że to tylko drobny fragment, bo naprawdę nie chciało mi się tych podejrzliwości czytać w całości i wymieniłem tylko kilka przykładów z pierwszych kartek.

Efektem podejrzliwości są setki odwołań w skali roku. W tym roku od 1 stycznia 2017 r. do dnia 17 maja 2017 r. pani naczelnik złożyła już 60 odwołań. Zapytałem o ilość odwołań Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy i uzyskałem odpowiedź:

Czy skuteczność odwołań całkiem spora, skoro sięga 1/4 liczy wnoszonych odwołań? Czy można twierdzić, że słusznie pani naczelnik jest podejrzliwa? Moim zdaniem nie. Skuteczność odwołań na poziomie 1/4 oznacza, że w 3/4 pani naczelnik jest bez powodu podejrzliwa, popełnia błędy, składając bezpodstawne odwołania. Na marginesie, warto by się zastanowić nad powodem tej podejrzliwości, ale to chyba już ponad moje kompetencje.

Tak należy patrzeć na tego rodzaju radosną twórczość. Dodatkowo należy wspomnieć, że brak jest jakiejkolwiek kontroli merytorycznej pracy psychologów i lekarzy. Orzeczenie negatywne odwoławcze mówi tylko tyle, że ktoś należy do osób o których mowa w art 15 ust. 1 pkt 2-4, albo nie należy do tych osób. Brak w takich orzeczeniach jakiegokolwiek uzasadnienia. Nie ma ani słowa opisowego podania przyczyn wydania uznania, że ktoś jest wariatem lub ma istotne zaburzenia funkcjonowania psychologicznego. Jest dokumentacja badania, ale tej dokumentacji nie ma w aktach postępowania administracyjnego dotyczącego pozwolenia na broń. Psycholog w postępowaniu odwoławczym w istocie może z wnioskodawcą uczynić wszystko i nie można tego w żaden sposób skontrolować, sprawdzić. Nic, zero, żadnych możliwości.

Moim zdaniem i w podsumowaniu. Ustawa o broni i amunicji jest złym aktem prawny, skoro pozwala organowi policji składać odwołania nie wskazując podstaw odwoławczych. Przykłady wskazują, że w odwołaniach nie są podnoszone argumenty merytoryczne, wynikające z wiedzy medycznej czy psychologicznej. Prawo odwołania od orzeczeń należałoby jak najszybciej odebrać organowi administracji, albo określić podstawy odwoławcze, ograniczając je do zarzutów merytorycznych.

Regulacja odwołań od orzeczeń lekarskiego i psychologicznego to kolejny przykład tego, że władza może z obywatelem wszystko. Tu dosłownie na podstawie wszystkiego władza policyjna może złożyć odwołanie. Najbardziej idiotyczne argumenty uruchamiają badania odwoławcze. No cóż, tak będzie do czasu, aż prawo do broni nie zostanie wpisane w konstytucji i to władzuchna nie będzie musiała udowadniać, że jesteśmy wariatami. Na to jednak się nie zanosi w tym socjalistycznym kraju.

  • Piotr Ka

    Interesująca statystyka. To, że policja posiada swoje “tajne” rejestry z ktorych wlasciciel swoich danych osobowych nie moze w zasadzie się wypisać po ustaniu przyczyn dla których się tam znalazł a potem policja te dane gdzieś wykorzystuje to skandal! Tu dopiero może rodzić się choroba psychiczna takiego obywatela, bo nie ma możliwości startu od początku, prawdziwej rehabilitacji społecznej. Mówię o tych wszystkich, którzy przewlekle nie popełniają przestępstw czy zbrodni, w tym tych charakterze sexualnym. Przechowywanie tych danych w licznych rejestrach państwowych jest podstawowym elementem złamania naszych praw obywatelskich. Dla tego uważam, że konstytucja powinna to bardzo wyrazie podkreślać.

