WP Tech o Sturmgewehr 44

Dzisiaj otwieram Goole alerts i widzę taki tytuł: Sturmgewehr 44. Nazistowska broń, która wyznaczyła nowy kierunek. Czy gdyby powstała wcześniej, zmieniłaby przebieg wojny? Okazuje się, że na portalu WP Tech składny artykuł o niemieckim karabinku Sturmgewehr 44. Żadnym tam nazistowskim, tylko niemieckim, to Niemcy był stroną wojny, a nie żadni tam naziści. Powiedzmy jednak, że to szczegół. Do lektury tekstu gorąco zachęcam. Zainteresowani bronią znajda przystępne wiadomości, które tworzą grunt pod dalsze poszukiwanie wiedzy o broni.

Czy myślicie, że jednak coś się w Polsce zmieniło w ostatnim czasie? Sam nie wiem. Wydaje mi się, że dziennikarze poszukują informacji dotyczących broni palnej. To jest po prostu ciekawe i interesują się tym Polacy wbrew zaklęciom obłąkanych lewaków.

Zachęcam do pisania do mnie o wszelkich w internecie dostrzeżonych newsach o broni. W miarę sił do siedzenia przed komputerem będę starał się zamieszczać je na trybunie. Takie lokalne nawet wiadomości są ciekawe, przykład ostatniej wiadomości o pistolecie znalezionym na śmietniku.

  • Fernir

    Zauważyłem jeden drobny błąd w terminologii, Stg 44 nie był karabinem tylko karabinkiem (automatycznym)

  • max-bit

    Dużo lepszy opis :

    https://www.youtube.com/watch?v=rV45aaBoBNA

    STG miał być (i w sumie był) takim niemieckim kałachem. Lepszym gorszym można dyskutować.

    • Mozets

      Wielu pasjonatów broni strzeleckiej ale nie specjalistów uzbrojenia i nie zapoznanych ze szczegółami konstrukcyjnymi STG44 i AK47 zupełnie mylnie ocenia AK 47 jako “zerżnięcie” konstrukcji tego pierwszego. Nie mają one prawie nic wspólnego poza wyglądem zewnętrznym i odprowadzaniem gazów z bocznego otworu w lufie. Konstrukcja komory zamkowej, suwadła, zamka, systemu ryglowania i wiele innych – to rzeczy zupełnie różne. Proszę o odszukanie specjalistycznego artykułu Pana Trzaskały na ten temat. Natomiast Kałasznikow ( konstruktor) bardzo wiele skorzystał z doskonałych rozwiązań szczególnie Garanda i Browninga. CCCP pilnie obserwował i obserwuje do dzisiaj technologie zza Atlantyku i często w udany sposób je wykorzystuje. Kałasznikow nawet udoskonalił nieco rozwiązanie Garanda ( zamek itd.) W porównaniu z StG44 kałasznikow to bardzo udana konstrukcja i stworzona tak, że nawet idiota nie jest w stanie jej zepsuć zbyt szybko. A prymitywów Azjatów w ACZ nie brakowało. AK dziś jest przestarzały. Poza siłą ognia był i jest niecelny w ogniu ciągłym. Natomiast piasku można do niego sypać dość sporo i będzie działał. Potem wystarczy wypłukać w bajorze i już jest 100% sprawny.
      kpt. Marek Mozets specjalista uzbrojenia (jnwsws)

      • Witek

        Jest ciekawy niemiecki ślad związany z AK-47, może konstrukcja nie była zerżnięta z STG, ale w tym samym czasie w zakładach w Iżewsku pracował Otto Schmeiser i nie bardzo wiadomo co tam robił . STG można zobaczyć w Muzeum II WŚ w Gdańsk.

        • Mozets

          CCCP i Niemcy przed II wojną ściśle współpracowały na polu gospodarczym ( dostawy zboża, paliwa, ) wojskowym – broń i technologie. Skończyło się to dopiero w chwili ataku na CCCP niedawnego sprzymierzeńca. Jak jest obecnie? Podobnie. Nie tak dawno w Rosji został wybudowany przez Niemcy nowoczesny ośrodek poligonowy -treningowy do szkolenia poddoddziałów wojska na profesjonalnym, światowym poziomie. A współpraca Anieli i Putina na polu gospodarczym trwa nieustannie. Nord Stream I i II to tylko sztandarowe przykłady. Jednak co do szczegółów konstrukcyjnych STG I AK Rosjanie skorzystali przede wszystkim z konstrukcji Garanda i Browninga. Mieli egzemplarze tej broni i Kałasznikow ( zdolny konstruktor) wykorzystał ich rozwiązania w pełni.

          • Witek

            Jest jednak, całkowicie wiarygodna teoria, że Kałasznikow był tylko słupem. To dziwny zbieg okoliczności, że w czasie kiedy powstawał AK-47 w tych samych zakładach pracował jeden z najzdolniejszych , najbardziej doświadczonych i znanych na świecie konstruktorów broni . Kałasznikow nie miał żadnego doświadczenia ani wykształcenia w tym kierunku.

