Moim zdaniem o amunicji smugowej w przepisach prawa

Przepisy ustawy o broni i amunicji nie przewidują odrębnego pozwolenia na posiadanie amunicji, a prawo posiadania amunicji jest pochodną prawa posiadania broni, do której ta amunicja może być wykorzystywana (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2010 r. I KZP 29/09). Regułą jest zatem prawo posiadania wszelkiej amunicji do broni zarejestrowanej przez jej właściciela, na podstawie pozwolenia na broń. Ustawa o broni i amunicji wprowadza jeden wyjątek od tej zasady. Tylko amunicja opisana w art. 10 ust. 6 pkt 1 ustawy o broni i amunicji nie może być posiadana przez osobę, która posiada zarejestrowaną broń z której można wystrzeliwać tą amunicję. Jest to wyjątek co sprawia, że nie można tego wyjątku rozszerzać na stany faktyczne w nim nie opisane.

Niestety przepis jest wadliwie, bo niejednoznacznie, skonstruowany. Zgodnie z art. 10 ust. 6 pkt. 1. ustawy o broni i amunicji Zabronione jest posiadania amunicji szczególnie niebezpiecznej w postaci amunicji z pociskami wypełnionymi materiałami wybuchowymi, zapalającymi albo innymi substancjami, których działanie zagraża życiu lub zdrowiu oraz pocisków do takiej amunicji. Przepisowi nadano aktualne brzmienie w stawie z dnia 5 stycznia 2011 roku, która weszła w życie 10 marca 2011 roku.

Konstrukcja przepisu i użyte w nim określenia w części odwołują się do klasyfikacji amunicji na amunicję zapalającą (amunicja z pociskami wypełnionymi materiałami zapalającymi). Osobna kategoria to pociski z materiałem wybuchowym. Kompletnie niezrozumiała jest kategoria amunicji z pociskami wypełnionymi innymi substancjami, których działanie zagraża życiu. Ołów także jest substancją, której działanie zagraża życiu lub zdrowiu. Poszukiwanie wskazówek, co oznaczają, albo do czego odnoszono użyte w ustawie zwroty, w zapisach stenograficznych prac Sejmu nie przynosi rezultatu. Nie ma tam ani słowa o tym.

Pomocy trzeba szukać w wiedzy bronioznawczej, ta ze zrozumiałych względów słaba jest u prawników – sędziów i prokuratorów. Amunicja smugowa jest to amunicja wyposażona w pociski smugowe. Pocisk smugowy to pocisk strzelecki używany do wystrzeliwania do celów poruszających się (powietrznych i naziemnych) lub do wyznaczania toru lotu pocisków. Pocisk smugowy wypełniony jest masą smugową. Podczas lotu masa smugowa paląc się pozostawia ślad w postaci dymu lub ognia, pokazujący tor lotu pocisku (por. Stanisław Torecki 1000 słów o broni i balistyce s. 216). Pocisk zapalający to pocisk wypełniony masą zapalającą, służy do zapalania celów i wzniecania pożarów. Pociski do broni strzeleckiej nie posiadają zapalników, masa zapalająca zapala się pod wpływem ściskania po uderzeniu w przeszkodę. W pociskach do broni strzeleckiej na ogół masę zapalającą stanowi fosfor (por. Stanisław Torecki 1000 słów o broni i balistyce s. 218).

Dla mnie jako adwokata łatwiejsza jest kategoryzacja amunicji w oparciu o jednoznaczne kryteria – spisane. Pomocna jest tu Polska Norma oznaczona jako PN-V-01013 „Naboje do broni strzeleckiej Terminologia”, która definiuje czym jest pocisk smugowy i pocisk zapalający. W punkcie 2.3.6 jest zdefiniowany pocisk smugowy – pocisk (2.1.2) przeznaczony do wytworzenia widocznej smugi światła lub dymu w celu obserwacji toru jego lotu. Ta sama norma w punkcie 2.3 rodzaje pocisków do broni strzeleckiej definiuje w punkcie 2.3.5 pocisk zapalający jako pocisk (2.1.2) przeznaczony do zapalania celów. Na podstawie Polskiej Normy PN-V-01013 „Naboje do broni strzeleckiej Terminologia”, dochodzę do wniosku, że pocisk smugowy nie jest pociskiem zapalającym. Konsekwentnie, amunicja smugowa nie jest amunicją zapalającą.

Problem jest jednak taki, że przepis art. 10 ust. 6 pkt 1 ustawy o broni i amunicji nie używa zwrotu pocisk zapalający, tylko mówi o amunicji z pociskami wypełnionymi materiałami zapalającymi. Pocisk smugowy wypełniony jest także środkiem, który podczas lotu się spala, pali się. Czy to oznacza, że ustawa o broni i amunicji pod pojęciem amunicji pociskami wypełnionymi materiałami zapalającymi, mówi zarówno o amunicji zapalającej jak i smugowej? Moim zdaniem nie można na podstawie brzmienia przepisu dojść do takiego wniosku. Skoro ustawa mówi o amunicji z pociskami wypełnionymi materiałami zapalającymi znaczy, że mówi o pociskach, które mają zapalać, pociskach służących do zapalania, nie zaś do świecenia podczas (wyznaczania toru) lotu pocisku. Ta kwestia nie może być nierozstrzygalna, bowiem niesie doniosłe konsekwencje prawne.

