O tym jak Amerykanie uzasadniają prawo do posiadania i noszenia broni

W USA trwa dyskusja nad projektem ustawy, który ma zapewniać wzajemność stanów co do prawa noszenia broni palnej. Ustawa zmierza to zagwarantowania tego, że jeżeli obywatel jednego stanu przemieszcza się z bronią do innego stanu, a w swoim ojczystym stanie posiada prawo do noszenia broni, będzie ją mógł także nosić w stanie, do którego przybył. Trzeba pamiętać, że w wielu stanach w USA do noszenia broni w ukryciu, niezbędne jest pozwolenie władzy stanowej. Dyskusja trwa, echa tej dyskusji chciałbym przedstawić w Polsce, bo używane argumenty są moim zdaniem uniwersalne. Chciałbym, aby polski obywatel zapoznał się z tym, w jaki sposób Amerykanie mówią o swoim prawie do broni. Chciałbym również, aby Polacy zechcieli zrozumieć, że używane argumenty w USA dotyczą take Polaków. W dyskusji Amerykanie odwołują się do praw nadanych im przez Stwórcę. Stwórcę nie tylko Ameryki, ale i całego świata. W przypadku gdyby argumenty Amerykanów okazały się prawdziwe, warto głośno pytać o to, z jakiego powodu podobne uniwersalne prawa nie są gwarantowane Polakom. Czyżby Polacy zdaniem naszej władzy byli gorsi od Amerykanów, na mniej praw zasługiwali?

Na stronie gunowners.org tak jest napisane:

Zasada wzajemności to prawo do noszenia broni, którą już posiadamy

Zasada wzajemności dotycząca noszenia broni w ukryciu to tak naprawdę prawo do noszenia broni, którą już posiadamy. Prawo do posiadania broni zostało nam dane przez Stwórcę i tak samo jest z prawem do jej noszenia. Thomas Jefferson i James Madison wyrazili się w tej sprawie jasno. Jefferson napisał: „Uważamy następujące prawdy za oczywiste: że wszyscy ludzie stworzeni są równymi, że Stwórca obdarzył ich pewnymi nienaruszalnymi prawami, że w skład tych praw wchodzi życie, wolność i swoboda ubiegania się o szczęście”.

Istotą tej deklaracji było przypomnienie królowi Jerzemu III, że koloniści mają pewne prawa należne im z racji urodzenia, których to praw rząd nie może odebrać ani nawet pomniejszyć. Rząd jednak uniemożliwiał korzystanie z tych praw i takie postępowanie doprowadziło kolonistów do uwolnienia się z pod jego władzy i ogłoszenia niepodległości od tyranii.

Głupim wydaje się twierdzenie, że nadane przez Boga prawa wolności słowa czy też prywatności są ograniczone do pewnej fizycznej przestrzeni. Tak jednak twierdzi lewica, jeśli chodzi prawa gwarantowane przez Drugą Poprawkę. Zdaniem lewicy, stany mogą moralnie i prawnie uniemożliwić korzystanie z nadanych przez Boga praw przez podróżujących Amerykanów, którzy przez stany przejeżdżają. Zwolennicy takiego postępowania zachowują się tak, jakby prawo do noszenia broni było chronione przed naruszeniem tylko w mieście, z którego podróżny pochodzi lub tylko w jego stanie. Jak tylko ktoś zacznie podróżować, swoje prawa traci.

Czy rozsądne jest twierdzić, że kiedy James Madison stworzył Drugą Poprawkę jako część Karty Praw, która miała zostać dodana do Konstytucji, myślał: „Prawo to jest tak bardzo inne od pozostałych praw nadanych przez Boga, że można z niego korzystać wyłącznie w domu”?

Czy nie było raczej tak, jak pisze Montpelier, że przekazując komisji Kongresu szkic tego, co miało stać się Drugą Poprawką, napisał: „Dobrze zorganizowana milicja, będąca niezbędną dla bezpieczeństwa wolnego państwa, prawo osób do posiadania i noszenia broni, nie ulegnie naruszeniu”.

Naszym prawem nie jest tylko posiadanie broni, ale jej noszenie. Jest to samo sedno zasady wzajemności.

(gunowners.org tłumaczenie Paweł Machała)

Po przeczytaniu argumentów używanych obecnie w USA, a uzasadniających prawo wzajemności stanów w noszeniu broni przez Amerykanów, stało się dla mnie oczywiste, że prawo do broni nie może być pierwszorzędnie uzasadniane argumentami utylitarnymi. Zgadzam się, że argumenty utylitarne mogą być istotne, ważne i przekonujące. Jestem jednak przekonany, że przeciwko jednym tezom znajdą się inne, naprawdę dziesiątki przeciwnych prawu do broni powodów. Moim zdaniem w każdym systemie wartości muszą istnieć prawidła mniej i bardziej ważne. Tak jest np. z systemem prawa w Polsce. Pierwsza jest Konstytucja i żaden akt prawa niższego rzędu, nie może być jej przeciwny – oczywiście w teorii.