          • Mozets

            Oczywiście ,że Kałasznikow był samoukiem – jednak wyjątkowo zdolnym. Pracował w zespole, gdzie ścierały się różne pomysły. Podobno jednak to on zaryzykował zastosowanie pomysłu Garanda , bo reszta kolegów bała się ,że decyzja o tym ( kaptalista wstrętny nie mógł być lepszy od myśli radzieckiej…) może im zaszkodzić u Stalina i PARTII. Był nieco odważniejszy od swoich kolegów. Którzy również dużo zmian w dalszej konstrukcji wnieśli jak np. Zajcew. Tak to jest – w biurze konstrukcyjnym trudno pracować jest zupełnie samemu i wymyśleć dynamit jak Nobel. Zresztą i Nobel nie wymyślił go ot tak w czasie bezsennej nocy. Jasne, że Kałasznikow jest ikoną , tak jak i u nas Wajda uchodzi za maestro – bo był posłuszny władzy i inni “buntownicy” zdolniejsi od niego znikli z pola widzenia kina. Kałasznikow też chyba odegrał taką rolę. Ale wśród konstruktorów broni na świecie jest sporo samouków, genialnych.

          • Witek

            Było tak albo tak. Spierał się nie będę, chociaż do mnie przemawia bardziej wersja z Otto w roli głównej.

          • Michał Gr

            Kim jest Otto?
            Może masz na myśli Hugo ?

          • Witek

            Zgadza się , miałem na myśli Hugo.

          • Mozets

            Są i tacy co potrafią udoskonalić AK-47 bez wielkiego wykształcenia np. ukończenia wydziału uzbrojenia na Akademii Obrony Narodowej . I zapędzić Kałasznikowa w kozi róg właściwie w kozi magazynek.
            ;-)))))

          • Mozets
          • Witek

            Widziałem jakiś dokument w którym pokazali kuźnię , wartsztat gdzieś w Pakistanie gdzie wyrabiali te karabiny od podstaw. Prostota konstrukcji zawsze wygra z czymś bardziej złożonym , więc nie dziwi mnie że ktoś kto ma trochę pomyślunku może ten karabinek ulepszyć. To trochę jak z Fordem T. , do naprawy wystarczył kowal. 🙂

          • Mozets

            Zwróciłem uwagę na magazynek tego terrorysty. Ciekawy jestem kto mu wyprodukował takiego full-magazine. Muslimy mają silne skłonności do używania amunicji bez ograniczeń. Aż się lufa stopi.

          • Mozets

            Niemniej Hugo nie wpadł na pomysł by doradzić konstruktorom niemieckim zastosowanie rozwiązań ściągniętych z Garanda i Browninga , a wykorzystanych przez konstruktorów AK-47. Przecież znakomicie by to poprawiło konstrukcję STG. Chyba, że Hugo zdradził Fuehrera i przeszedł na bardzo niepewny i niebezpieczny garnek u Stalina. Wydaje mi się to trochę nierealne. Ale kto wie do Putina zgłosili się na służbę KGB Depardieu i Seagal. Wszystko możliwe.

          • Witek

            Fuehrer już nie żył. III Rzesza była kaput. Trudno tu mówić o zdradzie.

          • Mozets

            Wierność Fuehrerowi trwa do grobu a nawet poza niego. Tak jak wierność Leninowi ( wiecznie żywemu) – naszym rodzimym komunistom i ich pociotkom, popłuczynom. To niby żartem ale nie całkiem ( patrz Obywatele RP – czytaj miłośnicy kraju rad i PRL, PZPR). Poważnie – wielu naukowców, których CCCP zagarnął do miłościwej niewoli po wojnie pracowała dla Rosjan. I ich myśl była wykorzystywana w technice wojskowej. Np. rakieta 8K11 to rozwinięcie V2. Ale jednocześnie zmiana utleniacza na bezpieczniejszy kwas azotowy 98 % z inhibitorem AK20 J ( jod) i wielu szczegółów konstrukcyjnych. Czy chętnie i rewolucyjnym oddaniem uruchamiali niewolnicy w Rosji sowieckiej swoje szare komórki – watpię. Co innego Werner i specjaliści od budowy rakiet w USA. Byli tam pełnoprawnymi , dobrze opłacanymi obywatelami w pracy naukowej ( w nie w niewoli jak w CCCP) . Nie wiem czy sama wiedza o obecności Hugo w Rosji przesądza o ciemnocie Rosjan a priori. To niewolnicy – ale bywali wśród nich ludzie nieprzeciętnie zdolni w różnych dziedzinach.

          • Witek

            Hmm, dla mnie Obywatekle RP to patrioci, co do drugiej strony to nie jestem pewien komu tak naprawde służą 😉 Ale mniejsza o to. To że Sowieci zgarniali naukowców po wojnie raczej nie świadczy o ich ciemnocie , w końcu Yankesy robiły to samo chociaz warunki pracy i płacy mocno się różniły w jednym i drugim miejscu. Nie dowiemy się pewnie co Hugo robił w Rosji, ale nie wierzę, że jego wiedza nie została tam wykorzystana. To był genialny konstruktor, co do tego się zgodzimy.

