Z cyklu broń ratuje życie – mężczyzna, który wjechał samochodem w tłum, został powstrzymany przez kobietę z bronią palną

USA, Południowa Karolina. W mieście Kolumbia w trakcie trwającej ceremonii pogrzebowej mężczyzna wjechał w tłum. Dwanaście osób doznało ciężkich obrażeń ciała. Nikt nie zmarł. W pewnym momencie Kester zatrzymał samochód. Świadkowie twierdzą, że w każdej chwili mógł ruszyć ponownie, tym razem dobijając rannych. ale na szczęście pojawiła się uzbrojona kobieta i na widok broń Kester zrezygnował z dalszego ataku.

Policja potwierdziła, że ​​młoda kobieta z pozwoleniem na ukryte noszenie broni, posłużyła się pistoletem na miejscu zdarzenia, zmuszając napastnika do zaniechania dalszego ataku. Samo okazanie broni powstrzymało napastnika od kontynuowania zamachu i umożliwiło aresztowanie przez policję. Sprawca został aresztowany na miejscu, po przybyciu policji. James Kester został oskarżony o dwunastokrotne usiłowanie zabójstwa.

 

Wjeżdżanie samochodem w tłum, to całkiem częste zjawisko w Europie. Lubują się w tej formie mordowania Europejczyków zdziczali islamiści. Ktoś kiedyś komentował, że dla powstrzymania tego rodzaju ataku broń palna nie jest przydatna. Okazuje się, że przebieg takich ataków może być przeróżny. Trudno o jeden scenariusz. Okazuje się też, że fakty mogą tak ułożyć się w ciąg zdarzeń, że to właśnie broń palne jest jedynym ratunkiem. Okazuje się też, że wcale nie trzeba pociskiem unieszkodliwiać napastnika. Broń wywołuje skutek już przez samo jej okazanie. Powyżej opis takiego przykładu.

Okazuje się, że użycie broni palnej przez praworządnego obywatela w naprawdę przeróżnych okolicznościach potrafi uratować ludzkie życie. Nie wierzcie bezdusznym kłamcom, dość często politykom, że wystarczy telefon na policję. To propaganda, która może kosztować życie… Policja ZAWSZE pojawia się po zdarzeniu, bo taka jest rola policji.

Uzupełnienie.

Pojawiają się nowe informacje. Okazuje się, że uzbrojona kobieta telefonowała na policję i mówiąc, że ma broń pytała czy ma zastrzelić napastnika. Policyjny dyspozytor odpowiedział, że nie może tego zrobić. Znaczy, ogłupienie w USA też występuje, Może w mniejszej skali niż w Polsce czy Europie, ale rządy kolejnych lewackich prezydentów zrobił swoje. (guns.com)

 

  • Starypryk

    No jak by ta kobita ,z jednej strony powstrzymała tego śmiecia od….czegoś tam ,ale przez przypadek trafiła postronną osobę , to mogła mieć chyba problemy.
    Jeszcze jedno , kompletnie się pomija jeden aspekt takich zdarzeń ,być może w stanach mają większą świadomość ,choć w to wątpie,strzelnice kompletnie eliminują ten aspek strzelania ,a chodzi mi mianowicie o “RYKOSZET” który kompletnie jest pomijany a to duży błąd ,filmy też robią swoje .

  • Robert N

    No tak. Tyle, że gdyby zamiast dzwonić na policję użyła broni natychmiast może byłoby mniej rannych.