O tym jaki skutek sprawia badanie słomianego zapału kolekcjonerów broni palnej

Każdy kto śledzi moje pisanie zdążył zapewne zaobserwować, że po zmianie ustawy o broni i amunicji z 2011 roku Policja nieustannie próbuje wyginać przeróżne przepisy, aby okazało się, że pozwolenie na broń nie może być wydane. Na przełomie 2013 i 2014 roku nie pamiętam już która komenda wojewódzka policji (stawiam na wyjątkową pod każdym względem komendę w Katowicach) wpadła na pomysł, że będzie uprawniona do badania czy stowarzyszenie jest stowarzyszeniem kolekcjonerskim. Sprawa zakończyła się dość surową reprymendą ze strony Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który stwierdził:

1. Do kompetencji organów Policji nie należy ocena działalności danego stowarzyszenia. 2. Skoro stowarzyszenie legitymuje się zarejestrowaną formalnie działalnością kolekcjonerską broni, to członkostwo w takim stowarzyszeniu stanowi o realizacji przez stronę art. 10 ust. 3 pkt 5 ustawy z 1999 r. o broni i amunicji, zaś organ policji nie jest uprawniony do badania czy przyznanie przez organ rejestrowy, na podstawie danych statutowych, danemu stowarzyszeniu prawa do działalności kolekcjonerskiej w zakresie broni zostało prawidłowo nadane.

W uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 maja 2014 r. II SA/Wa 1286/13 pojawiło się zdanie o treści:

(…) zasadne jest badanie, czy wola strony posiadania broni jest należycie ugruntowania, czy nie jest to przysłowiowy słomiany zapał.

Oczywiście zdarzają się komendy, które wykorzystując to z niczego nie wynikające zdanie, badają słomianość zapału szczególnie skrupulatnie. Jedną z takich komend, jest KWP w Szczecinie. Jako prezes stowarzyszenia o charakterze kolekcjonerskim od czasu do czasu otrzymuję z WPA w Szczecinie zapytania o treści:

Muszę im pisać to, że wnioskodawca nie ma słomianego zapału i na czym ten brak słomianego zapału polega.

Z niewiadomych powodów policyjni eksperci utożsamiają kolekcjonowanie broni palnej z wystawami broni. Uparli się, że jak kolekcjoner, to musi uczestniczyć w wystawach, musi prezentować swoją kolekcję broni oglądającym. Aby uzyskać rozszerzenie pozwolenia na broń w celu kolekcjonerskim należy wykazać czynny udział w wystawach broni. Wyraża się to zadawaniem pytań w sprawach na o rozszerzenie pozwolenia na broń w celu kolekcjonerskim. Przykład pytania, wprost z pisma KWP w Szczecinie:

Policjanci pytają, kolekcjonerzy odpowiadają. Chcąc nie chcąc muszą pisać prawdę, w oparciu o fakty. Fakty trzeba tworzyć, nie na papierze, a w rzeczywistości występującej realnie. W związku z tymi pytaniami wykształciło się zjawisko, o którym na sto procent żaden policyjny ekspert nawet nie pomyślał. Gdyby wiedział jeden z drugim jaki skutek przyniosą ich pytania, żaden by pytania nigdy nikomu nie zadał.

Efekt jest taki, że trzeba organizować wystawy. O wystawach czasem ktoś napisze, pojawiają się zdjęcia, są informacje w internecie. O wystawach w lokalnych społecznościach się mówi. Wystawy ciekawią. Polacy na wystawy przychodzą. Na wystawach rodacy dowiadują się jak uzyskać pozwolenie na broń palną. Na wystawach pojawia się owoc zakazany przez dziesięciolecia – broń palna – Polacy z tym większą ciekawością pytają jak ten owoc mogą posiąść.

Chcieli utrudniać, chcieli badać słomiany zapał, to mają. Dzięki tym utrudnieniom wieść o broni się roznosi szerzej i szerzej. Gdyby nikt o nic nie pytał, tylko pozwolenia dawał. Siedzielibyśmy w domach ciesząc się swoimi kolekcjami, a tak kolekcje do mas wychodzą i przyciągają kolejnych chętnych do kolekcjonowania broni palnej.