  • vilas

    na jakiej podstawie są te odwołania i jak powstają ?
    ktoś sobie np. na podstawie poglądów politycznych czy jakich próbuje rugować ludzi?
    na fejsie wiele razy spotkałem się z przykładami gdy “ci co powinni mieć” (głównie jakaś policja o lewackich poglądach lub działacze sportowi) sugerowali osobom o poglądach prawicowych , że nie powinni mieć broni bo są “oszołomami” (sprawy związane z poglądami np. na Smolensk, Wojska Obrony Terytorialnej, Antoniego Macierewicza, WSI, PRL itp)
    gdy ktoś pisał o patriotyzmie, o słuszności decyzji Antoniego Macierewicza – spotykało się tych co negowali zdrowie psychiczne wyborców PISu,
    znam też przypadek gdy pewien osobnik donosił na osoby które na grupie Bron Palna pisały o noszeniu broni na pozwolenie sportowe – czyli korzystaniu z prawa powszechnie obowiązującego, tyle, że wg niektórych policjantów Ustawa nie pozwala nosić sportowcom – a jak jest to wiem – POZWALA,
    wywaliliśmy z grupy ROMB osobę która od osób o poglądach patriotycznych domagała się podania danych osobowych (nazwiska) – po co ? po tym gdy była dyskusja o Obronie Terytorialnej ,
    są osoby które opozycję antystalinowską nazywają “przeklętymi” ,
    tu mój apel do koleżeństwa moderatorów – nie przyjmujcie do zamkniętych grup na pałę,
    przyjmujecie masowo każdego kto się zgłasza – to jaki sens ma taka zamknięta grupa ???

    • Powiem oględnie, że doświadczenie zawodowe nakazuje mi jednaka nieco wzmożoną ostrożność w kwestii zdrowia psychicznego wobec osób o poglądach skrajnie prawicowych jak też skrajnie lewicowych.
      A co do osób z dużą ilością mandatów, to znaczna część tych którzy są u mnie na badaniach ma skrajnie duże przebiegi roczne, ponad 150k km, więc taka praca, ryzyko zawodowe a nie lekceważenie dla przepisów.

      • TakieTamLicho

        Osoby bez skrajnych poglądów może i są wg. definicji częściej “normalne” bo mieszczą się w społecznej normie (w znaczeniu: rozkład normalny) – to jednak,że coś leży obecnie w “normie” nie oznacza jeszcze,że norma jest poprawna.Bo ktoś tą normę też określa.W najlepszym razie społeczeństwo – w tym mniej idealnym i idealistycznym – ci którzy nim rządzą.Że tak zacytuję to co pisał villas poniżej:

        [[“inkwizycja, studiujący psychologię słyszą “dostaniesz magistra jak
        uznasz, że przypalanie żywcem i wyrywanie zębów i paznokci osobie która
        nie uznaje Jezusa i Maryi jest okej”
        przychodzi typ i mówi “widze
        kogoś kto nie wierzy, że Jezus jest zbawicielem, to trzeba mu wyrwać
        paznokcie, przypalić pochodnią, wbić gwoździe w oczy”
        psycholog mówi “normalny”
        ktoś mówi “nie można zabijać kogoś tylko dlatego że nie wierzy”
        psycholog anno domini 1620 mówi “wariat” ]]

        Tak tylko przypomnę,że taki homoseksualizm do 1990 był chorobą psychiczną,a potem został z listy tych chorób skreślony.Obecnie lewacki “postępowy” zachód do chorób psychicznych usiłuje wpisać konserwatyzm i prawicę.Norma zmienną jest.

        To całe określanie czy ktoś jest “normalny” jest po prostu GŁUPIE. Przy pozwoleniu istotne być powinno,czy ktoś stanowi ZAGROŻENIE DLA SIEBIE LUB OTOCZENIA.

        Skoro skrajna prawica czy skrajna lewica podejrzana to ci którzy głoszą jakieś “teorie spiskowe” tym bardziej.No więc to,że w Iraku nie było broni masowego rażenia,a Bush chciał tylko odwrócić uwagę od Enronu też było swego czasu “teorią spiskową”.Dla niektórych “teorią spiskową” nadal też jest,że Kaddafi nie zginął bo był “złym dyktatorem” tylko dlatego,że Sarkozy i Berlusconi nie chcieli oddawać kasy…

        • Panie kolego, ale proszę mi tu kwestii normalności przynajmniej do mojej wypowiedzi nie mieszać bo się nie poczuwam 😉

