Moja oferta dla ministerstw od wojska, policji i innych państwowych formacji uzbrojonych

Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pewna idea. Postaram się ją zwerbalizować na blogu, a czytelników proszę o ocenę i uwagi. Myślę już o tym od dłuższego czasu, chyba jest dobry moment podjąć próbę jej realizacji.

Idea jest bardzo prosta. Chodzi mi o to, że planuję zaproponować resortom mundurowym podjęcie współpracy z Fundacją Trybun.org.pl w zakresie prowadzenia warsztatów w jednostkach podległych tym resortom, których tematem będzie zakładanie i prowadzenie stowarzyszeń o charakterze kolekcjonerskim. W ramach warsztatów będą opracowane wzorcowy statutu stowarzyszenia, dokumenty założycielskie, dokumenty rejestrowe. Warsztaty byłyby poświęcone także omówieniu zasad wydawania pozwoleń na broń w celu kolekcjonerskim dla tzw. mundurowych w oparciu o przepisy ustawy o broni i amunicji. W tym celu omówiona zostanie ustawa o broni i amunicji, praktyka organów wydających pozwolenia na broń oraz przygotowane zostaną wzorcowe dokumenty umożliwiające złożenie podania o pozwolenie na broń.

Finalnym efektem warsztatów miałoby by być umożliwienie założenia stowarzyszenia o charakterze kolekcjonerskim uczestnikom warsztatów. Celem założenia stowarzyszenia byłoby zaś umożliwianie żołnierzom, policjantom, funkcjonariuszom innych państwowych formacji uzbrojonych, realizacji ich zainteresowań bronią, militariami, a w konsekwencji uzyskiwanie pozwoleń na broń palną w celu kolekcjonerskim.

Zgodnie z ustawą o broni i amunicji, pozwolenie na broń w celu kolekcjonerskim może uzyskać żołnierz, policjant, funkcjonariusz innej państwowej formacji uzbrojonej, o ile zachowuje reguły praworządności oraz jest członkiem stowarzyszenia o charakterze kolekcjonerskim. Udział w stowarzyszeniu o charakterze kolekcjonerskim jest warunkiem koniecznym uzyskania pozwolenia na broń. Stowarzyszenia zaś są formą aktywności obywatelskiej i sposobem zrzeszania się w celu realizacji indywidualnych zainteresowań.

Z uwagi na istotną zmianą przepisów o broni i amunicji 2011 roku i częściowej eliminacji uznaniowości organów wydających pozwolenia na broń, zainteresowanie bronią palną wzrasta pośród żołnierzy, policjantów i funkcjonariuszy innych formacji uzbrojonych. Ten wzrost zainteresowania jest wyraźnie dostrzegany. Pozwolenie na broń w celu kolekcjonerskim jest bardzo atrakcyjne dla żołnierzy Wojska Polskiego, policjantów i innych funkcjonariuszy,  z uwagi na niskie koszty niezbędne do uzyskania pozwolenia.

Co myślicie o tym? Planuję napisać do MON i MSWiA pisma z propozycją podjęcia współpracy. Ciekawy jestem waszej oceny pomysłu. Ciekawy jestem jak prognozujecie stanowisko stosownych ministerstw.

  • ObroncaWolnosci

    Pomysł świetny, ale góry to ja bym o zdanie nie pytał. Przecież oni na 90% nie wykażą żadnego zainteresowania, a na jakieś 50% w ogóle nie odpiszą. Sam nie wiem do kogo z tym uderzyć. Może ktoś inny podpowie.

  • Capribestyja

    Pomysł chwalebny. Promowanie takich rozwiązań, uświadamianie i pomoc w realizacji z pewnością pomogą zmiękczyć i zaprzyjaźnić mundurowych z cywilnymi środowiskami strzeleckimi. Zwłaszcza Policję od której w końcu zależą nasze pozwolenia.
    Aczkolwiek wróżę że potrzebny będzie solidny młot do kucia resortowego betonu, zwłaszcza tego na stołkach. Z doświadczenia wiem że im więcej gwiazdek tym większa klasa wytrzymałości. Natomiast szeregowi z pewnością wykażą spore zainteresowanie. Sam ostatnio odbyłem kilka rozmów z różnymi mundurowymi na temat możliwości uzyskania pozwolenia kolekcjonerskiego. Tak że zainteresowanie jest.

  • Sławomir Pyzel

    Pomysł dobry, aje ale raczej nie mają w tym interesu, więc słabo widzę współpracę z ich strony.

