Karabinki MSBS i pistolety PR-15 na testach w WOT

Jak informuje magazyn MILMAG, podczas targów Pro Defense podpisano umowę na przekazanie do testów do jednostek Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT) uzbrojenia i innego sprzętu. W ręce żołnierzy WOT trafi w przeciągu miesiąca 40 karabinków automatycznych MSBS-5,56K i 40 pistoletów samopowtarzalnych PR-15. Karabinki MSBS-5,56, które mają zostać dostarczone do WOT, pochodzą z partii stu egzemplarzy testowych. Nie są to egzemplarze wykonywane przez prototypownię, ale modele produkcyjne, wytwarzane w dużej części na docelowych maszynach. Znacznie więcej…

(źródło milmag.pl)


Niech się testują, dobrze, że coś dzieje się w tym interesie. Może jak już będzie produkcja tej broni coś trafi na rynek cywilny. Osobiście uważam, że testy na strzelnicach sportowych czy w stowarzyszeniach proobronnych byłyby znacznie cenniejsze. No ale w Polsce obowiązuje reguła, że tylko to co państwowe jest dobre. Niczego nie nauczyły rządzący czasy PRL, a może właśnie z tamtych czasów czerpią pełnymi garściami zamiłowanie do tego co państwowe.

Przepraszam wrażliwych, że dość często kąsam PiS za socjalizm. Robię to wyłącznie z tego powodu, aby rząd miał społeczny feedback,  jestem pewny, że klakierów ma pod dostatkiem w szeregach partii.

 

  • max-bit

    co to jest 40 ?
    Powinni wysłać ze setkę albo więcej i wagon amunicji

    • Wojtek Sokołowski

      A po jaką cholerę, skoro za parę miesięcy dostaną na wyposażenie. Po co teraz pchać do testów poznawczych jakąś dużą ilość?

      • Lukasz

        A mnie się wydaje, że FBR po prostu nie jest w stanie wyprodukować szybko dużej partii. Maszyna od odkuwania luf nadal tylko jedna 🙂

  • Maciek Mazan

    Podobno cena na rynek cywilny będzie oscylować między 12 a 15K PLN.
    Sukces murowany.

    • Krzysztof Jabłoński

      Na pewno ktoś to weźmie. Podejrzewam wręcz, że wyprzeda się cała partia, która pójdzie na rynek cywilny. Rozmiar partii szacuję na 50 numerowanych egzemplarzy dla kolekcjonerów. Skoro Visy poszły w takiej liczbie w podobnej cenie, to MSBSy też wszystkie pójdą i będzie można obtrąbić wielki sukces polskiej zbrojeniówki.

      Tymczasem Česká zbrojovka będzie tłukła setki, tysiące sztuk P-10C na rynek Czeski i Amerykański.

      • Maciek Mazan

        Smutne jest to, że chyba masz rację.
        Przeciętny posiadacz czerwonej książeczki nawet nie powącha konstrukcji, którą swoimi podatkami współfinansował.
        Dla mnie psychologiczna bariera to przedział 9-10K. Powyżej tej kwoty nie widzę sensu w posiadaniu kolejnego karabinka w tym samym kalibrze i o tej samej funkcjonalności, co już posiadane.

        • Qba

          Nawet prezes FB mówił ostatnio, że priorytetem są zamówienia wojskowe, a wersja cywilna będzie najwcześniej za 5 lat.

  • Łukasz Kmieć

    Ten cały MSBS to zaledwie polski klon amerykańskiego SCARa… jak dla mnie nie wiem czym się podniecamy… żadna rewolucja…

    • Krzysztof Jabłoński

      Ano tym, że to bardzo dobry, ergonomiczny, wielofunkcyjny, modułowy karabinek i to w dodatku polskiej produkcji. Chcę go właśnie dlatego. Bo tak.