  • TakieTamLicho

    Ciekawy ten rejestr “chorób psychicznych”:
    1-4 czy 7,8,9 oraz 11 jeszcze w pełni zrozumiałe,ale teraz uwaga:
    5.”zaburzenia obsesyjno-kompulsywne” – ktoś kto ma obsesję by kilka razy np myć ręce czy inne takie nie zawsze szkodliwe i niebezpieczne rzeczy – już wariat
    “zaburzenia nerwicowo-lękowe” – no zależy,na dobrą sprawę nie chodzi tylko o potencjalnych samobójców czy podobne 6: “przewlekająca się reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne” – w praktyce cwany doktorek może pod to podciągnąć właśnie osoby będące wielokrotnie ofiarą przestępstw ! Tu powinno się rozróżniać,czy
    ciężka choroba i potencjalny samobójca czy nie.Zresztą zauważcie: w wykazie NIE MA DEPRESJI i NIE MA wprost PRÓB SAMOBÓJCZYCH !
    dalej:
    10) zaburzenia preferencji seksualnych (transwestytyzm fetyszystyczny, ekshibicjonizm, oglądactwo, pedofilia, sadomasochizm)
    No dobra: pedofile i sadomasochiści to raczej dać im broń niebezpiecznie,ale pozostali właściwie: dlaczego ? Sąsiadka oskarży,że podglądał i “podlądactwo” albo kumple na wieczorze kawalerskim czy mafia wywiozą nagiego i “ekshibicjonizm”.
    12. Całościowe zaburzenia rozwojowe: głęboki autyzm czy zespół retta to jeszcze rozumiem,ale zaraz: dorosła osoba z Zespołem Aspergera albo autyzmem wysokofunkcjonującym już automatycnzie nie dostanie bo wg. tych półgłówków jest niebezpieczna ?! Już nie mówiąc o tym,że psychiatra-hoplofob może się tego doszukiwać u kogoś kto chce zbierać broń…
    13.”zaburzenia zachowania i emocji rozpoczynające się zwykle w dzieciństwie i wieku młodzieńczym” – to jak ktoś należał do subkultury młodzieżowej i np. trochę wagarował to dostanie czy nie dostanie ? Albo jak ktoś był ofiarą przemocy i wszelką obronę nauczyciele stojący po stronie oprawców traktowali wtedy jako “zaburzenia zachowania i emocji” to jak będzie dorosły nie dostanie ?! (wiem,nasze pokolenie jeszcze się wywinie,ale dzieciaki podobno jakieś akta maja w tych szkołach założone czy coś).Pod to można podciągać wszystko !

  • Grzegorz

    Dziękuję za ten wpis Panie Andrzeju! UOBIA jest napisana w taki sposób, aby w każdym momencie można było – zasłaniając się badaniami, które są poza jakąkolwiek kontrolą – nie dać obywatelowi pozwolenia na broń lub odebrać pozwolenie na broń temu, kto już takowe posiada.

    UOBIA pozwala komendantowi KWP w każdym momencie na wezwanie posiadacza pozwolenia na broń do stawienia się na badania lekarskie i psychologiczne. Oczywiście UOBIA powiada o “uzasadnionych przyczynach” ale taką przyczyną może być donos – bez znaczenia jest to, czy donos opisze sytuacje faktyczne czy wymyślone.

    Żyjemy w chorym stanie prawnym i w chorym porządku prawnym napisanym przez komunistów!

    • vilas

      patrząc na pewne osoby z grupy Broń Palna 2 z “fejsa” – myślę, że jak PO wygra wybory (oby nigdy) to donosy takie i wezwania posypią się pod adresem każdego kto popierał PiS 😉 to nie żart, ale takie osoby są co negują zdrowie psychiczne wyborców obecnego rządu a zwłaszcza osób uważających powołanie OT za dobry pomysł nie daj bóg jak w życiorysie rodziców/dziadków jest opozycja w latach 50tych ,
      aktywiści KODu lub podobna mentalność, część może jeszcze z WSW lub MO / SB

      • Grzegorz

        Tak może być w każdym momencie. Obecna UOBIA daje takie możliwości. To taka sowiecka ręka, która wynurza się praktycznie z każdego ważniejszego aktu prawnego: uobia, kpa, kk, prawo o sądach, ustawy podatkowe…

        Jakoś “niby przypadkiem” idealnie wpisuje się to w słowa Andrieja Wyszyńskiego – prokuratora generalnego ZSRR: Dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie…

