“Informacje” czyli publicznie rozpowszechniane bzdury o projekcie ustawy o broni i amunicji

Czytanie giewu grozi poważnymi konsekwencjami. Z tego powodu po prostu nie czytam i już.  Niestety Polakom wciąż zdarza się czytać. Na stronie wtkplay.pl znalazłem chyba konsekwencje czytania giewu. Państwo dziennikarzę redagujący stronę wtkplay.pl przeszli wszelkie granice. No ale zobaczymy, może ci dziennikarzę wyznaczyli dopiero poziom dna, a od teraz będziemy obserwowali pukanie od spodu…

Żaden pan lub pani, którzy są dziennikarzę w wtkplay.pl i przygotowali materiał do publicznego zaprezentowania, nie zadali sobie trudu aby zerknąć do projektu ustawy. Przecież to dokument publiczny, wyszukuje się go na stronie Sejmu w czasie krótszym niż minuta. Nie zaglądali do projektu i napisali coś coś jedynie można nazwać “informacją”, bo informacja to nie jest z całą pewnością. Niestety te bzdury wtłaczane są do głowy Polakom. W oparciu o takie nieprawdziwe tezy kształtowane są opinie Polaków. Na podstawie nieprawdziwej tezy, zadaje się pytania. Odpowiedzi już bez treści pytania są dla posiadania broni negatywne.

Tak tworzy się rzeczywistość bez związku z faktami, tak się dezinformuje, tak się przeprowadza projekty społeczne. Tak się tworzy lewicowy świat.

Zastanawiam się czy do nich pisać, czy uznać ich stan za beznadziejny. Spróbuję, z ciekawości, przynajmniej będę miał o czym pisać na blogu…

Przypominam o moim wpisie GieWu atakuje, a my pozostajemy o krok w tyle, z powodu bierności i apelu o wsparcie tłumaczenia projektu czeskiej ustawy o broni i amunicji.

  • Krzysztof Jabłoński

    Oni chyba zrobili reportaż z ‘felietonu’ GW nawet nie patrząc gdziekolwiek indziej. Ot nowoczesność.

  • wombat

    Warto pisać. “Dziennikarstwo” opiera się w obecnych czasach w dużym stopniu na kopiuj-wklej, a “GW” to dla nieświadomych politycznie osób “authority site”. Tłumaczenie takim osobom, że zostały zrobione w konia nie tylko daje szansę na jakieś sprostowanie, ale (może przede wszystkim) podważa ich zaufanie do GW jako źródła informacji na ten temat. Wtedy być może przy następnej okazji informacji poszukają na Trybunie a nie w tej śmiesznej propagandówce.

  • THUMPS UP

    To początek zaplanowanej i zorganizowanej nagonki w lewackich mediach, nie będę zdziwiony faktem jak pojawi się wiedzę takich kłamstw i manipulacji. Pamiętacie: “kłamstwo powtórzone wielokrotnie staje się prawda” Tak powiedział kiedyś pewien narodowo-socjalistyczny polityk.

  • EDiox

    Niech się kompromitują dalej, w końcu to się na nich zemści. Pudelek ich prześcignie w rankingu wiarygodności, już niedługo =]

  • Jan Kowalski

    To potomkowie tych co do tej pory zabraniali POLAKOM posiadać broń nadal wypełniają testament swoich przodków, to oni próbują obalić legalny rząd i stworzyć u nas Burdelmajdan.
    https://www.youtube.com/watch?v=WPblwCRdqg0

  • KBPol

    Cały materiał WTK to jeden stek bzdur. Jedna z nich to:

    Tekst pod materiałem video:
    “Obecnie Polska ma bardzo niski współczynnik ilości broni palnej na mieszkańca. Na stu polskich obywateli ma ją jedna osoba.”

    “Reporter” mówi natomiast (1.17-1.19):
    “W Polsce na 100 mieszkańców przypada 1 broń”.

    Jedno z drugim byłoby spójne pod warunkiem, że jedna osoba posiadająca broń mogłaby posiadać (i posiadałaby) jedynie 1 sztukę broni. Jeśli natomiast tak nie jest, bo nie jest, to jedno z drugim jest ewidentnie sprzeczne. Zakładając, że jedna osoba posiadająca broń posiada średnio 3 sztuki broni, oznacza to, że prawdziwe jest stwierdzenie: “w Polsce na 100 mieszkańców przypada 1 broń”, natomiast kompletną bzdurą jest twierdzenie że “Na stu polskich obywateli ma ją [broń] jedna osoba.” Faktycznie broń posiada bowiem 1 osoba na około 300!