Na to wszytko nakłada się jeszcze jeden problem i to taki, który sprawia, że warto o tym pisać. Posiadanie amunicji o której mowa w art. 10 ust. 6 pkt 1 ustawy o broni i amunicji może stanowić przestępstwo opisane w art. 263§2 kodeksu karnego. W konsekwencji art. 10 ust. 6 pkt. 1 ustawy o broni i amunicji współkonstruuje normę prawa karnego, polegającą na zakazie posiadania amunicji bez wymaganego prawem pozwolenia. Moim zdaniem przyjęcie, że amunicja smugowa mieści się w katalogu amunicji opisanej w art. 10 ust. 6 pkt 1 ustawy o broni i amunicji, będzie naruszeniem podstawowej zasady postępowania karnego, tj. reguły in dubio pro reo. Póki co z orzecznictwa sądowego wynika, że zastosowanie zasady in dubio pro reo jest możliwe także w zakresie wykładni prawa.

Moim zdaniem ustawa o broni i amunicji, znowelizowana w 2011 roku została napisana w tym zakresie niechlujnie, po dziadowsku, bez pomyślunku i nawiązania do terminologii strzeleckiej, chociażby wynikającej z cytowanej Polskiej Normy. Niejednoznaczność interpretacyjna co do znaczenia pojęć użytych w art. 10 ust. 6 pkt 1 sprawia kłopoty, nie niosąc ze sobą żadnych zysków.

  • EDiox

    Taki sobie ten eufemizm, za czasów Capone był lepszy. Gdy świadek koronny giną w strzelaninie, to w raporcie z sekcji można było przeczytać że przyczyna zgonu to “zatrucie ołowiem”. XP

  • Mozets

    Pocisk smugowy w nocy widoczny jest jako świetlny , w dzień słoneczny jako smuga dymu. W pochmurny i to i to. Tutaj możnaby podyskutować ( jak ktoś praktycznie miał do czynienia z amunicją) o kalibrach tych pocisków. Wiadomo że pocisk zapalający dużego kalibru powiedzmy 100mm, 150mm jest “bardzo zapalający ” ,że tak sobie niefachowo zażartuję. Zapali i mokry dach stodoły. Natomiast pocisk smugowy 7,62 mm może zapalić suchą strzechę stodoły ale nie zawsze. Mokrej słomy na pewno nie zapali. Gybym miał kogoś ostrzegać przed pożarem – powiedziałbym mu, że pocisk smugowy może zapalić materiał podatny na to ( łatwy do podpalenia, suchy. Tfu – co ja tutaj nie wygaduję). Ponieważ byłem kierownikiem pracowni przygotowującej amunicję do badań i rozbrajającej także niekiedy starą amunicję ( np. stare pociski pociski ppanc do armat czołgowych – ze smugaczem) mogę powiedzieć, że smugacz tej amunicji jest niezwykle groźny jako źrodło pożaru.Jest to dość spory klocek materiału w obudowie metalowej umieszczany w dennej części pocisku – spalającego się z ogromną temperaturą i nie można go niczym ugasić. Miałem wypadek na pracowni – kiedy to nie dopuszczony do niebezpiecznych prac pracownik bez zezwolenia ( i wiedzy na ten temat) próbował wyjąć taki smugacz z pocisku i to stalowym śrubokrętem . Można tylko mosiężnym skrobakiem lub ze stali beziskrowej. Smugacz zapalił się od potarcia stalą. W ułamku sekundy płomień smugacza wypalił wnętrze dłoni pracownika aż do białych jak śnieg ściegien palców dłoni. Smugacz zaczął latać po podłodze pracowni jak rakieta. Przytomny brygadzista przydeptał go butem a drugi pracownik gasnicą pianową obniżał temp. Bo ugasić się tego nie da – aż się wypali całkowicie ( skład mieszanki podobny do termitu ). Bardzo możliwe, że uratował ( ten brygadzista ) życie kilkunastu pracowników . Również gdyby cała pracownia wyleciała w powietrze – powstałby lej głębokości około 10m i średnicy około 40m . Bo znajdowała się tam wtedy ogromna ilość amunicji czołgowej do badań , amunicji rozbrajanej , i parę ton prochu do elaboracji nabojów do armat. W pobliżu pracowni duże ilości trotylu z wytapianych parą wodną pocisków. W wypadku detonacji – spracowałby on również. Podeszwa buta brygadzisty została spalona prawie całkowicie . Trwało to kilka sekund – ale wystarczyło. To był straszny dzień.

  • vilas

    ja to się boję smugaczy, podobno może spowodować pożar więc unikam a wiele strzelnic prosi by nie strzelać z takowej , a kategorycznie nie można na strzelnicach zamkniętych a że prawo jest nieprecyzyjne to wiemy

    • Mozets

      Istotnie , gdy prowadziłem dla żołnierzyków strzelanie nocne z wykorzystaniem pocisków smugowych ogromna ich część po uderzeniu w nasyp kulochwytu rykoszetowała w górę i na boki – opuszczając oś strzelnicy. Wyglądało to bardzo fajnie – jak mówiłem – jak pokaz laserowy . Gdy strzelnica jest na poligonie – kłopot niewielki – bo nikt tam ( poza wałami, a nawet nieosłonietą osią ) z postronnych osób – nie powinien się znajdować. Pociski smugowe spadające na suchą ściółkę leśną , nawet już wypalone – mają jeszcze taką temp. że mogą ją w korzystnych dla temp. zapłonu warunkach – zapalić . Na poligonach badawczych i szkoleniowych duże pożary po strzelaniach są bardzo częste. Straż Pożarna ( poligonowa) musi być zawsze w pogotowiu. A cywilna często pomaga.