        • vilas

          problem jest wtedy gdy poglądy polityczne reprezentowane przez większą grupę – mniejsza grupa zaczyna uważać za schorzenie psychiczne,

          bo ja rozumiem, że prawo powinno dawać możliwość rugowania z posiadania wariatom – ale wariat to dla mnie osoba co np. ma zwidy, widzi smoki, rzuca talerzami przez okno w przechodniów, boi się panicznie np. pająków na tyle panicznie, że meble wywraca i podpala mieszkania itd.
          okej, to powinno się ograniczać,
          ale problem się pojawia gdy w reakcji na przestępstwa imigrantów i przemoc islamu ktoś proponuje jako chorobę wpisac nietolerancje – gdy to naturalny stan obronny,
          albo lepiej – na zachodzie chciano wpisać homofobię jako chorobę, natomiast uważają, że jest okej gdy 52 latek( mężczyzna) deklaruje że od dziś jest 7 letnią dziewczynką

          http://www.dailymail.co.uk/femail/article-3356084/I-ve-gone-child-Husband-father-seven-52-leaves-wife-kids-live-transgender-SIX-YEAR-OLD-girl-named-Stefonknee.html

          autentyk z Kanady

          i wg lewackich aktywistów – nienormalni są ci co tego nienormalnego uważają za nienormalnego

          • Grzegorz

            Rugować wariatów ze schorzeniami psychicznymi z posiadania trzeba, to fakt. Ale problem pojawia się wtedy, gdy z tego narzędzia korzystają przeciwnicy polityczni.

            Potrzeba fundamentu. Takim fundamentem naszej cywilizacji jest Biblia a co najmniej Dekalog. W przeciwnym wypadku – jeśli fundament zostanie podmieniony przez dowolną grupę sprawującą władzę – to ustawy będą pisane źle i w taki sposób, aby ich użyć jako narzędzia wobec przeciwników politycznych.

            Komuniści albo mordują albo z przeciwników politycznych robią wariatów i zamykają ich w zakładach psychiatrycznych.

          • vilas

            też prawda bo z kolei tam gdzie jest koran to nienormalnym jest ateista, chrześcijanin nie mówiąc o homo (nie uważam aby powinni miec prawo do adopcji dzieci – ale to jedyne co bym im ograniczył w pozostałych kwestiach nie widzę problemu)

  • radekgo

    orzeczenia negatywne to fakt z jakiegoś powodu lekarz nie piał by takiego.

    • vilas

      kiedyś raz byłem u orzecznika – przy okazji BHP w pracy, rutynowe badania okresowe i temat powstał i mówię, że “pod broń podobne badania” i wywiązała się rozmowa krótka, z której wynikało, że pani orzecznik (akurat to nie była osoba zajmująca się pozwoleniami) zaczęła artykułować swoje obawy, że cywile nie powinni mieć broni, uspokoiła się gdy dowiedziała się, że pracowałem w instytucji państwowej – o czym to świadczy …
      kobietę uspokoiło że wtedy byłem urzędnikiem – chore, a gdybym wtedy był grafikiem komputerowym albo architektem albo inżynierem od konstrukcji albo informatykiem albo nauczycielem angielskiego to co ?
      osoba orzeczniczka przeciwna posiadaniu broni przez ludzi – tacy też się zdarzają, ona wtedy wyraziła zdanie że “uważam że nikt nie potrzebuje broni” – no paranoja

      • Maciej Ochnik

        Noo.. jak to szło? Jak ktoś chce sobie postrzelać to niech wstąpi do Wehrmachtu? 😉

        • vilas

          Henio to mówił chyba

    • Fernir

      Nie chcę być czarnowidzem, ale niektórzy lekarze mogą uznać że ich stosunek do broni jest jest wystarczającym powodem do wydania opinii negatywnej.

      • vilas

        czyli to co ja opisałem – pani orzecznik u której byłem była przeciwniczką broni , na tyle, że musiała to skomentować (przy okazji mojego komentarza że okulista podobne badania itd – mogła pominąć milczeniem) , a uspokoiło ją to, że wówczas byłem pracownikiem ważnej instytucji ,
        jej stosunek do broni w rękach cywili był negatywny, a gdy okazało się, że jestem “władza” jej stosunek był pozytywny – czyli ufała mi bo pracowałem w ważnej instytucji (nie ważne że zajmowałem się komputerem i bazą danych i sprzętem elektronicznym)
        zauważyłem u 2 osób to – że podanie nazw instytucji w których pracowałem (to nie ważne że zajmowałem się komputerami) wpływało na nagłe pozytywne nastawienie – żałosne
        bo co za różnica czy robię przy komputerach w firmie robiącej gry, wojsku, policji, ministerstwie, w fabryce farby, w fabryce krzeseł, w fabryce samochodów, w zakładzie montującym mosty , co za różnica, a jednak…
        pani uważała, że pomocnik informatyka w instytucji mundurowej oraz urzędnik w urzędzie/ministerstwie – to ktoś kto ma prawo mieć broń,
        ten sam informatyk w firmie robiącej gry – nie może , dobrze, że pani się nie dowiedziała co robiłem w tej instytucji mundurowej – zdjęcia obrabiałem 😉 grafika komputerowa ale cóż… pani usłyszała nazwe instytucji i uznała mnie za godnego zaufania, mimo że ja retusze fotek i kalendarz robiłem