Gdy w dyskusji o prawie do posiadania broni nie odwołamy się do praw stojących ponad prawem stanowionym przez człowieka, możemy niewiele osiągnąć. Ludzie mogą w prawo wpisać wszystko, także niegodziwość nazywając ją prawem. Amerykanie zapisali w swojej konstytucji zakaz naruszania prawa do posiadania i noszenia broni przez władzę ludzką. Nie napisali, że konstytucja prawo do broni im gwarantuje. Amerykanie na poważnie potraktowali prawa nadane im przez Stwórcę, zakazując sami sobie ich naruszania.

Podobnie powinniśmy argumentować i w Polsce. Stwórca, który Amerykanom zagwarantował prawo do posiadania i noszenia broni jest jeden. Jest to także Stwórca, do którego praw powinni odwoływać się Polacy. Prawo do posiadania broni, to nie jest amerykańskie prawo zwyczajowe, wymyślone w USA prawo zależne od Amerykańskiej kultury, od dzikiego zachodu i czego tam jeszcze. W USA i w Polsce i w każdym zakątku globu, prawo do posiadania i noszenia broni nadał ludziom ten sam objawiony w Biblii Stwórca. Ludzie pokorni wobec tego Stwórcy, którzy pojmują, że Jego prawo jest mądre, zawrą fundamenty tego prawa w zapisach ludzkich konstytucji. Amerykanie tak uczynili, okazali się mądrzy. Może z powodu tej mądrości cieszą się tak niespotykanym w historii ludzkości dobrobytem i wolnością?

Polacy, a z całą pewnością ich przedstawiciele w Senacie i Sejmie, póki co za nic mają fundamentalne prawa nadane nam, Polakom, przez Stwórcę. Polscy posłowie uważają, że wiedzą więcej i lepiej, że ich nie obchodzą uniwersalne prawa nadane człowiekowi przez Stwórcę. Szczerze pisząc przestało mnie dziwić, gdy sobie to wszystko uzmysłowiłem, że w Polsce jest takie dziadostwo, bieda i brak szacunku dla wolności indywidualnych. Człowiek z całą pewnością nie wymyśli nic lepszego dla dostatniego, dobrego i bezpiecznego życia człowieka, niż wysilił już Stwórca.

Proszę aby Ci, którzy nie akceptują istnienia Boga, nie zarzucali mi, że o Nim piszę. Ja uznaję istnienie Stwórcy. Uważam z tego powodu, że ustanowione przez Stwórcę prawo do broni, należy się nie tylko Amerykanom i staram się o tym pisać jak potrafię. Przy tym poddaję pod rozwagę powyższe argumenty ludziom dzierżącym dzisiaj władzę w Polsce, którzy mienią się wierzącymi. Być może zmuszę ich do myślenia, może zawstydzę ich pychę i brak szacunku do Stwórcy, a być może sprawię, że kiedyś nic nie będą mieli na swoją obronę, bo mogli poznać konieczne argumenty…

 

 

  • Robert N

    Podoba mi się bardzo logika wywodu „Prawo to jest tak bardzo inne od pozostałych praw nadanych przez Boga, że można z niego korzystać wyłącznie w domu”?
    Świetne…

  • norfonde

    Do czego to doszło. Następnym krokiem będzie konieczność uzasadniania prawa do życia. To znaczy u nas w Europie, bo widać USA obudziły się z krótkiego letargu zawczasu.

    • TakieTamLicho

      Oczywiście że tak.Prawo do obrony,prawo do wolności słowa – skąd się to bierze? Można upraszczać,że od Boga i już.Owszem – wierzę,że od Boga,ale one z czegoś wynikają.A wynikają w prostej linii właśnie z “prawa do życia, wolności i dążenia do szczęścia”.I uzupełniając – tam,gdzie prawa do “wolności i dążenia do szczęścia” są naruszane w nieuchronny sposób podważone jest właśnie prawo do życia.

  • Prawo do broni, to ludzie mieli jeszcze zanim stworzyli religię. Bo to jest prawo Naturalne.

    • Andrzej Turczyn

      Zapewniam, ze nie jest prawdą co Pan pisze. Prezentuje Pan swój ateistyczny, wymyślony pogląd na świat. I tyle

      • Pawel W

        Taka dyskusja raczej nie prowadzi do niczego.

      • TakieTamLicho

        Jest prawdą.Wierzący może i powinien wyprowadzać to z woli Bożej – lecz to prawo jest niezależne od religii,kapłanów a nawet tego czy ludzie sobie stwierdzą że Bóg istnieje albo nie.To jest prawo NATURALNE. To jest PRAWO DO ŻYCIA.Czy jak my wierzący uważamy,że życie stworzył Bóg – czy nie… to bez znaczenia.I to,że ktoś nie wierzy w Boga nie daje mu też ŻADNYCH praw do kwestionowania naszego prawa do życia i dążenia do szczęścia.Tak samo nie może nam tego prawa odebrać ktoś,kto zadeklaruje że występuje w imieniu Boga.Amen.I kropka.