      • Lukasz

        Jasne, że to nie żadna rewolucja jest dla nas to skok technologiczny 🙂
        Mam trochę problem z produktami państwowego przemysłu na państwowe potrzeby. Moim zdaniem, Państwowa Zbrojeniówka pasie tłuste tyłki politycznych pociotek i kolesiostwa ze szkodą i dla kraju i dla samej zbrojeniówki. Konkurencja niczemu nie szkodzi a wręcz mobilizuje. Nie powinniśmy czegoś kupować tylko dlatego, że powstało w Polsce.

        Armia nie potrzebuje polskiego sprzętu, tylko dobrego sprzętu w dobrej cenie. Nie potrzebuje polskiego sprzętu za 10lat, tylko dobrego sprzętu w dobrej cenie na wczoraj.

        Potem możemy się bawić w subsydiowanie rodzimej produkcji.

        • Krzysztof Jabłoński

          Nie chcę go kupować, a już na pewno nie za cenę, która się tutaj przewija. Chcę go tylko mieć 🙂

          Podejście FB do rynku jest jakie jest, bo to państwowa spółka, która się pasie na państwowych zamówieniach. W takim przypadku konkurencja niczego nie zmienia. Gdyby nasza armia raz wybrała konkurencyjny produkt, bo tańszy a równie dobry – to by się może coś ruszyło…

          Póki co widać jakąś poprawę względem tego co było 2-10 lat temu. Trend jest dobry, mógłby przyspieszyć, ale niechby się chociaż utrzymał.

          • Qba

            Ostatnio nawet WP woli kupować HK 416 i Glocki 17, bo są tańsze i lepsze od produktów FB.

            Poza tym FB podaje, że wersja cywilna jest planowana za około 5 lat.

      • Qba

        Opinie z testów ma bardzo kiepskie, SG stwierdziła że jest niedopracowany i nieergonomiczny, wręcz że nie nadaje się do użytkowania.

    • A możliwa jest jeszcze jakaś rewolucja w broni palnej? Rewolucją w broni podręcznej to będzie dopiero broń laserowa albo jakaś inna wysokoenergetyczna niepalna, czy coś w tym rodzaju.

      • Fernir

        O rewolucję w tym co na rynku jest teraz będzie raczej ciężko, spodziewałbym się jednak pewnej ewolucji w zakresie przynajmniej ergonomii.

      • Jarek Lew

        rewolucja bedzie bron kinetyczna, np. elektromagnetyczna. cicha, zabojcza, bardziej kompaktowa…a pukawki prochowe trafia do kolekcjonerow:)
        juz widze przyszle pokolenia jak walcza o dostep do takiej broni i jak tlumacza ze karabin prochowy moze zabic a jednak nikt nie wychodzi na ulice…

      • Qba
  • Lukasz

    A ja pytam, czy to nie regularna armia powinna testować to rozwiązanie? WOT przecież z założenia ma znacznie mniejsze obycie z bronią? Chyba, że będą badać idiotoodporność 🙂

    • Krzysztof Jabłoński

      Specjalsi powinni testować, ale to byłyby bardzo drogie testy, a jeszcze coś by “wyszło”.

      • Qba

        Już wyszło, że nie nadaje się do użytkowania.

        • Krzysztof Jabłoński

          Jakieś potwierdzenie tej informacji? Gdzie o tym można przeczytać?

          • Qba

            Na Fb w grupie Obrona Pro.

  • EDiox

    Przynajmniej zaczęli produkcje, już myślałem że będzie to kolejny ambitny projekt naszego rządu za miliony PLN który istnieje tylko na papierze. Ale jest dobrze 😉 mogło by być lepiej jakby się sprężyli i wypościli te pukawki na rynek szybciej, ale cieszmy się tym co jest i starajmy o więcej.

  • Jarek Lew

    Jakos nie moge sie z tym zgodzic ze cywilne strzelnice moga lepiej przetestowac bron ktora docelowo ma isc dla wojska.
    Cywile moga udoskonalic produkt, cos od siebie dorzucic ale glowne testy powinny sie odbywac w WP a nie nawet w WOT.
    Jezeli chodzi o rynek cywilny w PL to na miejscu producenta byl go traktowal marginalnie (chyba ze mowimy o eksporcie, ale to ciezki kawalek chleba i duza konkurencja).