  • Na co dzień zajmuję się badaniami psychologicznymi, w tym badaniami na broń. Naprawdę przyjemne i niekłopotliwe badania; badania trzymają poziom a odsetek orzeczeń negatywnych bardzo niewielki.

    Miałem odwołanie czy dwa odwołań z WPA Katowice. Wdwołania WPA argumentowało kwestią karalności; czy takie która ulegał zatarciu czy zatajonej w badaniu. No cóż, dla mnie karalność wcale nie wyklucza dobrego zdrowia psychicznego, no i odwrotnie też 😉

    Właściwe to i lekarze i psychologowie wykonujący badania (teoretycznie) podlegają pewnemu nadzorowi, chyba ze strony Urzędów Marszałkowskich ale nadzór ten jest raczej niewielki.

    Natomiast, co do jednej kwestia @Andrzej mylisz się, w samum orzeczeniu nie ma może uzasadnienia ale w dokumentacji badania i owszem. A w przypadku badania odwoławczego kopie dokumentacji przesyła się organowi odwoławczemu.

  • max-bit

    Ja się tak zawsze zastanawiam nad jedynym w sprawie broni robi się takie halo …
    Wypadków czy celowych użyć broni legalnie posiadanej jest tak mało że nawet nikt tego nie rejestruje.
    A popatrzmy na co się dzieje na ulicach.
    Jeśli robimy taki halo do broni to róbmy je też do pozwoleń na prawo jazdy ?
    W przypadku broni mamy paranoję a że motoryzacja to biznes to już nikt się nie przejmuje…
    Niestety naszą cywilizacją drąż skrajne absurdy. W naszym kraju jest to jakoś szczególnie widoczne. Nie chcę dawać przykładów jedni mogą wszystko inni nic. Jedni bez wykształcenia i nic nie robili (po za byciem) i są na świeczniki.
    Oczywiście dziś to samo jest też na zachodzie ale tam poziom wyrównana “dobrobytu” społeczeństwa jest oczywiście wyższy.
    No ale to już wynika z kultury danego kraju.
    My to tak jednym butem na zachodzie innym na wschodzie.
    Dobra finisz bo odbiegłem od tematu 🙂

    • vilas

      ale to prawda, niektórzy kierowcy szaleją, są niebezpieczni , wymuszają na pieszych i jadą złośliwie buspasem (Warszawa ma takowe) tak by np. ochlapać z kałuży ludzi na przystanku
      nie mam auta, jeżdżę komunikacją , kierowcy nieraz zachowują się bardzo agresywnie, niektórzy ludzie za kierownicą dostają wręcz agresora, wyzywają innych , krzyczą itd. albo stają na środku przejścia w trakcie gdy jest światło dla pieszych i trąbią na przechodzących prawidłowo

      “Nie chcę dawać przykładów jedni mogą wszystko inni nic. ”
      to nepotyzm sie nazywa , coraz powszechniejsze i na zachodzie , coś za co nie lubię wschodu gdzie nepotyzm nie jest niczym złym ale wręcz normą

      • TakieTamLicho

        Tak,tylko teraz z prawkiem też jest problem z innej strony.Ty sobie możesz w aglomeracji dojechać komunikacją miejską na zdrowie wszędzie gdzie ci potrzeba.Ot poczekasz 10-20 minut,co to jest.A na prowincji bez prawka jak bez nogi – tyle że tak bez grupy inwalidzkiej której posiadanie ułatwić może zatrudnienie,skoro tą nogę niby masz XD Żyje na prowincji bez prawka – głównie przez coraz większe udziwnienia przy dostępie do niego,to wiem.Jak trzeba do pracy kilkadziesiąt km dalej dojechać np. na 6.00 czy 7.00 rano to wiesz… Nie z każdego miejsca autobus pojedzie od 4 a nawet od 5 i nie wszędzie.A rowerem czy skuterkiem to sobie jak jest deszcz nie pojedziesz. W aglomeracjach jak Warszawa czy Kraków to i w nocy sobie pojedziesz gdzie trzeba,a jak nie to trafisz “z buta”.