Uświadomił mi dzisiaj to zjawisko kolega. Ale mi się śmiać chce z badaczy słomianego zapału… A może nie powinienem o tym pisać, bo na złość przestaną pytać o słomiany zapał. Trudno, podejmuję ryzyko. Mam nadzieję, że nie ma takiej głupoty, której nie dałoby się wykorzystać przeciwko jej samej.

  • vilas

    bo im chodziło o to że ludzie się kapnęli że bez PZSS można miec broń – i chcieli by poograniczać

    apropos PZSS – czy ktoś kto miał patent w marcu lub pod koniec marca dostał już patent aby móc papiery składać ?

    a w kwestii rozszerzania świadomości – 3 kumpli z pracy chciało by zobaczyć jak sie strzela na strzelnicy , 2 mocno zdecydowanych, 1 z ciekawości chętnie być może jak się czas znajdzie ,

    • max-bit

      Z tego co wiem PZSS ma duże zapóźnienia z wydawaniem kwitków.
      Lic na 2017 dotarły w kwietniu 🙂 (papiren składałem w styczniu).
      Ale luzik nie tylko w PZSS mają jak maja ostatnio zrobiłem sobie w ramach kolekcjonowania różnorakich licencji, licencje na krótkofalowca.
      I co ?
      Miech i kwitów nie widać …
      “I co mi Pan zrobi nie mam Pana płaszcza. ….”
      Jak widać są rzeczy ponad czasowe.
      Co do kolekcjonerów nie czarujmy się jest jak jest i każdy wie jak jest i na ogół mówiąc po nazwie… a nie będę pisał.
      Uważam zresztą jak wszyscy (chyba) że trzeba rozwalić ten chory podział.
      Ale niestety …

      • sq2frd

        “Licencje radioamatora” czyli świadectwo operatora urządzeń radiowych i pozwolenie radiowe na nadawanie nie wydaje żaden związek tylko Urząd Komunikacji Elektronicznej. I jeżeli złożyłeś wszystko prawidłowo to w ciągu miesiąca powinieneś otrzymać.

  • Krzysztof Jabłoński

    A to dobre. A czy stopień słomianości zapału po badaniu przez policję da się wyrazić ilościowo, np. w procentach zasłomienia względem wzorcowego zapału słomianego?

    • Andrzej Turczyn

      Nie wiem, nie jestem ekspertem od słomy

      • Leszek Rokosz

        Mnie tam trochę wyłazi z butów, stąd chyba moje chętne uczestnictwo w wystawach oraz ich organizowanie. Mam nadzieję, że szanowne gremium dowodzące decyzjami dostrzeże nadmiar tej słomy także w swoim obuwiu.

  • Slawek Slawek

    Dokładnie tak to działa. W jednym z miasteczek zrobiliśmy wystawę broni podczas rocznicy wyzwolenia tego miasta. Przyszło trzech kolegów opowiedzieliśmy im jak zrobić pozwolenie. Za rok robili wystawę już ze swoim sprzętem. 😉

  • Stanieczko Marcin Raceman

    Jeszcze chwile (oby nie) bedziemy MUSIELI mieć broń by normalnie w świecie przeżyć bo synowie pustyni i nietylko stoją u naszych bram. Wtedy aspirant Kowalski już nic nie bedzie mieć do gadania w sprawie buchahaha pozwoleń na broń , broń bedzie (oby nie) rozdawana z ciężarówki wszystkim…

    • Minuteman

      …wszystkim synom pustyni, jak już zaczną się nas pozbywać.

    • Matt

      Masz wentylację w tym kasku?
      Przegrzanie procesora powoduje czasem zabawne skutki uboczne.