  • andrzejto

    Moim zdaniem nie ma takiej potrzeby. Obecnie w każdej pipidówie jest takie stowarzyszenie do którego mogą się zapisać. Zwykle mają preferencyjne warunki a składkami dofinansują promocję strzelectwa

  • Grzegorz

    Bardzo dobry pomysł. To nie jest tak, że “w każdej pipidówie jest takie stowarzyszenie do którego mogą się zapisać” członkowie tzw. służb mundurowych. Pomysł chwalebny!

    • sz p

      Do ” braterstwo.eu ” można zapisać się przez internet albo wysyłając list polecony. Nie każdy ma internet / nie wszędzie jest zasięg, nie każdy ma blisko na pocztę, ale naprawdę da się zapisać do stowarzyszenia jeśi tylko ktoś chce, niezależnie od tego w jak małej miejscowości mieszka.

      • Grzegorz

        Oczywiście że można i braterstwo.eu robi chwalebną robotę. Lecz lokalne stowarzyszenia to inicjatywa łącząca ludzi z lokalnych wspólnot gminnych a z tego może powstać nowa jakość obywatelski. Ludzie powinni mieć po prostu wybór gdzie chcą się stowarzyszać i jeśli się im podpowie że to można prosto zrobić i nie jest to czarna magia to może to być dobry impuls. Jedno nie wyklucza drugiego tylko uzupełnia.

        • sz p

          Przypomniał mi Pan o czymś, zapomiałem tam napisać, dam tu:
          – STRZELNICA – to trzeba mieć blisko i to decyduje o rozwoju lokalnej wspólnoty. Hm… A może i o tych brakach pisać do ministerstw?

  • teofil

    Odnoszę wrażenie, że gdyby władzom (jakiejkolwiek barwy partyjnej) zależało na tym by mundurowi po służbie nosili/posiadali broń, to by było to załatwione odgórnie. MON i MSWiA zaleciłoby np. zabieranie broni służbowej po pracy do domu. Można propagować taką ideę wśród funkcjonariuszy, ale nakłanianie ministerstw do korzystania z (powiedzmy to sobie otwarcie) furtki prawnej by nieco naciągać przepisy i udawać, że Policjanci i Żołnierze to zagorzali kolekcjonerzy mija się z celem. Ministerstwa w ten czy inny sposób uczestniczą w tworzeniu prawa lub chociażby je opiniują tak więc gdyby te instytucje chciały dać mundurowym broń do domu to nie bawiłyby się w kolekcjonerkę, ale zrobiłyby to wprost beż żadnego kluczenia.

    • Krzysztof Sipczdi

      Apropo zabierania broni do domu przez policjantów, zachęcam do zapoznania się z: ZARZĄDZENIE NR 24
      KOMENDANTA GŁÓWNEGO POLICJI
      z dnia 21 lipca 2015 r.
      w sprawie szczegółowych zasad przyznawania i użytkowania broni palnej przez policjantów, rozdział 2, par. 12 punkt 1.

      • Jan Kowalski

        Kolega robi za pewnie w centrali ?
        Dobra robota:)

        • Krzysztof Sipczdi

          😉

  • Jaro Newski

    Czyli proponuje pan utrwalenie nienormalnego stanu w którym każdy musi zostać “kolekcjonerem” żeby posiadać broń? A jeśli przejdzie ustawa od Kukiza to w ogóle straci to sens. Ja mam inną propozycję która może pan przedstawić ministerstwu:
    Każdy żołnierz i inny funkcjonariusz służb uzbrojonych z automatu dostaje zezwolenie na posiadanie broni bo przecież jest (co każdy podnosi a wręcz się podnieca że MUSI!):
    -przebadany również psychologicznie
    -przeszkolony
    -egzaminowany przynajmniej raz w roku

    Podniesie to znacząco ilość broni w społeczeństwie i przyzwyczai je do takiego stanu.
    Na początku można zezwolić im na noszenie broni służbowej (osobistej) poza jednostką ale ostatecznie to sam żołnierz powinien sobie na rynku kupować taką broń która najlepiej spełni jego oczekiwania pod dwoma warunkami:
    1. Broń musi być na odpowiednią amunicję
    2. Musi być w całości produkowana w Kraju
    Spowoduje to rozwój krajowego rynku broni, funkcjonariusze będą wybierać zawsze najlepszą broń za najniższą cenę a zagraniczni producenci będą stawiać w naszym kraju fabryki aby na tak dużym rynku zarobić (w czasie W zawsze można je skonfiskować)
    Wzrosną też umiejętności strzeleckie kadry ze względu na łatwy dostęp do strzelań (nie tak jak teraz od biedy raz w roku 5 pestek) bo prawie każdy lubi strzelać ale nie w tej “otoczce” regulaminowej.