        A oddzielnego prawka na jazdę polnymi drogami czy bocznymi drogami nie ma.Jak na jeździe bez prawka kogoś złapią to jeszcze chyba 3 lata nie może podejść do egzaminu.

        • vilas

          ale ja przeczulony na łamanie przepisów ruchu drogowego – byłego wokalistę zespołu ktoś posłał na wózek inwalidzki, matkę kolegi z podstawówki ktoś zabił – na osiedlowych uliczkach po 150 na godzinę jeżdżą

  • 7erShadow

    No niestety Panie Andrzeju ale mam odmienne zdanie, wg mnie skuteczność odwołań na poziomie 1/4 oznacza, że podejrzliwość pani naczelnik jest w wielu przypadkach całkiem uzasadniona. Przy takiej skuteczności pani naczelnik się wybroni bez problemu ze swojego postępowania. Gdyby to było np. 3/60, to co innego. Co do kontroli merytorycznej badań odwoławczych oraz uzasadnienia wydania orzeczeń negatywnych – pełna zgoda, ale to już inny temat.

    • Andrzej Turczyn

      Ja nie zakładam, że orzeczenia negatywne są słuszne. To co słyszę od ludzi w tej sprawie wskazuje, że to takie widzimisię pani psycholog.

      • vilas

        bo to jest problem psychologii ogólnie i nauk humanistycznych wogóle

        politechnika – fizyka, matematyka, metalurgia, chemia , mechanika – tam obowiązują zasady których sprawdzenie jest OBIEKTYWNE
        to znaczy , 2 +2 =4, 1 litr stali waży 7.9 kg, pręt ugnie się o X mm pod wpływem działania siły Y niutonów itd.
        to są rzeczy obiektywnie prawdziwe – nauka ścisła
        psychologia?
        zalicza sie studia tylko pod warunkiem, że się postępuje zgodnie z tym , co ktoś nazwał normą

        wyobraźmy sobie studia psychologiczne w roku 1620 w Hiszpanii – inkwizycja, studiujący psychologię słyszą “dostaniesz magistra jak uznasz, że przypalanie żywcem i wyrywanie zębów i paznokci osobie która nie uznaje Jezusa i Maryi jest okej”
        przychodzi typ i mówi “widze kogoś kto nie wierzy, że Jezus jest zbawicielem, to trzeba mu wyrwać paznokcie, przypalić pochodnią, wbić gwoździe w oczy”
        psycholog mówi “normalny”
        ktoś mówi “nie można zabijać kogoś tylko dlatego że nie wierzy”
        psycholog anno domini 1620 mówi “wariat”

        teraz mamy rok 2040, zachód
        psycholog zdaje studia i zostaje psychologiem gdyż powtarza jak mantre “mężczyzna w sukience jest kobietą, płeć to tylko chwilowy stan umysłu, dobro i zło nie istnieje, można kraść jeśli adwokat to obroni, wogóle nie ma czegoś takiego jak własność, pracowity musi dzielić się z tym co ma mniej, inaczej jest chory psychicznie, biała kobieta nie może być z białym mężczyzną bo to prowadzi do chowu wsobnego, wolność polega na tym że przestrzegamy postu w ramadan”
        przychodzi typ i mówi “wolność to jest jak jem to co chcę, a nie że muszę przestrzegać ramadan, facet nawet w sukience nadal jest facetem, kraść nie wolno”
        i psycholog w roku 2041 ma wydać opinię o normalności – zdał magistra bo postępował i wierzył w to co mu wyłożono

        analogicznie do roku 1620

        tak to widzę jako inżynier po politechnice , tak widzę wiele nauk humanistycznych