        • Krzysztof Kar

          Bardzo mądra odpowiedź.
          Zgadzam się z Panem TTL w 100%!
          Przykre, że nie wszyscy tak to rozumieją, a śmiem uważać, że niektórzy rozumiejąc występują przeciwko temu prawy w imieniu własnego interesu. Ament-Cement.

  • max-bit

    to jest dobre :
    https://www.youtube.com/watch?v=qSGwGN4qm7I
    Ciekawe czy sam to napisał czy ktoś mu to napisał …

    • Stefan

      Poczytał uważnie http://www.wolnosc.pl – a szczególnie program partii 🙂

      • norfonde

        Dobrze, że czytał “wolność”, a nie “podatki i socjalizm” 😉

  • Ron Siderius

    Jedynie słuszna argumentacja. Nie można sie powoływać na przywileje w nadziei że władcy je łaskawie powiększą. Powoływać się można jedynie na prawa, których władcy jeszcze nie postrzegają. Mojżesz nie żądał łaski od faraona, on żądał praw dla swojego narodu. Prawa mają psychologicznie większą energię niż jakiekolwiek przywileje.

  • TakieTamLicho

    Nawet niewierzący nie mają prawa tych praw podważać.I to nie przez istnienie Boga czy nieistnienie – bo to niektórzy sprowadzili do dyskusji,a ponadto to oddawanie tego prawa w ręce kapłanów i teologów.Nie.To jest więcej.To jest prawo naturalne,przynależne człowiekowi Z NATURY.Czy wierzy czy nie.Nawet zwierzęta z natury są skłonne się bronić.Te wszystkie prawa “wolność słowa”,”prawo do obrony” itd. wywodzą się z jednego uniwersalnego PRAWA DO ŻYCIA. I z natury rzeczy – czy tak ustalił Bóg czy natura – każda istota w jego obronie ma wszelkie prawa do jego obrony – nawet prawo do użycia siły.I NIKT,czy opiera się o Boga czy o swoje wydumane “prawa” nie może ich nam odebrać.

    • vilas

      dokładnie

      to jest prawo naturalne a nie wynikające z danej religii

      • TakieTamLicho

        Właśnie OBOJĘTNE czy żyjesz raz czy życie to dane ci jest przez Boga.

        Bo te dwa różne równania i tak dają TEN SAM WYNIK.Patrząc z perspektywy osoby wierzącej:

        “prawo do własności – skoro Bóg dał zapracować i pozwolił żebyśmy mieli,to widocznie nie po to,żeby ktoś (nawet powołujący się na Boga) zabrał. Bo jak by chciał żeby było inaczej to by nie dał nam tylko komu innemu.

        Skoro Bóg dał ciało,zdrowie i dał życie – to nikt nie może sobie ot tak odbierać jego daru”

        Po prostu – powtórzę: czy się wierzy czy nie to MUSI dać ten sam wynik.

  • vilas

    nie dotrze się do drugiej strony, jest oporna na prawdę i argumenty,
    ostatnio na “fejsie” wdałem się w dyskusje z dwoma sportowcami co uważają, że broń jest do sportu a nie do “strzelania przez oszołomów i paranoików do innych ludzi”
    negowali np. opis tego że byłem parę razy napadnięty – twierdzili że zmyślam, że ludzie chcą broń do obrony,
    argument, że w Czechach 80% pozwoleń dotyczy pozwolenia do ochrony osobistej i majątku z prawem noszenia – zero reakcji, ignor,
    powiedzenie, że ktoś wraca późno z pracy i np. miał sytuacje napadu lub był świadkiem napadu “zmyślone albo paranoicy”
    wg nich w Polsce nie ma przestępczości, zero, nic
    nie ma napadów, nie ma rabunków, nie ma włamań – nie ma,
    a Turczyn zły i “dzieli ludzi”

    • Krzysztof Jabłoński

      Spokojnie kolego. Pan Turczyn tak dzieli, że są tu nawet przeciwnicy pana Turczyna. Mnie też ostatnio podzielił 🙂

      • Andrzej Turczyn

        Nikogo nie dzielę. Nikomu nie każę zgadzać się ze mną. Piszę co uważam, spieram się z tymi co myślą inaczej. Właśnie w taki sposób na się toczyć debata publiczna.

  • Pingback: Założyłem fundację Trybun.org.pl, chciałbym stworzyć portal o broni i wolności | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: USA to ostoja cywilizacji wolnego człowieka, znamiennej biblijnym chrześcijaństwem, wolnością i dostępem do broni palnej | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Na tle rosnącego przemytu broni do Belgii, kilka słów o restrykcji prawa o broni w Europie | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Do pani poseł Jolanty Szczypińskiej do pana Marszałka Stanisława Karczewskiego | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: "Promyk nadziei w sprawie prawa do broni w Europie", czyli co widzą wolni Amerykanie patrząc na Europę | Andrzej Turczyn()

  • Pingback: Jak to się robi w Republice Czeskiej | Andrzej Turczyn()