Z cyklu broń ratuje życie – właściciel motelu użył pistoletu w celu powstrzymania ataku nożownika

USA, Karolina Północna. Właścicielowi motelu udało się użyć pistoletu w celu odparcia ataku nożownika. Zdarzenie miało miejsce w leżącym przy plaży miasteczku Oak Island w Karolinie Północnej (USA). “Jest tu zawsze cicho i spokojnie, przyjaźnie dla rodzin, że nie spodziewasz się żadnego ataku czy przemocy,” powiedział jeden z plażowiczów, który słyszał strzały.

Około godziny 23:15 jeden z mieszkańców motelu, 36-letni Michael Christopher Auvil, podczas utarczki słownej wyciągnął nóż przeciwko gospodarzowi obiektu. Według relacji świadków, ten zdołał wyciągnąć pistolet, wycelować i strzelić w samoobronie do zbliżającego się napastnika. Atakujący zginął na miejscu.

“To przykre, gdy w naszej społeczności mają miejsce takie wypadki,” powiedział burmistrz Oak Island. “To jest małe miasteczko i większość mieszkańców zna się dobrze. Policja z prokuratorem okręgowym prowadzą śledztwo, którego szczegóły udostępnimy jak tylko będzie to możliwe.”

(źródło bearingarms.com tłumaczenie Tomasz Trocki)

Szkolny przykład tego do czego może służyć broń. Nożownik atakuje, praworządny obywatel się broni. Nożownik pada trupem. Tak właśnie to powinno wyglądać. Celem posiadacza broni nie było zabicie nożownika, a obrona swojego życia i zdrowia. Wszelka konsekwencja spadła na nożownika, niestety była to śmierć. Ten los wybrał jednak sam dla siebie nożownik.

Czy doczekamy takiego prawa w Polsce? Szczerze pisząc nie wiem i wątpię. Co do zasady politycy w Polsce martwią się wyłącznie o siebie i o sondaże, które dają nadzieję na wsadzenie ryja w koryto. Jestem zniechęcony polską polityką. To wieczna kłótnia i walka. Złodzieje walczą z socjalistami. Wszyscy chcą mieć nad nami wszechwładną kontrolę, jedni aby nas okradać, drudzy aby zabierać nam pieniądze dla naszego dobra. Jak to pisał Mikołaj RejKsiądz pana wini, pan księdza, A nam prostym zewsząd nędza…

  • Pawel W

    Politycy niby dbają o sondaże, ale i tak nie potrafią wyjść ze studni własnych urojeń. Tak było po zmniejszeniu akcyzy na piwo przez SLD, gdy nagle wzrosły dochody z tego tytułu. Tak jest po “ustawie Szyszki”, gdzie większość ludzi była wręcz zachwycona (w tym ja) tą ustawą, bo każdy, kto ma choć skrawek własnej ziemi, wie, jak komunistyczne w istocie jest nadal prawo. W kwestii broni też pewnie byłoby podobnie – niewielka grupa lewicowców będzie robić dużo hałasu, a większość będzie zadowolona, że mają czym się w domu bronić (mówię i o dostępie i wprowadzeniu w tym samym czasie chociażby zapisu typu stand my ground, albo chociaż zmiany a art 25 KK proponowanej przez ROMB).