  • Nikifor

    Problemem nie jest to, że policja może odwoływać się od orzeczeń pod byle pretekstem, ale to że to robi. Problem nie jest w prawie, choć wszyscy byśmy woleli, żeby było jasne, przejrzyste i nie pozwalało na widzimisię. Jednak prawdziwym problemem jest PRLowska mentalność ludzi, którzy pod byle pretekstem próbują innym coś ograniczyć, zabrać. Uznają naszych rodaków za zagrożenie dla siebie i innych, głupie ograniczone stworzenia nad którymi ktoś musi stać i mówić im jak żyć. I tacy właśnie ludzie są problemem, ludzie którzy pogardzają innymi, uważają się za lepszych bo mają lub wydaje się im, że mają władzę, że mogą podejmować decyzje za innych dla ich dobra. Ci ludzie często mają równie marne mniemanie o sobie.
    Przypomina mi się wypowiedź Pana Kraśko w radiu TOK FM w trakcie jednej z audycji. Stwierdził, że powiedział swoim synom, żeby byli pewni jednej rzeczy, że w ich domu nigdy nie będzie broni, by nawet o tym nie myśleli. Był przy tym bardzo pewny siebie wręcz dumny ze swego stanowiska. Najpierw zacząłem się zastanawiać jakie panują relacje w tej rodzinie, że Pan Kraśko boi się posiadać broń w rodzinnym domu. Po chwili jednak stwierdziłem, że ten Pan porostu pluje pod wiatr i nieświadom tego co czyni myśli, że to deszcz pada mu na twarz.
    Skoro obywatel nie ma zaufania do swoich bliskich i siebie samego to czego można się spodziewać od Pani Naczelnik.

    • vilas

      chyba nie jest to nieświadomość ale świadoma chęć kontroli innych – cecha obca wolnościowcom

  • Pawel W

    To jeszcze zależy JAK będzie wpisane prawo do broni. Bo jeśli tak jak prawo do bezpłatnej opieki medycznej, czy ordynacja wyborcza(bezczelnie łamana dla każdego, kto umie czytać ze zrozumieniem), to nic taki zapis w konstytucji nie pomoże. Będzie martwym prawem.

    • A wystarczyłoby wpisać w konstytucji coś w stylu

      “art. X.
      1.) Z zastrzeżeniem przypadków określonych w ustępie 2. niniejszego artykułu każdy pełnoletni obywatel Rzeczypospolitej Polskiej ma prawo do posiadania broni, w tym boni palnej, cięciwowej oraz białej.
      2.) Z postanowień zawartych w ustępie 1. niniejszego artykułu wyłacza się osoby skazane prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwa umyślne przeciwko zdrowiu i życiu oraz za przestępstwa dokonane na tle seksualnym – dożywotnio ;za przestępstwa innego rodzaju – na okres od dnia uprawomocnienia się wyroku skazującego do dnia zatarcia wyroku skazującego. Wyłączenie o którym mowa następuje z chwilą uprawomocnienia się wyroku skazującego w stosunku do danej osoby. Wyłączenie oraz odwołanie wyłączenia ma formę postanowienia właściwego organu władzy sądowniczej.
      3.) Szczegółowe kwestie związane z posiadaniem broni na terenie Rzeczypospolitej Polskiej określi Ustawa”

      • vilas

        to błędny zapis, czemu ?
        przekroczenie obrony może być uznane za przestępstwo przeciw życiu lub zdrowiu,
        obrona majątku może być uznana za takie itd.
        więc nieco inaczej trzeba by sformułować

        może skoro konstytucja jest życzeniowa a nie konkretna jak ustawy czy rozporządzenia, to zapisać, że “każdy praworządny obywatel ma prawo do ochrony swojego życia, życia najbliższych i majątku wypracowanego uczciwie, w celu ochrony siebie lub najbliższych lub majątku ma prawo posiadać broń w zakresie regulowanym odpowiednią ustawą,
        ochrona swojego życia , majątku wypracowanego uczciwie, zdrowia i innych wartości stoi ponad dobrami napastnika”
        coś w tym stylu
        czemu taki zapis ?