    • Andrzej Turczyn

      Proponuję korzystać z tego co jest

      • sz p

        A właśnie. Są zapyziałe, zamknięte strzelnice. Czy rozważał Pan aby z ramienia Fundacji zapytać kogo trzeba (tzn oficjalnie ministerstwo) o porzucone strzelnice na terenach należących do państwa? Ile tego jest? Sami tego nie reaktywują, ale skoro gadają o potrzebie nauczenia Polaków obchodzenia się z bronią, to może pozwolą fundacji działać na dogodnych warunkach.

      • Jaro Newski

        A co jest? “Ściema” tylko po to by mieć broń. Ja skorzystam, u nas w jednostce idzie to na zasadzie fali- jeden zrobił, potem drugi i teraz mamy już 20 “kolekcjonerów” i kolejnych w kolejce. Ale czy o to chodzi? Czy nie chodzi o to żeby ten rynek jakoś uwolnić? Nie da się? Casus czarnoprochowców pokazał że się da a dzięki temu geniuszowi który to zrobił obalam każdy argument hoplofoba. Każda dyskusja z typowym Januszem kończy się przekonaniem go do moich racji albo “nie bo nie”- ale z takim już nic się nie da zrobić. Dlatego zamiast dążyć do utrwalania “tak jest dobrze” niech pan zrobi kolejny krok naprzód, może być malutki byle nie w miejscu. Zmiana (przynajmniej jej początek) którą proponuje nie miałaby żadnych kontrargumentów bo skoro nie możemy ufać żołnierzom i policjantom to komu możemy?

        • wroclawianin

          Ale nas nie musisz przekonywać. Przekonaj raczej posłów.

          Twój sposób to czekanie na łaskę rządzących. A można już teraz mieć broń i strzelać oraz aktywnie lobbować za poprawieniem prawa. Zapisuj się teraz do tej “ściemy”, żeby nas było jak najwięcej i żeby nasz głos był słyszalny.
          Jak nas będzie 1 mln to będzie łatwiej pozbyć się absurdów. Samym “chceniem” nic nie ugrasz.

    • Capribestyja

      Panowie, tu nie chodzi o utrwalanie nienormalnego stanu tylko o wykorzystywanie istniejących rozwiązań z braku lepszych. Czy mając jabłko zrezygnujesz ze zjedzenia go bo nie masz noża żeby je obrać ze skórki ? Nie ! Wycierasz w spodnie i jesz 🙂 Tak samo i w tym przypadku. Nie ma lepszych rozwiązań wiec wykorzystujemy istniejące. Ma to jeszcze jeden cel. Poszerzamy i konsolidujemy środowisko. Im nas więcej tym większą mamy siłę przebicia a jak już się nas uzbiera tyle że będziemy wyraźnie widoczną grupą społeczeństwa wówczas znacznie łatwiej będzie nam przepchnąć bardziej sensowne rozwiązania prawne. Zamiast od razu rzucać się z motyką na słońce trzeba zacząć od małych kroków.

  • Kacper Soja

    Mam lepszy, bardziej skuteczny choć też kosztowniejszy pomysł.

    Warsztaty strzeleckie dla mundurowych – podejrzewam, i widzę na strzelnicach że wyszkolenie strzeleckie to raczej po łebkach.
    Na takich warsztatach można by wprowadzić podstawy dynamiki, IPDA, 3Gun itp.
    Zapraszać przez facebuka i fora dla mundurowych, ewentualnie plakat, symboliczna opłata i ognia. Zwłaszcza skupiając się na młodych funkcjonariuszach którym jeszcze się coś chce. Zobaczyliby że strzelcami są normalni ludzie a nie jakieś oszołomy.
    A myśląc o przyszłości to należałoby zapraszać licealistów i studentów np. z klas mundurowych, z prawa i administracji itp.
    No ale jestem świadomy że to czas i pieniądze.

  • Marcin Wilkos

    Cel jak najbardziej słuszny, ale odradzam jakikolwiek kontakt w tej sprawie z ministerstwami, zwłaszcza z MSW. W najlepszym wypadku zignorują, a w pesymistycznym scenariuszu mogą wydać komendantom powiatowym zakaz. Jedyna sensowna droga to MON, ale tutaj też ciężko będzie się przebić przez beton. Myślę, że najskuteczniej można uderzyć do dowództwa WOT. Myślę, że propagowanie strzelectwa sportowego wśród żołnierzy rezerwy ma największy sens. Oczywiście warto to rozszerzyć na wszystkie rodzaje wojsk i korpusy osobowe. Radzę na początek spróbować zorganizować taki warsztat w najbliższej Panu jednostce, pogadać z dowodzcą czy da zgodę. Policji bym nie zaczepiał dopóki nie uda się w wojsku.

