Doradca prezydenta USA do Korei Północnej: Nie testujcie USA i Trumpa

Nie testujcie USA i Donalda Trumpa – ostrzegł w środę Koreę Północną doradca prezydenta USA Sebastian Gorka. Oświadczył również, że nikt na świecie nie jest w stanie dorównać amerykańskim możliwościom militarnym.

“My nie jesteśmy tylko supermocarstwem, my byliśmy supermocarstwem, a teraz jesteśmy hipermocarstwem” – oznajmił Gorka w wywiadzie dla telewizji Fox News. “Nikt na świecie, a szczególnie Korea Północna, nie jest w stanie dorównać możliwościom militarnym USA” – dodał.

Gorka stwierdził także, że krytyka prezydenta w tak trudnym okresie w polityce międzynarodowej “jest smutna”.

“Musimy być zjednoczeni. Każdy członek kongresu czy dziennikarz, który uważa, że jego interes jest ważniejszy od bezpieczeństwa narodowego, musi sobie zadać jedno pytanie: Co jest ważniejsze – moja partia czy USA? I jest tylko jedna prawidłowa odpowiedź na to pytanie” – powiedział doradca prezydenta.

Trump oświadczył w środę na Twitterze, że amerykański arsenał nuklearny jest najsilniejszy w historii. Jak wskazuje agencja Reutera, to kolejne ostrzeżenie prezydenta USA wobec Korei Północnej. (PAP)

Mówię wam, jeden głupi ruch i Kim z Korei wyparuje po nuklearnym ataku. Obawiam się też, że ten ruch nastąpi. Eskalacja konfliktu ze strony komunistycznego satrapy Kima jest tak zaawansowana, że ten głupiec mógł uwierzyć w swe siły. Moim zdaniem każda noc może przynieść ciekawe poranki…

Nie wiem co jest w polskich mediach. Na Twitter nie bardzo dostrzegam powagę sytuacji. W Stanach sprawa naprawdę stała się pierwszą na stronach gazet.

Kibicuje prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, uznaję, że w dzisiejszych czasach jest on ostatnim bastionem naszej cywilizacji.

  • max-bit

    Hipermocarstwo 🙂 hmmm…. ci to też mają przerost tego i owego.
    Z tym atakiem nuklearnym to nie takie proste.
    Na razie jest “zabawa” kto ma więcej w gębie.
    Prawda jest taka że Kimy i spółka nie ma nic do stracenia będzie coraz bardziej fikać do USA, jakiekolwiek ustępstwa (i czas) spowodują że Jeszcze Bardziej będzie fikać. Tak więc to troszkę samonapędzająca się maszynka eskalacji.
    Problem trzeba było rozwiązać w latach 90 kiedy Rosja pod rządami Jelcyna była słaba. Dziś to nie jest kwestia nie jest samej KRLD jak by to Państwo było gdzieś indziej problem można by rozwiązać dawno, a szkopuł tkwi w tym ze jest “żywione” (lub było) przez Rosje Chiny, a nawet Europę czy nawet samo USA.
    I właśnie problem jest w tym że nie znana jest reakcja Rosji i Chin, a tych tez tylko palec świerzbi aby spuścić łomot USA (dla sportu, dla zasady, albo tak).
    Fakt jest taki że każdy dzień zwłoki w rozwiązaniu problemu KRLD tylko pogarsza sytuację to nie ulega wątpliwości.
    Im więcej KIMy będą miały głowic i rakiet (a będą miały ich coraz więcej) tym jest większe ryzyko że któraś nie zostanie zestrzelona.
    Po za tym rozbudowują oni każde rodzaje sił zbrojnych np. Okręty Podwodne a te wyposażone w pociski z głowicami mogą podpłynąć np. 100 czy 200km od USA a już wtedy zestrzelenie takich pocisków jest bardzo trudne.
    A więc bomba tyka tik tak ….