        bo pisząc to co napisałeś – wyobraź sobie sędziego co POpiera stare patologie , na dodatek ma jakieś koneksje lub wziął w łape od przestępcy i skazuje broniącego swój majątek za przekroczenie obrony i jako np umyślne uszkodzenie ciała, bo ktoś strzelał do włamywacza,

        taka osoba by była wyłączona całe życie z prawa obrony,
        a zapis o majątku wypracowanym uczciwie jest po to by umożliwić egzekucje komornicze czy windykację u oszustów i bandytów – by nie mogli bronić kradzionego ani przepisać kradzionego na członków rodziny którzy by bronili kradzionego,

        zapis o ochronie siebie i majątku musiałby iść razem z bronią

        nawet można by dodać, że posiadacze broni są zobowiązani bronić ojczyznę w razie potrzeby – czemu ? jak ktoś nie chce – to nie musi korzystać z praw dawanych przez ojczyzne (ale ojczyzna też musi być fair wobec obywatela i podatnika)

        ale to i tak pobożne mrzonki – nie będzie takiego zapisu, Polska to nie USA, nie ta mentalność większości wyborców

      • Pawel W

        3 paragraf wywaliłbym od razu. W USA obowiązuje 2 poprawka, a pomimo tego są stany, gdzie o legalną broń równie trudno jak w Polsce. Robił o tym program m.in. John Stossel.

  • TakieTamLicho

    Poprzednio jak wrzuciłem to zniknęło.Więc jeszcze raz:
    Te całe warunki które określają kto to niby “wariat” to są czasem dziwne.
    1-4,7-9 i 11 – pełna zgoda. Ludzie mający urojenia albo niepewni psychofizycznie nie powinni broni dostawać. No ale teraz:
    5 i 6: nerwica czy przewlekła reakcja na stres ? To przecież nie oznacza świra czy samobójcy z automatu – a jak ktoś był prześladowany przez bandytów/wrócił z terenu wojny i woli mieć/ itd ?
    Zaburzenia obsesyjno-kompulsywne też nie oznaczają,że ktoś jest “świrem” niebezpiecznym.Pod to można też zakwalifikować takiego,którego “świrostwo” polega na tym,że np. próbuje utrzymać mieszkanie sterylnie czyste itd.
    10: zgodzę się,że pedofilom i sadomasochistom to dawać nie wolno – bo jedni będą grozić dzieciom,a drudzy będą mieli chętkę tą bronią robić krzywdę komuś lub sobie – ale reszta ?
    12: “całościowe zaburzenia rozwojowe”: w niektórych przypadkach to ok,ale tu się chyba kwalifikują też Zespół Aspergera czy Autyzm Wysokofunkcjonujący,czyli osoby które owszem – mają czasem problemy z motoryką czy relacjami społecznymi ale przecież nie zawsze tak poważne,by były zagrożeniem większym, niż np. jakiś dziadek po 50-tce z kółka łowieckiego !
    13.”zaburzenia zachowania i emocji rozpoczynające się zwykle w dzieciństwie i wieku młodzieńczym” – pod to można podciągnąć bardzo dużo rzeczy,konkrety ?

    A najlepsze jest to,czego nie ma. Nie ma mianowicie PRÓB SAMOBÓJCZYCH i nie ma DEPRESJI.Może orzeczenie od psychiatry to nie wszystko,ale jakieś testy psychomotoryczne mam nadzieję też są konieczne ? Bo jak wydają pozwolenia dziadkom ze zdiagnozowanym Parkinsonem albo Alzheimerem to…

    • Obserwator

      ” Nie ma mianowicie PRÓB SAMOBÓJCZYCH i nie ma DEPRESJI.”. Są: 4 – zaburzenia afektywne. Często dyskutanci na forum zdradzają ciężką niewiedzę. Czy byłby Pan łaskaw wyjaśnić dlaczego osoba z depresją nie może bronić swojego życia, lub majątku przy pomocy broni palnej?

  • Pingback: Termin do wniesienia odwołania od orzeczenia lekarskiego i psychologicznego | Andrzej Turczyn()

  • Krys53

    Panie Andrzeju
    a gdzie jest w UBiA lub innym akcie prawnym taki zapis że ubiegający sie o pozwolenie nie jest chromym??? (tj wg odnośnika “kulawym”)
    bo ja nie znam, więc po co pan wprowadza takie określenie??? nie rozumiem tego…

  • Adaś

    Niektórzy podejrzewają o jakiś interes między kimś z Komendy a ośrodkiem badań – to są duże kwoty, które dzięki pani naczelnik regularnie zasilają budżet ośrodka badawczego…. a płacimy my wszyscy.

  • Pingback: W jednym z miast w Alabamie (USA), szeryf organizuje dla mieszkańców kurs posługiwania się bronią | Andrzej Turczyn()