      Zamiast rojeń na temat “synów pustyni”, którzy w dupie mają kraje bez wysokiego socjalu, proponuję skupić się na realnych problemach, np. na Rosji, która szczuje, dzieli i podgrzewa atmosferę, tzn. realizuje scenariusz z ostatnich dekad przed rozbiorami, i na UE, bo alians Merkel-Macron oznacza jawnie prorosyjski kurs

      Jeżeli uciekinierzy z Bliskiego Wschodu przyjeżdżają do Polski i natychmiast nie wieją do Niemiec, to można się spodziewać, że są uczciwi i chcą tu żyć oraz pracować. A przeciwko takim nic nie mam, poza tym jest ich garstka.

      • Stanieczko Marcin Raceman

        Sratt czytaj ze zrozumieniem….

        • Matt

          Ech, ci gimnazjaliści.

      • TakieTamLicho

        “Jeżeli uciekinierzy z Bliskiego Wschodu przyjeżdżają do Polski i
        natychmiast nie wieją do Niemiec, to można się spodziewać, że są uczciwi
        i chcą tu żyć oraz pracować”

        Matt z całym szacunkiem,ale pieprzysz idiotyzmy.Jeśli “chcą zostać w Polsce i tu pracować” to to są to na 99% albo terroryści albo niedoinformowani ludzie tudzież kompletni idioci.

        A to dlatego,że średnia pensja w Polsce to jakieś 3000 zł netto miesięcznie,zaś dominanta to około 2470 netto – wg. oficjalnych statystyk. W przeliczeniu na euro jest to tak na oko nieco powyżej 700 euro średnio i poniżej 600 euro (dominanta) na miesiąc. Realnie można zarabiać i mniej w tym kraju moi drodzy i harować od świtu do nocy. Polak może przejdzie nad tym do porządku dziennego bo już tu się urodził,mieszka,kocha może ten kraj (choć nie państwo – ci u władzy są jacy są) czy mu się nie chce kombinować z wyjazdem – ale: Arab, do tego konieczność nauczenia się języka i harówka za takie pieniądze gdy na zachodzie durnie będą płacić mu zasiłek i płodzenie arabiątek ?! Jak pisałem na coś takego to może się zgodzić tylko osoba niedoinformowana,idiota albo terrorysta który chce tu przeprowadzić zamach.

        • vilas

          3000 netto ? chyba w Warszawie

        • Marcin Kaczmarczyk

          Czemu żaden z was nie próbuje łączy związków przyczynowo skutkowych. I nie bieze pod uwagę że przy takim obrocie spraw jaki mamy teraz za góra 25 lat europa bedzie islamska i rządzona przez szariat. Prosze sobie policzyć i porównac przyrost naturalny u muzioli i kolorowych z przyrostem naturalnym u białych, do tego dodać przyrost naturalny w afryce i na bliskim wschodzie –> kalifat w europie.

      • Marcin Kaczmarczyk

        O taaak zwlaszcza jak muziole przejma za kilka lat francuskie głowice jądrowe to z pewnoscia pozwolą dalej istnieć katolickiej Polsce. W dupie bedą mieli socjal to juz bedzie inny etap – albo placicie wysoką dzizję albo przyjmujecie islam albo was zniszczymy głowicami. Moze byc tez wariant optymistyczny że nie przejma głowic tylko konwencjonalne srodki ale to wtedy zobaczymy czołgi kalifatu europy na Odże. Troche wyobraźni. Nie do wiary ? gadam głupoty ? proponuje sie cofnąć 100 lat do tyłu, tak samo przyniesiono nam komunizm.

    • Bardziej prawdopodobny jest odwrotny scenariusz: w razie większej ruchawki ciężarówki będą podjeżdżały ale z funkcjonariuszami lub wojskowymi odbierającymi broń palną cywilom!