          • Mozets

            Skoro Obywatele RP to patrioci ( Obywatele Rozbijania Rzeczypospolitej) – muszę pdjąć twardą decyzję o całkowitym zaprzestaniu dyskusji z komentatorem o ksywie “Witek”.
            Komisary politiczieskije wsiech staron mira, kombaty, komdywy, kombrygi, – sojedniajties!!!

          • Witek

            Raczej różnimy się w poglądzie na to kto rozbija nasze państwo. Gadasz z kim chcesz, nie musisz jeżeli nie chcesz. Żaden problem.

          • Mozets

            Sprostowanie do – Witek.

            Dotyczy udziału Hugo Schmeissera w opracowaniu systemu ryglowania karabinka AK-47 kałasznikowa. Ponieważ jestem oficerem uczciwym ( ale nie wszystko wiedzącym) przyznaję rację Witkowi co do udziału H.S. w konstrukcji j/w.

            Na czym opieram swoje sprostowanie.

            “Męczyła” mnie niepewność co do zespołu konstrukcyjnego AK47 i dlatego uruchomiłem swoje dawne znajomości w środowisku specjalistów uzbrojenia wojska włącznie z oficerami Wojskowego Instytutu Badań Uzbrojenia.

            Najistotniejsze i najbardziej wiarygodne informacje uzyskałem od byłego zastępcy d-cy Frontowej Brygady Rakiet Operacyjno – Taktycznych 8K-14 Scud z Biedruska. Oficera uzbrojenia i pasjonata tej dziedziny. On z kolei uzyskał przekonujące dane od jednego oficera uzbrojenia , który był na sowieckiej uczelni w Leningradzie w końcu lat 70-tych. Wszyscy ci oficerowie uchodzili za niezwykle oddanych idei budowy socjalizmu i jako “pewniacy” ideologiczni dopuszczani byli do archiwów uczelni jeśli mieli taką potrzebę. Oficer ten interesował się m.innymi szczegółami biura konstrukcyjnego Kałasznikowa.

            Krótko:

            – z mat. źródłowych wynikało, że Hugo Schmeisser istotnie pracował w zespole Kałasznikowa, którego wiedza techniczna była dość skromna. Nie miał( Kałasznikow) wykształcenia ale był rzeczywiście samoukiem o niespotykanej intuicji konstrukcyjnej dot. broni strzeleckiej. Kalasznikow został wyznaczony na szefa zespołu bo “pasował” ze względów pochodzenia robotniczego do legendy sowieckiego “pucybuta” , który zostaje wielkim konstruktorem. Stalin nie miał zaufania do ludzi z dobrym wykształceniem, nie ufał im ( wystrzelał przecież 40 000 swoich oficerów wykształconych jeszcze za czasów carskich i później Armią Czerwoną nie miał kto dowodzić, debile w rodzaju Świerczewskiego gubili tysiące żołnierzy poprzez brak umiejętności dowodzenia). Zespół Kałasznikowa dysponował w tym czasie kompletem broni strzeleckiej z całego świata i wszystkich firm. Można było podejrzeć wszelkie rozwiązania techniczne budowy tych egzemplarzy i zasad działania. Pomysł zastosowania sposobu ryglowania podsunął Kałasznikowi istotnie Hugo Schmeisser i cały zespół udoskonalił to rozwiązanie.

            Dalej jednak nie rozumiałem dlaczego H.S nie zastosował tego rozwiązania w StG 44, przecież znał to rozwiązanie. Przyczyną był brak czasu na prace konstrukcyjne i badawcze w gorącym okresie wojny , a Hitler domagał sie szybkiej produkcji. Jako,że rozwiązanie ryglowania w STG było już gotowe ( jakkolwiek mało doskonałe) Schmeisser pchnął to do produkcji i pomimo trudności wojny wyprodukowano dużą ilość tej broni.

            Zwracam więc honor Witkowi. Przyznanie się do błędu jest cechą ludzi uczciwych. Nie małostkowych. Nie ogarniętych wiejską cechą: – “moje na wierzchu być musi”.

            Prawda jest najważniejsza.

            kpt. M.Mozets specjalista uzbrojenia (jnwsws).

          • Witek

            To nie jest tak , że się ciesze bo częściowo miałem rację. Cieszę się bo dzięki temu sprostowaniu się czegoś konkretnego dowiedziałem. Dziekuję.

  • Mozets

    Czy może być broń nazistowska?
    Chyba tak, bo mój syn twierdził w latach 90, że najlepsze wówczas wozy ( samochody osobowe) w Europie – to były wozy “faszystowskie” – czyli BMW, AUDI, MERCEDES.
    Może więc być broń hitlerowska, faszystowska, komunistyczna. To tak sobie ironizuję. Bez obrazy. Ale te eufemizmy mają daleki zasięg jak np. obozy koncentracyjne ( śmierci) – no właśnie – jakie??? Nazistowskie? Narodowo-socjalistyczne? Czy może niemieckie III Rzeszy?