  • Andrzej Turczyn

    Może to i racja, że po pierwsze mnie oleją, a po drugie lepiej robić zamieszanie informacyjne. Dobrze, że napisałem ten wpis. Nieco inaczej zacząłem patrzeć na ten pomysł. Dzięki za komentarze.

    • sz p

      Proszę o doinformowanie. Mundurowy jest zwolniony gdy jest zatrudniony, ale co potem? Czy pozwolenie kolekcjonerskie, które uzyskał tanią ścieżką, zachowuje do końca życia? Czy raczej z chwilą przejścia na emeryturę musi robić od nowa, ścieżką zwykłego cywila?

      • Filip Zawadzki

        zachowuje

  • Irvina

    Nie tędy droga – po pierwsze – już dziś działają stowarzyszenia kolekcjonerskie/strzelectwa sportowego utworzone przez i dla mundurowych, po drugie – zdziwić się można jak wielu, spośród funkcjonariuszy/żołnierzy, nie chce mieć broni w domu -> zmiany w trybie pilnym wymagają przepisy dotyczące możliwości użycia/wykorzystania broni palnej przez funkcjonariusza/żołnierza po godzinach służby – oczywiście w celu ustawowym i odpowiedzialności materialnej funkcjonariusza/żołnierza.

    • Jan Kowalski

      Widzę, Irwina ma dostęp do danych, no, no mundurowi nie chcą mieć broni? 🙂
      Dobra robota.

  • sz p

    A ja wcale nie jestem tak od razu sceptyczny jak Wy. Idea interesująca, lecz jest nakreślona bardzo ogólnie więc na początek pytanie: Co miałoby być w tych listach do MSWiA i MON?
    Jeśli propozycja, że będziemy uczyć lawirowania w przepisach, to rzeczywiście dziwnie to wypada.

    Ale może tak: Fundacja jest orędownikiem posiadania przez mundurowych broni palnej także poza służbą ( nie tylko służbowej, także i prywatnej, także i po odejściu ze służby ), w przekonaniu że jest to konieczne dla podniesienia bezpieczeństwa państwa. I w związku z tym fundacja postuluje o wprowadzenie przepisów na mocy których mundurowi będą mogli w każdej chwili z mocy prawa nosić broń służbową i prywatną (otrzymując bezterminowe pozwolenie na prywatną bp na podstawie samego zatrudnienia w służbie). Jednocześnie, niezależnie od kwestii proponowanej zmiany przepisów, fundacja zgłasza chęć współpracy z ministerstwem i proponuje zorganizowanie serii szkoleń dotyczących broni palnej, zwłaszcza tam, gdzie szkolenia ze względu na brak środków są prowadzone w bardzo ograniczonym zakresie.

    To jest przecież niedopuszczalne żeby policjant na służbie nosił nieprzeładowaną broń – bo strach, że przeładowana jest niebezpieczna.

  • Jan Kowalski

    Słuszne jak najbardziej i to na CITO !
    https://www.youtube.com/watch?v=LvWv2pMTnHY

  • Pingback: Naczelnik od cyberprzestępczości w KWP w Łodzi strzela "bezpiecznie" w gabinecie | Andrzej Turczyn()

  • wroclawianin

    Ciekawy pomysł. Wprawdzie niby lepiej dać wędkę niż rybę, ale to przy założeniu, że komuś się będzie chciało łowić. Jednak zdecydowanie łatwiej znaleźć chętnego na rybę — czyli już gotowe, zrobione, działające.

    Łażenie z papierami zajmuje cenne chwile w życiu. Czasem lepiej to outsource’ować do wyspecjalizowanych podmiotów, jak Braterstwo.eu 🙂

  • kolekcjoner1911

    Przede wszystkim trzeba spowodować wycofanie z obiegu prawnego pewnego GNIOTA, a mianowicie samowolnej interpretacji art. 16 ust. 2 wydanej przez p. Działoszyńskiego, bo to stanowi główną przeszkodę w uzyskiwaniu pozwoleń na broń przez mundurówkę. Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że w przeciwieństwie do policji Żandarmeria Wojskowa podchodzi do tematu pozwoleń dużo bardziej zdroworozsądkowo. Patrząc na poziom ignorancji MSWiA raczej wątpię żeby cokolwiek się z nimi dało zrobić. Nie wiem co się musi stać żeby Ministrowie Błaszczak i Zieliński zrozumieli co się wokół nich dzieje i co trzeba zrobić żeby było normalnie.

  • Andrzej Kołodziejski

    Panie Andrzeju proszę jeszcze napisać do Ministerstwa Sprawiedliwości funkcjonariusz Służby Więziennej jest ponad 27 tyś. 👮