      • TakieTamLicho

        No to w razie większej ruchawki cywile mogą przestać być praworządni i potraktować te rozkazy tak samo,jak amerykańscy cywile z 13 kolonii potraktowali rozkazy Brytyjskie żądające złożenia broni.

        http://www.davekopel.org/2A/LawRev/american-revolution-against-british-gun-control.html
        http://tenthamendmentcenter.com/2015/08/12/how-the-british-gun-control-program-precipitated-the-american-revolution/

        szczególnie:

        Pochodząca od filozofów politycznych i prawnych, takich
        jak John Locke, Hugo Grotius i Edward Coke, ideologia leżąca
        u podstaw wszystkich form amerykańskiej opozycji wyraźnie
        wyznaczyła prawo do samoobrony wszystkich niezbywalnych praw;
        Z fundamentu samoobrony zbudowano polityczną teorię, w której ludzie
        byli panem a rząd sługą, a zatem ludzie mieli prawo usunąć
        nieposłusznego sługę.

        Rząd brytyjski nie próbował, w czysto formalny sposób,
        znieść powszechnego prawa Amerykanów do samoobrony.
        Jednak w praktyce to właśnie starali się Brytyjczycy.
        Po pierwsze, rozbrajając Amerykanów, Brytyjczycy próbowali
        uczynić praktyczne korzystanie z prawa do osobistej samoobrony
        znacznie trudniejszym. Po drugie, a co bardziej fundamentalnie,
        Amerykanie nie dokonali rozróżnienia między samoobroną przed
        samotnym przestępcą lub przeciwko przestępczemu rządowi.
        Dla Amerykanów i ich przodków z Wielkiej Brytanii, prawo do
        samoobrony oznaczało konieczność uzbrojenia do samoobrony
        przed tyranią. […] W Południowej Karolinie patrioci założyli rząd,
        kierowany przez “Komitet Generalny”. Komitet opisał brytyjskie
        embargo na broń jako plan rozbrojenia Amerykanów, aby ich
        zniewolić. W związku z tym Komitet zalecił, aby “wszyscy”
        powinni “natychmiast” zapewnili sobie dużą ilość amunicji.”

        Rzeczywiście.Broń jest fundamentem prawdziwej demokracji i gwarancją praw demokratycznych.Jeżeli rząd jest sługą ludzie muszą mieć możliwość go odwołać.I to nie formalną raz na 4 lata, a rzeczywistą,w każdej chwili.Kraje w których obywateli rozbrojono mogą być sobie formalnie i prawnie demokracjami – jednak w każdej chwili mogą stać się jawną dyktaturą,bo bezbronne społeczeństwo jest tam słabsze niż rządzący.Po prostu sługa silniejszy od “pana i władcy” szybko stanie się władcą “de facto”,nawet jeśli nie władcą “de iure”.
        W takim kraju rząd może przestać przestrzegać praw obywateli a ci nie mogą NIC z tym zrobić.Na przykładzie losu Ukrainy widać wyraźnie,że wszelkie przepisy czy umowy są warte tyle co papier na którym je spisano jeśli nie podparte są realną siłą.W przypadku relacji państwo-obywatel jest dokładnie tak samo.

  • WPA Szczecin pyta o różne głupoty. Ja odpowiadam tak:
    http://forum-bron.pl/viewtopic.php?p=1657733#p1657733

    Od tamtej pory ani jednego listu od nich 🙂

    • Maciek Mazan

      Piękne! 🙂

    • EDiox

      Cudo! Warto zachować dla potomności 😉

    • Robert N

      Super!!!

  • kolekcjoner1911

    Swego czasu takie numery robiło SPA Wydz. Prewencji Komendy w Opolu. Żeby było ciekawiej popisali się tak galopującą głupotą, że aż trudno w to uwierzyć – dostali zaświadczenie o członkostwie w stowarzyszeniu zwykłym (wyraźnie w nagłówku zaświadczenia było napisane, że stowarzyszenie zarejestrowane w ewidencji prezydenta miasta …), a żądali wypisu z KRS. Krótko mówiąc ANALFABETYZM.

  • Rafał Kawalec

    My odpowiadamy standardowo, że XYZ jest członkiem, a jego zaangażowanie przejawia się w wypełnianiu obowiązków członka.

    I tyle. Swoją drogą Śląsk chyba już dawno zauważył, że tylko budują przez to silne stowarzyszenia

  • Jarek Lew

    A ja napiszę że to wielka lipa – te wystawy.
    Kolekcjonerów jest masa i jeden lubi się pokazywać, a drugi lubi …kolekcjonować:)
    Na pewno kolekcja jest pokazywana ale w znacznie węższym gronie, pod dużo większą kontrolą.

    Dziwię się że nikt nie protestuje, z pokorą każdy odpowiada, jeździ na wystawy…
    To co podlinkował Pawel jest światełkiem w tunelu, gdyby wszyscy mieli takie podejście to już dawno by zaniechali głupich pytań, albo by zmienili prawo:(
    Powstanie nowy termin: “aktywny kolekcjoner” i jego definicja:)

    ps. a co mówi prawo odnośnie udostępniania kolekcjonerskiej broni pod nadzorem właściciela? Czy można dać potrzymać? strzelić?
    Czy do jednego i drugiego trzeba mieć papiery instruktora?

    • el_koyoto

      Ja w swoim uzasadnieniu napisałem, że nie zamierzam wystawiać swojej kolekcji na widok publiczny, bo obawiam się, że osoba nieobyta z bronią może mi ją popsuć i mam silne poczucie przywiązania się do moich kolekcjonerskich eksponatów oraz odpowiadają mi przepisy, które tak restrykcyjnie obligują mnie do przechowywania moich cudeniek, że nawet małżonka nie będzie mogła ich dotknąć bez mojej zgody (bo sama przecież szafy nie otworzyć). To mi z WPA Wrocław odpisali, że jak chce mieć większa kolekcję, to musze przedstawić dokumenty ze swojego zaangażowania się w życie kolekcjonerskie, wystawowe, muzealne. Oni piszą, by pisać, a nasze argumenty mają i tak w …..

      • Jarek Lew

        Czyli spokojnie można powiedzieć że mamy chory system, oni piszą i wysyłają za moje pieniądze bzdety, a Ty poświęcasz swój czas i gotówkę na odpowiedzi których i tak nikt nie czyta…a nawet jak czyta to i tak niczego nie zmienia.

        • vilas

          mamy chore prawo , złe prawo, prawo które powinno być zmienione,
          dobre prawo jest w Czechach,
          zdajesz egzamin, masz pozwolenie, możesz nosić, nie musisz być nigdzie żadnym członkiem, żadne kluby, żadne stowarzyszenia,
          jest egzamin na policji który w przeliczeniu na złotówki kosztuje 100 do 400 złotych (zależy ile i jakie kategorie)
          Czech zarabia 2 razy tyle co Polak
          Polak ma średnio medianę 2500 netto, Czech średnio 4600 netto, dla Czecha 100, 200, 400 złotych to nic, to jak dla nas 50 złotych za egzamin na pozwolenie i pozwolenie razem (opłaty w Polsce to 2000 złotych kolekcjoner, z 1500 sportowiec jak sie doliczy klubowe),
          w Czechach czas uzyskania pozwolenia to 2-3 tygodnie
          u nas 2 miesiące czekałem na patent, teraz będę 2 lub 3 miesiące czekał na licencje zawodniczą, potem 2 miesiące na pozwolenie,
          minie pół roku zanim dostanę pozwolenie sportowe i będę musiał odświeżać licencje,
          Czesi nie znają pojęcia takiego jak jakieś licencje, tam się po prostu robi pozwolenie , egzaminuje policja i po sprawie , a żeby było śmieszniej można nosić na raz 2 sztuki max,
          nawet nie ma ograniczenia co do rodzaju broni noszonej, więc w Czechach na upartego możesz nosić długą (byle ukryć pod płaszczem bo przepis mówi że ma być niewidoczna)

    • Krzysztof Jabłoński

      Prawo mówi:

      – Art. 263 §3 KK: “Kto, mając zezwolenie na posiadanie broni palnej lub amunicji, udostępnia lub przekazuje ją osobie nieuprawnionej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

      – Art. 11. UoBiA “Pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku: 2) używania broni w celach sportowych, szkoleniowych lub rekreacyjnych na strzelnicy działającej na podstawie zezwolenia właściwego organu”

      – Art. 45. UoBiA “Broń palna oraz inna broń zdolna do rażenia celów na odległość może być używana w celach szkoleniowych i sportowych tylko na strzelnicach.”

      Dwa przypadki do rozważenia:

      1. Wystawa ma miejsce poza strzelnicą

      Nie można dać postrzelać.

      Dopóki nie ma miejsca udostępnianie lub przekazanie broni takiej osobie, to można. Czym są udostępnianie i przekazanie wynika z języka ale też dostępnego orzecznictwa. Udostępnianie wiążę się z umożliwieniem osobie użycia broni, przekazanie ma miejsce kiedy oddajemy osobie broń we władanie. W obu przypadkach następuje choćby czasowa utrata kontroli właściciela nad bronią (np. pożyczenie, ale też gdy gość z bronią znika z pola widzenia).

      Polecam artykuł pana Cieśli na ten temat: http://www.altair.com.pl/magazines/article?article_id=5112

      2. Wystawa ma miejsce na strzelnicy

      Obowiązuje regulamin strzelnicy.

      Można wszystko, tzn. można to na co zgodzą się zarządca strzelnicy i prowadzący strzelanie.

      Teoretycznie można dać postrzelać. Nie trzeba być instruktorem strzelectwa. Bardzo pomocne będzie posiadanie uprawnień prowadzącego strzelanie (wydaje m. in. LOK). Ponieważ nie przekażesz broni osobie nieuprawnionej, to znaczy, że na strzelnicy będzie więcej niż 1 osoba. W takim przypadku przynajmniej jeden prowadzący strzelanie musi być obecny i to on będzie dyrygować. Może on arbitralnie nie wyrazić na to zgody. Jeżeli masz uprawnienia prowadzącego strzelanie, to możesz na wydzielonym torze prowadzić strzelanie dla takiej osoby, pod warunkiem, że zgodzi się na to zarządca strzelnicy. Nie jestem pewien jak to się realizuje formalnie, ale chyba trzeba się wpisać w jakimś rejestrze strzelań.

  • Robert N

    świetne wnioski, jednym słowem WPA pozytywnie (choć nieświadomie) wpływa na rozpowszechnianie posiadania broni 🙂 … a my ich tak źle oceniamy 🙂

  • Adam

    Hahaha…

  • vilas

    o utrudnianiu życia słów kilka:
    – dotychczas miałem jedynie pozwolenie kolekcjonerskie – a za tem dla mnie było to jasne, egzamin na policji, członkostwo , to się kupiło broń i chodzi się na strzelnicę,
    cała droga “kolekcjonerska” to 2 miesiące max , zapisanie się do stowarzyszenia, wniosek, opłaty, jest pozwolenie, tylko sejfik i zabawki do dziurawienia kartek są,
    w 2-3 mce się zrobi wszystko i jest 1 egzamin,

    ale ponieważ sportowe daje jakieś tam większe możliwości (noszenie) oraz wiadomo, że dyrektywa ma zapisy dla sportowców, to się zaczęło robić sportowe i …
    no i się wkurzyłem

    zrobiłem patent – przyszedł po 2 miesiącach prawie
    a teraz myśle – złoże o pozwolenie, ale pytam kogoś i … nie,
    muszę złożyć dopiero wniosek o licencje zawodniczą, wnieść opłaty itd.
    zaraz , jakie opłaty , przecież patent opłaciłem i zdałem ?
    a no opłata za licencje roczną,
    pytanie ILE będę czekał na licencje zawodniczą? a teraz ludzie to i po parę miesięcy czekają
    nosz…
    i co jak w sierpniu dostanę licencje do końca 2017, wystąpię o pozwolenie, przyznają 4 sztuki i … w październiku pozwolenie i … znowu licencja zawodnicza itd.

    jeszcze bardziej popieram ROMB

    • norfonde

      Lipiec i sierpień to miesiące urlopowe w PZSS. Nie licz na wydanie wcześniej jak we wrześniu.